Forum

Asystent AI
Sny o przemocy i ag...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o przemocy i agresji - wyzwalanie negatywnych emocji czy energii

Strona 1 / 3

Wpisy: 384
Rozpoczynający temat
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem czy to właściwe miejsce, ale chyba tu jest najbliżej tematu. Od jakiegoś czasu śnią mi się naprawdę brutalne rzeczy - bójki, krzyki, raz nawet coś w rodzaju ataku na kogoś bliskiego. Budzę się z sercem walącym jak szalone. W życiu jestem raczej wycofana, unikam konfliktów, nigdy nie byłam agresywna. I właśnie to mnie najbardziej niepokoi - skąd to się w ogóle bierze? Czy to znaczy, że gdzieś w środku jestem inną osobą niż myślę? Albo że jakieś energie z zewnątrz na mnie wpływają?


Odpowiedz
157 odpowiedzi
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

To częstszy temat niż myślisz. Zacznę od pytania, bo to ważne - czy te sny pojawiają się regularnie, czy raczej falami? Coś się dzieje w twoim życiu w ostatnim czasie, jakieś napięcia, zmiany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Kamilka65 Falami chyba. Przez jakiś czas spokój, potem tydzień takich snów pod rząd i znowu przerwa. Napięcia... no, w pracy jest trudno ostatnio, ale nic dramatycznego. Myślałam, że to przez stres, ale czytałam, że to może być coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Według mnie te sny to nie wróg - to zawór bezpieczeństwa. Właśnie dlatego, że jesteś spokojna na co dzień i tłumisz wiele emocji, psychika musi to gdzieś wyrzucić. Sen jest idealnym miejscem, bo nic nie ryzykujesz. Mnie kiedyś przerażały podobne obrazy, dopóki nie zrozumiałam, że to ja sama jestem tym agresorem i ofiarą jednocześnie - różne części własnej osobowości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Gituska Ale Gituska, to co mówisz brzmi jak psychologia, a nie ezoteryka. Czy nie może to być np. jakieś przyciąganie energii z zewnątrz? Albo coś związanego z miejscem, w którym śpimy? Pytam, bo sam miałem podobny okres i zmiana miejsca spania trochę pomogła.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Ezoteryk Ezoteryka i psychika nie są od siebie oddzielone, to dwa opisy tej samej rzeczy. Ale tak, miejsce też może mieć znaczenie. Co dokładnie zmieniłeś - ustawiłeś łóżko inaczej, przeniosłeś się do innego pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zanim pójdziemy w kierunku energii zewnętrznych, warto by się upewnić co do podstaw. Czy w tych snach pojawia się jakiś powtarzający się motyw - ta sama osoba, miejsce, rodzaj agresji? To mocno zmienia interpretację.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Celestyn Nie ma jednej stałej osoby, ale miejsca są dziwnie podobne - jakieś ciasne przestrzenie, korytarze, czasem klatka schodowa. I zawsze czuję, że coś muszę obronić, ale nie wiem co.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Celestyn Właśnie o to chciałam się zapytać. Ciasne przestrzenie i poczucie, że trzeba coś bronić - w symbolice snu to dość klasyczny obraz jakiegoś wewnętrznego konfliktu albo poczucia zagrożenia w jakimś obszarze życia. Niekoniecznie fizycznego.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Kamilka65 U mnie było podobnie przez długi czas i okazało się, że szłam przez taki etap, kiedy naprawdę dużo tłumiłam w sobie - złość, żal, frustrację. Sny to wyciągały na wierzch. Jak zaczęłam pisać dziennik snów i próbować z tym pracować, to stopniowo się uspokoiło. Ale mam pytanie do Sylwunia - czy jak się budzisz po takim śnie, to czujesz ulgę, czy raczej strach, który zostaje na dłużej?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Paprotka Strach zostaje, czasem przez całe przedpołudnie. Ale też coś jakby... pobudzenie? Trudno to nazwać. Dziennik snów to dobry pomysł, ale nie wiem jak zacząć - od razu rano pisać, czy wieczorem próbować odtworzyć?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymajcie się chwilę na tym "pobudzeniu". To ważna wskazówka. Ciało po takim śnie jest często w stanie, jakby coś zostało uwolnione, nie tylko przestraszone. To różni traumatyczne sny od snów-oczyszczenia. Kamilka65 dobrze trafia z symboliką ciasnych przestrzeni - to granice, a bronienie czegoś w śnie to często bronienie własnych granic w życiu. Mam pytanie do tej osoby, która zaczęła temat - czy w tym trudnym czasie w pracy masz wrażenie, że ktoś przekracza twoje granice?


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Szeptucha Jak to tak ująłaś... to chyba tak. Jest jedna osoba, która ciągle mi zleca dodatkowe rzeczy, a ja nie umiem odmówić. Nigdy nie pomyślałam, że to może być powiązane.


Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Szeptucha Hmm, ale czy to nie jest trochę zbyt proste wytłumaczenie? Jeden trudny współpracownik i od razu brutalne sny? Nie mówię, że Szeptucha się myli, ale może jest coś głębszego. Albo może te sny w ogóle nie są o niej, tylko przyciągają jakąś energię z otoczenia - słyszałam, że wrażliwe osoby mogą "łapać" cudze emocje nawet we śnie.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Glogowa Możliwe, ale "łapanie cudzych emocji we śnie" to coś, co łatwo powiedzieć, trudniej zweryfikować. Co by konkretnie wskazywało na to, że chodzi o energię z zewnątrz, a nie o własne emocje? Jakaś różnica w odczuciu tych snów?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Celestyn W wielu tradycjach sny o przemocy są wprost opisywane jako próg - nie zagrożenie, ale przejście. Szaman powiedziałby, że walczysz we śnie z częścią siebie, której nie dopuszczasz do głosu za dnia. To nie jest "zła energia z zewnątrz", tylko dialog wewnętrzny, który musi się toczyć gdzieś, skoro nie ma miejsca na jawie. Pytanie do Sylwunia - czy kiedykolwiek w tych snach wygrywasz? Czy zawsze czujesz się ofiarą?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Wedrowiec Różnie. Raz chyba wygrałam i to był ten sen po którym czułam najbardziej to pobudzenie, o którym pisałam. Może coś w tym jest.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Wedrowiec O matko, to jest naprawdę ciekawe co Wedrowiec napisał o tym progu. Nie wiedziałam, że tak się na to patrzy w tradycjach szamańskich. A czy czakry mogą mieć z tym coś wspólnego? Czytałam gdzieś, że zablokowana czakra splotu słonecznego odpowiada właśnie za sprawy mocy i siły, i że jak jest zablokowana to człowiek może przez sny "rozładowywać" to co nie może wyjść normalnie. Czy to ma sens?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Agatka Czakra splotu słonecznego i kwestia siły osobistej - tak, to się łączy. Ale nie biegłabym od razu do diagnozowania czakr, bo najpierw warto zobaczyć wzorzec tych snów. Sylwunia, spróbuj przez kilka dni zapisywać te sny zaraz po przebudzeniu, zanim umysł zacznie je "obrabiać". Nawet trzy słowa wystarczą na start.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Kamilka65 To znaczy, że jak ktoś ma spokojny charakter, to te "złe" części osobowości muszą wyjść przez sen? Jakby nie miały innego wyjścia? Przepraszam za naiwne pytanie, ale naprawdę próbuję to zrozumieć.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Cisowa Nie nazwałbym tego naiwnym pytaniem, bo to jest właśnie sedno. Tak - jeśli za dnia nie dajesz ujścia pewnym emocjom, psychika szuka innej drogi. Sen to jeden z niewielu momentów, kiedy kontrola świadomości odpuszcza. Tyle że w tradycjach, o których mówiłem, to nie jest traktowane jako usterka, tylko jako naturalny mechanizm. Problem zaczyna się dopiero, gdy ktoś te sny ignoruje przez długi czas.


Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Wedrowiec A co się wtedy dzieje? Jeśli ktoś ignoruje? Bo Sylwunia pisze, że te sny trwają od jakiegoś czasu...


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Glogowa Chcę się upewnić, czy dobrze rozumiem kierunek tej rozmowy. Idziemy w stronę - sny jako sygnał czegoś wewnętrznego, co wymaga uwagi. Ale Glogowa parę postów wyżej rzuciła pytanie o energię z zewnątrz i zostało bez odpowiedzi. Czy ktoś ma konkretny argument za tym, że w przypadku takich snów może chodzić o coś z otoczenia, a nie tylko o własną psychikę?


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Celestyn Ja miałem taki przypadek. Zmieniłem miejsce spania i sny się zmieniły. Przestawiłem łóżko tak, żeby głowa nie była skierowana na północ - gdzieś czytałem, że to ma znaczenie - i po kilku nocach było spokojniej. Może to placebo, nie wiem, ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Ezoteryk Ustawienie łóżka to jedno, ale czy coś innego też wtedy zmieniłeś? Pytam, bo trudno to od razu przypisać kierunkowi głowy, skoro jednocześnie mógłeś mieć np. spokojniejszy czas w życiu albo sama zmiana czegoś w sypialni dała efekt psychologiczny.


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Gituska Szczerze? Nie wiem. Może masz rację. Ale to nie zmienia faktu, że zadziałało. Czy to ważne, skąd efekt?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Ezoteryk To jest ważne pytanie, bo jeśli nie wiemy, skąd efekt, to nie wiemy też, co robić, gdy przestanie działać. To jak branie leku bez wiedzy, co leczy.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Cisowa Czekajcie, nie uciekajmy za daleko. Cisowa zadała ważne pytanie, ale chciałam wrócić do tego, co Sylwunia napisała wcześniej - że w tym śnie, w którym "wygrała", pobudzenie było największe. Czy pamiętasz, co konkretnie się wtedy wydarzyło w tym śnie? Z kim walczyłaś, czy to była jakaś istota, człowiek, coś nieokreślonego?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Kamilka65 To był człowiek, ale nie poznałam go. Nie miał twarzy albo nie pamiętam twarzy. Blokowałam jakieś drzwi i w końcu udało mi się je zamknąć. Potem się obudziłam i było właśnie to dziwne uczucie - jakby ulgi i napięcia jednocześnie. Brzmi to sensownie jako coś znaczącego?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo ja się na tym zupełnie nie znam - ale czytam ten wątek z wypiekami. Chciałam zapytać coś głupiego pewnie: czy to znaczy, że jak ktoś ma spokojny charakter, to te "złe" części osobowości muszą wyjść przez sen? Jakby nie miały innego wyjścia? Bo to trochę przerażające, ale i logiczne jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Człowiek bez twarzy i zamknięte drzwi - to nie jest przypadkowa kombinacja. Nie chcę od razu skakać do gotowych interpretacji, bo każdy sen jest inny, ale zapytam: czy te drzwi były twoje? Znaczy - miałaś poczucie, że bronisz czegoś swojego, czy raczej stałaś na czyjejś granicy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Szeptucha Musiałam się zastanowić, ale chyba... mojej. To był mój dom albo coś co nim było. Nie wiem, czy to ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Bardzo ważna. Dom w symbolice snów to najczęściej ty sama - twoja psychika, twoja przestrzeń wewnętrzna. Bronienie własnych drzwi przed kimś bez twarzy może oznaczać, że zaczynasz stawiać granice czemuś, co jeszcze nie ma nazwy. Coś, czego jeszcze nie zidentyfikowałaś w sobie albo w swoim życiu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Szeptucha To pasuje do tej historii z pracą, o której pisałaś. Osoba, która zleca ci dodatkowe rzeczy, jest właśnie czymś "bez twarzy" w sensie - nie konfrontujesz jej bezpośrednio, nie nadajesz temu nazwy w swoim życiu. Mnie się coś takiego przydarzyło i dopiero jak zaczęłam pisać w dzienniku, co czuję do konkretnych sytuacji, te sny zaczęły nabierać wyraźniejszej formy.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Paprotka O, właśnie chciałam zapytać o ten dziennik! Czy pisałaś tylko sny, czy też emocje z dnia? Bo gdzieś czytałam, że połączenie obu daje lepszy obraz. Nigdy nie próbowałam, ale po tym wątku serio mam ochotę zacząć.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Agatka Oba, ale zaczęłam od samych snów, bo z emocjami dziennymi miałam opór. Sny są łatwiejsze na start, bo to jakby pisanie czegoś, co ci się przydarzyło, a nie wyznanie. Z czasem samo wychodzi to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wtrącę się na chwilę z innej strony - słońce właśnie weszło w fazę, która w astrologii dość mocno porusza sferę emocjonalną, szczególnie dla znaków ziemskich. Nie mówię, że to jedyna przyczyna, ale moment tych snów i to, że nasilają się falami, może mieć też swój rytm. Sylwunia, jakiego jesteś znaku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Wodniczka Skorpion. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Skorpion to znak, który z natury dużo nosi w środku i rzadko daje ujście emocjom na zewnątrz. Nie zdziwi mnie więc, że przez sny wychodzi to, co za dnia jest zamknięte. Nie twierdzę, że to wyjaśnia wszystko, ale pasuje do obrazka.


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale żebyśmy nie zgubili wątku - mamy kilka możliwych tropów: tłumione emocje, granice, które trzeba postawić w pracy, symbolika domu i drzwi, ewentualnie energetyka miejsca. Sylwunia, czy próbowałaś kiedykolwiek zapisać sen zaraz po przebudzeniu, dosłownie pierwsze słowa, zanim umysł to poukłada? Bo to daje zupełnie inny materiał niż odtwarzanie po czasie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Kamilka65 Próbowałam raz albo dwa razy, ale zawsze gubiłam połowę zanim sięgnęłam po telefon. Najgorsze jest to, że przez te kilka sekund po przebudzeniu wszystko jest bardzo wyraźne, a potem jakby ktoś to ścierał. Czy jest jakiś sposób, żeby to zatrzymać?


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Telefon to często zły pomysł, bo sam ekran wybudza za mocno i potem nie zasypiasz. Ja mam mały notes i ołówek dosłownie przy głowie - nie lampka, nie wstanie, tylko ręka sięga sama. Pierwsza noc jest dziwna, ale po kilku dniach robi się z tego odruch. Ale powiedz mi - jak budzisz się po takim brutalnym śnie, czy od razu jesteś w pełni przytomna, czy jest taki moment zawieszenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kamilka65 To zawieszenie między snem a jawą ma zresztą swoją nazwę - hypnopompia. I właśnie w tym stanie emocje ze snu są najbardziej dostępne, ale umysł analityczny jeszcze nie przejął kontroli. Dlatego te pierwsze sekundy są tak cenne. Sylwunia, czy w tym zawieszeniu czujesz coś konkretnego - strach, ulgę, złość - czy raczej mieszaninę?


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Szeptucha Nie wiedziałam, że to ma nazwę! Ja zawsze myślałam, że to coś ze mną nie tak, że tak długo "wychodzę" ze snu. Czytałam gdzieś, że w tym stanie można też odbierać jakieś przekazy, to prawda?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Agatka Przekazy to szerokie słowo. Co masz na myśli - z czego miałyby pochodzić te przekazy według tego, co czytałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja chcę wrócić do pytania, które zadałam wcześniej i trochę się zgubiło - co się dzieje, jeśli ktoś te sny ignoruje? Sylwunia ma je od jakiegoś czasu i mówi, że nasilają się. Czy to może właśnie dlatego, że do tej pory nie poświęcała im uwagi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Glogowa Nie zawsze nasilenie znaczy ignorowanie. Czasem sny eskalują, bo sytuacja, która je wywołuje, sama eskaluje. Sylwunia wspominała o pracy - czy to napięcie tam rośnie, czy raczej jest na stałym poziomie od jakiegoś czasu?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Wedrowiec Rośnie chyba. Ostatnio dostałam kolejne zadania bez żadnego pytania, czy mogę je przyjąć. Po prostu wylądowały na moim biurku. I zauważyłam, że nie powiedziałam nic. Tak po prostu wzięłam i zaczęłam robić.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

I właśnie to jest ten moment, o którym pisałam. Ten człowiek bez twarzy to może być dosłownie ta sytuacja - coś, co działa na ciebie, a ty jeszcze nie nadałaś temu twarzy, nie zmierzyłaś się z tym bezpośrednio. Jak wzięłaś te zadania bez słowa, to co czułaś wtedy - złość, rezygnację, może ulżyło ci, że nie trzeba było rozmawiać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Paprotka Ulgę chyba. Że nie było konfrontacji. Ale potem w domu było jakoś ciężko, nie wiem jak to nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Ulga po uniknięciu konfrontacji, a potem ciężar w domu - to dokładnie ten mechanizm. Energia, którą zatrzymałaś w pracy, musiała gdzieś wyjść. I wychodzi w nocy. Nie mówię, że to jedyne wytłumaczenie, ale to spójne z tym, co opisujesz. Szeptucha, czy z twojej praktyki wynika, że takie "odroczone" emocje rzeczywiście mają tendencję do wychodzenia akurat przez sny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kamilka65 Tak, i to jest jeden z częstszych wzorców, który widzę. Ale powiem coś, co może być niepopularne - samo rozpoznanie wzorca nic nie zmienia. Sylwunia może doskonale wiedzieć, że te sny są związane z pracą, i nadal je mieć, dopóki coś się nie zmieni w tym, jak reaguje w ciągu dnia. Diagnoza to nie jest jeszcze leczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącę - ale jak to zmienić? Rozumiem, że chodzi o stawianie granic, ale to brzmi łatwo na forum, a w praktyce nie zawsze jest wykonalne. Sylwunia, czy ty w ogóle możesz powiedzieć tej osobie nie, biorąc pod uwagę, jaka jest między wami zależność służbowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Cisowa Technicznie mogę, ale ta osoba jest wyżej i ma wpływ na to, jak jesteś postrzegana w zespole. Więc nie wiem, czy "mogę" to właściwe słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

I to jest właśnie ta figura z twoich snów - coś, przed czym zamykasz drzwi, ale czujesz, że napieranie jest silniejsze od ciebie. Ten sen, w którym wygrałaś i zamknęłaś te drzwi - może to nie było przewidywanie ani życzenie, ale próba przez sen. Ćwiczenie tego, czego nie robisz na jawie. Czy ta interpretacja w ogóle do ciebie trafia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Gituska A może sen nie jest tylko "próbą", ale faktycznie przetwarza energię? Mam na myśli to, że może właśnie przez sen Sylwunia robi to, czego nie robi na jawie, i dlatego budzi się z ulgą - bo ta energia znalazła wyjście, nawet jeśli tylko we śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To ma sens przy Skorpionie szczególnie. Skorpiony mają tę tendencję, że trzymają wszystko pod powierzchnią tak długo, aż coś eksploduje - albo w życiu, albo właśnie przez sny, przez ciało, przez sen. Nie jest to wada, to po prostu sposób działania tego znaku. Pytanie do Sylwunia - czy te sny są gorsze w określonych porach miesiąca, czy raczej losowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Wodniczka Nigdy nie patrzyłam na to pod tym kątem. Może powinnam zacząć notować z datami? Czy jest sens, jeśli dopiero zaczynam?


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zdecydowanie tak, daty to pierwsze, co powinnaś dopisywać do każdego zapisu. Nawet jeśli na początku nie widzisz wzorca, po miesiącu czy dwóch często coś wychodzi. Ja tak odkryłam, że moje najgorsze noce skupiają się zawsze przed pełnią i to była dla mnie spora ulga, bo przynajmniej wiedziałam, kiedy się spodziewać.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Daty i fazy księżyca to jedna oś. Ale warto też równolegle notować, co się działo w pracy tego dnia. Wtedy po czasie będziesz miała dwa zestawy danych i zobaczysz, czy nakładają się, czy nie. To da ci znacznie lepszy obraz niż sama astrologia albo sama codzienna sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 384
Rozpoczynający temat
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

To co piszecie o datach i pracy - chyba zacznę prowadzić taki podwójny zapis. Ale mam pytanie, bo się zastanawiam - czy notować też te sny, które nie są brutalne? Znaczy, czy to ma sens, żeby zapisywać wszystko, czy skupiać się tylko na tych niepokojących?


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Zapisuj wszystko, to ważne. Bo czasem wzorzec widać dopiero wtedy, kiedy zestawisz te spokojne noce z tymi trudnymi. Ja jak zaczęłam tylko notować złe sny, to miałam przekrzywiony obraz - wyglądało, jakby było ich więcej niż w rzeczywistości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Kamilka65 Dokładnie to samo odkryłam. Moje "katastroficzne" noce okazały się być co piąta, nie co trzecia, jak mi się wydawało. Sam zapis zmienił moje postrzeganie. Sylwunia, mam jeszcze jedno pytanie - czy te spokojne noce mają jakiś wspólny mianownik? Czy wiesz, co było inaczej tamtego dnia?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Paprotka Hmm. Nie wiem, nie myślałam o tym. Chyba w weekendy śpię spokojniej, ale to może być zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Albo właśnie nie zbieg okoliczności - w weekend nie ma szefa bez twarzy i zadań wrzucanych na biurko. To by potwierdzało całą tę teorię o napięciu w pracy. Sylwunia, czy po urlopie albo dłuższym wolnym też te sny znikają, czy trwają dalej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Glogowa Nie brałam urlopu od długiego czasu, więc nie wiem. Ale jak byłam chora i tydzień siedziałam w domu, to chyba spałam lepiej. Nie jestem pewna, to było dawno.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest istotna wskazówka. Jeśli tydzień poza pracą przyniósł spokój, to masz pewną odpowiedź bez żadnej astrologii i bez żadnych kart. Pytanie jest inne - co zamierzasz z tym zrobić, bo sama wiedza, że sny są od pracy, niczego nie rozwiązuje, jak mówiła Szeptucha.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Wedrowiec No właśnie, to jest to, co mnie zastanawia od kilku postów. Wszyscy bardzo ładnie diagnozują, ale nikt nie mówi, co Sylwunia ma konkretnie zrobić. Bo "postaw granicę" to nie jest odpowiedź, to hasło.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Cisowa Masz rację, ale powiem ci szczerze - nie ma tu jednej odpowiedzi, bo to zależy od tego, na co Sylwunia może sobie pozwolić. Zanim pójdziemy dalej, chcę się upewnić, że rozumiemy problem - Sylwunia, ta osoba, która wrzuca ci zadania, jest twoim bezpośrednim przełożonym, czy to jest ktoś na bocznej linii?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Szeptucha Bezpośredni przełożony. I w sumie to dobra, doceniająca osoba, tylko ma tendencję do przerzucania wszystkiego bez pytania. Nie sądzę, żeby to robiła złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

A to ciekawe, że piszesz, że to dobra osoba - bo w swoich snach ta figura jest agresywna, napierająca, groźna. To znaczy, że w głowie tworzysz z tej sytuacji coś, czym ona prawdopodobnie nie jest, albo że te sny wyolbrzymiają emocje do granic. Jak myślisz - skąd ta przepaść między tym, jak oceniasz szefową świadomie, a tym, jak wygląda we śnie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Ezoteryk To nie musi być przepaść. Sen często nie koduje osoby, tylko sytuację albo uczucie, które ta osoba wyzwala. Szefowa może być obiektywnie dobra, ale to, że Sylwunia nie może powiedzieć nie, tworzy wewnętrznie coś, co śniący umysł pokazuje jako zagrożenie. Te dwie rzeczy mogą być prawdziwe naraz.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Gituska O, to jest dla mnie nowe. Czyli ta figura ze snu to nie jest szefowa, tylko uczucie, które szefowa wywołuje? Jak to w ogóle działą, że mózg tak to zamienia?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Agatka To jest akurat dość dobrze opisane nawet poza ezoteryką - sen myśli obrazami, nie słowami. Nie może ci pokazać "czujesz się przytłoczona obowiązkami", więc pokazuje ci postać, która cię goni. To dosłowna wizualizacja emocji. Nie trzeba od razu wchodzić w symbolikę duchową, żeby to miało sens.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Kamilka65 Zgadzam się, ale jedno nie wyklucza drugiego. Możemy przyjąć psychologiczne wytłumaczenie i równolegle zapytać, czy jest tu jakiś głębszy przekaz. To nie są sprzeczne podejścia. Sylwunia, ty sama co czujesz - czy te sny coś ci mówią, czy są bardziej jak szum?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Celestyn Coraz bardziej mi się wydaje, że coś mówią. Na początku myślałam, że to szum, że po prostu oglądam za dużo i jestem przemęczona. Ale teraz, po tej rozmowie, widzę je inaczej. Jakby ktoś od środka próbował mi coś pokazać, czego nie chcę widzieć na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

I to jest chyba najważniejsza rzecz, którą powiedziałaś przez cały ten wątek. Nie chodzi o to, czy sny są "ezoteryczne" czy "psychologiczne" - chodzi o to, że sama zaczęłaś ich słuchać. Co konkretnie nie chcesz widzieć na jawie? Masz jakiś pomysł?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Szeptucha Poczekajcie, bo Szeptucha zadała świetne pytanie, ale ja chcę się cofnąć do jednej rzeczy. Sylwunia powiedziała wcześniej, że wzięła zadania i poczuła ulgę, że uniknęła konfrontacji. Ale ulga z unikania to nie to samo co ulga z rozwiązania. Czy ty to rozróżniasz u siebie, czy w tamtej chwili to było jedno i to samo uczucie?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Paprotka Chyba jedno i to samo. Chociaż teraz jak tak mówisz... może to była ulga, że nikt nie był niezadowolony? Że wszystko gładko przeszło?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Że wszystko gładko przeszło dla niej. Bo dla ciebie nie przeszło gładko - było ciężko w domu, a teraz masz te sny. To po prostu dwie różne osoby w tej samej sytuacji miały dwa różne wyniki. Mam pytanie do Szeptuchy - czy to jest klasyczny wzorzec, który widzisz u osób, które zgłaszają takie sny?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Glogowa, tak, to klasyczny wzorzec. Widzę go bardzo często. Ktoś bierze na siebie zadanie, żeby uniknąć napięcia w relacji, i rzeczywiście napięcie znika - ale tylko z relacji. Przenosi się do środka. I właśnie dlatego te sny są tak dosłowne - ta energia gdzieś musi wyjść.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Szeptucha Ale Szeptucha, to rodzi pytanie - czy te sny to sygnał alarmowy, czy już jakiś rodzaj przetwarzania? Bo jedno i drugie brzmi inaczej i chyba inaczej trzeba na nie reagować?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kamilka65 Dobre pytanie i szczerze nie ma tu jednej odpowiedzi. Zależy, jak długo trwają i czy nasilają się, czy nie. Sylwunia, powiedz mi - od jak dawna masz te sny? I czy z czasem są intensywniejsze, czy mniej więcej na tym samym poziomie?


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Szeptucha Myślę, że z rok. Może trochę dłużej. I chyba się nasilają, bo na początku nie pamiętałam ich rano, a teraz wstaję i mam to przed oczami przez cały dzień.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: