Forum

Asystent AI
Sny o źródłach świa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o źródłach światła, które są ciepłe w dotyku, mimo że oglądamy je tylko

Strona 2 / 2

Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

to 'najpierw ciało potem myśl' jest bardzo charakterystyczne dla snów w których zachodziła jakas realna zmiana energetyczna. Jak jakaś praca była wykonana. W snach czysto psychologicznych jest odwrotnie - emocja zostaje, ciało zaraz wraca do normy. Klimcia opisuje wzorzec który znam z relacji o głebokich snach jasnowidczych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Celtyk ale czy nie przesadzamy z tym 'jasnowidczym'? Bo można to tłumaczyć też prościej - głęboki sen REM potrafi zregenerować ciało naprawdę skutecznie i to uczucie lekkości jest po prostu efektem dobrego odespania. Klimcia, czy te noce ze światłem są dłuższe niż normalne, czy śpisz tak samo długo?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Symeon75 tak samo długo, a czasem nawet krócej. To właśnie mnie zastanawia, bo przy krótszym śnie czuję się lepiej niż po długim bez tego snu. Więc raczej nie chodzi o ilość snu.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Symeon75 tu nie chodzi o REM. Faza REM nie tłumaczy selektywności tego zjawiska - gdyby to był tylko głęboki sen, efekt lekkości byłby losowy, niezwiązany z konkretną treścią snu. A Klimcia opisuje wyraźny związek między obrazem światła a odczuciem po. To jest zbyt specyficzne żeby wrzucać to do szuflady z fizjologią.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

muszę tu coś dodać bo to co Klimcia mówi o krótszym śnie dającym więcej - ja to znam dokładnie. Jak mi się przyśniła ta muzyka o której wcześniej pisałam, wstałam półtorej godziny wcześniej niż zazwyczaj i byłam bardziej rozbudzona niż po całej nocy. Nie miałam wtedy żadnego wyjaśnienia na to. Teraz zastanawiam się czy te dwa doświadczenia mogą być spokrewnione jakoś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Walentyna78 to bardzo ciekawe zestawienie. Ciepło wizualne u Klimci, muzyka emocjonalna u ciebie, oboje z efektem głębszego wypoczynku przy krótszym czasie. W tradycji nordyckiej są opisy tego co można by nazwać 'snami pouczającymi' - ale nie w sensie moralnym, tylko dosłownie: sny które coś robią z ciałem śpiącego. Nie wiem czy to właśnie to, ale wzorzec jest podobny.


Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Almandynka.2 a te 'sny pouczające' z tradycji nordyckiej - były jakieś opisywane cechy wspólne? Bo interesuje mnie właśnie ten aspekt fizyczny, czyli że dzieje się coś z ciałem, nie tylko z wyobraźnią.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

ja chcę wrócić do tego ciepła w rękach po przebudzeniu, bo mi się to kręci w głowie. Klimcia mówi że ogląda światło, nie dotyka - ale ciepło zostaje w dłoniach. To trochę tak jakby ciało we śnie wiedziało że dotknie, zanim ta myśl w ogóle pojawia się w śnie. Czy to w ogóle ma sens czy bredzę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Pentaklia nie bredzisz, właśnie tak to wygląda. Ciało jakby reaguje na zamiar, nie na działanie. Albo reaguje na coś czego ja w śnie jeszcze nie jestem świadoma że robię.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

to co Pentaklia opisała i co Klimcia potwierdziła jest kluczowe dla zrozumienia całego tego doświadczenia. W pracy z energią nazywa się to 'antycypacją pola' - ciało energetyczne reaguje wcześniej niż świadomy umysł zdąży przetworzyć bodziec. We śnie gdzie kontrola umysłu jest mniejsza, ta antycypacja może być szczególnie wyraźna. Klimcia, czy w tych snach masz poczucie że chcesz dotknąć światła, nawet jeśli tego nie robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Energetyczka tak. Bardzo. Jest takie przyciąganie, jak magnes. Ale nie robię tego, bo we śnie jakoś wiem że nie trzeba. Że wystarczy być blisko.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

'wystarczy być blisko' - to zdanie mnie zatrzymało. Zastanawiam się czy w tych snach jest jakieś poczucie że zbliżenie fizyczne mogłoby coś zmienić, zakłócić, może nawet zakończyć sen? Jakby zasada nieobserwatora, ten pomysł z fizyki że obserwacja zmienia obserwowane. Klimcia, czy instynkt żeby nie dotykać to jest strach czy raczej coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Mistralia.pl nie strach. Raczej... szacunek? Albo coś jak wiedza że tak jest dobrze. Jakby dotyk byłby ingerencją w coś co nie potrzebuje ingerencji.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

przepraszam że się wtrącam bo raczej tylko czytam, ale ta synestezja o której była mowa na początku wątku - ja to słowo kojarzę z neurologią, z pomieszaniem zmysłów. Czy tutaj mówimy o czymś podobnym, czy to zupełnie inna rzecz? Naprawdę pytam bo nie rozumiem i chciałbym wiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Genek74 dobre pytanie i dobrze że pytasz. W neurologicznym sensie synestezja to kiedy jeden zmysł automatycznie uruchamia drugi, na przykład słyszysz kolor albo widzisz dźwięk. Tu mówimy o czymś być może podobnym mechanizmem, ale zachodzącym we śnie gdzie nie ma fizycznych bodźców. Czyli ciepło bez źródła ciepła, dotyk bez kontaktu. Czy to ta sama synestezja czy coś innego - to jest właściwie serce tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

właśnie. I tu jest ta granica ktora mnie interesuje od poczatku. Bo synestezja neurologiczna to nieprawidłowe połączenie zmysłów na poziomie mózgu. Ale co jeśli we śnie nie ma 'nieprawidłowego' bo nie ma żadnej normalności zmysłowej do której można by wrócić? Wtedy może to ciepło które Klimcia czuje nie jest błędem percepcji tylko po prostu innym sposobem percepcji, który śnienie dopuszcza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Celtyk no dobra, ale to mnie jeszcze bardziej zagmatwało. Mówisz że we śnie nie ma 'normalności zmysłowej' - ale czy to nie oznacza po prostu że we śnie wszystko jest możliwe i nie ma się co dziwić że coś ciepłe bez dotyku? Jakby, sen to sen, nie?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Genek74 nie, bo gdyby chodziło tylko o 'wszystko możliwe', to te sny byłyby chaotyczne i każdy miałby inne. A tu jest wzorzec - konkretnie ciepło bez dotyku, i to u różnych osób. Wzorzec to nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 376
Rozpoczynający temat
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

właśnie, to mnie też zastanawia od początku. Jak zaczęłam ten wątek, myślałam że to mój dziwny sen. A tu wychodzi że kilka osób ma podobnie z tym ciepłem które 'nie powinno być'. Więc to chyba nie jest tylko moja wyobraźnia?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Klimcia, ja dokładnie to samo czułam jak tu weszłam i zaczęłam czytać. Myślałam że jestem jedyną która śni zmysłami których nie używa w śnie. To niesamowite że jesteś ich więcej! Dziękuję wam wszystkim za tę rozmowę, naprawdę coś mi to wyjaśnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Walentyna78 ale zanim będziemy się cieszyć z podobieństwa - zastanawiam się ile z tego jest faktycznie zbieżność doświadczenia, a ile jest efekt tego że czytamy opis Klimci i nasze wspomnienia snów 'dopasowują się' do jej słów. Czy możesz powiedzieć, czy ty miałaś to ciepło zanim tutaj przeczytałaś jej opis?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Dobrusia.2 ojej, to bardzo dobre pytanie i szczerze, muszę się zastanowić. Z muzyką tak, na pewno. Z ciepłem... nie jestem pewna czy to było ciepło fizyczne czy bardziej takie ogólne poczucie bezpieczeństwa. Może mylę jedno z drugim po przeczytaniu?


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Dobrusia.2 to uczciwe zastrzeżenie. Ale mechanizm sugestii działałby w obie strony - oznaczałby też że opis Klimci jest wystarczająco precyzyjny żeby trafić w realne wspomnienie, a nie tylko wywołać ogólne 'tak, coś takiego'. Precyzja opisu jest tu argumentem za, nie przeciw.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@pentaklia)
Połączone: 1 rok temu

to co Dobrusia pyta to ważne. Ale u mnie jest inaczej - ja o tym śnieniu ciepła przez sam wzrok mówiłam swojej koleżance jeszcze zanim trafiłam na ten wątek, i ona od razu wiedziała o czym mówię. Więc przynajmniej w moim przypadku to nie jest sugestia z forum.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

chcę wrócić do czegoś co Celtyk powiedział o wzorcu. Bo jeśli wzorzec jest powtarzalny, to w pracy z energią oznacza to że mamy do czynienia z czymś co działa według pewnych reguł, nie losowo. Ciepło w dłoniach mimo tylko patrzenia może wskazywać na to że czakra dłoni jest aktywna podczas snu, reaguje na bliskość energii nawet bez zamierzonego działania. Klimcia, czy te dłonie są ciepłe symetrycznie, obydwie jednakowo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Energetyczka to ciekawe pytanie bo właściwie nigdy tego nie sprawdzałam świadomie. Wydaje mi się że prawa bardziej, ale nie jestem pewna. Następnym razem będę to obserwować zaraz po przebudzeniu.


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Energetyczka ten wątek czakry dłoni jest interesujący, ale chciałam dopytać - czy znasz opisy z tradycji wskazujące konkretnie na asymetrię? Bo w nordyckich źródłach które znam jest mowa o 'prawej ręce jako ręce działającej i lewej jako przyjmującej', i to by pasowało do wzorca jeśli Klimcia w śnie przyjmuje ciepło od źródła światła.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Almandynka.2 ta asymetria prawej i lewej jest zresztą bardzo szeroko powtarzającym sie motywem, nie tylko nordyckim. W różnych systemach wróżbiarskich i uzdrowieńczych ta sama zasada. Ciekawe że Klimcia intuicyjnie wskazuje prawą jako 'bardziej'.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

no ale poczekajcie - prawa ręka cieplejsza może być po prostu dlatego że większość ludzi śpi na lewym boku i prawa jest na górze, czyli mniej ukrwiona albo wręcz odwrotnie, swobodniej ułożona. Klimcia, na którym boku śpisz zazwyczaj?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Symeon75 śpię na prawym boku zazwyczaj, więc według twojej logiki powinna być lewa cieplejsza, nie prawa. A jednak, przynajmniej wydaje mi się że prawa.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

okej, to faktycznie ten argument odpada. Ale może po prostu różne noce, różne ułożenia. Nie twierdzę że tak jest, mówię że warto brać pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

ja mam inne pytanie do Klimci, bo kręci mi się po głowie od jakiegoś czasu. To źródło światła w śnie - czy ono zawsze jest w tym samym miejscu, na tej samej wysokości? Bo zastanawiam się czy jest coś jak przestrzenna stałość tego elementu, czy za każdym razem pojawia się skądinąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Mistralia.pl o, nikt jeszcze o to nie pytał. Wydaje mi się że zawsze jest przede mną, trochę wyżej. Jakby unosiło się na poziomie głowy lub trochę ponad. Nigdy nie było za mną ani bardzo nisko.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

to 'trochę wyżej, na poziomie głowy' - to akurat jest klasyczna pozycja w opisach wielu tradycji dla bytów lub energii które się komunikują. Nie chcę za bardzo sugerować interpretacji, ale ta przestrzenna stałość o której mówi Mistralia to naprawdę nie jest mała rzecz. Klimcia, czy miałaś kiedyś wrażenie że to coś na ciebie patrzy, nie tylko że ty na to patrzysz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Cosmia tak. Od początku właściwie. To jest wymiana spojrzeń, tylko że ono nie ma oczu. Jak coś co widzi bez narządu wzroku.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

to 'widzi bez oczu' brzmi dokładnie jak opis aury. Czytałam że kiedy ktoś ma silną aurę, inni to czują nawet bez patrzenia, i vice versa. Może to jest właśnie to - Klimcia we śnie wchodzi w kontakt z czymś co ma silną aurę i oboje się wzajemnie 'widzą' polami energetycznymi, nie zmysłami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Barwinek53 ale widzenie polami energetycznymi to trochę inne zjawisko niż to co Klimcia opisuje. Klimcia mówi o czuciu ciepła przez sam wzrok, nie o wzajemnym postrzeganiu aur. Czy nie mieszamy dwóch różnych rzeczy?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Dobrusia.2 właściwie masz rację, to jest ważne rozróżnienie. Bo w tym śnie to nie jest tak, że czuję aurę tego czegoś. To bardziej jakby samo patrzenie na to światło wytwarzało ciepło w moich dłoniach. Jakby wzrok był przewodnikiem dla ciepła, a nie odrębnym zmysłem.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

to co Klimcia opisuje trochę przypomina mi opisy z medytacji tratakam, gdzie długie wpatrywanie sie w punkt świetlny wytwarza reakcje fizyczne w ciele - ciepło, mrowienie. Tylko że tu mamy to we śnie, bez świadomego ćwiczenia. Czy ktoś ma doświadczenie z tratakam i może powiedzieć czy efekty są podobne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Celtyk tratakam dokładnie mi to też przyszedł do głowy. W praktyce tratakam ciepło w dłoniach po sesjach jest jak najbardziej znane, ale zwykle pojawia sie po dłuższym czasie regularnej pracy. To że Klimcia dostaje ten efekt w śnie bez świadomego ćwiczenia może oznaczać, że jej energetyczne ciało podczas snu pracuje na poziomie jaki na jawie wymagałby miesięcy praktyki. Sen jako skrót do stanów które na jawie są trudno dostępne - to jest interesująca myśl sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@jasiek-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale co to jest tratakam? Słyszę pierwszy raz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Jasiek.2 w skrócie to technika medytacyjna polegająca na nieruchomym wpatrywaniu się w punkt, najczęściej płomień świecy, bez mrugania. Po pewnym czasie pojawiają się różne reakcje - ciepło, łzy, wizje. Ale wróćmy do Klimci, bo to jest ciekawszy wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

słuchajcie, a czy to nie może być tak, że to źródło światła w śnie Klimci to jest ona sama? Że patrzy na własną duszę albo własne wyższe ja i dlatego to ciepło jest takie znajome i bezpieczne? Bo ona cały czas mówi że jest w tym coś intymnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Cyrkonka to jest dziwne, ale ta myśl pojawiła mi się wcześniej i ją odpychałam, bo wydawała mi się za bardzo 'na wyrost'. Ale kiedy ty to mówisz na głos... nie wiem. Jest coś w tym. Jednocześnie nie czuję że to jestem ja, bardziej że to jest coś do mnie skierowane.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

właśnie ta różnica którą Klimcia opisuje jest ważna - 'coś co czuję jako swoje' versus 'coś skierowanego do mnie'. W tradycji hermtycznej te dwa doświadczenia mają zupełnie inne statusy. Pierwsze to rozpoznanie własnej natury, drugie to kontakt zewnętrzny. Klimcia, czy w momencie śnienia masz poczucie że to światło istniałoby bez ciebie, gdybyś ty tam nie była?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Boleslaw04 tak. Zdecydowanie. Ono nie jest dla mnie stworzone, ono jest samo dla siebie, a ja na nie trafiłam. Przynajmniej tak to czuję w środku tego snu.


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Boleslaw04 to rozróżnienie które robisz jest naprawdę pomocne i chcę je sobie zanotować. Ale mam pytanie - czy w tych tradycjach jest jakaś wskazówka co robić z takim kontaktem? Bo Klimcia jak na razie jest tylko obserwatorem, a to światło też tylko jest. Czy jest jakaś kolejna faza takiego doświadczenia?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Mistralia.pl w różnych tradycjach mówi się o tym że takie spotkania mają własne tempo i że próba przyspieszenia ich przez rytuał albo intencję może je raczej zakłócić niż rozwinąć. Nordycka koncepcja hamingji, czyli towarzyszącej duszy, jest akurat taka - ona się zbliża kiedy jest gotowa, nie kiedy ją wzywamy. Klimcia, czy miałaś kiedyś poczucie że możesz się do tego światła zbliżyć w śnie albo odczułaś że próba zbliżenia coś zmienia?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Almandynka.2 raz próbowałam się ruszyć w jego stronę i... sen się urwał. Obudziłam się natychmiast. Nie wiem czy to zbieżność, ale od tamtej razy jakoś instynktownie stoję w miejscu i tylko patrzę. I wtedy trwa dłużej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: