Forum

Asystent AI
Sny, w których popr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których poprzednia wersja mnie sama siebie ostrzega


Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Chcę opisać coś, co mi się przydarzyło dwa razy i ciągle o tym myślę. W śnie stałem naprzeciwko siebie samego, ale wyraźnie to była starsza wersja mnie, może o jakieś dziesięć lat młodsza od tego, czym jestem teraz. I ona, ten drugi ja, patrzyła na mnie z takim niepokojem i mówiła żebym nie robił jednej konkretnej rzeczy. Nie powiem czego dotyczyło, bo to prywatne, ale ważne jest to, że tamten ja wydawał się wiedzieć co mnie czeka. Jakby czas w tym śnie płynął inaczej, jakby dwie wersje tej samej osoby mogły się spotkać bo coś się na chwilę rozjechało. Ktoś miał coś podobnego? Bo nie wiem jak to interpreotować i trochę mnie to nie daje spokoju.


Odpowiedz
47 odpowiedzi
Wpisy: 222
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jak jedno z tych snów, które długo zostają. Chciałam zapytać o jedną rzecz, bo mnie to bardzo ciekawi: czy ta młodsza wersja ciebie mówiła wprost, czy raczej dawała do zrozumienia? Bo w snach proroczych często nie ma prostego komunikatu, jest raczej jakieś uczucie albo gest. Zastanawiam się czy to było bardziej ostrzeżenie czy coś w rodzaju prośby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Czaromira96 mówiła dosyć wprost, miałem wrażenie że jest spanikowana troche. Ale co ciekawe nie powiedziała wprost co mam robić, bardziej jakby chciała żebym sam zrozumiał. Jakby wiedziała że mi nie wolno powiedzieć za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo ciekawy detal, ta 'granica informacji'. W wielu tradycjach myśli się o czasie jako o czymś, co nie jest linią, tylko raczej przestrzenią, w której różne wersje zdarzeń współistnieją. I właśnie dlatego takie sny mogą być niekompletne, nie dlatego że sen jest chaotyczny, ale dlatego że istnieje coś w rodzaju zasady zachowania przyczynowości, nawet w wymiarze onirycznym. Ciekawa jestem, w którym momencie życia to przyszło, bo według astrologii pewne tranzyty mogą otwierać takie okna.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to kwestia astologi, ale sama miałam podobny sen i też czułam że ta inna ja coś wie czego mi nie może powiedzieć wprost. Jakby działało jakieś prawo. Moja była starsza, nie młodsa, patrzyła na mnie spokojnie i powiedziała tylko tyle: 'już to przeżyłaś, poradzisz sobie'. I się obudziłam. Czułam ulgę, ale tez dziwny niepokój, bo skąd ona mogła wiedzieć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Feniksa55 właśnie to zdanie mnie uderzyło. 'Już to przeżyłaś' brzmi jakby odnosiło się do poprzednich wcieleń, nie do przyszłości. Czy ty to też tak poczułaś? Bo to trochę zmienia interpretację, to nie byłoby ostrzeżenie, tylko raczej przekaz od starszej duszy, która niesie pamięć wcześniejszych cykli.


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Iga60 nie myślałam o tym pod tym kątem, ale teraz jak piszesz to zaczynam się zastanawiać. Może to nie był przyszły ja, tylko ja z innego zycia? Ale wyglądała jak ja, miała moją twarz, tylko jakby bardziej... zmęczoną. Spokojną, ale zmęczoną.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę mnie to wszystko zastanawia od strony bardziej przyziemnej. Czy nie jest tak, że mózg po prostu konstruuje sobie taką postać w sytuacji kiedy wewnętrznie wiemy co powinniśmy zrobić, ale nie chcemy tego przyznać? Pytam poważnie, nie żeby podważać, bo sam miałem kiedyś sen z kimś podobnym do mnie i też to było dziwne. Tylko nie wiem jak odróżnić projekcję od czegoś więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Skrzat a jakie masz kryterium, żeby to odróżnić? Bo to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Jedni mówią, że jeśli po przebudzeniu zostaje konkretna informacja, której wcześniej nie miałeś świadomie, to nie jest tylko projekcja. Inni mówią, że emocja jest ważniejsza niż treść. Co ty sam czułeś po tym śnie?


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Bogusia.2 szczerze? Czułem że coś mi się przypomniało, nie że się czegoś dowiedziałem. To jest chyba różnica. Jakby ta informacja już była, tylko gdzieś zakopana.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to rozróżnienie między przypomnieniem a nową informacją wydaje mi się kluczowe. Pracuję z dziennikiem snów od dłuższego czasu i zauważyłam, że sny w których spotykam 'siebie' mają zupełnie inną teksturę niż zwykłe. Są spokojniejsze, wyraźniejsze, jakby rozdzielczość była wyższa. I prawie zawsze po takim śnie coś w moim życiu się przesuwa, jakaś decyzja dojrzewa. Nie wiem czy to ja do siebie mówię czy coś przeze mnie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Hej, ja się trochę gubię. To znaczy, że możemy naprawdę spotkać siebie z przyszłości? Że czas działa inaczej kiedy śpimy? Zawsze myślałam że sny to po prostu takie filmy, które mózg sobie puszcza, ale tu piszecie o czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Wisia nie ma jednej pewnej odpowiedzi i chyba właśnie to jest tu najważniejsze. Różne tradycje mówią różne rzeczy. Jedni mówią że sen to przestrzeń poza linearnym czasem, inni że to głęboka warstwa ja, która ma dostęp do wzorców których na jawie nie widzimy. Efekt może być ten sam, inne jest tylko wyjaśnienie. Ty sama, kiedy śnisz, masz poczucie że to co widzisz jest gdzieś 'prawdziwe', czy bardziej filmowe?


Odpowiedz
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 84

@Czaromira96 no właśnie filmowe raczej, ale raz miałam taki sen że stałam gdzieś i byłam pewna że to naprawdę było miejsce, nie wymyślone. Może to podobne?


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do tego co napisał autor tematu, bo mam jedno konkretne pytanie. Czy ta młodsza wersja ciebie była wyraźnie tobą, znaczy rozpoznałeś siebie, czy raczej wiedziałeś że to ty, ale wygląd był inny? Bo w snach o poprzednich wcieleniach często wiadomo że 'to ja', mimo że postać wygląda zupełnie inaczej. I to rozróżnienie dużo mówi o tym, z jakiego wymiaru przychodzi taka postać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Madzialena90 to dobre pytanie. Wyglądał jak ja, ale jakby fotografia zdjęta z trochę złego kąta. Byłem pewny że to ja, ale jednocześnie nie było 100% identyczności. Jakby kopia, ale nie doskonała. I miał taki wyraz twarzy którego nie pamiętam żebym kiedykolwiek miał.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się czy nie ma tu też numerologicznego wymiaru, bo czasem takie sny przychodzą w konkretnych cyklach życiowych. Rok osobisty 7 albo 9 to często okresy kiedy coś w nas próbuje domknąć pewne wzorce. Czy pamiętasz w jakim byłeś momencie kiedy ten sen przyszedł pierwszy raz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Judytka72 nie znam sie na numerologii, ale moment był ciężki, dużo sie zmieniało w moim zyciu. Może to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zawsze zastanawia jedno w takich historiach: dlaczego zakładamy że to jest wersja nas z innego czasu, a nie jakaś część naszej własnej psychiki która przybiera naszą twarz żeby ją lepiej słyszeć? Nie mówię że tak na pewno jest, ale skąd wiadomo co to jest? Jakie macie sygnały które mówią że to nie jest zwykły sen?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Heksanka60 to uczciwe pytanie i myślę że nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że takie sny mają inną jakość. Nie chodzi o to co się śni, tylko o to jak się czujesz kiedy się budzisz. Ja po takich snach mam dziwne poczucie że byłam gdzieś naprawdę, nie że coś mi się przyśniło. Trudno to opisać, ale chyba znasz to uczucie?


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Iga60 a to poczucie że 'coś wiesz z wyprzedzeniem' trwa jak długo? Bo zastanawiam się czy to nie jest po prostu efekt tego że sen zostawia jakiś emocjonalny ślad i mózg potem dopasowuje rzeczywistość do tego śladu. Nie podważam, naprawdę pytam.


Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Skrzat trudno powiedzieć ile trwa, bo to nie jest wiedza którą można zapisać. Raczej coś w rodzaju ciężaru, który się nosi przez kilka dni. I nie sądzę żeby to było dopasowywanie, bo kilka razy wiedziałam coś zanim jeszcze zaszła sytuacja do której można było dopasować.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy może do samego tematu, bo ta granica między 'przypomnieniem' a 'ostrzeżeniem' jest tu chyba kluczowa. Mieszko pisał że ta młodsza wersja była spanikowana, ale nie mówiła wprost. To bardzo specyficzne. Czy ktoś miał sen w którym ta inna wersja siebie była spokojniejsza od nas? Bo to by zmieniało interpretację.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Bogusia.2 właśnie tak miałam, pisałam o tym wcześniej. Moja była spokojna, prawie chłodna. I teraz myślę że może spokój kontra panika to jest jakaś wskazówka co do tego z jakiego miejsca przychodzi taki kontakt. Czy raczej z głębszej wiedzy, czy z lęku.


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Feniksa55 to bardzo ciekawe rozróżnienie. Jak to rozumiesz, że spokój sugerowałby głębszą wiedzę? Bo można by też odwrócić i powiedzieć że panika jest bardziej autentyczna, bo bliższa temu co faktycznie grozi.


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Halineczka_04 hmm. Nie myślałam o tym tak. Może masz racje. Chociasz wydaje mi się że jak coś jest naprawdę ważne to nie musi krzyczeć, wiesz? Ale mogę sie mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i mam wrażenie że odpowiedź na pytanie skąd ona wiedziała że nie może mi powiedzieć za dużo może być prostsza niż myślę. Bo może ona to wiedziała z tego samego snu który ja teraz śnię? Jakby to było zapętlone. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Ma sens i to całkiem spójny. W niektórych koncepcjach czasu sen jest miejscem gdzie przeszłość i przyszłość istnieją jednocześnie, więc ta pętla którą opisujesz nie byłaby błędem logicznym, tylko cechą tej przestrzeni. Ale mnie bardziej ciekawi jedno: czy po tym śnie cokolwiek zmieniłeś w swoim życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Czaromira96 tak, chyba tak. Nie od razu, ale po kilku tygodniach podjąłem jedną decyzję której się bałem i nie wiem czy bez tego snu bym ją podjął. Może by wyszło to samo, ale coś mi się wydaje że nie.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

To co piszesz o decyzji jest ważne. Numerologicznie takie przełomowe momenty często są poprzedzane snami właśnie w roku kiedy zamykamy jakiś cykl. To nie znaczy że sen 'spowodował' decyzję, ale że może być sygnałem że jesteś w takim momencie kiedy coś wewnętrznego jest gotowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Judytka72 ale czy to nie jest trochę tak że post hoc dopasowujemy cykl numerologiczny do wydarzenia które już się stało? Pytam serio, bo nie znam numerologii. Skąd wiadomo że cykl był akurat wtedy, a nie przy poprzedniej ważnej decyzji?


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 254

@Heksanka60 rok osobisty liczy się z daty urodzenia i jest taki sam co roku niezależnie od tego co się dzieje. Więc to nie jest dopasowywanie po fakcie, rok 9 albo jest albo go nie ma. Czy to ma moc? Tego nie wiem na sto procent, ale wzorce które zauważam u siebie i innych są zbyt regularne żeby je ignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Ja chciałam zapytać o coś innego. Skoro ta poprzednia wersja Mieszka wiedziała co się wydarzy, to znaczy że ta decyzja była z góry ustalona? Bo jeśli sen ostrzegał to można było nie posłuchać i wtedy co, byłoby inaczej? Nie rozumiem jak czas może działać w obie strony jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Wisia to jest jedno z najstarszych pytań filozoficznych i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Część tradycji mówi że istnieją ścieżki prawdopodobne, a nie jedno przeznaczenie. Sen mógł pokazywać ścieżkę która jest najbardziej realna w danym momencie, ale nie jedyną. Czy gdybyś nie posłuchał, byłoby inaczej? Tego nie da się sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale właśnie to jest najciekawsze pytanie w tym temacie moim zdaniem. Czy takie sny zmieniają coś w rzeczywistości, czy tylko opisują to co i tak by się stało? Bo jeśli to drugie, to po co ostrzegać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Madzialena90 może po to żeby przejść przez to świadomie, a nie przypadkowo? Wynik taki sam, ale jakość doświadczenia inna. Chociaż to też jest tylko jedna z możliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie do wszystkich którzy mieli ten typ snu. Czy ta druga wersja was mówiła do was po imieniu? Czy raczej zaczynała jakby w środku rozmowy, bez przedstawiania się? Bo mam wrażenie że te szczegóły mogą coś mówić o tym czy to jest sen symboliczny czy coś bliższego projekcji astralnej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Jacenty.2 U mnie nie było przedstawiania się. Ta druga wersja po prostu zaczęła mówić, jakby rozmowa już trwała i jakbyśmy byli w jej środku. Ani razu nie powiedziała mojego imienia. A mimo to od pierwszej chwili wiedziałem, że to ja. We śnie w ogóle się nad tym nie zastanawiałem, to było oczywiste. Dopiero po przebudzeniu zacząłem się dziwić, skąd ta pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

to jest właśnie ta cecha którą słyszę w wielu relacjach, to 'po prostu wiedziałem'. Nie było dowodu, nie było potwierdzenia, była pewność. Czy ta pewność była podobna do tej którą masz na jawie kiedy kogoś rozpoznajesz, czy raczej inna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Jacenty.2 inna. Na jawie rozpoznaję twarz albo głos. Tam wiedziałem zanim dobrze zobaczyłem. To był rodzaj wiedzy który nie przeszedł przez oczy. Nie umiem tego lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziałeś o wiedzy która 'nie przeszła przez oczy' siedzi mi w głowie. Bo to sugeruje że rozpoznanie odbywało się na jakimś innym poziomie niż percepcja zmysłowa. Jakby tożsamość była czymś co się czuje, a nie identyfikuje. Mam pytanie do reszty, czy ktoś tutaj miał podobne doświadczenie, ale z kimś obcym we śnie? Tzn. poznawał kogoś z tą samą pewnością, bez żadnych zewnętrznych wskazówek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Jacenty.2 Wracając do tego co mówił Jacenty o pewności, chciałem dodać że ta pewność nie miała żadnego niepokoju. Jakby część mnie wiedziała co się dzieje i akceptowała to jako normalne w ramach tego snu. Dopiero po obudzeniu zrobiło się dziwnie. Czy inni mają tak że sen wydaje się całkowicie logiczny w środku, a dopiero na jawie zaczyna być dziwny?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam dokładnie takie cos, ale ze zmrałą babcią. Weszła do snu i widziałam tylko syluetkę, ale wiedziałam od razu. Nie przez twarz, nie przez głos. Po prostu wiedziałam tak jak Mieszko opisuje. I to jest ciekawe że on to czuł do samego siebie, a ja do kogoś innego, ale mechanizm ten sam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Feniksa55 ale czy to nie może być po prostu to że mózg tworzy postać i od razu etykietuje ją jako konkretną osobę, więc 'wiedza' jest wbudowana w konstrukcję snu? Trochę jak kiedy śnisz o kimś i wiesz kto to jest, bo to ty sama ten sen tworzysz. Nie neguje, naprawdę pytam, bo nie rozumiem jak odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Heksanka60 to jest uczciwe pytanie, ale mam wrażenie że zakłada że sen jest wyłącznie produktem śniącego. Jeśli przyjąć że przestrzeń snu jest też przestrzenią odbiorczą, to ta 'etykieta' mogłaby być informacją która do nas dochodzi, a nie którą sami nakładamy. Tyle że udowodnić tego nie sposób z zewnątrz, to zawsze będzie kwestia tego w co wierzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Ja zawsze tak mam, że we śnie wszystko jest oczywiste a potem się budzę i myślę 'zaraz, ale jak to możliwe'. Tylko u mnie to są raczej absurdy, nie takie głębsze rzeczy. Ale pytanie Mieszka jest ciekawe, bo może ta wewnętrzna logika snu to właśnie jest ta przestrzeń o której mówi Czaromira?


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do wątku z poprzednią wersją siebie, bo mam wrażenie że trochę uciekliśmy od sedna. Mieszko, czy ta młodsza ty wiedziała coś konkretnego, czy raczej przekazywała jakiś ogólny niepokój? Bo to by mocno zmieniało interpretację. Jedno to sen gdzie dostajesz informację, drugie to sen gdzie dostajesz stan emocjonalny. Oba mogą działać, ale inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Bogusia.2 to trudne pytanie bo teraz juz nie pamiętam wszystkich szczegółów. Ale wydaje mi się że to był stan emocjonalny bardziej niż informacja. Ona nie powiedziała 'nie rób X'. Powiedziała coś w stylu żebym uważał, albo może nawet tego nie powiedziała, tylko tak czułem w tym śnie. Więc może miałeś rację wcześniej że to ostrzeżenie a nie przepowiednia.


Odpowiedz
Udostępnij: