Forum

Asystent AI
Korespondencje herm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Korespondencje hermetyczne - czy wszystko odpowiada wszystkiemu?

Strona 2 / 3

Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

mozna wyjasnic prostrze? bo nie wiem czy dobrze rozumiem - jezeli robie numerologie dla osoby i wychodzi jej mocna 7, to czy mam patrzec tez na Wenus i te kolory zielone o ktorych pisala Kornelka? tzn. czy to wtedy zawsze razem chodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Ines81 nie do końca, tutaj jest ważna różnica. Siódemka w numerologii jest zazwyczaj kojarzona z Neptunem albo Księżycem, zależnie od systemu, nie z Wenus. Wenus to szóstka albo siódemka w różnych tradycjach i właśnie dlatego warto sprawdzić, który system stosujesz, zanim zaczniesz łączyć korespondencje między numerologią a astrologią, bo tu tabele się różnią.


Odpowiedz
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Kornelka o rany, a skad mam wiedziec ktory system jest 'ten wlasciwy'? bo juz widzialam ze chaldejski ma inne przypisania niz pitagorejski i teraz nie wiem ktorym sie kierowac przy laceniu z astro


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest coś, z czym długo miałam problem przy łączeniu astrologii z innymi systemami. W końcu doszłam do wniosku, że ważniejsza od wyboru systemu jest jego wewnętrzna spójność. Jeśli pracujesz pitagorejsko, to całą resztę też staraj się dobierać do tego nurtu. Mieszanie przypisań z różnych tradycji bez znajomości ich logiki wewnętrznej to najczęstszy błąd.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Paprotka to jest konkretna rada, ale chcę doprecyzować jedno - ta spójność nie musi być doktrynalna. Możesz pracować własnym systemem korespondencji, o ile jesteś konsekwentny. Widziałem praktykantów, którzy budowali własne tabele i działały, bo byli spójni wewnętrznie. To, co nie działa, to przypadkowe skoki między systemami bez świadomości, że skaczesz.


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Edzio.ka ale jak ktoś buduje własny system, to skąd wie, że nie wymyśla czegoś zupełnie od nowa, co nie ma związku z tymi pierwotnymi korespondencjami? Czy wtedy to jeszcze jest hermetyzm, czy już coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To mnie też zastanawia. Bo w snach zdarza mi się, że symbole mają inne znaczenie niż 'podręcznikowe' i te własne znaczenia są mocniejsze, bardziej żywe. Ale nie wiem, czy to znaczy, że mam swój system, czy że doświadczam czegoś pod systemem, jakiejś warstwy wcześniejszej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Wieszczka to jest ciekawe rozróżnienie. Hermetyści powiedzieliby pewnie, że korespondencje podręcznikowe są próbą skodyfikowania czegoś, co istnieje na głębszym poziomie. Twój sen może trafiać bezpośrednio na ten poziom, omijając kod. Ale wtedy nie da się tego przekazać innej osobie bez jej własnego doświadczenia.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Czarek czyli hermetyzm jest z założenia nie do przekazania w pełni? Bo to brzmi trochę jakby każdy musiał wynaleźć koło od nowa.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Jagusieńka nie do przekazania bez praktyki, to różnica. Tekst i nauka dają mapę. Ale mapa to nie teren. Dlatego tradycje hermetyczne miały zawsze dwa poziomy - ten pisany i ten, który przekazywało się w bezpośrednim kontakcie, przez inicjację albo wspólną pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie które może być głupie - jeśli każdy może mieć swój system i każdy może trafić na korespondencje intuicyjnie, to po co w ogóle uczyć się tego co Ficino czy kabaliści skodyfikowali? Czy to nie jest tylko ich subiektywny zapis?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Teofilka83 to nie jest głupie pytanie, to jest pytanie, które dzieli praktyków od dłuższego czasu. Jedna odpowiedź brzmi: te systemy przetrwały i były testowane przez setki lat przez wielu różnych ludzi w różnych kontekstach, więc mają skumulowaną mądrość, która jest cenna. Ale to nie jest to samo co twierdzenie, że są jedynym możliwym zapisem tej struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wchodzę w tę rozmowę bo mam konkretny problem z tym co tu piszecie. Pracuję z afirmacjami od jakiegoś czasu i ktoś mi powiedział, że powinienem je robić w godzinach planetarnych dopasowanych do intencji. Zrobiłem to kilka razy i nie wiem, czy to ma sens, czy jestem po prostu bardziej skupiony, bo mam poczucie, że 'robię to dobrze'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Maurycy a pamiętasz, które godziny planetarne dobierałeś do jakich intencji? Bo jeśli chodzi o skupienie i sprawy osobiste, to Słońce i Merkury mają różne zastosowania i warto wiedzieć, do czego celowałeś, żeby powiedzieć coś sensownego.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słońce dobierałem do rzeczy związanych z pewnością siebie i widocznością, bo gdzieś przeczytałem, że to planeta ego i siły. Merkury to dawałem do afirmacji o komunikacji i pracy umysłowej. Ale teraz jak to piszę, to nie wiem, skąd ta zasada pochodzi - może to właśnie jest jakiś skrót korespondencyjny, który ktoś kiedyś ustalił?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Maurycy to jest bardzo klasyczne przypisanie i faktycznie wywodzi się bezpośrednio z hermetycznego systemu planet. Słońce i pewność siebie to jedno z centralnych skojarzeń już od czasów Ficina. Ale mam pytanie - czy przy tych afirmacjach dobierałeś też coś innego, jakiś kolor, kamień, zapach? Bo sama godzina planetarna to jeden element, a korespondencje działają warstwowo.


Odpowiedz
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Kornelka nie, tylko godzinę. Nie wiedziałem, że to się warstwiowo sumuje. Myślałem, że wystarczy jedna rzecz z systemu i już masz tę korespondencję.


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Maurycy to jest jeden z częstszych błędów w praktyce. Jedna korespondencja to trochę jak jeden ton muzyczny zamiast akordu. Nie jest źle, ale też nie ma tej głębi. Jeśli chcesz pracować ze Słońcem, to godzina słoneczna, złoty lub żółty kolor, może cytryn albo bursztyn, ewentualnie zapach kadzidła lub miry - to razem tworzy coś, co hermetyści nazywali signum completum, czyli pełnym znakiem planety. Nie mówię, że musisz wszystkiego naraz, ale warto wiedzieć, że opcje są.


Odpowiedz
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Edzio.ka a skąd mam wiedzieć, które kamienie są dla których planet? Bo widziałam różne listy i są sprzeczne. Cytryn pojawia się przy Słońcu, ale też przy Merkurym w jednym kompendium, które czytałam.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Topielica_77 to jest dokładnie ten sam problem, który miałam z łączeniem astrologii i litoterapii. Sprzeczności między listami to częściowo kwestia tradycji, a częściowo to, że różne właściwości kamienia przypisywano różnym planetom w zależności od tego, który aspekt kamienia był na pierwszym planie - kolor, twardość, przejrzystość. Cytryn jest żółty, stąd Słońce, ale jest też przejrzysty i mentalny, stąd Merkury. Obie korespondencje są 'prawdziwe' w swoich systemach.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

To co Paprotka pisze jest ważne. Kamień ma wiele warstw i różne tradycje 'wchodziły' w niego przez inne drzwi. Jeśli interesuje cię korespondencja słoneczna, to patrz przede wszystkim na kolor i ciepło - bursztyn, tygrysie oko, złoty topaz. Jeśli chcesz Merkurego, to idź w przejrzystość i mentalność - kryształ górski, apatyt, zielony fluoryt. Pytanie do Topielicy - do czego chciałaś użyć korespondencji? Bo to powinno wyznaczać kierunek, nie lista.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Crystaline do skupienia uwagi przy medytacji, chciałam żeby mniej mi odpływały myśli. To co piszesz o Merkurym i przejrzystości brzmi sensownie, ale nie rozumiem, czemu fluoryt jest 'mentalny' - to chyba nie jest coś, co wynika z wyglądu tak prosto jak żółty kolor Słońca?


Odpowiedz
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Topielica_77 racja, to jest głębsza warstwa korespondencji. Fluoryt ma regularną strukturę krystaliczną, wyjątkowo geometryczną, i to przypisano Merkuremu jako planecie porządku, logiki i struktury myślenia. Kolor też jest tu wtórny - zielone i fioletowe odmiany mają inne priorytety. To jest właśnie ta wielowarstwowość, o której mówiłam - korespondencja przez formę, nie tylko przez barwę.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że przerywam wątek o kamieniach, ale mam pytanie które jakoś nie mogę przestać sobie zadawać od kilku postów wcześniej. Jak ktoś ustalał te pierwotne korespondencje? Ktoś siedział i myślał 'Słońce jest złote, więc złoty topaz' i to wystarczyło, żeby przez wieki ludzie traktowali to poważnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Wikusia76 to pytanie ma kilka możliwych odpowiedzi i żadna nie jest pełna. Jedna tradycja mówi, że korespondencje były odkrywane przez bezpośrednie doświadczenie - medytacja, rytuał, obserwacja. Druga - że część z nich to rzeczywiście logika analogii, złote do złotego. Ale jest też trzecia opcja, którą hermetyści traktowali serio: że świat ma strukturę, w której te związki są realne i można je odczytać. Pytanie, w którą odpowiedź wierzysz, zmienia to, jak pracujesz z całym systemem.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Czarek ta trzecia opcja brzmi jak najbardziej interesująco, ale też najmniej sprawdzalnie. Mam na myśli - jak to miałoby działać? Że Słońce i złoto są połączone, bo świat ma taką strukturę, to znaczy co konkretnie?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Jagusieńka hermetyści opisywaliby to tak, że plan materialny jest odbiciem planu wyższego. Planety to nie tylko ciała niebieskie, to zasady, energie, archetypy. Złoto 'wyraża' tę samą zasadę co Słońce - trwałość, centralne miejsce, czystość bez korozji, energię życiową. Korespondencja nie jest umowna, tylko odkryta, bo oba fenomeny emanują z tego samego źródła. Czy to sprawdzalne? W sensie naukowym nie. Ale to nie jest system, który chce być sprawdzalny naukowo.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam od dłuższego czasu i wróciłam do tego co napisała Klimcia kilka postów wyżej o skumulowanej mądrości tradycji. Mam wrażenie, że to argument trochę kolisty - system jest wiarygodny, bo przetrwał, przetrwał, bo był stosowany, był stosowany, bo wyglądał wiarygodnie. Jak wychodzimy z tego koła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Teofilka83 nie wychodzimy przez logikę, wychodzimy przez praktykę. Coś albo działa w twojej pracy, albo nie. To jest jedyne kryterium weryfikacji dostępne w tych systemach. Argument o przetrwaniu to nie jest dowód prawdziwości, to jest argument za tym, że warto zacząć od sprawdzonego punktu startowego zamiast od zera. Nikt nie każe ci wierzyć na słowo - hermetyzm zawsze zapraszał do eksperymentu.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do korespondencji w praktyce, bo to co mówi Klimcia o eksperymencie jest dla mnie ważne w tarocie. Kiedy układam spread i patrzę na karty przez pryzmat korespondencji planetarnych, to czytanie ma inną jakość - bardziej warstwowe, jakby miało głębię. Ale nie wiem, czy to dlatego, że system 'działa', czy dlatego, że mój umysł dostaje dodatkową strukturę i sam ją wypełnia. Czy da się to w ogóle rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Sasankaa ja się zastanawiam, czy to rozróżnienie w ogóle jest konieczne. W tarocie korespondencje są wpieczone w ilustracje, kolory, numerację - Złota Świt cały system zbudował na tym. Jak ciągnie kartę, która ma w sobie Marsa i czyta sytuację przez Mars, to dostaje konkretny język. Czy to 'jest prawdziwe' czy to 'dobra soczewka' - może to jest to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 228
Rozpoczynający temat
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Interesujące, że rozmowa zeszła na pytanie o to, czy korespondencje są odkryte czy skonstruowane, bo to jest dla mnie rdzeń całego tematu. Pracuję z numerologią od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że system korespondencji jest jak sieć - możesz wejść w nią przez dowolny węzeł i dotrzeć do reszty. Wchodzę przez liczbę, dochodzę do planety, od planety do koloru, od koloru do emocji, od emocji z powrotem do liczby. Czy to znaczy, że sieć jest realna, czy że mój umysł jest dobry w tworzeniu pętli?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Pyromanta opisuje jako sieć, bardzo przypomina mi strukturę snów. Nie chodzi o to, że śnię o liczbach i planetach, ale o to, że symbole w snach też tworzą takie pętle - jeden symbol otwiera drugi, który otwiera trzeci i wraca do pierwszego. Zastanawiam się, czy hermetyczna sieć korespondencji i logika snu to może nie jest ten sam rodzaj struktury, tylko jeden jest świadomy i skodyfikowany, a drugi spontaniczny.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

przepraszam ze sie wtrece ale chce sie upewnic czy dobrze rozumiem - czyli jak robie numerologie i wychodzi mi 6 dla jakiejs osoby, to przez te korespondencje moge sie tez odniesc do Wenus i np. powiedziec co o relacjach tej osoby? czy to nie jest juz interpretacja za daleko idaca na podstawie jednej cyfry?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

ok wiec rozumiem ze tak, ze 6 to Wenus i relacje i to sie laczy? ale jak to potem stoswowac przy czytaniu? bo musze powiedziec cos konkretnego o tej osobie a nie tylko 'wenus wiec relacje' - to chyba za malo?


Odpowiedz
Wpisy: 228
Rozpoczynający temat
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chodzi, że system korespondencji daje ci więcej niż jedno słowo klucz. Kiedy masz 6 i Wenus, masz od razu dostęp do całej siatki - kolor zielony i różowy, miedziane przedmioty, piątek, symetria, poczucie proporcji, zmysłowość, ale też tendencja do unikania konfliktu za wszelką cenę. To jest cały portret, nie tylko 'relacje'.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

okej ale skad mam wiedziec ktore z tych rzeczy sa wazne dla tej konkretnej osoby? bo jak mi wychodzi 6 to wszystko z tej listy naraz czy wybieram cos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Ines81 to jest dobre pytanie i sama się z tym długo mierzyłam. W praktyce patrzysz na kontekst pytania - jeśli ktoś pyta o pracę, to z tej samej siatki Wenus weźmiesz raczej współpracę, harmonię w zespole, niż zmysłowość. Korespondencje to zestaw możliwości, nie instrukcja do odczytania po kolei.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale właśnie - jak to działa z tym kontekstem? Bo wcześniej Klimcia pisała, że korespondencje odkrywamy przez praktykę, a nie przez logikę. Ale to co Kornelka opisuje brzmi bardzo logicznie - patrzę na pytanie, wybieram odpowiednią warstwę. Gdzie tu jest to 'odkrywanie' o którym była mowa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Wikusia76 nie wykluczają się. Logika to wejście w system, a odkrycie zaczyna się, kiedy zaczniesz dostrzegać korespondencje, których nie szukałaś. Kiedy siedzisz z cyfrą 6 i nagle rozumiesz coś o tej osobie, czego nie dało się wydedukować - to już nie jest samo rozumowanie.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Klimcia ale to jest trochę jak wróżenie z fusów, nie? Mówisz 'dostrzegasz korespondencje których nie szukałaś' - to skąd wiesz, że to nie jest po prostu twój własny skojarzeniowy automat, który dopasowuje wzorce bo mózg tak ma?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Jagusieńka może i jest jak mózg dopasowujący wzorce. Pytanie, czy to wyklucza, że system coś oddaje. Może właśnie dlatego te systemy działają - bo trafiają w to, jak umysł już przetwarza rzeczywistość. To nie jest argument przeciw hermetyzmowi, to jest pytanie o naturę samego mapowania.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie między 'mózg dopasowuje' a 'system działa' jest dla mnie ciekawe w kontekście run. Kiedy ciągnę runę Sowulo i czytam przez korespondencje słoneczne, to nie jestem pewien, czy Sowulo 'jest' Słońcem, czy hermetyczna siódma planeta po prostu nakłada na tę runę dodatkowy słownik. I to mi nie przeszkadza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Czarek to ciekawe, że nie przeszkadza - bo mnie przez długi czas to blokowało w tarocie. Czułam, że albo korespondencje są 'prawdziwe' i pracuję z nimi poważnie, albo są sposóbm interpretacyjnym i trochę się bawię. A potem przestałam to rozróżniać i czytania wyszły lepiej.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Sasankaa ja mam dokładnie odwrotnie - jak mi ktoś mówi, że to tylko słownik interpretacyjny, to mi się rozsypuje koncentracja przy czytaniu. Potrzebuję jakiegoś poczucia, że te połączenia są realne, żeby w ogóle 'wejść' w czytanie. Nie wiem, czy to problem z moją techniką czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale coś mi tu nie gra. Sasankaa mówi, że lepiej jej wyszło jak przestała rozróżniać, Natalie mówi, że potrzebuje poczucia realności. Obie mówią o czymś innym, a wychodzi im podobny wniosek - skupienie. Może korespondencje po prostu są dobrym systemem skupiania uwagi i to już wystarczy, żeby działały?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Teofilka83 to jest dokładnie jeden z argumentów za ich użytecznością, ale nie jedyny. W pracy z czakrami widzę coś innego - korespondencje kolorów, dźwięków i organów nie są tylko skupieniem uwagi. Kiedy robię wizualizację z właściwym kolorem i tonem, efekty w ciele są mierzalne. Przynajmniej dla mnie i dla osób, z którymi pracuję.


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Edzio.ka to rozumiem, ale właśnie tu mam wątpliwość - jak odróżnić efekt korespondencji od efektu placebo skupienia? Nie pytam złośliwie, naprawdę chcę wiedzieć, bo sama korzystam z wizualizacji i nie wiem, co tak naprawdę robię.


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Teofilka83 szczerze? Nie wiem, czy da się to rozróżnić od wewnątrz. Ale mam takie doświadczenia, gdzie efekt pojawił się zanim świadomie wiedziałem, że danej korespondencji używam - i to mnie bardziej przekonuje niż jakiekolwiek świadome skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ten wątek o efektach przed świadomym użyciem przypomina mi coś ze snów. Miewam sny, w których pojawiają się bardzo konkretne symbole - kolory, liczby, metale - i dopiero po czasie rozpoznaję je w hermetycznych listach korespondencji. Jakby coś stosowało ten system przede mną, bez mojej zgody.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Wieszczka to jest coś, o czym Jung pisał przy archetypach - że pewne struktury symboliczne wyprzedzają świadome uczenie się. Zastanawiam się, czy hermetyczne korespondencje nie są po prostu zapisem tych samych struktur, które i tak są gdzieś w podświadomości.


Odpowiedz
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Paprotka ale jeśli to jest coś w podświadomości, to po co w ogóle uczyć się list korespondencji? Skoro już to 'wiem' bez uczenia?


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Maurycy bo świadoma mapa ułatwia dostęp. Bez mapy możesz intuicyjnie czuć, że Jowisz i purpura jakoś do siebie pasują, ale z mapą wiesz, że możesz to skierować na pracę z rozszerzaniem możliwości, z obfitością, z autorytetem. Intuicja daje sygnał, system daje język.


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Paprotka to jest bardzo fajnie powiedziane z tą mapą i językiem, dziękuję! Mam pytanie trochę z innej strony - rozmawialiśmy dużo o planetach i liczbach, ale zasada 'jak na górze tak na dole' działa też dla zodiaku? Czyli np. Baran i Mars to jedna korespondencja, czy to osobne warstwy?


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Kosma66 tak, Baran i Mars to jedna korespondencja, ale tu robi się ciekawie, bo Mars jako planeta ma swoje przypisania hermetyczne, a Baran jako znak zodiakalny ma trochę inne akcenty. Na przykład Mars ogólnie to siła, konflikt, żelazo, czerwień - ale Baran dodaje do tego inicjację, wiosnę, pierwszy oddech cyklu. Przynajmniej tak to rozumiem w praktyce, że znak zodiakalny to jakby Mars widziany przez konkretną soczewkę pory roku i archetypu.


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Paprotka oooh, to jest bardzo pomocne rozróżnienie, dziękuję! Ale mam od razu następne pytanie - jak to działa ze znakami, które mają dwa władcy? Bo Skorpion ma Marsa i Plutona, a Ryby mają Jowisza i Neptuna. Czy to znaczy, że korespondencje się nakładają, czy kłócą?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Kosma66 to zależy, z którego systemu korespondencji korzystasz. Klasyczny hermetyzm nie znał Plutona ani Neptuna - one weszły do astrologii dopiero po odkryciu tych planet. Więc starsze listy korespondencji, te z Corpus Hermeticum czy z tradycji kabalistycznej, po prostu ich nie mają. Jak pracujesz ze starym systemem, to Skorpion jest tylko Marsa i basta. A nowoczesna astrologia esotheryczna próbuje to zintegrować, ale to już inna bajka.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Czarek czyli jak odkryjemy jutro nową planetę, to będziemy musieli przepisać wszystkie listy korespondencji? Serio pytam, bo to brzmi jakby cały system był zawsze w budowie i nigdy nie był zamknięty.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Jagusieńka i właściwie dlaczego miałoby być inaczej? Tradycje hermetyczne zawsze były żywe, nie skamieliną. Kiedy odkryto Urana, astrologowie ezoteryczni stopniowo przypisali mu Wodnika, bo coś w tym znaku 'domagało się' nowego wymiaru - rewolucja, zerwanie, elektryczność. To nie było arbitralne dopisanie, tylko rozpoznanie, że stary system był niepełny.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Trochę mi tu zawirowano w głowie. Czyli te korespondencje, które są w podręcznikach, to nie są jakieś prawdy objawione raz na zawsze, tylko... propozycje, które były poprawiane przez wieki? Jak to odróżnić od tego, że ktoś po prostu wymyślił że Uran pasuje do Wodnika bo mu się tak skojarzyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Wikusia76 to jest pytanie, które wraca w każdej poważnej rozmowie o hermetyzmie. Moim zdaniem kryterium jest spójność wewnętrzna i użyteczność praktyczna - czy ta korespondencja trzyma się razem z resztą systemu i czy coś daje w praktyce. Ale przyznam, że to nie jest twarde kryterium i każdy może tu wyciągnąć własną granicę.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja chcę wrócić do tego co mówił Edzio.ka o efektach przed świadomym użyciem korespondencji. Bo to mi nie daje spokoju. Jeśli ktoś nie wiedział, że używa danej korespondencji, a efekt był, to jak to w ogóle zinterpretować? Czy system działa bez świadomego operatora?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Teofilka83 to jest dokładnie to, co mnie samego zastanawia. Moje doświadczenie było takie - robiłem rytuał z kamieniem, który miałem od dawna, nie wiedząc jeszcze, że jest przypisany do konkretnej planety w hermetyce. Dowiedziałem się o tej korespondencji dopiero potem, czytając Agryppę. I efekty pokrywały się z tym, co ta planeta 'powinna' robić. Nie wiem, jak to wyjaśnić, ale to mnie skłania do myślenia, że coś tu jest poza samą intencją.


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Edzio.ka który kamień i która planeta, jeśli mogę zapytać? Nie z ciekawości plotkarskiej, tylko żeby móc to jakoś zweryfikować z własnych doświadczeń.


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Sasankaa tygrysie oko i Słońce. Agrryppa przypisuje je Słońcu, ja używałem go w czasie, kiedy potrzebowałem odbudować pewność siebie po trudnym okresie - i szło. Potem odkryłem korespondencję i coś mi kliknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Tygrysie oko i Słońce to jest akurat jedna z bardziej spójnych korespondencji mineralogicznych - ciepłe, złociste, ta charakterystyczna optykalność przypominająca oko słoneczne. Ale właśnie tu mam pytanie do Edzio.ka i do wątku ogólnie - czy w hermetycznych korespondencjach kamieni chodzi o właściwości fizyczne, czyli kolor, połysk, twardość, czy o coś innego? Bo to by wyjaśniało, dlaczego niektóre korespondencje są tak stare i tak stabilne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Crystaline wydaje mi się, że właściwości fizyczne to było wyjście do korespondencji, ale nie cała treść. Mam w notatkach, że Paracelzus patrzył na właściwości morfologiczne roślin - kształt liścia podobny do organu, który leczy. To jest ta sama logika co kolor i planeta. Ale potem to nabierało głębszych warstw przez analogię funkcjonalną, nie tylko wizualną.


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Kornelka o Paracelsusie to słyszałam, to się chyba nazywa doktryna sygnatur? Czy to jest ta sama zasada co hermetyczne korespondencje, czy coś innego?


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Wikusia76 to jest pokrewne, bo doktryna sygnatur wyrosła z tego samego gruntu co hermetyzm - makrokosmos i mikrokosmos, wszystko jest ze sobą powiązane przez podobieństwo. Ale doktryna sygnatur koncentrowała się na relacji między rośliną a ciałem ludzkim, hermetyczne korespondencje są szersze - obejmują planety, liczby, kolory, metale, anioły, cały pionowy przekrój rzeczywistości. Można powiedzieć, że doktryna sygnatur to jeden poziom tej samej siatki.


Odpowiedz
Wpisy: 228
Rozpoczynający temat
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

To mi się podoba, że wyszliśmy do Paracelzusa, bo to otwiera coś, o czym chciałem powiedzieć od początku tego wątku. Zasada 'jak na górze tak na dole' nie jest tylko poetycka - ona implikuje, że każda rzecz na każdym poziomie istnienia ma swój odpowiednik na każdym innym poziomie. To znaczy, że korespondencje nie są listami, które ktoś ułożył dla wygody, tylko odwzorowaniem realnej struktury. Pytanie, które mnie tutaj gryzie, to czy ta struktura jest odkrywana, czy konstruowana przez umysł.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@maurycy)
Połączone: 9 miesięcy temu

a czy to się da w ogóle rozstrzygnąć? Mam wrażenie, że tę samą wątpliwość mieliśmy przy mózgu dopasowującym wzorce kilkanaście postów temu i skończyło się na tym, że może i jedno i drugie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@ines81)
Połączone: 8 miesięcy temu

mam pytanie troche z boku ale chce sie upewnic - jak np w numerologii mam ze szostka to wenus, a w astrologii wedyjskiej wenus ma troche inne korespondencje niz zachodniej, to znaczy ze te systemy sie kłocą czy oba moga byc prawdziwe jednoczesnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Ines81 to jest bardzo konkretne pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Myślę, że to zależy od tego, czy traktujesz korespondencje jako opis tej samej rzeczywistości w różnych językach, czy jako osobne, zamknięte systemy. Jeśli to drugie, to nie kłócą się, bo każdy działa wewnątrz własnej logiki. Jeśli to pierwsze - no to rzeczywiście, masz problem, bo nie mogą oba mieć racji w tym samym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale to jest trochę wyjście awaryjne, nie? Powiedzieć 'każdy system działa wewnątrz własnej logiki' to można powiedzieć o czymkolwiek i to nic nie wyjaśnia. Mnie interesuje czy te korespondencje coś opisują, co jest prawdziwe niezależnie od systemu, czy nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Jagusieńka to nie jest wyjście awaryjne, to jest pytanie o ontologię systemu. Czy korespondencje są odkrywane czy tworzone? Bo jeśli odkrywane, to muszą być prawdziwe niezależnie od systemu. Jeśli tworzone, to mogą być spójne wewnętrznie i użyteczne, ale nie roszczą sobie prawa do bycia jedyną mapą. Pytanie brzmi: której odpowiedzi szukasz?


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Czarek no właśnie tego nie wiem i dlatego pytam. Bo jeśli to jest mapa a nie terytorium, to rozumiem. Ale wtedy jak ta mapa 'działa' w rytuałach, o których mówił Edzio.ka? Mapa chyba nie może sama z siebie powodować efektów.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: