A skąd wiadomo, że ta postać to nie jest ktoś z poprzedniego życia albo duch kogoś bliskiego? Bo czytałem gdzieś że duchy mogą się pojawiać jako nieznajomi żeby nie straszyc
Ten opis szacunku bez podporządkowania jest ciekawy, bo sugeruje, że ta postać nie pełniła roli autorytetu narzuconego z zewnątrz. Bardziej równy, który wie więcej. W tradycjach inicjacyjnych taka figura pojawia się właśnie wtedy, gdy jest się gotowym na przemianę, nie wcześniej. Gosiu, czy masz poczucie, że te sny z nieznajomymi nasilają się w jakichś konkretnych momentach życia?
To jest właśnie to, o czym czytałam przy afirmacjach, że podświadomość reaguje na intensywność skupienia. Czy myślisz, że te sny mogłyby też nasilać się jeśli zaczniesz celowo pracować z intencją przed snem?
Nie próbowałam świadomie. Boję się trochę, że jeśli zacznę to sterować, to przestanę ufać temu co dostanę. Że nie będę wiedziała, czy to naprawdę coś znaczy, czy tylko odpowiedź na moje własne oczekiwania.
To jest bardzo uczciwa wątpliwość i ja sama długo miałam podobny opór. Ale mam pytanie, czy nie jest tak, że już teraz interpretujesz sny przez własne oczekiwania i doświadczenia? Intencja przed snem niekoniecznie coś tu zmienia, bo filtr i tak istnieje.
I ten sen z ołowiem i złotem został przy Gosi długo, to chyba widać z całej tej rozmowy. Gosiu, ile czasu minęło od kiedy go miałaś do momentu, kiedy napisałaś ten wątek?
Kilka tygodni to dużo jak na sen. Większość snów odpływa jeszcze przy kawie. Gosia, czy w tym czasie próbowałaś go jakoś zapisywać, rysować, cokolwiek? Bo mnie zawsze ciekawi co się dzieje z takim obrazem kiedy próbujesz go uchwycić na papierze, czy zostaje taki sam czy coś sie zmienia.
