Forum

Asystent AI
Wspólne sny dwojga ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wspólne sny dwojga ludzi - możliwość rzeczywistego spotkania podczas snu

Strona 1 / 2

Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Coś dziwnego mi się przydarzyło i nie wiem co o tym myśleć. Śniłem tej nocy bardzo wyraźny sen - byłem w jakimś miejscu, które wyglądało jak stary dom z drewnianymi schodami, rozmawiałem z partnerką, oboje wiedzieliśmy że śnimy. Rano ona mi opowiedziała dokładnie ten sam sen, zanim ja w ogóle zdążyłem powiedzieć słowo. Ten sam dom, te same schody, ta sama rozmowa. Nie rozmawialiśmy o tym wieczorem, nie oglądaliśmy razem żadnych filmów, żadnego wspólnego bodźca. Macie jakieś wyjaśnienie?


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest coś, co się zdarza rzadko, ale zdarza. Pytanie tylko - czy ona opisała szczegóły jako pierwsza, czy raczej Ty coś napomknąłeś i ona się tym podchwyciła? Bo to ważne dla interpretacji. Jeśli naprawdę ona zaczęła od zera i trafiła w szczegóły jeden do jednego, to mamy do czynienia z czymś, co w ezoterce nazywa się śnieniem wzajemnym albo współdzielonym polem snu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Melania70 Ona zaczęła pierwsza, powiedziała "muszę Ci opowiedzieć ten dziwny sen" i zaczęła opisywać. Ja tylko słuchałem i po chwili powiedziałem "zaraz, poczekaj" i sam zacząłem mówić. Ona dosłownie dokończyła moje zdanie. Schody były ciemne, drewniane, skrzypiące, okno na półpiętrze z matowego szkła. To nie był ogólny opis.


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja miałam coś podobnego ze swoją córką, lata temu. Ona mi rano opowiedziała sen, a ja słuchałam z otwartą buzią, bo sama go miałam. Ale u nas był jeden szczegół, który się różnił - kolor drzwi. Ciekawi mnie, czy u Was naprawdę wszystko się zgadzało, czy może były jakieś małe rozbieżności?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Filomena_67 Ten szczegół z kolorem drzwi jest według mnie ważny. Różnice mogą oznaczać, że każde z Was wnosiło do wspólnej przestrzeni swoje własne filtry postrzegania, ale rdzeń był wspólny. Pełna tożsamość snu byłaby właściwie podejrzana - sugerowałaby raczej omyłkę pamięci albo wzajemne sugerowanie się.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Iwetka01 Ale chwila, jak to w ogóle działa? Znaczy, to jest tak, że wasza świadomość wychodzi z ciała i gdzieś się spotyka? Nie rozumiem mechanizmu. Czytałam coś o projekcji astralnej, ale to chyba co innego?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz to klasyczne wzajemne śnienie. W niektórych tradycjach mówi się, że między ludźmi połączonymi głęboką więzią - i nie chodzi tylko o więź romantyczną - tworzy się coś w rodzaju wspólnej przestrzeni w planie astralnym. Kiedy oboje zasypiają w podobnym stanie emocjonalnym albo energetycznym, świadomości mogą się spotkać w tej przestrzeni. Ale mam do Ciebie pytanie - czy byliście danego wieczoru w jakimś wspólnym, może intensywnym nastroju? Kłótnia, bliskość, coś ważnego co się wydarzyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Nasturcja Zgadzam się z tym co piszesz o wspólnym stanie, ale doprecyzowałabym jedno - nie zawsze musi chodzić o intensywne emocje. Czasem wystarczy długotrwałe przebywanie razem, synchronizacja rytmu dobowego, nawet wspólne zasypianie o tej samej porze przez dłuższy czas. Ciała zaczynają funkcjonować podobnie, to może przekładać się na poziom snów.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do autora tematu - śpicie razem w jednym łóżku? Bo jeśli tak, to jest jeszcze jeden aspekt fizyczny, który warto uwzględnić. Nie mówię, że to wyklucza interpretację ezoteryczną, ale synchronizacja oddechu, fal mózgowych podczas snu u par śpiących razem jest udokumentowana. Pytam, bo to mogłoby wyjaśniać wspólne obrazy, szczególnie jeśli byliście w tej samej fazie snu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Lidzia03 Tak, śpimy razem. Ale ten dom - żadne z nas go nie kojarzy. Nie byliśmy tam, nie widzieliśmy zdjęć, partnerka powiedziała że poczuła się jakby wchodziła do miejsca, które zna, ale nigdy nie widziała. Ja miałem dokładnie to samo poczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i zastanawiam się - a czy nie jest po prostu tak, że para, która dużo ze sobą spędza, ma podobne skojarzenia wizualne? Że oboje widzieliście kiedyś ten sam dom, ten sam typ schodów, i to się zakodowało? Nie mówię, że tak na pewno jest, ale zanim przejdziemy do planu astralnego...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Czeremcha To jest logiczne myślenie, ale w tym przypadku nie tłumaczy poczucia, które oboje opisują. To "znam to miejsce, ale nigdy tam nie byłam" to jest bardzo charakterystyczny sygnał. To nie jest zwykłe skojarzenie, to jest odbiór czegoś, co istnieje poza doświadczeniem codziennym.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Czeremcha Rozumiem sceptycyzm, ale tu jest jeden element trudny do wyjaśnienia przez wspólne skojarzenia - poczucie znajomości miejsca, którego się nie zna. To nie jest "to wygląda jak dom cioci", to jest coś głębszego. Miałam to kilka razy i za każdym razem było to inne niż zwykłe déjà vu.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Miałam kiedyś podobną historię z przyjaciółką, nie z partnerem. Śniłyśmy to samo miejsce w tym samym tygodniu, choć nie rozmawiałyśmy o tym wcześniej. Ale żeby to był ten sam wieczór i taki poziom szczegółowości - to robi wrażenie. Czy Twoja partnerka miała jakieś poczucie, że wie że śni? Bo to by zmieniało interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Zorka Ona powiedziała, że w pewnym momencie miała świadomość, że to sen, ale nie starała się go kontrolować. Ja miałem podobnie - byłem "przytomny" ale jakby obserwowałem, co się dzieje, bez ingerowania.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz - ta przytomność bez chęci kontrolowania - to jest właśnie stan, w którym takie spotkania są możliwe. Wielu praktyków świadomego śnienia mówi, że próba kontrolowania snu zamyka pewne kanały. Zostanie w roli obserwatora otwiera coś innego. Ciekawi mnie, czy mieliście wcześniej jakiekolwiek doświadczenia ze świadomym ślnieniem, czy to się zdarzyło zupełnie spontanicznie?


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wchodzę w temat, bo czytam i mam wrażenie, że nikt nie zapytał o jedną rzecz - jak się czuliście po przebudzeniu? Nie chodzi mi o emocje wobec snu, ale o ciało. Zmęczenie, lekkość, coś specyficznego? Przy prawdziwym spotkaniu na poziomie astralnym część osób opisuje fizyczne zmęczenie rano, jakby rzeczywiście gdzieś "były".


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Iwetka_68 A czy to nie może być też tak, że jedno z Was przepuściło ten sen do tego drugiego, coś jak telepatia? Czytałam że bliskie osoby mogą nieświadomie wysyłać obrazy. To by tłumaczyło zgodność bez konieczności zakładania wspólnej przestrzeni.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Rojnik Telepatia senna i spotkanie we śnie to rzeczywiście dwa różne mechanizmy, choć efekt może wyglądać podobnie. Przy telepatii jeden przekazuje, drugi odbiera - stąd mogłyby być drobne różnice w szczegółach, bo odbiorca przetwarza obraz przez swoje filtry. Przy prawdziwym spotkaniu oboje są w tym samym miejscu i to, co opisuje autor - ta znajomość miejsca, które nie istnieje w ich wspólnej pamięci - pasuje bardziej do drugiego scenariusza.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Nasturcja A jak w takim razie odróżnić, które z nich miało miejsce - telepatia czy prawdziwe spotkanie? Bo jeśli efekt jest podobny, to jak to w ogóle zweryfikować?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Zorka To akurat da się dość dobrze rozróżnić po kilku rzeczach. Przy telepatii masz jedną osobę, która "nadaje" - często bardziej zmęczoną, z intensywniejszym snem, i drugą, która odbiera - u niej sen może być nieco bardziej rozmyty, jakby oglądany przez szybę. Przy spotkaniu oboje są równie "obecni" w tej przestrzeni. Ale Jarek opisał coś ważnego - oboje mieli stan obserwatora, oboje czuli to samo poczucie znajomości miejsca. To raczej nie telepatia.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Iwetka_68 Dobre pytanie. Ja byłem raczej spokojny, ale partnerka powiedziała że czuła się jakby nie spała porządnie, mimo że zasnęła szybko i spała całą noc. Ona też powiedziała że miała wrażenie jakby coś ją "trzymało" w tym śnie, że nie mogła się obudzić kiedy chciała.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, nie kwestionuję że coś się wydarzyło, bo ta zgodność szczegółów jest naprawdę rzadka. Ale warto podejść do tego bez nadmiernego nakręcania się. Zanim zaczniecie szukać rytuałów na wzmacnianie wspólnych snów albo cokolwiek innego, warto po prostu przez jakiś czas obserwować, czy to się powtarza. Jednorazowe zdarzenie, nawet bardzo wyraźne, może być osobnym przypadkiem. Dopiero seria daje podstawę do głębszej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale moment. Jak jedno "nadaje", to skąd wie, że nadaje? Czy to jest coś świadomego czy dzieje się samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Czeremcha Najczęściej dzieje się zupełnie nieświadomie. To nie jest tak, że ktoś kładzie się spać i postanawia wysłać sen drugiej osobie. To może być intensywna myśl przed zaśnięciem, silna emocja, czasem nawet lęk. Energia idzie za tym automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie, bo ja dalej nie rozumiem tej "przestrzeni". To jest jakieś konkretne miejsce, które istnieje niezależnie od nas? Czy to jest coś, co oboje tworzycie razem, coś w rodzaju wspólnej wyobraźni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@jezynka To zależy od tradycji, do której się odwołujesz. W podejściu jungowskim byłby to raczej poziom zbiorowej nieświadomości, coś co istnieje jako przestrzeń symboliczna wspólna dla ludzkości. W tradycjach, które operują pojęciem planu astralnego, mówi się o realnej przestrzeni równoległej. Różne ramy, podobne opisy doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 792
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Iwetka01 mówi o różnych ramach jest ważne, bo często ludzie kłócą się na takich forach o to, która interpretacja jest "prawdziwa", a tymczasem Jarek i jego partnerka mają konkretne doświadczenie bez względu na to, jak je nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, i wracając do tego co Jarek napisał o partnerce - to zmęczenie po nocy mimo spokojnego snu, to uczucie że coś ją "trzymało". Czy ona w ogóle ma jakieś wcześniejsze doświadczenia ze świadomym śnieniem albo z czymkolwiek podobnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Lidzia03 Nie bardzo. Ona raczej nie interesuje się takimi tematami, co ciekawe - bardziej ja. Powiedziała, że zazwyczaj nie pamięta snów albo pamięta fragmenty. Ten był wyjątkowo wyraźny i szczegółowy jak na nią.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To akurat jest interesujący sygnał. Osoba, która na co dzień nie pracuje ze snami i nagle ma tak wyraźne, szczegółowe doświadczenie z silnym poczuciem realności - to nie jest zwykły sen. Mózg w REM produkuje sny, owszem, ale taka jakość pamięci i poziom szczegółowości zwykle pojawia się przy czymś innym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Melania70 A czy to możliwe, że to on ją "wciągnął" w tę przestrzeń, skoro więcej o tym wie? Że nieświadomie stworzył coś, do czego ona trafiła?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Romcia86 Szczerze? Też o tym myślałem. Ale nie miałem żadnej intencji przed zaśnięciem, nie robiłem niczego celowego. Zasnęliśmy normalnie, ona chyba szybciej niż ja.


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Romcia86 Brak intencji nie wyklucza tego scenariusza. Silna więź emocjonalna może działać jak magnetyzm - coś buduje się między ludźmi niezależnie od świadomej decyzji. Ale Romcia86 zadała dobre pytanie, bo to by wyjaśniało asymetrię - ona mniej wprawiona, a jednak trafiła tam tak samo wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chciałabym tylko zwrócić uwagę na jedno. Dużo teraz teoretyzujemy o mechanizmach, co jest fajne, ale może zanim pójdziecie w kierunku świadomego eksperymentowania z tym, co się wydarzyło - po prostu dajcie temu chwilę. Nie każde doświadczenie trzeba od razu powtarzać albo wzmacniać. Czasem coś wydarza się raz i ma swój ciężar właśnie dlatego, że było spontaniczne.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Anusia67 Z jednej strony tak, ale z drugiej jeśli coś się wydarzyło samoistnie i oboje są na to otwarci, to chyba naturalne, że chcą wiedzieć więcej? Nie uważam, że samo zadawanie pytań jest ryzykowne.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Zorka Pytania - jak najbardziej. Mówię o próbach aktywnego powtórzenia, bo to jest inna rzecz. Znam osoby, które po jednym takim doświadczeniu zaczęły intensywnie ćwiczyć projekcję astralną i w efekcie przestały normalnie spać przez kilka tygodni. Spontan to jedno, systematyczne forsowanie - drugie.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Anusia67 To ważna uwaga. Zmęczenie partnerki Jarka po tej nocy mnie trochę niepokoi właśnie z tego powodu. Jeśli ciało dało sygnał, że coś było wymagające energetycznie, to niekoniecznie trzeba iść od razu w kierunku "zróbmy to znowu celowo". Może najpierw warto zadbać o to, żeby obie osoby czuły się stabilnie?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Iwetka_68 A jeśli to się powtórzy samo z siebie, bez żadnego planowania - to jak reagować? Dać się nieść czy jednak próbować zachować jakąś kontrolę?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Rojnik Jeśli powtórzy się samoistnie, to jest odpowiedź sama w sobie - ta przestrzeń jest dostępna bez wysiłku. W takiej sytuacji powiedziałabym, żeby nie blokować, ale też nie pchać. Zostać obserwatorem, dokładnie tak jak opisali za pierwszym razem. To co Jarek i jego partnerka zrobili intuicyjnie - ta pasywna obecność bez próby przejęcia kontroli - jest właściwie podręcznikowym podejściem.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Nasturcja No właśnie chciałam zapytać o to samo co napisałam wcześniej - czy to zawsze to samo miejsce? Bo jak to jest jakaś wspólna przestrzeń, to czy ona ma swój stały wygląd, czy to się zmienia? Jarek, a wy z partnerką byliście w jakimś konkretnym miejscu, które rozpoznajecie, czy to był bardziej abstrakcyjny krajobraz?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@jezynka Trudno mi powiedzieć za siebie, bo mój sen był mocno fragmentaryczny jeśli chodzi o otoczenie. Ona natomiast opisała coś w rodzaju otwartej przestrzeni z wodą w tle, dużo światła. Ja pamiętam światło, ale nie jestem pewien czy to samo miejsce, czy tylko podobne wrażenie.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś tu miał takie doświadczenie więcej niż raz z tą samą osobą? Ciekawi mnie czy to zawsze się zdarza w tym samym miejscu czy za każdym razem gdzieś indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz - woda, otwarta przestrzeń, dużo światła - pojawia się w relacjach z takich doświadczeń bardzo często. Woda w symbolice onirycznej to zazwyczaj pogranicze, miejsce przejścia między stanami. Nie twierdzę, że każdy sen z wodą to spotkanie na planie astralnym, ale ten zestaw elementów jest charakterystyczny. Filomeno, ty pracujesz z runami - czy runiczne wyobrażenia przestrzeni przejścia mają podobne cechy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Nasturcja W symbolice run rzeczywiście jest coś takiego - Laguz, runa wody, jest często wiązana z głębokimi warstwami nieświadomości i przepływem między światami. Ale przyznam szczerze, że nigdy sama nie doświadczyłam czegoś takiego jak Jarek z partnerką, więc nie chcę za dużo mówić z pozycji eksperta od snów.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Filomena_67 A to ciekawe, że sama nie doświadczyłaś. Mam wrażenie, że takie zbieżne sny zdarzają się częściej między ludźmi z bardzo silną więzią emocjonalną - parami, czasem rodzeństwem. Czy ktoś tutaj miał to z kimś spoza związku romantycznego?


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Iwetka_68 Ja miałam coś podobnego z mamą, ale nigdy nie byłam pewna czy to naprawdę wspólny sen czy po prostu obydwie śniłyśmy o sobie nawzajem tego samego wieczoru. Skąd w ogóle wiadomo, że to jest "spotkanie", a nie tylko zbieżność tematyczna?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Romcia86 To jest właśnie kluczowe pytanie. Sama zbieżność tematyczna - oboje śnią o sobie nawzajem tej samej nocy - jest jeszcze dość łatwa do wyjaśnienia przez intensywną więź emocjonalną i podobne myśli przed zaśnięciem. Ale to co opisał Jarek to inny poziom - partnerka odtworzyła szczegóły jego snu, których nie znała. To jest granica, za którą samo "myśleliśmy o sobie" przestaje wystarczać jako wyjaśnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale chwila - czy Jarek gdzieś napisał, że ona odtworzyła konkretne szczegóły? Bo ja chyba to przeoczyłam. Jarek, jak to dokładnie było? Ona powiedziała ci cos konkretnego o twoim śnie, o czym jej nie mówiłeś wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Czeremcha Tak, opisała coś co było w moim śnie i o czym jej nie mówiłem. Konkretnie - pewien przedmiot i to że byliśmy razem w jasnym miejscu. Kiedy zaczęła mówić, pierwsze moje odczucie było że żartuje i że gdzieś to słyszała, ale nie miała skąd.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to faktycznie inaczej to rozumiem teraz. Ale żeby się upewnić - nie ma opcji że po prostu wcześniej rozmawialiście o czymś podobnym i ona to podświadomie zapamiętała? Bez urazy, pytam serio, bo mózg potrafi robić dziwne rzeczy z pamięcią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Czeremcha Czeremcha ma rację, że warto to sprawdzić, ale to samo pytanie można zadać przy każdym takim doświadczeniu i nigdy nie będzie stuprocentowej pewności. Jarek zna swój kontekst najlepiej. Bardziej interesuje mnie inny aspekt - ten przedmiot, który ona opisała. Czy był w jakiś sposób znaczący, symboliczny, czy zupełnie zwykły?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Irenka_92 Wolałbym nie wchodzić w szczegóły tutaj, ale nie był to żaden magiczny symbol. Zupełnie zwykła rzecz. To właśnie mnie uderzyło - że to nie był jakiś archetypiczny obraz, który mógłby się pojawić w snach statystycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówisz o zwykłej rzeczy jest ważniejsze niż gdyby to był jakiś symbol. Symbole można wytłumaczyć wspólną kulturą, archetypami, zbiorową nieświadomością w sensie Junga. Ale konkretny, zwykły przedmiot - to jest trudniejsze do wyjaśnienia w ramach przypadku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Azalia Ale czy to nie może być po prostu jakiś przedmiot, który oboje dobrze znacie z codziennego życia i dlatego pojawił się u obojga? Mieszkają razem, otacza ich ta sama przestrzeń...


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Zorka To możliwe, ale Jarek powiedział, że ona opisała szczegóły których mu nie mówiła - czyli nie chodziło o to, że oboje widzieli ten sam przedmiot niezależnie. Ona opisała jego sen. To jest istotna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania jezynki o miejsce - czy ktoś z doświadczonych tutaj wie, czy przy kolejnych wspólnych snach zazwyczaj pojawia się ta sama przestrzeń? Zastanawiam się czy to co opisał Jarek - woda, światło - mogłoby być czymś w rodzaju stałego punktu spotkania dla tej pary, jeśli to się powtórzy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Lidzia03 W opisach, które czytałam, jest różnie. Część osób rzeczywiście podaje że wracają do podobnych przestrzeni, inni opisują za każdym razem inne otoczenie, ale z podobnym "klimatem" czy poczuciem. Myślę że to może być kwestia indywidualna, a nie reguła. Jarek, a czy to miejsce z wodą jest czymś, co ci osobiście coś mówi - znasz je, śniłeś o nim wcześniej?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Iwetka01 Szczerze - mam wrażenie, że tak, że coś podobnego już się pojawiało w moich snach wcześniej. Ale nie jestem pewien, bo nie prowadziłem wtedy dziennika snów i teraz nie chcę wmyślać czegoś, czego nie pamiętam wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co właśnie powiedziałeś o dzienniku snów jest w sumie dobrą podpowiedzią na przyszłość - nie dlatego żeby gonić za powtórzeniem tamtego doświadczenia, ale żeby mieć materiał do porównania, gdyby coś podobnego zaszło samo z siebie. Bez nagonki, po prostu zapis.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 105

@Anusia67 Dziękuję wam wszystkim za tę dyskusję, naprawdę dużo się dowiedziałam czytając ten wątek. Ale mam jedno pytanie do Jarka - a twoja partnerka jak to przeżywa? Czy ona jest spokojna z tym co się wydarzyło, czy raczej to ją niepokoi?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Edytka Ona jest spokojna, może nawet spokojniejsza niż ja. Powiedziała że od razu wiedziała że to nie był zwykły sen, jeszcze zanim mi go opowiedziała. Mnie to bardziej... nie powiem że niepokoi, ale zastanawia bardziej niż ją.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to ciekawe odwrócenie ról. Dziękuję że odpowiedziałeś, bo zastanawiałam się właśnie czy nie czujecie między sobą jakiegoś napięcia po tym wszystkim. A ona sama ma jakieś wyjaśnienie dla siebie, czy po prostu to przyjęła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Edytka Właśnie to mnie ciekawi - że ona była spokojna od początku. Jarek, czy ona miała już wcześniej jakieś doświadczenia, które mogłyby ją na to przygotować? Albo po prostu jest takim typem człowieka, który po prostu przyjmuje takie rzeczy bez większego szoku?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Irenka_92 Raczej to drugie. Nie zajmuje się ezoteryką, nie szuka takich doświadczeń. Po prostu jest... otwarta na to, że świat działa inaczej niż w podręczniku. Mnie to trochę bardziej uwiera właśnie dlatego, że ja bardziej szukam zrozumienia.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz - że osoba bez ezoterycznego backgroundu przyjmuje takie doświadczenie spokojnie, a osoba bardziej świadoma bardziej się z tym zmaga - zdarza się. Czasem wiedza przeszkadza w przyjęciu doświadczenia, bo od razu chcemy je zaklasyfikować. Jarek, czy czujesz że próbujesz to "rozgryźć" czy raczej po prostu chcesz wiedzieć co się stało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Nasturcja To co mówi Nasturcja jest ważne. Chociaż z drugiej strony - szukanie rozumienia niekoniecznie blokuje doświadczenie, po prostu zmienia sposób jego przeżywania. Mnie bardziej zastanawia co było przed tym snem. Czy ten wieczór był jakoś szczególny, czy coś między wami się działo?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Filomena_67 No właśnie, to jest wątek, który jakoś umknął. Bo jeśli to był wieczór po jakimś silnym wspólnym przeżyciu, kłótni albo bardzo bliskiej rozmowie - to mogło mieć wpływ. Energia między ludźmi przed snem chyba ma znaczenie, nie?


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Zorka Pytanie tylko czy mówimy o warunku koniecznym czy tylko sprzyjającym. Bo jeśli takie sny zdarzają się tylko po wyjątkowych wieczorach, to jedno. Ale jeśli przytrafiają się znienacka, bez wyraźnego "triggera" - to już inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 619
Rozpoczynający temat
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Był to raczej spokojny wieczór. Nic szczególnego, żadnego silnego napięcia. Właśnie dlatego trudno mi to wytłumaczyć jakimś wyjątkowym stanem emocjonalnym przed zaśnięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To akurat pasuje do tego co słyszałam od osób, które opisywały podobne doświadczenia. Zwykły wieczór, nic szczególnego - i nagle coś takiego. Jakby nie wymagało to specjalnego "nastroju". Nasturcja, czy w twoim doświadczeniu z rytuałami związanymi z więzią jest coś, co mogłoby tłumaczyć dlaczego akurat wtedy a nie po intensywnym emocjonalnie dniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Melania70 Powiedziałabym tak - intensywne emocje mogą zakłócać, a nie otwierać. Kiedy wszystko gra spokojnie, kanał między dwojgiem ludzi może być czystszy. Ale to tylko moje obserwacje, nie mam na to żadnego dowodu poza tym co słyszałam od innych.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: