Forum

Asystent AI
Wspólne sny dwojga ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wspólne sny dwojga ludzi - możliwość rzeczywistego spotkania podczas snu

Strona 2 / 2

Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale czy coś takiego można w ogóle świadomie wywołać? Czy to zawsze jest spontaniczne? Bo czytam ten wątek od początku i cały czas się zastanawiam czy da się to powtórzyć celowo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@jezynka To jest jedno z podstawowych pytań w tym temacie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Są techniki - wspólna medytacja przed snem, ustalenie wspólnej intencji, skupienie na konkretnym miejscu które chcecie "odwiedzić". Ale wyniki są bardzo różne i nie można niczego obiecać. Jarek, czy wy w ogóle próbowaliście czegokolwiek świadomie, czy to było zupełnie bez intencji?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Iwetka01 Zupełnie bez intencji. To jest właśnie to co mnie najbardziej uderza - żadnego przygotowania, żadnej wspólnej medytacji. Po prostu zasnęliśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

A może właśnie to jest klucz - że nie myśleliście o tym przed snem? Bo jak się bardzo chce osiągnąć jakiś efekt to się go nie osiąga. Trochę jak z zasypianiem - jak bardzo starasz się zasnąć to nie możesz. Może z tym jest podobnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Czeremcha To brzmi logicznie, ale jednocześnie stawia nas w sytuacji bez wyjścia - skoro nie można celowo wywołać, to jak to w ogóle badać? Ja na przykład chciałabym sprawdzić czy to co miałam z mamą to było coś realnego, ale skoro nie można tego powtórzyć na żądanie...


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Romcia86 Wydaje mi się że można prowadzić dziennik snów obydwojga i porównywać po czasie. Nie celowo wywoływać, tylko dokumentować to co się zdarza samo. Czy wasze sny z mamą w ogóle miałaś gdzieś zapisane, czy opierasz się tylko na pamięci?


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Lidzia03 Ten wątek z dokumentowaniem jest ważny, ale chcę wrócić do Jarka - skoro partnerka opisała konkretny przedmiot, to czy było między wami jakieś wspólne rozpoznanie, że to się naprawdę wydarzyło? Znaczy - czy jest moment kiedy oboje po prostu wiecie, że to nie był zbieg okoliczności?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam cały ten wątek i jest jedno pytanie, które mnie od początku zastanawia, a nikt go wprost nie zadał. Jarek - czy od tamtego snu coś się między wami zmieniło? Nie mówię o wielkich zmianach, ale czy jest jakiś inny rodzaj poczucia bliskości albo coś w sposobie bycia razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Jarzyna Szczere pytanie i spróbuję uczciwie odpowiedzieć. Chyba tak, ale trudno mi rozdzielić co wynika z samego doświadczenia, a co z tego że razem o tym rozmawiamy i razem szukamy odpowiedzi. Może właśnie ta rozmowa nas zbliżyła, a nie sam sen.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Jarek napisał na końcu jest dla mnie bardzo ważne - że nie wiadomo co zadziałało, sam sen czy rozmowa o nim. Bo właściwie to jest sedno pytania o wspólne sny. Czy liczy się samo doświadczenie, czy też to co z nim zrobimy po fakcie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Irenka_92 I to jest pytanie, na które chyba nie ma jednej odpowiedzi. Ale mnie bardziej zastanawia co by było, gdyby Jarek nie powiedział partnerce o swoim śnie - czy ona by mu opowiedziała swój? Czy była jakaś sekwencja, kto pierwszy zaczął mówić?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Jarzyna Ona pierwsza. Weszła rano i zaczęła opowiadać, zanim ja w ogóle zdążyłem cokolwiek powiedzieć. Gdyby to ja zaczął, to zawsze byłoby pytanie czy jej opowieść nie była dopasowana do mojej.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest akurat bardzo istotny szczegół. To odwraca całą logikę możliwego dopasowania. Ona opisała coś, nie wiedząc że ty też to widziałeś. Jarek, a czy przedmiot który wymieniła był czymś z waszego codziennego otoczenia, czy czymś zupełnie obcym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Azalia Obcym. Dlatego to mnie tak uderzyło. To nie był nasz stół ani nasza kuchnia. Coś czego w zasadzie żadne z nas nie ma powodu pamiętać z osobna.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A może właśnie dlatego się pojawił - bo żadne z was nie miało z nim emocjonalnych skojarzeń? Coś neutralnego łatwiej "podróżuje" między śniącymi, bez bagażu osobistych wspomnień. Przynajmniej tak mi się kojarzy z tym co czytałam o przedmiotach w przestrzeni między ludźmi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Rojnik No ale to trochę circularne rozumowanie, nie? Skąd wiadomo że neutralne przedmioty lepiej "podróżują"? Gdzie to jest zweryfikowane poza teoriami na forach? Szczerze pytam, bo jestem ciekawa skąd to pochodzi.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Czeremcha Nie mam na to twardych źródeł, uczciwie mówię. To raczej coś z rozmów i opisów, nie z żadnych badań. Ale właśnie dlatego pytam - może ktoś tutaj miał podobne doświadczenie z konkretnym przedmiotem i może to potwierdzić albo obalić?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Rojnik W opisach snów telepatycznych, z którymi się zetknęłam, pojawia się i tak i tak - czasem to są przedmioty bardzo emocjonalnie naładowane, czasem zupełnie przypadkowe. Nie widzę tu żadnej reguły. Mnie bardziej zastanawia Jarek - czy po tym doświadczeniu próbowałeś choćby mimowolnie zwracać uwagę na to co śnisz, jakby w tle licząc że to się powtórzy?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Melania70 Uczciwie? Tak. I to chyba jest problem, bo każdej nocy gdzieś z tyłu głowy jest ta myśl. Nie mam pojęcia czy to pomaga czy przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz to jest chyba najczęstszy efekt po takim doświadczeniu - zaczyna się obserwować zamiast po prostu być. I wtedy sny zaczynają uciekać albo są inne niż zwykle. Czy twoja partnerka też tak ma, czy ona śpi spokojnie jak gdyby nigdy nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Filomena_67 Zdaje się że ona śpi normalnie. Nie przejmuje się tym w nocy tak jak ja. Co jest trochę ironiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest ciekawe, że dwoje ludzi może mieć to samo doświadczenie i tak różnie je nosić potem. Jarek, a czy rozmawialiście o tym żeby świadomie nie myśleć przed snem, po prostu zostawić to? Czy to byłoby w ogóle dla ciebie możliwe?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Iwetka_68 Ja mam głupie pytanie do całej dyskusji - czy jak sen się powtórzył albo pojawił podobny, to w ogóle by wiedzieliście że to "ten sam"? Znaczy jakie macie kryterium żeby powiedzieć że doszło do kolejnego wspólnego snu, a nie po prostu do zbieżności?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@jezynka To wcale nie jest głupie pytanie, to jest dokładnie ten problem który pojawia się przy próbach dokumentowania takich doświadczeń. Kryterium musi być ustalone przed, nie po. Inaczej za każdym razem można dopasować narrację. Dlatego pytałam wcześniej o dziennik - właśnie po to żeby mieć coś niezależnego od pamięci i chęci zobaczenia wzorca.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Nasturcja Ale żeby prowadzić dziennik oboje musieliby zapisywać niezależnie, nie czytając nawzajem swoich zapisów aż do porównania. Inaczej jeden może nieświadomie uzupełniać opis pod wpływem drugiego. Jarek, to byłoby w ogóle do zrobienia praktycznie?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Lidzia03 To co Lidzia opisuje to jest właśnie jeden z warunków który pojawia się przy próbach dokumentowania snów w kontekście telepatii sennej. Osobne notatki, porównanie dopiero po zapisaniu. Ale jest też inny problem - co jeśli samo prowadzenie dziennika zmienia sny? Obserwowanie wpływa na obserwowane.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Iwetka01 No właśnie. I wtedy znowu wracamy do punktu wyjścia - że najcenniejsze są te doświadczenia które zdarzyły się bez żadnego przygotowania, tak jak u Jarka. Bo właśnie ich nikt nie planował i nikt nie mógł podświadomie napisać sobie scenariusza. Może to spontaniczność jest tu prawdziwym kryterium?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: