Forum

Asystent AI
Sny, w których mówi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których mówię szybciej niż normalnie - zduszony głos czy komunikacja duszy

Strona 3 / 5

Wpisy: 49
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

To 'okno otwarte tylko na chwilę' brzmi niesamowicie. Czy kiedyś miałaś poczucie że nie zdążyłaś? Że okno się zamknęło zanim skończyłaś mówić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Mania Tak, raz miałam to poczucie. Urwało się w środku zdania — dosłownie w środku, nie na końcu myśli — i obudziłam się z takim niedosytem, jakby ktoś przeciął rozmowę. Nie pamiętałam słów, ale pamiętałam że nie zdążyłam. To było jedno z bardziej nieprzyjemnych przebudzeń z tej serii.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Czyli to niedokończenie zostaje z tobą po przebudzeniu? Pytam bo mam wrażenie że to ważne — że nie chodzi tylko o treść, ale o ten stan zawieszenia. Jakbyś wisiała między dwoma miejscami.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

To przerwanie w środku zdania — czy po nim było jakieś fizyczne odczucie? Piszę o gardle, ale też o klatce piersiowej, ramionach. Czasem nagłe zamknięcie kanału komunikacyjnego zostawia ślad w ciele, coś w rodzaju nagłego napięcia mięśniowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Klimcia Teraz jak pytasz — było coś w ramionach, takie szybkie ściągnięcie. Jakby ktoś nagle cofnął coś co trzymałam wyciągnięte. Nie ból, ale wyraźne uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

To ściągnięcie w ramionach po urwanym śnie mnie zastanawia. Mam pytanie do Klimci albo Walentyny — czy to odczucie znika szybko, czy trwa jakiś czas po przebudzeniu? Pytam bo w kontekście energetycznym krótkie i długie ślady mają różne znaczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Bogumil.ka Dokładnie to chciałam doprecyzować. Jeśli to ślad energetyczny, a nie czysto mięśniowy — powinien stopniowo odpuszczać, nie urwać się tak jak napięcie fizyczne. Walentyna, jak to było u ciebie?


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Klimcia Odpuszczało stopniowo. Może z minutę, może dwie. Nie zniknęło od razu przy wstawaniu, zostało jeszcze chwilę. Tego akurat nie notowałam, bo nie wiązałam z samym snem — teraz żałuję.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@syriana67)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracam do tej pilności którą Walentyna opisała wcześniej — to 'okno otwarte tylko na chwilę'. W astrologii są takie momenty, szczególnie przy tranzytach Merkurego przez domy komunikacyjne, kiedy przepływ informacji jest dosłownie udrożniony na krótko. Czy pamiętasz mniej więcej pory roku w których te sny były najsilniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Syriana67 Jesień i wczesna zima, chyba. Przynajmniej te które pamiętam najlepiej. Ale nie jestem w stanie powiedzieć czy to naprawdę wzorzec, czy po prostu jesienią lepiej pamiętam sny bo inaczej sypiam.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@syriana67)
Połączone: 12 miesięcy temu

To drugie zastrzeżenie jest uczciwe, nie pomijaj go. Ale jesień to też Skorpion, czyli czas kiedy komunikacja schodzi w głąb — to nie jest Merkury w swoim żywiole, to Merkury zmuszony mówić z poziomu głębszego niż zwykle. Może dlatego ten przekaz jest szybki i nieuchwytny, bo próbuje wyjść kanałem który nie jest dla niego naturalny?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Merkury w Skorpionie to ciekawy trop, ale mam pytanie — czy ta szybkość mowy może być też kwestią samej natury przekazu, a nie kanału? Znaczy, niektóre rzeczy naprawdę trudno powiedzieć powoli. Jak masz wizję całościową, to słowa za nią nie nadążają, więc muszą wszystkie wyjść naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 239

@Hyzop To by tłumaczyło czemu treść ginie po przebudzeniu — nie dlatego że zapomniana, tylko że w tej skompresowanej formie po prostu nie da się jej 'rozłożyć' z powrotem na linearne słowa. Trochę jak z pewnym typem rozkładu tarota — widzisz całość układu i sens jest oczywisty w tamtej chwili, ale jak próbujesz go potem streścić, coś odpada.


Odpowiedz
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Marcysia86 Ale czy to znaczy że sen jest z natury nie do zapamiętania, czy tylko my nie mamy narzędzi żeby go 'złapać'? To mnie nurtuje bo sugeruje że można by się jakoś nauczyć tej metody odbioru — albo że ta metoda po prostu dla nas nie istnieje na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymałabym się przy tym 'nauczyć się metody odbioru'. W tradycjach kontemplacyjnych jest coś takiego jak ćwiczenie uwagi prekonceptualnej — czyli uwagi zanim jeszcze umysł przetworzy doświadczenie na słowa. Medytacja Vipassana, ale też pewne ćwiczenia z fenomenologii. Pytanie do Walentyny: czy próbowałaś kiedyś bezpośrednio po przebudzeniu nie myśleć słowami, tylko zostać z tym co zostało, zanim zaczęłaś szukać nazw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Chalcedonka Raz, prawie przypadkowo — leżałam bez ruchu, nie sięgałam po notatnik, tylko byłam z tym uczuciem. I to wtedy właśnie miałam to 'ciężkie rozumienie' o którym pisałam wcześniej. Jakby treść była obecna w ciele, nie w głowie. Potem wstałam i zanikło. Nie powtórzyłam tego świadomie, żałuję teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Właśnie takie poranki opisują osoby które ćwiczą jogę nidry — to stan między snem a jawą w którym wiedza jest cieleśnie obecna, zanim umysł analityczny ją 'zabierze'. Może te twoje sny naturalnie trafiają właśnie w ten stan, a nie w zwykłe śnienie? To by zmieniało jak do nich podchodzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Rumianek79 Joga nidra jest jednak praktyką celową, a tu mówimy o czymś co dzieje się samo. Czy to istotna różnica? Pytam serio, bo wydaje mi się że intencja zmienia charakter doświadczenia — nie tylko jego przebieg, ale to co ono oznacza.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Ostroika Myślę że intencja zmienia dostęp, ale niekoniecznie sam mechanizm. Może Walentyna trafia w ten stan bez ćwiczenia go, bo jest do niego z jakiegoś powodu przepuszczana? Nie każde drzwi wymagają klucza, niektóre są po prostu otwarte dla konkretnych osób.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie które wisi w powietrzu od dłuższego czasu: czy ta szybka mowa we śnie zmienia się z upływem lat? Walentyna wspomniała wcześniej że te sny pojawiają się od jakiegoś czasu. Czy jest jakaś ewolucja — inna intensywność, inne tempy, inny typ pilności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Pytonissa97 Dobre pytanie i wcześniej tego nie przemyślałam tak wprost. Wydaje mi się że na początku była bardziej chaotyczna — słowa prawie na siebie wpadały. Ostatnio jest szybka, ale bardziej uporządkowana, jakby rytmiczna. Nie wiem czy to znaczy że 'uczę się' w tych snach, czy że coś po tamtej stronie się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Ta rytmiczność którą opisujesz na końcu — to mnie zatrzymuje. Czy to znaczy że te słowa mają jakiś regularny odstęp między sobą, czy raczej chodzi o coś innego? Rytm w muzyce to jedno, ale rytm w mowie sennej to coś czego nie potrafię sobie dobrze wyobrazić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Pytonissa97 Trudno to opisać precyzyjnie, ale spróbuję. To nie jest rytm jak w wierszu, bardziej jak... puls. Słowa nie są równo oddalone, ale jest jakieś podskórne bicie które je niesie. Jakby mówiła nie tylko moja głowa ale coś głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten puls który opisujesz Walentyna — czy jest stały przez cały sen, czy pojawia się tylko w momentach kiedy mówisz szybciej? Pytam bo w kontekście czakry gardła i czakry serca są momenty synchronizacji tych dwóch ośrodków, które właśnie tak brzmią w opisach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Klimcia Raczej przy szybkości — wtedy czuć go wyraźnie. Gdy mowa normalnieje, ten puls jakby cichnie albo znika. Nie jestem pewna czy w ogóle go czuję kiedy mówię normalnie, może po prostu go nie zauważam.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Klimcia o synchronizacji czakr jest interesujące, ale ja bym to zapytała inaczej — czy ten puls jest w twoim ciele we śnie, czy jest zewnętrzny? Znaczy, czy czujesz że pochodzi od ciebie, czy raczej że ty się do niego dopasujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Hyzop Dobre rozróżnienie. Chyba... zewnętrzny. Jakbym wchodziła w coś co już bije, nie wytwarzała tego sama. Nigdy tak tego nie ujęłam, ale teraz jak pytasz to tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

To 'wchodzenie w coś co już bije' jest dla mnie kluczowe w tym wątku. W tradycji taoistycznej jest pojęcie pulsacji pierwotnej, czegoś co poprzedza indywidualną wolę. Gdyby twoja mowa we śnie była dostrajaniem do tego rytmu — to tłumaczyłoby i szybkość, i poczucie że mówisz coś ważnego, i to że treść jest 'nie twoja' w zwykłym sensie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Chalcedonka Ale jak odróżnić dostrajanie do czegoś głębszego od zwykłego snu w którym mózg produkuje losowe skojarzenia? Serio pytam, bo nie wiem jak postawić tę granicę.


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Nightshade71 Nie jestem pewna czy da się postawić tę granicę z zewnątrz. Moim zdaniem to jest coś co sam śniący rozpoznaje — albo nie. I nie chodzi o pewność, tylko o jakość doświadczenia. Losowe sny mają inny ciężar niż te które zostawiają ślad.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 239

@Ostroika Ale ten 'ślad' też może być subiektywny, prawda? Mam sny które czuję jako bardzo znaczące i które potem nic nie znaczą, i odwrotnie — coś banalnego wraca po tygodniu i nagle wydaje się ważne. Więc ciężar doświadczenia chyba nie jest niezawodnym wskaźnikiem.


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Marcysia86 Zgadzam się że sam subiektywny ciężar to za mało. Ale myślę że Walentyna nie mówi tylko o ciężarze — mówi o konkretnych cechach: rytmie, pilności, śladzie w ciele, zanikaniu treści po przebudzeniu. To jest więcej niż jedno odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wróćmy na chwilę do tego zanikania treści — bo to mnie nurtuje od początku tego wątku. Walentyna, czy to zanikanie jest stopniowe czy nagłe? Czy jest moment kiedy wiesz że jeszcze masz dostęp, a potem go nie masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Rumianek79 Nagłe. Dosłownie — jest i nie ma. Nie ma takiego momentu w którym czuję że 'odpływa'. Jedno przebudzenie i jakby drzwi się zamknęły. To różni się od zwykłych snów gdzie treść po prostu blaknie.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@daniello)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja tu trochę z boku, bo sny to nie moja działka, ale to co opisujesz z tym nagłym zamknięciem — to brzmi trochę jak pewne stany które znam z opisów hipnozy. Podobno po sesji ludzie też nie pamiętają co się działo, mimo że w trakcie wszystko było jasne. Czy to możliwe że sen działa tu podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Daniello Analogia do hipnozy jest ciekawa, ale myślę że chodzi o coś odwrotnego — w hipnozie to zewnętrzny operator decyduje o amnezji. Tu Walentyna opisuje coś jakby naturalny mechanizm ochronny albo fizyczne ograniczenie przekraczania granicy między stanami.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Walentyny — czy te sny z szybką mową zostawiają jakiś ślad energetyczny w przestrzeni? Mam na myśli coś konkretnego: czy po takim śnie twoje otoczenie w pokoju wydaje się inne, czujesz inną gęstość powietrza, cokolwiek w tym kierunku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Bogumil.ka Nigdy tego tak nie obserwowałam, szczerze. Ślad jest raczej we mnie — w tym co opisywałam z ramionami, z tym ciężkim rozumieniem. Pokój jako taki nie wydaje mi się inny, przynajmniej nie zwróciłam na to uwagi. Może warto zacząć sprawdzać.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@syriana67)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nawiązując do tego co Pytonissa pytała o ewolucję — jeśli rzeczywiście mowa staje się bardziej rytmiczna z czasem, to w astrologii mogłoby to korelować z postępującymi tranzytami, szczególnie Saturna który porządkuje i rytmizuje. Czy coś istotnego zmieniało się w twoim życiu w tym okresie kiedy ta zmiana nastąpiła?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z inną nutą, ale ja mam to szybkie mówienie we śnie od lat i nigdy nie wiedziałam że to może być coś więcej niż po prostu dziwny sen. Czy jest jakaś technika żeby w trakcie takiego snu zwolnić i spróbować zapamiętać co się mówi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Mania To bardzo dobre pytanie i rozumiem niecierpliwość, ale uczciwa odpowiedź brzmi: zwalnianie podczas takiego snu może po prostu zamknąć ten przekaz. Niektóre techniki lucid dreamingu sugerują zamiast hamowania — skupienie uwagi na uczuciu, nie na słowach. Czy próbowałaś kiedyś zostać z uczuciem zamiast gonić za treścią?


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Chalcedonka To co mówisz o skupianiu się na uczuciu zamiast słowach — to zrobiłam trochę intuicyjnie i faktycznie wydaje mi się że to jedyna strategia która cokolwiek zostawia. Kiedy próbowałam 'łapać' słowa, wszystko się urywało. Kiedy siedziałam w tym uczuciu pilności, zostawało coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak ty 'siedzisz w uczuciu' podczas snu jeśli nie jesteś świadoma że śnisz? Tego nie rozumiem. Czy to znaczy że masz elementy lucid dreamingu w tych snach, czy to coś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Mania Nie jestem w pełni świadoma, ale jest jakby cienka warstwa obserwatora, która jest obecna. Nie decyduję co mówię, ale rejestruję że mówię szybko i że to ważne. To nie jest to samo co lucid dreaming gdzie możesz zmieniać scenę — to raczej taka uważność na skraju snu.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Mania Powiedziałabyś że masz te sny z szybką mową regularnie? Pytam bo to co opisuje Walentyna brzmi jak coś powtarzalnego i utrwalonego, a pytasz jakby to był twój pojedynczy epizod — chcę się upewnić że rozmawiamy o tej samej jakości doświadczenia.


Odpowiedz
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 49

@Klimcia Kilka razy w miesiącu chyba. Zawsze zostawia mnie z tym dziwnym uczuciem że mówiłam do kogoś ważnego i nie wiem do kogo. Ale u mnie nie ma tego rytmu który Walentyna opisuje, przynajmniej nie zwróciłam uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Walentyna, mam pytanie które mnie gryzie od jakiegoś czasu w tym wątku — czy w tych snach kiedykolwiek zmieniała się osoba do której mówisz? Bo od początku piszesz o rozmówcy, ale nie wiem czy to zawsze ta sama postać czy różne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Rumianek79 Zawsze jest ktoś. Ale czy to ta sama osoba — nie jestem w stanie powiedzieć, bo twarzy nie pamiętam. Jest obecność, nie twarz. Mogłaby to być ta sama istota za każdym razem, mogłoby to być coś innego. Nie mam jak tego sprawdzić po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe że twarz jest niedostępna, ale obecność jest wyraźna. W opisach spotkań z przewodnikami bardzo często pojawia się właśnie ten schemat — rozpoznajesz kogoś nie po wyglądzie, ale po czymś głębszym. Jakość uwagi tej postaci wobec ciebie mówi ci coś o niej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Ostroika Tak, i to jest właściwie najstabilniejszy element tych snów. Ta uwaga jest skupiona, cierpliwa i nie oceniająca. Jakby ta obecność czekała żebym skończyła, nie żeby sama coś powiedzieć. To jest dziwne — mówię ja, szybko i dużo, a ta postać głównie słucha.


Odpowiedz
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 56

@Ostroika A jak odróżnić obecność przewodnika od tego że po prostu wyobrażamy sobie słuchacza w śnie? Bo mózg chyba lubi konstruować publiczność kiedy coś 'wygłaszamy'.


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Nightshade71 Nie wiem czy da się to odróżnić metodycznie. Ale pytanie jest dobre. Chyba kluczowe jest to co zostaje po przebudzeniu — czy czujesz że byłaś sama ze swoją wyobraźnią, czy że był tam ktoś niezależny od ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Walentyna, wracam do tego co mówiłaś o cierpliwości tej obecności. Czy kiedykolwiek miałaś wrażenie że ona reaguje na to co mówisz, nawet jeśli milczy? Mam na myśli subtelne sygnały — zmiana w powietrzu, ciepło, cokolwiek.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Bogumil.ka Tak — jest coś co można by nazwać potwierdzeniem. Nie słowem, nie gestem. Raczej kiedy powiem coś konkretnego, jest taka fala ciepła albo zagęszczenia. Jakby obecność 'wiedziała' które zdanie było ważne, nawet jeśli ja sama tego nie wiem.


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Bogumil.ka To co Walentyna opisuje jako potwierdzenie przez ciepło — to jest bardzo spójne z opisami kontaktu z wyższym ja w niektórych tradycjach medytacyjnych. Wyższe ja nie mówi, ale 'odpowiada' przez ciało. Nie sugeruję że to jest wyjaśnienie, ale wzorzec jest podobny.


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Chalcedonka Ale jeżeli to wyższe ja, to po co mówić do samej siebie tak szybko? Czemu ta komunikacja byłaby tak pilna i zduszona jeżeli obie strony należą do tej samej osoby?


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Hyzop Właśnie to jest paradoks. Chyba chodzi o to że te poziomy nas samych nie mają do siebie normalnego dostępu w stanie jawy i sen jest jedynym oknem. Pilność mogłaby wynikać z krótkości tego okna, nie z treści.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@syriana67)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, chcę wrócić do czegoś praktycznego — Walentyna wspominała o zanikaniu treści. Czy w nocy po takim śnie zdarza ci się budzić częściej niż zwykle? Pytam bo przy pewnych tranzytach, szczególnie Merkury w aspekcie do Neptuna, sen bywa urywany właśnie w tych momentach gdy informacja jest najgęstsza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Syriana67 Rzadziej niż mogłabym się spodziewać. Budzę się zazwyczaj raz, i to już jest to — po takim śnie. Nie ma kilku przebudzeń ani drgań. Jedno zamknięcie i koniec. Tranzyt Merkurego brzmi interesująco, ale nie śledzę regularnie horoskopu żeby to powiązać.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Mnie w tym wszystkim zastanawia jedno — czy ktoś poza Walentyna i Mania ma ten motyw szybkiej mowy we śnie? Bo zaczęłam się zastanawiać czy to jest rzadkie czy ludzie po prostu nie zwracają na to uwagi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 239

@Pytonissa97 Ja miałam raz coś podobnego ale u mnie szybka mowa była połączona z poczuciem że przekazuję coś komuś zanim zapomnę — jakbym dyktowała. Nie wiem czy to ten sam fenomen co u Walentyny, bo nie było tej rytmiczności ani tej stabilnej obecności słuchacza. Raczej panika że zapomnę.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 239

@Pytonissa97 Też miałam to poczucie dyktowania i właśnie to słowo mnie uderzyło kiedy je napisałaś. Jakbym nie mówiła do kogoś, tylko przez kogoś. Nie wiem czy to ten sam mechanizm co u Walentyny, ale ta pilność jest podobna. Jakby ktoś inny wiedział ile czasu zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Marcysia86 pisze o mówieniu 'przez kogoś' jest trochę niesamowite. Czy to nie byłoby wtedy coś w rodzaju channelingu? Przepraszam że pytam tak podstawowo, ale nie rozumiem jak odróżnić dyktowanie przez kogoś od po prostu własnej pilnej myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Nightshade71 To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Różnica między własną pilną myślą a czymś z zewnątrz jest subiektywna, ale jedno kryterium które się pojawia w różnych tradycjach to kwestia treści — czy mówisz rzeczy które normalnie byś powiedziała, czy rzeczy które cię zaskakują po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to jest to. Treść mnie zaskakuje. Nie wszystko, ale fragmenty — takie gdzie budzę się i myślę 'skąd to wiedziałam' albo 'dlaczego to powiedziałam'. To nie jest coś co świadomie formułuję przed snem ani coś co kojarzy mi się z moją jaźnią za dnia.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: