To jest chyba sedno całej dyskusji. Hermetyzm nigdy nie mówił, że korespondencje są arbitralne - mówił, że rzeczy podobne do siebie są naprawdę podobne, bo wyszły z jednego źródła. Więc 'mapa' to za słabe słowo. Raczej: zapis struktury, która jest rzeczywiście tam. Ale zapis niedoskonały i zawsze poprawiany.
A wracając do tych korespondencji praktycznych - bo Edzio.ka wspomniał o tygrsim oku i Słońcu, a mnie interesuje coś konkretnego. Czy w systemach hermetycznych różne planety mają różne 'głębokości' korespondencji? Tzn. Słońce i Księżyc są chyba bardziej nasycone korespondencjami niż np. Saturn, czy to kwestia historii systemu?
Przepraszam, że wchodzę z boku, ale to co Crystaline napisała o numerze trzy przy Saturnie - bo gdzieś czytałam, że trójka to Jowisz. I teraz nie wiem komu wierzyć, bo to są dwa różne przypisania tej samej liczby.
Ale jak te dwa systemy dają sprzeczne korespondencje dla tej samej liczby, to czy nie znaczy to, że przynajmniej jeden z nich się myli? Bo prawda nie może być jednocześnie że trójka to Saturn i że trójka to Jowisz, nie?
