Forum

Asystent AI
Sny, w których odcz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których odczuwam emocje osoby, którą przytulam - empatia na poziomie astralnym


Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Muszę opisać coś, co mnie ostatnio kompletnie wybiło z rytmu. Śniło mi się, że przytulam koleżankę — nie konkretną, taką trochę rozmytą, ale znajomą w tym śnie. I w momencie, kiedy ją objęłam, poczułam coś zupełnie obcego. Jakby fala czegoś ciężkiego przeszła przez klatkę piersiową — smutek, ale nie mój. Absolutnie nie mój, bo przed snem byłam w dobrym nastroju. Przez chwilę we śnie miałam świadomość, że to jej uczucia, że przenika coś z niej do mnie. Obudziłam się z tym ciężarem i minęła dobra godzina, zanim to ze mnie zeszło. Czy ktoś miał coś podobnego? Zastanawiam się, czy to coś w rodzaju empatii astralnej, czy po prostu mój mózg coś sobie wymyślił.


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 277
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz z tą falą przez klatkę piersiową — to dla mnie bardzo charakterystyczne. Czakra serca podczas snu może być znacznie bardziej otwarta niż na jawie, kiedy mamy wszystkie swoje blokady i tarczę codzienności. A podczas snu te ochrony po prostu opadają. Pytanie do ciebie: czy ta koleżanka ze snu miała jakiś konkretny wyraz twarzy, czy była raczej neutralna? Bo czasem takie duchy emocji, nazwijmy je umownie, nie mają konkretnej tożsamości — są po prostu nośnikiem pewnego stanu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 248

@Anusia_H Twarz miała spokojną, prawie obojętną — i to było właśnie dziwne, bo emocje, które czułam, były tak intensywne. Jakby ona sama nie wiedziała, co nosi w sobie, a ja to przejęłam przez sam kontakt. Albo jakby we śnie emocje były osobnymi bytami, które przechodzą bez zgody i wiedzy osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam coś podobnego, tylko odwrotnie. Śniło mi się, że to ja byłam tą przytulającą i czułam, jak z tej osoby wylewają się złość i coś bardzo gorzkiego. Pamiętam, że we śnie odsunęłam się, bo fizycznie mi było gorąco od tego kontaktu. Obudziłam się z sercem walącym jak szalone. Przez długi czas myślałam, że to moje własne emocje, które śnię, ale teraz coraz bardziej skłaniam się ku temu, że we śnie dotykamy cudzych pól energetycznych bardziej bezpośrednio niż na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem to klasyczna empatia energetyczna i najczęściej znaczy, że masz otwartą czakrę serca i absorbujesz energie innych. We śnie aura jest niechroniona, więc jeśli jesteś empatką, we śnie wchłaniasz po prostu wszystko jak gąbka. Polecam pracę z ochroną auralną przed snem — wizualizacja białego światła, kokon z intencją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Gozdzika Ale chwila — skąd wiesz, że ta konkretna osoba jest empatką? To jest interpretacja ogólna, jakbyś przykładała gotowy szablon. Mnie bardziej zastanawia, czy to była wymiana jednostronna — ona dała, ona wzięła — czy oboje po tym śnie coś poczuli. Czy sprawdzałaś z tą osobą z rzeczywistości, czy może przeżywała coś trudnego w tym czasie?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 248

@Cecylka To była postać rozmyta, nie konkretna znajoma z życia. Ale twoje pytanie mnie zatrzymuje — bo skąd mój sen wziął te emocje, jeśli to nie jest prawdziwa osoba? Czy to możliwe, że sen stworzył nośnik, który był po prostu moją własną zepchnietą emocją? Ale ta fala naprawdę nie była moja, byłam spokojna przed snem.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Pojawiło się tu ważne rozróżnienie. Jest różnica między tym, że śnimy emocje niezidentyfikowanej postaci — co może być projekcją cieni z podświadomości — a tym, że śnimy konkretną osobę i odbieramy jej stan emocjonalny, który potem weryfikujemy w rzeczywistości. Pierwsze jest bardziej jungiowskim cieniem, drugie brzmi jak coś, co można by nazwać kontaktem astralnym. Który z tych przypadków tu mamy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Ludwiczek Ale czy to muszą być osobne kategorie? W moim przypadku postać była rozmyta, ale czułam, że to ktoś bliski, kogo znam. I kilka dni po tym śnie okazało się, że znajomy przechodzi naprawdę trudny okres. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, ale to mnie wtedy zatrzymało.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie — ta fala przez klatkę piersiową przy dotyku — jest w tradycjach pracy z polem astralnym opisywane jako penetracja ciała emocjonalnego. Podczas snu ciało astralne nie ma tej samej szczelności co na jawie. Przy kontakcie fizycznym we śnie — a przytulenie jest bardzo bezpośrednim kontaktem energetycznym — dwie sfery emocjonalne mogą się przeniknąć wzajemnie. Pytanie jest inne: czy po przebudzeniu te emocje stopniowo odpuszczały same, czy wymagały jakiegoś świadomego gestu żeby się od nich uwolnić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@emi_94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 248

@Anastazja05 Odpuszczały same, ale powoli. Ta godzina, o której pisałam — to był taki stan zawieszenia, jakbym jeszcze częściowo była tam. Nie robiłam nic świadomego, żeby to odpuścić, po prostu się rozeszło.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Anastazja05 Mam do ciebie pytanie w związku z tym — czy taka godzina po przebudzeniu to czas, w którym coś takiego można jeszcze 'oddać', czy już jest za późno i emocja jest w człowieku i trzeba ją po prostu przepracować?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Anusia_H Tuż po przebudzeniu to najlepszy moment — ciało astralne jeszcze nie do końca wróciło, ta godzina którą opisuje autorka tematu to właśnie ten czas. Świadome oddechy, wyobrażenie że emocja opuszcza ciało przez wydech, uziemienie przez kontakt z podłogą. To nie jest wielka ceremonia, po prostu intencja i kilka minut uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

A ja się zastanawiam, czy to nie jest zwykłe wchłoniecie czyjejś energii — i czy takie coś może mieć konsekwencje długoterminowe. Bo fajnie poczuć emocje kogoś i porozmawiać o tym, ale co jeśli takie nocne przejęcie zostawi ślad? Czy to można 'nabrać się' czyjejś ciemnej energii podczas snu przez samo przytulenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Egzorcystkaa No właśnie, ja tez o tym pomyślałam od razu. Bo jedno to odebrać emocie i sie z nimi obudzić, drugie to co jeśli w tym przytuleniu coś zostanie. Słyszałam o przekazywaniu blokad przez sen, ale nie wiem czy to nie przesada.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Spokojnie z tymi blokadami, bo tu już wchodzimy w opowieści bez żadnego gruntu. Jedno doświadczenie z przejęciem emocji we śnie to nie powód do strachu przed nocnymi przytuleniami. Mnie bardziej interesuje to, czy ta emocja była tylko emocją, czy za nią szły jakieś obrazy, doznania cielesne, coś konkretnego. Bo emocja bez treści to jedno, a emocja z informacją to już coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@mirelka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham was i mam takie pytanie — bo sama miewam sny, w których dotykam kogoś i też czuję coś nienależącego do mnie — czy jest jakiś sposób żeby przed snem 'zamknąć' tę wrażliwość? Nie chcę być nieczuła, ale czasem te emocje z cudzych snów, jeśli tak to można nazwać, mnie wyczerpują. Czy jakaś intencja przed snem wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Mirelka Intencja wystarczy, naprawdę. Wieczorem, zanim zaśniesz, po prostu powiedz sobie że przyjmujesz swoje doświadczenia, ale nie cudzych emocji. Możesz też wyobrażać sobie tarczę albo granicę. Działa lepiej niż myślisz.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@leokadia-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy to dotyczy tylko snów z ludźmi, których znamy, czy też tymi obcymi postaciami ze snu? Bo mnie się śnią kompletnie anonimowi ludzie i czasem też czuję jakieś emocje przy kontakcie z nimi — czy to też jest jakiś rodzaj wymiany, czy raczej mój własny sen produkuje te emocje sam z siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Leokadia.2 To jest właśnie kluczowe pytanie w tym temacie. Jeśli postać jest anonimowa, to trudno powiedzieć czy za nią stoi czyjaś realna aura czy to jest tylko projekcja. Ale są tradycje, które mówią, że przestrzeń snu jest wspólna i nawet nieznajomy może być prawdziwą duszą, którą spotykamy na planie astralnym. Jak odróżnić? Nie wiem czy da się to zrobić jednoznacznie.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@ewunia70)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam cały wątek i mam jedno praktyczne pytanie do autorki tematu: czy ta postać ze snu robiła cokolwiek żeby ci te emocje przekazać, czy to był bierny kontakt? Bo coraz bardziej myślę o tym, że w snach z przytuleniem jest coś, co trudno zignorować — ten kontakt ciała do ciała jest chyba najintymniejszy z możliwych i może właśnie dlatego działa tak silnie energetycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 248

@Ewunia70 To był bierny kontakt. Ona po prostu stała i pozwoliła się przytulić — nie robiła nic aktywnego, żadnego gestu w moją stronę. I właśnie to mnie najbardziej zastanawia, bo gdyby ona coś robiła, to mogłabym sobie powiedzieć: okej, ona mi coś wysyłała. Ale to był taki spokojny, bierny kontakt — a mimo to emocje były ogromne.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@ewunia70)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest właśnie najciekawsze w tym, co opisujesz. Bierny nadawca, aktywny odbiorca — albo może nie 'aktywny', ale po prostu przepuszczający. Zastanawiam się, czy w takim układzie to ty inicjujesz przepływ, czy on dzieje się sam tylko przez zbliżenie.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Ewunia70 Ale to pytanie zakłada, że przepływ ma jakiś kierunek i inicjatora. Może w snach to po prostu działa jak naczynia połączone — bez intencji, bez nadawcy i odbiorcy, tylko wyrównanie poziomu. Tak jak temperatura wyrównuje się między ciałami, które się dotykają.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Fela73 Podoba mi się to porównanie z naczyniami, ale coś mnie w nim niepokoi. Bo naczynia połączone wyrównują się do wspólnego poziomu — a tu nie mamy wyrównania, mamy transfer jednostronny. Autorka wzięła emocje, nie wiemy czy coś dała. Czy to nie jest ważna różnica?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Cecylka Różnica jest bardzo ważna. W pracy z polem astralnym transfer jednostronny to sygnał, że jedno z ciał emocjonalnych było bardziej otwarte lub mniej ugruntowane. To niekoniecznie znaczy, że ktoś coś 'wziął' celowo — ale może wskazywać na nierównowagę we własnym centrum.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Anastazja05 A jak rozpoznać tę nierównowagę? Mam na myśli — czy to jest coś, co można poczuć jeszcze we śnie, czy dopiero po przebudzeniu? Bo jeśli to się dzieje biernie i bez świadomości, to jak w ogóle zacząć to kontrolować?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 231

@Anusia_H Myślę, że to jest pytanie o czujność w śnie, a nie o kontrolę nad transferem. Lucid dreaming daje tu pewne narzędzia — jeśli jesteś w stanie zauważyć we śnie, że coś jest 'nie twoje', możesz to zatrzymać. Ale to wymaga regularnej praktyki uświadamiania sobie stanu snu.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 128

@Ludwiczek Czy to znaczy, że bez praktyki lucid dreamingu nie mam szans, żeby cokolwiek kontrolować? Bo ja nie mam świadomych snów prawie wcale i trochę mnie przeraża, że te emocje po prostu przepływają beze mnie.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Mirelka Nie musisz od razu robić lucid dreamingu — możesz po prostu wzmocnić intencję przed snem. Wieczorny rytuał z uziemieniem, kilka głębokich oddechów, wyobrażenie granicy wokół siebie. To naprawdę wystarczy na początek.


Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Gozdzika Ale czy intencja działa, jeśli podczas snu jej w ogóle nie pamiętasz? Bo ja jak zasypiam, to dosłownie nie wiem, czy ta intencja gdzieś tam jest, czy kompletnie gdzieś wyparowała.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Zywilka Intencja ustawia pole przed snem, nie musi być aktywna w trakcie. Tak przynajmniej to rozumiem z pracy z afirmacjami — ustawiasz kierunek, a potem puszczasz.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy nie mieszamy tu dwóch różnych kwestii. Jedno to ochrona energetyczna przed snem, drugie to sama natura tego, co autorka opisuje. Bo nadal nie mamy odpowiedzi na pytanie, czy te emocje w przytuleniu są czymś zewnętrznym — z tej postaci, realnym transferem — czy są jej własne i tylko przez sen dostaje dostęp do czegoś, co już w niej siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 1 miesiąc temu

To pytanie siedzi mi w głowie od początku tego wątku. Bo te emocje czułam jako cudze — ale skąd właściwie wiem, że były cudze? Może to rzeczywiście coś, co nosiłam w sobie, a sen dał mi po prostu formę, przez którą mogłam to odczuć z zewnątrz, jakby poza sobą?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

Wydaje mi się, że trochę kręcimy się w kółko. Odczytanie czy transfer — to są dwie nazwy dla czegoś, co i tak zakłada przepływ informacji między osobami. Różnica jest semantyczna, nie doświadczeniowa. Mnie bardziej interesuje to, co powiedziała @Emi_94 kilka postów wyżej — że emocje czuła jako cudze, ale nie ma pewności, czy nie były jej. Jak w ogóle to się rozróżnia? Czy jest jakiś wewnętrzny sygnał, który mówi 'to nie jest moje'?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

Ten opis 'za duży na mnie' rozumiem bardzo dobrze. U mnie było podobnie — emocja miała inną gęstość niż moje własne. Nie wiem, jak inaczej to nazwać. Jakby ktoś wlał do mnie coś o innej konsystencji. Ale @Cecylka ma rację, że to może być tylko kwestia tego, jak mózg koduje emocje podczas snu — może po prostu coś, co w dzień byłoby 'moje', w nocy dostaje inną etykietę.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Leontynka A czy ta 'inna gęstość' znikała stopniowo, czy w pewnym momencie po prostu jej nie było? Pytam, bo to mogłoby coś mówić o naturze tego zjawiska. Jeśli odpuszcza stopniowo — to trochę jak wydalanie czegoś przez system energetyczny. Jeśli znika nagle — to bardziej jak przebudzenie, które przerywa coś, co było aktywne tylko w śnie.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Anusia_H To jest naprawdę ciekawe rozróżnienie. Bo ja nie miałam tego doświadczenia z przytuleniem, ale miałam podobne z czymś innym — i u mnie to odpuszczało stopniowo przez kilka godzin po przebudzeniu, prawie jak mgła. Gdyby to była tylko projekcja senna, to chyba znikałoby od razu po przebudzeniu, razem z innymi obrazami ze snu? Nie wiem, nie jestem pewna tej logiki, ale coś mi tu nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

U mnie było odwrotnie i dlatego ta rozmowa tak mnie wciąga — u mnie emocje po przytuleniu czułam jako zdecydowanie zewnętrzne, bo były jakościowo inne niż moje. Nie pasowały do mojego stanu sprzed zaśnięcia ani do tematu snu. Jakby ktoś nagle wrzucił do mnie coś obcego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Leontynka I co potem? Zostały z tobą, czy się rozwiązały? Pytam, bo bardzo chcę wiedzieć, czy to ma jakieś konsekwencje po przebudzeniu, bo to mnie najbardziej niepokoi w tej rozmowie.


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Egzorcystkaa Zostały na kilka godzin, potem po prostu odpuściły. Ale przez te kilka godzin byłam wyraźnie smutna bez powodu — i do mnie nie pasowało. Dopiero wieczorem skojarzyłam, że to pewnie z tego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham i mam takie pytanie do wszystkich, bo trochę gubię się w tym wątku — czy wy rozróżniacie empatię we śnie od czegoś, co mogłoby być prawdziwym kontaktem z czyjąś duszą? Bo czytam tu o transferach energii i polach astralnych, ale mnie się śnią konkretne osoby i ich bóle, i za każdym razem okazuje się, że coś przeżywają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Stasia77 To jest najważniejsze rozróżnienie w tym temacie. Empatia senna może być projekcją własnych odczuć, ale gdy po przebudzeniu weryfikacja potwierdza stan tej osoby — a ty nie miałaś żadnej wiedzy wcześniej — to już wchodzi w inny rejestr. Jak często masz takie weryfikacje?


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Anastazja05 Kilka razy, ale boję się powiedzieć, że to coś pewnego, bo zawsze mogę sobie wmówić po fakcie. No wiesz, pamiętasz to, co pasuje. Ale raz był taki sen, gdzie poczułam czyjś lęk tak fizycznie, że zerwałam się w środku nocy — i rano się okazało, że ta osoba miała bardzo trudną noc.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@lunella69)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy to nie jest trochę tak, że bliscy ludzie po prostu są ze sobą połączeni i to połączenie jest zawsze aktywne — tylko we śnie mamy do niego dostęp, bo w dzień jest za dużo szumów? Bo mi się wydaje, że to nie jest żaden transfer, tylko odczytanie czegoś, co już istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@lunella69)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co napisałaś o połączeniu, które jest zawsze aktywne — to mi bardzo pasuje, ale zaraz, nie, właśnie miałam nie używać tego słowa. Chodzi mi o to, że mam wrażenie, jakby sen był jak nagłe wyciszenie wszystkich zewnętrznych sygnałów i nagle słychać to, co zawsze tam było. Ale to by znaczyło, że emocje, które odczuwamy w przytuleniu, nie przychodzą z zewnątrz — tylko my sami w końcu mamy na tyle ciszy, żeby je usłyszeć. Czy to nie zmienia całej rozmowy o transferze energii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Lunella69 Zmienia, i to mocno. Bo jeśli to odczytanie, a nie transfer, to pytanie o ochronę energetyczną staje się drugorzędne. Ale jest jeden problem z tą teorią — skąd masz tę informację, którą odczytujesz? Jeśli to coś, co nosiłaś w sobie, to co jest jej źródłem? Własna projekcja emocji tej osoby — czy coś, co naprawdę od niej pochodzi, tylko inną drogą niż przez kontakt fizyczny?


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Anastazja05 To jest właśnie to, z czym sama się borykam. Bo jeśli nosisz w sobie odczytanie stanu bliskiej osoby — to skąd to odczytanie? Skąd twoje ciało wie, co czuje ktoś inny? Żeby odczytać, musisz to najpierw skądś dostać. Więc i tak wracamy do jakiegoś połączenia.


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@emi_94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to jest najtrudniejsze do opisania. Ten smutek w tym śnie był jakby za duży na mnie — za ciężki, za stary, nie wiem jak to powiedzieć. Mój smutek ma jakiś kształt, do którego jestem przyzwyczajona. A ten był inaczej skrojony. Ale rozumiem, że to brzmi kompletnie nienaukowo i każdy może mi powiedzieć, że to po prostu inna warstwa własnych emocji.


Odpowiedz
Udostępnij: