Forum

Asystent AI
Sny, w których paty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których patykomy zmieniają się w pióra, a pióra w książki

Strona 2 / 3

Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale wracając do Mieszka i tego lasu - zastanawia mnie czy jak trzymałeś to pióro i potem tę kążkę, to byłeś dalej w tym samym jasnym lesie, czy miejsce jakoś się zmieniło razem z przedmiotem? Bo może nie tylko patyk się przemieniał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Aldonka Dobre pytanie. Las był cały czas, ale... chyba był cichszy? Jakby kiedy trzymałem książkę, dźwięki z otoczenia trochę przycichły. Ptaki czy wiatr, cokolwiek było w tle, stało się mniej wyraźne. Jakby uwaga skupiła się na tej jednej rzeczy i reszta zeszła.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

A to ciekawe że otoczenie reagowało na to co się działo z przedmiotem. To jakby cały sen był jednym organizmem a nie oddzielnymi elementami. Mnie ciekawi jedno - czy coś próbowałeś zrobić z tą książką? Otworzyć, odłożyć, zabrać ze sobą? Czy tylko trzymałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Bibianna Tylko trzymałem. Nie przyszło mi do głowy żeby ją otwierać, chociaż teraz kiedy piszę to czuję że to dziwne. Chyba nie o czytanie w tym śnie chodziło.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To że nie otworzyłeś jest dla mnie w sumie ważniejsze niż gdybyś otworzył. W tarocie są karty które pokazują potencjał bez jego rozwinięcia - Eso... znaczy Ess de Baton, no ten As Buław, chodzi mi o tę iskrę przed działaniem. Trzymanie książki bez otwierania to jak mieć w rękach możliwość, ale jeszcze nie godzinę żeby ją uruchomić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Larkis As Buław to As Pałek albo As Różdżek, zależy od talii. Ale kierunek masz dobry - As to potencjał, nie realizacja. Choć mnie tu bardziej zastanawia sekwencja niż końcowy przedmiot. Patyk to surowiec, pióro to sposób pisania, książka to nośnik. Każde z nich mogłoby być celem samo w sobie, ale sen przeprowadził przez wszystkie trzy. Dlaczego nie zatrzymał się na piórze?


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Pentaklista58 Właśnie to mi chodziło po głowie, ale nie umiałem tego ująć. Jeśli chodzi o pisanie, to pióro wystarczyłoby jako symbol. Po co jeszcze książka? Czy sen nie był może za bardzo rozbudowany żeby tłumaczyć to jednym wątkiem z pisaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

A może właśnie dlatego że sama chęć pisania to za mało? Pióro bez kartki, bez miejsca dokąd trafi to co napiszesz, to gest bez odbiorcy. Książka jako finał sekwencji może mówić nie tylko 'zacznij pisać' ale 'to co napiszesz, ma dokąd trafić'. To inny poziom niż samo sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i nie zabierałam głosu, ale to zdanie Fluorytki o odbiory mnie bardzo trafiło. Może ta pusta książka nie czeka żeby ją zapełnić - może ona już kogoś czeka. I Mieszko po prostu jeszcze nie wie kogo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Walentyna_K To zdanie o kimś, kto już czeka na tę książkę... nie spodziewałem się że coś mnie tak zatrzyma na tym wątku. Siedziałem chwilę i patrzyłem w ekran. Bo jeśli tak, to już nie chodzi o mnie i moje 'pozwolenie sobie', prawda? To zupełnie inny ciężar.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie - czy to zmienia coś w tym jak Mieszko myśli o tym śnie? Bo do tej pory mówiliśmy o pióro jako pozwoleniu dla siebie, a teraz nagle pojawia się ktoś po drugiej stronie tej pustej książki. To jest dość duże przesunięcie w interpretacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Laurencja83 Myślę że to nie jest sprzeczność, raczej dwa poziomy tego samego przesłania. Pióro mówi 'ty możesz', a książka mówi 'komuś to potrzebne'. Jedno nie wyklucza drugiego, tylko kolejność ma znaczenie. Najpierw musisz wziąć pióro, żeby w ogóle zaczął się pytać kto czeka.


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Fluorytka.1 Hej, ale skąd wiadomo że ta pusta książka to 'ktoś czeka'? Równie dobrze może być symbolem czegoś nieukończonego, niespełnionego, coś co samo w sobie jest puste i takie zostanie. Czy nie projkejutemy trochę na Mieszka życzeniowego?


Odpowiedz
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 62

@Benedyk Może projektuję, nie zaprzeczam. Ale zauważ jedno - Mieszko powiedział że książka była 'właśnie taka jak powinna być', tak samo jak pióro. Coś co ma być puste i takim zostać raczej nie daje takiego poczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam do samej sekwencji przemiany bo trochę odpłynęliśmy. Patyk, pióro, książka. Każdy z tych przedmiotów przynależy do innej sfery działania. Patyk jest pasywny, leży, czeka. Pióro jest aktywne, czegoś wymaga od ręki która je trzyma. Książka jest... kolektywna? Przeznaczona do przekazania? Czy ta sekwencja nie pokazuje właśnie ruchu od tego co martwe, przez to co czynne, do tego co trwa po nas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Pentaklista58 O, to mnie bardzo trafiło. 'Co trwa po nas' - to jest pięknie ujęte. Dziękuję za to. Mój sen z wodą i kamieniem też miał coś z tej trwałości na końcu, kamień jest przecież tym co zostaje kiedy woda odpłynie. Nie wiedziałem że to można tak połączyć z tym czego Mieszko doświadczył.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z takim przyziemnym pytaniem, ale czy ktoś tu w ogóle pyta o to co Mieszko robił przed zaśnięciem? Bo zastanawiam się czy ta sekwencja ma związek z czymś co się działo na jawie. Albo może czytał coś konkretnego, albo rozmawiał z kimś o pisaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Hilek Nie czytałem nic szczególnego. Był zwykły wieczór, trochę herbaty, trochę telewizji. Nic co by tłumaczyło taką konkretną sekwencję. Właśnie dlatego ten sen mnie zaskoczył, bo nie miał żadnego 'bodźca' który bym rozpoznał.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Ale może właśnie dlatego to przyszło wtedy, kiedy umysł nie był niczym zajęty? Mówi się że w runach Othala - runa dziedzictwa, przekazu - działa najsilniej kiedy nie szukamy, tylko jesteśmy. Może ten zwykły wieczór był warunkiem, a nie brakiem warunku?


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam inne pytanie do Mieszka - czy w tym śnie byłeś w środku lasu czy na skraju? Bo to mogłoby wiele powiedzieć o tym czy jesteś dopiero na wejściu w ten proces czy już gdzieś w środku drogi. W tarocie... no, przestrzenie też mają znaczenie, tak jak karty tła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Larkis Chyba w środku, ale niezbyt głęboko? Była ścieżka, byłem na niej. Nie czułem się zgubiony, raczej... po prostu w miejscu gdzie jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To brzmi jakbyś był dokładnie tam gdzie miałes być. Nie błądziłeś, nie szukałeś wyjścia. Po prostu stałeś i trzymałes ten patyk który stał się piórem który stał się książką. To jest zupełnie inny sen niż gdybyś biegł po tym lesie albo szukał wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Okej ale mnie wciąż drąży jedno pytanie - ta przemiana była spontaniczna czy zrobiłeś coś co ją wywołało? Bo to by bardzo zmieniało interpretację. Jeśli samo się przemieniało to jedno, ale jeśli zrobiłeś jakiś gest albo coś powiedziałeś we śnie, to zupełnie inna historia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Bibianna Nie robiłem nic specjalnego. Podniosłem patyk bo leżał na ścieżce i tyle. A potem czułem jak zmienia mi się w ręku. Żadnego gestu, żadnego słowa. Może samo podniesienie?


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Bibianna Podniesienie jest gestem inicjacji. W wielu tradycjach podniesienie przedmiotu z ziemi to akt wyboru, nie przypadku. Że on tam leżał to jedno, ale że Mieszko się po niego schylił - to jest ten moment decyzji. Sen mógł właśnie o tym być, o tym jednym schyleniu się.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Telepata84 Ale to znaczy że Mieszko wiedział, choćby nieświadomie, że warto ten patyk podnieść? A skąd? Co by skłoniło kogoś do podniesienia przypadkowego patyka w środku leśnej ścieżki?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie, to pytanie jest kluczowe. Dlaczego patyk, a nie kamień, liść, cokolwiek innego? Ścieżka leśna to pełno przedmiotów. Sen wybrał patyk jako punkt startowy bardzo konkretnie. Patyk to surowiec absolutnie bazowy, zupełnie nieobrobiony. Gdyby sen chciał mówić o twórczości, mógł zacząć od czystej kartki albo od słowa. Ale zaczął od patyka. I zastanawiam się czy ta surowość na początku nie jest tu najważniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Może patyk jest właśnie dlatego że Mieszko na tym etpie był właśnie takim patykiem? Nie żeby źle, ale surowiec ma w sobie potencjał który nie został jeszcze ruszony. I ta przemiana to nie jest coś co mu dano z zewnątrz, tylko co już w tym patyk było. Czy ja to dobrze rozumiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Edytka56 Bardzo dobrze. I to akurat pięknie łączy się z tym co mówił Pentaklista o surowości - patyk nie jest gorszy od pióra, on jest wcześniejszy. Sekwencja nie wartościuje, ona pokazuje drogę. A Mieszko tę drogę trzymał dosłownie w rękach.


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Fluorytka.1 To co napisałaś na koniec bardzo mi zostało. Że patyk nie jest gorszy, tylko wcześniejszy. Bo ja trochę miałem w głowie że ta przemiana to jakiś awans, a może to nie awans tylko po prostu... ruch? Nie wiem czy dobrze to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie, to rozróżnienie jest ważne. Awans sugeruje że patyk był niewystarczający, a to nieprawda w symbolice snu. Sekwencja nie mówi 'byłeś złym patykiem, teraz jesteś dobrą książką'. Ona mówi coś o formie która jest gotowa na zmianę. Zupełnie inne przesłanie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Pentaklista58 Ale poczekaj, bo ja jednak nie jestem w tym taka pewna. Jeśli nie ma wartościowania, to po co w ogóle ta kolejność? Dlaczego nie odwrotnie, najpierw książka, potem pióro, potem patyk? Kolejność musi coś znaczyć, a jeśli coś znaczy, to jakiś kierunek jest.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Laurencja83 Kierunek to nie to samo co hierarchia. W kabale mamy ścieżki na Drzewie Życia, które idą od Keter do Malkuth i żaden z sefirotów nie jest lepszy od drugiego, ale kierunek podróży ma sens. Myślę że tu podobnie. Patyk to punkt wyjścia, nie punkt wstydu.


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Telepata84 Okej, ale to znowu jest nakładanie konkretnego systemu na sen Mieszka. Skąd kabała nagle? Sen nie musi wiedzieć nic o Drzewie Życia żeby coś znaczyć.


Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Benedyk Zgadzam się że nakładanie gotowych systemów to ryzyko, ale Telepata nie mówi że sen jest z kabały. Mówi że pojęcie 'kierunek bez hierarchii' istnieje i to może być pomocne do myślenia. To różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Mam głupie pytanie, ale co by się stało gdyby Mieszko upuścił ten patyk zanim się przemienił? Czy sen w ogóle dawał taką opcję? Bo zastanawiam się czy ta przemiana była nieuchronna czy jednak zależała od tego że trzymał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Hilek Nie miałem wrażenia że mogę go upuścić. To znaczy nie było żadnej siły która trzymała moją rękę, ale jakoś... nie przychodziło mi to do głowy. To dziwne jak to teraz opisujesz, bo zdaję sobie sprawę że byłem bardzo skupiony na tym co trzymam.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Mieszko mówi o skupieniu jest dla mnie najważniejsze w całym tym sniem. Nie szukał, nie biegł, nie próbował niczego zmienić. Stał i trzymał. Może właśnie ta uwaga, to skupienie, była tym co w ogóle umożliwiło przemianę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Aldonka Ale czy samo skupienie wystarczy? Bo jak słucham tej rozmowy to mam wrażenie że wszyscy mówią że Mieszko nic nie robił i dlatego wszystko się zdarzyło. To trochę frustrujące, bo chciałabym wiedzieć czy da się coś konkretnie zrobić żeby wywołać taki sen.


Odpowiedz
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Bibianna A może to właśnie jest ta lekcja, że próba wywołania tego blokuje? Othala w runach działa tak samo, nie możesz jej siłą otworzyć, musisz być gotowy żeby to co twoje mogło do ciebie wrócić. Czy myślisz że gdyby Mieszko 'starał się' mieć taki sen, to by się w ogóle zdarzył?


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Cesarzowna.1 To jest bardzo celna uwaga, dziękuję że to powiedziałaś. Moje doświadczenia z medytacją mówią dokładnie to samo, że najbardziej transformujące rzeczy dzieją się kiedy przestajesz wymuszać. Mieszko miał zwykły wieczór i właśnie to był warunek.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy może do samych przedmiotów, bo mi przyszło do głowy coś z tarota. Patyk to dla mnie Jedynka Buław, czyli zupełny początek, iskra. Pióro to już Trójka albo Czwórka Buław, jest ruch, jest intencja. Ale książka... to już nie Buławy wcale. To raczej Miecze, wiedza, słowo. Czy ktoś widzi podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Larkis Ciekawe, ale mnie bardziej uderza coś innego w tej zmianie żywiołu jeśli o to ci chodzi. Że przemiana w śnie przekroczyła jeden element. Zaczęło się od ziemi i ognia, a skończyło na powietrzu. To jest skok, nie ewolucja krok po kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przeszukaałam swoje notatki ze snów i znalazłam jeden gdzie też miałam przedmiot który się zmieniał, klucz stał się ptakiem i odleciał. Długo myślałam że to utrata, ale czytając tę rozmowę zaczynam się zastanawiać czy może klucz po prostu stał się czymś co nie potrzebuje zamków. Mieszko, czy masz poczucie że ta książka potrzebuje czegoś, czy jest... gotowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Edytka56 To jest ciekawe pytanie. Chyba była gotowa? Nie czekała na nic. Po prostu była. A twój klucz który stał się ptakiem to brzmi pięknie, trochę mi się kręci po głowie ta historia.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i jedno mi nie daje spokoju. Wszyscy mówimy o książce jako o czymś gotowym, pełnym, ale Mieszko wcześniej powiedział że była pusta. Jak coś może być jednocześnie gotowe i puste? To nie jest sprzeczność którą łatwo zbyć.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Walentyna_K Och, to jest naprawdę dobre pytanie. Myślę że pustka książki może być czymś w rodzaju potencjału który nie jest jeszcze zaproszony. Nie brakuje jej treści, ona po prostu jeszcze nie zaczęła. To jak czysta stronica przed pierwszym słowem, czy ona jest niepełna czy wolna?


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Fluorytka.1 Ale czy ta pustka nie mogłaby też oznaczać że coś jeszcze nie nastąpiło w życiu Mieszka? Że ta przemiana jest zapowiedzią a nie podsumowaniem? Bo jak czakra gardła jest zablokowana, treść istnieje ale nie może wypłynąć, i ta pusta książka mogłaby być właśnie takim symbolem niewyartykułowanego czegoś.


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Alojzy Hmm, coś w tym czuję. Że to bardziej przed niż po. Jak zapowiedź niż raport z tego co było. Chociaż nie wiem nic o czakrach, ale to co mówisz o niewyartykułowanym czymś, to siedzi mi w środku od kiedy ten sen miałem.


Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Alojzy Ta pustka... siedzi mi w głowie od kiedy to napisałeś. Bo masz rację, że to bardziej przed niż po. I właśnie staram się sobie przypomnieć czy miałem wtedy jakieś przeczucie że coś nadchodzi, i chyba miałem. Nie umiałem tego nazwać, ale było takie napięcie które nie było złe.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wróćmy do tej pustej książki jeszcze raz, bo mnie ona nie odpuszcza. Mieszko, czy ta książka była pusta jak brulion, białe kartki, czy pusta jak gdyby ktoś wymazał to co tam było? To nie jest to samo i to może dużo zmieniać w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Laurencja83 Pusta jak brulion. Nie było tam nic do wymazania. Pamiętam że kiedy ją otworzyłem, to papier był bardzo biały, może nawet za bardzo, jakby świecił trochę od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Świecący papier to nie jest detal który można pominąć. W symbolice wielu tradycji wewnętrzne światło przedmiotu oznacza że jest on aktywowany, gotowy, nie pusty w sensie braków ale w sensie przestrzeni. Jak naczynie przed rytuałem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Fluorytka.1 Ale skąd wiemy że to symbolika a nie po prostu to jak mózg renderuje papier we śnie? Białe rzeczy we śnie często po prostu świecą bo oświetlenie senne jest dziwne. Nie chcę zabijać interpretacji, tylko pytam jak odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Benedyk Właśnie tego pytania nie da się rozstrzygnąć na poziomie analizy obrazu. Ale jeśli Mieszko miał poczucie że to światło coś znaczy, to to poczucie jest ważniejsze niż techniczna przyczyna. W pracy z tarotem podobnie, nie pytam dlaczego karta leży tak a nie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie uderza w tej historii jedno. Mamy trzy przedmioty i wszystkie trzy są w jakiś sposób związane z przekazem. Patyk to prymitywne sposób do pisania, rysowania w ziemi. Pióro to sposób do pisania w klasycznym sensie. Książka to zapis gotowy do czytania. To nie jest przypadkowa trójca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Pentaklista58 Dokładnie tak to widzę, i dlatego wróciłam do tarota. Buławy, Miecze, to jest właśnie ta progresja od działania fizycznego przez myśl do wiedzy. Chociaż Benedyk miał rację że nakładam system, ale ta trójca naprawdę leży w tej logice.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A czy ktoś myśłał o tym że patyk pióro i książa to jest też historia ludzkości? Najpierw rysunek w ziemi albo na skale, potem pismo, potem druk. Jakby Mieszko we śnie przeżył ewolucję komunikacji od początku do teraz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Aldonka Ale to by znaczyło że ten sen jest jakoś globalny, nie osobisty. Że Mieszko dostał coś co nie jest tylko o nim. Czy tak może działać sen?


Odpowiedz
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Hilek Tak może działać, i to całkiem często. W runach mamy runy które należą do jednostki i runy które należą do zbiorowego losu. Myślę że sny mogą podobnie działać na obu poziomach jednocześnie. To nie musi być albo osobiste albo kosmiczne.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Cesarzowna.1 To jest naprawdę dobre ujęcie, dziękuję że to powiedziałaś. Nigdy wcześniej nie myślałem o snach jako o czymś co może być jednocześnie moim i zbiorowym. Chociaż jak o tym myślę, to moje własne sny o morzu zawsze czułem jakby nie były tylko moje.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta myśl o zbiorowości snu trochę mnie niepokoi w pozytywny sposób. Czy to oznaczałoby że ktoś inny mógł śnić coś podobnego w tę samą noc co Mieszko i się nie wie o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Walentyna_K Nie wiem co o tym myśleć, ale teraz jak to piszesz, to mi przychodzi do głowy że może nie jestem jedynym który trzymał tamtej nocy ten patyk. To brzmi dziwnie, ale jakoś nie odpycha mnie ta myśl.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra ale jak ktoś miałby sprawdzić czy śnił podobnie, to co, wyślemy ogłoszenie? Serio pytam, bo jeśli sny mogą być wspólne to musi być jakiś sposób żeby to zweryfikować. Czy jest tu ktoś kto śnił o zamieniających się przedmiotach ostatnio?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja już powiedziałam o kluczu który stał się ptakiem, to chyba się liczy? Chociaż nie wiem dokłanie kiedy to miałam, ale jak Mieszko opisał swój sen to mi od razu skoczyło w pamięci tamto.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 47

@Edytka56 Och, ta historia z kluczem i ptakiem jest taka wymowna, dziękuję że ją znowu przywołałaś. Klucz który odlatuje to jakby powiedzenie że dostęp którego szukałaś przenosi się w inny wymiar, nie że go tracisz ale że zmienia formę. To bardzo podobna logika do tego co Mieszko widział.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: