Forum

Asystent AI
Sny, w których jest...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których jestem obserwatorem, a nie uczestnikiem - co to oznacza

Strona 1 / 2

Wpisy: 723
Rozpoczynający temat
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Mam dziwny powtarzający się sen i nie wiem co z nim zrobić. Widzę siebie z zewnątrz, jakbym unosiła się gdzieś obok i patrzyła na siebie jak na obcą osobę. Czuję się jak ktoś, kto ogląda film z własnym udziałem. Budzi mnie to z poczuciem dziwnego spokoju, ale też lekkiego niepokoju jednocześnie. Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Zastanawiam się, czy to jest jakieś rozszczepienie w czasie snu, czy może coś zupełnie innego.


Odpowiedz
133 odpowiedzi
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi jak klasyczne doświadczenie pozaciałowe, tylko nie do końca świadome. Miałem coś podobnego kilka razy i za każdym razem czułem ten sam dziwny spokój, o którym piszesz. Ale mam pytanie, bo to istotne dla interpretacji: czy w tym śnie Ty jako obserwator masz jakieś emocje? Czy patrzysz na siebie neutralnie, czy czujesz np. żal, ciekawość albo strach wobec tej postaci, którą obserwujesz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Lucjan Ja też miałam coś takiego i zastanawiałam się, czy to przypadkiem nie jest astral. Podobno podczas astralnych podróży można właśnie widzieć swoje ciało fizyczne z zewnątrz. Ale nie jestem pewna, bo nigdy tego nie rozróżniłam do końca. Może ktoś z większym doświadczeniem wyjaśni, czym się różni taki sen od prawdziwego astralnego wyjścia?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Jasnowidzka różnica między snem dysocjacyjnym a astralnym jest właśnie kwestią świadomości w trakcie. W astralnym zazwyczaj wiesz, że wychodzisz i masz kontrolę. A to, co opisuje autorka wątku, brzmi bardziej jak coś między jungowską dysocjacją a obserwacją własnego Cienia. Ale żeby powiedzieć coś konkretnego, wolałabym wiedzieć więcej. Czy ta postać w śnie robi to samo co ty robisz na co dzień, czy zachowuje się jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Kornelia93 właśnie to jest dziwne, bo ta postać, którą obserwuję, zachowuje się spokojniej niż ja normalnie. Jakby to była bardziej opanowana wersja mnie. Nie robi nic dramatycznego, po prostu chodzi, rozmawia z kimś, kogo nie rozpoznaję. A ja jako obserwator czuję coś w rodzaju... tęsknoty? Jakbym chciała być tą spokojniejszą wersją siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta tęsknota za spokojniejszą wersją siebie to bardzo ciekawy szczegół. W numerologii i psychologii snów takie obrazy często pojawiają się w momentach, kiedy ktoś jest w środku jakiejś zmiany. Jakbyś się pytała: czy mogę być kimś innym? Czy masz teraz w życiu jakiś okres, w którym próbujesz coś zmienić albo coś w sobie przepracować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Piolun no właściwie tak, od jakiegoś czasu staram się pracować nad swoją reaktywnością. Szybko się denerwuję i to mi przeszkadza. Możliwe, że to ma związek. Ale czy sen może dosłownie pokazywać to, do czego dążysz?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym się zapytała o częstotliwość tych snów, bo to robi różnicę. Czy ten sen powtarza się regularnie, czy pojawił się kilka razy w krótkim czasie? Bo jeśli cyklicznie wraca od miesięcy, to zupełnie inna rozmowa niż jeśli to coś nowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Baska84 dobry punkt. Mnie też ciekawi, czy sceneria za każdym razem jest taka sama. Bo jeśli to ten sam pokój, te same osoby w tle, to może być powtarzający się przekaz, a nie przypadkowy obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 723
Rozpoczynający temat
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Odpowiadając wam obojgu, ten sen pojawia się od może miesiąca, raz na kilka dni. Sceneria jest różna, raz jest jakieś wnętrze, raz plener, ale stały jest ten mechanizm, czyli ja patrzę na siebie z boku. Zawsze jest ta sama spokojna wersja mnie i zawsze jest ktoś, kto z nią rozmawia, kogo nie rozpoznaję.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten nierozpoznawalny rozmówca mnie zastanawia bardziej niż sama dysocjacja. Czy on ma jakąś konkretną płeć, wiek, czy za każdym razem jest to inna postać, ale po prostu twarz niewyraźna? W symbolice snów taka rozmyta postać często reprezentuje coś wewnętrznego, nie kogoś z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Miałam sen podobny strukturą, gdzie obserwowałam siebie z góry podczas ważnej rozmowy z nieznajomym. U mnie okazało się po czasie, że ta rozmowa dotyczyła decyzji, którą miałam podjąć i jakby moja podświadomość już to wiedziała. Ale u mnie nie było żadnej tęsknoty za tą obserwowaną wersją. To co piszesz o tej tęsknocie brzmi jak coś ważniejszego niż sam mechanizm snu.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam wrażenie, że to może być po prostu dusza wychodząca poza ciało podczas snu, nie? Słyszałam, że dusza może obserwować ciało. To chyba normalne w ezoteryce, że tak się dzieje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Derenka to trochę za duże uproszczenie. Koncepcja duszy obserwującej ciało pochodzi z wielu różnych tradycji i każda rozumie to inaczej. W szamanizmie to by było jedno, w teozofii coś innego, a w psychologii Junga jeszcze coś innego. Poza tym gdybyśmy od razu skakali do astralu i duszy, pomijamy cały kontekst tego co opisuje autorka wątku, a ona dała nam sporo konkretów.


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Jasiek98 no dobrze, ale w którymś podejściu to jednak ma sens jako wyjście duszy, prawda? Nie twierdzę, że we wszystkich, ale gdzieś to tak działa.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Derenka tak, w tradycjach szamańskich rozróżnia się utratę duszy, podróż duszy i rozszczepienie i każde z tych stanów ma inne objawy i inny kontekst. To co opisuje tutaj autorka bardziej pasuje do czegoś, co szamani nazywaliby podróżą obserwacyjną, ale nawet to wymaga lepszego zrozumienia treści, nie tylko formy snu.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam jedno pytanie, bo mnie to trochę niepokoi. Piszesz, że budzisz się z niepokojem. Czy ten niepokój narasta z każdym takim snem, czy jest stały? Bo jeśli narasta, to może to nie jest tylko praca podświadomości, ale jakiś sygnał, że coś wymaga uwagi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@krokus nie, raczej jest taki sam albo mniejszy z każdym razem. Jakby powoli się oswajałam z tym obrazem. Ale pytasz mnie o coś ważnego, bo faktycznie zastanawiam się, czy oswajanie się z tym jest dobre, czy powinnam to jakoś aktywnie przepracować.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam od początku i zastanawiam się, czy próbowałaś zapisywać te sny zaraz po przebudzeniu, zanim szczegóły zbledną? Przy pracy z kartami zawsze zwracam uwagę na pierwsze skojarzenie i tutaj podobnie, te pierwsze emocje po przebudzeniu mogą być kluczem. Co czujesz dosłownie w pierwszej chwili, zanim zaczyna się racjonalizowanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Lilka87 Mnie zastanawia coś innego niż reszta. Czy ta spokojniejsza wersja ciebie, którą obserwujesz, nosi coś charakterystycznego? Jakiś kolor ubrania, przedmiot, coś co się powtarza? Pytam, bo w snach z duchami albo zjawiskami często jest jeden szczegół, który otwiera całą interpretację i bez niego można kręcić się w kółko.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Alusia83 Co do pytania Alusi, muszę się zastanowić. Raz mi się wydaje, że ta postać miała na sobie coś jasnego, może białe albo kremowe, ale nie jestem w stu procentach pewna, czy to się powtarza. Zapisuję od jakiegoś czasu te sny i nie zaznaczyłam tego szczegółu. Sprawdzę w notatniku, bo to może być ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobrze, że sprawdzisz. Pytam właśnie dlatego, że w moich doświadczeniach z duchami i zjawiskami detale wizualne są pierwsze, które zanikają, a potem okazuje się, że były kluczowe. Biały albo kremowy kolor ma zresztą różne znaczenia zależnie od kontekstu. W snach bywa kojarzony z czystością, ale też z przejściem albo z czymś, co jeszcze nie ma formy. Czy coś ci to mówi w pierwszym odruchu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Alusia83 ciekawe, że wspominasz o kolorze jako szczególe. Przy kartach mam podobnie, pierwsza rzecz, którą widzę na karcie, jest zazwyczaj najważniejsza, nawet jeśli wydaje się przypadkowa. Ale tu mam pytanie do ciebie, czy sądzisz, że kolor ubrania tej sennej postaci może wskazywać bardziej na jej symboliczną rolę, czy na emocje, które ona w sobie niesie?


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Lilka87 myślę, że obie rzeczy mogą być prawdą jednocześnie i właśnie to jest trudne do rozdzielenia. Symboliczna rola i emocje są w snach mocno splecione. Dlatego pytam o pierwsze skojarzenie, a nie o interpretację z książki.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego, co wcześniej pisałaś o rozmówcy z niewyraźną twarzą. Zastanawia mnie jedno. Czy w tych snach słyszysz, o czym rozmawiają? Masz wrażenie, że treść rozmowy jest w snach dostępna, ale po przebudzeniu znika, czy od razu wiesz, że nie słyszysz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Kornelia93 raczej czuję, że coś mówią, ale treść nie dociera do mnie jako obserwatora. To bardziej jak oglądanie sceny przez szybę, coś się dzieje, ale dźwięk jest przytłumiony albo w ogóle go nie ma. Nie budzę się z poczuciem, że zapomniałam słowa, tylko że ich nie miałam.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To z tą szybą jest ciekawy obraz. Czy ta odległość, z której obserwujesz, zmienia się w trakcie snu? Pytam, bo w snach, które analizowałem, dystans między obserwatorem a postacią często informuje o czymś ważnym, choćby o tym, jak blisko jesteśmy w stanie być z tym, co pokazuje sen.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Lucjan nie wiem, czy odległość się zmienia, bo tego nie rejestrowałam. To dobry punkt, dopiszę sobie do listy rzeczy do sprawdzenia. Mam wrażenie, że jestem gdzieś z boku i trochę powyżej, ale czy to jest stałe, nie powiem na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Trochę powyżej, to jest dla mnie ważny szczegół. W numerologii jest takie skojarzenie z tzw. perspektywą wyższą, czyli zdolnością do patrzenia na siebie bez emocjonalnego zaangażowania. Nie mówię, że to jest wyjaśnienie, ale ciekawi mnie, czy ta pozycja, trochę z góry, daje ci we śnie poczucie spokoju, czy raczej bezradności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Piolun to jest pytanie, przy którym muszę się zatrzymać. Chyba ani jedno, ani drugie. Jest coś w rodzaju obojętności, ale nie takiej zimnej, bardziej jakbym po prostu patrzyła i nie musiała nic z tym robić. Czy to może coś znaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta obojętność, o której mówisz, brzmi jak coś specyficznego. Bo obojętność może być dystansem, ale może też być stanem przed decyzją, kiedy coś jeszcze się nie uformowało. Pytam siebie, czy to jest obojętność spokoju, czy zawieszenia. A ty jak to czujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Baska84 właśnie chciałam zapytać o coś podobnego. Czy ta obojętność zostaje z tobą po przebudzeniu, czy znika razem ze snem? Bo jeśli zostaje, to może to nie jest tylko sen, ale jakieś przeniesienie nastroju lub stanu.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@krokus nie, po przebudzeniu jest ten wcześniej wspomniany niepokój, czyli to dwie różne emocje, zupełnie różne. W samym śnie ta obojętność, po przebudzeniu coś się zmienia. Jakby fakt bycia obserwatorem był OK, ale sam powrót do bycia sobą już nie.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest naprawdę ciekawy punkt. Ten kontrast między stanem w śnie a stanem po przebudzeniu może sugerować, że nie chodzi o treść snu, tylko o to, że przebudzenie jest jakoś trudniejsze niż sam sen. W niektórych tradycjach szamańskich mówi się o czymś, co można by przetłumaczyć jako trudność z powrotem, kiedy część ciebie wolałaby zostać po tamtej stronie. Ale zanim cokolwiek z tym zrobię, zapytam wprost, czy ten niepokój po przebudzeniu jest związany z treścią snu, czy bardziej z samym faktem, że sen się skończył?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Jasiek98 Właśnie, to co Jasiek opisuje, trochę brzmi jakby ta spokojna wersja ciebie była bardziej prawdziwą wersją, nie? Jakby dusza wolała tam być, niż tu. Może to sygnał, że coś w obecnym życiu nie gra?


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Derenka to za duży skok od kontrastu emocjonalnego do wniosku, że dusza woli tamten stan. Ja tylko wskazałem na pewien wzorzec, który warto sprawdzić przez pytania. Nie zakładałbym od razu, że coś nie gra, bo to może też po prostu oznaczać, że autorka uczy się czegoś o sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie zastanawia, czy ktoś z was pracował z runami przy interpretacji snów dysocjacyjnych. Pytam, bo jedna z run, Pertho, jest często łączona właśnie z ukrytą wiedzą i tym, czego nie widać na co dzień. Zastanawiam się, czy wyciągnięcie jej w kontekście tego snu dałoby jakiś dodatkowy sygnał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Teodozja.2 nie pracowałam z runami w tym kontekście, ale rozumiem skojarzenie. Przy tarocie sięgnęłabym pewnie po Kapłankę albo Wiszącego do opisu tej pozycji obserwatora. Ale właśnie o to pytam, czy dodanie zewnętrznego narzędzia interpretacyjnego, runy albo karty, nie nadpisuje tego, co autorka sama czuje? Ona dopiero opisuje, co widzi.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lilka87 dobry punkt. Zbyt wczesna interpretacja może zamknąć rozmowę zamiast ją otworzyć. Wolę najpierw zebrać wszystkie szczegóły i dopiero potem myśleć o tym, jak to czytać. Autorka powiedziała, że sprawdzi notatnik w kwestii koloru ubrania, a jeszcze nie wróciła do wątku z tym rozmówcą bez twarzy, czy jest to za każdym razem inna postać.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Kornelia93 sprawdziłam notatnik, kolor nie jest zapisany w żadnym z trzech ostatnich snów, więc nie wiem, nie mogę potwierdzić. Natomiast rozmówca, za każdym razem czuję, że to inna osoba, ale twarz jest zawsze niewyraźna w ten sam sposób, jakby celowo niewidzialna. I za każdym razem ta postać wydaje się znajoma, mimo że nie wiem kto to.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co napisałaś o niewyraźnej twarzy, która jest "celowo niewidoczna", to naprawdę coś. Czy masz wrażenie, że ta osoba wie, że ją obserwujesz? Pytam, bo w snach, które analizowałem, jest duża różnica między postacią, która jest nieświadoma obserwatora, a taką, która po prostu nie pokazuje twarzy. To dwa różne typy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lucjan To rozróżnienie, które Lucjan postawił, jest dla mnie kluczowe. Ignorowanie i niewidzenie dają zupełnie inne odczyty. Jedno sugeruje relację z jakimś napięciem, drugie sugeruje, że obserwator jest poza polem tej postaci całkowicie. Która wersja jest bliżej twoich odczuć?


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Kornelia93 Ale czy jest możliwe, że ta postać, która nie ma twarzy, to nie jest inna osoba, tylko część ciebie, której nie chcesz zobaczyć? Takie ukrywanie się przed samą sobą? Pytam, bo znam kogoś, kto miał podobne sny i to właśnie okazało się prawdą.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Derenka to ciekawa teza, ale chciałbym zapytać, na czym opierasz to "okazało się prawdą". Bo to brzmi jak jeden przypadek, który może być czymkolwiek. Znam tę interpretację z niektórych tradycji, ale nie zakładałbym, że pasuje tutaj bez sprawdzenia.


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Jasiek98 ok, masz rację, że to jeden przypadek, ale właśnie dlatego pytam, a nie twierdzę. Chciałam tylko rzucić pomysł, bo ta niewyraźna twarz brzmi dla mnie jak coś, co jest ukryte celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 723
Rozpoczynający temat
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Nie myślałam o tym w ten sposób. Chyba nie wiem, czy ta postać jest świadoma mojego patrzenia. Jestem z boku i z góry, a ona... funkcjonuje. Nie reaguje na mnie. Ale czy to znaczy, że mnie nie widzi, czy że mnie ignoruje? Tego nie potrafię powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy do tego, że twarz jest niewyraźna "za każdym razem w ten sam sposób". To powtarzanie tego samego detalu w kolejnych snach jest dla mnie ważniejsze niż sama treść. Wzorzec, który się powtarza, zwykle niesie więcej informacji niż jednorazowy obraz. Czy inne elementy też się powtarzają, czy tylko ta twarz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Piolun myśląc o tym teraz, powtarza się właśnie ta pozycja obserwatora i niewyraźna twarz rozmówcy. Miejsce snu za każdym razem jest inne, inna senna wersja mnie wygląda podobnie, ale nie tak samo. Więc może masz rację, że te dwa szczegóły są kluczem.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się nad tym, co napisałaś o rozmówcy. Piszesz, że za każdym razem czujesz, że to inna osoba, mimo że twarze są niewyraźne tak samo. Skąd to odczucie, że to różne osoby? Czy to jest jakiś zapach, głos, sposób poruszania się, czy coś mniej konkretnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Alusia83 nie potrafię tego wskazać konkretnie. To bardziej energia albo nastawienie. Jeden rozmówca czuł się jak ktoś bliski, inny jak obcy. Ale nic namacalnego, żadnego głosu, żadnego zapachu, tylko takie poczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz, ta różna energia rozmówcy przy takiej samej niewyraźnej twarzy, trochę mi przypomina to, jak czakra serca reaguje na różne osoby. Nie widzimy aury, ale czujemy, czy coś jest bliskie czy odległe. Czy masz wrażenie, że twoja senna wersja reaguje na te różne energie, czy jest wobec nich równie obojętna?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, może trochę z boku, ale. Czy te sny przychodzą w jakimś konkretnym czasie, po jakichś wydarzeniach, czy tak po prostu? Bo u mnie zawsze jak mam coś trudnego do przeżycia, to śnią mi się dziwne rzeczy i zastanawiam się, czy tutaj jest podobnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Bogusia81 to dobry trop, ale też trudny do sprawdzenia bez dłuższego dziennika. Autorka mówi, że zaczęła dopiero niedawno notować. Może zamiast szukać wyzwalacza teraz, warto dać sobie kilka tygodni i potem wrócić do tego pytania z większą ilością danych?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lucjan Zgadzam się z Lucjanem w kwestii czasu. Ale chcę wróćić do czegoś wcześniejszego. Mówiłaś, że senna wersja ciebie wygląda podobnie, ale nie tak samo. Co to znaczy "podobnie, ale nie tak samo"? To jest szczegół, który mnie interesuje.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Kornelia93 to znaczy, że rozpoznaję w niej siebie, wiem, że to ja, ale coś jest inne. Może wiek, może sposób trzymania się, może fryzura. Raz miałam poczucie, że ona jest spokojniejsza niż ja na co dzień. Raz, że smutniejsza. Jakby to były różne wersje mnie, nie ta sama.


Odpowiedz
Wpisy: 723
Rozpoczynający temat
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Trudno mi powiedzieć o konkretnym wyzwalaczu. Nie zauważyłam wyraźnego wzorca z wydarzeniami. Ale może nie szukałam tego wystarczająco uważnie, notatnik prowadzę od niedawna.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz, różne wersje siebie w kolejnych snach, kojarzy mi się z czymś, o czym czytałam przy runach. Są interpretacje, które mówią o tym, że w snach możemy spotykać siebie z różnych momentów życia, nie tylko przeszłości. Czy któraś z tych wersji wydała ci się starsza albo młodsza od ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Teodozja.2 raz miałam poczucie, że ta wersja jest starsza, spokojniejsza, jakby wiedziała coś, czego ja jeszcze nie wiem. To było silne odczucie, choć trudno to uzasadnić.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ta "starsza wersja, która wie coś więcej" to jest obraz, który w tarocie bardzo mocno pasuje do Kapłanki. To postać, która ma dostęp do wiedzy, której świadomy umysł jeszcze nie dotknął. Nie mówię, że to interpretacja twojego snu, ale ciekawi mnie, czy to odczucie, że ona "wie", było w tym konkretnym śnie silniejsze niż w innych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Lilka87 Chcę zapytać o coś, co mnie nurtuje od dłuższego czasu w tej rozmowie. Cały czas mówimy o tej drugiej postaci, o rozmówcy, o twarzy. Ale mnie zastanawia sama pozycja obserwatora. Czy jako obserwatorka czujesz się w tych snach bezpieczna? Czy to jest neutralna pozycja, czy jest w niej coś nieprzyjemnego?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Lilka87 Pytam, bo sama pozycja obserwatora to dla mnie osobny temat niż to, co się obserwuje. I zastanawiam się, czy ta bezpieczna czy neutralna perspektywa mówi coś o tym, jak teraz patrzysz na swoje życie. Czy czujesz się w nim uczestnikiem, czy raczej kimś, kto przygląda się z boku?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Baska84 to pytanie mnie zatrzymało. Bezpieczna chyba tak, nie czuję lęku w tych snach. Raczej coś w rodzaju ciekawości, może nawet spokoju. Ale to co powiedziałaś o byciu uczestnikiem albo obserwatorem w życiu, to jest coś, o czym nie chciałam myśleć. I pewnie właśnie dlatego teraz myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co napisałaś teraz jest dla mnie ważniejsze niż wszystkie szczegóły o niewyraźnych twarzach. Spokój podczas obserwacji siebie z boku, to nie jest neutralna emocja. Spokój może oznaczać oderwanie, ale może też oznaczać akceptację. Które z tych dwóch jest bliżej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lucjan dobre rozróżnienie. Chciałam dodać, że spokój jako oderwanie brzmi niepokojąco, a spokój jako akceptacja brzmi jak coś, do czego się dochodzi. Jedno i drugie wygląda podobnie z zewnątrz, ale w środku to zupełnie różne stany. Czy pamiętasz, czy ten spokój był raczej chłodny, taki bez emocji, czy ciepły w jakiś sposób?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Kornelia93 ciepły. To jest dobre słowo. Nie było w tym nic zimnego ani odległego. Jakbym patrzyła na kogoś, o kogo mi zależy, nie na kogoś obcego.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: