Zastanawia mnie ostatnio jedna rzecz i chciałam zapytać co wy na to. Mam wrażenie że moje sny dzielą się na dwie kategorie - jedne są takie zmysłowe, bardzo realistyczne, pełne kolorów i emocji, ale po przebudzeniu znikają jak kamfora. Drugie są zwykłe i nieefektowne, ale zostają ze mną na cały dzień i mam poczucie że mówią coś ważnego. Czy to jest ten podział na sny zwykłe i te duchowe? Bo czytałam że intuicja duchowa w snach nie musi się objawiać przez spektakularne obrazy, ale nie wiem jak to u siebie odróżnić. I w ogóle mam problem żeby cokolwiek zapamiętać zaraz po wstaniu - czy ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby?
To bardzo ciekawe spostrzeżenie z tymi dwiema kategoriami, bo faktycznie dużo osób myli intensywność snu z jego znaczeniem. Ale zanim odpowiem na to głębiej - powiedz mi, czy te sny które zostają z tobą, mają jakiś wspólny element? Jakiś motyw, kolor, postać? Bo z mojego doświadczenia to nie sama trwałość snu świadczy o jego duchowym charakterze.
Hej, ja mam podobnie z zapamiętywaniem tylko u mnie jest tak że pamiętam przez jakieś 5 minut po wstaniu i potem wszystko ulatuje. Próbowałem prowadzić dziennik snów ale zapominałem go uzupełniać. Czy jest jakis szybszy sposob bo sięganie po notes gdy jest sie posennym to wyzwanie 🙂
Woda i drzwi to klasyczne symbole przejścia i transformacji, to w tarocie widać to bardzo wyraźnie. Karta XVIII to Księżyc i tam jest właśnie woda jako symbol podświadomości. Jeśli te sny z wodą zostawiają ci silne odczucie to prawie na pewno masz do czynienia z przekazem intuicyjnym. Te zmysłowe które znikają to raczej przetwarzanie emocji z dnia.
A to w ogóle da się jednoznacznie odróżnić zmysłowy sen od duchowego? Serio pytam bo trochę mnie dezorientuje ta dyskusja. Skąd wiadomo że to nie jest po prostu kwestia tego jak aktywny był mózg w nocy?
a jak ty to robisz z tym nieporuszaniem się? Ja jak się budzę to od razu wstaję bo inaczej zasypiam z powrotem. Martwię się że jak będę leżeć to zapomnę wstać do pracy 🙂
Wracając do głównego pytania - mnie interesuje ta różnica między zmysłowym a intuicyjnym. Czy ktoś może to opisać nie przez teorie tylko przez własne odczucie? Bo sam mam sny które są bardzo wyraźne i intensywne i przez chwilę myślę że to ważne, a potem wychodzi że to było nic. I odwrotnie.
Ja to opisałabym tak - sny intuicyjne mają inną jakość spokoju po sobie. Nie chodzi o treść tylko o to co zostaje. Takie sny zostawiają cię ze spokojnym poczuciem że coś wiesz, nawet jeśli nie potrafisz tego nazwać. Zmysłowe potrafią być niesamowite podczas snienia ale po przebudzeniu czujesz się trochę pusto albo zagubiona. Przynajmniej u mnie tak to działa od lat.
Ja słyszałam że jak sen powtarza się kilka razy to wtedy na pewno coś znaczy, że podświadomość albo jakaś wyższa siła próbuje nam przekazać wiadomość. Czy tak jest? Bo mam jeden motyw który wraca od lat i nie wiem co z tym zrobić.
Przepraszam że wchodzę w środek ale mnie interesuje to co Majka.ka pisała o metodzie z notesem. Czy to działa też kiedy budzisz się w środku nocy? Bo ja czasem mam wrażenie że moje najważniejsze sny śnię właśnie w środku nocy i rano nie ma po nich śladu.
Nie zapisuję, właśnie dlatego tu trafiłam bo szukam metody. Pamiętam je przez kilka godzin a potem mgła. Jak wy w ogóle zaczynacie taki dziennik? Czy trzeba od razu pisać dużo czy wystarczą słowa kluczowe?
Ale to nie odpowiada na pytanie jak odróżnić który sen jest "wart" głębszej analizy a który to po prostu przetwarzanie codziennych rzeczy. Bo jak mam zapisywać wszystko to mam teraz notatnik pełen snów o pracy i zakupach i nie wiem co z tym robić.
A ja mam pytanie które może wydawać się nie na temat ale jednak chyba jest - czy jak mam bardzo żywy sen i zaraz po przebudzeniu go pamiętam, ale za godzinę już nie, to czy to znaczy że sen był ważny czy nieważny? Bo zawsze myślałem że jak coś ważnego to zostaje, ale tu piszecie że sny ogólnie zanikają i to normalne.
o tym "śmieciowym detalu" możesz powiedzieć więcej? Bo mam sny gdzie jest masa szczegółów i zawsze myślałem że to znaczy że są ważne, bo tyle pamiętam. Ale teraz nie jestem pewien czy rozumiem dobrze.
aha, czyli chodzi o jakość uwagi a nie ilość szczegółów? Bo teraz rozumiem. Mam takie sny gdzie niby dużo pamiętam ale jak zaczynam opisywać to wychodzi że właściwie nic konkretnego. Zupełnie jak ten plakat na ścianie - był, ale co na nim było to nie wiem.
Ja bym dodała że przy takim stanie hipnopompicznym warto mieć przy łóżku coś z kryształu - ametyst albo labradoryt. Nie żeby zapamiętać dosłownie, ale żeby ta energia snu nie uciekła tak szybko. U mnie labradoryt naprawdę robi różnicę.
Majka, a ten moment leżenia nieruchomo - czy chodzi tylko o ciało czy też o to żeby nie zaczynać myśleć o dniu? Bo ja jak się budzę to mam od razu listę rzeczy do zrobienia i zastanawiam się czy to też kasuje sen.
Mam pytanie z innej strony bo cały czas rozmawiamy o zapamiętywaniu, a oryginalny temat dotyczył różnicy między zmysłowym snem a intuicją duchową. Czy ktoś może powiedzieć wprost - po czym poznać że sen jest "tylko" zmysłowy a nie niesie jakiejś głębszej informacji? Bo mam wrażenie że tej granicy nikt tu jeszcze nie zdefiniował wyraźnie.
Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam pytanie może naiwne - a czy w ogóle ta klasyfikacja ma praktyczne znaczenie? Tzn. czy to zmienia coś w tym jak korzystamy z informacji ze snu, że wiemy do której kategorii należy?
A co jeśli ten wgląd przychodzi dopiero po kilku dniach jak wracasz do notatki? Bo ja czasem czytam co zapisałam i dopiero wtedy widzę że tam coś było. Czy to dalej się liczy?
Czytam was od chwili i mam pytanko - czy kamień może pomóc przy zapamiętywaniu snów? Czytałam że ametyst pod poduszką albo przy łóżku ma pomagac na senne widzenia. Czy ktoś próbował i co z tego wyszło?
A wracając do tego co Majka mówiła wcześniej o planowaniu które kasuje sen - zastanawiam się czy to dlatego że planowanie to inny tryb myślenia. Jakby mózg przełączał sie na codzienny reżim i przy okazji zostawia sen za sobą. Czy to możliwe?
A mnie ciekawi jedno - bo cały czas rozmawiamy o zapamiętywaniu, ale tytuł tematu mówi o intuicji duchowej. Jak się ma to zapamiętywanie do tego czy sen jest "duchowy" czy tylko zwykły? Bo jakby to były dwie oddzielne sprawy.
a jak konkretnie sie wyróżniają? Bo jak mam zapisane dziesięć snów to jak wiem który jest "ten"? Pytam bo mam zeszyt od miesiąca i mam tam chyba ze trzydzieści snów i nie mam pojęcia jak to rozczytać.
"wiesz że coś wiesz" - możesz to jakoś skonkretyzować? Bo brzmi poetycko ale nie bardzo rozumiem jak to ma mi pomóc przy śnie z poniedziałku który mnie męczy od tygodnia.
To co Majka opisuje to w literaturze jungowskiej bywa nazywane przesłaniem kompensacyjnym - sen uzupełnia to czego świadomość nie widzi. Ale nie chcę teraz robić wykładu, bo mnie bardziej ciekawi co Zdzichu ma z tym swoim snem. Bo tydzień to dużo, żeby cos cię męczyło.
Dokładnie to mam z moim zeszytem. Trzydzieści snów i do każdego pasuje kilka interpretacji. Wracając do pytania Majki z początku tematu - chyba brakuje tu jakiegoś kryterium selekcji, bo zapamiętywanie to nie koniec, to dopiero poczatek problemu.
