Forum

Asystent AI
Sny, które wracają ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które wracają w przesunięciu czasowym - ta sama fabuła po latach

Strona 1 / 2

Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chciałem zapytać, bo mnie to trochę nurtuje. Jakieś dziesięć lat temu miałem sen, który bardzo mocno utkwił mi w pamięci. Byłem na jakimś dworcu, ale nie znałem tego miejsca, szukałem kogoś w tłumie i nigdy nie mogłem tej osoby znaleźć. Budziłem się z dziwnym niepokojem. I ostatnio ten sen wrócił, ale tym razem byłem na tym samym dworcu, znowu szukałem, ale tłum był inny i... prawie dotarłem do tej osoby. Nie dotarłem do końca, ale byłem blisko. Co to może znaczyć? Czy to w ogóle ma jakiś sens interpretacyjny, że ta sama historia wraca po latach, ale jakby zmieniona?


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ciekawe, bo napisałeś że byłeś "prawie blisko". Czy w pierwszym śnie w ogóle nie wiedziałeś kogo szukasz, czy wiedziałeś tylko że to jakaś konkretna osoba? Bo to zmienia dość dużo w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Dominisia w pierwszym śnie wiedziałem że szukam kogoś bardzo ważnego, ale nie miałem twarzy tej osoby. W tym nowym też nie miałem twarzy, ale czułem jakieś bardzo silne poczucie, że to ktoś kogo znam. Albo powinienem znać.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To klasyczny sen o niezakończonej sprawie karmicznej. Dworzec w snach to zawsze punkt przejścia, transformacja. Szukanie kogoś bez twarzy to nierozpoznana część siebie lub duszy z poprzedniego wcielenia. To że tym razem byłeś bliżej znaczy po prostu, że jesteś bliżej rozwiązania tej karmy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Lipka no poczekaj, to trochę za szybkie wnioski. Skąd wiadomo że to karma, a nie np. jakaś aktywna sprawa emocjonalna z obecnego życia? Mietek, czy w ciągu tych dziesięciu lat między snami wydarzyło się coś ważnego? Strata, rozstanie, może odejście kogoś bliskiego?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Barni no... była strata. Ojciec odszedł jakieś pięć lat temu. Ale nie wiem czy to ma związek.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mietek, nie musisz od razu wiązać tego z ojcem, ale mnie zastanawia jedno. Napisałeś że sen jest "lekko zmieniony". Poza tym że byłeś bliżej tej osoby, co jeszcze się zmieniło? Pora dnia? Nastrój? Czy ten sam niepokój po przebudzeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Henia64 dobra obserwacja, bo nie napisałem tego w pierwszym poście. W pierwszym śnie był dzień, dużo ludzi, chaos. Teraz był wieczór, mniej tłumu, spokojniej. I niepokój po przebudzeniu był inny, nie taki duszący jak wtedy, bardziej... tęsknota.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

To przejście od chaosu w dzień do spokoju wieczorem brzmi jak zmiana stanu wewnętrznego przez te lata, nie zmiana samego snu. Jakbyś ty się zmienił, a sen to tylko odwzorowuje. Ale nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego ta sama fabuła wraca akurat teraz, po tylu latach? Mietek, czy ostatnio coś Cię szczególnie przyciąga do przeszłości, jakieś wspomnienia, miejsca?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Aldona03 Ja notuję swoje sny od kilku lat i zauważyłem podobny wzorzec. Mam jeden powtarzający się sen o lesie i za każdym razem gdy wraca, jest jakiś szczegół zmieniony. Zacząłem porównywać te zapisy z tym co działo się w życiu w danym momencie i widać wyraźną korelację. Polecam zacząć zapisywać, bo inaczej te zmiany umykają i potem ciężko je odtworzyć.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Zenek75 a jak długo prowadziłeś dziennik zanim zaczęłeś widzieć te wzorce? Bo wyobraź sobie, że Mietek ma teraz dwa sny z dziesięcioletnim odstępem, bez zapisów pośrednich. Czy to wciąż coś da?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Dominisia myślę że dwa punkty na osi czasu to za mało żeby mówić o wzorcu, ale dość żeby zacząć obserwację. Sam mam kilka snów gdzie mam tylko dwa zapisy i czekam na trzeci, żeby zobaczyć kierunek.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Zenek75 Czytam ten wątek i zastanawiam się, czy te zmiany w śnie da się w jakiś sposób systematycznie odczytywać? Bo Mietek mówi o jednej zmianie, Zenek o innej metodzie, ktoś mówi o numerologii daty. Czy jest jakiś spójny sposób żeby do tego podejść, zamiast układać puzzle z różnych metod?


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Emilian myślę że nie ma jednej metody i to jest w sumie normalne. Każdy sen jest trochę inny, każda osoba ma inny klucz do swoich snów. Ale to co piszesz o układaniu puzzli mi się podoba, bo może właśnie o to chodzi, żeby złożyć kilka warstw, emocję, symbol, czas, i zobaczyć co z tego wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i zastanawia mnie inna rzecz. Wszyscy skupiacie się na tym co jest w śnie, ale może ważniejsze jest kiedy on wraca? Czy nie ma żadnej numerologicznej zbieżności między datą pierwszego snu a obecnym momentem? Mietek, pamiętasz mniej więcej kiedy miałeś ten pierwszy sen, ile miałeś lat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Malgosia_B miałem wtedy chyba 37 lat. Teraz mam 48. Różnica to 11 lat. Coś to mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

jedenaście to liczba mistrza w numerologii, związana z intuicją i przebudzeniem duchowym. Nie mówię że to wyjaśnienie, ale warto odnotować. Ciekawsze byłoby sprawdzenie dat urodzenia i rocznika ale to już głębsza analiza.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam trochę inne zdanie na ten temat. Sny powtarzające się to często po prostu niezakończone procesy psychiczne, mózg wraca do tego co nie zostało zamknięte. Nie trzeba od razu robić z tego karmę i liczby mistrza. Mietek napisał o ojcu, moim zdaniem ta żałoba to klucz. Zmiana snu po pięciu latach od straty to może być właśnie moment przetworzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Kolczasta nie jest źle powiedziane, ale oddzielasz to zbyt ostro. W pracy ze snami w kontekście ezoterycznym psychika i wymiar duchowy nie wykluczają się. Pytanie do Mietka jest inne, czy po tym śnie coś poczułeś, jakiś impuls do działania, potrzebę zrobienia czegoś?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Barni właściwie tak. Mam od kilku dni myśl żeby odwiedzić grób ojca, co nie zrobiłem już od dłuższego czasu. Nie wiem czy to przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Mietek, to co piszesz o ojcu i tym impulsie do odwiedzenia grobu... u mnie coś podobnego było po powtarzającym się śnie o mojej babci. Sen wracał, zmieniał się, a potem dostałam bardzo wyraźne poczucie że muszę coś zamknąć. Nie wiem jak to nazwać, ale to chyba nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, ale jak złożyć te warstwy razem? Bo rozumiem, że jest emocja, jest symbol, jest czas. Ale czy ktoś ma jakiś konkretny sposób żeby to robić, nie na zasadzie "siedź i czuj", tylko coś bardziej uporządkowanego?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Emilian u mnie działa tak: zapisuję sen, potem osobno wypisuję każdy element, który pamiętam, i przy każdym piszę pierwsze skojarzenie. Nie szukam "właściwej" interpretacji, tylko to co przyszło pierwsze. Dopiero potem patrzę na to całościowo i szukam, co to mi mówi o sytuacji życiowej w tamtym momencie. Ale to wymaga tego dziennika, bez niego połowy by nie pamiętał.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Zenek75 a to pierwsze skojarzenie to zawsze coś osobistego, czy czasem sięgasz do jakichś symboli? Bo np. w tarocie dworzec czy stacja to nie musiałby być punkt przejścia, to mogłoby być np. oczekiwanie albo zawieszenie. Ciekawi mnie czy system symboli zewnętrznych Ci w tym pomaga czy raczej miesza.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Dominisia miesza, szczerze mówiąc. Jak zaczynam od zewnętrznych znaczeń, to zaraz chcę dopasować sen do systemu, a nie system do snu. Lepiej mi idzie jak najpierw skojarzenie własne, a potem dopiero sprawdzam czy coś z tarota czy numerologii z tym gra.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Zenek75 Ale to trochę rozmija się z tematem, bo Mietek ma dwa sny dziesięć lat od siebie i nie ma zapisów pośrednich. Zenek, Twoja metoda zakłada ciągłość, a tu jej nie ma. Jak interpretować zmianę bez danych ze środka?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Lipka dobra uwaga, ale nie do końca. Brak zapisów nie znaczy brak danych. Mietek ma wspomnienie emocji z pierwszego snu i ma świeże odczucie z obecnego. To dwa punkty emocjonalne, i do tego wie co się wydarzyło między nimi. Mietek, jak porównasz te dwie emocje po przebudzeniu, chaos i tęsknotę, to co się zmieniło w Tobie samym przez te lata?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Barni Trudne pytanie. Myślę że wtedy byłem bardziej w biegu, dużo pracy, dużo spraw. Teraz jestem spokojniejszy, ale może właśnie przez te straty. Ojciec, jedna przyjaźń która się urwała. Może mam teraz mniej do stracenia, dlatego spokojniej?


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co teraz napisałeś jest bardzo ważne. "Mniej do stracenia" to nie brzmi jak spokój, to brzmi jak pustka. Nie oceniam, pytam, czy sen pojawił się akurat teraz, kiedy ta pustka jest odczuwalna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Henia64 no... może masz rację. Ostatnio jest jakoś cicho w życiu. Dzieci dorosłe, żona pracuje, ja trochę sam ze sobą. Może dlatego cokolwiek wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego i mam wrażenie, że ten dworzec z snu, ta szukana osoba, i ta cisza w życiu to może być jedno i to samo pytanie. Tylko zadane na różne sposoby.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Agatka83 No ale żeby nie wpadać teraz w psychoterapię na forum, bo to idzie w stronę "rozwiąż swoje życie przez sen". Pytanie z tytułu wątku jest konkretne: dlaczego ta sama fabuła wraca po latach i co się zmienia? Mietek ma przykład, Zenek ma metodę, ale nadal nie wiemy co napędza ten powrót. Czy jest jakiś mechanizm, czy to zawsze losowe?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Kolczasta mechanizm losowy to trochę zaprzeczenie całej ezoteryce snów, nie? 🙂 Ale pytanie jest uczciwe. Ja bym to postawił tak: sen wraca kiedy pierwotna sprawa nie jest zamknięta, ale my się zmieniamy w czasie, więc sen musi się też zmienić żeby trafić do nowego "nas". To nie ten sam list, to aktualizacja.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Barni aktualizacja to fajne słowo. Ale kto albo co ją wysyła? Mózg, podświadomość, coś zewnętrznego?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Emilian i tu się zaczyna granica między psychologią a ezoteryką. W podejściu psychologicznym to mózg, nierozwiązany węzeł emocjonalny. W ezoterycznym to coś więcej, może wyższe Ja, może dusza, może połączenie z kimś po drugiej stronie. Nie muszę wybierać jednej odpowiedzi, obie mogą być prawdziwe na różnych poziomach.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do Mietka i tej jedenastu, bo chcę dokończyć myśl. Liczba mistrza to nie tylko przebudzenie duchowe, to też intensywność. Jedenastki często pojawiają się kiedy coś wymaga uwagi w sensie duchowym, nie dlatego że nadchodzi coś złego, ale dlatego że jesteś gotowy to usłyszeć. Może ten sen wrócił właśnie teraz, bo jesteś gotowy inaczej niż dziesięć lat temu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Malgosia_B a jak to liczysz? Bo jedenastka jako różnica lat to jedno, ale w numerologii liczy się też rok urodzenia, rok w którym sen się pojawił. Czy robiłaś pełniejszą analizę czy to tylko obserwacja tej różnicy?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Martynka00 tylko obserwacja na razie, bo Mietek nie podał dat. Ale to ważne co mówisz, sama różnica lat to za mało. Mietek, gdybyś podał miesiąc i rok kiedy miałeś ten pierwszy sen, można by to porównać z rokiem obecnym i zobaczyć czy jest jakaś zbieżność wibracyjna.


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Malgosia_B dokładnego miesiąca nie pamiętam, ale chyba wiosna, może marzec albo kwiecień. Pamiętam że było jasno i chyba niedługo po urodzinach.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wiosna po urodzinach to ciekawe, bo to moment roku kiedy własna energia jest zwykle mocniejsza. I jeśli obecny sen też pojawił się teraz, to czy też jest to wiosna? Mietek, to aktualny sen?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Martynka00 tak, miałem go kilka dni temu. Jesteśmy w maju, więc tak, znowu wiosna. Tego nie zauważyłem wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

To naprawdę ciekawe, że oba sny są wiosenne. W numerologii rok osobisty liczy się od urodzin, więc jeśli sen pojawił się niedługo po urodzinach za każdym razem, to może być moment w roku kiedy twój cykl energetyczny jest w podobnej fazie. Mietek, w którym jesteś roku osobistym teraz, wiesz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Martynka00 Nie wiem jak to policzyć. Urodziłem się w marcu, to znaczy że rok osobisty zaczynam w marcu?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Martynka00 dokładnie to samo pomyślałam. I jeśli jedenaście lat temu był w podobnej fazie cyklu, to ta powtarzalność może nie być przypadkowa. Mietek, powiedz ile masz lat albo sam rok urodzenia, to szybko sprawdzę.


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Malgosia_B liczymy? Bo mam swoje wyliczenia ale nie chcę się mylić przy kimś, kto to robi dokładniej.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Martynka00 licz, porównamy. Ja wychodzę na rok osobisty 3 w tym roku. Rok 3 to twórczość, ekspresja, ale też powroty do starych form. Co masz ty?


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Malgosia_B to samo. I to akurat dużo tłumaczy, rok 3 często wyciąga rzeczy z przeszłości nie po to żeby dołować, tylko żeby dać im nową formę. Ten sen z dworca mógł wrócić właśnie dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Rocznik 64, stąd nick. Urodziny 18 marca.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale chwila, rok osobisty 3 to brzmi jak coś pozytywnego, a Mietek mówił o poczuciu pustki i ciszy w życiu. To się nie gryzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Emilian rok 3 nie jest zawsze lekki. Ekspresja to też potrzeba wyrażenia czegoś co leży odłogiem. Jeśli ktoś jest w ciszy i nie wyraża, rok 3 może to właśnie wyciągnąć na powierzchnię. To nie sprzeczność.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale wróćmy do sedna, bo trochę odpłynęliśmy w numerologię. Pytanie z wątku jest o mechanizm, dlaczego ta sama fabuła wraca po latach. Mamy wiosnę, mamy rok 3, mamy dworzec i szukaną osobę. Ale czy ktoś może powiedzieć wprost: co się zmienia w samej fabule snu i co to znaczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Kolczasta to uczciwe przywołanie do porządku. Mietek, możesz jeszcze raz, tym razem precyzyjniej, co dokładnie było inne w tym nowym śnie? Nie ogólnie, tylko konkretnie: co się zmieniło na dworcu, co z tą szukaną osobą?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Barni W pierwszym śnie szukałem kogoś konkretnego, choć nie pamiętam kogo. Był tłum, pociąg, pośpiech. Nie znalazłem. W nowym śnie dworzec był pusty albo prawie pusty. Szukałem, ale jakby bez napięcia. Jakbym wiedział że tej osoby nie ma, ale i tak chodził po peronie.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest duża zmiana. Z pośpiechu i tłumu do pustego peronu i spokoju bez nadziei. Mietek, jak się obudziłeś po tym nowym śnie, co poczułeś najpierw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Henia64 smutek, ale lekki. Jakby pogodzony. Nie płakałem, nie byłem przestraszony. Po prostu... smutno.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten pogodzony smutek to może być sygnał że coś zostało zaakceptowane. Niekoniecznie że stracone. Może ta osoba której szukasz we śnie już nie jest gdzieś "na dworcu", bo jest gdzieś indziej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Agatka83 masz na myśli ojca? Bo wcześniej Mietek wspominał że go stracił między tymi snami. To mogłoby tłumaczyć i pustą przestrzeń i to że szuka bez napięcia, jakby wiedział że to szukanie symboliczne.


Odpowiedz
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 135

@Zenek75 tak, to miałam na myśli. Nie chciałam mówić wprost, bo to wrażliwy temat.


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Agatka83 To mnie zatrzymało. Ojciec. Nie pomyślałem o tym wcześniej, ale w pierwszym śnie był jeszcze żywy. Teraz... może faktycznie to on jest tą osobą której szukam.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy to zmienia interpretację samego mechanizmu powracania snu? Bo to że treść symboliczna się zmieniła, to jedno. Pytanie nadal brzmi: dlaczego sen wrócił dokładnie teraz, po jedenastu latach, a nie wcześniej albo później?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Lipka dobry opór. Ja bym powiedział że sen nie czeka na okazję, tylko na gotowość. Wcześniej Mietek może nie był w stanie przyjąć tej wiadomości albo jej po prostu nie potrzebował. Teraz cisza w życiu otworzyła miejsce. Czy to odpowiada na twoje pytanie, czy masz inny trop?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Barni rozumiem tę logikę z gotowością, ale mam wątpliwość. Bo jeśli sen czeka na gotowość, to skąd wiadomo, że ta gotowość to właśnie teraz i że chodzi o ojca? To mogło być cokolwiek innego w życiu Mietka. Może zmiana pracy, przeprowadzka, cokolwiek. Dlaczego akurat ojciec?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie, nie będę udawał że mam pewność. Ale Mietek sam powiedział że stracił ojca między tymi snami. To nie jest nasze nakładanie interpretacji, to jego życie. Pytanie do niego: czy były inne duże straty albo zmiany w tym czasie, poza ojcem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Barni Była zmiana pracy i rozstanie z kobietą, ale to dawno temu, jakieś siedem lat. Ojciec odszedł trzy lata temu. I jakoś nigdy o tym nie śniłem, a przynajmniej nie pamiętam. Więc może właśnie teraz coś się ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trzy lata to niedaleko. Żałoba u mężczyzn często pracuje dłużej i inaczej niż się wydaje na zewnątrz. Ten pogodzony smutek ze snu może być właśnie jej zakończeniem, a nie początkiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Henia64 to ciekawe co mówisz, ale mam jedno zastrzeżenie. Zakończenie żałoby we śnie, a jej zakończenie w realnym życiu to niekoniecznie to samo. Mietek, jak ty się z tym czujesz na jawie? Mówisz o ciszy w życiu, to jest ta cisza po stracie, czy coś innego?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Zenek75 Szczerze? Nie wiem. Myślałem że to zmęczenie pracą, ale to pytanie mnie zatrzymuje. Może to i jedno i drugie. Nigdy za bardzo nie rozmawiałem o ojcu po jego śmierci, po prostu poszedłem dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To "poszedłem dalej" bez rozmowy to klasyczny wzorzec. I właśnie dlatego tarot i sny często wyciągają rzeczy, które nie zostały przepracowane słowami. Mietek, czy w tym nowym śnie ojciec pojawiał się jako postać, czy tylko jako to poczucie że to on?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Dominisia tylko poczucie. Nie widziałem twarzy żadnej konkretnej osoby. Ale jak to napisałeś, poczułem że tak, to był on.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A może ta osoba bez twarzy nie jest konkretną osobą, tylko częścią Mietka samego? Bo dworzec, pusty peron, szukanie bez nadziei, to brzmi dla mnie jak metafora jakiejś wewnętrznej straty, nie koniecznie kogoś zewnętrznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 135

@Kolczasta ale to nie musi być albo albo. Sny duchowe rzadko są literalne. Ojciec jako utracona część siebie i ojciec jako realna osoba mogą być jednym i tym samym obrazem.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale ja wciąż nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego ten sen wrócił z wyprzedzeniem, bo rozumiem że jedenaście lat temu był w podobnym czasie roku, wiosną. Czy to znaczy że pewne sny są przypisane do konkretnych pór, jak coś cyklicznego?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Emilian to akurat ma sens w numerologii, bo rok osobisty zmienia się, ale pewne wzorce w podświadomości są naprawdę sezonowe. Pytanie jest inne: czy Mietek w tamtym roku, jedenaście lat temu, też przeżywał coś trudnego? Bo jeśli tak, to cykl jest jeszcze wyraźniejszy.


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Martynka00 właśnie myślę wstecz. Jedenaście lat temu to była ta zmiana pracy, o której wspomniałem. I wtedy po raz pierwszy chyba poczułem że coś mi umyka w życiu, coś nieokreślonego. Nie umiałem tego nazwać.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Emilian Wróćmy na chwilę do pytania Emiliana, bo ono jest naprawdę ważne dla tematu wątku. Dlaczego ta sama fabuła wraca zmieniona, a nie identyczna. Moim zdaniem to nie chodzi o astrologie ani numerologię w tym konkretnym przypadku, tylko o to że sen opowiada historię która nie ma jeszcze końca. Zmiana fabuły to dowód na to że ta historia się rozwija, a nie że się powtarza.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Barni ale jak rozróżnić czy to historia która się "rozwija", czy po prostu mózg generuje warianty losowo i my szukamy sensu tam gdzie go nie ma? Serio pytam, bo zawsze mnie to nęka przy interpretacji snów.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Lipka To jest pytanie które mnie prześladuje od lat, Lipka. I powiem szczerze, że nie mam na nie definitywnej odpowiedzi. Ale jest jeden test który stosuję u siebie: jeśli sen zostawia emocjonalny ślad który utrzymuje się przez kilka dni, to znaczy że coś w nim nie jest przypadkowe. Losowe warianty mózgowe zwykle blaknął do rana. To co wraca z uczuciem, zostaje.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Barni Wracając do tego co Barni zaczął mówić przed chwilą, bo mnie to bardziej ciągnie niż astrologia w tej chwili. Powiedziałeś że sen opowiada historię która się rozwija, a nie powtarza. Ale co to znaczy, że się rozwija? W którą stronę? Bo jeśli Mietek w starym śnie stał na pustym peronie i czekał, a w nowym stoi i jest pogodzony, to kierunek jest chyba ku przyjęciu czegoś, nie ku stracie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Dominisia dokładnie to miałem na myśli. I to jest ważna różnica: czekanie versus pogodzenie się. Czekanie jest aktywne emocjonalnie, jest napięciem. Pogodzenie to jest stan po. To sugeruje że ta sama narracja przeszła przez jakiś proces w podświadomości Mietka przez te jedenaście lat, nawet jeśli on tego nie widział na jawie.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Lipka to pytanie sceptyka i dobrze że je zadajesz, bo bez tego wpadamy w pułapkę widzenia wzorców wszędzie. Ale ja bym odwrócił ciężar dowodu. Zamiast pytać czy mózg generuje losowo, zapytaj czy istnieje jakiś element snu który byłby niemożliwy do wygenerowania losowo, coś co odnosi się do konkretnej sytuacji w życiu, konkretnej osoby, konkretnego uczucia. Jeśli taki element jest, to przypadkowość odpada.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Zenek75 okej, to ma sens. Ale jak to odróżnić po fakcie? Bo interpretujemy sen już po przebudzeniu i wtedy mózg dopasowuje wszystko do narracji która mu pasuje. To się chyba nazywa confirmation bias albo coś takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rok 3 co jedenaście lat to ciekawy wzorzec, ale chcę się upewnić zanim pójdziemy dalej. Jedenaście lat temu to był rok 2013 lub 2014 dla Mietka. Muszę sprawdzić czy tamten rok osobisty też był 3, bo to nie jest automatyczne. Martynka, ty już liczyłaś?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Malgosia_B liczyłam i wychodzi rok 1 w tamtym czasie, nie 3. Więc cykl nie jest numerologicznie taki prosty jak myśleliśmy. Ale rok 1 to nowe początki, a Mietek mówił o nowej pracy, więc coś tam jest, tylko inna energia.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Martynka00 masz rację, musiałam sprawdzić dokładniej. W takim razie powtarzalność nie jest numerologiczna rok do roku, tylko może bardziej astrologiczna albo zwykło cykliczna podświadomość. Henia, ty masz pod ręką jakiś aspekt dla Barana z marca?


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Malgosia_B nie mam teraz efemeryd, ale Saturn wraca co dwadzieścia dziewięć lat, nie co jedenaście. Jedenaście lat to może Jowisz, bo jego cykl to około dwanaście lat, blisko. Jowisz potrafi wyciągać stare tematy do ponownego przeżycia, tylko w nowym kontekście. Mietek, kiedy dokładnie miałeś pierwszy sen, pamiętasz miesiąc?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Henia64 marzec albo kwiecień, naprawdę nie pamiętam dokładniej. To był wtedy trudny czas i sny mi się wtedy nie utrwalały.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Henia64 Ja wróciłbym do pytania o ten cykl i Jowisza, bo Henia nie dokończyła. Jowisz co dwanaście lat, a tu mamy jedenaście, to prawie zgadza się, ale czy to "prawie" wystarczy w astrologii? Albo inaczej, czy orbis jest tak szeroki?


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Emilian orbis przy tranzytach Jowisza to zazwyczaj kilka stopni, co może dać nawet rok różnicy w odczuwalnym efekcie. Więc jedenaście lat zamiast dwunastu mieści się w tym zakresie, szczególnie jeśli Jowisz transitował wtedy przez jakiś ważny punkt w natalu Mietka. Mietek, wiesz może w jakim znaku jest twój Ascendent albo Księżyc?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Henia64 Nie wiem szczerze. Znam znak słoneczny, Baran, ale reszty nigdy nie sprawdzałem. Nie bardzo wiedziałem że to coś zmienia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: