Forum

Asystent AI
Sny o znalezieniu s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o znalezieniu starego pamiętnika o naszym imieniu, ale nie napisanego przez nas

Strona 1 / 3

Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie wiem czy dobrze trafiłam z tym tematem, ale nie mogę tego zostawić bez pytania, bo mi to nie daje spokoju od kilku dni. Śniło mi się, że sprzątam strych w domu, którego nie znam, i natrafiam na stary notes - taki zakurzony, z wypłowiałą okładką. Otwieram go i na pierwszej stronie jest moje imię i nazwisko. Normalnie moje, z domu i po mężu. Ale pismo jest zupełnie obce, takie stare, bardzo kaligraficzne. I w środku są opisy... mojego życia. Nie ogólniki, tylko konkretne rzeczy. Jakieś decyzje, których żałuję, opis miejsca, gdzie mieszkałam jako dziecko. Poczułam się dosłownie jak ktoś mnie obserwował latami i zapisywał. Obudziłam się z sercem w gardle. Ktoś miał coś podobnego? Co to może być?


Odpowiedz
184 odpowiedzi
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To bardzo wyrazisty sen. Zanim powiem cokolwiek więcej - czy pamiętasz, czy pismo było bardziej regularne, takie jak z XIX wieku, czy raczej losowe, nieregularne? I czy notowałaś szczegóły, zanim zanikły? Bo te opisy z twojego życia - czy to były sytuacje przeszłe czy przyszłe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Obserwatorka pismo było bardzo regularne, niemal idealne, takie jakbyś je robiła linijką. Raczej stare, tak jak piszesz. Treść dotyczyła przeszłości, ale takiej dawnej - dzieciństwo, pewien moment z liceum. Żałuję, że nie zapisałam od razu po przebudzeniu, bo teraz mam tylko urywki.


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co opisujesz, brzmi jak kontakt z zapisem Akaszycznym - są tradycje, które mówią o tym, że każda dusza ma swego rodzaju kronikę. We śnie możemy do niej dotrzeć, ale rzadko doświadczamy tego tak bezpośrednio, przez fizyczny przedmiot. Zazwyczaj mamy wrażenie 'oglądania', a nie 'czytania'. To że był to notes z twoim nazwiskiem, to szczegół, którego bym nie bagatelizowała.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Eliksira chwilę, Akasza to jedno wyjaśnienie, ale równie dobrze można to interpretować jako spotkanie z własną wyższą jaźnią, która prowadzi kronikę. Różnica jest ważna, bo w jednym przypadku to zapis zewnętrzny, a w drugim - wewnętrzny dialog z sobą. Skąd wiadomo, które to jest?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Tatarak właśnie tego nie wiadomo z samego snu. Ale jest jeden trop - czy autorka czuła we śnie, że ktoś inny to pisał, czy miała wrażenie, że to 'jej' pismo, tylko zapomniane? To bywa kluczowe.


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Eliksira zdecydowanie czułam, że to ktoś inny. To pismo było mi zupełnie obce, wręcz trochę się go bałam. Jakby czytała prywatny list napisany do mnie przez kogoś, kto zna mnie lepiej niż ja sama siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

W tradycji jungowskiej taki motyw - obcy zapis o sobie - bywa rozumiany jako manifest Cienia albo Jaźni. Ale to tylko jedna warstwa. Jeśli pismo było kaligraficzne i archaiczne, warto zapytać o kontekst astrologiczny: czy masz silne planety w domach związanych z pamięcią przeszłości, dwunastym albo czwartym? To może coś wyjaśniać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Celeste50 a czy liczba stron albo numer, który mógłby pojawić się we śnie, ma znaczenie numerologiczne? Pytam, bo przy takich snach często pojawia się jakaś liczba i ludzie ją potem ignorują, a bywa że jest kluczowa.


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Baska84 o liczbach nie myślałam, ale teraz jak pytasz... notes miał chyba zielono-brązową okładkę i pamiętam, że strony były ponumerowane, a ta, którą czytałam, miała numer 33. Czy to coś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

33 to bardzo znacząca liczba, mistrzowska w numerologii. Łączy się z wyższą wiedzą, nauczycielem, ale też z pamięcią karmiczną. To nie jest przypadkowy detal.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zapisałam sobie ten wątek, bo sam motyw pamiętnika z własnym imieniem pojawia mi się w różnych kontekstach - nie tyle we śnie, co w relacjach, które kolekcjonuję od jakiegoś czasu. Mam wrażenie, że takie sny często zdarzają się ludziom na jakimś przełomie. Czy coś się ostatnio zmieniło w twoim życiu, zanim ten sen przyszedł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Judytka67 tak, właściwie kilka rzeczy naraz. Rozstanie, zmiana pracy, przeprowadzka do nowego mieszkania. Może dlatego aż tyle naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To bardzo istotne, co mówisz o tej przeprowadzce i zmianach. Sny o starym strychu i starych przedmiotach pojawiają się często przy takich momentach - jakby psyche albo coś ponad nią chciało zatrzymać cię przy czymś, co masz ze sobą od zawsze, niezależnie od zewnętrznych okoliczności. Ale mnie bardziej zastanawia jedno: czy we śnie próbowałaś przewrócić strony do przodu, żeby zobaczyć, czy jest coś po tej stronie 33?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Obserwatorka próbowałam i to jest może najdziwniejszy fragment, bo strony za numerem 33 były puste. Zupełnie białe. Poczułam wtedy, że to nie jest skończona historia.


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

To, co powiedziała @Sylweria o pustych stronach, zostało mi w głowie. Bo w relacjach, które znam, ten motyw jest kluczowy - ale ludzie reagują na niego różnie. Jedni czują ulgę, inni panikę. A ty, Sylwerio, co poczułaś dokładnie? Napisałaś, że to nie jest skończona historia - ale czy to cię ucieszyło, czy przestraszyło?


Odpowiedz
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Puste strony to jeden z najważniejszych symboli, jakie mogą pojawić się w takim kontekście. Nie negatywny - wręcz przeciwnie. To otwarta możliwość. Zapis się nie skończył, a ty trzymasz notes w rękach. Kto według ciebie może pisać dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę w połowie, ale mnie też śnił się niedawno notes, choć bez mojego imienia - to był pamiętnik starej kobiety i czułam, że ją znam, choć w życiu nie widziałam takiej osoby. Też miałam to poczucie obcego pisma, bliskiego jednocześnie. Czy to może być ten sam rodzaj doświadczenia co u was, czy raczej coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Czeremcha91 różnica jest według mnie istotna - brak imienia zmienia dynamikę. U ciebie mogło to być spotkanie z jakimś archetypem kobiecości albo przodkini, a nie bezpośredni zapis twojej duszy. Choć to oczywiście tylko hipoteza. Czy ta stara kobieta była w snach obecna jako postać, czy tylko pismo?


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Tatarak tylko pismo, jej nie widziałam. Ale czułam ją jakby stała za mną i patrzyła, czy dobrze czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego wątku z uwagą i muszę powiedzieć, że motyw pamiętnika z własnym imieniem to jeden z tych snów, które w praktyce bardzo rzadko się zdarzają, ale kiedy już się pojawią, ludzie opisują je niemal identycznie: obce pismo, znajome treści, puste strony na końcu. To zbyt spójny wzorzec, żeby to był tylko przypadek albo zwykłe przetwarzanie wspomnień. Warto zapytać, czy pismo było lewoskrętne czy prawoskrętne - w niektórych tradycjach to rozróżnienie ma znaczenie przy diagnozowaniu źródła zapisu.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze? Trochę jedno i drugie naraz. Ulga, że jest jeszcze miejsce, ale też taki niepokój - bo jeśli ktoś to pisze, to znaczy, że wciąż coś się dzieje. Nie wiem, czy chcę wiedzieć co.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

to bardzo szczere i rozumiem ten ambiwalentny odczucie. Mam pytanie, które mnie od jakiegoś czasu nurtuje w kontekście tego wątku - czy przy przebudzeniu miałaś ochotę wrócić do tego snu, dosłownie cofnąć się i doczytać dalej? Czy raczej była ulga, że już się skończył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Judytka67 chciałam wrócić. Bardzo. To chyba była pierwsza myśl po przebudzeniu - że chcę znowu tam być i dokończyć czytanie. Ale sen nie wrócił tej nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To pragnienie powrotu do snu jest samo w sobie znaczące. Nie boimy się miejsca, z którego chcemy wrócić - coś nas tam ciągnie. Zastanawiam się, czy próbowałaś potem wejść w stan medytacyjny i świadomie szukać tego pamiętnika? Nie przez lucid dreaming, ale przez wizualizację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Obserwatorka a to w ogóle działa? Znaczy, że można świadomie wrócić do konkretnego snu przez medytację? Nigdy o tym nie słyszałam, ale brzmi jak coś, co chciałabym spróbować. Bo ja też miałam sny, do których chciałam wracać.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Czeremcha91 nie tyle wrócić do identycznego snu, ile otworzyć kanał do tej samej warstwy. Sen i głęboka medytacja dotykają podobnych progów świadomości. Nie ma gwarancji, że zobaczysz dokładnie to samo, ale możesz trafić na ciąg dalszy albo na wyjaśnienie. Pytanie tylko, czy Sylweria czuje się gotowa na coś takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo widzę, że zmierzamy w stronę technik, a jeszcze nie wyjaśniliśmy podstawowego pytania z tego wątku - kto to pisał. Mamy kilka hipotez: zapis Akaszyczny, wyższa jaźń, przodek, własny Cień. Czy ktoś ma jakiś sposób na odróżnienie tych przypadków na podstawie samego snu? Bo to nie jest bez znaczenia, zanim zaczniemy odsyłać Sylwerię do medytacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Tatarak słuszna uwaga. Z mojej obserwacji jest jeden detal, który bywa pomocny - emocja, jaką wywołuje pismo. Strach zwykle wskazuje na Cień albo energię zewnętrzną. Ciepło i spokój - na wyższą jaźń lub przodka. Sylweria mówiła, że pismo ją trochę przerażało. To mówi coś o naturze źródła, choć nie rozstrzyga sprawy ostatecznie.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Malwinka_B ale czy strach nie może wynikać po prostu z samego faktu, że ktoś zna nasze życie, a nie z natury bytu? Ja bym się przestraszyła niezależnie od tego, czy to moja wyższa jaźń, czy coś zewnętrznego. To chyba nie jest aż tak czytelny wskaźnik?


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Baska84 masz rację, że strach może być reakcją na sytuację, a nie na źródło. Ale jest niuans - czy strach był skierowany na pismo samo w sobie, czy na treść, która tam była? To może rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słyszę was i chcę doprecyzować - nie bałam się treści. Treść była o mnie, znajoma. Bałam się pisma jako takiego. Jakby czyjaś ręka, której nie znam, dotknęła czegoś bardzo mojego. To różne rzeczy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

Bardzo się cieszę, że @Sylweria się podzieliła tym snem, bo też miałam ostatnio coś dziwnego z pismem we śnie - nie pamiętnik, ale list z moim imieniem i nie wiedziałam, co z tym zrobić. Teraz rozumiem trochę więcej. Czy runami można jakoś sprawdzić, skąd pochodzi taki przekaz? Słyszałam, że niektóre runy łączą się ze światem przodków.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Zdzislawa04 runy mogą być jednym ze sposobów na zadanie pytania do źródła, ale sama technika nie odpowie ci, kto pisał - może co najwyżej wskazać energię, z jaką masz do czynienia. To inna warstwa niż bezpośrednia interpretacja snu.


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

To, co powiedziałaś o piśmie, @Sylweria - że bałaś się czyjeś ręki dotykającej czegoś twojego, a nie treści - siedzi mi w głowie. Bo to sugeruje, że na poziomie snu rozróżniałaś dwie warstwy: to, co zapisane (bliskie, znane) i to, kto zapisał (obce, nieznane). Czy masz jakieś poczucie, jak stary był ten pamiętnik? Czy pismo wyglądało na współczesne, czy raczej archaiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie jest kluczowe i dziękuję, że to sprecyzowałaś. Obce pismo, znana treść - to brzmi jak kontakt z czymś, co istnieje poza twoim ego, ale ma do ciebie bezpośredni dostęp. W astrologii taki wzorzec kojarzyłabym z silnym Plutonem w relacji do Księżyca lub dwunastego domu. Czy wiesz coś o swoim układzie planet? Bo to mogłoby powiedzieć, czy taki rodzaj snu jest dla ciebie typową furwką.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Celeste50 a co by oznaczało, że ta furwka jest otwarta? Czy to dobre czy złe? Pytam też trochę w kontekście swojego snu z tą starą kobietą.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Czeremcha91 to nie jest ani dobre, ani złe samo w sobie - to po prostu kanał, który masz otwarty. Ważniejsze jest, co przez niego przychodzi i jak się z tym obchodzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i jestem wdzięczna, że ktoś w końcu napisał o tym głośno, bo miałam kiedyś sen z czymś zapisanym moim imieniem i wmówiłam sobie, że to bez znaczenia. Teraz myślę, że może jednak powinnam była więcej uwagi poświęcić temu przebudzeniu. Sylwerio, czy próbowałaś po tym śnie pisać cokolwiek ręcznie - ja mam na myśli automatyczne pisanie? Podobno czasem wraca to, co zostało urwane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Kupala_D automatyczne pisanie to nie jest coś, do czego odsyłałabym kogoś bez wcześniejszego przygotowania. Sylweria sama mówiła, że czuła niepokój wobec pisma. Takie techniki wymagają wiedzy, jak zamknąć to, co się otworzyło.


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Tatarak masz rację, nie pomyślałam o tym. Przepraszam za pochopną sugestię. Chciałam pomóc, ale rozumiem, że to nie jest coś do robienia bez przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Archaiczne zdecydowanie. Litery były bardziej ozdobne, takie jak w starych listach. Nie umiałabym tego skopiować, bo to nie był żaden styl, który gdziekolwiek widziałam. Jakby ktoś uczył się pisać w innej epoce.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To z tym archaicznym pismem - czy miałaś wrażenie, że czytasz po polsku, czy w innym języku? Pytam, bo jeśli treść była znajoma, a forma pisma obca i dawna, to ciekawi mnie, czy sam język też był jakoś przestarzały, czy zupełnie współczesny.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Po polsku, ale trochę inaczej - zdania były dłuższe, bardziej zawiłe. Jak ze starszej prozy. Nie archaiczny słownik, ale taki starszy rytm wypowiedzi. Rozumiałam wszystko.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

Zgadzam się z Celeste, ale dodam jedno. Nawet jeśli nie rozróżnimy źródła, to można pracować z formą. @Sylweria opisała konkretny styl pisma - ozdobny, archaiczny. Czy próbowałaś kiedykolwiek po przebudzeniu narysować chociażby kilka liter, które pamiętałaś? Takie odtworzenie ręką może być bramą do kolejnego kontaktu.


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Eliksira to brzmi jak coś, co chciałabym spróbować - ale trochę się boję. Czy samo rysowanie liter może coś otworzyć? Nawet jeśli nie wiem, co rysuję?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Czeremcha91 intencja ma tu znaczenie. Jeśli rysujesz z ciekawości i uważnością, to jest to forma aktywnej pracy ze snem, nie zaproszenie czegokolwiek. Inaczej niż gdybyś robiła to w transie albo bezwiednie. Różnica jest duża.


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Sylweria - mam jeszcze jedno pytanie do ciebie. Czy w tym śnie byłaś sama z pamiętnikiem, czy coś albo ktoś jeszcze był obecny? Nawet jeśli nie widziałaś postaci, to czy była jakaś obecność, atmosfera miejsca, która sugerowała, że ktoś obserwuje?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Ten rytm, który opisujesz - to może być ważniejszy trop niż treść. Jeśli przekaz przychodził w stylu innej epoki, ale był dla ciebie czytelny, to jakby coś tłumaczyło go na bieżąco. To brzmi mniej jak zapis Akaszyczny, a bardziej jak pośrednictwo - ktoś lub coś, co przetwarza informację zanim do ciebie dotrze.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Celeste50 ale to pośrednictwo w twoim ujęciu - czy to zakłada, że jest jeszcze jedna warstwa między Sylwerią a źródłem? Bo to komplikuje całą strukturę. Mamy źródło, pośrednika i odbiorczą. Albo to jedna istota z kilkoma warstwami. Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Tatarak szczerze - nie rozróżnisz tego z jednego snu. Dopiero seria doświadczeń pokazuje, czy masz do czynienia z jedną istotą, która przyjmuje różne formy, czy z kilkoma. Jeden sen to za mało danych.


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

Chcę wrócić do czegoś, co @Tatarak powiedziała wcześniej o tym, żeby nie otwierać pewnych rzeczy bez przygotowania. Bo rozumiem to, ale zastanawiam się - co jeśli te sny przychodzą same, bez naszego zaproszenia? Sylweria przecież nic nie robiła, żeby ten sen wywołać. To czy samo doświadczenie nie jest już rodzajem otwarcia?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Kupala_D to bardzo dobre pytanie i masz rację, że jest różnica między snem, który przychodzi sam, a techniką, którą świadomie stosujesz. Ale właśnie dlatego sposób, w jaki reagujesz po przebudzeniu, ma znaczenie. Sen może przyjść bez zaproszenia - ale to, czy go zaczniemy aktywnie eksplorować i jak, jest już naszą decyzją.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawia mnie jedno - dlaczego zakładamy, że archaiczne pismo musi wskazywać na poprzednie wcielenie albo przodka? Może to tylko forma, którą sen przyjął, żeby zaznaczyć dystans. Że to nie jest teraźniejszość, że pochodzi skądinąd. Pismo jako metafora czasu, nie dosłowny dowód na inną epokę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Baska84 to ciekawe ujęcie i nie wykluczam, że masz rację. Sen bardzo lubi używać formy jako komentarza do treści. Ale wtedy pytanie jest, co ta forma miała powiedzieć Sylwerii - co chciała zaznaczyć tym dystansem?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Malwinka_B no właśnie nie wiem. Może że to wiedza starsza niż jej obecne życie? Albo że zapis nie należy do tej chwili, tylko do jakiegoś wcześniejszego porządku. Nie twierdzę, tylko zgłaszam jako możliwość.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za to rozróżnienie między formą a dosłownością, bo mi się to mieszało. Miałam ten sen z listem i też zastanawiałam się, czy pismo archaiczne znaczy 'dawno temu' czy może po prostu 'nie z twojego życia'. To naprawdę dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie widziałam nikogo, ale teraz kiedy pytasz - tak, było jakieś poczucie, że ktoś czeka. Nie zagrożenie, bardziej jak ktoś, kto zostawił ci coś do przeczytania i stoi za drzwiami. Nie naciska, ale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To czekanie za drzwiami jest dla mnie bardzo wymownym obrazem. Coś, co zostawiło ślad i nie chce narzucać kontaktu - jakby czekało na zgodę z twojej strony. To brzmi zupełnie inaczej niż coś natrętnego czy inwazyjnego. Czy masz jakiś stosunek do tej obecności teraz, po czasie? Boisz się jej, jesteś ciekawa, czy może jest ci obojętna?


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciekawa. I trochę smutna z tego powodu - bo nie wiem, jak odpowiedzieć. Jakby ktoś napisał do mnie list i czeka na odpowiedź, a ja nie wiem nawet, jak zacząć pisać z powrotem.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To, co opisujesz - poczucie kogoś za drzwiami, kto czeka - jest dla mnie bardzo konkretnym obrazem relacji. I nie wiem, czy wiesz, że masz już odpowiedź na to, jak zacząć. Sam sen ci ją dał. Napisał do ciebie pamiętnik. Może pierwszym krokiem jest napisanie z powrotem - nie w śnie, ale na jawie. Nawet jedno zdanie w dzienniku, skierowane do tej obecności. Nie wiem, czy to zadziała, ale to byłoby naturalne domknięcie ruchu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: