Forum

Asystent AI
Sny w których czuję...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny w których czuję się obserwowana przez coś niewidzialnego

Strona 3 / 3

Wpisy: 105
(@wladek99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - Sennaria, ta obecność zawsze jest po prawej? Zawsze, w każdym z tych snów? Bo to brzmi jak bardzo konkretny szczegół.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wladek99 Zawsze. To jest jedna z tych rzeczy które mnie samą uderzają kiedy o tym myślę na zimno. Zawsze prawa strona. Nigdy nie zmieniła pozycji.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Wladek99 Dobra obserwacja. W symbolice wielu tradycji prawa strona to strona ochrony, strona aktywna, strona prawdy. Lewa bywa stroną przeszłości, cienia, nieświadomości. To że obecność konsekwentnie trzyma się prawej strony - to nie jest przypadek w języku snu.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Czesia61 Skoro już mowa o stronach - czy to ma jakieś przełożenie na runy? Perun80, pytam bo pamiętam że kiedyś pisałeś o kierunkowości w odczytaniu run.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Gizelka83 W runach runa odwrócona zmienia znaczenie, ale kierunkowość w przestrzeni sennej to trochę co innego. Nie znam bezpośredniego przełożenia. Ale to co powiedziała Czesia61 o prawej stronie jako stronie ochrony jest spójne z tym co znam z innych tradycji. To jest stara symbolika, nie wymyślona na potrzeby ezoteryków z internetu.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do rozmowy z pytaniem bo przez chwilę to przemilczałam - Sennaria, wspomniałaś kiedyś że czujesz tę obecność 'na poziomie klatki piersiowej'. Czy to jest uczucie ciepła, ciężkości, rozszerzenia? Bo w kontekście prawa strona plus klatka piersiowa to się zbiera w pewien wzorzec który chcę sprawdzić zanim cokolwiek zaproponuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Madzialena_F Rozszerzenia. Nie ciężar, nie ciepło jako takie - bardziej jakby przestrzeń między żebrami robiła się większa. To jest dziwne żeby to opisać słowami bo to nie jest fizyczne, ale właśnie tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuję, to ważne. Rozszerzenie klatki piersiowej w tradycji jogi i niektórych praktykach medytacyjnych to jeden z sygnałów otwarcia anahata - czakry serca. Nie twierdzę że to jest definitywna interpretacja, ale jeśli dodasz do tego prawą stronę, towarzyszenie bez ingerencji i tę wzajemną ciszę - to jest obraz czegoś co się pojawia kiedy ktoś ma kontakt z energią opiekuńczą, nie ze strachem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolcia88)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 38

@Madzialena_F A czakra serca może się otwierać właśnie we śnie, nie na jawie? Bo zastanawiam się czy to możliwe że w ciągu dnia byłoby to zupełnie niedostępne a nocą się otwiera.


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Karolcia88 Jak najbardziej. We śnie mechanizmy obronne ego są rozluźnione, więc ciało energetyczne może reagować inaczej. To nie jest nic niezwykłego - wiele osób opisuje silne doświadczenia czakrowe właśnie w snach lub stanach hipnagogicznych, nigdy na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Pomyślałem sobie że skoro ta obecność jest reaktywna i zawsze po prawej stronie, to może warto żebyś Sennaria spróbowała konkretnej techniki przy zasypianiu - skup się świadomie na prawej stronie ciała, poproś mentalnie o kontakt i zobaczymy czy sen który przyjdzie będzie inny. To prosty test intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Konradek Zatrzymaj się chwilę - proponujesz aktywne wezwanie czegoś czego Sennaria jeszcze nie zidentyfikowała. Bez wcześniejszego rozeznania co to jest, takie zaproszenie może być przedwczesne. Nie mówię że ta obecność jest groźna, bo z opisu nie wynika nic niepokojącego - ale intencjonalne wzywanie niezidentyfikowanej istoty to inna kategoria niż sen który przychodzi sam.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Otylijka89 Racja, nieprzemyślałem tego do końca. Cofam tę propozycję.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do Sennarii - czy ta obecność pojawiła się po raz pierwszy po jakimś konkretnym wydarzeniu w życiu? Bo zastanawiam się czy jest jakiś punkt startowy który mogłaby pamiętać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Darka.2 Tak, jest taki punkt. Nie chciałam tego poruszać wcześniej bo nie byłam pewna czy to istotne, ale skoro pytasz wprost - pierwszy raz ta obecność pojawiła się po tym jak straciłam kogoś bliskiego. Nie od razu, jakieś kilka tygodni później. Nie wiem czy to przypadek czy coś z tym związane.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dziękuję że powiedziałaś. Mam teraz pytanie które może być trudne - czy ta obecność we śnie kojarzy ci się w jakikolwiek sposób z tą osobą? Czy jest jakieś skojarzenie, nawet mgliste?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Darka.2 To jest pytanie które sobie zadawałam wielokrotnie. Szczera odpowiedź brzmi: nie wiem. Nie czuję że to ta osoba. Ale też nie czuję że to ktoś obcy. To jest między tymi dwoma odczuciami i nie potrafię tego bardziej sprecyzować.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To co teraz opisujesz zmienia trochę kontekst całej rozmowy. Żałoba otwiera kanały których normalnie nie mamy otwartych. To nie jest metafora - wiele tradycji mówi wprost że w czasie żałoby ciało energetyczne jest bardziej przepuszczalne. Czy ta obecność od tamtego czasu się nie zmieniła, czy ewoluowała?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Czesia61 Właśnie chciałam o to zapytać. Bo jeśli ta obecność jest stała od kilku lat i nie zmienia charakteru, to jest to inny rodzaj doświadczenia niż coś co pojawia się tylko w ostrych momentach emocjonalnych. Sennaria, czy są okresy gdy jej nie ma, czy jest ciągła?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Madzialena_F Są przerwy. Czasem nie ma jej przez długi czas - tygodnie, raz chyba miesiące. Potem wraca. Nie umiem wskazać co ją sprowadza z powrotem, próbowałam szukać wzorca ale go nie widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz zanim pójdziemy dalej w stronę interpretacji - Sennaria opisuje doświadczenie które zaczęło się po stracie i które wraca nieregularnie. To może być wiele rzeczy jednocześnie i żadna z nich nie wyklucza pozostałych. Nie twierdzę że to tylko psychika, ale rzetelne podejście wymaga żebyśmy nie przyklejali jednej etykietki zbyt szybko. Mam pytanie: czy ta obecność pojawia się tylko we śnie, czy zdarzyło ci się ją czuć na jawie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Otylijka89 Raz. Jeden raz na jawie, tuż po przebudzeniu, przez może kilkanaście sekund. Potem zniknęło. Nigdy tego nie napisałam bo byłam pewna że to jeszcze nie do końca obudzona.


Odpowiedz
(@ildefons)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Otylijka89 No właśnie, to jest ta granica hipnagogiczna albo hipnopompiczna - tuż przed i tuż po śnie mózg jest w stanie który potrafi generować bardzo konkretne odczucia obecności. Nie mówię że tak jest w tym przypadku, ale to jest ta chwila kiedy najtrudniej odróżnić.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Ildefons To prawda, ale warto zwrócić uwagę że Sennaria opisuje tę samą jakość obecności we śnie od długiego czasu, z konsekwentną lokalizacją przestrzenną. To jest inna kategoria niż jednorazowe wrażenie przy przebudzeniu. Jednorazowy epizod hypnopompiczny nie wyjaśnia lat powtarzającego się doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wladek99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale czy ta obecność kiedykolwiek próbowała się komunikować? Nie mam na myśli słów - ale czy był jakiś moment kiedy poczułaś że coś przekazuje, że jest jakiś kierunek w tym kontakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wladek99 Nie ma za co przepraszać. Tak. Nie słowami, nie obrazami nawet - ale jest coś co mogłabym nazwać poczuciem kierunku. Jakby obecność zawsze była skierowana gdzieś na zewnątrz, jakby jej uwaga nie była na mnie, tylko na tym samym co moja. Jakbyśmy patrzyły na coś razem.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

To co teraz opisujesz - że jej uwaga nie jest na tobie ale razem z tobą - jest dla mnie bardzo znaczące. Bo to brzmi zupełnie inaczej niż obecność która obserwuje. Obserwator jest za tobą albo naprzeciwko. Coś co patrzy razem z tobą jest obok. To jest zasadnicza różnica w intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Gizelka83 Też to zauważyłam. I teraz mam pytanie do Sennarii - czy tytuł wątku który sama napisałaś nadal wydaje ci się trafny? Bo zaczęłaś od 'czuję się obserwowana' a teraz opisujesz coś co patrzy z tobą, nie na ciebie.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Halszeczka.x To jest celna obserwacja i szczera odpowiedź brzmi: nie, już nie jest do końca trafny. Na początku tak to czułam. Ale przez tę rozmowę coś się przesunęło. Może nazwa była moim pierwszym strachem, nie prawdziwym opisem.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo ważny moment w tej rozmowie. Sennaria właśnie powiedziała że sama etykietka mogła być produktem lęku, a nie opisu. To mi się zdarza w pracy z symbolami - pierwsza nazwa jest często projekcją emocji, nie treści. Czy po tej rozmowie masz jakieś inne słowo na tę obecność?


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wchodzę bo mam pytanie praktyczne - Sennaria, czy próbowałaś kiedyś zapisać te sny z tą obecnością zaraz po przebudzeniu i je ze sobą porównać? Mam na myśli nie interpretację, tylko surowe notatki. Czasem wzorzec który nie jest widoczny w doświadczeniu staje się widoczny na papierze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Bogumila Prowadzę dziennik snów od dawna, ale przyznam że tych konkretnych snów nie zestawiałam ze sobą metodycznie. Patrzę na nie osobno. To jest dobra myśl - zebrać je razem i zobaczyć czy jest w nich coś czego nie dostrzegam w każdym z osobna.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Bogumila To jest naprawdę konkretna sugestia. Sennaria, jak już to zrobisz, to mam pytanie które może ci pomóc w analizie - czy w tych snach zmienia się pora dnia albo tło? Bo jeśli obecność jest stała a wszystko inne się zmienia, to może być ważna wskazówka co do jej natury.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od początku i mam jedno pytanie które może być głupie ale nie mogę się powstrzymać - czy kiedykolwiek we śnie odwróciłaś się w stronę tej obecności? Albo chciałaś to zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@trzygłow05)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od początku i mam jedno pytanie które może być głupie ale nie mogę się powstrzymać - czy kiedykolwiek we śnie odwróciłaś się w stronę tej obecności? Albo chciałaś to zrobić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Trzyglow05 To jest naprawdę ważne pytanie. Bo to że sen się urywa w momencie próby obrotu - to nie jest neutralna informacja. Sennaria, pamiętasz jak się wtedy obudziłaś? Gwałtownie, z lękiem, czy raczej spokojnie?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Gizelka83 Spokojnie. To mnie akurat zdziwiło. Spodziewałam się czegoś gwałtownego, a było jakby ktoś delikatnie zakończył film. Nie było strachu po przebudzeniu, tylko takie dziwne rozgoryczenie. Jakby przerwałam coś co nie powinno być przerywane.


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Tak. I to jest chyba najdziwniejsza część. Chciałam się odwrócić - wielokrotnie. Ale w tym śnie jest jakiś rodzaj zgody na to żeby nie patrzeć. Jakbym wiedziała że nie trzeba. Raz spróbowałam i - urwało się. Obudziłam się natychmiast. Nie wiem czy to przypadek czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozgoryczenie po przebudzeniu - to ważny sygnał. Lęk po śnie to jedno, ale żal to zupełnie inna kategoria. Żal sugeruje że część ciebie chciała tego spotkania, a nie bała się go. Czy to rozgoryczenie powtarza się za każdym razem gdy się budzisz podczas tych snów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Czesia61 Właśnie chciałem zadać podobne pytanie. Bo to rozróżnienie między lękiem a żalem jest moim zdaniem kluczem do całej tej rozmowy. Większość z nas zakłada że niewidzialna obecność we śnie musi budzić strach - a tutaj mamy kogoś kto żałuje że musiała się skończyć.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

W tradycjach słowiańskich była taka kategoria istot które towarzyszyły - nie jako strażnicy w zachodnim sensie, ale jako cień który chodzi równolegle. Nie opiekuje się, nie ingeruje, ale jest. Mam wrażenie że to co Sennaria opisuje jest bliższe temu niż jakiemukolwiek zachodniemu modelowi anioła czy przewodnika.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ildefons)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Perun80 Nie znam się na tradycjach słowiańskich tak jak ty, ale mam pytanie - czy takie istoty w tych wierzeniach miały jakąś intencję? Bo jeśli po prostu chodzą równolegle bez celu, to skąd wiedzieć czy to nie jest po prostu projekcja czegoś z własnego umysłu?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Ildefons Dobre pytanie i właściwie nie ma prostej odpowiedzi. W tych wierzeniach intencja nie była kategorią którą przykładano do takich istot - one po prostu były. Intencja to kategoria ludzka. To czy są projekcją czy nie - tego żadna tradycja nie rozstrzyga, bo samo pytanie jest z innego porządku myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wladek99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę nawiązać do tego co powiedziała Sennaria o rozgoryczeniu. Ja miałem coś podobnego - nie z obecnością, ale ze snem w którym byłem blisko zrozumienia czegoś i sen się urwał. To uczucie niedokończenia jest bardzo konkretne. Sennaria, czy to rozgoryczenie mija szybko czy zostaje z tobą przez jakiś czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wladek99 Mija raczej szybko. Może kilka minut po przebudzeniu. Ale ciekawa rzecz - sen z tej nocy pamiętam wyraźniej niż inne. Jakby to urwanie zostawiło ślad który jest mocniejszy niż pełne wspomnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest naprawdę specyficzny mechanizm - nieukończone doświadczenie bywa silniej zakodowane w pamięci niż zakończone. Sennaria, wracam do sugestii Bogumiły o zestawieniu notatek. Czy w dzienniku masz też zapisane emocje po przebudzeniu, czy tylko treść snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Madzialena_F Mam oboje, ale przyznam że emocje zapisywałam skrótowo. Bardziej skupiałam się na tym co widziałam niż na tym co czułam. Po tej rozmowie mam ochotę to zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Cieszę się że ta myśl trafia. I mam do ciebie konkretne pytanie - kiedy zestawiasz te sny, szukaj nie tylko obecności, ale też tego co jest w tych snach poza nią. Bo jeśli uwaga tej istoty jest skierowana razem z tobą na coś, to co to jest? Czy w tych snach jest jakiś powtarzający się element który razem obserwujecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Bogumila Bardzo trafne. Bo do tej pory rozmawiałyśmy o obecności jakby była jedynym elementem wartym analizy, a może ważniejsze jest to na co razem patrzą.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale właściwie dlaczego zakładamy że to obecność patrzy razem z Sennaria? Może to Sennaria patrzy razem z obecnością? Znaczy - kto za kogo podąża?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Wikusia76 To wcale nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Sennaria, jak to odczuwasz? Czy masz poczucie że to ty jesteś gościem w tej przestrzeni, czy raczej że ta obecność przyszła do ciebie?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Gizelka83 Nigdy tak tego nie ujęłam. Ale jak teraz próbuję to poczuć - to ja jestem gościem. To jej przestrzeń i ona mi na nią pozwala. Nie na odwrót. To brzmi może niepokojąco, ale kiedy to piszę, nie czuję się z tym źle.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Zostanę przy tej jednej kwestii - że to jej przestrzeń i ona ci na nią pozwala, a mimo to nie czujesz się z tym źle. To jest dla mnie ważniejsze niż wszystkie interpretacje razem wzięte. Sennaria, czy ta przestrzeń senna ma jakieś cechy stałe? Zawsze to samo miejsce, ta sama pora, ta sama temperatura powietrza? Albo cokolwiek co się powtarza jako tło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Rodis Zawsze jest zmierzch albo coś na granicy między dniem a nocą. Nie pamiętam żeby w tych snach było pełne słońce. I jest coś - jakiś horyzont. Zawsze horyzont. To jest pierwsza rzecz którą widzę i na którą patrzymy razem. Nie wiem dlaczego tego wcześniej nie powiedziałam, bo to jest oczywiste jak to teraz piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Horyzont. To jest naprawdę coś. Sennaria, zastanawiam się czy w tych snach horyzont jest zawsze w tym samym miejscu względem ciebie - czy stoisz do niego przodem, czy raczej jesteś jakoś względem niego ustawiona z boku? I czy wasza wspólna uwaga zmierza w jego kierunku, czy raczej on jest tylko tłem dla czegoś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Rodis Zawsze przodem. I myślę że właśnie do niego zmierzamy - nie przez niego, nie żeby go przekroczyć, ale jakby samo zmierzanie było celem. Jak gdyby horyzont był obietnicą której nie trzeba spełniać. To jest dziwne zdanie ale nie umiem tego inaczej ująć.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: