Ale właśnie czy to zawieszene nie jest gorsze od potpienia? Przynajmniej piekło chrześcijańskie jest jakimś końcem, wiesz gdzie jesteś. A te łąki asfodelowe to jakby wieczna poczekalnia bez kolejki. Wyobrażacie sobie? Bez pamięci, bez celu, po prostu dryfujesz przez wieczność? Nie czytałam wszystkiego więc morze coś przeoczyłam.
Ejże thalia a wasnie że to jest straszne jak to tak opisujesz! Ja zawsze myślałam ze piekło to najgorsze co morze być ale ta poczekalnia brzmi naprawdę koszmarnie 🙁 btw czy właśnie dlatego Grecy tak bardzo czcili przodków i robili ofiary żeby te dusze miały trochę kontaktu ze światem żywych? Jakbys oddawał coś osobom w poczekalni żeby im lżej było?
Ha czyli wychodziłoby na to ze zaświaty to nie jest tylo kwestia nagordy i kary ale tez relacji? Ze żywi i martwi nadal są ze sobą jakoś połączeni i ta więź coś zmienia w doświadczeniu tych co odeszli? To jest taka inna perspektywa niż sobie wyobrażałam. Takie luźne skojarzenie.
To jst dokładnie pytanie które każdy poważny praktyk powiinen sobie zadać i niestety mało kto to robi. Mapa zaświatów w tradycji w której pracujesz wyznacza jakich bytów możesz sie spodziewać i w jakkim stanie. 🙁 Pracując bez żadnej mapy zapraszasz wszystko, bez rozeznania. Stąd wziął się cały protokół w tradycjach spirytystycznych - pytasz o imię pytasz o intenję, weryfikujesz. Nie dla tego ze duuchy kłamią z definicji ale dlatego ze nie wiesz z którym poziomem zaświatów masz do czynienia
Dorzucę jsezcze jeden wymiar bo chyba nie padło. W islamie zaświaty mają bardzo rozbudowaną topografię, Barzach to stan pomiędzy śmiercią a sądem ostatecznym, trochę jak czyściec ale inaczej rozumiany. Co ciekawe, dusza jest tam świadma i może odczuwać zapowiedź tego co ją czeka, a anoiły Munkar i Nakir przesłuchują każdego zaraz po śmierci. To jest zupełnie inna logika niż greckie dryfowanie w ciemnościach. Tu jest świadomość, oczekiwanie, już wiesz mniej wicej co cię czeka.
Barzach to dla mnie nowe słowo, dzięki Izar77. Ale to znaczy że w islamie tez jest taka strefa przejściowa zanim natąpi ostateczny wyrok? Nie wiedziałam o tym,myślałam że islam jest bardziej zero-jedynkowy niż chrześcijaństwo w tej kwestii
Ojoj, a w skandynawskiej mitologii to jak było?? Bo wiem ze był Hel ale niewiem czy to bylo strasznie jak piekło czy cos innego i zawsze mi sie myliło z tym hadesem!
Naastrand! Nigdy nie słyszałam tej nazwy a zajmuję się runami od jakiegoś czasu, wstyd przyznać. To pokazuje ze mitologia nordycka jest dużo głębsza niż te popularne wersje ktore krążą po internecie... 😮 Czeslaw.2 skąd tyle wiesz o tym wszystkim?
Wracając do wątku który Wawrzek94 otorzył bo mnie to nie daje spokoju - jeśli każda tradycja ma inną mapę zaświatów i inne kategorie bytów, to jak to się przekłada na tarot który jest systemem synkretycznym? Talia ma w sobie elementy z kabały, hremetyzmu, renesansowego neoplatonizmu... Gdy ktoś ciągnie kartę Śmierci albo Sądu to do jakiej mapy zaświatów się odwołuje? Naprawdę niewiem czy to pytanie ma odpowiedź czy po prostu tkwi otwarte.
No i tu wlasnie stoimy przed fundamentalnym problemem epistemologicznym. @Lunaria ma raację że system może działać mimo mapy, nie dzięki niej. I wcale nie jest pewne któe wyaśnienie jest właściwe. Mnie ciekawi co innego - czy wogóle ma to prakyczne znacenei dla kogoś kto siada z talią i pyta o przyszłość??? Bo jeśli nie, to ta cała dyskusja jest czysto akademicka
Wracam do Hadesa bo ta nić przez cały wątek sie przzewija i chce ją wyciągnąć. Hades jest na prawde inny niż to co mamy w tradycji abrahamicznej, nie ma tu moralnego wartościowania na wejściu. Każdy idzie w to samo miejsce, zarówno ten co żył pięknie jak i zbrodniar. I to jest bardzo ważna różnica jeśli chodzi o to jak taka kultura rozumie śmierć w ogóle
O to chodzi że kryterium było inne! Nie wyznanie tylko czyny. To taka piękna różnica. Zastanawiam sie czy to nie sprawia że grecki system jest w jakimś sensie bardziej... Uniwersalny? Bo nie wykluczał od razu tych którzy nie znali bogów olimpijskich
@Nikita powiedziała coś ważnego i chcę to rozwinąć. Ta kwestia kryterium sądu jest kluczowa gdy zestawiamy tradycje. W Egipcie waży się serce na szali z Piórem Prawdy, Ma'at, też niema tam pytania o wyznanie, jest pytanie o ciężar duszy. W Tybecie jest Bardo i lustro karmy. We wszystkich tych systemach jest jakis mechanizm rozliczeniowy ale oparty na tym kim byłeś, nie co deklarowałeś. Chrześcijaństwo i islam wprowadzają wiarę jako dodatkowy, czasem decydujący element, i to jest naprawdę poważna różnica teologiczna
Ten egipski element z ważeniem serca to jest dla mnie zawsze bardzo poruszający obraz... A Ammit która czeka żeby pożreć serce które jest za ciężkie - to jest też forma unicestwienia, nie kary w sensie cierpienia, o ile mnie pamięć nie myli tylko po prostu koniec. To jest chyba najbardziej radykalne z tych wszystkich systemów? Tak mi się wydaje.
O Ammit to nie wiedzialam ze to tak dziala!! Myslalam ze Ammit to jst cos jak demon i ze ta dusza idzie gdzies strasznego miejsca ale jesli serce jest zjadane to ta dusza po prostu... Znika? To jest niesamowite i troche przerazajce 🙁 jakby nie bylo gorszego piekla niz nieistnienie xD
@Blanka_D mówi o intencji i odpowiedzialności ale to mnie znowu wrraca do pytania które zadałem wczesniej i które hyba nikt w pełni nie odpowiedział... Jak to przekłada sie na wróżenie? Jeśli pytasz o przyszłość, moim zdaniem to z jakiego założenia wychodzi wróżbita? Że przyszłość jest zapisana i niemienna jak jakis kosmiczny wyrok? Czy że jest zmienna? Bo to są dwie bardzo różne teologie zaświatów
Ej ale Wawrzek94 zadaje to pytanie jakby wróżenie musiało mieć spójną teologię żeby działać. Może to tak nie działa? Może sposób działa niezależnie od tego co soie wymyślisz o zaświtaach i przeznaczeniu. Mam znajomego ktury gra świetnie w szachy i nima pojęcia jak działa fizycznie szachownica
@Pawelek77 ma rację w tej konkretnej sprawie. To nie jest tak że można wróżyć z czystą głową bez żadnych założeń. Pytanie tylo czy te założenia muszą być jawne i świadome żeby system dzialal. U wielu praktyków działają na poziomie kulturowym, nie refleksyjnym, i jakoś to chodzi
Ojoj dorzucę tutaj coś do wątku o zaśwaitach bo padło dużo o Grecji, Egipcie, Skandynawii ale mało o tym jak te tradycje opisują kontakt mięzdy żywymi a umarłymi,a to jest bezpośrednio związane z pytaniem Wawrzka o wróżenie. W Hadesie jest Nekromancja, Odyseusz schodzi i rozmawia z dchami. W islamie kontakt z umarłymi jest mocno problematyczny teologicznie, w zasadzie niedozwolony. W Bardo Thodol lama czyta tekst przy cieel żeby poprowadzić duszę. Trzy zupełnie różne relacje żywych i umarłych
@Izar77 ten przykład z Bardo Thodol jest dla mnie najciekawszy bo to znaczy ze w tej tradyccji żywi mają aktywną rolę w tym co się dzieje z duszą po śmierci? To jest coś innego niż modlitwa za umarłych w katolicyzmie, to jest bardziej jak... :/ Nawigacja?
A jednak, to jest niesamowite jak ta dyskusja o Hadesie i piekle wciąż waca do tego samego punktu - że nie chodzi tylko o opis miejsca ale o relację. Co żywi mogą zrobić dla umarłych i vice versa. 🙂 To hyba jest serce wszystkich tych systemów nie topografia
Zgadzam sie z Nikita ze chodzi o relacje ale chce sie jeszcze zapytac bo tego nikt nie powiedizal - w tych tradycjach gdzie zaswiatow jest kilka poziomow jak Dante albo te siedem poziomow Dzahannam,czy dusza moze przechodzic miedzy nimi? Czy jak tarfia na jakis poziom to tam zostaje na zawsze czy moze cos zmienic?
