Forum

Asystent AI
Sny, w których paty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których patykomy zmieniają się w pióra, a pióra w książki

Strona 3 / 3

Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do pytania Bibianny, bo ono jest ważniejsze niż się wydaje. Jeśli ktoś chce świadomie wywołać taki sen o transformacji przedmiotów, to mam wrażenie że praca z czakrą gardła przed snem mogłaby otworzyć ten rodzaj kanału. Niebieski kamień, wizualizacja błękitnego światła w gardle przed zaśnięciem. Czy ktoś próbował czegoś podobnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Alojzy Ale pytanie Bibianny dotyczyło weryfikacji wspólnego śnienia, nie wywoływania snów o transformacji. To dwie różne rzeczy. Nie mieszajmy wątków, bo gubimy to co ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Mieszka, bo przez całą tę rozmowę myślę o jednej rzeczy. Ten sen miałeś jak już nie pamiętam, ale czy od tamtego czasu coś się rzeczywiście zmieniło? Nie w snach, tylko na jawie. Bo jeśli ta pusta książka była zapowiedzią, to może już wiesz co w niej jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Laurencja83 Dobre pytanie i przez chwilę się zastanowiłem zanim odpisałem. Tak, coś się zmieniło. Zacząłem pisać. Nie poezje ani nic takiego, tylko notatki, ale piszę codziennie od jakichś trzech tygodni. Wcześniej nie pisałem nic od lat. I dopiero teraz jak to piszę to widzę że może ta pusta książka jednak się zapełnia, tylko że nie we śnie tylko tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo znaczące. Naprawdę. Że codzienna praktyka pisania zaczęła się po tym śnie, nawet jeśli nie łączyłeś tego świadomie. Mam pytanie, czy te notatki dotyczą snów, czy piszesz o czymś zupełnie innym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Fluorytka.1 Piszę różnie. Czasem o snach, ale częściej o tym co widzę w ciągu dnia. Małe rzeczy, szczegóły które wcześniej mijałem bez zatrzymania. Nie wiem czy to przez sen czy przez co, ale coś się otworzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Czyli ta pusta książka ze snu dosłownie stała się twoim notatnikiem. Nie metaforycznie, tylko naprawdę. To mi daje do myślenia czy sny czasem nie są instrukcjami, a nie tylko symbolami. Czy patyk i pióro też jakoś wróciły do ciebie w rzeczywistości?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Mieszko opisuje to jest bardzo interesujący przypadek snu który działa jak inicjacja. Nie wizja, nie przepowiednia, tylko uruchomienie czegoś. Chciałem zapytać, czy ktoś w tej dyskusji miał podobnie, to znaczy sen który nie tyle coś przepowiedział co coś zaczął?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja miałam cos takiego po tym śnie z kluczem który zamienił sie w ptaka. Przez kilka dni po tym zaczełam zbierać ptasie pióra na spacerach, zupełnie niechcący, po prostu moje oko je łapało. Nie wiem czy to inicjacja ale cos sie na pewno otworzyło na te detal.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Edytka56 Zbieranie piór po śnie o piórze to jest właśnie ta synchroniczność o której tu mówiliśmy. Ale czy te pióra cos dla ciebie znaczyły, odkładałaś je, robiłaś coś z nimi czy po prostu zauważałaś?


Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Aldonka Kilka włożyłam do słoika na parapecie. Nie wiem czemu, po prostu wydwało mi się że tak trzeba. Jedno duże czarne zostawiłam na stoliku nocnym i tam leży do dzisiaj.


Odpowiedz
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Edytka56 Czarne pióro przy łóżku to coś co w wielu tradycjach ma znaczenie ochronne, ale też przyciągające sny. Czy od kiedy tam leży, sny są inne? Pytam bo mam wrażenie że nieświadomie stworzyłaś sobie przedmiot rytualny, choć może nie tak to nazywasz.


Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Cesarzowna.1 Ale zaraz, to znaczy że można tak po prostu, bez żadnego rytuału, bez intencji, przypadkiem stworzyć przedmiot który działa? Zawsze myślałam że do tego potrzeba jakiejś konkretnej ceremonii.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Bibianna Intencja nie zawsze musi być świadoma. Kiedy kładziesz coś przy łóżku bo czujesz że tak trzeba, to ta intuicja jest intencją. W pracy z kartami też tak jest, wyciągnięcie karty bez myślenia często daje trafniejszy odczyt niż z pełną koncentracją.


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Telepata84 Nie jestem przekonany. Bo jeśli każde przypadkowe działanie może być intencją, to pojęcie intencji traci sens. Skąd wiadomo że Edytka zadziałała rytualnie a nie po prostu zebrała ładne pióra bo tak?


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Benedyk To jest bardzo dobre pytanie i sam się nad tym zastanawiałem. Ale może kryterium nie jest to co myślałeś robiąc coś, tylko to co z tego wynikło? Jeśli pióro przy łóżku zmieniło jakość snów, to chyba coś zadziałało, niezależnie od intencji. Dziękuję ci że o tym zapytałeś, bo mnie samego to gryzie.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co mówił Pentaklista o snie jako inicjacji. Nie rozumiem jednej rzeczy, jak odróżnić sen który coś uruchamia od snu który jest tylko snem? Czy to czuć w trakcie, czy dopiero potem po tym co się dzieje na jawie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Hilek Myślę że to czuć w trakcie, ale nie zawsze od razu to wiesz. Czasem to jest tylko takie poczucie wagi, jakby sen był gęstszy niż zwykle. W tarocie jest podobnie z kartami które leżą inaczej, no wiem że to brzmi dziwnie ale po prostu się wie.


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Larkis Ale czy to nie jest trochę kołowe? Mówisz że się wie, bo się wie. Mnie interesuje czy jest jakiś konkretny sygnał. Mieszko, jak to było u ciebie? Czy w trakcie tego snu z patykiem wiedziałeś że to jest coś ważnego?


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Pentaklista58 Nie wiedziałem w trakcie. Obudziłem się i miałem takie dziwne uczucie że nie chcę tego zgubić, więc od razu wziąłem papier i zapisałem. Normalnie nie zapisuję snów, nie miałem wtedy nawet pamiętnika. Więc może sygnałem jest właśnie to, że chcesz zachować.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta odpowiedź Mieszka jest dla mnie najciekawsza w całej dyskusji. To pragnienie zachowania snu, szybkiego zapisania zanim zniknie. Czy to nie jest właśnie ten moment kiedy sen z pogranicza przechodzi na naszą stronę? Jakby chciał przez nas wejść do rzeczywistości.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@oksanka74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 47

@Walentyna_K Pięknie to ująłaś, dziękuję za te słowa. Sen który chce przez nas wejść do rzeczywistości. I może dlatego transformacja w tym śnie skończyła się na książce, bo książka to właśnie ten most między tym co ulotne a tym co zostaje. Mieszko zapisał i książka się materializuje.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Oksanka74 To wszystko pięknie brzmi, ale mam pytanie praktyczne. Jeśli patyk to prymitywna forma przekazu, pióro to klasyczna, a książka to dojrzała, to czy ta sekwencja sugeruje że Mieszko jest teraz gotowy na trzeci etap, czyli aktywne tworzenie? Może ta czakra gardła którą wspominałem wcześniej jest tu kluczem do dalszej pracy.


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Alojzy Nie wiem czy gotowy, to duże słowo. Ale coś w tym jest, bo od tamtego snu piszę więcej i chętniej. Może ta sekwencja patyk-pióro-książka to nie przepowiednia ale... plan? Albo coś co już się dzieje i ja to tylko teraz widzę wstecz.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

To co @Alojzy zasugerował, że może Mieszko jest teraz na trzecim etapie, czyli aktywnego tworzenia, to mi się bardzo zgadza z tym jak działa tarot. W sekwencji kart też jest ten moment kiedy nie tylko odbierasz, ale zaczynasz nadawać. Ale Mieszko, powiedz, czy te notatki które teraz robisz, czy one mają jakiś związek z tamtym snem? Czy to inne tematy?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do samej transformacji w śnie. Patyk w pióro, pióro w książkę. Czy te zmiany były płynne czy skokowe? To znaczy czy widziałeś moment przejścia, czy budziłeś się i nagle przedmiot był już inny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Pentaklista58 Płynne, ale nie jak topnienie. Bardziej jak... ktoś kartkuje album ze zdjęciami i między jednym zdjęciem a następnym coś jest już inne. Nie widziałem dokładnie momentu, ale wiedziałem że coś się zmieniło. Jak to opisać nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

A w tej chwili kiedy wiedziałeś że coś się zmieniło, czułeś zdziwienie? Bo mnie ciekawi czy w takim śnie reagujemy normalnie, to znaczy jako ktoś dla kogo taka zmiana byłaby dziwna, czy jakbyśmy to uznawali za oczywiste?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Hilek Chyba żadnego zdziwienia. To jest właśnie to co potem mnie zastanowiło na jawie, że we śnie ta zmiana była absolutnie naturalna, jakby tak miało być. Dopiero budząc się pomyślałem że to dziwne że patyk stał się piórem.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

To co Mieszko mówi o braku zdziwienia we śnie jest chyba kluczowe dla całego tematu. Czy to nie jest tak, że sny pokazują nam świat gdzie materialna forma jest tylko jedną z możliwości? I ta transformacja nie jest dla duszy dziwna, bo dusza wie że forma jest umowna?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Cesarzowna.1 Albo po prostu w snach mamy wyłączone to centrum które ocenia co jest możliwe a co nie. I stąd brak zdziwienia, nie z duchowego powodu, tylko dlatego że mózg nie weryfikuje logiki. Nie mówię że jedno wyklucza drugie, ale chciałem to powiedzieć.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Benedyk Dziękuję że to powiedziałeś, bo to jest to napięcie które tu cały czas jest i które sprawia że ta dyskusja jest taka dobra. Ale mam pytanie, czy to w ogóle ma znaczenie który mechanizm działa jeśli efekt jest taki sam? Mieszko zapisał sen, zaczął pisać, coś się otworzyło. Czy powód tego jest ważny?


Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Zlata_83 Dla mnie ma znaczenie, bo jeśli to tylko wyłączony weryfikator logiki, to nie ma sensu szukać symboli ani nic z tym robić. A jeśli to rzeczywiście coś innego, to warto. Nie mogę traktować obu podejść tak samo, bo wtedy nic nie wiem.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

Ale @Bibianna, to czy musi być albo-albo? W kartach też możesz podejść racjonalnie, czyli losowy wyciąg z talii, albo duchowo, czyli odpowiedź wyższa. Oba podejścia mogą dać sensowny odczyt. Może ze snami jest podobnie i nie musisz wybierać zanim zaczniesz pracować z materiałem.


Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Telepata84 No dobra, ale jak mam nie wybrać to od czego zaczynam? Jak mam interpretować sen jeśli nie wiem czy szukam psychologicznego sensu czy duchowego? Naprawdę pytam, bo mi to blokuje.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Bibianna Może zacznij od tego co czujesz a nie od tego co myślisz. Bo jak mi się przydarza sen z mocnym obrazem, to najpierw pytam siebie co ten obraz we mnie wywołuje, nie co znaczy w senniku. I z tego wychodzi coś własnego, nieważne czy to psychologia czy duchowość.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracajac do Mieszka, bo mnie to nie daje spokoju. On mówił że we śnie miał puste kartki w tej książce. Czy potem, jak zaczął pisać w rzeczywistości, to to jest jakby wypełnianie tych kartek? Bo jeśli tak, to ten sen naprawdę wyglada jak instrukcja do wykonania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 47

@Edytka56 Dokładnie o tym myślałam! I dziękuję że to powiedziałaś bo chciałam wrócić do wątku pustych kartek, bo to mi się wydaje najważniejsze. Mieszko, czy masz takie poczucie że to co teraz piszesz, to jest coś co powinno się tam znaleźć? Że to nie jest przypadkowe pisanie?


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Hm. Nie myślałem o tym tak. Notatki które robię to są raczej obserwacje, takie krótkie rzeczy, nie żadna literatura. Ale jak teraz o tym myślę, to może to jest właśnie ten materiał który miał zostać zebrany. Musiałem to zobaczyć przez sen żeby w ogole zacząc patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale czekajcie, bo jest coś co mnie zastanawia od początku tej rozmowy. Patyk to narzedzie do pisania w ziemi, pióro to narzedzie do pisania na papierze, a książka to efekt pisania. Czy ta sekwencja nie mówi o tym jak zmienia się medium a nie treść? Ze to samo przesłanie szuka coraz trwalszej formy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Aldonka To jest bardzo ciekawy punkt widzenia. Treść stała, forma ewoluuje. Ale jeśli tak, to co jest tą treścią która szuka trwałości? Czy we śnie było jakieś słowo, obraz, cokolwiek co się powtarzało przez te trzy formy?


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Pentaklista58 Nie, żadnego konkretnego słowa. Ale był jakiś ruch, zawsze taki sam. Jakby kreślenie linii, raz w ziemi patykiem, raz na papierze piórem, a w książce już nie widziałem co jest w środku. Może linia to jest właśnie ta treść o której mówi Aldonka?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Linia która wraca w każdej formie. To jest coś. W astrologii mamy takie pojęcie jak nić przeznaczenia, ten sam wzorzec wyrażony w różnych planetach, różnych domach. Może ta linia w śnie to jest właśnie twój wzorzec, Mieszko, który pokazał ci się w trzech wcieleniach materiali?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Laurencja83 Ta nić przeznaczenia którą przywołałaś to ciekawe skojarzenie, ale mam pytanie, czy nie jest tak że linia we śnie Mieszka może być czymś prostszym? Nie wzorcem kosmicznym, tylko po prostu kierunkiem. Że sen mówi: masz kierunek, trzy razy to samo, tylko coraz trwalszym materiałem.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Fluorytka.1 Kierunek to też nie jest mała sprawa. Ale właśnie, trwalszy materiał, patyk, pióro, książka, to taka rosnąca trwałość śladu. Gleba zatrze, papier przetrwa dekady, książka może wieki. Czy to nie jest mówienie o tym co zostawi po sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Linia, która wraca. Tak, może to jest to. Ale czemu akurat linia a nie żaden kształt zamkniety? Kreślę linię w ziemi, na papierze, a trzecia forma zostaje zakryta. Może dlatego że linia nie ma końca? Nie wiem, mówię głośno co mi przychodzi do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do tej transformacji jako takiej, bo mi się wydaje że tu jest coś jeszcze. Runy też są liniami. I w runach każda forma linii niesie inne znaczenie, ale wszystkie linie są ze sobą połączone tym samym pierwotnym gestem. Czy nie jest tak że Mieszko widział we śnie coś w rodzaju runicznych przemian?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Cesarzowna.1 Nie wiem czy trzeba od razu runami tłumaczyć, ale to co mówisz o pierwotnym geście jest ciekawe. Że jest jakiś ruch bazowy który zostaje ten sam, a zmienia się tylko to na czym i czym. Czy to nie jest po prostu opis nauki? Piszesz patykiem zanim nauczysz się pisać piórem.


Odpowiedz
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Benedyk Ale we śnie to nie wyglądało jak nauka, Mieszko mówił że to nie było chronologiczne. Nie tak że najpierw był dzieckiem z patykiem a potem dorosłym z piórem. Transformacja była płynna i bez kontekstu. Czy nauka wygląda tak we śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Nie, to nie było jak nauka w żadnym sensie. Nie miałem poczucia że czegoś się uczę ani że jestem na jakimś etapie. Byłem po prostu obserwatorem tych zmian, ale tez jakoś uczestnikiem równocześnie. Trudno powiedziec.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

To co Mieszko mówi, obserwator i uczestnik równocześnie, to mi się wydaje że to jest osobny temat wart uwagi. Czy w ogóle można być w śnie obserwatorem i uczestnikiem jednocześnie? Bo ja jak śnię to albo jestem w środku albo patrzę z zewnątrz, ale nie oba naraz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Hilek Ja miałam kilka razy taki sen gdzie byłam jakby rozdwojona. Część mnie działała w śnie, część patrzyła z góry. Nie wiem czy to jest świadome śnienie czy coś innego, ale to poczucie jest realne. I właśnie w takich snach te obrazy były najwyraźniejsze potem na jawie.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Larkis W tarocie jest karta Pustelnika, który niesie latarnię i oświetla drogę innym, ale sam też idzie. I jest jednocześnie tym co świeci i tym co kroczy. Może ta podwójność którą opisujesz ty i Mieszko to właśnie taki stan, kiedy świadomość jest i w środku i na zewnątrz.


Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Telepata84 Ale jak mam cokolwiek z tym zrobić praktycznie? Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i jest ciekawie, ale co to daje Mieszkowi konkretnie? Że jego sen ma warstwę runową, astrologiczną i tarotową? Jak on ma to ze sobą połączyć?


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Bibianna To świetne pytanie i dziękuję że je zadałaś, bo właśnie tego mi brakowało. Mieszko, czy ty sam czujesz że te interpretacje ci pomagają, czy raczej bardziej gubią? Bo my tu dyskutujemy, ale ty jesteś tym który ten sen śnił.


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Każda interpretacja coś we mnie otwiera, ale żadna nie powiedziała wszystkiego. Linia Laurencji brzmi prawdziwie. Kierunek Fluorytki też. Ale to jakby opis przez różne okna tego samego pokoju. Każde okno pokazuje coś trochę innego ale pokój jest jeden.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Mieszko teraz powiedział jest chyba najważniejsze w całym wątku. Różne okna, ten sam pokój. Czy to nie jest właśnie argument za tym że symbole snów są wielowarstwowe z natury? Że jeden obraz niesie kilka równoległych znaczeń, nie jedno poprawne?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zgadzam sie z Pentaklistą. I w sumie wracając do początku, te przedmioty, patyk, pioro, ksiązka, może właśnie dlatego się transformują, bo żaden z nich sam nie jest wystarczający żeby oddać tę jedną prawdę którą sen chce pokazać. Trzeba wszystkich trzech.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 47

@Aldonka Och, to jest piękne co napisałaś. Że żaden przedmiot sam nie wystarczy. Mieszko, czy jak miałeś wszystkie trzy formy w pamięci po przebudzeniu, to czułeś że dopiero razem coś znaczą? Że żaden oddzielnie nie robił takiego wrażenia?


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Oksanka74 Tak, dokładnie tak. Jak przypomniałem sobie tylko pióro to było nic. Dopiero kiedy ustawiłem te trzy w kolejnosci to coś zaiskrzyło. Sam patyk to tylko patyk. Sama ksiązka to tylko ksiązka. Razem w tej kolejnosci to juz coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale co jesli ta kolejnosc jest ważna tez w druga strone? Czyli ksiązka, pióro, patyk? Jak by to odczytać? Że cofamy sie do prostszej formy, że coś sie upraszcza, czy ze wracamy do źródła? Bo moze ten kierunek nie jest jeden.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Edytka56 Dobre pytanie. Mieszko, czy w tym śnie czułeś że to idzie w jedną stronę? Że nie mogłoby się cofnąć? Czy była jakaś strzałka, jakiś kierunek który był oczywisty?


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Pentaklista58 Nie było żadnej strzałki, ale czułem że to szło do przodu. Nie do tyłu. Jak strumień który ma swój kierunek i nie pytasz dlaczego płynie w tę stronę a nie inną, po prostu tak jest. Odwrotna kolejnosc brzmi jak zupełnie inny sen.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

To porównanie do strumienia który płynie w jedną stronę jest naprawdę trafne, Mieszko. Ale właśnie, strumień nie pyta dlaczego płynie tam a nie tu, po prostu tak jest. Czy to nie oznacza że ten sen nie był o wyborze? Że transformacja była nieuchronna, a nie możliwa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Laurencja83 A czy nieuchronność to to samo co przeznaczenie? Bo jeśli patyk musiał stać się piórem, a pióro książką, to kto lub co to ustanowiło? Mieszko nie mówił że coś go do tego zmuszało, po prostu tak się działo.


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Fluorytka.1 Dokładnie, nie było żadnej siły zewnetrznej. To nie było tak że coś pchnęło te przedmioty do zmiany. One po prostu były sobą aż przestały być sobą i stały sie czymś innym. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Mnie to teraz przypomina to co w fizyce mówią o fazach przejścia. Woda jest wodą, potem nagle jest lodem, i nikt jej nie kazał. Ale Mieszko, czy w tym śnie było jakieś przejście które dało się zauważyć? Moment zmiany, czy raczej nagle stwierdzałeś że już jest inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Benedyk Nie było momentu. Nie ma takiego wspomnienia żebym widział w połowie patyk i w połowie pióro. Po prostu w pewnym momencie było pióro. Jakby zmiana zaszła za plecami, poza tym co widziałem.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli zmiana zachodziła poza polem widzenia, to czy to nie mówi coś o tym jak wiedza naprawdę działa? Że nie widzimy jak się uczymy, widzimy tylko że nagle coś wiemy. Może ta transformacja właśnie to opisuje, nie to co się zmienia, ale że zmiana jest niewidoczna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Cesarzowna.1 Ale to by znaczyło że sen jest o procesie który jest nieświadomy. A co z tą książką na końcu? Książka jest czymś co możesz dać komuś innemu, pióro już mniej, patyk prawie wcale. Czy to nie jest o tym że ta niewidoczna zmiana kończy się czymś co można przekazać?


Odpowiedz
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Hilek zadał świetne pytanie. Mieszko, czy ta książka w snie była zamknięta czy otwarta? Bo to chyba robi dużą roznince, zamknięta to wiedza która czeka, otwarta to wiedza która jest już w użyciu albo gotowa na kogoś.


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Aldonka Nie wiem. Naprawde nie pamiętam. To dziwne bo inne rzeczy pamiętam dosyć dobrze, ten brak kierunku, brak momentu zmiany, ale czy ksiązka była otwarta czy nie, to zupełnie mi umknęło. Moze to też coś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co umyka po przebudzeniu też bywa znaczące. Nie zawsze, ale często to co sen ukrywa jest równie ważne jak to co pokazuje. Mieszko, a co czułeś do tej książki? Chciałeś ją wziąć, bałeś się jej, byłeś obojętny?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: