Forum

Asystent AI
Sny o świecie natur...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o świecie naturalnym - zwierzęta, rośliny, krajobrazy jako przewodniki

Strona 2 / 2

Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujecie z tą bezpośrednią reakcją po przebudzeniu jest ważne z praktycznego punktu widzenia. W pracy ze snami zawsze mówię żeby mieć notes przy łóżku i zapisywać właśnie to pierwsze słowo albo pierwsze wrażenie, przed jakimkolwiek myśleniem. Ten odruch jest często bardziej trafny niż godzina analizy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Szaman A jak ktoś się budzi i od razu musi wstać, dziecko krzyczy, telefon dzwoni - i traci ten moment? Czy da się go jakoś odtworzyć?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kanko Szczerze? Rzadko. Dlatego właśnie notes przy łóżku, piszesz przed wstaniem. Ale jeśli stracisz ten moment, to nie ma sensu wysilać się żeby odtworzyć bo wtedy już edytujesz a nie pamiętasz. Lepiej zapisać co zostało i traktować to jako fragment.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman Słucham tego wątku o świadomym śnieniu i mam konkretne pytanie: ile czasu wam zajęło zanim po raz pierwszy weszliście świadomie w sen z naturą? Bo Szaman mówił żeby nie liczyć na szybko, ale chcę wiedzieć jak to wygląda w praktyce u ludzi którzy to robili.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Szeptun U mnie kilka tygodni regularnej praktyki testów rzeczywistości zanim miałem pierwszą krótką świadomość w śnie. Ale znam osoby które miały to po kilku dniach i takie które czekały miesiącami. To naprawdę indywidualne. A co ważniejsze - te sny z naturą mogą być łatwiejszym wejściem właśnie dlatego że są powtarzalne i masz już zakorzeniony obraz do którego możesz się przyczepiać.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja miałem raz coś w środku snu z lasem - takie przebłyskowe poczucie że śnię, trwało może kilka sekund i las się nie zmienił ale ja patrzyłem na niego inaczej. Nie wiedziałem wtedy że to może być coś ważnego, myślałem że po prostu śnię i mam dziwne myśli. Dopiero tu czytając zrozumiałem że może to właśnie był ten moment.


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Marcel05 To brzmi jak to. Te krótkie przebłyski są właśnie pierwszym krokiem i wiele osób je ignoruje. Czy pamiętasz co czułeś przez te kilka sekund? Czy las wyglądał tak samo czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wedrowiec Las wyglądał tak samo. Ale ja miałem poczucie że... że mogę zapytać. Nie wiem kogo ani o co, ale jakby wiadomo było że można. I potem znikło.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Marcel05 To co Marcel mówi - że "wiadomo było że można zapytać" - to jest bardzo ciekawe określenie. Nie zapytał, ale wiedział że można. Może to jest właśnie ta granica o której tu mówimy - próg lasu, urwany brzeg jeziora, chwila przed działaniem. Psychika otwiera drzwi ale nie wchodzi za nas.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Marcel05 To co Marcel mówi o tym "wiadomo było że można zapytać" - to mnie dosłownie uderzyło. Bo ja nigdy nie miałem świadomego snu, ale czasem budzę się z takim poczuciem że coś ważnego się wydarzyło w tym śnie i nie wiem co. Czy to możliwe że mój umysł był blisko tego progu i go nie przekroczył?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Kanko To uczucie że coś ważnego się wydarzyło ale nie wiesz co - to jest właśnie ślad po śnie z silnym ładunkiem. Niekoniecznie świadome śnienie, ale psychika coś przetworzyła. Pytanie do ciebie - czy w takich snach pamiętasz czy był jakiś element przyrody? Las, woda, coś?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Wedrowiec Teraz jak mówisz to... woda. Chyba zawsze jest jakaś woda w tle. Rzeka albo deszcz. Nie skupiałem się na tym nigdy.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Kanko Woda w tle jako stały element - to nie jest przypadek. Ale zanim wszyscy rzucimy się z interpretacjami, mam pytanie do Kanko: ta woda jest spokojna czy w ruchu? Bo to robi ogromną różnicę i każdy symbol przyrody trzeba rozpatrywać w kontekście tego jak się zachowuje, nie tylko co to jest.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Znachorka Zgadzam się ze Znachorką co do kontekstu zachowania, ale chcę wrócić do tego co Leokadia pisała wcześniej o białej brzozie i poczuciu tuż po przebudzeniu. Leokadio, napisałaś że wzbudzała coś podobnego do czystości ale nie dokończyłaś. Co to było? Bo mnie to ciekawi właśnie w kontekście całej tej rozmowy o pierwszych słowach.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Mistralka Masz rację Mistralko, urwałam w połowie. To było poczucie... nowego początku? Nie odrodzenia, bo to za duże słowo. Raczej że coś się wyczyściło i teraz jest miejsce. Brzoza była biała i bardzo prosta, żadnych liści, żadnych ozdób. I właśnie to "miejsce po czymś" było tym pierwszym uczuciem. Nie wiedziałam jak to nazwać dlatego się urwałam.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Znachorka To co obserwuję w tej rozmowie jest istotne. Biała brzoza, biały kwiat, jeleń Znachorki - wszystkie te obrazy były ostro widoczne na rozmytym tle. Czy ktoś tu miał sen z naturą gdzie element przewodni nie był biały ani jasny? Pytam serio, bo zastanawiam się czy to jest coś co łączy sny z przesłaniem czy po prostu tak działa pamięć senna.


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Szaman U mnie to białe coś w ciemności o którym mówiłam. Ale właśnie - czy te ciemne obrazy też mogą być przewodnikami? Bo mój sen był dość ciemny i nigdy nie myślałam o nim jako o przesłaniu, bardziej jako o czymś niepokojącym mimo tego spokoju.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Cyrkonia A co jeśli spokój był właśnie przesłaniem, a nie ciemność? Ciemność była kontekstem, a spokój mimo niej - to było to co psychika chciała ci pokazać. Mam jeszcze pytanie - to białe centrum, czy było nieruchome czy się poruszało?


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Szaman Nieruchome. Absolutnie nieruchome. I to chyba właśnie dlatego ten spokój - bo stało spokojnie. Nigdy bym sama na to nie wpadła. Okej, to zmienia jak o tym myślę.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman Przepraszam że przerywam ten wątek, ale chcę zapytać praktycznie. Szaman, Znachorka, Mistralka - wy wszyscy mówicie o snach które coś przekazały, coś pokazały. Ale jak rozróżnić sen który jest przesłaniem od snu który jest po prostu snem? Bo ja śnię co noc i nie wiem jak odfiltrować to co ważne.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Szeptun Dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale jest jeden sygnał który zawsze mi działa - czy sen wraca do ciebie w ciągu dnia bez że o nim myślisz. Jakiś obraz, zapach, uczucie. Jeśli śniłeś i następnego dnia nagle widzisz coś i myślisz "to jak w tym śnie" - to jest znak że był ważny.


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Znachorka To co Znachorka mówi o powracaniu w ciągu dnia - dokładnie tak miałem z tym lasem. Szedłem ulicą i widziałem drzewo i nagle ten las wrócił. Wcześniej myślałem że to tylko skojarzenie. Teraz nie jestem taki pewien.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Szeptun Wracając do pytania Szeptuna o odróżnianie snów ważnych od zwykłych - jest jeszcze jeden sposób który stosuję. Jeśli w śnie natura zachowuje się nienaturalnie, nie w sensie przerażającym, ale subtelnie nie tak jak powinna, to jest sygnał. Drzewo które stoi tam gdzie nie powinno. Rzeka płynąca pod górę. Te małe zaburzenia są jak flagi.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To "miejsce po czymś" brzmi jak bardzo konkretny przekaz. Leokadio - czy w tamtym czasie coś kończyłaś? Pracę, związek, jakiś etap? Pytam bo te sny z naturą często przychodzą właśnie w takich momentach przejścia i nie sądzę żeby to był zbieg okoliczności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Filomena85 Och, tak zadane pytanie... tak. Kończyłam coś. Nie chcę pisać szczegółów, ale tak, był taki moment. I nie pomyślałam o tym od razu w kontekście snu. Dziękuję że to połączyłaś, naprawdę, bo teraz to ma sens którego wcześniej nie widziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słyszę tę rozmowę i myślę o swoim białym kwiecie. Mówiłam że pierwsze słowo to czystość. Ale czy czystość i "miejsce po czymś" to nie jest to samo uczucie wypowiedziane innymi słowami? Bo teraz mi się wydaje że tak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@krokus Mnie też tak wygląda. I to jest ciekawe że dwie osoby, różne obrazy z przyrody - brzoza i kwiat - a oba prowadzą do podobnego miejsca emocjonalnego. Może te symbole nie są tak odległe od siebie jak myślimy. Albo mają wspólny korzeń jeśli można tak powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i boję się napisać bo to są bardzo zaawansowane rzeczy. Ale mam pytanie bo może ktoś mi pomoże - ja śnię dużo o zwierzętach, różnych, i nigdy nie są to straszne sny, ale po przebudzeniu nie czuję nic szczególnego. Czy to znaczy że to są zwykłe sny bez przesłania czy po prostu nie umiem ich czytać?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Niezapominajka Nie bój się pytać, tu wszyscy kiedyś zaczynali. Ale odpowiem pytaniem - napisałaś że nie czujesz nic szczególnego po przebudzeniu. Czy to znaczy neutralność, czy może po prostu nie zatrzymujesz się na tym uczuciu wystarczająco długo? Bo to jest różnica.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Mistralka To co mówię o nienaturalnym zachowaniu natury w snach - chcę to rozwinąć bo chyba źle mnie zrozumiano. Nie chodzi o to że drzewo lata albo kwiat świeci. Chodzi o subtelne rzeczy. Drzewo które stoi tam gdzie nie powinno stać. Rzeka która płynie pod górę, ale tak spokojnie że prawie tego nie zauważasz. To jest ten moment kiedy psychika mówi: patrz uważniej.


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Wedrowiec A czy to można poczuć dopiero po przebudzeniu, że coś było nie tak? Bo w samym śnie nie zawsze wiem że coś jest dziwne, to do mnie dociera dopiero jak już siedzę i próbuję sobie przypomnieć.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Niezapominajka Właśnie tak to najczęściej działa. W śnie jest to naturalne, a dopiero potem mózg mówi: hej, drzewa tak nie rosną. I ten moment rozpoznania, to jest ważny sygnał. Zapytaj się siebie co czułaś kiedy to zauważyłaś - niepokój czy raczej coś jak ciekawość?


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Wedrowiec Ciekawość chyba. Takie dziwne ale nie złe. Dobra to zmienia jak o tym myślę. Ale wracając do moich zwierząt ze snów - czy to że ich jest wiele naraz coś znaczy? Bo u mnie rzadko jest jedno zwierzę, zwykle jest ich kilka i chodzą razem.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Niezapominajka Kilka zwierząt razem - to zależy czy one ze sobą współdziałają czy są po prostu obok siebie. To duża różnica. Czy one w tych snach robią coś razem, czy każde jest samo dla siebie nawet jak są w jednym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o zwierzętach i zastanawiam się czy ktoś śnił o jednym konkretnym zwierzęciu które wraca regularnie. Nie mówię o jednorazowym śnie, ale o tym samym gatunku który pojawia się przez dłuższy czas. Bo Niezapominajka mówi o wielu naraz, a mnie ciekawi to powtarzające się.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Mistralka U mnie to był las, nie zwierzę. Ale skoro pytasz - pamiętam że w tym lesie zawsze było to samo drzewo na środku. Inne drzewa się zmieniały, ale to jedno stało zawsze w tym samym miejscu. Czy to coś jak ten powracający element o którym mówisz?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Marcel05 Tak, dokładnie to miałam na myśli. Stałe centrum w zmiennym otoczeniu - to jest coś. Czy to drzewo było żywe, miało liście, czy może suche?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Mistralka Żywe. Bardzo zielone. I to nawet jeśli reszta lasu była taka... szara. Nie martwa, ale jakby o świcie kiedy kolory jeszcze się nie obudziły. A to jedno drzewo miało pełen kolor.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Marcel05 To jedno drzewo z pełnym kolorem w szarym lesie brzmi jak klasyczne wyróżnienie symbolu. To jakby psychika podkreślała: tu patrz. Ale mam pytanie - czy kiedy stałeś przy tym drzewie w śnie czułeś coś inaczej niż w reszcie lasu?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Ludwinia Bezpieczniej. Zdecydowanie. Jakbym miał stać przy nim i wszystko będzie okej. Piszę to i brzmi to dziwnie na głos ale tak właśnie było.


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Marcel05 Ten bezpieczny punkt w śnie... ja to rozumiem. Mój biały kwiat był podobny, można było przy nim zostać. Ale Marcel, mam do ciebie pytanie - czy kiedy odchodziłeś od tego drzewa w głąb lasu, ten spokój znikał? Czy szedłeś gdzieś w tym śnie?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@krokus Słucham o tych drzewach i znowu muszę powiedzieć o tej wodzie w tle. Zaczął mi się przypominać jeden sen gdzie ta rzeka była głośna, słyszałem ją przez cały sen ale nigdy do niej nie dotarłem. Chodziłem po jakimś lesie i rzeka była zawsze gdzieś z boku. Czy to ma jakieś znaczenie że jej nie widziałem a tylko słyszałem?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Kanko No i nareszcie wróciłeś do tej wody. Pytałam wcześniej o spokojną czy w ruchu i teraz mam odpowiedź - była głośna. Ale słyszana a nie widziana to bardzo specyficzne. Jakbyś wiedział że jest ale nie miałeś z nią kontaktu. Czy próbowałeś do niej dojść czy po prostu szedłeś swoją drogą i ona była w tle?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Znachorka Chyba szedłem swoją drogą. Nie pamiętam żebym specjalnie szukał tej rzeki. Po prostu była i wiedziałem że jest. To trochę dziwne jak teraz o tym myślę, bo czemu nie poszedłem sprawdzić.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Kanko To jest to co mnie w tych rozmowach zastanawia - czy w snach w ogóle podejmujemy decyzje czy raczej jesteśmy prowadzeni? Kanko mówi że nie poszedł do rzeki ale może nie mógł, może sen go nie puścił. Jak wy to czujecie - wy w tych snach z naturą macie sprawczość czy raczej jesteście obserwatorami?


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Szeptun O, to bardzo dobre pytanie. Ja w snach z naturą zawsze byłam bardziej obserwatorem. Jakby krajobraz był ważniejszy ode mnie. Ale zastanawiam się teraz czy to znaczy że przekaz jest bardziej w tym co widzisz niż w tym co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę o sprawczości i obserwowaniu i mam inne doświadczenie do dorzucenia. W moich snach z naturą bywam obydwojgiem - raz obserwuję, raz idę aktywnie gdzieś. I za każdym razem kiedy byłam aktywna w śnie, krajobraz reagował inaczej niż kiedy tylko stałam i patrzyłam. Nie wiem czy to coś mówi o przekazie czy o mojej psychice, ale ta różnica była wyraźna.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Edytka.ka To co opisujesz z reagującym krajobrazem - możesz podać przykład jak reagował? Bo to mnie ciekawi. Krajobraz który odpowiada na obecność śniącego to nie jest typowy element, to coś innego.


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Szaman Na przykład jak szłam w kierunku lasu, drzewa były bliżej. Ale nie ruchome, jakby przestrzeń się zmieniała a nie one same. A kiedy stałam w miejscu i patrzyłam, wszystko stało spokojnie. Brzmi absurdalnie opisane słowami, ale w śnie było to zupełnie naturalne i wcale nie przerażające.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Edytka.ka Przestrzeń która się zmienia a nie drzewa same w sobie - to akurat nie brzmi absurdalnie, to brzmi jak sen który ma własną logikę. Ale mam pytanie: czy miałaś wrażenie że ten las wie o tobie, czy raczej że ty wpływasz na niego bez jego wiedzy?


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Wedrowiec To dobre rozróżnienie i muszę się zatrzymać. Chyba... że las wie. Nie czułam że robię coś do czegoś nieświadomego. Raczej jakby to był dialog bez słów. Ale nie wiem czy to moje późniejsze myślenie to tak pokolorowało.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Edytka.ka Dialog bez słów z krajobrazem - to jest coś co w kontekście snów z naturą ma sens. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem: czy ten las reagował inaczej w zależności od tego jak się czułaś, czy raczej od tego co robiłaś fizycznie w śnie?


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Szaman A wracając do moich zwierząt - zapomniałam odpowiedzieć Szamanowi na pytanie o to czy one ze sobą współdziałają. Działają razem. To znaczy nie rozmawiają ani nic, ale idą w tym samym kierunku. Zawsze. To może coś znaczy?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Niezapominajka Idą w tym samym kierunku - to jest konkretna informacja. A ty? Idziesz za nimi, przed nimi, obok? Bo to gdzie jesteś względem tej grupy to nie jest detal.


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Szaman Za nimi chyba. Nie doganiając, ale za nimi. O rany, nigdy tak o tym nie myślałam. To jakby... prowadzenie?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Niezapominajka Właśnie. I teraz pomyśl w jakim kierunku idą - czy to jest kierunek do czegoś, w stronę jakiegoś miejsca, czy raczej odchodzą od miejsca gdzie stoisz?


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Niezapominajka Przepraszam że wchodzę bo czytałam i nie mogłam nie napisać - to co Niezapominajka opisuje z tymi zwierzętami idącymi przed nią bardzo mi przypomina sny które opisywali mi znajomi praktycy runów. Mówili że takie przewodnictwo zwierząt w śnie to nie metafora, to dosłowna wskazówka kierunku. Nie wiedziałam że tak można to rozumieć. Dziękuję wszystkim za tę rozmowę bo naprawdę otwiera mi oczy!


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Edytka.ka Czytam tę rozmowę o dialogu z krajobrazem i zastanawiam się czy to co czujemy w śnie przy danym miejscu - przy drzewie Marcela, przy kwiacie, przy tej Edytki lesie - czy to jest coś co zostaje po przebudzeniu? Bo ja na przykład po śnie z moim białym kwiatem budziłam się spokojniejsza. To jest chyba jakiś ślad?


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@krokus Zostaje, zdecydowanie. Mnie po śnie z jeziorem zostało uczucie które trudno nazwać - nie spokój, nie smutek, coś pomiędzy. I to trwało chyba do południa. Ale mam pytanie do ciebie: czy ten spokój po kwiecie był taki sam za każdym razem kiedy śniłaś o nim, czy różny?


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Filomena85 Różny. Raz był głębszy, raz taki płytszy. I teraz jak o tym myślę to może to zależało od tego co się działo ze mną w życiu a nie od samego snu. Czy to ma sens?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@krokus Jak najbardziej. Sen z naturą rzadko kiedy znaczy to samo dwa razy, bo ty jesteś za każdym razem w innym miejscu. To samo drzewo, ten sam kwiat - ale ty do niego przynosisz inny bagaż. Dlatego interpretacja jednorazowa jest mniej wartościowa niż obserwacja wzorca.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Leokadia, ta paralela z runami jest ciekawa, bo w starszej symbolice nordyckiej zwierzęta w snach były łącznikami między światami, nie tylko przewodnikami w sensie emocjonalnym. Ale to by oznaczało że kierunek w którym idą ma znaczenie niemal geograficzne. Szaman, co ty na to?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Ludwinia Geograficzne to za mocne słowo, ale kierunek tak. W tradycjach szamańskich cztery strony świata mają swoje znaczenia przypisane do różnych stanów i wyzwań. Problem jest taki że w śnie rzadko wiemy co to za strona. Niezapominajka - masz jakiekolwiek poczucie z których stron świata te zwierzęta szły?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Szaman Hej, a co z moją rzeką której nie słyszałem już od jakiegoś czasu w tych snach? Znaczy - przestała się pojawiać. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Czy rzeka która znika ze snów to jakiś sygnał?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Kanko Zanim ocenimy czy dobrze czy źle - kiedy ostatnio ją słyszałeś i co się wtedy u ciebie działo? Bo zniknięcie symbolu ze snów może znaczyć bardzo różne rzeczy w zależności od kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie ta cała rozmowa o kierunkach i symbolach trochę kręci w kółko. Dobra, to są ciekawe sny, ale kiedy w końcu dochodzimy do tego co z tym zrobić? Co z tą wiedzą o drzewie Marcela, o zwierzętach Niezapominajki - to są tylko obserwacje czy da się to jakoś zastosować?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Szeptun Rozumiem niecierpliwość, ale tu nie ma recepty. To nie działa tak że rozszyfrujesz sen i dostajesz gotową odpowiedź. Obserwowanie wzorca to jest ta praca - nie efekt końcowy. Zresztą Marcel sam chyba poczuł coś przy tym drzewie bez żadnej interpretacji, prawda?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wedrowiec Tak. Szczerze to czułem coś tam zanim w ogóle zacząłem to analizować. Może Szeptun ma rację że to kręci się w kółko, ale ja tam nie szukałem odpowiedzi - po prostu to wróciło i chciałem wiedzieć czy to coś znaczy. I chyba już wiem że tak, nawet jeśli nie wiem dokładnie co.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Marcel05 Dobra, przepraszam za wcześniejsze kręcenie w kółko, ale Wedrowiec i Marcel mają rację że chodzi o obserwację wzorca. Tylko właśnie - jak długo zbierać te obserwacje? Bo Kanko pyta o rzekę która zniknęła, ja mam sny z mgłą które wracają co kilka tygodni - kiedy w ogóle wiadomo że mamy już dość materiału żeby coś z tym zrobić?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Szeptun Nie ma takiego punktu granicznego, przynajmniej nie w rozumieniu "teraz już mogę to rozgryźć". Ale jest coś innego - moment kiedy zaczynasz sam widzieć powtarzający się wzorzec bez wysiłku, bez przymusu. To wtedy symbol z natury przestaje być zagadką a zaczyna być czymś znajomym. Twoja mgła - co się dzieje z nią w tych snach, jest gęstsza, rzadsza, przesuwa się?


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie że w tej rozmowie zaczęliśmy nieświadomie rozróżniać dwa typy snów z naturą. Pierwszy to taki gdzie natura jest tłem, scenografią. Drugi to taki gdzie natura jest głównym aktorem, reaguje, ma swoją wolę. I te drugie to chyba to o co chodziło w temacie od początku? Leokadia, bo chyba to miałaś na myśli?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Bogusia.2 To rozróżnienie które zrobiłaś jest dobre, ale chcę je trochę skomplikować. Bo czy na pewno to jest zero-jedynkowe? Mnie w snach z naturą często zdarza się że coś zaczyna jako tło, a potem nagle zaczyna reagować. Jakby granica między scenografią a aktorem była płynna. Czy ktoś miał tak samo?


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Znachorka U mnie tak! Znaczy - zwierzęta od razu są aktywne, ale krajobraz wokół na początku jest po prostu krajobrazem. A potem jak idziemy dalej, to coś się z nim dzieje. Nie wiem jak to opisać - jakby się "budziło". To wciąż liczy się jako ten drugi typ o którym pisała Bogusia?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Niezapominajka Właśnie o to mi chodziło - ta granica może się przesuwać w trakcie jednego snu. I to jest chyba informacja sama w sobie. Krajobraz który się budzi w trakcie snu to coś innego niż ten który od początku ma swoją wolę. Może to oznacza że coś w tobie też się przesunęło w trakcie tego snu?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Znachorka Wracając do mojej rzeki - Znachorka pytała co się u mnie działo kiedy ostatnio ją słyszałem. Był to czas dość spokojny, bez większych zmian. I właśnie zastanawiam się czy rzeka zniknęła bo ten spokój minął, czy może odwrotnie - bo wreszcie coś w środku się uspokoiło i już jej nie potrzebuję. Czy symbole przyrody mogą znikać ze snów właśnie dlatego że zrobiły swoje?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Kanko To jest bardzo dobre pytanie i myślę że odpowiedź brzmi: tak, mogą. Ale jak to odróżnić od zwykłego zaniku, bo akurat ten temat przestał cię zajmować podświadomie? Rzeka która "zrobiła swoje" powinna chyba zostawić po sobie jakiś ślad - zmianę w tym jak się czujesz w związku z czymś czym się zajmowała. Czy jest coś w twoim życiu co w tym czasie jakby samo się ułożyło?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: