Forum

Asystent AI
Nawracające się sny...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nawracające się sny o ucieczce przed nieznanym, ale nigdy nie widzę ścigającego

Strona 1 / 2

Wpisy: 512
Rozpoczynający temat
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Mam ostatnio bardzo dziwne sny, które się powtarzają i zaczęłam się nimi niepokoić. Zawsze jest tak samo: biegnę, uciekam przed czymś, czuję ogromny strach i panikę, ale kiedy się odwracam albo próbuję zobaczyć co mnie goni - nic tam nie ma. Dosłownie pustka. Żadnej postaci, żadnego cienia, nic. Dodatkowo te sny często zaczynają się od tego, że wchodzę do swojego domu, ale w środku wszystko jest inaczej rozmieszczone. Pokoje są w innych miejscach, drzwi prowadzą donikąd, schody idą w górę tam gdzie powinien być salon. Znam ten dom, ale jednocześnie go nie znam. Budzi mnie to z poczuciem niepokoju i przez kilka minut po przebudzeniu nie mogę dojść do siebie. Czy ktoś miał coś podobnego? Co to może oznaczać?


Odpowiedz
132 odpowiedzi
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ojej, to brzmi bardzo znajomo! Ja też miałam takie sny z ucieczką i też nigdy nie wiedziałam przed czym uciekam. Ale ten wątek z domem mnie zaciekawił, bo u mnie dom we śnie zawsze był moim prawdziwym domem, bez zmian. Czy ten dom we śnie wygląda jak twój obecny dom, czy może jakiś inny, ze starszych czasów? Bo podobno domy we snach to nie zawsze jest ten dom w którym mieszkamy teraz, tylko jakaś wersja z przeszłości. Przynajmniej tak mi ktoś kiedyś mówiło.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Dom we śnie to bardzo konkretny symbol. Zanim zacznę cokolwiek interpretować - powiedz mi, jak długo te sny się powtarzają i czy jest jakiś schemat, w które noce się pojawiają? Codziennie, co kilka dni, po jakichś konkretnych sytuacjach w ciągu dnia? To ważne, żeby nie wrzucać wszystkiego do jednego worka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Leontyna trwają od kilku tygodni, może od miesiąca. Nie ma żadnej reguły kiedy się pojawiają - raz w tygodniu, raz częściej, nie zauważyłam żadnego wzorca. Co do domu - to jest mój obecny dom, rozpoznaję meble, kolory ścian, ale układ pomieszczeń jest zupełnie obcy. Jakby ktoś przestawił wszystko na inne miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten motyw nieznanego ścigającego jest bardzo powszechny i zazwyczaj nie chodzi o żadne zewnętrzne zagrożenie. W pracy z energią i podświadomością taki obraz często wskazuje na coś, czego sami unikamy wewnętrznie. Pytanie brzmi: czy w ostatnim czasie unikasz jakiegoś tematu, decyzji albo rozmowy, którą powinna być przeprowadzona? Strach bez obiektu to bardzo charakterystyczny sygnał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Heniek59 A czy to nie może być po prostu stres? Bo czytam ten opis i zastanawiam się, czy nie przypisujemy zbyt dużo znaczenia czemuś co może być zwykłą reakcją układu nerwowego na przepracowanie albo napięcie. Serio pytam, nie staram się podważać. Ale skąd wiadomo kiedy sen to przekaz, a kiedy to po prostu zmęczony mózg?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Slawek54 to uczciwe pytanie i myślę, że granica nie jest ostra. Ale zauważ jeden detal: ona pisze, że sny się powtarzają przez kilka tygodni z tym samym motywem. Jednorazowy sen o ucieczce - pewnie stres. Ale powtarzający się schemat, ten sam motyw wejścia do domu z innym układem pomieszczeń, to już podświadomość wyraźnie coś komunikuje. Psychologia też zresztą to potwierdza, nie tylko ezoteryka. Pytanie co konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie najbardziej zastanawia właśnie ten zmieniony układ domu, bo to jest bardzo specyficzny detal. Dom w tradycji symbolicznej to obraz nas samych - różne pomieszczenia to różne aspekty psychiki albo życia. Jeśli układ jest znajomy, ale przestawiony - może to oznaczać, że coś w twoim wewnętrznym świecie jest w trakcie reorganizacji, ale jeszcze nie ukończonej. Stąd to uczucie, że niby znasz ten dom, ale jednak nie. Czy ostatnio coś się w twoim życiu zmieniło, jakaś większa zmiana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Mimoza tak, właściwie to trafne skojarzenie. Kilka miesięcy temu przeprowadziłam duże zmiany w pracy i w życiu prywatnym. Nowa praca, koniec długiego związku. Może to ma związek, ale właśnie dlatego się zastanawiam, bo te sny zaczęły się trochę po czasie, nie od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz o opóźnieniu jest bardzo ciekawe. Podświadomość często przetwarza zdarzenia z opóźnieniem, zwłaszcza jeśli w momencie ich trwania byłaś skupiona na działaniu, a nie na odczuwaniu. Emocje, które zostały odłożone na potem, mogą zacząć się pojawiać dopiero gdy sytuacja się stabilizuje. To co uciekasz we śnie - czy to uczucie strachu ma jakąś konkretną barwę? Czy to strach przed pościgiem, przed złapaniem, czy może przed tym co znajdziesz gdy dotrzesz do celu?


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaczekajcie chwilę, bo mieszamy dwa wątki naraz. Raz mówimy o tym co goni, a raz o domu. Chciałabym zapytać o samą ucieczkę - w którą stronę biegnie? Czy zawsze w tym samym kierunku, czy za każdym razem inaczej? I czy ten dom to zawsze punkt startowy tej ucieczki, czy czasem jest inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Lidzia03 dobra obserwacja. Dom to zawsze jest punkt startowy, od tego się zaczyna. Wchodzę, widzę że jest inaczej, i wtedy zaczyna się ten niepokój i ucieczka. Kierunek jest różny, raz biegę na zewnątrz, raz po schodach, raz przez jakieś korytarze których nie powinno być. Ale zawsze wiem, że coś jest za mną.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz ma wyraźną strukturę inicjacyjną w rozumieniu symbolicznym. Wejście do znajomego miejsca, które okazuje się nieznane, to motyw przekroczenia progu, pojawia się w bardzo wielu tradycjach i we śnie może oznaczać wchodzenie w nieodkryty obszar własnej psychiki. To co goni, a czego nie widać, w astrologii i tradycji wróżbiarskiej często łączymy z czymś, co jest przed nami ukryte, nie przez innych, ale przez nas samych. Nie bez powodu to strach pojawia się zanim pojawia się cokolwiek konkretnego. Mam pytanie: czy w tych snach kiedykolwiek zatrzymałaś się zamiast uciekać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Strzybog oj, to jest ciekawe pytanie! Bo ja jak miałam podobne sny to zawsze uciekałam do końca i się budziłam. Nigdy nie przyszło mi do głowy żeby się zatrzymać. Czy to w ogóle jest możliwe żeby we śnie podjąć taką decyzję?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Bogusia Tu zaczyna się temat świadomego śnienia, który jest osobną dyscypliną. Krótko mówiąc, tak, jest możliwe, ale wymaga praktyki i rozpoznania, że jest się we śnie. W kontekście takich powtarzających się snów z niepokojem - niektórzy próbują właśnie tego, zatrzymać się lub odwrócić, żeby zobaczyć co jest za nimi. Efekty bywają różne. Czasem okazuje się że za plecami jest coś bardzo konkretnego, czasem pustka, a to samo w sobie jest informacją.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, jestem tutaj bardziej z ciekawości niż z przekonania, ale ten wątek ze świadomym śnieniem mnie zastanawia. To brzmi jak coś, co można ćwiczyć i testować, co mi jakoś bardziej odpowiada niż czysta interpretacja. Ale mam pytanie praktyczne - czy ktoś faktycznie próbował odwrócić się we śnie w takiej sytuacji i co z tego wyszło? Autentyczne doświadczenia, nie teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Próbowałem kilka razy, ale z innych powodów niż ucieczka. Technicznie - żeby się odwrócić w lucidnym śnie, musisz najpierw zdać sobie sprawę że śpisz, a to jest najtrudniejsza część. Ale co do sennych pogoni z niewidocznym ścigającym - słyszałem od kilku osób, które to zrobiły, że kiedy się zatrzymały lub odwróciły, widziały albo siebie samych, albo kompletną pustkę. Oba przypadki są zresztą w pewnym sensie tym samym przekazem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Vladi chwila, jak to siebie samych? To znaczy we śnie zobaczyłaś swoją własną twarz jak na ciebie patrzy? To by mnie chyba bardziej przeraziło niż gdybym zobaczyła jakiegoś potwora 🙂


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Emilka właśnie o to chodzi, że dla wielu osób ta konfrontacja z własną twarzą we śnie jest faktycznie intensywnym doświadczeniem. Ale nie chodzi o horror, tylko o rozpoznanie. Ta "postać która goni" może być aspektem siebie, którego na co dzień nie dopuszczamy do głosu. To co wypychamy wraca różnymi ścieżkami.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@malwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając do wątku z domem, bo myślę że to ważne i trochę nam umknęło. Zmienny układ pomieszczeń może oznaczać konkretne rzeczy zależnie od tego, które pokoje są zamienione albo znikają. Czy we śnie wszystkie pomieszczenia są, tylko w innych miejscach, czy niektóre w ogóle nie istnieją, albo pojawiają się nowe, których nie powinno być?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Malwinka pojawiają się nowe. Są drzwi, które prowadzą do pomieszczeń, których nie mam w swoim prawdziwym domu. Nigdy przez nie nie wchodzę we śnie, bo zawsze właśnie wtedy zaczynam uciekać. Jakby sam fakt że te drzwi istnieją wywoływał ten strach.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Te drzwi, przez które nigdy nie wchodzisz - to jest bardzo konkretny sygnał. Chcę zapytać: czy we śnie masz poczucie, że za nimi jest coś złego, czy raczej że nie chcesz wiedzieć co jest za nimi? Bo to dwie zupełnie różne rzeczy.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Leontyna zastanawiam się nad tym i chyba to drugie. Nie ma żadnego dźwięku ani obrazu, który by wskazywał na zagrożenie za drzwiami. To bardziej jakby samo ich istnienie było problemem. Jakby otwarcie ich miało coś zmienić, i to mnie przeraża bardziej niż cokolwiek innego w tym śnie.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Leontyna To rozróżnienie które zadała Leontyna jest naprawdę kluczowe dla całej interpretacji. Strach przed tym co nieznane i złe to jedna rzecz. Ale strach przed tym, że coś się zmieni - to zupełnie inny mechanizm psychiczny. W symbolice progowej te drzwi są właśnie tym: możliwością transformacji, której część nas aktywnie odmawia. I podświadomość to pokazuje dosłownie - oto drzwi, oto co możesz zrobić, i oto fakt że uciekasz zamiast otworzyć.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Strzybog a nie wydaje ci się, że trochę zbyt szybko przechodzimy do wniosku o odmowie transformacji? Bo to zakłada, że KiraK coś konkretnie odpycha. Ale ona sama pisze, że przeszła już duże zmiany - nowa praca, koniec związku. To nie brzmi jak ktoś kto unika zmian.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Heniek59 uczciwa uwaga. Ale zmiana zewnętrzna i zmiana wewnętrzna to nie to samo. Można zrobić wszystko co trzeba - odejść, zacząć od nowa - i jednocześnie nie przetworzyć tego wewnętrznie. Właśnie o tym mówiła Nasturcja wcześniej, o tym opóźnieniu. Może te drzwi to nie jest odmowa zmiany w ogóle, tylko odmowa wejścia w konkretny obszar, który ta zmiana otworzyła.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Strzybog Dokładnie o to mi chodziło. I chcę dodać jedno: jeśli te sny zaczęły się z opóźnieniem po tych wydarzeniach, to podświadomość mogła przez pewien czas po prostu porządkować. A te drzwi pojawiają się teraz, kiedy porządkowanie dobiegło jakiegoś etapu i pojawia się pytanie - co dalej? Co jest za tym progiem, do którego doszłaś?


Odpowiedz
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Nasturcja Mam pytanko bo czytam to i trochę się gubię - te drzwi pojawiają się zawsze w tym samym miejscu w domu? Czy za każdym razem są w innym miejscu? Bo jeśli zawsze w tym samym to mi się wydaje że to ważne, prawda?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Bogusia właściwie to nie wiem, bo nigdy nie zwróciłam na to uwagi podczas snu. Wiem, że za każdym razem są nowe drzwi, takie których nie ma w moim prawdziwym domu. Ale czy to te same drzwi za każdym razem czy różne - nie jestem w stanie powiedzieć. Następnym razem jak mi się przyśni spróbuję to zapamiętać.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego warto zacząć prowadzić dziennik snów, jeśli jeszcze tego nie robisz. Nie po to, żeby interpretować każde szczegółowo, ale żeby mieć materiał porównawczy. Przy powtarzających się snach dopiero zestawienie kilku zapisów pokazuje co się zmienia, a co zostaje stałe. I to jest o wiele bardziej informatywne niż jedno wspomnienie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Arat to brzmi jak coś bardzo konkretnego i praktycznego. Ale chcę zapytać - jak długo trzeba prowadzić taki dziennik, żeby zacząć widzieć jakieś wzorce? Bo rozumiem że jeden zapis nic nie mówi, ale czy to kwestia tygodnia, miesiąca?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Leopold78 zależy od tego jak często pojawiają się te same sny. Przy nawracających motywach jak tutaj - nawet kilka zapisów z rzędu może już pokazać schemat. Ale żeby naprawdę zobaczyć dynamikę, czyli czy sen się zmienia, czy np. kiedyś zaczniesz otwierać te drzwi - to raczej kilka tygodni minimum.


Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 260

@Arat Wracając do tych konkretnych drzwi - jest jeszcze jeden szczegół który mnie zastanawia. Mówisz że samo ich istnienie wywołuje strach, nie to co może być za nimi. Chcę zapytać czy masz jakieś skojarzenie z tym uczuciem na jawie? Czy jest coś w twoim życiu, o czym wiesz że tam jest, ale wolisz nie sprawdzać?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Malwinka to jest trudne pytanie i nie chcę odpowiadać na szybko, bo nie chcę powiedzieć pierwszej rzeczy jaka mi wpadnie do głowy. Ale tak, jest coś takiego. Chyba wiem o co może chodzić, tylko nie wiem czy to właściwy kontekst żeby to tu opisywać.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie musisz opisywać, jeśli nie chcesz. Samo to, że masz takie poczucie rozpoznania, że "wiem o co może chodzić" - to jest już odpowiedź. Podświadomość we śnie nie mówi nam nic nowego, ona tylko pokazuje to, co już w jakimś sensie wiemy, ale omijamy.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ok, ale teraz mam pytanie do całej grupy, bo coś mi tu zgrzyta. Mówimy że podświadomość pokazuje to co wiemy ale omijamy. Ale skąd wiadomo, że nie jest dokładnie odwrotnie - że to my dopasowujemy interpretację do snu, a nie sen mówi nam coś konkretnego? Serio, bo jak KiraK powie "wiem o co chodzi" to czy to sen jej to pokazał, czy ona sama już to wiedziała i teraz rozmowa na forum jej to wydobyła?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Slawek54 to jest pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi i myślę że obie rzeczy mogą być prawdą jednocześnie. Rozmowa na forum wydobywa, sen pokazuje, i być może razem to działa inaczej niż każde osobno. Nie wiem czy trzeba to rozdzielać.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Slawek54 Slawek podnosi coś ważnego, ale zauważ co się właśnie stało - KiraK miała rozpoznanie. Niezależnie od tego czy sen "dał" jej tę wiedzę czy nie, coś drgnęło. I to jest dla mnie ważniejsze niż debata o mechanizmie. Chcę zapytać wprost: czy to rozpoznanie które masz w tej chwili - czy ono cię niepokoi, czy raczej przynosi jakąś ulgę?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Leontyna jedno i drugie naraz, co brzmi dziwnie, ale tak to czuję. Jakby z jednej strony "no tak, wiedziałam", a z drugiej strony trochę strach że skoro to widzę, to co z tym teraz zrobię.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo zdrowa odpowiedź, naprawdę. Ulga i niepokój razem to znaczy, że jesteś w kontakcie z tym co czujesz, a nie że to odpychasz albo udajesz że nie ma problemu. Ten strach przed "co teraz zrobię" brzmi dokładnie jak te drzwi w śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam to i mam wrażenie, że te sny to taki wewnętrzny alarm że czas coś zrobić, tylko alarm nie mówi co. Czy to ma sens? Albo inaczej - czy ktoś miał podobne sny i po jakimś czasie je rozgryzł i one się skończyły? Bo jestem ciekawa czy to w ogóle tak działa, że jak coś przepracujesz to sny ustają.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Emilka Emilka zadaje bardzo konkretne pytanie i chcę na nie odpowiedzieć, bo to nie jest oczywiste. Tak, znam przypadki gdzie powtarzający się sen ustępował po tym jak ktoś "rozgryzł" co chciał powiedzieć. Ale to nie jest reguła. Czasem sny się zmieniają, bo zmienia się coś w życiu, a nie dlatego że je zrozumieliśmy. Trudno rozróżnić co było przyczyną czego.


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Arat a jak to rozróżnić? Tzn. czy można w ogóle stwierdzić czy sen ustał bo "dotarło" czy bo życie poszło do przodu? Bo brzmi jakby to było nie do odróżnienia.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Emilka myślę że to jest właśnie jeden z powodów, dla których ważne jest prowadzenie dziennika snów, o którym mówił Arat. Jeśli masz zapis, to możesz zobaczyć czy treść snu zaczęła się zmieniać przed jakimś wydarzeniem czy po nim. Bez zapisu pracujesz tylko na pamięci, a pamięć snów jest zawodna.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Emilka Wracając do pytania Emilki, bo mnie też ono dotyczy - właściwie nie wiem czy chcę żeby te sny się skończyły, bo zanim to zrozumiałam po tej rozmowie to mi się wydawało że są tylko nieprzyjemne. Teraz nie jestem pewna. Dziwne uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówisz jest naprawdę ważne. Często zakładamy że celem jest pozbycie się snu, a tymczasem sen może być właśnie formą kontaktu z czymś, co próbuje do nas dotrzeć. Pytanie nie brzmi "kiedy to się skończy", tylko "co chcę z tym zrobić".


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Mimoza ale jak odróżnić "kontakt z czymś" od zwykłego przetwarzania stresu? Bo dla mnie te dwa opisy brzmią identycznie, tylko jedno ma duchową otoczkę a drugie nie. Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Slawek54 a czy to musi być sprawdzalne? Serio pytam, bo rozumiem potrzebę weryfikacji, ale może to jest jedno z miejsc gdzie podejście empiryczne nie da odpowiedzi, bo pytanie jest inne.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Gerwazy64 może, ale wtedy musimy uczciwie powiedzieć że operujemy na wierze a nie na wiedzy. Nie mówię że to złe, ale wolę wiedzieć na czym stoję.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Slawek54 Slawek dotyka czegoś ważnego i nie chcę tego zamiatać pod dywan. Natomiast chcę zwrócić uwagę że KiraK nie pytała nas o dowody na ezoterykę. Zapytała co te sny mogą znaczyć. Możemy mieć różne zdania co do mechanizmu, ale pracujemy na tym samym materiale.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Heniek59 Zgadzam się z Heniem i chcę wrócić do wątku który trochę urwaliśmy - mianowicie do tej zmiany układu pomieszczeń w domu. Mówiliśmy o nieznajomych drzwiach, ale dom jako całość też jest symbolem, i to konkretnym. Dom w symbolice onirycznej bardzo często odpowiada obrazowi siebie. Jeśli rozkład jest inny niż w rzeczywistości, to może sugerować że KiraK doświadcza siebie jako kogoś "przetasowanego". Nie obcego sobie, ale przestawionego.


Odpowiedz
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Strzybog Strzybog to ciekawe, ale chce zapytać - czy ten "przetasowany" dom to cos złego? Bo jak czytam to brzmi niepokojąco, a może po prostu oznacza zmianę?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Bogusia nie, nie złego. Raczej w ruchu. Dom który się zmienia to dom który żyje, można powiedzieć. Niepokojące byłoby gdyby był zamknięty, zawalony, niedostępny. Tu mówimy o nowym układzie, nowych drzwiach - to raczej przestrzeń która się rozbudowuje.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Strzybog To co mówi Strzybog jakoś do mnie trafia, to określenie "przetasowana". Nie czuję się obco sobie, ale czuję że coś jest inaczej ułożone niż było. Tylko nie wiem jeszcze jak.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

I może właśnie dlatego pojawia się ucieczka. Nie uciekasz od zewnętrznego zagrożenia - uciekasz od konieczności zorientowania się w tej nowej przestrzeni. Bo ona wymaga żebyś na nowo sprawdziła gdzie jest co. A to kosztuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 260

@Nasturcja to ma sens, ale chcę dopytać - mówisz "konieczność zorientowania się". Czy to znaczy że ten sen można interpretować jako zaproszenie do zrobienia czegoś konkretnego? Jak jakieś ćwiczenie albo praca?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Malwinka nie powiedziałabym "ćwiczenie", bo to brzmi jak zadanie domowe. Bardziej jak sygnał że czas. Że coś w środku jest gotowe żeby zostać zobaczone. Czy KiraK podejmie to zaproszenie i kiedy - to już jej decyzja.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wejść z trochę innej strony, bo przez całą rozmowę mówimy o symbolice i psychice, a mam pytanie o samą strukturę snu. Czy ta ucieczka ma zawsze ten sam przebieg - te same miejsca, ta sama trasa? Czy za każdym razem jest inne wnętrze domu, inna droga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Lidzia03 za każdym razem jest inne wnętrze, ale ucieczka zawsze przebiega podobnie - wchodzę, orientuję się że coś jest nie tak, czuję że coś jest za mną, biegnę. Trasy są różne bo pomieszczenia są różne, ale ten schemat emocjonalny jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

właśnie to mnie zastanawia - schemat emocjonalny taki sam, ale otoczenie zmienne. W niektórych tradycjach taki sen jest odczytywany jako coś w toku, coś co jeszcze nie dobiegło końca. Gdyby przestrzeń i emocja były zawsze identyczne, można by powiedzieć że utknęłaś w pętli. Tu chyba coś się porusza.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Lidzia03 To co mówi Lidzia jest dla mnie kluczowe jeśli chodzi o ocenę czy warto się niepokoić. Powtarzający się motyw emocjonalny przy zmiennej scenografii to często znak procesu, nie blokady. Blokada wygląda inaczej - wszystko identyczne, żaden detal się nie zmienia, żaden. Tutaj coś ewidentnie płynie.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Lidzia03 To co powiedziała Lidzia jest ważne, bo zmienia perspektywę. Zamiast pytać "dlaczego ten sen wraca", można zapytać "dlaczego jeszcze nie doszedł do końca". A to inne pytanie zupełnie. KiraK, czy masz poczucie że te sny pojawiają się w konkretnych momentach - większego napięcia, jakichś decyzji, zmęczenia? Czy raczej losowo?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Arat Szczerze, to zaczęłam się teraz zastanawiać i chyba nie jest losowo. Mam wrażenie że częściej śnią mi się kiedy mam przed sobą coś nieustawionego, jakieś sprawy które wiszą nierozwiązane. Ale wcześniej w ogóle nie łączyłam tych rzeczy.


Odpowiedz
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 230

@Lidzia03 Mam pytanie bo trochę sie zgubiłam - jak rozróżnić sen który jest "w toku" jak mowiła Lidzia od snu który po prostu wraca bo jest nieukonczony? Bo dla mnie to brzmi podobnie ale pewnie nie jest.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 373

@Bogusia to dobre pytanie i nie jest oczywiste. Dla mnie "w toku" oznacza że sen się zmienia, nawet subtelnie - nowe pomieszczenia, inne drogi, inne szczegóły. Nieukończony to taki który jest dokładnie taki sam i jakby utknął w pętli. Tutaj mamy do czynienia z tym pierwszym - bo KiraK mówiła że wnętrza są za każdym razem inne.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Lidzia03 Chcę dołożyć jedną rzecz do tego co powiedziała Lidzia. Ten brak ścigającego, który jest w tytule tematu - czy to nie jest właśnie najciekawszy detal? Bo ucieczka bez ścigającego to bardzo specyficzny stan. Nie reagujemy na zagrożenie - reagujemy na przeczucie zagrożenia. To duża różnica.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Nasturcja To zdanie mnie zatrzymało. "Reagujemy na przeczucie zagrożenia." Tak to czuję w tym śnie - że coś jest, że wiem że jest, ale nie widzę co. I właśnie to jest w nim najbardziej wyczerpujące, nie bieg, nie przestrzeń, tylko to niewidoczne "coś".


Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 260

@Nasturcja a czy to "coś" mogłoby być częścią niej samej? Pytam serio, bo to co opisujesz brzmi jak mechanizm unikania, tylko że zamiast konkretnej rzeczy, unika się jakiegoś stanu albo wewnętrznego głosu.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Malwinka dokładnie to miałam na myśli. I dlatego nie powiedziałabym że ta część jest "zagrożeniem". Ona się tak prezentuje we śnie, bo jest spostrzegana jako niebezpieczna. Ale może jest tylko nieznajoma.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest właśnie ten moment kiedy dziennik snów zaczyna mieć sens praktyczny, nie tylko jako archiwum. Jeśli zaczęłaś dostrzegać zależność, to ją zapisz. Nie żeby udowodnić teorię, tylko żeby zobaczyć czy wzorzec się potwierdza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Heniek59 ale to nie jest trochę tak że szukamy wzorca bo chcemy go znaleźć? Jak ktoś zacznie zapisywać to zawsze znajdzie jakieś powiązanie, bo życie dostarcza nieustawionych spraw niemal codziennie.


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Slawek54 jest w tym trochę racji, ale to nie dyskwalifikuje obserwacji. To samo możesz powiedzieć o każdej metodzie - że obserwator wpływa na wynik. Pytanie jest czy wzorzec jest wystarczająco regularny żeby był znaczący. A tego bez zapisu nie sprawdzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Poza tym - nawet jeśli samo szukanie wzorca jest subiektywne, to zmiana którą może wywołać w człowieku jest już bardzo realna. Jeśli KiraK zacznie inaczej podchodzić do nieustawionych spraw po tym jak połączy je ze snami, to coś się naprawdę przesunie.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę tu wejść z perspektywy symbolicznej, bo ta rozmowa dotknęła czegoś konkretnego. W tradycji jungowskiej ta ścigająca, niewidoczna obecność to często tak zwany Cień - ta część psychiki której nie integrujemy, bo jest zbyt trudna, zbyt odległa od obrazu siebie jaki nosimy. I jej brak twarzy we śnie jest znaczący - nie jest jeszcze na tyle rozpoznana żeby przybrać formę. Ale jest.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Strzybog Jung to psychologia, nie ezoteryka. Czy to w ogóle pasuje do tego forum? Pytam bez złośliwości, bo sam nie jestem pewien gdzie leży granica.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Leopold78 to zasadne pytanie. Powiem tak - Jung sam mocno interesował się alchemią, astrologią, zjawiskami paranormalnymi i w swoich badaniach nie oddzielał tych porządków tak ostro jak współczesna psychologia akademicka. Jego koncepcja zbiorowej nieświadomości jest bardzo blisko tego czym zajmujemy się tutaj. Więc uważam że jest na miejscu.


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 241

@Strzybog Przepraszam że się wtrącam, ale to co powiedział Strzybog o Cieniu - czy to znaczy że żeby te sny się zmieniły, KiraK musiałaby jakoś się z tym Cieniem zmierzyć? Jak to w ogóle wygląda w praktyce?


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Emilka to jest właśnie pytanie na które nie ma jednej odpowiedzi, bo "zmierzenie się z Cieniem" brzmi jak coś nagłego, a w praktyce to zazwyczaj długi i nielinearny proces. Chodzi raczej o to żeby przestać od niego uciekać - co we śnie KiraK robi dosłownie. Ale nie wiem czy cel powinien być taki żeby sny się skończyły.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Leontyna Leontyna mówi coś ważnego. To co opisała KiraK wcześniej - że nie jest już pewna czy chce żeby te sny zniknęły - jest moim zdaniem zdrowszym podejściem niż próba ich "wyleczenia". One coś robią. Niekoniecznie wiadomo co, ale coś.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie które kręci mi się w głowie. Czy ktoś zapytał KiraK co czuje kiedy już się obudzi ze tego snu? Nie w trakcie, ale zaraz po. Bo to też może dużo powiedzieć - czy jest ulga, czy niepokój zostaje, czy może jest coś jeszcze innego.


Odpowiedz
Wpisy: 512
Rozpoczynający temat
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Nikt nie pytał i to ciekawe. Zaraz po przebudzeniu jest... dziwna mieszanina. Jakieś napięcie, ale też coś w rodzaju wyraźności. Jakby głowa była bardziej czysta niż zwykle. Nie wiem czy to ma sens jako opis.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ta "wyraźność" po przebudzeniu - to jest coś. Znam to uczucie i nie jest oczywiste skąd pochodzi. Czy ta jasność głowy zostaje z tobą przez jakiś czas po, czy znika szybko? Bo to może mówić coś o tym, co sen robi na poziomie energetycznym.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: