Forum

Asystent AI
Sny, w których jest...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których jestem obserwatorem, a nie uczestnikiem - co to oznacza

Strona 2 / 2

Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeśli patrzysz na siebie z troską, to obserwator nie jest przypadkową pozycją. W numerologii jest liczba, która wiąże się z rolą świadka własnego życia, i jej energia jest właśnie ciepła, nie chłodna. Ale nie chcę tu wchodzić w szczegóły bez sensu, bo to tylko jeden trop. Bardziej mnie interesuje, czy czułaś kiedyś podobną troskę do siebie na jawie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 347

@Piolun Ale chwilę, bo trochę się gubimy. Zaczęłaś od pytania, czy to rozszczepienie czy inne doświadczenie. I teraz rozmawiamy o trosce do siebie na jawie. To jest bardzo daleko od początku. Czy ktoś może mi powiedzieć po prostu, czy takie sny, gdzie jesteś obserwatorem, to jest coś niepokojącego czy nie?


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Bogusia81 nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, bo to zależy od kontekstu. Samo bycie obserwatorem w śnie to nie jest z definicji ani niepokojące, ani pozytywne. Wszystko co tu padło przez ostatnie kilkadziesiąt postów to właśnie próba ustalenia, czym to jest w tym konkretnym przypadku. I to nie jest zbaczanie z tematu, to jest praca.


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Bogusia81 Zgadzam się z Jaśkiem, ale rozumiem Bogusię. Ja też na początku szukałam jakiejś prostej odpowiedzi i frustrujące jest, jak rozmowa się rozgałęzia. Ale w tym przypadku szczegóły naprawdę mają znaczenie. Mnie np. ta ciepłość w spojrzeniu na siebie wydaje się ważna. Jakbyś miała w środku kogoś, kto kibicuje tej sennej wersji ciebie.


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Derenka Ta ciepłość, o której mówisz, może być właśnie sygnałem czakry serca, że coś się w niej otwiera albo otwierało w momencie tych snów. Czakra serca, jak jest aktywna, właśnie daje to poczucie ciepłego kontaktu, nawet z samym sobą. Czy te sny zbiegają się z jakimś momentem, kiedy byłaś bardziej otwarta na siebie albo na innych?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@krokus nie wiem, czy to była czakra serca, bo nie mam doświadczenia z taką interpretacją. Ale ten zbieg okoliczności, o który pytasz, jest ciekawy. Miałam kilka takich snów w czasie, kiedy coś się zmieniało w moim myśleniu o sobie. Nie wiem, czy to jest odpowiedź, ale może trop.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

To co teraz napisałaś jest dla mnie kluczowe. Sny podczas zmiany w myśleniu o sobie. W kontekście, którym się zajmuję, czyli duch i obecności, takie sny są czasem opisywane jako sny progowe, sny na granicy jakiegoś przejścia. Nie twierdzę, że tak jest tutaj, ale pytam, czy ta zmiana, o której mówisz, miała jakiś wyraźny moment, punkt zwrotny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Alusia83 nie jeden, raczej kilka małych momentów. Żaden z nich nie był dramatyczny. Ale jak teraz patrzę wstecz, to widzę, że coś się przesuwało. I te sny były mniej więcej wtedy. Nie wiem, czy to zbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tego i myślę o runach przejścia, szczególnie o Jera, która jest właśnie o procesie, nie o jednym momencie. Kilka małych przesunięć, które razem tworzą zmianę, to jest dokładnie jej energia. I ciekawe, że sny pojawiły się właśnie wtedy, jakby psychika albo coś głębszego zaznaczało ten czas.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Teodozja.2 ciekawe zestawienie z Jerą, bo też od razu pomyślałam o kartach cyklu i zmiany. Ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem, co opisuje Agatha. Czy ta senna wersja ciebie bierze aktywny udział w rozmowie z tym rozmówcą, czy ty jako obserwatorka widzisz tylko, że rozmowa się toczy, ale nie słyszysz treści?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Lilka87 dobre pytanie, bo sama się nad tym zastanawiałam. Widzę, że rozmowa się toczy, widzę gesty, zmianę postawy, ale treść nie dociera. Jakbym oglądała przez szybę. Nie wiem, czy to znaczące.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Oglądanie przez szybę to jest bardzo konkretny obraz. Szyba przepuszcza wzrok, ale nie dźwięk, nie dotyk, nie zapach. Odcina pewien wymiar doświadczenia. Czy ta szyba jest cały czas obecna w tych snach, czy tylko wtedy, gdy próbujesz się zbliżyć do rozmowy?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie odzywałam się, ale ten obraz szyby jakoś mnie trafił. Miałam podobne sny, ale w moim przypadku szyba była dosłowna, stałam za oknem i patrzyłam na siebie w środku. Nie wiem, co to znaczyło, ale poczucie odcięcia od dźwięku i ciepła było bardzo silne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Gabrysia_86 to ciekawe, że twoja szyba była dosłowna, a tutaj mamy ją jako metaforę odczucia. Ale efekt podobny. Mam pytanie do ciebie, czy w tamtym śnie czułaś się wykluczona, czy raczej zabezpieczona tą szybą? Bo to zmienia interpretację zupełnie.


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Baska84 zabezpieczona, zdecydowanie. Nie chciałam wchodzić do środka. Jakby bycie za tą szybą było bezpieczniejsze niż uczestniczenie. I może właśnie dlatego tak mnie ten wątek przyciągnął, bo tu brzmi podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 723
Rozpoczynający temat
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Ta szyba jako metafora jest dla mnie trafna. Nie nazwałabym tego odcięciem w negatywnym sensie, ale właśnie tak to czułam. Stałam po bezpiecznej stronie. I dopiero teraz, jak to czytam, zastanawiam się, czy chciałam się zbliżyć, czy mi to nie przychodziło do głowy w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To zdanie na końcu jest kluczowe. Czy chciałaś się zbliżyć, czy ci to nie przychodziło do głowy. Jedno i drugie to są bardzo różne sytuacje. Brak chęci to nie jest to samo co brak impulsu. Czy pamiętasz, żebyś w którymkolwiek z tych snów próbowała przejść na drugą stronę tej szyby albo chociażby poczuła, że chcesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Lucjan dobrze pytasz, bo to rozróżnienie jest naprawdę istotne. Brak impulsu w śnie może znaczyć, że w tym momencie psychika nie miała zasobu na to przejście. Nie że nie chciała, tylko że jeszcze nie była gotowa. Ale Agatha, zastanawiam się, czy po którymś z tych snów miałaś jakieś poczucie niedokończoności? Jakbyś coś urwała w połowie?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Kornelia93 nie niedokończoności, ale czegoś w rodzaju... zawieszenia. Jakby sen kończył się bez podsumowania. Nie byłam smutna, nie byłam zadowolona. Po prostu się kończyło.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To zawieszenie, o którym mówisz, mnie też gdzieś dotknęło. Mam takie sny, gdzie nic się nie rozstrzyga i budzę się z poczuciem, że coś nie zostało powiedziane. Ale u mnie to jest nieprzyjemne. Twoje brzmi spokojniejsze. Czy to zawieszenie było neutralne, czy miało jakiś ładunek emocjonalny, który trudno nazwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Derenka trudno nazwać, to trafne określenie. Nie był to brak emocji, ale też nie było tam nic wyrazistego. Coś jak pauza w zdaniu, zanim padnie następne słowo. Tyle że następne słowo nigdy nie padło.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Pauza przed słowem, które nie padło. Jak czytam całą tę rozmowę i teraz to, to mi się od razu nasuwa karta Wieszaka w tarota. On też jest w zawieszeniu, patrzy na świat z innej perspektywy, dobrowolnie, i nie ma w tym spięcia. Nie twierdzę, że to jest odpowiedź na wszystko, ale ten obraz pasuje tu zaskakująco. Czy ktoś jeszcze to widzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 343

@Lilka87 widzę to zestawienie i też mi się wydaje, że coś w tym jest. Wieszak zatrzymuje się celowo, żeby zobaczyć więcej. Ale mam pytanie, czy w kontekście tych snów ta dobrowolność jest pewna? Agatha, czy w tych snach miałaś poczucie, że jesteś tam z własnego wyboru, czy po prostu tak to było?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Teodozja.2 nigdy się nad tym nie zastanawiałam w ten sposób. Ale jak teraz myślę, to nie czułam, że ktoś mnie tam postawił. Nie było oporu. Czy to znaczy dobrowolność, nie wiem, ale nie było w tym przymuszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wieszak, runy, czakry, szyba, to już tyle interpretacji, że trochę mi się miesza. Chcę zapytać wprost, bo chyba nie byłam jedyna zdezorientowana wcześniej. Czy ktoś tu uważa, że te sny są ostrzeżeniem przed czymś? Bo jak czytam o tej pozycji obserwatora i zawieszeniu, to część mnie pyta, czy nie ma tu jakiegoś sygnału, że coś trzeba zmienić.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Bogusia81 ostrzeżenie to bardzo konkretne słowo i nie mamy podstaw, żeby go tu używać. Nic w tym, co opisała Agatha, nie sugeruje zagrożenia. Pozycja obserwatora, ciepłość, brak lęku, zawieszenie bez niepokoju. To jest profil snu, który raczej mówi o procesie niż o alarmie. Rozumiem, że szukasz jednoznaczności, ale jej tu po prostu nie ma.


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Jasiek98 Ale ostrzeżenie nie musi być straszne, prawda? Czasem sygnał z podświadomości mówi tylko tyle, że warto się zatrzymać i popatrzeć. W przypadku czakry serca, o której pisałam wcześniej, takie sny mogą być właśnie takim miękkim sygnałem, że coś wymaga uwagi, niekoniecznie że coś jest złe.


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@krokus to jest ważne rozróżnienie, które robisz. Sygnał a ostrzeżenie to nie to samo. Ale chcę się upewnić, że rozmawiamy o tym samym śnie. Agatha, ta senna wersja ciebie, ta, którą obserwujesz, czy ona wyglądała tak jak wyglądasz teraz, czy było coś, co ją wyróżniało? Inne ubranie, inne otoczenie, cokolwiek?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Alusia83 wyglądała jak ja, ale nie mogłam jej twarzy dobrze zobaczyć. Mówiliśmy o tym wcześniej w wątku, twarze były niewyraźne. Ale sylwetka, sposób siedzenia, gesty, to było moje. Wiedziałam, że to ja, bez wątpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciekawe, że twierdząco rozpoznawałaś siebie mimo niewyraźnej twarzy. To znaczy, że rozpoznanie nie szło przez wygląd, tylko przez coś innego. Przez ruch, postawę, może coś energetycznego. Czy to nie jest właśnie to, o czym mówiłaś Lucjanowi dużo wcześniej, że nie patrzyłaś jak na obcego, ale jak na kogoś bliskiego?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Baska84 właśnie to samo chciałem powiedzieć. Rozpoznanie bez twarzy jest bardzo znaczące. Twarz to tożsamość społeczna, to co pokazujemy światu. Ale jeśli rozpoznanie szło przez postawę i energię, to obserwatorka widziała coś głębszego niż maska. I to znowu wraca do pytania, skąd ta ciepłość. Widziała siebie od środka, nie od zewnątrz.


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Lucjan To co Lucjan napisał o twarzy jako masce społecznej jest bardzo ciekawe w kontekście numerologii. Mam liczbę duszy i liczbę wyrazu, i ta pierwsza jest właśnie tym, co jest pod maską. Jeśli obserwatorka widziała coś poza twarzą, to może widziała właśnie duszę, a nie osobę. Nie twierdzę, że tak to interpretować, ale ten kierunek mnie tu bardzo przyciąga.


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Piolun Czytam to co pisze Piolun i Lucjan i zastanawiam się, czy w moim śnie z szybą też o to chodziło. Ta wersja mnie w środku też nie miała twarzy skierowanej w moją stronę. Nigdy na to nie patrzyłam z tej strony, że może właśnie to było ważne. Agatha, przepraszam, że wchodzę z moim snem, ale to mi się teraz łączy.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Gabrysia_86 wchodź, bo to ciekawe zestawienie. Twój sen miał szybę dosłowną, mój metaforyczną, i w obu przypadkach twarz była niedostępna. I w obu przypadkach nie było lęku. Zastanawiam się, czy to jest jakiś wzorzec, czy po prostu zbieżność.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Gabrysia_86 Agatha i Gabrysia, właśnie o to chciałam zapytać. Czy te sny pojawiły się w podobnym kontekście życiowym? Bo jeśli tak, to wzorzec zaczyna być naprawdę widoczny. Nie mówię o tym, że wszyscy mamy identyczne sny z tego samego powodu, ale że może istnieje jakiś wspólny mianownik emocjonalny, który wyzwala tę konkretną formę.


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Kornelia93 Szczerze? Ten sen z szybą miałam w momencie, kiedy czułam się bardzo odcięta od siebie. Dosłownie jakbym patrzyła na własne życie z zewnątrz, nie tylko we śnie, ale i na jawie. Nie wiem, czy to odpowiada temu, co ty czułaś, Agatha.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Gabrysia_86 To jest uderzające, bo coś podobnego działo się u mnie. Nie odcięcie, raczej takie... przesunięcie. Jakbym była blisko siebie, ale o krok za daleko, żeby dotknąć. I właśnie w tamtym czasie miałam te sny najczęściej.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Gabrysia_86 to co mówisz o odcięciu na jawie jest bardzo ważne. Psychologia nazywa to depersonalizacją, ale w kontekście snów to nie musi być patologia, może być właśnie próba psychiki do zobaczenia siebie z zewnątrz. Czy ten sen powtarzał się przez jakiś czas, czy był jednorazowy?


Odpowiedz
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 158

@Lucjan był kilka razy, ale nie seryjnie. Raz, przerwa, znowu. Nie umiałam wtedy połączyć kropek, że może wraca w konkretnych chwilach.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Gabrysia_86 To co opisujecie obie, ta równoległość między stanem na jawie i tym, co dzieje się we śnie, to jest dla mnie sedno tego wątku. Sen nie tworzył czegoś nowego, tylko pokazywał to, co już było. Tyle że w formie, którą można zobaczyć. Agatha, czy w tamtym czasie robiłaś coś, żeby wrócić do siebie, jakiś rytuał, praktykę, cokolwiek?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Baska84 właściwie nie. Tamten okres był dość intensywny zewnętrznie i chyba nie miałam przestrzeni na to, żeby się zatrzymać. Może właśnie dlatego sen robił to za mnie?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Lucjan Słuchajcie, wróćmy na chwilę do tej kwestii rozpoznania bez twarzy, bo mi to nie daje spokoju od kilku postów. Lucjan napisał, że twarz to maska społeczna. A numerologicznie liczba wyrazu jest właśnie tym, co pokazujemy. Ale jest jeszcze liczba ścieżki życia, która jest głębsza. Agatha, czy wiesz jaka jest twoja? Zastanawiam się, czy to co obserwatorka widziała, mogło odpowiadać właśnie tej energii.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Piolun ósemka. Przynajmniej tyle pamiętam z kiedy liczyłam. Ale szczerze, nie wiem jak to połączyć z tym, co opisuję. Możesz powiedzieć więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wzorzec czy zbieżność to jest właśnie pytanie, przy którym zawsze się zatrzymuję. W mojej praktyce widziałam, że podobne obrazy pojawiają się u osób w podobnych momentach życiowych, a nie dlatego, że to jest "przepis" na takie sny. Agatha i Gabrysia, czy te sny miałyście w podobnym czasie emocjonalnie, nawet jeśli nie kalendarzowo?


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie to chciałam powiedzieć. Jeśli na jawie nie ma miejsca na kontakt ze sobą, to podświadomość szuka innego okna. I sen jest tym oknem. To trochę jak czakra trzeciego oka, która w nocy robi to, czego nie pozwalamy jej robić w dzień. Czy ktoś jeszcze miał takie poczucie, że sen nadrabia coś, czego nie ma w codzienności?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@krokus nie mieszajmy zbyt szybko czakr do tego, bo to inny system i inne założenia. Ale samo pytanie jest trafne. Sny kompensacyjne to znana koncepcja, nie tylko ezoteryczna. Psychika uzupełnia w nocy to, czego brakuje w dzień. Pytanie jest inne: czy Agatha miała wrażenie, że te sny coś jej dawały, czy tylko pokazywały?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Jasiek98 pokazywały chyba bardziej. Nie budziłam się z rozwiązaniem ani poczuciem ulgi. Raczej z czymś do przemyślenia, choć nie zawsze wiedziałam co dokładnie.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Jasiek98 To co Jasiek napisał o kompensacji i to co Agatha właśnie potwierdziła, że sen nie dawał ulgi, tylko materiał, to mi się kojarzy z kartą Pustelnika. On też nie przynosi odpowiedzi gotowych, tylko latarnię. Oświetla fragment ścieżki, nie całą drogę. Czy to brzmi dla ciebie blisko tego doświadczenia?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 343

@Lilka87 podoba mi się to zestawienie, ale mam pytanie, bo sama uczę się tarota. Pustelnik zwykle oznacza świadomy wybór samotności i refleksji. A Agatha mówiła, że nie miała poczucia bycia postawioną tam siłą, ale też nie była pewna dobrowolności. Czy Pustelnik pasuje do kogoś, kto jest w tej pozycji bez pełnej świadomości?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Teodozja.2 właśnie dlatego pytałam, a nie twierdziłam. Bo może to jest Pustelnik zanim jeszcze zdał sobie sprawę, że nim jest. Taki wcześniejszy moment.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

ósemka to bardzo silna energia sprawczości i kontroli, ale też tej głębszej równowagi między tym, co wewnętrzne i zewnętrzne. Jeśli obserwatorka widziała cię bez twarzy, to może widziała właśnie tę część, która jest poza rolami i strukturami. Ósemka bardzo często ma te dwa poziomy, ten zarządczy i ten zupełnie cichy pod spodem. Zastanawiam się, czy w tamtym czasie ten cichy poziom był jakoś zagłuszony.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Piolun Czytam ten wątek już od dłuższego czasu i nie chciałam pisać, ale to co Piolun napisała o dwóch poziomach mnie zatrzymało. Mam sny, w których też jestem obserwatorem, ale u mnie to jest nieprzyjemne. Staram się wejść do sceny i nie mogę. Czy to oznacza coś innego niż to, co opisywała Agatha? Bo jej sny brzmiały spokojnie, moje nie.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Romcia86 to jest ważna różnica i dobrze, że ją zaznaczasz. Spokój w pozycji obserwatora to jedno, a niemożność wejścia do sceny to drugie. To może być zupełnie inne doświadczenie. Czy próbowałaś zapisywać te sny? Bo szczegóły mogą tu bardzo dużo powiedzieć.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Kornelia93 U mnie jest właśnie to drugie i dlatego to jest nieprzyjemne. Jakby ktoś postawił szybę. Widzę, chcę dotknąć i nie mogę. Kornelia, zapisuję te sny, ale nie wiem co szukać w szczegółach. Na co zwracać uwagę?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Romcia86 przede wszystkim na to, co czujesz w momencie, kiedy próbujesz wejść. Czy to jest strach, bezsilność, coś innego? I czy to, co widzisz po tamtej stronie tej "szyby", jest czymś co chciałabyś mieć, czy raczej czymś, od czego czujesz dystans?


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Romcia86 a ta scena po drugiej stronie, czy ty w niej jesteś, czy kogoś nie ma? Bo czytałam, że blokada w wizualizacji często mówi coś o relacji, nie o sobie samej. Ciekawi mnie czy tutaj może być podobnie.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Derenka jestem w niej. I to jest właśnie najdziwniejsze, bo widzę siebie jak coś robię, normalnie, spokojnie, a tamta ja mnie nie widzi. Jakbym patrzyła przez okno do własnego życia.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Romcia86 To co Romcia opisuje jest strukturalnie bardzo podobne do tego, od czego Agatha zaczęła ten wątek, ale z odwróconą emocją. Agatha nie odczuwała potrzeby wejścia, Romcia nie może wejść. Czy to może oznaczać inny etap tego samego procesu? Agatha, jak ty to czujesz?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Romcia86 Słucham Romci i naprawdę nie wiem, czy to ten sam proces. Bo u mnie nie było szyby, nie było oporu. Ja po prostu byłam obok i jakoś mi to nie przeszkadzało. To co Romcia opisuje brzmi dla mnie bardziej jak coś zamkniętego, nie otwartego.


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Romcia86 Właśnie chciałam zapytać Romcię o to samo. Bo w rytuałach, o których czytałam, jest taki element, że blokada w wizualizacji często pokazuje blokadę emocjonalną. Czy to działa tak samo we śnie? Jakby niemożność wejścia do sceny mogła być czymś zablokowanym?


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Derenka niekoniecznie bym to łączył z blokowaniem w rytuałach jeden do jednego, bo to różne stany świadomości. Ale pytanie Romci otwiera naprawdę inny wątek. Agatha, mam do ciebie pytanie, które mnie gryzie od jakiegoś czasu. Czy kiedykolwiek próbowałaś we śnie zbliżyć się do tej obserwowanej siebie? Zainicjować kontakt?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Jasiek98 właściwie nigdy nie próbowałam świadomie wejść w tę scenę. Zawsze byłam po prostu obserwatorem i jakoś nie przychodziło mi do głowy, żeby to zmieniać. Ale teraz jak pytasz, zastanawiam się czy to był mój wybór, czy po prostu tak działał ten sen.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

No właśnie o to pytam, bo to jest kluczowe rozróżnienie. Jeśli nie próbowałaś wejść i nie odczuwałaś potrzeby, to pozycja obserwatora mogła być naturalnym stanem, a nie ograniczeniem. Ale jeśli chciałaś wejść i coś cię trzymało z zewnątrz, to zupełnie inny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wtrącę się tu, bo ta szklana przegroda to jest motyw, który mnie bardzo uderza. Pojawiała się opisach kontaktów z duchami, ale tam zazwyczaj oznaczała granicę między wymiarami, nie między mną a mną. Romcia, czy w tej scenie jest coś niepokojącego, czy to jest po prostu neutralny obraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Alusia83 raczej neutralny, ale właśnie przez to bardziej nieswojo. Gdyby tamta ja płakała albo krzyczała, to bym wiedziała, że coś jest nie tak. A ona po prostu żyje. I jakoś to jest trudniejsze do zniesienia niż gdyby działo się coś złego.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Romcia86 To co Romcia powiedziała o "ona po prostu żyje" to jest dla mnie bardzo mocne zdanie. Jakby ta scena za szybą pokazywała życie, które istnieje równolegle i nie potrzebuje obserwatorki, żeby trwać. Agatha, u ciebie ta ty-z-boku też żyła własnym życiem, czy raczej stała w miejscu?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Baska84 właściwie nie pamiętam, żeby coś robiła. Bardziej była niż działała. Nie stała w miejscu jak posąg, ale też nie szła nigdzie. Po prostu istniała. I teraz kiedy piszesz o równoległości, to zaczynam myśleć, że może to były dwie różne warstwy tej samej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Dwie warstwy to bardzo trafne słowo przy ósemce, bo to właśnie ta liczba pracuje na dwóch poziomach jednocześnie. Ten poziom, który widzimy i pokazujemy, i ten głębszy, który równoważy. Romcia, a znasz swoją liczbę ścieżki życia? Pytam, bo blokada przy wejściu i neutralna scena za szybą mogą mieć różne znaczenie zależnie od tego, z jakiej energii wychodzisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Piolun nie liczyłam, nie wiem nawet jak to policzyć. Ale chętnie sprawdzę, jeśli mi powiesz jak. Choć bardziej niż liczby zastanawia mnie teraz to co Agatha powiedziała o dwóch warstwach, bo to pasuje do tego co czuję, tylko nie umiałam tego nazwać.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: