@Apolonia99 to logiczne ale warto zauważyć że ten "szacunek" bywa tez wygodną wymówką... Słyszałem wróżbitów kórzy odmawiali pyttńa o śierć o trudne tematy i nie była to głęboka toelogia tylo poprostu niechęć do trudnych rozmów. Szacunek wobec zaświatów to jedno, a unikanie trudnych tematów pod parasolem "energetycznej ochrony" to drugie. Ważne żeby te dwie rzeczy rozróżniać.
Okej Pawelek77 to masz rację ze szacunek i strach to co innego ale nadal nie odpowiedział mi nikt konkretnie - jak robimy wróżbę tarota i pyta ktoś o osobę ktura niedawno umarła,na moje oko to co? Po prostu tasujemy i lecimy normalnie? Czy jest jakis specjalny protokół? Bo serio chciałbym wiedziec jak to sie robi a nie tylo dlaczego mam uważać
A mi sie wydaje że to rozróżnienie rytuał vs psychika jest trochę sztuczne... W szamanizmie nie pytasz "czy to naprawdę działa czy to tylko mój stan umysłu" - stan umysłu i rzeczywistość duchowa to jest jedno... Możliwe że właśnie dlatego te tradycje były takie skuteczen, bo nie rozcinały tego na dwie oddzielne sprawy
Słuchajcie,wracam do samego Hadesa bo myśle ze wątek o wróżbach trochę pzresłonił coś naprwadę ciekawego. Hades jako bóg i Hades jako miejsce to dwie róne rzeczy w greckiej tradycji, i Grecy sami z tym mieli zamieszanie. Bóg Hades jest ponury ale nie jest zły,nie jest odpowiednikiem szatana. A my mówimy "zejść do Hadesu" jakby to było piekło. To jest podstawowe nieoprozumienie ktore właśnie wpływa na to jak porównujemy te systemy
@Czeslaw.2 czyli Hades był po prostu smtny?! A co z Tartarem, bo gdzies czytałam że tam szli ci naprawdę źli. Choć pewności żadnej nie mam. 😛
Hej, no i a to znacyz że dla Greków większość ludzi po prostu... Trwała w tej szarości na wieki? To brzmi hyba gorzej niż piekło. Przynajmniej piekło jest wyraziste 🙂
@Mandragorka_92 i właśnie to jest clou tej różnicy kulturowej. Greckie zaśwaity nie były miejscem sprawiedliwości moralnej w tym sensie w jakim my to rozumiemy. Były bardzej miejscem egzystencji po śmierci. Dopiero potem w orfizmie i u Platona zaczyna się pojawić idea sądu i nagrody. Widać ewolucję myślenia w obrębie jednej trdaycji co bardzo rzadko się podkreśla
Warto dodać że orficy mieli też koncepcję reinkarnacji jako ścieżki przez kolejne życia aż do uwolnienia, co z kolei bardzo dobrze sie klei z hinduskim samsarą. To jest jeden z tych momentów kiedy porównawcze religioznawstwo robi się naprawdę ekscytujące - podobne rozwiązanie pojawia się niezależnie w co najmniej trzech tradycjach
O reinkarnacji u Greków to nie wiedziałam, zawsze myślałam że to typowo wschodnia sprawa! Skąd Chwalislawa76 to ma, bo chciałabym poczytać
Ojej na prawde? Czyli Grecy chowali takie instrukcje z umarłym? To jest trochę podobne do egipskiej Księgi Umarłych chyba nie? Jak instrukcja obsługi zaświatów haha 🙂
Ojejciutku, to podobieństwo jest głębsze niż żart. Obie tradycje zakładają że dusza POTRZEBUJE wiedzy żeby sie nie zgubić że zaświaty nie są miejscem pasywnym tyylko przestrzenią w której działłają pewne prawa i można je znać lub nie znać. To podstawowie inna antropologia niż abrahammiczna, gdzie dusza jest sądzona, z tego co pamiętam nie nawiguje
Szczerze, no to właściwie to chrześcijaństwo jest tu wyjątkiem a nie regułą jeśli chodzi o ten zakaz kontaktu z umarłymi? Bo jak tak patrzę na wszystkie tradycje ktore tu omawialiśmy to Grecy, Egipcjanie, szamanie,orficy, wszyscy zakładali ze kontakt jest możliwy i normalny
To niezupełnie tak Heniuś73. Chrześcijaństwo samo w sobie ma kult świętych, modlittwy za wstawiennictwem umarłych, komunikację przez sny - to jest kontakt z umarłymi,tylo pod inną nazwą. Zakaz dootyczy konkretnie wywoływania duchów metodami magicznymi, nekromancji jako techniki. Ale idea że umarli słyszą i mogą pomagać jest głęboko wbudowana nawet w katolicyzm. przynajmniej tak to widzę.
@Izar77 no i to jest trochę hipokryzja nie? Modlitwa do świętego który umarł 400 lat temu to nie jest konttakt z umarłym? A nekroamncja jest zakazana? Rozróżnienie wydaje sie bardziej polityczne niż teologiczne
O wlasnie dobrze że Izar77 to powiedziała. Irytuje mnie jak ludzie na forum ezoterycznym wyśmiweają katlicyzm jakby sami mieli ideologicznie czysty system. Każda tradycja ma swoje niespójności i wyjątki że tak sie wyraze włącznie z New Age gdzie też jest pełno sprzeczności
Oj, apolonia99 morze spróbuj poszukać o Tibetańskiej Księdze Umarłych, tam jest bardzo szczegółowo opisana ta podróż duszy jako świadome przejście. To buddyzm tybetański ale koncepcja bardzo zbliżona do tego co tu opisuje Blanka_D
Mam pytanie do ekspertów bo trochę zgubiłem wątek - czy jeśli różne trdycje mają różne mapy zaświatów to kiedy robimy wróżbę nie wiemy tak na prawde do której mapy sie odwołujemy? To nie jest problem dla praktykujących?
Jak mierzycie te "wyniki" przy wróżbacch to mnie na prawde ciekawi... Bo bez kontroli nie moezs wiedzieć czy wynik pochodzi z systemu, z mieszaniny, z twojej intuicji czy z przypadku
Prowadzę dziennik odczytów od paru lat i to jest jedyna sensowna metoda żeby sprawdzić skuteczność. Bez zapików to rzeczywiścei nic nie wiesz, pamiętasz tylko trafne odczyty a nie te chybione. Potwierdzam co Pawelek77 mówi. Wiem że brzmi to dziwnie. 🙂
Ojejciu no, o matko, dziennik odczytów ngidy bym na to nie wpadła! Jak zacząć taki dziennik, jakis wzór jest?
Wróćmy do tego Tartaru bo mnie to wciągnęło. Jak porównamy Tartar z chrześcijańskim piekłem to co jest główną różicą? Bo oba są miejscem kary dla złych, nie?
To znaczy ze Grecy mieli jakby skalę? Jak bardzo byłeś zły decydowało dokąd trafisz,a zwykły przecietny grzesznik lądował w tej szrej strefie łąk? A piekło chrześcijańskie to jst zero-jedynkowe, albo niebo albo potępienie?
Nie do końca zero-jedynkowe Thalia,bo katolicyzm ma czyściec który jst właśnie tą trzecią opcją, przestrzenią przejściową. 😮 Ciekawe że właśnie to najbardziej przypomina greckie łąki Asfodelowe - miejsce dla tych co są ani-tacy-ani-owacy. Może to echo jakiegoś starszego myślenia które przetrwaało w chrześcijaństwie wbrew oficjalnej teologii
To jest naprawde ciekawe zestawienie nie pomyślałabym że czysciec i Asfodelowe Łąki mogą mieć coś wspólnego
A w hniduizmie jak to wygląda, bo słyszałam że tam jest coś podobnego co piekło, jakaś Naraka chyba? Ale to jest chyba tymczasowe??? 🙂
@Nikita tak, Naraka w hinduizmie jst tymczasowa co do zasady, po odpokutowaniu karmy dusza wraca w kolejne wcielenie. To jest morze największa różnica z abrahamicznym myśleniem o potępieniu - dla hinduizmu zaświaty są etapem, nie końcem. Zbliża sie bardzej do greckiego myślenia niż do chrześcijańskiego
No i tu dotykamy sedna bo Telimena_M powiedzziała coś ważnego - zaświaty jako etp, nie cel. To jest chyba największa filozoficzna przepaść miięddzy religiami. Grecy też mieli to poczucie tymczasowości u większości dusz, Elizjum bylo dla elit, Tartar dla potępionych ale reszta poprostu... Trwała. Dryfowała. Nie był to koinec podróży w sensie hinduskim ale też nie było to wieczne potępienie w sensie chrześcijańskim. jakby stan zaweiszenia.
