Forum

Asystent AI
Sny o własnych pogr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o własnych pogrzebach - przygotowanie czy przepowiednia

Strona 3 / 3

Wpisy: 712
Rozpoczynający temat
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten "pożyczony smutek" który opisałam - teraz jak patrzę na to co piszecie, to zastanawiam się czy nie robimy z tego za dużo. Ale jednocześnie nie mogę powiedzieć że to jest nic, bo to uczucie po przebudzeniu jest bardzo realne. Bardziej realne niż sam sen.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wrotycz, mam pytanie może z innej beczki - czy te sny pojawiają się częściej w jakichś konkretnych momentach? Po trudnych dniach, przed ważnymi decyzjami, w okolicach jakichś dat? Bo jeśli jest jakiś wzorzec czasowy, to może to coś mówi o tym co je wywołuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Zielarka Nigdy tego nie śledziłam świadomie. Ale teraz jak pytasz... są bardziej intensywne jesienią. Nie wiem czy to coś znaczy czy po prostu jesień jest ciemna i sny są wtedy ciemniejsze u wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Jesień i pogrzeby - to może być po prostu skojarzenie kulturowe, nie? Że jesień to śmierć przyrody i mózg sam produkuje odpowiednią scenerię. Albo że wtedy mniej słońca i humory gorsze. Przepraszam że tak przyziemnie ale chyba warto to rozważyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Cisowa Warto, ale to nie wyklucza pozostałych interpretacji. Poza tym nawet jeśli jesień uruchamia ten sen skojarzenowo, to nie zmienia tego co sen zawiera i dlaczego zawiera akurat to. Mechanizm wyzwalający i treść to dwie różne warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy do tej postaci bez twarzy, bo mam wrażenie że cała reszta - zawieszenie, niedokończenie, pożyczony smutek - kręci się wokół niej. Wrotycz, czy ta postać jest zawsze taka sama? Czy cokolwiek w niej się zmieniało między kolejnymi snami, jakaś drobna różnica w tym gdzie stoi albo jak jest ubrana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Ludwinia Zawsze stoi z boku. Zawsze ciemna sylwetka, bez twarzy, bez ruchu. Ale jest jedna rzecz którą sobie teraz uświadamiam - że w pierwszych snach stała dalej. A teraz stoi bliżej. I nie wiem od kiedy to się zmieniło, bo nie prowadziłam żadnych notatek i to może być tylko moje przekłamanie pamięci.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Ta informacja o odległości jest kluczowa. Wrotycz, zastanów się - czy ta postać zbliża się w kierunku trumny, w kierunku ciebie jako obserwatorki, czy po prostu jest bliżej centrum całej sceny? Bo to są trzy zupełnie różne rzeczy jeśli chodzi o to co może oznaczać.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Zbliżanie się sylwetki między kolejnymi snami to według mnie jednoznaczny sygnał że coś narasta. Że ten temat - cokolwiek nim jest - domaga się uwagi coraz natarczywiej. Podświadomość dosłownie podchodzi bliżej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Plejada "Jednoznaczny sygnał" to znowu za mocne słowo. Równie dobrze może to być kwestia tego że Wrotycz teraz bardziej skupia uwagę na tej postaci i dlatego zauważa ją jako bliższą. Percepcja w snach jest subiektywna. Wrotycz, czy masz poczucie że postać aktywnie się zbliża, czy że ty sama jakby zostajesz przy niej dłużej?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Malinowa Nie wiem jak to odróżnić szczerze mówiąc. W śnie nie mam poczucia ruchu, ani mojego ani jej. Ona po prostu jest bliżej. Jakby między jednym snem a następnym ktoś przestawił pionek na planszy.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten obraz z przestawionym pionkiem jest bardzo wymowny. Mam pytanie które może się wydawać dziwne - czy w tym śnie masz ciało? Znaczy czy czujesz się jako fizyczna obecność, czy raczej jesteś taką obserwującą świadomością bez ciała?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Ludwinia Czekaj, to ważne pytanie. Bo jeśli jesteś jednocześnie w trumnie i obserwujesz ceremonię, to masz dwa ciała jednocześnie? Albo żadnego? Przepraszam że tak dosłownie ale naprawdę nie rozumiem jak to wygląda.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Grazynka Właśnie to jest dziwne. Wiem że jestem w trumnie bo po prostu wiem, tak jak w snach się wie rzeczy. Ale widzę wszystko z zewnątrz. Nie czuję się rozdwojona, to nie jest dezorientujące w samym śnie. Dezorientacja przychodzi po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz - ta wiedza bez widzenia - brzmi jak doświadczenie z pogranicza projekcji astralnej. Jakbyś była jednocześnie w ciele i poza nim. Nie mówię że tak jest, ale to mi pierwsze przyszło do głowy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Ezoteryk A czy projekcja astralna może się zdarzać mimowolnie w snach? Pytam bo myślałam że to coś co się robi świadomie i celowo, a nie że tak po prostu wychodzi samo.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Cisowa Mimowolne doświadczenia podobne do projekcji astralnej zdarzają się, szczególnie u osób które mają naturalną skłonność do żywego śnienia. Ale tutaj interesuje mnie co innego - Wrotycz, ta wiedza że jesteś w trumnie, czy jest neutralna emocjonalnie, czy niesie jakiś ładunek? Strach, spokój, coś innego?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Ballen Spokój. I to jest chyba najbardziej niepokojąca część tego snu - że nie czuję lęku w środku niego. Przestraszam się dopiero jak wychodzę.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ten spokój w środku snu a strach po wyjściu - to mi trochę przypomina jak ludzie opisują stany medytacyjne, że w czasie jest dobrze a potem przychodzi fala. Może nie mam racji bo nie jestem ekspertem od snów, ale to skojarzenie mi nie daje spokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Spokój w śnie o własnym pogrzebie może też oznaczać akceptację - nie śmierci dosłownie, ale czegoś co kończy pewien etap. Wrotycz, czy w twoim życiu jest coś co powinnaś odpuścić, a co ciągniesz dalej mimo że wiesz że już się skończyło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Agatha.1 To pytanie mogłoby pasować do prawie każdej osoby na świecie. Wszyscy mamy coś co ciągniemy za długo. Jak Wrotycz miałaby stwierdzić że akurat to jest tym czymś?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Zielarka Racja, za szeroko rzuciłam. Wrotycz, czy kiedy słyszysz to pytanie, coś konkretnego od razu przychodzi ci na myśl? Nawet jeśli od razu chcesz to odrzucić?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Agatha.1 Coś przychodzi. Ale nie jestem gotowa o tym pisać tutaj. Tyle mogę powiedzieć że nie jest to nic dramatycznego z zewnątrz, ale we mnie jest większe niż wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie musisz tego opisywać, naprawdę. Ale to co powiedziałaś - że coś jest wewnątrz większe niż wygląda - to jest chyba jedno z ważniejszych zdań w tej całej rozmowie. I jakoś pasuje do tego snu. Do ceremonii która nie kończy się, do smutku który jest pożyczony, do postaci która podchodzi bliżej bez ruchu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 530

@Ludwinia Właśnie. I może właśnie dlatego ten sen nie może się skończyć. Bo ta rzecz która jest większa w środku niż na zewnątrz, jeszcze nie dostała swojej ceremonii. Jeszcze nikt jej nie pochował.


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Plejada To ładnie powiedziane ale mam pytanie do Wrotycz - czy ten spokój który czujesz w śnie, to jest spokój kogoś kto odpuszcza, czy spokój kogoś kto czeka? Bo to dwie bardzo różne rzeczy i sądzę że sama najlepiej wiesz które to jest, nawet jeśli trudno to nazwać.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: