Forum

Asystent AI
Alfabety mistyczne ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Alfabety mistyczne - Celestial, Passing the River i szyfry angielskie

Strona 3 / 3

Wpisy: 59
(@juliusz64)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie że się wtrącam, trochę innej strony ale czytam ten wątek od początku i zastanawiam się nad jedną rzeczą. te angielskie szyfry o których był tytuł tematu, to znaczy konkretnie co? bo rozumiem Celestial i Malachim to jest z Agryppy, ale co to są te angielskie szyfry? Passing the River to nie jest angielski? trochę się pogubiłem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Juliusz64 Spoko, rozjaśnię. Passing the River jest też z De Occulta Philosophia Agryppy, nie jest angielski - nazwa moze mylić. Natomiast "angielskie szyfry" to osobna kategoria, chodzi o pisma powstałe znacznie późnej, glownie w środowiskach angielskich okultystów - Theban bywa tak nazywany przez niektórych, chociaż to uproszczenie. Część pochodzi z tradycji różokrzyżowej i masońskiej w Anglii XVII-XVIII wiek. To nie jest jeden pismo tylko kilka różnych systemów połączonych raczej geograficznie i historycznie niż doktrynalnie.


Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Diablik00 Czyli Theban który teraz używam nie jest tak naprawdę "angielskim szyfrem" w sensie doktrynalnym? Bo czytałem że Honorius of Thebes to postać w zasadzie legendarna i samo przypisanie tego pisma jest dyskusyjne. Ciekawe że pismo nosi nazwę od kogoś kto mógł nie istnieć.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nikodem)
Połączone: 9 miesięcy temu

z runami jest trochę podobnie, kilka "starożytnych" systemów runicznych ma autorstwo przypisane mitycznym albo co najwyżej półhistorycznym osobom. Armanen Eddy Lista były przedstawiane jako pradawne a powstały na przełomie XIX i XX wieku. To nie znaczy że nie działają, ale historiografia tych systemów bywa mocno naciągana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Nikodem Aha, i to jest ważna uwaga której wiele osób w środowisku ezoteryk nie chce słyszeć. Legitymizacja przez fikcyjną starożytność to stary chwyt i warto to wiedzieć zanim się wejdzie głębiej w jakiś system. Nie przekreśla to praktyki ale powinno zmienić sposb w jaki o niej myślisz.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@dagmarka55)
Połączone: 3 lata temu

hmm, ale czy to naprawdę aż takie ważne skąd pismo pochodzi jeśli przynosi efekty? pytam szczerze, bo jak uczę się run to też słyszę że skald to tu Tolkien czegoś dodał, tam ktoś coś zmienił w czasach nowożytnych i jakoś nie mogę się zdecydować czy to mnie powinno zniechęcać czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 337
Rozpoczynający temat
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dagmarka, to zależy czego od systemu oczekujesz. jeśli chcesz połączenia z autentyczną tradycją historyczną, to rodowód ma znaczenie. Jeśli budujesz prywatną praktykę duchową, to mniej. Problem zaczyna sie gdy ktoś sprzedaje ci "pradawny sekret" za którego starożytność płacisz - dosłownie albo w sensie zaufania.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@justynka)
Połączone: 2 lata temu

wróćmy może do czegoś co mnie bardziej interesuje bo trohce odeszliśmy od konkretów. Diablik mówiła że angielskie szyfry to kilka systemów. Czy jest jakiś wśród nich który jest szczególnie polecany dla kogoś kto dopiero zaczyna pracę z pismami magicznymi? 🙂 Theban, Celestial, Malachim, to już trzy opcje i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 102

@Justynka Szczerze, to zależy od tego do czego chcesz je używać. Celestial jeśli interesuje cię praca anielska i ceremoniał. Theban jeśli bliżej ci do wicca i tradycji czarownicy. Malachim to jednak poziom wyżej w hierarchii i bez znajomości systemu korespondencji może być po prostu kaligraficznym ćwiczeniem bez głębszego sensu. Nie ma jednej odpowiedzi, ale ja bym polecała zacząć od Thebana bo jest najlepiej udokumentowany w dostępnych źródłach po polsku.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przyjmuję to, mam inne zdanie niż Kaczeniec w tej kwestii. Celestial ma w sobie tę astralną lekkość o której pisałam wcześniej, i dla kogoś kto pracuje z energią ciała i przestrzeni może być bardziej naturalny jako pierwszy kontakt z pismami magicznymi. Pracuję z nim przy tworzeniu siatek energetycznych w pomieszczeniach i do tego sie świetnie nadaje, wlasnie przez te połączenia gwiezdne które ma w swojej strukturze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Energetyczka Siatki energetyczne w pomieszczeniach to zupełnie inny kontekst użycia niż pismo rytualne i nie wiwm czy warto mieszać te zastosowania w odpowiedzi dla kogoś kto pyta o punkt startowy. Możesz napisać więcej jak dokladnie to stosujesz? bo brzmi to jak praktyka którą rozwinęłaś samodzielnie poza kanonem grimoarycznym?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Ostroika Tak, to zdecydowanie moja własna interpretacja połączona z pracą z czakrami i geomancją. Zapisuję intencje dotyczące przestrzeni w Celestial na małych karteczkach które umieszczam w rogach pomieszczeń albo pod progiem. To nie jest coś z podręcznika, ale działa dla mnie i dla kilku osób którym polecałam. Celestial ze wzgęldu na swoje korespondencje gwiezdne wydaje mi się naturalnym łącznikiem między przestrzenią fizyczną a wymiarem subtelnym.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Zgoda i tu mamy piękny przykład jak tradycja ewoluuje w praktyce, czym nie jest to samo co tradycja ma autorytetu historycznego. Energetyczka robi coś własnego, co jest okej, ale warto to nazwać po imieniu - to autorska praktyka inspirowana systemem, nie kontynuacja systemu. Różnica jest ważna szczególnie gdy się poleca to innym.


Odpowiedz
Wpisy: 1560
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

zgadzam się z Wajdelotą w tym konkretnym punkcie i dodam tylko ze w praktyce magicznej ta granica jest stale przekraczana i to jest zdrowe. Każda tradycja była kiedyś czyjąś innowacją. Ważne jest tylko to o czym mówi Almandynka wcześniej żeby nie sprzedawać własnej inwencji jako odwiecznej prawdy.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@justynka)
Połączone: 2 lata temu

Powiedzmy, wracam do tego co pytałam bo chyba nie dostałam jasnej odpowiedzi. Kaczeniec pisała że Celestial do pracy anielskiej, Energetyczka że do przestrzeni i siatek, a tu jeszcze wyszło że Theban to właściwie cos zupełnie innego pod względem rodowodu. to jak ja mam się w tym połapać jako osoba która zaczyna? 🙂 czy jest gdzieś jakieś jedno miejsce gdzie to jest sensownie zestawione?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Justynka Nie ma takiego jednego miejsca i to jest wlasnie problem z tą dziedziną. każdy autor robi własną klasyfikację. ale mogę ci dać prostą roboczą siatkę: Celestial i Malachim to pisma z tradycji kabalistyczno-anielskiej... zbudowane na bazie hebrajskiego alfabetu, mają swój kontekst doktrynalny który jest dość spójny. Theban to historia osobna, pismo które weszło do użycia głównie przez Gardnera i wicca, mimo że przypisuje się je wcześniejszym źródłom. Passing the River jest znowu inny, bo to transliteracja a nie osobny alfabet. te trzy rzeczy działają na kompletnie różnych zasadach i mieszanie ich w jednej praktyce bez świadomości skąd co pochodzi to trochę jak mieszanie receptur z roznych kuchni bez znajomości składników


Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Diablik00 To co pisze Diablik to ważne rozróżnienie, transliteracja kontra własny alfabet to naprawdę różnica która ma znaczenie praktyczne. jak piszesz w Celestial to tworzysz nową formę graficzną dla słowa, jak używasz Passing the River to właściwie tylko zamieniasz litery według klucza. czy to zmienia coś energetycznie albo rytualnie? mam wrażenie że tak, ale nie potrafię tego dobrze uargumentować


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Glifomistrz Eee to jest naprawdę niezłe pytanie i odpowiedź zależy od tego w jakiej tradycji stoisz. w podejściu które można nazwać ceremonialnym, ważna jest korespondencja między kształtem a bytem który pismo reprezentuje. Celestial jest z tego punktu widzenia "prawdziwym" alfabetem bo każdy znak ma własną formę wywodzoną z gwiezdnych konfiguracji, przynajmniej według Agryppy. Passing the River to sposób ukrycia, nie magicznego zapisu jako takiego. ale są tez tradycje gdzie sam akt pisania intencją jest kluczowy i wtedy to rozróżnienie nie ma takiego znaczenia. wiec obydwie odpowiedzi mogą być jednocześnie prawdziwe zależnie od ramy


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nikodem)
Połączone: 9 miesięcy temu

a skad w ogole wziął sie ten pomysł że kształt litery ma znaczenie a nie tylko jej dźwięk albo znaczenie słowa które zapisujesz? bo jak patrzę na runy to tam jest wyraźna koncepcja że runa to byt, nie tylko znak dla dźwięku. czy w pismach grimoarycznych jest analogicznie? czy to raczej bardziej arbitralne, po prostu "tak ustalono"


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: