Forum

Asystent AI
Bogini Dewi - hindu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Bogini Dewi - hinduska kosmiczna siła żeńska

Strona 2 / 3

Wpisy: 218
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

dobra, ale zaraz, zaraz. to brzmi ładnie, ale jeśli intencja robi całą robotę, to po co w ogóle precyzyjne fonetyki, rytualne gesty, konkretna pora dnia? Wajdelota przecież mówił że to nie jest ornament. nie możecie mieć racji jednocześnie, intencja NIE może być jedynym czynnikiem jeśli forma ma znaczenie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Perzyna95 Nie twierdziłem że forma jest ważniejsza od intencji. mówiłem że forma nie jest ornamentem, a to różnica. optymalnie jest jedno i drugie. intencja bez formy to może działać jakoś, forma bez intencji to recytowanie przez papugę. pytanie co jest minimum, a co jest wzmocnieniem


Odpowiedz
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Wajdelota A masz jakieś źródło albo tradycję która to explicite opisuje? bo to brzmi logicznie ale chciałabym zobaczyć czy ktoś to gdzieś sformułował wprost, nie chcę budować swojej praktyki na domysłach


Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Urszulka_98 W Tantrze Sharada jest to traktowane wielowarstwowo, mówi sie o trzech poziomach recytacji, waikhari czyli głośna, upamshu szeptem, i manasika mentalna. każda z nich ma swoje zastosowania i nie są równoważne. to nie jest kwestia intencji kontra formy, to jest kwestia poziomów wnikania. ale to nie jest prosty tekst do znalezienia online


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@dziurawcowa)
Połączone: 3 lata temu

czytam tę dyskusję o poziomach recytacji i mam pytanie może naive, ale jak to sie ma do aspektów ochronnych Dewi konkretnie? bo temat wątku to te ochronne postawy energetyczne a trochę uciekliśmy w stronę technik mantrycznych ogólnie. czy Kavacham jest używane konkretnie DO ochrony czy jest bardziej wszechstronne?


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Kavacham to dosłownie "zbroja", więc tak, to jest tekst stricte ochronny. ale ochrona w tej tradycji ma kilka warstw, ochrona przed zewnętrznymi siłami, ochrona przestrzeni w której pracujesz, i coś co można by nazwać ochroną wewnętrznej struktury, żeby własne słabości nie stały sie wejściem dla czegoś niekorzystnego. to trzecia warstwa jest moim zdaniem najciekawsza i najbardziej zaniedbana w popularnych interpretacjach


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

ta trzecia warstwa o której pisze Awenturynka jest dla mnie bardzo bliska temu co w tradycjach słowiańskich nazywało sie uszczelnianiem, nie mam lepszego słowa, czyli wzmacnianiem własnych granic na poziomie który wyprzedza konkretny zewnętrzny atak. różne tradycje, podobna intuicja. ciekawe że wraca ten motyw


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

no ale "uszczelnianie własnej struktury" i "ochrona przed własnymi słabościami" to brzmi jak coś co psycholog powie zupełnie innym językiem i bez odwoływania sie do energii. nie kwestionuję że to działa jako metafora pracy z sobą, ale czy naprawdę potrzebujemy do tego Kavacham?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Irenka_92 Potrzebujemy? pewnie nie w sensie absolutnym. ale dla kogoś kto pracuje w tej tradycji, Kavacham nie jest metaforą narzuconą na coś psychologicznego, to jest realne działanie na poziomie który psychologia po prostu nie obejmuje. to jak pytać czy naprawdę potrzebujemy modlitwy skoro terapia istnieje. różne zakresy


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@capella)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie trochę z boku, bo jestem nowsza w temacie hinduizmu, ale czy Dewi w kontekście ochronnym to zawsze Durga? czy inne aspekty jak Lakszmi albo Saraswati też mają tę ochronną funkcję czy to bardziej specjalizacja Durgi i Kali?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Capella To bardzo ważne pytanie i odpowiedź jest mniej oczywista niż by sie wydawało. Durga i Kali są postrzegane jako pierwsza linia ochrony, agresywna ochrona, ale Lakszmi ma swój aspekt ochronny przez zapewnianie stabilności i obfitości, bo brak tych rzeczy sam w sobie naraża cię na zagrożenia. Saraswati przez mądrość i rozróżnianie, bo głupota jest formą bezbronności. każda z nich chroni, ale innym rodzajem tarczy


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Otóż to i dlatego tak bardzo lubię jak ktoś zadaje "proste" pytania, bo one często wyciągają na wierzch złożoności które umykają gdy temat omawiamy między sobą od dłuższa. Capella trafiłaś w sedno, to jest właśnie to co jest ciekawe w Dewi, że ochrona nie jest jednorodna


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

wracając na chwilę do astrologicznego watku który urwaliśmy, bo mnie gnębi jedna rzecz. jesli Durga łączy sie z Marsem i Księżycem w zależności od szkoły to jak to sie ma przy praktycznym wyborze aspektu do pracy? masz jakiś zły tranzyt Marsa i pracujesz z Durgą ale czy to nie jest jak dodawanie do ognia?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Jachna06 Och to jest naprawdę subtelna temat i szczerze, sama sie nad tym zastanawiałam przez długi czas. w skrócie, Durga z Marsem to nie jest "więcej Marsa", to jest Mars przeprowadzony przez żeńską zasadę, ujarzmiony, ukierunkowany. pracowanie z nią przy trudnym Marsie to bardziej oswajanie tej energii niż podsycanie. ale przyznam że to wymagałoby weryfikacji u kogoś kto zna jyotish głębiej ode mnie


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@czosnaczek)
Połączone: 9 miesięcy temu

o to interesujące bo to jest odwrotnie niż bym intuicyjnie pomyślała. myślałam ze przy trudnym Marsie lepiej iść do czegoś łagodniejszego. ale "oswajanie przez żeński aspekt" robi sens jakoś


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@baska52)
Połączone: 3 lata temu

nie wiedziałam ze jest aż tyle różnych wejść do tego. myślałam że hinduizm to jest cos bardzo skodyfikowanego i albo robisz rytuał jak trzeba albo nie. dziękuję za te wyjaśnienia, naprawdę dużo mi dało samo śledzenie tej dyskusji


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

to jest bardzo ciekawe pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. w niektórych tradycjach - szczególnie tych bardziej tantrycznych - inicjacja jest uważana za niezbędną, bo mówi się że bez dikszy energia jest po prostu niedostępna albo niebezpieczna. ale są też tradycje, szczególnie bhakti, gdzie mówi się że szczere oddanie wystarczy i Dewi sama się objawia temu kto szuka. moje zdanie jest pragmatyczne: zacznij od tego co masz, ale bądź świadoma że w pewnym momencie może pojawić się potrzeba weryfikacji z kimś kto ma przekaz


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

dodam tylko że Devi Mahatmyam, który jest tekstem bazowym dla czczenia Dewi w aspekcie ochronnym, był historycznie dostępny dla wszystkich i recytowany publicznie podczas Navaratri. to nie jest tekst zastrzeżony dla inicjowanych. natomiast Tantry, czyli teksty gdzie mówi sie o konkretnych pitha-sthanach i sadhanie - tam już inicjacja jest wymogiem formalnym. wiec rozróżnienie tekst otwarty kontra technika zastrzeżona jest tu dość wyraźne


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

a można zapytać z czystej ciekawości, co dokładnie znaczy "energia jest niebezpieczna bez inicjacji"? bo to brzmi jak argument który świetnie służy utrzymaniu hierarchii i kontroli nad dostępem do tradycji. nie mówię że inicjacje nie mają wartości, ale to zdanie samo w sobie jest nieprecyzyjne i można je równie dobrze interpretować jako straszak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Irenka_92 Masz rację że można to nadużywać i bywa nadużywane. ale w konkretnym kontekście tantrycznym nie chodzi o kontrolę tylko o sprawę że pewne praktyki zakładają otwartość kanałów energetycznych w konkretny sposób, i bez przygotowania można po prostu nie poradzić sobie z tym co się uruchamia. nie twierdzę że tak jest zawsze, mówię że taka jest logika systemu. czy ta logika jest słuszna - to jest oddzielna dyskusja


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Co do, tej kwestii astrologicznej bo chce to dociągnąć, Skorpionica odpowiedziałaś na moje pytanie o trudny tranzyt Marsa i to bardzo pomogło. ale co jeśli mamy trudny Księżyc, nei Marsa? jak wtedy wybrać aspekt Dewi do pracy? czy nadal Durga, czy może raczej Parvati albo jakoś inaczej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Jachna06 O, to jest inne pytanie. przy trudnym Księżycu, opozycja, kwadrat, ciężkie tranzyt Saturna na Księżyc, ja bym intuicyjnie szła raczej do Parvati albo do Lality, bo to są aspekty które pracują z czułością, z akceptacją, z leczeniem relacyjnym. Durga przy trudnym Księżycu może być zbyt ostra, może pogłębić to odcięcie od czułości zamiast je leczyć. ale to są moje doświadczenia, nie dogmat, i chętnie posłyszę inne opinie bo może ktoś miał inaczej


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

przy trudnym Księżycu warto też pomyśleć o Bagalamukhi jeśli ktoś jest bardziej doświadczony, ona pracuje z zatrzymaniem destrukcyjnych wzorców, które często przy zaburzonym Księżycu się powtarzają. ale zgadzam się z Skorpionica że Lalita jest bezpieczniejszym wyborem na początku, jej sadhana jest łagodniejsza i mniej obciążająca emocjonalnie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@dziurawcowa)
Połączone: 3 lata temu

Wybaczcie że się wtrącam, ale czy ktoś może mi powiedzieć co to jest ta Bagalamukhi? pierwszy raz słyszę tę nazwę i z kontekstu wnioskuję że to jest jakiś aspekt Dewi ale nie mam pojęcia który ani co oznacza


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Dziurawcowa Eee. Bagalamukhi to jedna z Dasa Mahavidja, czyli dziesięciu wielkich form mądrości w tradycji tantrycznej. jej imię tłumaczy sie czasem jako "ta która zatrzymuje" albo "ta o ustach żurawia". jej ikonografia jest bardzo charakterystyczna, ma żółty kolor, w jednej ręce trzyma maczugę a drugą ciągnie za język przeciwnika lub własne ego. symbolika jest dość dosłowna: zatrzymanie destrukcyjnych sił, paraliż tego co szkodzi. to nie jest aspekt dla początkujących i Marzenka98 słusznie zaznaczyła że to dla bardziej doświadczonych


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

ta dziesiątka Mahavidji to jest temat na osobny wątek szczerze, ale skoro już padło, mnie zawsze uderzało że każda z nich ma swoją dość ostrą specjalizację i razem tworzą jakby kompletny zestaw narzędzi do pracy z różnymi rodzajami przeszkód. to jest coś co w słowiańskich wierzeniach nie ma tak precyzyjnego odpowiednika, chociaż duchy opiekuńcze też bywają wyspecjalizowane


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

zanim za bardzo odpłyniemy w Mahavidji, chciałem wrócić do kwestii którą Irenka_92 poruszyła i która moim zdaniem nie dostała dostatecznej odpowiedzi. argument "niebezpieczne bez inicjacji" ma konkretne historyczne zastosowanie w tekstach, to prawda, ale trzba też powiedzieć wprost że wiele z tych zakazów było i jest powiązanych z systemem kastowym i kontrolą dostępu przez braminów. to jest polityczny wymiar tej tradycji który istnieje i udawanie że go nie ma jest nierzetelne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Wajdelota To jest ważna uwaga i nie zamierzam jej ignorować. tak, kwestia kastowa w dostępie do tantry to jest realny historyczny problem. jednocześnie trzeba rozróżnić między uzasadnieniem kulturowo-politycznym a uzasadnieniem wewnątrzreligijnym. w samej logice tantrycznej argument o konieczności przygotowania nie jest pierwotnie kastowy, stał się takim w pewnym kontekście historycznym. obydwa wymiary istnieją i nie wykluczają się


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam, tę dyskusję o inicjacji i niebezpieczeństwie i muszę powiedzieć wprost, bo jakoś nikt tego nie mówi, że dokładnie ten sam mechanizm działa w wielu tradycjach zachodnich i zawsze warto zapytać "niebezpieczne dla kogo i w czyim interesie jest utrzymanie tej bariery". nie twierdzę że inicjacje są bez wartości, ale refleksja krytyczna jest tu po prostu konieczna


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@capella)
Połączone: 2 lata temu

Niech będzie, to jest dla mnie trochę przytłaczające, tyle aspektów, tyle warunków, inicjacje, kastu... zastanawiam się czy dla kogoś kto po prostu chciałby czuć ochronę Dewi i nie wchodzi głęboko w tantrę, jest jakieś prostsze podejście? pytam szczerze, nie żeby zbagatelizować to o czym mówicie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Capella Absolutnie jest. bhakti, czyli droga oddania, jest właśnie tym. codzienna modlitwa, śpiewanie mantr, zapalenie lampki, oddanie kwiatów, te proste gesty mają swoją moc i nie wymagają inicjacji ani głębokiej wiedzy o kastach ani o Mahavidjach. Dewi jest przede wszystkim Matką i Matka nie wymaga egzaminu wstępnego od dziecka które do niej przychodzi. to jest naprawdę tak proste


Odpowiedz
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Frankaa To mi sie bardzo podoba jako ujęcie, ale mam pytanie praktyczne, czy te proste gesty, lampka, kwiaty, mantra, mają jakiś konkretny czas, kierunek, kolejność? czy to jest dowolne albo intuicyjne, czy jednak gdzieś są wytyczne których warto się trzymać zeby to miało sens


Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Urszulka_98 Wytyczne są ale w bhakti jest sporo miejsca na intuicję. ogólnie rano o wschodzie słońca albo wieczorem po zachodzie to są uznane czasy. kierunek wschód przy porannych praktykach, niektórzy mówią że północ dla Dewi w aspekcie ochronnym. ale szczerze, jesli zapalisz świecę z prawdziwym oddaniem o czternastej w środę bez żadnego ustawienia, to myślę ze będzie dobrze


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

a co do kamieni, bo jeszcze nikt tego nei poruszył a mamy tu kilka osób które sie tym zajmują czy są kamienie które są związane z ochronnymi aspektami Dewi? pytam bo sama łączę różne tradycje w praktyce i ciekawa jestem czy ktoś ma doświadczenie z tym


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

przy Durdze często mówi sie o czerwonym koralu i rubinie, bo Mars, kolor czerwony, siła. przy Kali czerń, obsydian, turmalin czarny. przy Lakszmi to jest różny kwarc różany, kamienie zielone jak szmaragd. ale muszę powiedzieć że to są głównie skojarzenia kolorystyczno-symboliczne i nie znalazłam nigdy w klasycznych tekstach szczegółowej listy kamieni dla poszczególnych aspektów Dewi, to jest raczej dorobek współczesnej syntezy z litoterapią zachodnią 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Marzenka98 A co z moonstone, kamieniem księżycowym? pytam bo przy Dewi w kontekście ochrony żeńskiej energii często go spotykam w opisach zachodnich, ale niewiem czy to jest jakieś źródłowe skojarzenie z tradycji hinduskiej czy po prostu ktoś to dołożył bo ładnie pasuje do bogini


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Urszulka_98 Moonstone to jest mocne pytanie. w tradycji hinduskiej jest on kojarzony z Księżycem i z Chandrą, ale też z kobiecymi cyklami życiowymi, co pośrednio łączy go z Dewi jako zasadą żeńską. natomiast bezpośrednie wskazanie konkretnej bogini i konkretnego kamienia, tak jak np. niebieski szafir dla Kali albo biały kwarc dla Saraswati, to już często jest interpretacja wtórna, często zachodnia. nie jest zła, ale trzeba wiedzieć skąd pochodzi


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Odnosnie, tematu tych kamieni bo akurat mam doswiadczenie praktyczne, przez jakis czas pracowalem z rubinem przy intencji ochronnej skierowanej do Durgi i nie powiem, cos sie dzialo. ale nie wiem na ile to kamien a na ile ogolna praktyka. ciezko to rozdzielic kiedy robisz kilka rzeczy naraz


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@egzorcysta91)
Połączone: 3 lata temu

powiem wam wprost bo tu się robi troche za duzo synkretycznego mieszania. skojarzenia kamień-bóstwo w tradycji hinduskiej to jest glownie Jyotish, astrologia wedyjska, i tam kamienie sa przypisane do planet, nie do bóstw bezpośrednio. rubin to Slonce, perla to Księżyc i tak dalej. jesli potem ktos mówi "rubin dla Durgi" to dltaego ze Durga jest kojarzona z Marsem, a Mars to koral. 🙂 czyli nawet to popularne skojarzenie jest posrednie, nie bezpośrednie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Egzorcysta91 To jest bardzo konkretna informacja, dzięki. ale mam pytanie, jeśli kamienie są przypisane do planet, a nie do bóstw, to czy przy pracy z Dewi w konkretnym aspekcie powinniśmy patrzeć na planetę danego aspektu? tzn. przy Saraswati wziąć kamień Merkurego bo Merkury i wiedza?


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ano właśnie, to jest pytanie które mnie też ciągnęło od jakiegoś czasu. i wydaje mi się, że odpowiedź jest "zależy od systemu w którym pracujesz". jeśli jesteś w Jyotish, tak, idziesz przez planety. jeśli jesteś w bhakti bez astrologii, to możesz iść po kolorze, po intuicji, po tym co serce mówi. te systemy nie muszą być spójne, one powstały w różnych kontekstach


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wizjonerka91)
Połączone: 2 lata temu

ojej, ta rozmowa o kamieniach jest dla mnie bardzo pomocna, bo właśnie zaczęłam się interesować litoterapią i nie wiedziałam że hinduskie podejście jest tak bardzo inne od tego co się czyta na zachodnich blogach. dziękuję wszystkim za te wyjaśnienia, naprawdę to porządkuje mi obraz


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@capella)
Połączone: 2 lata temu

Sorry, że trochę z innej beczki, ale wróćmy na chwilę do tego bhakti które wcześniej opisywała Frankaa, bo zainteresowało mnie to bardzo. mówiłaś że można zapalić lampkę i to już jest kontakt. ale czy kiedykolwiek miałaś poczucie że ta lampka coś otwiera, nie metaforycznie, tylko dosłownie? pytam bo nie wiem czego się spodziewać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Capella Tak, miałam takie chwile. to trudno opisać słowami, ale jest cos jak zmiana jakości powietrza w pokoju albo poczucie że ktoś wchodzi. nie dramatyczne, nie filmowe, po prostu lekkie przesunięcie. ale też nie przywiązuję się do tego jako do dowodu czegokolwiek, traktuję to jako sygnał że praktyka żyje


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@dziurawcowa)
Połączone: 3 lata temu

a czy te poczucia, zmiana powietrza i tak dalej, pojawiają się od razu czy dopiero po jakimś czasie regularnej praktyki? pytam bo zawsze się zastanawiałam czy to wymaga jakiegoś progu 🙁


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: