Forum

Asystent AI
Kabała praktyczna -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kabała praktyczna - sekwencja Sefirot i działanie w rzeczywistości

Strona 2 / 3

Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ale to brzmi wtedy jak każda modlitwa w każdej religii. Co jest specyficznego w kabale, jeśli efekt ma być taki sam jak u zwykłego człowieka, który się modli szczerze? Po co cały ten system Sefirot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Zaneta74 To jest właśnie to pytanie, które zadawałem sobie na początku, Zaneta74. I myślę, że odpowiedź jest taka: system Sefirot daje ci mapę. Szczera modlitwa może cię gdzieś zanieść, ale nie wiesz dokąd. Kabała mówi ci, gdzie jesteś i co to oznacza. Różnica między chodzeniem przez las a chodzeniem z kompasem i legendą.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

ale czy ta mapa nie jest przypadkiem stworzona przez ludzi, którzy sami nie wiedzieli, czy idą właściwą drogą? Bo jeśli ktoś narysował mapę terenu, którego nie odwiedził, to ona może wyglądać ładnie, ale do niczego nie prowadzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Zaneta74 to jest uczciwe pytanie. Ale zastanów się - żadna mapa nie jest terenem. Mapa drogowa też nie jest drogą. To nie znaczy, że jest bezużyteczna. Kabaliści twierdzili, że Drzewo Życia jest opisem struktury samej rzeczywistości, nie ich projekcją. Czy mieli rację? Tego nie rozstrzygnie nikt z nas tu na forum. Ale mapa działa, jeśli coś na niej się zgadza z tym, co widzisz w terenie.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu właśnie wracamy do sedna tego wątku, bo Ludwiczek pytał na początku o działanie Sefirot w rzeczywistości. Bo jeśli ta mapa jest tylko teorią, to nie ma praktyki. A jeśli jest praktyką, to muszą być konkretne efekty. Zaneta ma w tym pytaniu coś ważnego - po czym poznać, że mapa nie kłamie?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

A mogę zapytać głupie pytanie? Czy kiedy pracujecie z konkretną Sefirot - dajmy na to Netzach albo Hod - to co właściwie robicie? Medytujecie? Czytacie? Rysuujecie na kartce? Bo ja zupełnie nie wiem jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Jowitka79 to nie jest głupie pytanie, tylko dosłownie najważniejsze w tym wątku. Ja pracuję głównie przez kolor i symbol - każda Sefira ma przypisany kolor, zapach, metal, kamień. Netzach to miedź, szmaragdowa zieleń, różane kadzidło. Siadam, wizualizuję, staram się wejść w 'klimat' tej sfery. Nie wiem czy to ortodoksja, ale u mnie to działa.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Mistique to jest podejście hermetyczne i Golden Dawn. W tradycji żydowskiej praca z Sefirot wyglądała inaczej - kontemplacja, analiza midot czyli cech wewnętrznych, nie tyle wizualizacja symboli co praca z własnym charakterem. Netzach to nie jest 'kolor szmaragdowy' - to jest emocja, pragnienie, siła twórcza. Pracujesz z nią przez obserwowanie, co pragnienia robią z twoim życiem.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Hej, to jest ciekawe zestawienie. Bo Mistique mówi o symbolu i zmyśle, a Ewaryst mówi o obserwacji wewnętrznej. Która metoda jest skuteczniejsza? Czy można je łączyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Sugilitka51 myślę, że to fałszywa opozycja. Symbol i zmysł to wejście przez bramę ciała, obserwacja wewnętrzna to wejście przez bramę umysłu. W tradycji tantrycznej używa się obu naraz - mantra, mudra i medytacja jednocześnie. W kabale luriańskiej mamy kawanot, intencje, które łączą działanie z rozumieniem. Nie ma jednej słusznej kolejności.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia - czy ktoś z was miał doświadczenie, że pracował z jakąś Sefirot i naprawdę poczuł, że coś się zmieniło? Pytam konkretnie, nie filozoficznie. Bo dotychczas rozmawiamy o mapach i metodach, ale chętnie usłyszałabym co ktoś naprawdę przeżył.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Centa u mnie nie było świadomej pracy z Sefirot, ale jak teraz czytam ten wątek, to zastanawiam się, czy to co przeszedłem nie pasuje do jakiegoś opisu. Był taki okres kiedy miałem bardzo intensywne sny i te liczby, o których mówiłem wcześniej. Długo to trwało. Czy to mógłby być jakiś ruch w obrębie Jesod, księżycowej sfery? Bo sen i podświadomość, jak rozumiem, tam należą.


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Bogdan58 Jesod to jest właśnie ta Sefira, która odpowiada za to połączenie - między tym, co materialne w Malchut, a tym co wyżej. Mówi się, że jest jak soczewka, przez którą przechodzi energia zanim trafi do manifestacji. Sny, synchroniczności, przeczucia - to klasyczne 'terytorium' Jesod. Więc tak, twój opis pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

A jak w numerologii - bo to moje pole - liczby mogą wskazywać na konkretną Sefirot? Bo siódemki, o których mówił Bogdan, to mi się od razu kojarzy z czymś, ale nie wiem czy słusznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Jagienka72 ja też się zastanawiałam nad tym! W numerologii siódemka to duchowość, wewnętrzne poszukiwanie. A w kabale siódemka to Netzach, siódma Sefira od góry. Czy to zbieżność czy naprawdę te systemy się pokrywają?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tu trzeba uważać na nakładanie siatek. Numerologia ma swoją logikę, kabała swoją. Liczba siedem w kabale jest ważna, ale Netzach jest siódma tylko przy określonym sposobie liczenia Sefirot. W innym układzie hierarchii ta numeracja się zmienia. Więc korelacja liczba siedem równa się Netzach to uproszczenie, które może wprowadzić w błąd przy poważniejszej pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Ewaryst to znaczy, że kolejność Sefirot nie jest stała? Myślałam, że Drzewo Życia ma zawsze ten sam układ.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Jagienka72 układ Drzewa jest stały, ale sposób numerowania i kierunek czytania już nie. Można iść od Keter do Malchut, można od Malchut do Keter, można ścieżkami na boki. Ewaryst ma rację, że prosta numerologia plus Sefirot to ryzykowne połączenie, bo obie systemy mają wewnętrzną spójność, ale różne założenia wyjściowe.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej słuchajcie to wracajac do tego co Centa pytała o prawdziwe doswiadczenia - ja miałam taki moment przy medytacji kiedy wizualizowalam cos zlotego w srodku klatki piersiowej i czulam ze cos sie otwiera. Czy to mogloby byc Tifereth, bo czytalam ze to jest tam serce i slonce?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Perzyna61 to brzmi bardzo tifereth-owo, serio. Złoto, serce, poczucie otwarcia - to są klasyczne atrybuty tej Sefiry. Ja miałam podobnie i potem przez kilka tygodni wszystko jakby inaczej wyglądało, byłam spokojniejsza, bardziej centralna.


Odpowiedz
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Mistique Okej ale poczekajcie, bo to co mówi Mistique brzmi trochę jak 'poczułam coś ciepłego w sercu' i od razu przypisujemy to konkretnej sferze kosmicznej. Czy to nie jest za proste? Może po prostu zrobiłaś głęboki oddech i się rozluźniłaś?


Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Zaneta74 mogło być i tak, i tak - ale skąd wiesz, że to jedno wyklucza drugie? Głęboki oddech i rozluźnienie to też jest działanie. Pytanie brzmi: co było przyczyną, że akurat wtedy zrobiłaś ten oddech, że akurat wtedy ciało chciało się rozluźnić. Kabaliści powiedzieliby, że Tifereth przyciąga wtedy, kiedy jesteś gotowa.


Odpowiedz
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Mistique No ale to jest tautologia, nie? Tifereth przyciąga kiedy jesteś gotowa, a skąd wiesz że byłaś gotowa? Bo coś poczułaś. I skąd wiesz że to Tifereth? Bo poczułaś coś złotego. To trochę jak wróżenie ze wszystkiego i potem mówienie że przepowiednia się sprawdziła.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Zaneta74 to jest uczciwy zarzut i nie odrzucam go. Ale powiem tak - w tradycji kabalistycznej nie chodziło o to, żeby 'udowodnić' Sefirot z zewnątrz. Chodzi o to, że pewna mapa pozwala poruszać się po własnym wnętrzu. Czy mapa jest 'prawdziwa'? To pytanie do filozofii. Czy jest użyteczna? To pytanie do praktyki. Co cię bardziej interesuje?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mnie to troche zmiesza ta dyskusja bo mysle ze oba podejscia maja sens. Jak medytujesz i cos czujesz to nawet jesli nie wiesz dokladnie czy to Tifereth czy cokolwiek innego, to i tak jest prawdziwe co czujesz. Nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Perzyna61 tak i właśnie tu jest sedno praktycznej pracy z Sefirot. Doświadczenie jest realne niezależnie od etykiety. Ale etykieta - czyli przypisanie do konkretnej Sefiry - daje coś więcej: kierunek. Jeśli wiem że pracuję z Tifereth, to wiem też z czym ma to pasować w moim życiu, jakie cechy rozwijać, co może się zmienić. Bez mapy błądzisz po własnym wnętrzu bez kompasu.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

To mam pytanie - czy można pracować z Sefirot nie znając całego systemu? Znaczy czy można wziąć jedną, dajmy na to tę Tifereth, i po prostu z nią siedzieć bez rozumienia wszystkich pozostałych dziewięciu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Jowitka79 to jest jedno z ciekawszych pytań praktycznych. Moim zdaniem można, bo Drzewo jest spójne i każda Sefira zawiera w sobie cały system w zalążku. Ale jest ryzyko - bez kontekstu łatwo utknąć w jednym miejscu. Jakbyś medytowała tylko na Chesed, czyli miłość i hojność, bez równoważącego Gevurah, możesz stracić granice. Więc tak, można zacząć od jednej, ale warto mieć chociaż ogólny obraz całości.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

A jak to się ma do planet? Bo czytałam gdzieś że każda Sefira ma przypisaną planetę i zastanawiam się czy praca z Sefirot jest jakoś powiązana z tranzytami astrologicznymi albo z momentem w cyklu księżycowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Sugilitka51 przypisania planetarne są - to tradycja hermetyczna, nie żydowska kabała, ale jest i szeroko stosowana. Keter to Neptun albo Primum Mobile, Chokmah to zodiak, Binah to Saturn, dalej w dół mamy klasyczne planety. Ale żeby odpowiedzieć na pytanie o tranzyty - to zależy od szkoły. Hermetyczna kabała jak najbardziej by to uwzględniała. W kabale żydowskiej takich połączeń się raczej nie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

O, planety i Sefirot to mnie bardzo interesuje! Znaczy to w takim razie praca z Chesed kiedy Jowisz jest mocny miałaby sens? Jowisz to jest dobrobyt i ekspansja, i jeśli Chesed to też miłosierdzie i obfitość, to może to się wzmacnia nawzajem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Jagienka72 właśnie tak to rozumiałam zawsze! Chesed odpowiada Jowiszowi i jak pracuję z tą Sefirot, to zawsze sprawdzam gdzie Jowisz jest w progresji. Kilka razy mi to naprawdę dało różnicę w odczuciu medytacji - raz była głębsza, raz jakby nic.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Zanim pójdziemy za daleko w łączenie systemów - bo to jest ciekawe, ale też ryzykowne - może wróćmy na chwilę do pytania Jowitki? Bo ona pytała o coś bardzo konkretnego: jak to wygląda kiedy pracujesz z jedną Sefirot nie znając reszty. Czy ktoś ma doświadczenie z takiego punktu startowego?


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja mam chyba takie doświadczenie, choć nie planowane. Jak mówiłem wcześniej o tych snach i siódemkach - to był chyba moment kiedy byłem w czymś co mogłoby być Jesod, zupełnie nieświadomie i bez żadnej wiedzy o kabale. I nie miałem kontekstu dla reszty systemu. Dopiero teraz jak czytam ten wątek zaczynam to rozumieć. Ale czy coś straciłem przez tę niewiedzę? Nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Bogdan58 to jest właśnie ciekawe - że można wejść w ten obszar bez mapy i coś się dzieje. Mnie to zastanawia czy Sefirot działają niezależnie od tego czy wiesz o ich istnieniu. Jakby były obiektywną strukturą rzeczywistości a nie tylko konceptem do medytacji.


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Centa To jest pytanie które kabała zadaje od środka, nie z zewnątrz. Mojżesz Kordowero, jeden z ważniejszych kabalistów z Safed, pisał że Sefirot są zarówno narzędziami przez które Bóg działa, jak i strukturą samego Boga. To nie jest coś co wymyślili mistycy jako ćwiczenie - to miało być opis tego jak rzeczywistość jest zbudowana. Bogdan by wtedy był dowodem w tej debacie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Albo dowodem że ludzki umysł szuka wzorców i jak potem poznaje system, dopasowuje do niego swoje wcześniejsze doświadczenia. Ale okej, nie chcę ciągle grać sceptyczki, bo to też nudne. Zapytam inaczej: czy jest coś takiego w kabale co byłoby niemożliwe do wyjaśnienia inaczej? Coś specyficznego tylko dla tego systemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Zaneta74 to jest dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale powiem co mnie osobiście zatrzymało przy kabale: koncepcja Tzimtzum. To idea z kabały luriańskiej - Bóg się kurczy, cofa, żeby zrobić miejsce na stworzenie. To jest model samodzielnego ograniczenia jako aktu miłości. Nie znam drugiego systemu który by to tak ujął. Czy to 'niemożliwe do wyjaśnienia inaczej'? Nie. Ale czy jest oryginalne? Myślę że tak.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Tzimtzum - to słowo gdzieś widziałam ale nie wiedziałam co znaczy. Czyli Bóg się pomniejsza żeby coś mogło istnieć obok niego? To jest niesamowite jako idea. Czy to ma jakiś odpowiednik w hinduizmie albo buddyzmie? Bo mi to trochę przypomina sunyatę, pustkę z której powstaje forma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Runomira paralele są i kabaliści je znali - Ken Wilber i późniejsi autorzy dużo o tym pisali. Ale Tzimtzum jest specyficzne bo jest aktem wolicjonalnym, celowym, osobowym. Sunyata to bardziej ontologiczna własność rzeczywistości, nie akt. To subtelna ale ważna różnica. Przy czym oba systemy mówią że to czego nie ma jest równie ważne jak to co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że wchodzę teraz, bo czytałam cały wątek od początku. Mam pytanie może bardzo podstawowe: jeśli ktoś chce zacząć pracę z Sefirot i nie wie absolutnie nic, od jakiej Sefiry powinien zacząć? Od Malchut bo jest najbliżej nas, czy od Keter bo jest najważniejsza?


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Tosia93 pytanie jest dobre i wcale nie podstawowe - bo właśnie przy tym miejscu startu wielu ludzi się kłóci. Tradycja hermetyczna i Golden Dawn mówią: zaczynaj od Malchut, idź w górę. To logiczne - Malchut to świat materialny, tu stoimy, tu jest punkt wejścia. Ale znam podejście odwrotne: medytacja na Keter jako na coś nieskończonego, co cię przekracza, żebyś poczuł skalę systemu. Mnie bardziej przekonuje Malchut jako start. A ty Tosiu, co cię przyciąga bardziej - ten poziom ziemi czy coś bardziej 'górnego'?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Szczerze mówiąc nie wiem jeszcze za bardzo co czuję, bo to jest dla mnie nowe. Ale jak czytam opisy, to Tifereth brzmi dla mnie najbardziej... no, ludzko? Środek Drzewa, serce, harmonia. Może to jest naiwne ale właśnie to mnie przyciąga.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Tosia93 to wcale nie jest naiwne, dużo ludzi intuicyjnie trafia do Tifereth i to nie jest przypadek. Tifereth jest często opisywana jako Sefira świadomości solarnej, 'ja' w jego najpiękniejszej formie. Ale wiesz co mnie zastanawia w tym co piszesz? Mówisz że przyciąga cię harmonia - to pytanie do ciebie: czy szukasz czegoś czego ci brakuje, czy czegoś co chcesz rozwinąć? Bo to by zmieniało jak pracować z tą Sefirot.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Mietowa o, to jest dobre pytanie i nigdy tak tego nie rozłożyłam. Chyba... brakuje mi? Dużo chaosu ostatnio. To znaczy że Tifereth mogłaby być dobra jako rodzaj kotwicy?


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Tosia93 jako kotwica w chaosie - to jest jeden z sensowniejszych powodów do pracy z konkretną Sefirot. Ale zanim zaczniesz, jedna rzecz praktyczna: Tifereth jest środkiem Drzewa i jest połączona ze wszystkimi pozostałymi Sefirot przez ścieżki. Wchodząc przez nią dotykasz pośrednio całego systemu. Czy to jest odpowiedź na pytanie które zadałaś wcześniej - o pracę z jedną bez znajomości reszty? Może właśnie Tifereth jest wyjątkiem bo jest centralną.


Odpowiedz
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Ewaryst to znaczy że Tifereth byłaby bezpieczniejszym punktem wejścia dla kogoś bez wiedzy o całym systemie? Czy nadal jest to ryzykowne tak jak Ludwiczek pisał wcześniej?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Jowitka79 powiedziałbym że ryzyko jest mniejsze właśnie dlatego co Ewaryst opisał - centralność oznacza równoważenie. Chesed bez Gebiry jest jednostronne, Hod bez Netzach też, ale Tifereth z natury balansuje. To nie znaczy że nie warto znać kontekstu, ale jeśli ktoś absolutnie nie wie nic i chce po prostu usiąść i medytować, to środek Drzewa jest lepszym punktem niż skrajności.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja wchodzę z innej strony. Wcześniej Ewaryst pisał o Tzimtzum i mnie to zatrzymało bardziej niż cokolwiek innego w tym wątku. Bo jeśli dobrze rozumiem, Bóg się cofa żeby zrobić miejsce - to znaczy że stworzenie jest w jakimś sensie miejscem nieobecności Boga? To brzmi niemal jak ateizm wbudowany w teologię.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Zaneta74 to jest jeden z najtrudniejszych paradoksów luriańskiej kabały i nie jesteś pierwsza która to tak odczytuje. Luria musiał to rozwiązać - i mówił że Bóg nie jest nieobecny po Tzimtzum, tylko obecny inaczej: przez Reshimu, 'ślad' który pozostaje. Jak odcisk w glinie po tym jak wyjmiesz pieczęć. Ale twoje odczucie że to jest napięcie bliskie teologicznemu ateizmowi - Spinoza miał podobne intuicje i nie przypadkowo czytał kabalistów.


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 316

@Ewaryst Spinoza czytał kabalistów? Serio? Tego nie wiedziałam. I co, ten 'ślad' który zostaje po Tzimtzum ma jakiś związek z tym jak Sefirot się pojawiają? Znaczy czy Sefirot to jest właśnie ta struktura która wychodzi z tego śladu?


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Runomira tak, to jest dokładnie ten związek. Po Tzimtzum wchodzi Or Ein Sof - nieskończone Światło przez wąski kanał, Kaw - i wypełnia to puste miejsce w sposób ustrukturyzowany. Sefirot to są etapy tej emanacji, sposób w jaki nieskończone staje się skończonym. Reshimu to taka matryca na którą to Światło trafia. Luriańska kosmologia jest naprawdę złożona, ale ten obraz jest piękny - pustka jako warunek stworzenia.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Mietowa Czytam to o Reshimu i o śladzie który zostaje i mnie to uderza inaczej. Bo jak myślę o tych swoich snach z siódemkami, to może właśnie o to chodziło - że coś zostawia ślad zanim jeszcze rozumiesz co to jest? Nie wiem czy to ma sens filozoficznie, ale tak to poczułem czytając.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Bogdan58 ma sens i myślę że to jest jeden z powodów dla których kabała działa inaczej niż suche systemy filozoficzne - bo daje język dla doświadczeń które inaczej są nienazywalne. Twój przykład ze snami jest dobry. Mnie zastanawia jedno: czy Reshimu działa też w drugą stronę? Znaczy czy my zostawiamy ślady w tej strukturze przez nasze działanie?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja sie pytam bo nie wiem, te sefiry to sie je jakoś 'aktywuje' specjalnie czy one po prostu sa i dzialaja same? Bo czytam i ciagle nie wiem czy to jest cos co sie robi aktywnie czy bardziej sie odpuszcza i sie odeiera.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Perzyna61 ja rozumiem co masz na myśli, bo sama się z tym zmagałam. Chyba zależy od szkoły? Znaczy czy to jest aktywna praca magiczna z intencją, czy bardziej kontemplacja?


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Sugilitka51 To jest naprawdę fundamentalne rozróżnienie i dobrze że Perzyna61 to zadała wprost. W tradycji żydowskiej - bardziej kontemplacja, kavanah, skupienie intencji na modlitwie. W hermetyzmie i ceremonialnej magii - aktywna praca: rytuał, wizualizacja, imiona Boga przypisane do Sefiry. Obie są prawdziwe, ale cel jest inny. Kontemplacja chce poznania, ceremonialna magia chce przemiany lub skutku w rzeczywistości. Pytanie do Perzynki: co ty chcesz osiągnąć?


Odpowiedz
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Ewaryst no bardziej chce sie zrozumiec sama siebie niz cos zrobic na zewnatrz. Wiec to kontemplacja?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja bym powiedziała że to nie musi być tak albo albo. Jak pracowałam z Binah przez kilka tygodni, to zaczęłam od prostej wizualizacji - czarny trójkąt, morze, Saturna - i to otworzyło coś kontemplacyjnego samo z siebie. Aktywne wejście może prowadzić do pasywnego odbioru. Nie wiem czy to ortodoksyjne, ale tak mi działało.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Mistique zaraz, czarny trójkąt i morze to są symbole Binah? Nie wiedziałam tego. Są jakieś wizualizacje też dla innych Sefir? Bo to by mi bardzo pomogło, jestem wzrokowcem i same słowa mi nie wystarczają.


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Jagienka72 każda Sefira ma swój zestaw: kolor, symbol geometryczny, imię Boga, archanioła, planetę, zapachy do kadzidła. To się nazywa w hermetyzmie 'korespondencje'. Malkuth to cztery kolory, ziemia, kwadratura. Jesod - fiolet, księżyc, Archanioł Gabriel. Tifereth - złoto, Słońce, Rafał. To jest właśnie ten most o którym Sugilitka pisała wcześniej, między astrologią a Sefirot. Ale Jagienka - masz jakiś konkretny cel w tej pracy czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Ludwiczek to jest dokładnie to czego szukałam - te korespondencje. Ale mam pytanie: skąd wiesz że akurat te kolory i symbole są 'właściwe'? Tzn. czy to jest coś ustandaryzowanego we wszystkich szkołach kabały, czy każda szkoła ma swoje zestawy?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Jagienka72 dobre pytanie, bo to nie jest aż tak standardowe jak by się wydawało. Zestawy korespondencji które opisałem to w dużej mierze tradycja hermetyczna - głównie Golden Dawn i Crowley. Żydowska kabała ma inne przypisania, albo w ogóle ich nie stosuje w tej formie. Więc zanim zaczniesz wizualizować, warto wiedzieć z jakiej szkoły korzystasz.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Ludwiczek właśnie chciałam to podkreślić. Zestawy Golden Dawn są bardzo wygodne dla Europejczyków, ale to jest dziewiętnastowieczna synteza, nie starożytna tradycja. To nie znaczy że nie działa, ale warto mieć świadomość że to jest jedna wersja, nie jedyna.


Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Mietowa No ale czy to w ogóle ma znaczenie, skąd pochodzi dany zestaw korespondencji? Ja pracuję z tym co mi 'odpowiada' i to daje efekty. Żadna szkoła nie ma monopolu na to jak Drzewo Życia ma wyglądać w twojej głowie podczas medytacji.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Mistique ma to znaczenie z jednego konkretnego powodu: jeśli korzystasz z literatury różnych szkół jednocześnie, możesz trafić na sprzeczne przypisania i nie będziesz wiedzieć dlaczego coś nie daje spójnych rezultatów. Nie mówię że jedna szkoła jest lepsza, mówię że warto być konsekwentnym w obrębie jednej tradycji, przynajmniej na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ile tych szkol jest w ogóle? Bo myslalam ze kabala to jedno a wychodzi ze jest ich duzo i kazda swoje mowi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Perzyna61 w skrócie: jest kabała żydowska z jej różnymi nurtami - luriańska, sabatajska, chasydzka. Potem kabała chrześcijańska z renesansu, Pico della Mirandola i jego krąg. I wreszcie kabała hermetyczna - Golden Dawn, Crowley, Dion Fortune. To są trzy odrębne tradycje które czerpią z tego samego źródła ale idą w różnych kierunkach. Którą chcesz rozumieć?


Odpowiedz
(@perzyna61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Ewaryst no właśnie nie wiem 🙂 ta środkowa chyba, renesansowa? Bo gdzies czytałam że tam był jakis dialog miedzy chrzescijanami a kabbala i to mnie interesuje.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Ja chcę wrócić do czegoś co Ewaryst napisał wcześniej, bo to ciągle mnie nurtuje. Skoro Sefirot to etapy emanacji od nieskończoności do materii, to co się dzieje na dole Drzewa, w Malkuth? Tzn. czy Malkuth to jest koniec procesu, czy też z Malkuth coś wychodzi dalej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Zaneta74 Malkuth jest ciekawe właśnie z tego powodu. Jest opisywane jako 'Królestwo', świat materialny, ale nie jest martwym końcem. W wielu tekstach Malkuth jest też Szechinah - Boską Obecnością która przebywa w świecie. Więc Drzewo nie kończy się na dole, ono jakby... oddycha. Malkuth wysyła z powrotem przez praktykę, przez człowieka.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Ludwiczek To co Ludwiczek pisze o Szechinah jest dla mnie ważne z perspektywy rytuału. Bo jeśli Malkuth to Boska Obecność w materii, to każdy rytuał robiony w świecie fizycznym ma bezpośredni kontakt z tą Sefirot? Czy to jest intencjonalne w kabalistycznej pracy?


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Centa tak, to jest dokładnie ten sens. Dlatego w żydowskiej tradycji rytuał fizyczny - zapalenie świec w szabat, zachowanie micwot - nie jest 'tylko' symbolem. To jest dosłowna praca z Malkuth i przez Malkuth z całym Drzewem. Ciało i materia są miejscem kontaktu, nie przeszkodą.


Odpowiedz
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Mietowa to znaczy że kabała jest jednak bardzo wcielona, fizyczna? Bo jakoś mi się kojarzyła bardziej z takim wychodzeniem z ciała, z czymś duchowym. A tu wychodzi że materia jest ważna?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja też tak myślałam! Ze to jest taka bardziej 'wychodząca w górę' tradycja. A to jest właściwie odwrotnie - że się schodzi w dół żeby spotkać sacrum w codzienności?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Oba kierunki istnieją i obu się używa. Kavanah w modlitwie to wznoszenie się przez Sefirot ku Keter. Ale zachowywanie przykazań, rytualność w codziennym życiu - to jest praca z Malkuth i Jesod. W kompletnej praktyce te dwa kierunki razem tworzą pełen obieg. Pytanie do was: który kierunek was bardziej pociąga i dlaczego?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: