Forum

Asystent AI
Sny o znalezieniu s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o znalezieniu starego pamiętnika o naszym imieniu, ale nie napisanego przez nas

Strona 3 / 3

Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

'skierowane gdzie indziej' - to bardzo precyzyjne sformułowanie. Jakbyś widziała pismo, które ma swojego właściwego odbiorcę, ale nie jesteś nim ty? To by pasowało do hipotezy Eliksiry o obserwatorze, który pisał dla siebie. Pismo należało do kogoś innego, nawet jeśli tematem byłaś ty.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego wszystkiego i myślę o zjawiskach, kiedy duch lub inna obecność zostawia ślady nie dla nas, ale my na nie przypadkowo trafiamy. W badaniach zjawisk paranormalnych takie znaleziska - stare dzienniki, listy, dokumenty - często opisywane są jako 'echa'. Nie wiadomość, nie ostrzeżenie. Po prostu ślad istnienia. Może ten pamiętnik to echo kogoś, kto obserwował życie Sylwerii - z zewnątrz, z innego czasu, i zostawił ten ślad nie wiedząc, że ona kiedyś na niego trafi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Agatka83 echo - to słowo mi się podoba, bo w numerologii też mamy coś podobnego. Liczby wibrują, a wibracja jest właśnie echem, nie bezpośrednim głosem. Ale mam pytanie: jeśli to echo, to czy echo może coś zmieniać w osobie, która je odbiera? Bo Sylweria wyraźnie czuje, że coś się po tym śnie przesunęło.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Echo zmienia odbiorcę - to jest pewne. W astrologii mamy w karcie urodzenia tak zwane węzły karmiczne, które są właśnie śladem po tym, co poprzednie wcielenia wnosiły w daną linię duszy. Nie możesz ich zobaczyć bezpośrednio, ale możesz poczuć, że coś jest 'nie twoje', a jednak dotyczy ciebie. Ten pamiętnik brzmi dla mnie jak materializacja węzła - konkretny obraz czegoś, co normalnie jest tylko energetycznym zapisem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inkantka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Celeste50 a czy węzły karmiczne dają się odczytać przez sen, czy raczej przez inne kanały? Pytam, bo sama miałam sny, które miały to dziwne poczucie 'nie moje, a jednak moje' i zastanawiam się, czy to może być coś podobnego. Nie miałam pamiętnika, ale miałam stare fotografie z osobami, których nie znałam, a które na mnie patrzyły jakby wiedziały kim jestem.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Inkantka tak, sen jest jednym z kanałów - i być może najłatwiej dostępnym, bo w śnie filtr racjonalny opada. Fotografie z twojego snu brzmią jak inna wersja tego samego motywu co u Sylwerii: zapis czegoś, co cię dotyczy, ale nie pochodzi od ciebie. To warto byłoby przeanalizować pod kątem Węzła Północnego w twojej karcie.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję wszystkim za tę rozmowę, bo otwiera mi oczy na rzeczy, o których nie wiedziałam że w ogóle istnieją! Ale chcę wrócić do Sylwerii i zapytać - czy po tym śnie coś zrobiłaś? Jakiś rytuał, zapisałaś coś, szukałaś w historii rodziny? Bo mam poczucie, że taki sen to nie koniec, tylko otwarcie drzwi i zastanawiam się co można zrobić żeby nie stracić tego co zostało pokazane.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Zdzislawa04 zapisałam sen zaraz po przebudzeniu, bo miałam szczęście że się obudziłam i od razu wzięłam notes. Ale poza tym - nic. Nie wiedziałam co robić. I właściwie dlatego tu weszłam, bo czułam że nie mogę tego zostawić, ale sama nie wiedziałam gdzie z tym pójść. Więc jeśli macie jakieś wskazówki co dalej, to bardzo chętnie posłucham.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Sylweria, to co opisujesz - że pismo było wyraźne, ale 'skierowane gdzie indziej' - jest dla mnie bardzo ważnym szczegółem. W praktyce rytualnej, kiedy pracujemy z automatycznym pismem albo z kanałowaniem, zdarza się coś podobnego: transkrypcja istnieje, ale adres jest inny niż odbierający. Byłaś przy tym, ale nie byłaś odbiorcą. Czy miałaś poczucie, że ktoś lub coś w śnie wiedziało, że tam jesteś?


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Eliksira chyba tak. Było tam coś w rodzaju... obecności. Nie osoby, ale jakiegoś 'wiedzenia o mnie'. Trudno to powiedzieć inaczej. Nie groźnego, nie ciepłego, po prostu stwierdzającego. Jakby ktoś odnotował moje wejście.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

'odnotował wejście' - to mnie zatrzymuje. Czy to był jeden moment, czy czułaś tę obecność przez cały sen? I czy cokolwiek się po tym odnotowaniu zmieniło w śnie - coś się otworzyło, zamknęło, inaczej wyglądało?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Obserwatorka przez cały czas. I tak, po tym jak 'weszłam' - bo mam wrażenie że wcześniej byłam gdzieś na zewnątrz - zrobiło się jakby ciszej. Jakby dźwięki z zewnątrz przestały docierać. Zostałam sama z tym pamiętnikiem i tą obecnością.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

To co @Sylweria opisuje z ciszą - w pracy z czakrami mamy pojęcie 'ciszy między dźwiękami' jako przestrzeni, w której czakra gardła lub trzeciego oka aktywuje się na odbiór. Cisza jako sygnał gotowości, nie pustki. Ale nie chcę za bardzo narzucać swojej siatki pojęć na jej doświadczenie. Sylweria - czy ta cisza była przyjemna, czy raczej nieswojo?


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Judytka67 ani jedno ani drugie, co też było dziwne. Normalna cisza jest albo spokojna albo napięta. Ta była... neutralna technicznie. Jakby wyciszono ścieżkę dźwiękową, ale nie zniknęło napięcie.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

Chcę wrócić do kwestii, którą trochę pominęliśmy. Mamy pamiętnik z imieniem Sylwerii, pismo nie jej, treść niedostępna, obecność w tle. Ale co z samym miejscem? @Sylweria opisywała las wcześniej. Czy pamiętnik leżał w lesie, czy była jakaś zmiana scenerii?


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Tatarak był w środku budynku. Coś jakby biblioteka albo gabinet, ale stary, z drewnianymi półkami. Las był na zewnątrz - widziałam przez okno. Nie wchodziłam do lasu, las był tłem.


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

To porównanie do planu filmowego jest dla mnie bardzo trafne. W medytacjach prowadzonych też pojawia się to rozróżnienie: wizja, którą tworzysz intencją, i wizja, na którą trafiasz. Ta druga bywa głębsza i trudniejsza do oswojenia. @Sylweria - czy miałaś poczucie, że mogłabyś zmienić cokolwiek w tym miejscu? Przesunąć coś, otworzyć okno, wyjść?


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Kupala_D nie próbowałam. Miałam wrażenie że nie wypada. Dosłownie tak - że nie należy mi się tu nic ruszać. Nie bałam się, ale wiedziałam że jestem gościem. Może nawet intruzem.


Odpowiedz
(@inkantka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 171

Słucham tej dyskusji i myślę o tarocie - konkretnie o Kapłance, która trzyma zwój, ale go nie otwiera. Jest wiedza, jest nośnik, ale nie ma momentu ujawnienia. I to nie jest blokada, to jest rytm. @Sylweria - czy po tym śnie miałaś inne, które mogły być jego kontynuacją, nawet jeśli nie wprost?


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Inkantka miałam jeden sen, który mnie zastanawia. Nie było w nim pamiętnika, ale było to samo pomieszczenie. Puste tym razem. Jakbym wróciła po fakcie. Nie wiem czy to kontynuacja czy przypadek.


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

Puste pomieszczenie po snie z pamiętnikiem - to nie jest przypadek, @Sylweria. W pracy z rytualną pamięcią miejsc mówimy o tym, że przestrzeń snu może być odwiedzana wielokrotnie i każda wizyta ma inny czas i inną funkcję. Pierwsza wizyta: znalezienie. Druga wizyta: oswojenie pustki po tym, co znalazłaś. Pytanie, które byłoby dla mnie ważne: czy w tym pustym pomieszczeniu zostały jakieś ślady? Czy półki były puste, czy pamiętnik znikł, czy może było coś innego na jego miejscu?


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Oleandra_50 zatrzymuję się przy tym co napisałaś - pierwsza wizyta: znalezienie, druga wizyta: świadkowanie. To bardzo precyzyjne rozróżnienie. Ale mam pytanie do Sylwerii: czy drugie pomieszczenie było identyczne z pierwszym? Te same półki, ten sam układ? Bo jeśli przestrzeń się zmieniła, nawet nieznacznie, to może nie być ta sama 'wizyta', tylko inne miejsce podszywające się pod to samo.


Odpowiedz
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Obserwatorka prawie identyczne. Ale półki były puste. Nie tylko bez pamiętnika - bez wszystkiego. Wcześniej stały tam inne książki, jakieś przedmioty, nie patrzyłam uważnie, bo skupiałam się na pamiętniku. A w tym drugim śnie nic nie było. I okno w tym samym miejscu, ale za nim już nie było lasu. Szarość, nie wiem jak to inaczej nazwać.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

Ta szarość za oknem zamiast lasu brzmi jak usunięcie tła. W pierwszym śnie las był - i nawet jeśli był tylko dekoracją, to wypełniał przestrzeń poza pomieszczeniem. Teraz jej nie ma. Jakby scena po przedstawieniu, kiedy wszystko zostało wyniesione za kulisy. @Sylweria - a sama postać? Czy cokolwiek czułaś w tym pustym pomieszczeniu, jakaś obecność, albo jej brak?


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

to znacząca zmiana. Las jako tło, wnętrze jako miejsce znalezienia. W sennikach tradycyjnych biblioteka lub gabinet to przestrzeń zapisanej wiedzy, archiwum. Ale drewniane półki, stary gabinet - to też może być metafora czegoś, co ma strukturę, porządek, zostało skatalogowane przez kogoś innego. Ktoś to ułożył przed twoim przyjściem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Tatarak i co ciekawe - Sylweria weszła do gotowego miejsca. Nie tworzyła przestrzeni we śnie, nie budowała jej. To była przestrzeń zastana. Dla mnie to ważna informacja o charakterze snu: nie był generatywny, był odkrywczy. Trafiłaś na coś co już istniało.


Odpowiedz
(@czeremcha-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

Przepraszam że wchodzę z boku ale mam pytanie do @Malwinka_B - jak rozróżniasz sny 'generatywne' od 'odkrywczych'? Czy to czuć od środka? Bo ja nigdy nie wiedziałam, że to w ogóle są dwa różne rodzaje...


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Czeremcha.2 tak, zwykle czuć. W snie generatywnym masz poczucie, że sprawy dzieją się, bo jesteś - twoja obecność je wywołuje. W odkrywczym masz wrażenie, że weszłaś w coś, co miało się bez ciebie. Trochę jak różnica między byciem w improwizowanej sztuce a znalezieniem się na gotowym planie filmowym.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

To poczucie bycia intruzem jest bardzo charakterystyczne dla pewnego typu relacji z miejscami nawiedzionymi - przepraszam, wiem że to mocne słowo - ale w dokumentacjach zjawisk niewyjaśnionych często świadkowie opisują właśnie to: 'wiedziałam że tu nie powinnam być, ale nie byłam zatrzymywana'. Jakby przestrzeń tolerowała obecność, ale jej nie zapraszała.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Agatka83 to jest ciekawa paralela, ale chcę doprecyzować: poczucie bycia intruzem we śnie może też wynikać z prostszego mechanizmu - wchodzimy w oniryczną przestrzeń, która jest skonstruowana przez naszą własną podświadomość jako 'cudza', właśnie po to, żebyśmy poczuły dystans do treści, która jest nam trudna do bezpośredniego przyjęcia. To nie musi być przestrzeń zewnętrzna. Może być celowo 'obcą' po to, żebyśmy ją potraktowały poważniej.


Odpowiedz
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 135

@Zenobia rozumiem ten argument i nie odrzucam go. Ale mam pytanie: jeśli podświadomość konstruuje 'cudzość' po to, żebyśmy potraktowały treść poważniej - to dlaczego jednocześnie blokuje dostęp do tej treści? Bo Sylweria miała pamiętnik w ręku i nie mogła go odczytać. To wewnętrznie sprzeczne, jeśli celem jest przekaz.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Agatka83 niekoniecznie sprzeczne. Stopniowanie dostępu to też strategia podświadomości - dajesz sobie samo istnienie zapisku, samą obecność swojego imienia, ale nie treść. Może treść przyjdzie w następnym śnie, albo w kilku. To może być sekwencja, nie jednorazowy komunikat.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: