Forum

Asystent AI
Obudzenie z wiadomo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obudzenie z wiadomością, którą nie mogę zapisać, bo zanika słowo po słowie

Strona 1 / 2

Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem jak to opisać, ale od jakiegoś czasu budzę się z poczuciem, że właśnie ktoś albo coś przekazało mi bardzo ważną wiadomość. Nie pamiętam snu, nie pamiętam obrazów, ale mam absolutne przekonanie, że była jakaś treść. I ta treść znika dosłownie słowo po słowie, zanim zdążę jej chwycić. Jakby ktoś wymazywał zdanie od końca. Wstaję przestraszona, nie wiem czego, i siedzę tak przez chwilę próbując złapać cokolwiek. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to w ogóle ma jakiś sens z perspektywy snów?


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Ale zanim cokolwiek powiem, chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Piszesz, że znika słowo po słowie, czyli masz wrażenie jakby to była mowa, zdania? Czy to może być też obraz, który się rozmywa? Bo to dwie trochę różne rzeczy i dużo zależy od tego, jak to przeżywasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wrotycz Tak, zdecydowanie bardziej mowa niż obraz. Jakbym słyszała coś tuż przed przebudzeniem i to jest jeszcze chwilę dostępne, ale nie zdążam tego zapisać myślą. Zaczyna się od ostatnich słów i ucieka wstecz. Obrazów prawie nie pamiętam, czasem tylko jakieś niewyraźne tło, ale treść jeśli w ogóle jest, to werbalna.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

To bardzo ciekawe zjawisko. Mnie bardziej zastanawia ten strach, który opisujesz. Piszesz, że budzisz się przestraszona, ale nie wiesz czego się boisz. Czy to jest strach związany z treścią, bo czujesz że to coś niepokojącego, czy może raczej przestracha cię samo przebudzenie, ten stan dezorientacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Hortensja65 Szczerze, nie jestem w stanie tego rozróżnić. Ale chyba bliżej tej drugiej opcji? Jakby strach był reakcją na to, że coś ważnego odpływa i nie mogę tego zatrzymać. Nie mam poczucia, że treść była przerażająca, raczej odwrotnie, czuję że to była wiadomość, którą powinnam usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

A może to nie sen tylko jakiś kontakt? Pytam serio, bo czytałem że duchy czy inne energie mogą próbować się odezwać właśnie w tym momęcie między snem a jawą. I może dlatego nie pamiętasz bo mózg po prostu nie jest jeszcze włączony żeby to zapisać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Tobiasz85 Jest coś na rzeczy z tą granicą między snem a jawą, ale nie nazwałabym tego od razu kontaktem z duchem. Ten moment ma swoją nazwę, hipnopompia, i jest specyficzny właśnie tym, że treści ze snu są w nim wyjątkowo ulotne. Ale to nie wyklucza, że coś ważnego się tam dzieje. Po prostu trzeba ostrożnie z wnioskami.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Wrotycz Zastanawia mnie jedno, czy to się dzieje o konkretnych porach? Chodzi mi o to, czy masz jakiś wzorzec, np. zawsze w okolicach tej samej godziny albo w określonej fazie księżyca? Pytam, bo w astrologii takie przebudzenia mogą być związane z tranzytami, zwłaszcza gdy Merkury albo Neptun aktywują twoje natywne pozycje.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Selenka Godzinę mam dość stałą, między czwartą a piątą rano. O fazach księżyca nie mam pojęcia, nigdy tego nie śledziłam. Czy to mogłoby coś zmienić w tym co przeżywam?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czwarta, piąta to akurat czas kiedy cykl REM bywa najintensywniejszy, więc sny są wtedy bardzo żywe i bardzo szybko zanikają. Ale jeśli to się dzieje regularnie i zawsze w tym oknie, to naprawdę warto sprawdzić sobie tranzyt Neptuna. Neptun rządzi snami i granicą między światami, a jego tranzyt przez wrażliwe punkty wykresu urodzeniowego potrafi dosłownie otwierać ten kanał.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Selenka Moim zdaniem zamiast szukać w astrologii, powinnaś spróbować runy Algiz albo Ansuz pod poduszką. Ansuz to runa komunikacji i przekazu, a Algiz ochrania w trakcie snu i pozwala na świadomy kontakt z tym co przychodzi. Wiele osób robi to na noc i mówi, że treści ze snów stają się bardziej uchwytne.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Monisia_M Mam pytanie, bo nigdy nie słyszałam o kładzeniu run pod poduszką w tym celu. Skąd ta praktyka pochodzi? Pytam szczerze, bo nie chcę mieszać w jej przypadku jeśli to nie ma solidnego źródła.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Hortensja65 To jest stara praktyka germańska, przynajmniej tak jest opisywana w kilku książkach, które czytałam. Runy były używane nie tylko do wróżenia, ale też do intencji i ochrony. Algiz szczególnie jest powiązana ze sferą między światami.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Monisia_M Zatrzymałbym się trochę przy tym, co opisuje autorka tematu. Piszesz, że to znika słowo po słowie, jakby ktoś to aktywnie wymazywał. To jest dość specyficzny opis. Czy to jest odczucie, że coś chce żebyś zapamiętała, ale coś innego uniemożliwia ci zapamiętanie? Czy raczej to naturalne zanikanie?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Krysztal To bardzo dobre pytanie i nie wiem jak na nie odpowiedzieć, bo sama się nad tym zastanawiam. Bardziej czuję że to naturalne zanikanie, ale jest w tym jakaś frustracja jakby ze strony mnie samej, jakby jakaś część mnie wiedziała że powinna to zatrzymać i nie potrafi. Nie ma poczucia że ktoś mi to zabiera.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ten opis z zanikiem słowo po słowie przypomina mi coś specyficznego. W tradycji onirycznej, szczególnie u Carstairsa i w niektórych tekstach tybetańskich, opisuje się zjawisko odwrotnej kolejności zapamiętywania snu. To znaczy, budzisz się z ostatnią sceną i ona odpływa pierwsza, bo umysł jawy zaczyna ją nadpisywać. Werbalny charakter tego co opisujesz może sugerować, że twój umysł przetwarza treści snów silniej przez język niż przez obraz, co jest zresztą dość rzadkie i warte uwagi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Gituska A jak to się ma do strachu, który ona opisuje? Bo ja cały czas wracam do tego, że jest przebudzenie z lękiem bez wyraźnej treści. Czy ten werbalny tryb przetwarzania może coś z tym robić?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Wrotycz Tak, to jest możliwe. Jeśli treść snu jest silnie werbalna, a nie wizualna, to jej zanik może być bardziej dotkliwy właśnie dlatego, że mózg lepiej ją rejestrował jako coś konkretnego. Obraz można nieświadomie puścić, ale słowo które niemal zostało wypowiedziane, a znika, może wywoływać ten rodzaj frustracyjnego lęku. Nie strach przed czymś, ale strach z powodu straty.


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Gituska Czytam to i mam wrażenie że opisujesz coś co ja też przeżywam, tylko nigdy nie potrafiłam tego tak ująć. To poczucie że coś ważnego jest tuż tuż i znika zanim można to chwycić. Zastanawiam się czy nie warto by spróbować czegoś prostego, jak dyktafon przy łóżku? Nie wiem czy to pomaga ezoteryczne, ale może chociaż technicznie by to złapało?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Dobrusia_69 Próbowałam czegoś podobnego, notesik przy łóżku. Ale problem jest taki, że zanim zdążam sięgnąć po długopis, tego już nie ma. To nie jest tak, że pamiętam i nie zapisuję. To znika zanim zdążam zdecydować żeby zapisać. Dyktafon może być szybszy, spróbuję, choć nie wiem czy zdążę nawet tam coś wypowiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Skoro dyktafon może być szybszy, to zastanawiam się czy nie ma znaczenia samo to, że musisz wykonać ruch fizyczny żeby zapisać. Czytałam gdzieś że przebudzenie angażuje ciało i to już trochę przerywa ten stan. Ale nie wiem, może się mylę. Wrotycz, Ty się na tym znasz, czy samo sięgnięcie po dyktafon może zabić ten moment?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Dobrusia_69 To jest właśnie problem z każdą metodą wymagającą ruchu. Ale dyktafon ma jedną przewagę, nie musisz patrzeć ani skupiać wzroku, możesz mówić prawie jeszcze śpiąc. Pytanie do Nagietki, czy pamiętasz co robisz jako pierwsze gdy się budzisz? Otwierasz oczy, siadasz, leżysz nieruchomo? To może być ważne.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wrotycz Chyba otwierasz oczy. Tak, otwierasz oczy i wtedy to odpływa coraz szybciej. Nie siadam od razu, ale samo otwarcie oczu chyba coś robi. Nigdy na to nie zwróciłam uwagi, dopiero teraz jak o tym piszesz.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Wrotycz To jest kluczowe. Oczy powiązane są z korą wzrokową i samo otwarcie pobudza sieć domyślną inaczej niż gdy leżysz z zamkniętymi. Treści werbalne mogą się wtedy dosłownie rozpraszać, bo mózg dostaje nowy strumień. Nagietka, czy próbowałaś kiedyś leżeć nieruchomo z zamkniętymi oczami zanim w ogóle zdecydujesz co robić dalej?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Gituska Nie próbowałam świadomie. Nie wiem czy bym potrafiła, bo ten strach o którym pisałam wyżej powoduje że chcę się zorientować gdzie jestem. Jakby automatycznie szukam oczyma pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co napisałaś, że szukasz oczyma pokoju, to bardzo konkretna wskazówka. Mnie to brzmi jak reakcja na dezorientację przestrzenną, nie na treść snu. Czy masz wrażenie, że budzisz się nie wiedząc gdzie jesteś? Choćby przez ułamek sekundy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Hortensja65 Tak, dokładnie tak. Przez chwilę jest takie zawieszenie, nie wiem czy to jawa czy tamto. I może właśnie wtedy to odpływa.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co jeśli właśnie to zawieszenie jest ważne? Tzn że jesteś jednoczesnie w obu miejscach i dlatego strach nie wiadomo skąd bo może to nie twój strach tylko z tamtej strony? Przepraszam że tak dziwnie piszę ale nie wiem jak to ująć lepiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Tobiasz85 Nie jest to wcale dziwne ujęcie. To co opisujesz to stan między, który w różnych tradycjach traktowany jest właśnie jako przestrzeń gdzie przepuszczalność jest największa. Ale chciałem wrócić do czegoś innego. Nagietka napisała wcześniej, że strach czuje jakby po utracie, nie przed. To jest ważna różnica. Czy ktoś jeszcze to zauważył?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Krysztal Zauważyłam i chyba właśnie to jest sedno. Strach po utracie a nie przed czymś nieprzyjemnym. To zupełnie inny mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Jak czytam ten wątek, to zastanawiam się czy ktoś próbował spojrzeć na to przez pryzmat tranzytów w momencie przebudzenia. Nie ogólnie, tylko konkretnie dla Nagietki. Masz datę urodzenia? Mogłabym sprawdzić czy Neptun albo Merkury robią coś ciekawego w tym czasie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 54

@Selenka Ja mam podobne przebudzenia i zawsze myślałam że to przez stres. Teraz czytam i zaczynam się zastanawiać czy to może być coś więcej. Ale mam pytanie do osób bardziej doświadczonych, skąd wiadomo że to przekaz a nie po prostu sen który się zapomina jak każdy inny?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Laurka54 To jest pytanie, na które szczerze nie ma jednej odpowiedzi. Ale jest kilka rzeczy, które odróżniają zwykłe zapominanie od czegoś, co zostawia ślad. Zwykłe zapominanie jest neutralne. Tu mamy strach, poczucie utraty i to werbalny tryb, który jest mniej typowy. Choć to wciąż nie jest dowód na nic konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wróciłam do wątku i widzę że dyskutujecie o oczach i strachu, ale nikt nie wrócił do tego co zaproponowałam wcześniej. Ansuz to runa mowy i przekazu właśnie. Jeśli coś przychodzi w słowach, to ona mogłaby pomóc to uchwycić. Nagietka, czy w ogóle pracowałaś kiedyś z runami?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Monisia_M Nie, nigdy. Czy to wymaga jakiegoś przygotowania? Boję się robić coś nie po kolei i zrobić coś nie tak.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Monisia_M Muszę się wtrącić, bo mam wątpliwości co do tej praktyki. Kładzenie run pod poduszką bez żadnego rytuału intencji to trochę jak wkładanie narzędzi do szuflady i liczenie że same w nocy coś naprawią. Runa potrzebuje aktywacji, nie tylko obecności fizycznej. Czy w tych książkach, które czytałaś, był opisany cały protokół czy tylko sam gest?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Hellan Był opisany gest i intencja. Pisali że przed snem trzymasz runę w dłoni i skupiasz się na tym czego szukasz. Może nie napisałam o tym od razu, ale tak to wygląda. Nie chodziło mi o samo włożenie pod poduszką bez niczego.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Monisia_M Okej, to brzmi już bardziej kompletnie. Ale mimo wszystko zwróciłbym uwagę, że przy tak delikatnym stanie jak hipnopompia, dodawanie zewnętrznych obiektów naładowanych intencją może wzmocnić cokolwiek się tam dzieje, w obie strony. Nagietka ma już strach, więc zanim zacznie pracować z runami, warto żeby wiedziała z czym pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że w tym wątku krążymy wokół kilku hipotez i żadnej nie sprawdzamy do końca. Może warto zapytać bezpośrednio, Nagietka, jak długo to trwa? Kilka tygodni, kilka miesięcy? I czy zaczęło się nagle czy narastało stopniowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Krysztal Zaczęło się może trzy, cztery miesiące temu. Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale narastało. Na początku rzadko, raz na tydzień może. Teraz prawie co noc.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Trzy, cztery miesiące i narastanie częstotliwości to już wyraźny wzorzec. Nagietka, czy w tym samym czasie coś się zmieniło w twoim życiu? Niekoniecznie coś dramatycznego, może nowe miejsce, zmiana rytmu dnia, coś co zaczęłaś albo skończyłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Hortensja65 Właściwie tak. Zaczęłam dużo więcej pracować zdalnie, czyli siedzę w domu prawie cały czas. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale wcześniej wychodziłam codziennie.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To ma ogromne znaczenie dla rytmu snu. Ale co ważniejsze, zmiana środowiska i ograniczenie bodźców zewnętrznych może powodować, że sny stają się intensywniejsze. Mózg szuka stymulacji w nocy, jeśli nie dostaje jej w dzień. Ale to nie tłumaczy strach po przebudzeniu, bo on naprawdę jest osobną kwestią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Wrotycz Właśnie, praca zdalna to ważny trop. Jest też coś, co się nazywa deprywacją bodźców sensorycznych i ona faktycznie nasila aktywność oniryczną. Ale Wrotycz ma rację, strach to oddzielna sprawa. Nagietka, czy ten strach jest taki sam każdego ranka czy bywa silniejszy, słabszy?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Gituska Bywa różnie. Czasem to lekki niepokój, a czasem wstaję z bijącym sercem i muszę chwilę poczekać żeby się uspokoić. Nie umiem powiedzieć co go wzmacnia.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy ten strach jest jkaiś taki odruchowy, jakbyś wiedziała że coś ważnego przepadło? Bo jak czytam to co piszesz mam wrazenei że to nie strach przed czymś tylko strach z powodu utraty. To zupełnie inne uczucie.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Tobiasz85 Trafnie to nazwałeś. I to jest moim zdaniem klucz do tego wątku. Strach z powodu utraty sugeruje, że na poziomie niewerbalnym coś jest przechowywane, skoro możliwa jest reakcja emocjonalna na utratę. Treść znika, ale emocja zostaje. To nie jest standard.


Odpowiedz
(@laurka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 54

@Krysztal Ale jak to możliwe, że emocja zostaje a treść nie? Myślałam że to idzie razem.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Laurka54 Właśnie że nie. Emocje są przetwarzane w ciele migdałowatym, a pamięć werbalna w zupełnie innych strukturach. Przy przebudzeniu ciało migdałowate może pozostawać aktywne jeszcze przez chwilę, podczas gdy pamięć deklaratywna już się nie zapisuje. Dlatego zostaje uczucie bez treści.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Gituska To jest neuronaukowe wyjaśnienie, ale mam wrażenie że w tym wątku zbyt szybko skaczemy między podejściami. Nagietka, zanim pójdziemy dalej z jakimikolwiek praktykami, chcę zapytać wprost, czy te przebudzenia wpływają na twoje funkcjonowanie w ciągu dnia? Zmęczenie, rozdrażnienie, coś takiego?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Hellan Tak, szczerze mówiąc czuję się zmęczona rano nawet jeśli spałam długo. I mam czasem przez dzień takie przeczucie że coś przeoczyłam, ale nie wiem co.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Hellan Nie chcę przerywać astrologicznego wątku, ale wróćmy na chwilę do praktycznej strony. Hellan miał zastrzeżenia do runy i rozumiem je. Ale skoro Nagietka boi się robić coś nie po kolei, może zamiast od razu run zaproponować jej coś prostszego? Np. zapisywanie emocji zaraz po przebudzeniu, nawet jednym słowem?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Monisia_M Dziennik emocjonalny zamiast dziennika snów, tak właściwie. To jest dobry pomysł. Nagietka, czy próbowałaś kiedykolwiek pisać cokolwiek zaraz po przebudzeniu, choćby jedno słowo na kartce obok łóżka?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wrotycz Nie, ale to brzmi jakbym mogła spróbować. Jedno słowo chyba dam radę. Ale co z tym zrobię, jak będę miała kilka takich słów?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wrotycz To jest dobre pytanie. Wrotycz, jak ty to robiłaś? Bo wydaje mi się, że chodzi o to żeby zobaczyć wzorzec w czasie, a nie interpretować każde słowo z osobna.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Hortensja65 Dokładnie tak. Jedno słowo to za mało żeby interpretować, ale po dwóch, trzech tygodniach widać czy w emocjach jest jakiś powtarzający się motyw. Stało się z moim przypadkiem. Przez jakiś czas co rano pisałam coś z zakresu straty albo pośpiechu, aż w końcu jeden sen był na tyle wyraźny że połączyłam to wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To przeczucie że coś przeoczyłaś to może być właśnie ślad po tym co odpłynęło. Wróciłam jeszcze do daty początku, trzy cztery miesiące. Nagietka, powiedziałabyś w którym miesiącu to się zaczęło? Neptun w przejściu przez pewne sektory potrafi właśnie rozmywać granicę między snem a jawą i zostawiać dokładnie ten rodzaj powidoku emocjonalnego bez treści.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Selenka Chyba w lutym. Może pod koniec stycznia, trudno mi powiedzieć dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Okej, to mniej więcej się zgadza. Żeby sprawdzić dokładniej potrzebowałabym jednak rok urodzenia. Nie musisz podawać na forum, możesz napisać na PW jeśli chcesz. Chodzi mi o to żeby nie gadać w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Nagietka, mam jeszcze jedno pytanie, bo mi czegoś brakuje w obrazku. Powiedziałaś że wiadomość znika słowo po słowie. Czy ty słyszysz te słowa, czy je widzisz, czy może po prostu wiesz że były? To rozróżnienie jest ważne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Krysztal To ciekawe pytanie i dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że nie wiem jak to opisać. Chyba bardziej wiem że były, niż je słyszę albo widzę. Jakby ktoś mi coś powiedział i zanim zdążę przetworzyć, już tego nie ma. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Tak, zmienia sporo. Jeżeli to jest wiedza bez kanału zmysłowego, to może chodzić o coś co w tradycji nazywa się przekazem klairopoznawczym. Nie widzisz, nie słyszysz, po prostu nagle wiesz. Problem polega na tym, że ten rodzaj odbioru jest najtrudniejszy do zakotwiczenia w pamięci werbalnej, bo omija normalne ścieżki kodowania.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Krysztal Chwilę, zanim pójdziemy w kierunku klairopoznania, chcę się upewnić. Nagietka, czy to poczucie wiedzy pojawia się wyłącznie w momencie przebudzenia, czy zdarza ci się coś podobnego w ciągu dnia? Pytam bo to ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Gituska W ciągu dnia rzadko, ale parę razy miałam takie przebłyski że wiedziałam coś zanim mi ktoś powiedział. Nie przywiązywałam do tego wagi, myślałam że to zbieg okoliczności.


Odpowiedz
(@laurka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 54

@Krysztal Czytam to i coraz bardziej mi się kręci w głowie. Krysztal, czy możesz powiedzieć jak się w ogóle rozpoznaje że coś jest klairopoznaniem a nie po prostu intuicją albo własnym lękiem, który sobie szuka wyjaśnienia? Bo dla mnie jako laika to brzmi prawie tak samo.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Laurka54 Dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Jedna wskazówka jest taka, że klairopoznanie zwykle zawiera informacje których nie mogłaś wygenerować sama z siebie, czyli coś co nie wynika z twoich wcześniejszych myśli ani doświadczeń. Własny lęk działa inaczej, często jest tematycznie spójny z tym czego się boisz na co dzień. Ale żeby to rozróżnić potrzeba czasu i obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie te przebłyski w ciągu dnia to jest dla mnie ważna informacja. To może oznaczać że zdolność odbioru jest szersza niż tylko sen. Nagietka, czy te sytuacje w dzień też wiązały się z jakimś emocjonalnym ładunkiem, czy były neutralne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Hortensja65 Mnie też to uderzyło. Wcześniej mówiłaś że budzisz się w strachu, a te przebłyski w dzień to były neutralne czy też czułaś coś przy nich? Bo jakby strach jest tylko rano to może nie chodzi o samą zdolność odbioru tylko o cos konkretnego co sie pojawia tylko w snie.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Tobiasz85 W ciągu dnia raczej neutralne, nie towarzyszyło temu żadne silne uczucie. Właśnie dlatego tego nie łączyłam z tym co dzieje się rano. Teraz jak to piszę to faktycznie brzmi jak dwie różne sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Albo jedna sprawa w dwóch trybach. Może w dzień to przychodzi bez obciążenia emocjonalnego, a w nocy w śnie to samo źródło generuje coś o zupełnie innym ciężarze. Pytanie co sprawia że treść w nocy jest tak naładowana.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Wrotycz Albo nie chodzi o źródło, tylko o stan ciała. W fazie przebudzenia układ nerwowy jest w specyficznym przejściowym miejscu i może po prostu wyolbrzymiać ładunek emocjonalny czegokolwiek, co się wtedy pojawia. Nie twierdzę że to zamyka temat, ale warto to wziąć pod uwagę zanim nazwiemy to klairopoznaniem.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Hellan Ale Hellan, sam wcześniej powiedziałeś że emocja zostaje a treść nie, i że to ma znaczenie. Teraz sugerujesz że to może być tylko artefakt układu nerwowego? Trochę mnie to dezorientuje.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Monisia_M Nie ma tu sprzeczności. Można jednocześnie zakładać że przekaz istnieje i że układ nerwowy przetwarza go w sposób, który zniekształca jego odbiór. To nie są wzajemnie wykluczające się hipotezy. Właśnie dlatego nie chcę za szybko stawiać etykiet.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Nagietka, dostałam twój rok urodzenia, dziękuję. Sprawdziłam i faktycznie, masz teraz tranzyt, który może tłumaczyć to rozmywanie granicy między tym co wiadome a tym co zostaje. Nie chcę tu pisać szczegółów żeby nie zaśmiecać wątku, ale napisałam ci z powrotem na PW.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Selenka Widziałam, dziękuję, właśnie czytam. Jedno mnie zaciekawiło od razu, napisałaś że to może potrwać jeszcze kilka miesięcy. Czy w tym czasie te przebudzenia będą się nasilać?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Niekoniecznie nasilać, ale mogą zmieniać charakter. Tranzyt nie jest statyczny. Odpiszę dokładniej, ale w skrócie, im bardziej będziesz z tym pracować, tym mniej chaotycznie to może się przejawiać. To nie jest skazanie na strach przez kilka miesięcy.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Śledzę ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które mi siedzi w głowie. Czy ktoś z was miał podobne doświadczenie i próbował się modlić albo prosić o ochronę przed zasypianiem? Nie wiem czy to ma sens w tym kontekście, ale zastanawiam się czy intencja przed snem w ogóle coś zmienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Dobrusia_69 Próbowałam i powiem szczerze, że dla mnie zmieniało. Nie wiem czy to modlitwa jako taka, czy po prostu sam akt skupienia się na intencji przed snem przestawia coś w nastawieniu. Nagietka, czy ty robisz cokolwiek przed zasypianiem, jakiś rytuał albo chociażby świadome myślenie o tym co chcesz doświadczyć?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wrotycz Nie, właściwie nic. Zasypiam i tyle. Może to jest część problemu, że nie ma żadnej ramy?


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

To może być istotny brak. Brak intencji przed snem to nie jest neutralna pozycja, mózg wchodzi w sen bez żadnego ukierunkowania i przetwarza wszystko po kolei. Jeśli jest w tym jakiś przekaz, to pojawia się w środku chaosu, a nie w warunkach które ułatwiają zapamiętanie. Ale Nagietka, nie wychodź od razu od czegoś skomplikowanego. Co byś powiedziała na samo ustalenie jednego zdania przed snem, czegoś w stylu: chcę zapamiętać to co ważne. Bez rytuału, bez świec, po prostu jako myśl?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Gituska Czytam to co napisała Gituska i siedzę nad tym chwilę. Brak ramy przed snem. Nigdy tak o tym nie myślałam, że neutralna pozycja to nie jest żadna pozycja. To brzmi logicznie nawet poza ezoteryką.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nagietka, to ważne co właśnie powiedziałaś. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem twoją sytuację. Mówisz że zasypiam i tyle, ale czy masz jakiś stały rytm zasypiania, zawsze o podobnej porze, czy to jest każdorazowo inne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Hortensja65 Różnie, raczej nieregularnie. Czasem późno, czasem wcześniej. Nie mam za bardzo stałego rytmu.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Hortensja65 Pytasz o rytm, ale mnie bardziej zastanawia co dzieje się tuż przed zasypianiem. Nagietka, czy scrollujesz telefon, oglądasz coś, słuchasz czegoś? Chodzi mi o to jak wygląda te ostatnie pół godziny.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wrotycz Zazwyczaj telefon, czasem coś oglądam. Nie ma żadnego wyciszenia, po prostu w pewnym momencie odkładam i próbuję zasnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest istotne. Telefon bezpośrednio przed snem utrzymuje układ nerwowy w trybie odbioru, nie wyciszania. Jeśli do tego dochodzi jakiś przekaz, to dosłownie wpada w aktywny szum. Nagietka, czy te przebudzenia w strachu zdarzają się w konkretnych porach nocy, czy losowo?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Gituska Zanim pójdziemy dalej, chcę zaznaczyć że sama nieregularność snu i telefon przed snem mogą wystarczyć do generowania intensywnych przebudzeń z emocjonalnym ładunkiem. Nie mówię że to jedyne wytłumaczenie, ale zanim zaczniemy budować ramę intencyjną, może warto najpierw zobaczyć co zmienia sama higiena snu.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Hellan A może właśnie połączenie obydwu podejść ma sens? Nie widzę dlaczego higiena snu i intencja miałyby się wykluczać. Nagietka mogłaby spróbować jedno i drugie jednocześnie i zobaczyć czy cokolwiek się zmienia.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Monisia_M Nie mówię że się wykluczają. Mówię że warto wiedzieć co na co wpływa. Jak zmienimy pięć rzeczy naraz to nic nie wiem co zadziałało.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Hellan Hellan ma rację w tym sensie że jak wszystko naraz to sie nie wie skąd efekt. Ale Nagietka, mi bardziej chodzi o to co czujesz jak sie budzisz, to jest ten strach bardziej jak zagrożenie z zewnątrz czy bardziej taki wewnętrzny ścisk? Bo to chyba zmienia interpretacje nie?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Tobiasz85 Bardziej wewnętrzny ścisk. Nie czuję że coś na mnie czeka, raczej że coś mam zrobić albo powiedzieć i nie zdążyłam. Coś jak panika że za późno.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: