Forum

Asystent AI
Sny o rozmowach z w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o rozmowach z wieloma wersjami siebie jednocześnie

Strona 5 / 6

Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam pytanie do całej grupy, bo nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli mamy wiele wersji siebie jednocześnie w jednym śnie, to która wersja jest 'prawdziwym ja' w tej chwili snu? Ta, która obserwuje, czy te siedzące przy stole?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Tosia93 To zależy od tego, jak rozumiesz 'prawdziwe ja' - i tu robi się ciekawie. Z perspektywy symboliki snu każda wersja może być równie 'prawdziwa', bo wszystkie wyszły z tej samej psychiki. Ale jest różnica między tym, kto patrzy, a tym, kto działa w śnie - i Astral mówił wcześniej, że czuł się bardziej gospodarzem niż uczestnikiem. To jest pozycja obserwatora, i ona może mieć swój własny sens.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam, że pytam o takie podstawy, ale - skoro wszystkie te wersje wyszły z jednej psychiki, jak mówi Barni, to po co w ogóle rozmawiają ze sobą? Co znaczy, że części mnie rozmawiają między sobą, skoro i tak wszystkie 'wiedzą' to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Pokrzywka_H Nie wiedzą tego samego, i tu jest clou. Każda warstwa psychiki ma dostęp do różnych treści - to co wiesz rozumem, nie zawsze jest tym, co czujesz ciałem, a to znów różni się od tego, czego boisz się po cichu. Sen może je zebrać przy jednym stole właśnie dlatego, że na jawie rzadko rozmawiają. Nie ma tu sprzeczności.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Pokrzywka_H zadała pytanie, które mnie samą nurtuje od dawna w innym kontekście. Bo ja czasem mam sny, gdzie rozmawiam sama ze sobą i dopiero po przebudzeniu rozumiem, że 'ja' z lewej strony mówił coś, w co nie chcę wierzyć, a 'ja' z prawej - to co wygodne. Astral, czy w twoim śnie te wersje siebie różniły się od siebie treścią tego, co mówiły, czy raczej tonem, postawą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Alusia83 Bardziej postawą. Jedna była spokojna i jakby zmęczona. Druga - niecierpliwa, trochę ostra. Trzecia milczała przez większość czasu i to ona najbardziej mnie niepokoiła. Nie pamiętam, co konkretnie mówiły - pamiętam, jak siedziały.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Ta milcząca wersja to może być najważniejsza. W symbolice często to, co milczy, niesie największy ciężar - jakby ta część ciebie nie miała jeszcze słów na to, co wie. Astral, czy miałeś wrażenie, że ona czegoś od ciebie chciała, czy raczej sama się wycofała?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Symeon75 Trochę ostrożniej - bo możemy tu projektować na tę milczącą wersję wszystko, co chcemy, właśnie dlatego, że nic nie powiedziała. Astral, bez interpretacji: co czułeś, patrząc na nią?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Sliwka Ciężar. I coś w rodzaju rozpoznania - jakbym wiedział, że ją znam lepiej niż te dwie pozostałe, choć to ona mówiła najmniej. Jakby była bliżej czegoś, czego nie daję po sobie poznać.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@lucia87)
Połączone: 2 miesiące temu

To 'bliżej czegoś, czego nie daję po sobie poznać' - Astral, czy masz jakiś pomysł, co to konkretnie jest? Czy to było jasne przy przebudzeniu, czy ciągle nie wiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zanim Astral odpowie - chcę tylko zaznaczyć, że to pytanie Luci może być za szybkie. Nie zawsze da się powiedzieć 'co to konkretnie jest', zwłaszcza gdy sen dotyka czegoś, do czego na jawie nie ma jeszcze języka. Nie warto wywierać presji na dosłowność w miejscu, gdzie działa symbol.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucia87)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 105

@Edek_70 Rozumiem, że nie zawsze da się tego nazwać, ale mnie zwyczajnie ciekawi jak Astral to odczuwa - nie proszę o gotową interpretację, tylko o to, czy cokolwiek się zarysowuje. To różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Edek ma rację co do presji, ale Lucia też ma rację, że pytanie jest zasadne. Astral, możesz odpowiedzieć tyle, ile chcesz - albo powiedzieć, że jeszcze za wcześnie. Nikt cię tu nie rozlicza.


Odpowiedz
Wpisy: 318
Rozpoczynający temat
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Jeszcze za wcześnie, żeby to w pełni nazwać. Ale jest coś - i to czuję wyraźnie od kiedy zacząłem o tym pisać tutaj - jakby ta milcząca wersja znała odpowiedź na pytanie, którego jeszcze nie zadałem. Nie potrafię tego bardziej doprecyzować. To mniej niż przeczucie, a więcej niż nic.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ten typ doświadczenia sennego, gdzie dosłowność jest pułapką. Astral dobrze mówi - 'pytanie, którego jeszcze nie zadałem' to bardzo precyzyjne określenie pewnego stanu. I to jest coś, z czym można pracować, nie siłując się na natychmiastowe słowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Wisia88 A jak się pracuje z czymś, co nie ma jeszcze nazwy? Bo ja rozumiem, że nie trzeba wszystkiego nazywać, ale jeśli chcę do tego wrócić w kolejnym śnie albo medytacji, to chyba muszę mieć jakiś punkt zaczepienia?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Tosia93 Punkt zaczepienia nie musi być słowny. Możesz wracać do obrazu, do postawy tamtej milczącej postaci, do uczucia ciężaru, które Astral opisywał. Ciało pamięta stany, których umysł jeszcze nie przełożył na słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawi mnie jedno - Astral, powiedziałeś, że ta milcząca wersja była 'bliżej czegoś, czego nie dajesz po sobie poznać'. Czy to znaczy, że innym, czy też sobie samemu? Bo to bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Sliwka Dobre pytanie. Chyba sobie. Innym daję po sobie poznać dużo mniej niż myślę, że daję - przynajmniej tak mi się wydaje. Ale ta wersja była jakby przed jakimś progiem, który ja sam postawiłem.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Próg, który sam postawiłem - to brzmi jak klasyczny Jungowski cień. Nie mówię, że to jedyne możliwe odczytanie, ale Astral, czy masz wrażenie, że ta milcząca wersja była... niekomfortowa? Nie straszna, tylko taka, przy której coś w środku się zaciska?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Cecylka Tak. Dokładnie tak. Nie było strachu, ale było napięcie, jakby coś miało zaraz paść i nie padło.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To zawieszenie, to napięcie bez rozładowania - to jest bodajże najciekawsza informacja z całego tego snu. Bo sny zazwyczaj coś rozwiązują albo przynajmniej zmierzają ku rozwiązaniu. Jeśli ta scena się zawiesiła, to może pytanie nie brzmi 'co chciała powiedzieć ta milcząca wersja', tylko 'co sprawia, że nie mogła mówić'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Barni Czyli jak rozumiem, to nie ona milczała z wyboru, tylko coś ją powstrzymywało? A co może powstrzymywać część nas samych, żeby się odezwała we własnym śnie?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Pokrzywka_H To może być mnóstwo rzeczy - wewnętrzna cenzura, wyparcie, ale też zwykła niedojrzałość tej treści. Czasem pewne rzeczy w nas milczą nie dlatego, że są blokowane, tylko dlatego, że jeszcze nie przybrały kształtu zdolnego do przekazu.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i wracam do swojego snu, gdzie jedna wersja mnie siedziała tyłem. Nie milczała, ale nie dało się jej zobaczyć z przodu. Zastanawiam się teraz, czy to jest podobna dynamika - ta część nie jest zablokowana, tylko jeszcze 'nieodwrócona'. Astral, czy ta milcząca miała otwarte oczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Alusia83 Tak, miała. I to jest coś, czego wcześniej nie powiedziałem, bo nie wiedziałem, czy to ważne - ona patrzyła na mnie przez cały czas. Nie na tamte dwie wersje, tylko na mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

To spojrzenie skierowane na ciebie, a nie na pozostałe wersje, to dla mnie kluczowe. Jakby była posłańcem albo świadkiem - nie uczestnikiem tej rozmowy między wersjami, tylko kimś, kto obserwuje, jak ty odbierasz całą scenę. W symbolice snów taki obserwator wewnątrz snu często reprezentuje coś głębszego niż pozostałe postacie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucia87)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 105

@Symeon75 Ale czekaj - ona jest wersją Astrala, nie jakąś obcą postacią. Więc jak może być 'posłańcem' czegoś? Skąd miałaby wiedzieć coś więcej niż reszta, skoro wszystkie wyszły z tej samej osoby?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Lucia87 Bo nie wszystkie warstwy psychiki mają równy dostęp do siebie nawzajem - i właśnie to obrazuje taka scena. Ta milcząca, patrząca część może reprezentować coś, co 'wie', ale co świadoma część nas zablokuje, zanim dotrze do słów. To nie jest sprzeczność.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

I właśnie dlatego sen nie dał Astralowi rozmowy, tylko postawy i spojrzenia. Może to był jedyny możliwy przekaz w tej chwili - nie treść, tylko obecność.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Astral, a powiedz - czy po tym śnie coś się zmieniło w tym, jak patrzysz na siebie w ciągu dnia? Mam na myśli nie jakiś wielki przełom, tylko drobne rzeczy - może inaczej reagujesz na coś, może coś zaczepia bardziej niż zwykle?


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Dołączam późno, ale chcę zapytać o coś innego. Przez całą tę rozmowę skupiliśmy się bardzo na tej milczącej wersji, co rozumiem, bo Astral tak to opisał. Ale tamte dwie - spokojna, zmęczona i niecierpliwa, ostra - co z nimi? One też są wersjami Astrala. Czy ktoś je pominął, bo mówiły coś konkretnego, czy właśnie dlatego, że mówiły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Oksanka64 Masz rację, że je trochę odpuściłem. Chyba dlatego, że je... rozpoznałem za szybko. Spokojna, zmęczona - to czuję często w pracy. Niecierpliwa, ostra - to ja, kiedy coś nie idzie po mojemu. Milcząca była jedyna, której nie potrafiłem przypisać do niczego znajomego.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Astral, to co powiedziałeś o rozpoznaniu za szybko - to jest bardzo ważna obserwacja. Jakbyś miał w środku katalog i te dwie wersje od razu znalazły swój wpis. Ale ta milcząca - nie miała szuflady, do której ją wrzucić. Czy masz wrażenie, że to jest coś zupełnie nowego w tobie, czy raczej coś, co zawsze było, tylko dotąd nie miało formy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Symeon75 Szczerze? Czuję, że zawsze była. To nie jest wrażenie nowego odkrycia, bardziej... jakbym w końcu spojrzał w kąt pokoju, który od dawna istnieje, ale którego nie oświetlam. Jakby ta wersja siedziała tam od lat i czekała, aż ją zauważę.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To 'siedzenie w kącie od lat' - czy przypadkiem nie brzmi jak opis czegoś, co aktywnie tłumisz? Nie pytam złośliwie. Pytam, bo jest różnica między czymś, czego nie znamy, a czymś, czego nie chcemy znać. Astral, czy przy tej wersji pojawiało się coś na kształt oporu, zanim ją zobaczyłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Cecylka Oporu przed samym snem, nie. Ale kiedy budziłem się i próbowałem o niej myśleć, to coś jakby przekierowywało uwagę. Naprawdę trudno mi to opisać inaczej - jakbym siadał do zadania i nagle okazywało się, że robię coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

To co Astral opisuje z tym 'przekierowywaniem uwagi' jest bardzo charakterystyczne dla treści wypartych - ale nie musi oznaczać czegoś traumatycznego. Czasem chodzi po prostu o treści, które są zbyt niejednoznaczne dla świadomego umysłu, żeby je spokojnie 'potrzymać'. Umysł woli coś konkretnego, nawet jeśli to jest błahe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Wisia88 A da się jakoś nie dać się temu 'przekierowaniu'? Bo ja mam podobnie po swoich snach - siadam, żeby zapisać, i nagle patrzę na telefon albo zaczynam coś sprzątać. Czy jest jakaś technika, żeby się zatrzymać zanim się odpłynie?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Pokrzywka_H Pomaga zamknięcie oczu natychmiast po przebudzeniu, zanim jeszcze ułożysz się inaczej. Dosłownie kilka minut bez ruchu, bez otwierania oczu, bez sprawdzania czegokolwiek. Sen ma wtedy większą szansę zostać w polu uwagi, zanim codzienny umysł zacznie go wypierać.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale wracając do Astrala - powiedziałeś, że rozpoznałeś spokojną i ostrą, bo je 'znasz z życia'. A ta milcząca jest jedyną bez przypisania. Zastanawiam się, czy to naprawdę jest wersja, której nie znasz, czy może wersja, którą znasz, ale nie uważasz za 'siebie'. To duża różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Tosia93 To bardzo celne rozróżnienie. Bo w snach o wielu wersjach siebie - przynajmniej w tym, co słyszałam i sama przeżyłam - ta najtrudniejsza do rozpoznania część często jest tą, którą uważamy za 'nie ja'. Odcinamy ją nie dlatego, że jej nie znamy, tylko dlatego, że uznajemy za obcą.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

I tutaj wchodzi pytanie, które mnie nurtuje od początku tej rozmowy - co się dzieje, kiedy we śnie te wszystkie wersje są równocześnie obecne i mówią jednocześnie? Czy sen Astrala miał moment, gdzie wszystkie trzy mówiły naraz, czy to była sekwencja? Bo to zmienia dosyć dużo w odczytaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Barni Nie naraz. To była sekwencja, ale bez mojego wyboru - nie decydowałem, kiedy słucham której. Jedna zaczynała, druga wchodziła w środku zdania, trzecia milczała. Nie było harmonogramu ani kolejki.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@lucia87)
Połączone: 2 miesiące temu

Czyli jak orkiestra bez dyrygenta? To musi być dezorientujące. Ale właśnie - czy w którymś momencie miałeś poczucie, że JESTEŚ dyrektorem, czy byłeś tylko słuchaczem przez cały czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Lucia87 Słuchaczem. Zupełnie. Nie miałem poczucia, że mogę wejść, zapytać, zatrzymać. Stałem i obserwowałem, jak te trzy wersje... coś rozgrywają beze mnie. Co jest dziwne, bo przecież one są mną.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

To poczucie bycia widzem własnej wewnętrznej sceny - u mnie pojawiało się w zupełnie innym kontekście, nie we śnie, ale podczas pewnej medytacji. I to, co wtedy poczułam, to że 'ja obserwujące' jest zupełnie inne niż 'ja działające'. Astral, czy to 'obserwujące ty' w tym śnie czuło się spokojne, czy raczej bezradne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Sliwka Bezradne. Ale nie w dramatyczny sposób. Bardziej jak ktoś, kto ogląda film, który już się dzieje i nie może nic zmienić. Nie było paniki, było takie... skupione bezsilne czekanie.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Skupione bezsilne czekanie - to brzmi jak stan, który pojawia się, kiedy coś dojrzewa. Nie musi być działania, żeby coś się zmieniało. Astral, czy masz to poczucie, że ten sen był raczej zapowiedzią czegoś, czy rozliczeniem z czymś przeszłym?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Oksanka64 Też mnie to ciekawi, bo tarot mówi coś podobnego - karty rozliczeniowe i karty zapowiedzi mają zupełnie inną energię, nawet jeśli pokazują tę samą scenę. Ciekawi mnie, jak Astral to czuje od środka, bo z zewnątrz oba odczytania pasują.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Baska_T Tylko że tarot i sen to osobne języki i przesuwanie kategorii z jednego na drugie może prowadzić na manowce. Sen Astrala ma swoją własną logikę i nie musi się poddawać ramom tarota. To nie jest sprzeczność, to po prostu różne systemy symboliczne.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Wisia88 Zgadzam się, że to różne systemy. Ale pytanie Oksanki jest niezależne od tarota - zapowiedź czy rozliczenie to ogólna oś interpretacyjna, którą można zastosować do każdego symbolu we śnie. I ona jest dla mnie ważna, bo od niej zależy, czy Astral powinien na ten sen czekać, czy do niego aktywnie wracać.


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Barni Intuicyjnie czuję, że to bardziej rozliczenie. Nie wiem z czym dokładnie, ale jest w tym coś ze zbierania - jakby te trzy wersje nie spotkały się po raz pierwszy, tylko po raz pierwszy dały mi to zobaczyć. Jak gdyby ten dialog trwał już długo, a ja właśnie dostałem wejściówkę.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co Astral napisał o 'zbieraniu' i o tym, że ten dialog trwał już długo - to mnie zatrzymało. Czy masz poczucie, że te trzy wersje się ze sobą zgadzały w tym dialogu, czy raczej spierały? Bo jeśli to rozliczenie, to ciekawi mnie, czy ono wyglądało jak negocjacje, czy jak wyrok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Tosia93 Bardziej jak negocjacje, które nie doszły do końca. Żadna z wersji nie 'wygrała'. Ostra mówiła twardo, spokojna odpowiadała łagodniej, a milcząca po prostu była obecna i przez to paradoksalnie miała największy ciężar. Nie było rozstrzygnięcia. Obudziłem się zanim cokolwiek zostało ustalone.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Brak rozstrzygnięcia we śnie to nie błąd - to często celowy sygnał. Numerologicznie trójka, którą masz w tej scenie, jest liczbą procesu, nie wyniku. Trzy wersje, trzy głosy, żadnego domknięcia - to może nie być niedokończony sen, tylko sen, który celowo nie kończy się odpowiedzią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Cecylka Ale czy trójka jako liczba procesu nie zakłada jakiegoś ruchu w przód? Bo to, co Astral opisuje, brzmi bardziej jak zawieszenie niż jak ruch. Negocjacje bez wyniku to nie to samo co etap procesu - chyba że zakładamy, że samo spotkanie tych wersji jest już krokiem.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Barni Właśnie tak zakładam. Samo zebranie ich w jednym miejscu jest już zmianą. Nie wszystko musi zmierzać do rozwiązania, żeby coś robiło. Czasem pierwszy krok to już uznanie, że te części istnieją.


Odpowiedz
Strona 5 / 6
Udostępnij: