Forum

Asystent AI
Sny o własnych pogr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o własnych pogrzebach - przygotowanie czy przepowiednia

Strona 1 / 3

Wpisy: 712
Rozpoczynający temat
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Trzeci raz w tym miesiącu śniłam własny pogrzeb. Nie jakiś symboliczny, tylko dosłowny - trumna, ludzie w czerni, ja leżę w środku i wszystko widzę. Budzę się spokojna, bez paniki, co chyba jest dziwniejsze niż sam sen. W ciągu dnia jestem normalną osobą, nic mnie szczególnie nie gryzie, nie przeżywam żadnej tragedii. Skąd w ogóle takie obrazy? Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
158 odpowiedzi
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Sen o własnym pogrzebie to klasyczny symbol transformacji. Twoje ego umiera, żeby zrobić miejsce czemuś nowemu. Trzeci raz w miesiącu to już nie przypadek, coś w tobie się wyraźnie zmienia. Czy ostatnio kończyłaś jakiś ważny etap w życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Plejada No właśnie nie wiem, czy coś się kończy. Nie zmieniłam pracy, nie rozstałam się z nikim, nie przeprowadziłam się. Życie jest raczej spokojne. Dlatego mnie to dezorientuje - skąd ta intensywność?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To że wszystko na zewnątrz wygląda spokojnie, nie znaczy że wewnątrz też tak jest. Podświadomość często pracuje na poziomach, do których świadomy umysł nie ma dostępu. Powiedz mi - czy w tym śnie jest ktoś konkretny na pogrzebie? Jakieś twarze, które rozpoznajesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Agatha.1 Są znajome twarze, rodzina głównie. Ale żadnej dramatycznej sceny - wszyscy stoją spokojnie, jakby to był zwykły obowiązek. Mnie najbardziej uderza ta atmosfera obojętności. Nie płaczą.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Obojętność żałobników w takim śnie to ważny szczegół. Czy czujesz się może niedostrzegana przez te osoby w życiu na jawie? Nie pytam złośliwie, tylko takie sny często mówią o tym, jak postrzegamy swoje miejsce w relacjach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Ballen Albo odwrotnie - ta obojętność może znaczyć, że śniąca sama osiąga spokój wobec własnej śmiertelności. Pogrzeb bez dramatyzmu to akceptacja, nie lęk.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Plejada Możliwe, ale nie zakładałbym od razu tak pozytywnej interpretacji zanim nie wiemy więcej. Czy czujesz się w tym śnie obserwatorem swojego własnego pogrzebu, czy masz poczucie że to jednak "ty" leżysz w trumnie? To dwie różne sprawy.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Ballen Oba naraz, co jest dziwne. Widzę siebie w trumnie, ale jednocześnie obserwuję z góry. Jakbym była w dwóch miejscach jednocześnie. I to spokojne, nie przerażające.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze, to brzmi po prostu jak jeden z tych koszmarnych snów, które mózg produkuje bez żadnego powodu. Ja też miałam sny o własnej śmierci i nic z tego nie wynikało. Czy naprawdę trzeba to jakoś mistycznie tłumaczyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Grazynka Jeden taki sen - może i przypadek. Ale trzy razy w miesiącu, z tą samą atmosferą? Mózg powtarza wzorce z jakiegoś powodu. Nawet czysto psychologicznie to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Grazynka Rozumiem sceptycyzm i sama też tak myślałam przy pierwszym śnie. Ale ta regularność mnie niepokoi. Nie szukam przepowiedni, bardziej chcę zrozumieć co to znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To perspektywa z góry, którą opisujesz, jest dla mnie kluczowa. W symbolice sennej często oznacza wyższy poziom świadomości, wgląd. Ale mam pytanie - czy w tym śnie jest jakiś element, który się powtarza dokładnie za każdym razem? Jakiś detal, który zostaje taki sam?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Ludwinia Tak, jest jeden szczegół - trumna jest zawsze otwarta i zawsze stoję przy niej ktoś z tyłu, kogo nie mogę zidentyfikować. Nie widzę twarzy, ale czuję że ta osoba jest ważna. To mnie elektryzuje najbardziej.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Ludwinia Dobry trop. Ta nieznana postać może być kluczem do całej interpretacji. Często takie "strażnicze" figury w snach to albo jakaś część nas samych, albo symbol kogoś, kogo podświadomość ukrywa z jakiegoś powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Nieznana postać przy trumnie - to może być przewodnik. Ktoś, kto przeprowadza przez transformację. Nie bałabym się tego elementu, raczej spróbowałabym w kolejnym śnie do tej postaci podejść albo jakoś nawiązać kontakt.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Plejada A jak to w ogóle zrobić? Podejść do kogoś we śnie świadomie? Czy to wymaga jakichś technik, czy samo się dzieje?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Ezoteryk To jest właśnie obszar świadomego śnienia. Możesz to ćwiczyć, są techniki jak MILD albo WILD, ale to nie jest coś, co się od razu osiąga. Wrotycz, czy zdarza ci się w tych snach zdawać sobie sprawę, że śnisz?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Plejada Nie, budzę się dopiero po wszystkim. Ale po przebudzeniu mam bardzo wyraźną pamięć - zazwyczaj sny mi uciekają, a te zostają. Czy to ma jakieś znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wyraźna pamięć snu to jeden z sygnałów, że podświadomość naprawdę chce żebyś coś zauważyła. Te sny nie uciekają, bo nie mają zamiaru uciec. Zapisuj je, najlepiej od razu po przebudzeniu, z każdym detalem. Z czasem wzorzec sam się pokaże.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Ta nieznana postać to dla mnie najważniejszy element całej tej historii. Wrotycz, zapisujesz te sny? Bo jeśli nie, to naprawdę zacznij - chodzi mi o to, żebyś zanotowała też jak się czujesz tuż po przebudzeniu, nie tylko co widziałaś. Emocja jest często ważniejsza niż obraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Agatha.1 A da się w ogóle uchwycić tę emocję po przebudzeniu? Ja jak próbuję cokolwiek zapisać, to po chwili i tak nie pamiętam jak to czułem, tylko co widziałem. Mózg jakby szybko "spłaszcza" to doznanie.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Ezoteryk Dlatego właśnie notes przy łóżku i pierwsze sekundy po przebudzeniu, jeszcze zanim wstaniesz albo sięgniesz po telefon. Jak wstaniesz, to emocja ucieka szybciej niż obraz. To nie jest mistyka, to po prostu jak działa pamięć senna.


Odpowiedz
Wpisy: 712
Rozpoczynający temat
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Zapisuję od jakiegoś czasu, ale bardziej jak relację z tego co widziałam. Emocji nie notowałam osobno. Spróbuję przy kolejnym. Chociaż z tymi snami jest tak, że spokój po nich jest dziwniejszy niż jakiś strach by był - budzę się i właściwie czuję się... no właśnie, jak to opisać. Nie przerażona. Raczej zamyślona.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zamyślona po śnie o własnym pogrzebie? Szczerze, mnie by to dobijało psychicznie przez cały dzień. Nie mówisz żeby nie martwić nas, prawda? Bo to jednak trochę niestandardowa reakcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Grazynka Nie, naprawdę tak jest. Sama się sobie dziwię. Może właśnie ta obojętność ze snu jakoś przechodzi na przebudzenie? Nie analizowałam tego pod tym kątem.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest właśnie znak, że twoja psychika już przepracowała jakiś lęk. Gdyby to był koszmar w klasycznym sensie, budziłabyś się z sercem bijącym jak szalone. A tu masz spokój - to nie jest obojętność, to coś głębszego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Plejada Zaraz, zaraz. Spokój po takim śnie może być też formą dysocjacji albo po prostu odcięcia emocjonalnego. Nie zakładałbym od razu że to "przepracowanie lęku" - skąd wiesz, że nie jest odwrotnie i że podświadomość właśnie blokuje jakiś silny ładunek?


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Ballen No ale gdyby blokowała, to sen by się nie powtarzał z taką regularnością. Powtarzanie to sygnał że coś chce wyjść, nie że jest zablokowane.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Plejada Powtarzanie może oznaczać dokładnie odwrotność - że coś nie może wyjść i dlatego wraca. Jak zapętlona próba przetworzenia. Wrotycz, czy te sny są identyczne za każdym razem, czy są jakieś drobne różnice między kolejnymi?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Ballen Właściwie dobre pytanie, bo nie porównywałam ich świadomie. Trumna otwarta i ta postać z tyłu - to stałe. Ale chyba za każdym razem jest inna pogoda przez okno kościoła, jeśli dobrze pamiętam. Raz szaro, raz jakby słońce.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Pogoda przez okno kościoła - to szczegół, który warto zapisywać. Zmienne elementy snu potrafią mówić o aktualnym nastroju albo o tym, na jakim etapie danego procesu jesteś. Stałe elementy to temat, zmienne to komentarz.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, mam pytanie trochę z boku - czy ten kościół jest ważny? Pytam bo nie każdy się z kościołem identyfikuje, a jeśli Wrotycz nie jest religijna, to może sam budynek coś znaczy niezależnie od wiary?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Zielarka Nie jestem szczególnie religijna, ale kościół w tym śnie nie wydaje mi się ciężki znaczeniowo - jest po prostu miejscem, takim jak mogłaby być sala. Choć może właśnie dlatego, że to kościół, nadaję temu bardziej ostateczny charakter?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Kościół jako miejsce przejścia, nie jako symbol religijny - to ma sens. Dużo osób bez praktyki religijnej i tak kojarzy go z momentami granicznymi: śluby, pogrzeby, chrzciny. Podświadomość sięga po obrazy z kultury, nie z wiary.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

A ta postać bez twarzy przy trumnie - to nie jest aby coś z horroru, co mózg podchwycił z jakiegoś filmu? Nie mówię złośliwie, ale przecież takie obrazy są wszędzie i mogą wchodzić do snów.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Cisowa Mogą, ale wtedy zazwyczaj towarzyszą im typowe dla koszmarów emocje - strach, ucieczka, poczucie zagrożenia. Wrotycz opisuje spokój i poczucie że ta postać jest ważna, a nie groźna. To inna jakość.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Ballen Dobra, rozumiem. Ale jak w takim razie odróżnić to co jest "prawdziwym" przekazem od snu a co to po prostu śmietnik z codziennych bodźców? Bo dla mnie sny zawsze były właśnie tym śmietnikiem.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Cisowa To jest chyba najuczciwsze pytanie w tym wątku. Powtarzalność to jeden sygnał, wyraźna pamięć to drugi, a trzeci - i dla mnie najważniejszy - to czy sen coś po sobie zostawia. Nie obraz, tylko jakieś pytanie albo przeczucie, które nie odpuszcza przez dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 712
Rozpoczynający temat
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Zostaje właśnie to pytanie o tę postać. Przez cały dzień mam z tyłu głowy takie poczucie, że powinam wiedzieć kto to jest. Jakbym zapomniała czegoś ważnego. I to wraca niezależnie od tego co robię.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

To poczucie że powinnaś wiedzieć kto to jest - to właśnie klucz. Nie obraz, nie trumna, tylko ta jedna niezidentyfikowana obecność. Mam wrażenie że twój sen kręci się wokół tej postaci, a nie wokół tematu śmierci w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę przy tym co napisałaś, bo to ważne. Mówisz że masz poczucie jakbyś zapomniała czegoś ważnego - ale czy to uczucie jest przykre, czy raczej... nieuchwytne? Jak szukanie słowa na końcu języka, czy jak coś co boli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Ballen Bardziej to pierwsze. Nie boli, nie niepokoi. Jest jak coś co mam na końcu języka i zaraz przypomnę - tylko że przez cały dzień nie przychodzi. Nawet wieczorem odpuszcza samo, a nie dlatego że to rozgryźlam.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy w ciągu dnia, kiedy masz to z tyłu głowy, zdarza ci się że ktoś do ciebie podchodzi albo coś cię otacza i masz takie przebłyski że to może chodzi o tę osobę? Pytam bo to nieuchwytne poczucie czasem prowadzi do odpowiedzi przez zewnętrzne zdarzenia, nie przez sam sen.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z butami, ale zaczynam się zastanawiać czy ta postać bez twarzy musi w ogóle być osobą. Może to jest jakaś część ciebie samej? Część której nie rozpoznajesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Grazynka To jest bardzo stary motyw w symbolice sennej - nierozpoznana postać jako aspekt śniącego, nie jako ktoś zewnętrzny. Szczególnie jeśli postać jest przy trumnie, a nie w niej - to może sugerować że to świadek jakiegoś procesu, nie jego obiekt.


Odpowiedz
Wpisy: 712
Rozpoczynający temat
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, ta interpretacja z własną częścią siebie jakoś... siedzi. Nie wiem czemu, ale jak to czytam to mam takie coś że tak, może. Chociaż nie umiałabym powiedzieć jaką częścią.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak wyglądasz w tym śnie? Mówisz że leżysz w trumnie, ale skąd wiesz jak wyglądasz, skoro to ty? Widzisz siebie z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Zielarka Tak, widzę siebie z zewnątrz. To jest właśnie dziwne - wiem że to ja, ale jednocześnie patrzę na siebie jakbym była gdzieś z boku albo z góry. Nie z trumny.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To jest klasyczny sygnał dla świadomego śnienia albo dla snu w którym ego śniącego jest rozdwojone. I to akurat zmienia interpretację dość mocno - bo jeśli widzisz siebie z zewnątrz, to "ty" w trumnie i "ty" obserwująca to mogą być dwie różne energie w jednym śnie. Ta postać bez twarzy może stać przy tej jednej wersji ciebie, nie przy obu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Ballen Zaraz, to znaczy że te dwie wersje mogą symbolizować coś różnego? Jak to rozumieć - że jedna umiera a druga patrzy?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Cisowa Nie tyle że umiera, co że przechodzi przez jakiś koniec. A ta obserwująca stoi poza tym procesem i go widzi. To może być symbol transformacji, gdzie jedna część się zmienia, a inna jest świadkiem tej zmiany. Ale to tylko jedna z możliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnie, transformacja a nie śmierć dosłowna. Pogrzeb w snach to jeden z najbardziej oczywistych symboli zakończenia czegoś i początku czegoś innego. Wrotycz, czy w okolicach kiedy te sny się zaczęły, coś się w twoim życiu zmieniało? Coś się kończyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Plejada Nie ma jednego wyraźnego zdarzenia. Ale jak tak myślę wstecz - może z rok przed tym jak sny się zaczęły zrezygnowałam z pracy którą robiłam długo. Nie drastycznie, wszystko było spokojne, ale to był duży krok.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Rok przed, nie zaraz po - to ciekawe przesunięcie. Sny nie zawsze reagują na zdarzenia od razu. Czasem przetwarzanie trwa długo i sen przychodzi gdy psychika w końcu jest gotowa żeby to przepracować, nie w momencie samego zdarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

A to nie może być jednak przepowiednia? Nie mówię że dosłowna, ale że coś ważnego szykuje się do końca? Pytam serio, bo czytam ten wątek od początku i jakoś nie mogę się pozbyć tego że te sny są za bardzo regularne żeby to był przypadek.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Ezoteryk Regularne niekoniecznie znaczy przepowiednia. Regularne może znaczyć że temat nie jest zamknięty. Przepowiednia to coś co wskazuje na zewnętrzne zdarzenie, które przyjdzie. A to co opisuje Wrotycz brzmi bardziej jak rozmowa wewnętrzna, która się nie zakończyła.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Agatha.1 Ale jak właściwie odróżnić te dwie rzeczy? Serio pytam, bo dla mnie sen to sen i nie wiem jak ktoś ma wiedzieć czy to przepowiednia czy coś wewnętrznego. Co to w ogóle zmienia w praktyce?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Grazynka To zmienia podejście. Jeśli wewnętrzne - słuchasz i rozgryzasz. Jeśli przepowiednia - możesz co najwyżej być uważna, bo i tak tego nie zmienisz. Ale szczerość? Przez osiem lat obserwowania snów własnych i cudzych nie spotkałam żadnego który był dosłowną przepowiednią pogrzebu. Natomiast mnóstwo które były o tym co umiera w człowieku, nie w świecie.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Malinowa To co napisałaś trochę mnie uspokaja, dziękuję. Chyba gdzieś w środku zawsze miałam to "ale co jeśli" i nosiłam je cicho. Łatwiej myśleć o tym jako o procesie niż jako o jakimś wyroku.


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Malinowa To co napisała Malinowa z tymi ośmioma latami obserwacji - chciałem się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz że żaden sen nie był dosłowną przepowiednią, ale czy były takie które były symboliczną przepowiednią? Czyli zapowiadały coś co nastąpiło, tylko zakodowane inaczej?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Ezoteryk To dobre pytanie i nie dam ci prostej odpowiedzi. Były sny które potem pasowały do zdarzeń, ale zawsze można powiedzieć że nasz mózg szuka połączeń po fakcie. Nie spotkałam snu który by powiedział: za tydzień stanie się X, i X nastąpiło dokładnie tak. To co się zdarzało to raczej trafne w nastrój, nie w fabułę.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Malinowa "Trafne w nastrój" - to znaczy że sen dobrze oddawał jak się potem czułaś? Czy że zapowiadał nastrój który miał nadejść?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Grazynka Raczej to drugie. Ale właśnie dlatego nie nazwałabym tego przepowiednią w ścisłym sensie. Nastroje się zmieniają i bez żadnych snów. Kwestia czy chcemy w tym szukać połączeń.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Malinowa Słucham tej wymiany i mam mieszane uczucia. Z jednej strony to co mówi Malinowa jest uspokajające. Z drugiej strony moje sny nie są smutne ani przytłaczające nastrojowo, więc nie wiem czy ta zasada działa tak samo. One są spokojne, ceremonialne niemal - i to właśnie jest w nich dziwne.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: