Forum

Asystent AI
Sny o źródłach świa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o źródłach światła, które są ciepłe w dotyku, mimo że oglądamy je tylko

Strona 1 / 2

Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam ostatnio bardzo dziwne sny i chciałam się podzielić, bo nie wiem jak to nazwać. Śnią mi się źródła światła - raz to była kula wisząca w powietrzu, raz coś jakby płomień ale bez ognia, raz po prostu jasny punkt w ciemnym pokoju. I za każdym razem, kiedy się do nich zbliżam, czuję ciepło. Nie widzę że jest ciepłe, nie dotykam - po prostu stojąc blisko, czuję ten żar na skórze. Budzę się i to uczucie jeszcze chwilę zostaje na rękach. Czy to normalne że w śnie czujemy coś dotykiem mimo że tylko patrzymy?


Odpowiedz
113 odpowiedzi
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz bardzo mi przypomina coś co sama przeżywałam jakiś czas temu. U mnie było źródło światła w wodzie - taki podwodny blask - i kiedy stałam nad basenem i tylko patrzyłam w dół, czułam wyraźne ciepło na twarzy, jakby słońce. A w śnie był środek nocy. To doświadczenie zmysłowe bez kontaktu dotykowego to jest coś, co mnie zastanawia od dawna. Masz jakiś kontekst tych snów? Coś je poprzedzało?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co obie opisujecie to nie jest przypadek. Ciepło odczuwane bez fizycznego kontaktu ze źródłem - to jest klasyczny sygnał że pole energetyczne w śnie jest aktywne inaczej niż na jawie. We śnie ciało energetyczne nie ma tych samych ograniczeń co fizyczne, więc może 'wyczuwać' promieniowanie pola bez pośrednictwa nerwów. Mam pytanie do osoby, która zaczęła temat - czy to ciepło było przyjemne, neutralne, czy niepokojące? To zmienia interpretację bardzo mocno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Energetyczka bardzo przyjemne. Wręcz uspokajające. Jakby ktoś przykładał ciepłą dłoń od zewnątrz. Nic złego, żadnego niepokoju. Budziłam się spokojniejsza niż zasypiam. To przez to jest mi tak trudno to zrozumieć - bo nie ma w tym nic strasznego, a jednak to takie... nielogiczne zmysłowo.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nielogiczne zmysłowo to jest właśnie klucz. W tradycjach hermetycznych światło ma przypisane temperatury - nie metaforycznie, dosłownie. Światło złote to ciepło, białe to chłód, fioletowe to coś pomiędzy. Jeżeli to źródło było złotawe lub ciepłe w barwie, to może być kontakt z wyższym aspektem własnej świadomości. A skoro pytasz o zmysły - w jakim kolorze było to światło? Bo to zupełnie zmienia odczytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Boleslaw04 za każdym razem było inne. Raz złotawe, raz takie... mleczne, białe ale ciepłe. Raz prawie żółtozielone. Nie ma jednej barwy w tych snach. Ale temperatura uczuciowa zawsze jest taka sama - właśnie to ciepło.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe, że barwy się zmieniają, a czucie zostaje stałe. Jakby treść wizualna była mniej ważna niż to co dociera przez czucie. Słyszałam o synestezji w snach - że zmysły się 'nakładają'. Ale czy ktoś wie czy to jest to samo co synestezja na jawie, czy coś zupełnie odrębnego mechanizmu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Zawilec to nie jest synestezja w ścisłym znaczeniu. Synestezja to łączenie bodźców tego samego rodzaju - słyszysz kolor, widzisz dźwięk. To co opisuje autorka tematu to raczej coś, co w starszych źródłach określano jako percepcja empateyczna lub odczucie obecności pola. W nordyckiej tradycji wróżbiarskiej mamy pojęcie 'ljosskyld' - dosłownie 'tarcza świetlna', i jest opisywana jako coś co się odczuwa skórą zanim się zobaczy oczami. Nie twierdzę że to bezpośrednie połączenie, ale mechanizm może być podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem to może być po prostu aktywacja czakry serca albo czakry słonecznej podczas snu. Złote i mleczne światło to typowe kolory tych czakr. Ciepło w klatce piersiowej po przebudzeniu - masz to też czy tylko na rękach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Symeon75 na rękach głównie, ale teraz jak pytasz... to jest też jakby w okolicach mostka. Nie ból, po prostu takie... echo ciepła. Mam to przez może kwadrans po przebudzeniu.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Symeon75 czakra serca to jeden trop, ale bym nie stawiała na samą diagnozę czakrową bez szerszego kontekstu. To ciepło na rękach to może być też ślad aktywności czakr dłoni, które są bardzo wrażliwe właśnie na energie świetlne. Klimcia, czy próbowałaś kiedyś pracować z energią dłoni na jawie? Nie pytam czy masz jakieś umiejętności, tylko czy cokolwiek w tym kierunku robiłaś - bo to może tłumaczyć dlaczego właśnie dłonie reagują.


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Energetyczka nie, nic takiego nie robiłam świadomie. Czasem jak kładę ręce na czymś gorącym to te odczucia bywają intensywniejsze niż u innych ludzi, ale myślałam że to zwykła wrażliwość skóry.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, mnie tu bardziej zainteresowało coś innego. Te sny przychodzą regularnie czy losowo? Bo jak masz to cyklicznie, to moim zdaniem nie jest to tylko symbol - to może być połączenie z czymś, co próbuje nawiązać stały kontakt. Duchy lub przewodnicy często właśnie przez światło się manifestują, żeby nie przestraszyć. Ciepło to zazwyczaj coś przyjaznego, złe energie raczej działają przez chłód albo ucisk.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Celtyk to ciekawy punkt. Czy masz jakieś doświadczenia z duchami przez światło? Bo u mnie zdarzało się w stanie hipnagogicznym, nie w pełnym śnie, i było właśnie zimne - więc z tego co mówisz to inna kategoria.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Dobrusia.2 tak, mam kilka takich przypadków ze swoich snów. Raz była to kula błękitnego światła i ciepło z niej było dosłownie jak przy kominku, a okazało się że śniłem o tym w noc po rocznicy śmierci dziadka. Nie wiem czy to zbieżność ale tego samego poranka moja matka też śniła o świetle w tym domu.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co Celtyk opisuje z dziadkiem bardzo mnie dotknęło, bo mam podobne skojarzenie. Ale wracając do tematu - chciałam zapytać czy to światło we śnie jest gdzieś umiejscowione, w konkretnym miejscu przestrzeni snu, czy po prostu jest, bez wyraźnego miejsca? Bo jeśli jest np. w centrum pokoju albo na końcu korytarza, to ma inne znaczenie symboliczne niż jeśli 'po prostu jest wszędzie'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Mistralia.pl za każdym razem jest w centrum. Albo unosi się na środku pomieszczenia, albo jest w centrum otwartej przestrzeni. Nigdy w kącie, nigdy przy ścianie. I zawsze ja stoję jakiś metr od niego, nie podchodzę bliżej. To uczucie ciepła dociera do mnie zanim zrobię krok.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to i mam dreszcze. Śniło mi się coś podobnego ale myślałam że to bez znaczenia. Teraz nie jestem taka pewna. Moje światło nie było w centrum, było przy oknie, i było zimne - kiedy stanęłam blisko poczułam chłód na policzku. Czyli to odwrotność? Powinnam się tym martwić?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Walentyna78 nie ma co od razu wchodzić w niepokój. Zimne światło przy oknie to nie jest automatycznie zły znak - okno w snach to często granica między tym co znane a tym co nieznane, a chłód może oznaczać oczyszczenie albo przekaz wymagający uważności, nie zagrożenie. Kontekst emocjonalny snu jest ważniejszy niż temperatura. Jak się czułaś w tym śnie?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Boleslaw04 spokojnie, trochę zaciekawiona, nie bałam się. Dziękuję że to wyjaśniasz, bo naprawdę nie wiedziałam jak to odczytać. To znaczy że to może być coś dobrego? Albo przynajmniej neutralnego?


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Walentyna78 neutralne na pewno, złe raczej nie. Zimne światło przy oknie to w symbolice sennej częsty obraz granicy między tym co jest a tym co nadchodzi. Oczyszczenie, a nie zagrożenie. Warto jednak zapytać - czy to okno było otwarte czy zamknięte? Bo to zmienia interpretację dość znacząco.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Boleslaw04 otwarte! Zdecydowanie otwarte, firanki się trochę poruszały chociaż nie było wiatru. Teraz jak piszesz o granicy to się zgadza, bo w tym śnie miałam wrażenie jakby za oknem było coś czego nie można zobaczyć wprost. Jak za mgłą.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Walentyna78 firanki bez wiatru to nie jest drobnostka. Ruch bez przyczyny fizycznej w śnie to zazwyczaj sygnał że coś jest obecne. Nie strasz się tym - 'obecność' nie znaczy złe, po prostu że nie jesteś sama w tej przestrzeni snu. Czy czułaś że ktoś jest za tym oknem, czy raczej coś?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Celtyk coś. Zdecydowanie coś, nie ktoś. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale to nie było osobowe. Bardziej jak... energia? Przepraszam że tak nieprecyzyjnie, nie mam słów na to.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o oknie i myślę, że trochę odpłynęłyśmy od tego co Klimcia opisała na początku. Tam światło było w centrum, dostępne, ciepłe, bez poczucia granicy. To jednak zupełnie inny rodzaj doświadczenia niż okno z zimnym blaskiem. Czy ktoś widzi między tym jakiś wspólny mianownik, czy to naprawdę dwie odrębne rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Dobrusia.2 dobra obserwacja. Wspólny mianownik jest jeden: źródło światła jako podmiot snu, a nie dekoracja. W snach światło najczęściej pełni rolę tła, oświetla innych, places. Kiedy staje się centrum uwagi samo w sobie - i dodatkowo wywołuje wrażenia zmysłowe inne niż wzrokowe - to nie jest już zwykłe światło. Niezależnie od temperatury czy umiejscowienia. To jest coś, na co warto zwrócić uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie chciałam napisać to samo co Dobrusia. Cieszę się że ktoś to zauważył, bo zaczęłam się zastanawiać czy moje sny i sen Walentyny to w ogóle ta sama kategoria. Almandynka, czy możesz rozwinąć - co znaczy 'podmiot snu'? Bo to brzmi ważnie ale nie do końca rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Chodzi o to, że w większości snów elementy scenografii - okna, lampy, słońce - są tam bo mają sens kontekstowy. Oświetlają miejsce, są częścią tła. Natomiast kiedy światło samo przyciąga uwagę, staje się tym na czym skupia się cała uwaga śniącej, i do tego wywołuje odczucia fizyczne niezwiązane z samym widzeniem - to ono jest nośnikiem przekazu, nie tylko środowiskiem. W tradycji gnostyckiej takie światło miało konkretną nazwę i rolę. Ale nie chcę za bardzo odpływać w terminologię - pytanie do Klimci jest ważniejsze: czy kiedykolwiek próbowałaś zbliżyć się do tego światła wewnątrz snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Almandynka.2 nie. Jakby coś mnie powstrzymywało, ale nie strach. Bardziej takie... wiem że nie powinam. Nie ma zakazu, po prostu wiem że mam stać gdzie stoję. Nie wiem skąd to wiem, po prostu wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

to 'wiem że mam stać gdzie stoję' jest bardzo znaczące. W pracy z energią mówimy o dystansie ochronnym albo dystansie recepcji - są energie, których nie można 'dotknąć' bo kontakt bezpośredni byłby zbyt intensywny dla ciała energetycznego w danym momencie. Ciepło dociera do ciebie z odległości bo taki jest prawidłowy poziom odbioru. Gdybyś podeszła bliżej, mogłoby to przerwać sen albo wywołać zbyt silną reakcję. Czy zdarzyło ci się kiedyś że próbowałaś podejść i coś się wydarzyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Energetyczka raz chyba zaczęłam się poruszać w stronę i właśnie wtedy się obudziłam. Ale nie wiem czy to próba podejścia przerwała sen, czy po prostu sen się skończył w tym momencie. Nie umiem tego rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

To obudzenie dokładnie w chwili ruchu w stronę światła jest bardzo ciekawe. Słyszałam że w lucidach podobno można próbować takich rzeczy świadomie - czyli zapamiętać że mam zamiar zbliżyć się i zobaczyć co się stanie. Ale to chyba wymaga dużo wprawy w świadomym śnieniu? Klimcia, ty raczej nie śnisz lucidnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Zawilec nie, w ogóle nie. Te sny są jak najbardziej 'zwykłe', nie mam w nich świadomości że śnię. Zawilec, a jak myślisz czy to w ogóle coś by zmieniło? Bo mam wrażenie że to nie ode mnie zależy.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Świadomy sen to chyba tutaj nie jest dobry pomysł na start. Jak śnisz o tak wyraźnym źródle energii i nie znasz jeszcze tej przestrzeni, to wejście w świadomy sen może po prostu przestraszyć albo zaburzyć cały przekaz. To jakbyś chciała pogłaśniać coś czego jeszcze nie rozumiesz. Najpierw warto nagrywać te sny i szukać powtarzających się szczegółów. Klimcia, masz jakiś dziennik snów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Symeon75 nie mam, ale po tym wątku zaczynam myśleć że powinnam. Boję się tylko że jak zacznę zapisywać, to przestanę śnić - tak jakby obserwowanie czegoś zmienia to coś.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ten lęk przed zapisywaniem jest chyba dość powszechny i rozumiem go, ale z mojego doświadczenia jest odwrotnie - sny zaczynają być częstsze i wyraźniejsze jak zaczniesz je notować. Jakby podświadomość dostawała sygnał że ktoś słucha. Zaczęłam robić to kilka lat temu od rytuału intencji przed snem, po prostu mówiłam na głos że chcę zapamiętać i w notatniku zostawiałam otwartą stronę. Pierwsze zapisy były chaotyczne ale po kilku tygodniach zaczęłam widzieć wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

Ja nigdy nie próbowałam zapisywać snów, ale teraz chcę. Mistralia, co dokładnie mówiłaś przed snem? Bo 'intencja' brzmi jakby było jakieś konkretne zdanie albo coś. Czy to musi być po ciemku, czy może przy lampce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Pentaklia niekoniecznie musi być żadna formułka, ale ja mówiłam coś w stylu 'chcę zapamiętać co mi zostanie pokazane'. Spokojnie, nie dramatycznie. Przy lampce jak chcesz, to nie rytuał magiczny, to bardziej nastawienie intencji przed snem. Ważniejsza niż słowa jest szczerość - czy naprawdę chcesz wiedzieć, czy tylko testujesz czy zadziała.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przeczytałem cały wątek i mam takie naiwne może pytanie - czy to ciepło które Klimcia czuje na rękach po przebudzeniu można jakoś zmierzyć? Termometrem skórnym czy cokolwiek? Albo czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić że to nie jest po prostu normalne ciepło ze śpiwora lub kołdry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Genek74 termometr skórny nic tu nie pokaże, bo ciepło energetyczne nie jest ciepłem termicznym. To znaczy - nie mierzy się go w stopniach. Natomiast to jest uczciwe pytanie i rozumiem skąd pochodzi. Najlepszym wskaźnikiem jest to o czym Klimcia pisała - czas trwania i rozkład. Zwykłe ciepło z kołdry znika szybko i równomiernie. To co ona opisuje - kwadrans, na rękach i mostku, bez stopniowego stygnięcia - to nie jest ciepło termiczne. Ale jeśli ktoś chce mieć pewność, to warto przez kilka nocy spać bez ciężkiej kołdry i sprawdzić czy wrażenia się powtarzają.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, rozumiem że termometr odpada. Ale mam kolejne naiwne pytanie - skoro to ciepło zostaje po przebudzeniu, to czy ono zanika samo, czy Klimcia coś z nim robi? Znaczy czy wchodzi do łazienki, myje ręce i znika, czy zostaje dłużej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Genek74 zanika samo, po kilku minutach. Nie robię nic szczególnego. Czasem próbuję je 'zatrzymać' skupiając na nim uwagę, ale wtedy zanika szybciej, jakby obserwowanie go kończyło je. Trochę jak z tym co mówiłam o zapisywaniu snów - może jestem skazana na to żeby nie próbować zatrzymywać.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Klimcia opisuje z zanikaniem pod wpływem uwagi jest bardzo charakterystyczne dla energii bardzo wysokiej częstotliwości. Nie chodzi o to że zanika bo ją obserwujesz - chodzi o to że twój umysł analityczny zaczyna 'szukać' tej energii racjonalnymi narzędziami i ona po prostu nie daje się w ten sposób uchwycić. Celtyk chyba coś podobnego pisał wcześniej o dystansie. Mam pytanie do Klimci - czy w momencie kiedy zanika, czujesz coś w okolicy mostka albo dłoni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Energetyczka w dłoniach tak, coś jak lekkie mrowienie. W mostku... nie jestem pewna. Może? Ale nie chcę mówić że tak jeśli nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

mrowienie w dłoniach to nie jest bez znaczenia, w czakrach dłoni siedzą punkty recepcji energetycznej. Klimcia może mieć po prostu naturalnie bardziej wrażliwe te centra niż inni. To tłumaczyłoby dlaczego czuje ciepło z czegoś czego nie dotyka. Ale mam pytanie - czy to mrowienie jest nowe, czy miałaś je też przed tymi snami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Celtyk szczerze? Nie pamiętam żebym kiedyś wcześniej zwracała uwagę na ręce po przebudzeniu. Ale też nigdy nie szukałam. Może było i nie wiedziałam co to.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To mnie trochę niepokoi w dobrym sensie - czy Klimcia w ogóle wcześniej miała jakieś inne doświadczenia zmysłowe w snach? Bo skoro opisuje to tak szczegółowo, może te sny ze światłem nie są pierwszymi w których zmysły działają 'niestandardowo'?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Dobrusia.2 hmm. Raz śniłam zapach lawendy tak wyraźny że obudziłam się i przez chwilę szukałam jej w pokoju. Nie powiązałam tego z niczym wtedy. Ale to był jeden raz, a te sny ze światłem wracają.


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Dobrusia.2 to jest właśnie ten trop który mnie interesuje. Klimcia opisała już zapach lawendy, ciepło wizualne, mrowienie po przebudzeniu - to nie jest jeden izolowany symbol tylko wzorzec. We wróżbiarstwie runami mówi się o 'synestezji przekazu' - że ten sam komunikat przychodzi wieloma kanałami jednocześnie bo śniący byłby w stanie zignorować jeden ale nie wszystkie naraz. Nie twierdzę że tak jest, pytam - czy ktoś tu widział coś podobnego u siebie?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Almandynka.2 u mnie było coś podobnego ale inaczej. Śniłam muzykę której absolutnie nie pamiętam po przebudzeniu, ale zostawało po niej uczucie - takie uniesienie w klatce piersiowej. I nie wiem czy to muzyka robiła to uczucie czy uczucie tworzyło muzykę. W każdym razie kilka razy to miałam i za każdym razem następny dzień był wyjątkowo spokojny.


Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Walentyna78, to z tym spokojnym dniem po takim śnie - czy zauważyłaś jakiś schemat? Znaczy, czy to się zdarzało w określonych momentach życia, czy losowo?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Zawilec chyba w momentach kiedy coś trudnego dobiegało końca. Teraz jak tak myślę. Nie byłam tego wtedy świadoma, ale... może właśnie kiedy jakiś etap się zamykał?


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co Walentyna opisuje - uczucie zamiast obrazu - i to co Klimcia czuje w rękach po przebudzeniu, to mi przypomina coś o czym czytałam w kontekście snów po medytacjach z prowadzeniem. Że ciało energetyczne zostaje przez chwilę 'zakotwiczone' w innym stanie i dopiero stopniowo wraca. Czy Klimcia medytuje w ogóle, albo robi coś takiego przed snem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Mistralia.pl nic takiego. Chodzę spać całkowicie zwyczajnie, często po filmie albo czytaniu. Nie mam żadnego rytuału. Właśnie to mnie zastanawia - bo te sny przychodzą bez żadnego zaproszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

A może właśnie dlatego przychodzą, że nie ma rytuału i nie ma 'filtrowania'. Czytałem że intencje i rytuały przed snem mogą paradoksalnie ograniczać co przychodzi, bo ustawiasz jakby bramkę przez którą musi przejść to co śnisz. Bez rytuału wszystko może wejść. Nie mówię że to dobrze czy źle, tylko że może tu leżeć odpowiedź dlaczego te sny są takie czyste.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Symeon75, muszę się tutaj nie zgodzić. To nie jest tak że rytuał przed snem ogranicza przekaz - on go porządkuje. Różnica jest zasadnicza. Kanał bez żadnej struktury to nie jest czystszy odbiór, to jest szum ze sporadycznym sygnałem. Klimcia może mieć naturalną predyspozycję do odbioru tych konkretnych snów - ale to nie znaczy że rytuał byłby tu przeszkodą. Almandynka, co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Boleslaw04 masz rację co do funkcji rytuału, ale myślę że Symeon intuicyjnie trafił w coś ważnego dla tej konkretnej sytuacji. Klimcia nie ma struktury, a mimo to sygnał jest wyraźny i powtarzalny. To może oznaczać że ten przekaz jest wystarczająco silny żeby się przebić bez pomocy. Pytanie nie brzmi 'czy rytuał pomógłby' tylko 'czy jest potrzebny jeśli to działa samo'. Klimcia, czy te sny są częstsze w pewnych momentach czy naprawdę losowe?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Almandynka.2 chyba częstsze gdy jestem zmęczona albo pod koniec tygodnia. Ale nie wiem czy to znaczące czy po prostu wtedy śpię głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zmęczenie fizyczne obniża poziom kontroli mentalnej i to może właśnie otwierać te okna odbioru o których Bolesław pisał. Ciało jest za zmęczone żeby 'filtrować' i wtedy przychodzi to co normalne czuwanie by zablokowało. Klimcia, te sny zostawiają cię po przebudzeniu wypoczętą czy raczej śpiącą jakbyś nie spała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Energetyczka bardziej wypoczęta niż po zwykłych snach. Właściwie to jedna z rzeczy które mnie zastanowiły zanim w ogóle zaczęłam o tym czytać. Wstaję i jest inaczej niż po normalnej nocy. Lżej.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

To 'lżej' po przebudzeniu to coś co rozumiem, bo miałam coś podobnego po jednym śnie z bardzo jasnym miejscem. Ale u mnie to trwało może godzinę i potem wróciło wszystko normalnie. Klimcia, to 'lżej' zostaje na cały dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Pentaklia zostaje na cały dzień, tak. Właściwie to jest jedna z bardziej dziwnych rzeczy w tym wszystkim, bo nie chodzi o nastrój, to nie jest 'jestem w dobrym humorze'. To jakby... ciężar ciała jest inny. Jakby coś ze mnie zdjęto przez sen.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

'Ciężar ciała jest inny' - to bardzo ciekawe sformułowanie. Klimcia, czy to lżej dotyczy tylko ciała, czy też myśli? Bo to może wskazywać na zupełnie różne rzeczy w zależności od odpowiedzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Dobrusia.2 to bardzo trafne rozróżnienie. Jeśli to ciało, mówilibyśmy o odciążeniu pola energetycznego, coś jakby nocna praca z blokadami bez udziału świadomości. Jeśli myśli - to raczej strefa emocjonalna i coś co ta istota lub światło 'zabrało' ze sobą odchodząc. Klimcia, które to bliższe?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Energetyczka chyba jedno i drugie? Ale gdybym miała wybrać, to najpierw czuję to w ciele, a myśli są po prostu... spokojniejsze przy okazji. Jakby kolejność była fizyczna, a potem mentalna, nie odwrotnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: