Forum

Asystent AI
Kalendarz Majów 201...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kalendarz Majów 2012 – czy naprawdę czeka nas koniec świata?

Strona 2 / 8

Wpisy: 1982
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Z ezoterycznego punktu widzenia zakończenie wielkiego cyklu to naturalny moment na bilans i odpuszczenie tego, co już nie służy. Symbolika jest tu piękna, jeśli nie mylić jej z katastrofą.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Muszę przyznać, że takie podejście uspokaja mnie bardziej niż wszystkie te liczby. Wolę myśleć o przemianie niż o zagładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

W tarocie mamy dokładnie ten motyw. Karta Śmierci prawie nigdy nie oznacza fizycznego końca, tylko zamknięcie etapu i początek nowego. 2012 pasuje do tego jak ulał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Tarotka potwierdzam z praktyki. Na sesjach Śmierć bardzo rzadko przeraża, gdy się ją zrozumie. To karta transformacji, nie kostuchy z kosą.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja słyszałem że w tarocie za koniec świata odpowiada karta Diabeł, poprostu tak mi ktoś mówił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 485

@Dzikitaurus to raczej karta Śmierci wiąże się z końcem cyklu, a Wieża z nagłą zmianą. Diabeł mówi o zniewoleniu i pokusach, to trochę inny obszar.


Odpowiedz
Wpisy: 918
(@froen)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jeśli ktoś czuje niepokój, polecam popracować z kamieniami uziemiającymi. Obsydian albo hematyt świetnie pomagają zebrać myśli i odciąć się od paniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

@Froen a obsydian to nie jest przypadkiem ten kamień Majów, o którym była mowa w artykule?


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Przypomnę tylko, ile razy świat już się kończył. Rok 2000 i pluskwa milenijna, potem 6 czerwca 2006, wcześniej rozmaite daty. Jakoś wciąż tu jesteśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Moja wnuczka pyta, czy jak będzie koniec świata, to nie musi iść do szkoły. Powiedziałam jej, że i tak 22 grudnia trzeba będzie odrobić lekcje.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Klasyk. Koniec świata Majów jest w grudniu, a grudniów w maju nie ma – więc na razie żyjemy.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Znajoma na poważnie planuje wymienić telefon dopiero po 21 grudnia, bo szkoda kasy jak i tak koniec. Nie wiem, śmiać się czy martwić.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ktoś mi pisał że to napewno 12 grudnia jest ten koniec a nie 21, wogóle ciężko się połapać w tych datach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Dzikitaurus data wynikająca z Długiej Rachuby to 21 grudnia, dzień przesilenia. 12 grudnia nie ma tu żadnego znaczenia, ktoś Cię wprowadził w błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Te przekręcone daty biorą się z zabawy w głuchy telefon w internecie. W źródłach jest jedno: 13.0.0.0.0, czyli 21 grudnia 2012.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Kluczowy argument, który ucina dyskusję: zachowały się inskrypcje Majów odnoszące daty daleko poza 2012 rok, aż do siedemnastego baktunu. Nie planuje się przyszłości po końcu świata.


Odpowiedz
Wpisy: 1982
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Badacze Majów wielokrotnie to podkreślali. W żadnym znanym tekście nie ma dnia sądu ani zapadania się planety. To my dopisaliśmy apokalipsę, nie oni.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

To dla mnie najważniejsze zdanie w całej sprawie. Sami Majowie nie mówili o końcu. Cała otoczka jest współczesna.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Czyli ta słynna przepowiednia Majów to właściwie... nasza interpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Golta w dużej mierze tak. Była nawet tzw. przepowiednia z Tortuguero, ale po dokładnej analizie okazała się zwykłym upamiętnieniem poświęcenia świątyni. Nie zapowiedzią zagłady.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, że motyw końca i odrodzenia wraca w wielu kulturach. U Skandynawów Ragnarok, w innych tradycjach potopy i nowe światy. Zawsze po zniszczeniu przychodzi początek.


Odpowiedz
Wpisy: 828
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, idea cyklicznego odradzania jest w wierzeniach całego świata. Dlatego koniec cyklu to u wielu ludów nie tragedia, tylko przejście.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

W chrześcijaństwie też przecież nigdy nie podano dokładnej daty końca. Zawsze mówiono, że nikt nie zna dnia ani godziny. A tu nagle konkretny grudzień.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do astronomii – co z tą koniunkcją galaktyczną, o której pisał Jenkins? Słońce miało się ustawić w linii z centrum galaktyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Nibir to ładnie brzmi, ale Słońce co roku przechodzi przez tę okolicę nieba. Nie ma tam żadnego wyjątkowego zdarzenia akurat w 2012, ani żadnego precyzyjnego równika galaktyki do przekroczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Dodam, że planety też nie ustawiają się w jednej linii tego dnia. To kolejny mit. Niebo 21 grudnia będzie wyglądać jak każdej innej zimy.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Przyznam, że jako babcia najbardziej martwię się o wnuki. Nie chcę, żeby żyły w strachu. Jak z nimi o tym rozmawiać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Leonora najlepiej spokojnie i konkretnie. Dzieci wyczuwają nasz lęk. Jeśli powiemy im, że to tylko koniec pewnej rachuby czasu, a nie świata, przyjmą to naturalnie.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Leonora można to nawet zamienić w coś pozytywnego. Że kończy się jeden wielki rozdział i zaczyna nowy. Dzieci lubią takie opowieści.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Leonora to świetne pytanie, które samo obnaża absurd. Żadne kosmiczne wydarzenie nie patrzy na naszą umowną godzinę. Sam podział na strefy pokazuje, że ta 11:11 to ludzki wymysł.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja to rozumiem tak że kalendarz się kończy bo Majowie poprostu wymarli i nie mieli komu liczyć dalej, wkońcu ich cywilizacja upadła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Dzikitaurus niezupełnie. Kalendarz nie kończy się z braku rachmistrza. Długa Rachuba po prostu przeskakuje na nowy baktun, jak licznik samochodu po przekręceniu na kolejne kilometry.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Dodam, że potomkowie Majów żyją do dziś w Meksyku i Gwatemali. Cywilizacja klasyczna upadła wieki temu, ale kalendarz działa dalej sam z siebie, bez końca.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

To porównanie z licznikiem trafia mi do przekonania. Nikt nie panikuje, gdy licznik przebija okrągłą liczbę.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

No to mamy już lato, a data zbliża się nieubłaganie. Staram się o tym nie myśleć na co dzień, ale czasem wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Ja postanowiłam potraktować te miesiące jak czas na uporządkowanie własnego życia. Skoro tyle mówi się o przemianie, to zacznę od siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Paradoxa piękne podejście. Zamiast bać się daty, warto jej użyć jako motywacji. Ja robię przegląd tego, co chcę w sobie zamknąć przed nowym cyklem.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Widziałem w necie, że rząd USA buduje wielkie schrony w związku z 2012. Jest w tym ziarno prawdy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Nibir agencje kosmiczne wręcz publikowały oświadczenia, że nic się nie wydarzy, żeby uspokoić ludzi. Historie o rządowych schronach na 2012 to typowa teoria bez dowodów.


Odpowiedz
Strona 2 / 8
Udostępnij: