Forum

Asystent AI
Sny cykliczne powią...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny cykliczne powiązane z porami roku i zmianami w naturze

Strona 1 / 2

Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio zacząłem zauważać coś dziwnego. Moje sny są zupełnie inne latem niż zimą. Latem są intensywne, kolorowe, pełne ruchu i ludzi. Zimą... jakby przyciemnione, spokojniejsze, często śnię pustą przestrzeń albo zamknięte pomieszczenia. Myślałem, że to zbieg okoliczności, ale tak jest już od kilku lat. Czy energia przyrody naprawdę może mieć wpływ na to, co się nam śni? Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze to obserwuje u siebie.


Odpowiedz
165 odpowiedzi
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

To nie jest zbieg okoliczności, to jest coś zupełnie normalnego z punktu widzenia energetyki. Przyroda działa cyklicznie i my jako jej część też podlegamy tym rytmom. Latem energia słoneczna jest na szczycie, więc sny są żywsze i pełne symboliki działania. Zimą wchodzimy w fazę wewnętrzną, introspekcyjną. Sny zimowe często dotykają głębszych warstw psychiki, nawet jeśli wydają się mniej wyraziste.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Plejada Ja też to mam! Serio, nigdy nie pomyślałam, że to może być związane z porą roku. U mnie wiosną śnię o wodzie i otwartych przestrzeniach, a jesienią jakoś częściej śnię o ludziach, których dawno nie widziałam. Ale czy to znaczy, że te sny coś mówią, czy to po prostu organizm reaguje na temperaturę albo długość dnia?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Anielka71 Temperatura i długość dnia to tylko fizyczne wytłumaczenie. Na poziomie energetycznym chodzi o coś więcej. Jesień to czas, kiedy przyroda puszcza to, co było. Ty też podświadomie "puszczasz" wspomnienia, stare relacje. Stąd ci się śnią dawni znajomi. To nie przypadek, tylko praca nieświadomości zsynchronizowana z cyklem natury.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem, czy zgodzę się z tym, że to "energia natury". Może chodzi po prostu o melatoninę i zmieniający się rytm dobowy? Zimą dzień jest krótki, śpimy inaczej, może sny są po prostu efektem tych zmian biologicznych, nie duchowych. Nie mówię, że te obserwacje są bez sensu, ale skąd pewność, że to ezoteryka, a nie fizjologia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Ruta Właśnie o to mi też chodziło, bo sam nie wiem, gdzie jest granica. Ale rozumiesz, że nawet jeśli to fizjologia, to skąd ta regularność tematyczna? Bo to nie jest tylko "śpię więcej" czy "śpię mniej". To konkretne motywy, które wracają w tych samych porach roku. Rok po roku.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam to samo od lat i wiem jedno, że te sny sezonowe nie są bez powodu. Zwłaszcza przesilenie zimowe, ok. 21 grudnia, to u mnie zawsze coś intensywnego się śni. Raz śniłam, że idę przez ciemny las i nagle wszystko się rozświetla. Interpretowałam to jako symbol odrodzenia. Może bzdura, ale pokrywało się z tym, co działo się w moim życiu.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Kryska57 A te sny przy przesileniu zdarzają ci się regularnie, czyli kilka razy pod rząd w tamtym okresie, czy to jednorazowe?


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Lubon Nie jednorazowe. Przez kilka dni przed i po przesileniu miewam sny, które są jakby ze sobą powiązane. Nie zawsze ten sam scenariusz, ale ten sam klimat i często powracające postacie. Jak serial.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Kryska57 A czy takie sny mogą być niebezpieczne? Pytam serio, bo słyszałam, że w czasie przesilenia granica między światami jest cieńsza i że można wtedy "przyciągnąć" coś niepożądanego przez sen. Bałabym się intencjonalnie wchodzić w takie stany.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Jagusia Nic ci nie grozi przez sam sen. Sny to przestrzeń symboliczna, nie portal dla bytów. Możesz spokojnie obserwować, co się śni w tym czasie, bez żadnego ryzyka. To co piszesz, to trochę straszenie bez podstaw.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Jagusia Plejada ma rację, że sam sen nie jest "portalem". Ale to pytanie o przesilenia i cienką granicę nie wzięło się z niczego. Wiele tradycji faktycznie przypisywało tym okresom szczególną wrażliwość energetyczną. Tyle że wrażliwość nie równa się zagrożenie. To raczej czas, kiedy intuicja i obrazy senne są ostrzejsze. Czego konkretnie się boisz?


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Norbert85 No właśnie nie wiem jak to nazwać. Raz śniłam coś bardzo nieprzyjemnego akurat w okolicach jesiennego zrównania nocy i przez kilka dni czułam się dziwnie. Jakby coś zostało. Pewnie to moje wyobrażenie, ale skojarzenie zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do głównego pytania, bo ciekawe, czy ta sezonowość snów to jest coś, co można świadomie obserwować i zapisywać? Czyli robić taki dziennik snów z oznaczeniem pory roku i potem szukać wzorców? Bo to brzmi jak coś, co dałoby się zweryfikować na własnych danych, zamiast opierać się tylko na ogólnym wrażeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Tarotowa Właśnie tak robię od dwóch lat. Notuję sny i zawsze piszę datę. I jak potem przeglądam, to wzorce naprawdę widać. Nie w każdym śnie, ale pewne motywy wracają w tych samych miesiącach. Np. śnienie o ogniu u mnie pojawia się głównie latem, a o zamkniętych, ciemnych miejscach zimą.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziennik snów to podstawa, żeby w ogóle cokolwiek analizować. Bez tego mózg robi selekcję i pamięta tylko te sny, które pasują do teorii. Ale widzę tu jeszcze jeden wymiar, mianowicie czakry też reagują na pory roku. Latem czakra słoneczna jest bardziej aktywna, co może przekładać się na intensywność snów. Zimą dominuje czakra korzeniowa, stąd te ciemne, przyziemne obrazy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zlata Czakry i pory roku, to ciekawe połączenie, ale skąd to wiadomo? Mam na myśli, czy jest jakiś system, który to opisuje, czy to twoja własna interpretacja?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Ruta Jest kilka systemów, które to opisują, m.in. w ajurwedzie i niektórych szkołach jogi. Nie jestem w stanie teraz przywołać konkretnych źródeł z głowy, ale to nie jest mój wymysł. Chodzi generalnie o to, że energia w ciele zmienia się wraz z otoczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja zawsze miałam wrażenie, że maj i czerwiec to u mnie czas najbarwniejszych snów. Nie wiem, czy to energia, czy po prostu więcej słońca i aktywności w ciągu dnia, co odbija się na snach. Ale ta regularność jest u mnie wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do wszystkich, którzy prowadzą ten dziennik. Czy notujecie też pogodę albo fazę księżyca? Bo zastanawiam się, czy łatwiej byłoby wtedy oddzielić wpływ pory roku od wpływu innych cykli. Może to nie sezon, ale np. pełnia co miesiąc robi więcej roboty.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Lubon Dobry punkt. Ja nie notowałam pogody, ale fazę księżyca czasem zaznaczam. I faktycznie, pełnia u mnie daje intensywniejsze sny bez wzgledu na porę roku. Ale przy przesileniach to jest coś innego, głebszego. Ciężko to opisać, ale to nie jest ten sam typ intensywności.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Kryska57 To co mówisz o przesileniu, że to "inny typ" niż pełnia, to mnie zastanawia. Czy potrafisz to jakoś bardziej dookreślić? Bo sam zauważam intensywność snów przy pełni, ale nie wiem, czy mam punkt odniesienia, żeby powiedzieć, że przy przesileniu jest inaczej.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Lubon Trudno mi to wytłumaczyć słowami, ale spróbuje. Pełnia to jakby zastrzyk energii, sny są głośniejsze, bardziej chaotyczne. A przy przesileniu jest odwrotnie, spokojniej, ale głębiej. Jakby ktoś zmniejszył głośność, ale zwiekszyła sie głębia. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Kryska57 trafia w coś, co sam też czuję, ale nie umiałem tego nazwać. U mnie latem sny są intensywne wizualnie, dużo kolorów, dużo ruchu. A zimą to bardziej takie wewnętrzne, jakby rozgrywały się w środku, nie na zewnątrz. Może to właśnie ta różnica między pełnią a przesileniem, którą opisujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz z letnimi snami, barwne i pełne ruchu, to charakterystyczne dla fazy, kiedy energia jest ekstrawertyczna. Latem cała przyroda się eksponuje, więc podświadomość też projektuje na zewnątrz. Zimą energia się cofa do środka i sny stają się bardziej introwertyczne. To ma sens w każdym systemie, który zajmuje się energią sezonową.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Plejada Ale skąd wiadomo, że to "energia ekstrawertyczna", a nie po prostu dłuższy dzień, więcej bodźców, więcej wrażeń, które potem mózg przetwarza w snach? Bo to samo dałoby się wytłumaczyć przez pryzmat neurologii, bez odwoływania się do energii przyrody.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Ruta Oba wyjaśnienia mogą być jednocześnie prawdziwe. Neurologia i symbolika nie muszą się wykluczać. Pytanie jest chyba głębsze, czyli czy te wzorce mają jakieś znaczenie poza tym, że po prostu istnieją. Bo sam fakt regularności, niezależnie od przyczyny, już jest czymś wartym obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam takie pytanie, bo wcześniej Erazm65 wspominał, że motyw ognia wraca latem, a zamkniętych przestrzeni zimą. Czy próbowałeś te motywy jakoś interpretować sezonowo? Czyli nie co ten sen znaczy dla ciebie ogólnie, ale dlaczego akurat w tym sezonie twój umysł wybiera ten symbol?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Tarotowa Tak, właśnie to jest dla mnie najciekawsze. Ogień latem interpretuję jako energię twórczą, może dlatego, że latem rzeczywiście mam więcej motywacji do działania. A te zamknięte przestrzenie zimą to jakby sygnał, żeby się zatrzymać, zejść do środka. Jakby sny potwierdzały to, co czuję na jawie. Albo odwrotnie, może to jawa reaguje na to, co sny najpierw przygotowują.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekajcie, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Czy te sny sezonowe to jest coś, co po prostu przychodzi samo, czy można się jakoś nastawić na konkretny sezon? Bo zastanawiam się, czy gdybym zaczęła dziennik teraz, to czy sama pora roku mogłaby mi coś "dać", czy trzeba to obserwować przez dłuższy czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Anielka71 Wzorce widać dopiero po czasie, to fakt. Ale zacząć warto w każdym momencie, bo nawet kilka miesięcy obserwacji może dać pierwsze sygnały. Chodzi o to, żeby nie interpretować każdego snu osobno, tylko szukać powtórzeń. Jeden motyw to przypadek, trzy razy to już wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słuchając tej rozmowy, mam wrażenie, że mówicie głównie o czterech porach roku jako osobnych blokach. A ja zastanawiam się, czy nie ważniejsze są te punkty przejściowe, przesilenia i zrównania. W tradycji nordyckiej te momenty były traktowane jako czas, kiedy stary cykl się kończy i nowy zaczyna. Może właśnie dlatego Kryska57 i inni czują te sny przy przesileniach jako głębsze, bo to graniczne momenty, nie środek sezonu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Freja_R To ma sens. Środek lata czy środek zimy to spokój, a przejście to ruch. Może te sny są intensywniejsze właśnie w ruchu, kiedy coś się zmienia. Tak jak przed burza czujesz napiecie w powietrzu.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Freja_R Właśnie. W tradycji nordyckiej te osiem punktów roku, cztery przesilenia i zrównania plus cztery sabaty, to nie są tylko daty w kalendarzu. Każdy z nich ma inną jakość energetyczną. I ciekawe, że ludzie tu opisują sny, które bardzo dobrze odpowiadają tym jakościom, bez znajomości tej tradycji. To coś mówi.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Kadula A te osiem punktów, to jest coś, czego można się nauczyć jako laik? Bo brzmi jak coś rozbudowanego. Pytam, bo jeśli moje sny naprawdę nakładają się na te daty, to chciałabym to jakoś zrozumieć, ale nie wiem, od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja tu siedzę i czytam od początku i właśnie sobie uświadomiłam, że mam dokładnie to samo, co opisuje Erazm65. Zimą śnię dużo o wnętrzach, zamkniętych pokojach, piwnicach. Latem o otwartych przestrzeniach. Myślałam, że to przypadek, ale teraz widzę, że to się powtarza od lat. Nigdy nie robiłam z tego żadnego systemu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Mamuna A masz wrażenie, że te zimowe sny o zamkniętych przestrzeniach są bardziej nieprzyjemne, czy raczej neutralne albo nawet bezpieczne? Bo zastanawiam się, czy to, że sny zmieniają się sezonowo, oznacza też zmianę emocjonalną, czy tylko zmianę scenerii.


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Lubon Raczej neutralne, czasem wręcz przytulne. Jakby te zamknięte miejsca były schronieniem, nie więzieniem. A latem sny są bardziej przygodowe, ale też czasem niepokojące. Więcej nieznajomych, więcej akcji. Nie wiem, jak to rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do tego, co Erazm65 pisał o regularności tematycznej, mam pytanie. Czy zamieniałeś kiedyś te wzorce z kimś bliskim, żeby sprawdzić, czy ta sama pora roku daje podobne motywy u różnych osób? Bo jeśli ogień latem i zamknięte przestrzenie zimą to byłoby coś powtarzalnego też u innych, to by to trochę zmieniało perspektywę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Edytka.ka Nie, tego nie sprawdzałem. Nigdy nie rozmawiałem z kimś bliskim o snach na tym poziomie szczegółowości. Ale właśnie ta rozmowa mi to trochę zastępuje i widzę, że Mamuna ma podobne wzorce z zamkniętymi przestrzeniami zimą. Może warto by zebrać te motyw w jakąś listę i zobaczyć, ile osób ma podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja się jeszcze nie odzywałam, ale czytam od dawna. Mam jedno pytanie do całej grupy. Czy ktoś z was miał kiedyś sen sezonowy, który potem jakoś się sprawdził albo przełożył na coś konkretnego w życiu? Nie chodzi mi o przepowiednię, ale o takie poczucie, że sen coś zapowiedział albo przygotował na zmianę.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Kinia.2 pyta, czyli czy sen sezonowy przełożył się na coś konkretnego, mnie też zastanawia. Miałam raz sen wiosną, bardzo wyraźny, o tym że sadzę coś w ziemi i to kiełkuje. Kilka tygodni później dostałam propozycję pracy, której się nie spodziewałam. Nie mówię, że to przepowiednia, ale to poczucie, że sen mnie jakoś przygotował emocjonalnie na zmianę, to było realne.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Kinia.2 A myślisz, że ten sen cię przygotował, czy raczej że podświadomość już coś czuła i tylko to wyraziła? Bo to spora różnica. W pierwszym przypadku sen wyprzedza zdarzenie, w drugim tylko je antycypuje na podstawie sygnałów, które już miałaś.


Odpowiedz
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 251

@Lubon Nie wiem szczerze. Może i jedno i drugie? Ale właśnie to nie da się rozdzielić, prawda? Czy to ważne, które było pierwsze?


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Kinia.2 Właśnie, i wracając do pytania Kini.2, bo sam muszę się zastanowić. Miałem sen jesienią, kilka lat temu, że stoję w ogrodzie i wszystkie drzewa są już nagie, a ja trzymam w ręku jakiś owoc i nie wiem, co z nim zrobić. Kilka tygodni później skończyłem długi związek. Może to zbieg okoliczności, ale ten obraz ogrodu po zbiorach, czegoś zakończonego, pamiętam do dziś.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Lubon To rozróżnienie jest ciekawe, ale w praktyce trudno je zastosować. Podświadomość operuje na poziomie, do którego świadomy umysł nie ma dostępu, więc skąd mamy wiedzieć, jakie sygnały odebrała, zanim my w ogóle coś poczuliśmy? Sen może być momentem, kiedy ta wiedza wreszcie przebija się na powierzchnię.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Plejada Ale to co mówisz, to jest po prostu opis działania nieświadomości w ujęciu psychologicznym, bez żadnej ezoterii. Jung pisał dokładnie o tym. Dlaczego zamiast "podświadomość odebrała sygnały" nie można powiedzieć po prostu "mózg przetworzył bodźce"? Efekt ten sam, tylko opis inny.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Ruta Ruta, a czy opis zmienia doświadczenie? Kinia.2 nie opisuje mechanizmu, tylko poczucie. I to poczucie jest prawdziwe niezależnie od tego, jak je nazwiemy. Pytanie o sny sezonowe chyba nie jest pytaniem o neurobiologię, tylko o to, czy te wzorce coś znaczą dla osoby, która je śni.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Erazm65, to jest niesamowite, bo ja miałam coś podobnego, tylko że mój sen był zimą i śniły mi się puste półki. Wtedy zgubiłam pracę. Też myślałam, że to przypadek, ale jak czytam co tu piszecie, to zaczynam się zastanawiać. Czy takie sny mogły mieć jakiś sens?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Mamuna Puste półki to mocny symbol, ale chcę zapytać, czy w tym śnie czułaś coś konkretnego? Strach, ulga, obojętność? Bo mi się wydaje, że emocja w śnie jest równie ważna jak obraz, zwłaszcza jeśli mówimy o sezonowych przesłaniach.


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Tarotowa Raczej takie dziwne spokój. Jakbym wiedziała, że tak musi być. I teraz jak to mówię, to brzmi jak coś ważnego, ale wtedy po prostu się obudziłam i nie myślałam o tym zbyt długo.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Mamuna Spokój przy pustych półkach, to jest właśnie ten zimowy archetyp ogołocenia, który w tradycjach nordyckich był postrzegany jako konieczny, nie jako strata. Jól, czyli przesilenie zimowe, to nie był czas żałoby za tym, co minęło, tylko czas oczyszczenia przed tym, co przyjdzie. Twój sen mógł dokładnie to odzwierciedlać. Czy po tej utracie pracy coś nowego weszło w jej miejsce?


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Kadula Tak, po kilku miesiącach znalazłam coś znacznie lepszego. Ale czy to dlatego, że sen to zapowiadał, czy po prostu tak wyszło, to nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słuchajcie, zastanawiam się, czy nie powinniśmy rozróżnić dwa typy takich snów. Jeden to sny, które opisują stan, w jakim jesteś, tak jak te zimowe wnętrza czy ogołocone drzewa Erazma65. Drugi to sny, które coś poprzedzają. Bo przez całą rozmowę mieszamy te dwa rzeczy i może dlatego trudno dojść do jakiegoś wspólnego wniosku.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Freja_R Dobry podział, ale czy to nie jest tak, że opis stanu i zapowiedź to może być to samo? Jeśli sen pokazuje, że jesteś na etapie pustych półek, to naturalną konsekwencją jest, że coś nowego zacznie się wypełniać. Nie przepowiednia, tylko logika cyklu.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zlata No właśnie, cykl. To jest słowo klucz. Przyroda nie przepowiada, ona powtarza. I jeśli nasze sny są zsynchronizowane z tymi cyklami, to może nie chodzi o to, żeby przewidzieć co się stanie, tylko żeby rozpoznać w którym miejscu cyklu się jest.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Kryska57 Ale jak to rozpoznać? Mam na myśli, jak to odróżnić, czy jestem w fazie pustych półek, czy w fazie kiełkowania? Czy to po prostu intuicja, czy jest jakiś sposób, żeby to bardziej świadomie odczytać?


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Anielka71 Myślę, że właśnie dlatego dziennik snów jest tu tak często wspominany. Nie dlatego, że jeden sen powie ci wszystko, ale dlatego, że wzorzec kilku miesięcy może ci pokazać, w której fazie jesteś. Jedno puste półki to nic, trzy kolejne sny z motywem ogołocenia to już coś, o co warto zapytać siebie samą.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Edytka.ka A jeśli zapisuję sny i widzę jakiś wzorzec, to czy jest jakiś bezpieczny sposób, żeby z tym dalej pracować? Pytam, bo boję się, że jak zacznę to intepretować na własną rękę, to mogę coś źle odczytać i się nastawić negatywnie na coś, co wcale tak nie wygląda.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Jagusia Zły odczyt snu raczej nie wywoła złego zdarzenia, jeśli o to się martwisz. Sen to nie wyrok. Natomiast rozumiem ostrożność przy interpretacji i myślę, że dobrze jest trzymać się zasady, że to ty decydujesz, co sen dla ciebie znaczy, a nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do sedna, bo zaczęliśmy od tego, czy energia przyrody wpływa na sny, a doszliśmy do pytania, czy sny coś zapowiadają. Mnie bardziej zależy na tym pierwszym. Czy ktoś tu świadomie próbował zsynchronizować się z porą roku przed snem? Coś robił wieczorem, żeby niejako zaprosić ten sezon do snów?


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Erazm65, tak, próbowałam kilka razy. Przed snem wychodzę na chwilę na zewnątrz, szczególnie jesienią i zimą, żeby poczuć powietrze, posłuchać co słychać. Nie wiem czy to ma jakiś konkretny wpływ na sny, ale mam wrażenie że sny tej nocy są jakieś bliższe, bardziej przy ziemi. Może to placebo, może nie. A co ty robiłeś konkretnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Kryska57 Szczerze, to nic bardzo zorganizowanego. Przed snem latem siedziałem na balkonie, słuchałem. Zimą czasem patrzyłem przez okno na śnieg albo po prostu zwracałem uwagę na to, że jest ciemno i cicho. Nie było w tym żadnej intencji, po prostu tak robiłem. I teraz zastanawiam się, czy to mogło wpływać na to, co śniłem, czy po prostu pamiętam te sny bo były intensywniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz, to jest właśnie kontakt z energią miejsca i pory roku. Kiedy wychodzisz wieczorem i słuchasz, twoja podświadomość wchłania te informacje na poziomie, którego nie rejestrujesz świadomie. I potem we śnie to wypływa. Miałam przez jeden rok taki zwyczaj, że każdego wieczoru siedziałam kilka minut przy otwartym oknie i mówiłam sobie cicho jaką porę roku mamy, co ona oznacza. Sny były zdecydowanie bardziej spójne tematycznie.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Plejada Ale zaraz, czy to nie jest efekt tego, że jak się nastawiasz na coś przed snem, to potem tego szukasz? Może te sny były tak samo tematyczne co zawsze, tylko że ty je inaczej zapamiętywałaś i inaczej interpretowałaś, bo byłaś nakierowana na ten temat?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Ruta No i co z tego, nawet jeśli tak? Jeśli nastawienie przed snem pomaga mi coś z niego wyciągnąć, to jaka jest różnica, czy to mechanizm psychologiczny czy coś więcej? Efekt jest ten sam.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Ruta Masz rację co do efektu nastawienia, ale to nie wyklucza jednocześnie, że środowisko zewnętrzne ma wpływ. Pytanie jest właściwie o kierunek zależności. Czy przyroda wpływa na sny bezpośrednio, czy człowiek najpierw rejestruje przyrodę, a potem to trafia do snów? Bo to są różne twierdzenia.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Norbert85 To rozróżnienie, które robi Norbert85, jest kluczowe. W tradycji nordyckiej nie zakładano, że przyroda wysyła sygnały, tylko że człowiek i przyroda są częścią tego samego cyklu, więc reagują jednocześnie. Nie ma tu nadawcy i odbiorcy. Dlatego pyatnie "czy energia przyrody wpływa na sny" może być źle postawione. Co byście powiedzieli na to ujęcie?


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Kadula Nie do końca rozumiem. Czy mówisz, że nie ma między nami a przyrodą relacji wpływu, tylko coś w rodzaju... równoległości? Że jesteśmy zsynchronizowani, ale żadne nie jest przyczyną?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Anielka71 Dokładnie tak to rozumiem. Jak fale na wodzie, które rozchodzą się jednocześnie od miejsca uderzenia. Nie mówisz, że jedna fala wpływa na drugą, one po prostu są częścią tego samego ruchu.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Kadula To jest piękne ujęcie, ale mam pytanie praktyczne. Jeśli jesteśmy częścią tego samego cyklu, to dlaczego niektórzy ludzie w ogóle nie mają takich sezonowych wzorców w snach? Albo nie pamiętają snów w ogóle? Coś musi być różne między nimi a nami tutaj.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Zlata Dobra obserwacja. Może to kwestia tego, jak bardzo ktoś jest "zakorzeniony" w naturalnym cyklu. Ktoś, kto pracuje przy sztucznym świetle, nie wychodzi na zewnątrz, je przetworzone jedzenie, może być po prostu mniej zsynchronizowany. Nie przez winę, tylko przez odcięcie od bodźców. To by tłumaczyło różnice między ludźmi.


Odpowiedz
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 251

@Freja_R Czyli im bliżej natury, tym bardziej sezonowe sny? A co z ludźmi, którzy mieszkają np. w dużych miastach i nie mają zbyt dużo kontaktu z przyrodą, ale mimo to mają takie wzorce? Ja mieszkam w bloku, okna wychodzą na ulicę, a i tak czuję różnicę między snami zimą a wiosną.


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Kinia.2 To co Kinia.2 mówi jest ważne, bo sam jestem z miasta i też to czuję. Nie mam ogrodu, nie chodzę po lesie regularnie. A jednak coś się zmienia. Więc może sam pobyt w mieście nie blokuje tej synchronizacji, tylko ją zmienia? Albo ona wychodzi inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się, czy temperatura i długość dnia nie robią tu całej roboty po prostu biologicznie. Zimą śpię dłużej, więcej czasu na sen głęboki, więcej marzeń sennych. Czy ktoś z was obserwował, czy to sezon jako coś symbolicznego czy po prostu fizyczne warunki snu zimą są inne i stąd inne sny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Tarotowa To jest uczciwe pytanie i nie ma dobrego sposobu, żeby to rozdzielić w warunkach domowych. Wiem, że melatonina i rytm dobowy zmieniają się sezonowo, co wpływa na strukturę snu. Ale to nie wyklucza, że treść snów może być kształtowana przez coś więcej niż tylko czas trwania. Długość snu zmienia ilość, nie koniecznie charakter.


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 362

@Tarotowa Ja śpię mniej więcej tyle samo przez cały rok, bo mam małe dzieci i grafik jest grafik. A mimo to sny zimowe są zupełnie inne w nastroju niż letnie. Więc u mnie przynajmniej nie chodzi o długość snu.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wróćcie do tego co mówiła Kryska57, o wychodzeniu przed snem na zewnątrz. Czy to jest coś, co można polecić jako bezpieczną praktykę? Pytam, bo nie chcę zaczynać czegoś, co potem będzie wymagało utrzymania albo co może rozbudzić coś, czego nie będę potrafiła zatrzymać.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Jagusia Wyjście na zewnątrz wieczorem żeby poczuć powietrze to dosłownie spacer, nic magicznego. Nie trzeba sie bać ze cos uruchamiasz. To jest po prostu bycie obecna w porze roku. Nawet nie musisz myśleć o snach, możesz po prostu stać chwilę i oddychać.


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Jagusia Kryska57 dobrze mówi. Obserwowanie pory roku przed snem to nie jest rytuał w żadnym mocnym sensie, to bardziej nastawienie uwagi. Jeśli chcesz zacząć bezpiecznie, to właśnie tak. Dziennik snów przez kilka tygodni plus kilka minut kontaktu z zewnętrzem wieczorem i patrzysz, czy coś się zmienia. Bez żadnych zobowiązań.


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Edytka.ka A czy są jakieś kamienie, które pomagają w takich sezonowych snach? Słyszałam, że labradoryt jest dobry na sny, ale nie wiem czy to jakoś działa sezonowo.


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Edytka.ka A czy są jakieś kamienie, które pomagają w takich sezonowych snach? Słyszałam, że labradoryt jest dobry na sny, ale nie wiem czy to jakoś działa sezonowo. Czy np. inne kamienie sprawdzają się jesienią, a inne latem?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Albinka Labradoryt jest ogólnie polecany do snów, bo podobno wzmacnia kontakt z podświadomością. Ale jeśli mówimy o sezonowości, to czytałam, że kamienie ziemne jak karneol albo jaspis bardziej pasują do jesieni i zimy, a kamienie wodne i powietrzne, no jak akwamaryn, do lata. Nie wiem czy to przekłada się na sny, ale może ktoś testował?


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zlata A skąd to podziałanie na powietrzne i ziemne? Nie czepiaam się, ale nigdy nie spotkałam takiego podziału i nie wiem, czy nie mieszasz kilku różnych systemów w jeden.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Kryska57 Czytałam o tym w kontekście czakr i żywiołów. Może rzeczywiście mieszam, ale chodzi o to, że różne kamienie są przypisywane różnym żywiołom, a żywioły odpowiadają porom roku. To logiczne w środku, ale przyznam, że nie mam jednego konkretnego źródła.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Albinka Praktyczna odpowiedź: labradoryt faktycznie jest często polecany w kontekście snów i działa niezależnie od pory roku według większości tradycji. Sezonowe dopasowywanie kamieni to stosunkowo nowy trend i nie ma za tym zbyt głębokiej tradycji. Jeśli szukasz czegoś sprawdzonego, amortyzuj oczekiwania i skup się raczej na dzienniku snów niż na kamyku pod poduszką.


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Norbert85 Dzięki za szczerość. To znaczy, że kamień to bardziej symbol albo coś, co pomaga się skupić, niż coś, co realnie zmienia sny?


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Albinka To zależy, jak na to patrzysz. Część osób traktuje kamienie jako nośniki intencji, nie jako coś, co działa mechanicznie. Jeśli patrzysz na to od strony psychologicznej, efekt placebo jest jak najbardziej realny i może realnie wpłynąć na to, jak zasypiasz i co śnisz. Trudno to ocenić z zewnątrz.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Edytka.ka Ale jeśli to działa przez intencję, to czy muszę wierzyć, żeby zadziałało? Pytam serio, bo trochę się boję, że zacznę to robić bez odpowiedniego nastawienia i nic z tego nie wyjdzie, albo co gorzej, coś pójdzie nie tak.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Jagusia Kamień pod poduszka naprawde nie jest niczym, czego trzeba sie bać. Najgorsze co moze sie stać to twardo zaśpisz i bedzie ci niewygodnie. Serio, nie szukaj tu ryzyka, którego nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do głównego tematu, bo mi to umknęło w tej dyskusji o kamieniach. Erazm65 pisał na początku, że sny zmieniają się sezonowo. Ja mam takie samo odczucie, ale zastanawiam się nad czymś innym. Czy to, co śnimy sezonowo, cokolwiek znaczy konkretnego, czy to bardziej nastrój i atmosfera bez treści, którą można by odkodować?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Mamuna U mnie to jest bardziej nastrój. Zimowe sny są cięższe emocjonalnie, ale to nie znaczy, że są złe. Raczej jakby głębsze. Letnie są szybsze, bardziej chaotyczne, pełne ludzi i miejsc. Ale konkretnych "wiadomości" z pory roku nie wyciągam, bardziej ogólne tło.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Plejada A skąd wiesz, że to sezon, a nie po prostu twój nastrój w danym czasie? Bo zimą większość ludzi jest bardziej przyciszona i zmęczona, więc sny mogą to odzwierciedlać bez żadnego związku z przyrodą jako taką.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Ruta No to jest właśnie to pytanie, które się tu kręci w kółko. Nie wiem. I nikt tu chyba tego nie wie na pewno. Ale nawet jak to jest tylko mój nastrój, to mój nastrój jest kształtowany przez porę roku, więc jakoś i tak się zamyka.


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Plejada To co Ruta i Plejada dyskutują, właśnie mnie ciekawi od początku. Ja to obserwuję nie przez jeden sezon, ale przez kilka lat z rzędu. I te wzorce się powtarzają. Wiosną zawsze śnię o drogach i jakichś decyzjach, jesienią o ludziach, których już nie ma w moim życiu. To nie wygląda na przypadek, ale też nie wiem, jak to tłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Erazm65, to co mówisz o ludziach z przeszłości jesienią jest ciekawe. Ja mam podobnie, ale myślałam, że to moje. A drogi wiosną to też coś, co mi się zdarza. Czy ktoś jeszcze ma takie konkretne motywy przypisane do pór roku, które się powtarzają?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Anielka71 Jesień jako czas wspominania tych, których nie ma, to ma sens nawet poza snami. W tradycji nordyckiej i celtyciej ściana między światami jest wtedy cieńsza. Może to dlatego, że intuicyjnie to czujemy, albo że to wzorzec kulturowy, który mamy gdzieś głęboko. Trudno rozdzielić.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Freja_R Właśnie. I tu nie chodzi o to, czy "ściana między światami" jest faktem dosłownym, ale że te kulturowe wzorce są naprawdę stare i powtarzają się niezależnie od siebie w wielu tradycjach. To coś mówi o tym, jak człowiek jako gatunek reaguje na jesień. Erazm65 może po prostu trafia na coś bardzo archetypicznego.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Kadula Archetypicznego w sensie Jungowskim? Bo jeśli tak, to to jest bardziej psychologia niż ezoteryka. Choć nie wiem, czy te dwa rzeczy muszą być rozdzielone.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Tarotowa Nie muszą i moim zdaniem nie są. Jung zresztą sam nie uważał, że je rozdziela. Ale rozumiem, o co pytasz. Można to opisać językiem psychologii, można językiem tradycji duchowej, a obserwacja jest ta sama. Erazm65 śni o drogach wiosną od kilku lat i coś w tym jest, nieważne jak to nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam pytanie do Erazm65. Te sny o ludziach z przeszłości jesienią, to są sny spokojne czy niepokojące? Bo u mnie podobne sny pojawiają się i są różne w zależności od roku, raz to jest taki smutny powrót, raz coś jakby rozwiązanego. Zastanawiam się, czy sezon determinuje nastrój snu, czy tylko jego temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Kinia.2 Kinia.2, te jesienne sny są różne. Czasem spokojne, jakby ktoś po prostu przyszedł przypomnieć, że istniał. Ale zdarzają się też takie z niepokojem, szczególnie jak chodzi o kogoś, z kim nie zdążyłem czegoś powiedzieć za życia. I właśnie to mnie zastanawia, bo ten podział - spokojne kontra niespokojne - wydaje się powtarzać nie losowo, tylko zależnie od roku. Jakby każda jesień miała inny "temat".


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: