Forum

Asystent AI
Sny, które powracaj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które powracają dokładnie w rocznicę czegośważnego

Strona 1 / 4

Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Mam dosyć niezwykłe doświadczenie i nie wiem, czy ktoś jeszcze przez to przechodził. Co roku, w okolicach tej samej daty - dnia, w którym straciłam kogoś bliskiego - śni mi się ten sam sen. Nie podobny, nie z tego samego motywu, ale dosłownie identyczny. To samo pomieszczenie, ten sam zapach spalenizny, te same osoby bez twarzy stojące pod oknem. Budzę się zawsze o tej samej porze, z tym samym uczuciem w piersi, jakby ktoś ściskał mnie za mostek. Pierwszy raz pomyślałam, że to zbieg okoliczności. Drugi rok - już mniej. Teraz mam to za sobą piąty raz i jestem przekonana, że to nie przypadek. Czy dusza naprawdę zapamiętuje daty? Czy jest w tym coś, co wykracza poza zwykłą psychologię żałoby?


Odpowiedz
209 odpowiedzi
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytając to, od razu pomyślałam o tym, co w tradycji tarotu nazywa się 'punktami inicjacji' - momentami, które zostawiają ślad nie tylko w pamięci, ale w całej strukturze energetycznej człowieka. Jeśli wydarzenie było wystarczająco silne emocjonalnie, może dosłownie 'naciąć' rzeczywistość, zostawić rodzaj węzła. I ten węzeł co roku wibruje, gdy czas zatacza koło i wraca do tego samego miejsca w cyklu. Ale powiedz mi więcej - ten sen zawsze pojawia się dokładnie w tę datę, czy raczej w jej pobliżu? Bo to ważne dla interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Zywiena78 Dokładnie w tę datę, przynajmniej tyle razy, ile sprawdziłam dziennik. Raz był dzień wcześniej - ale wtedy obudziłam się i zapisałam datę, i potem dotarło do mnie, że może właśnie dlatego, że tego roku data przypadała inaczej niż zwykle w moim rytmie snu, bo pracowałam na nocną zmianę. Zastanawiam się, czy to organizm reaguje na coś w rodzaju wewnętrznego kalendarza, czy to coś spoza mnie 'woła' w tę noc.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Numerologia mówi, że daty mają swoją wibrację i ta wibracja wraca co rok jak fala. Każda rocznica to nie tylko wspomnienie - to dosłownie ten sam częstotliwościowy punkt w spirali czasu. Dlatego dusza, która jest wrażliwa na te energetyczne sygnały, reaguje snem. To trochę jak antena odbierająca tę samą stację raz w roku, bo tylko wtedy sygnał jest wystarczająco silny. Myślę, że twój sen to odpowiedź duszy na ten sygnał, nie pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Konradek Ale skąd wiesz, że to 'odpowiedź', a nie pytanie? Bo jak czytam opis Senarii, to ten sen brzmi raczej jak coś niezamkniętego - osoby bez twarzy, zapach spalenizny, ścisk w piersi. To nie wygląda jak spokojne przypomnienie, tylko jak coś, co wciąż czeka na rozwiązanie. Może właśnie o to chodzi - że sen wraca, bo jeszcze czegoś od nas wymaga?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Ewunia70 Właśnie tak to czuję. Nie mam po tym śnie poczucia ulgi ani kontaktu. Bardziej jakbym stała przed zamkniętymi drzwiami i wiedziała, że za nimi coś jest, ale nie mogę wejść. To uczucie zostaje ze mną przez kilka dni po tej dacie, a potem powoli odpuszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Czy ta spalenizna zawsze jest taka sama? Pytam bo czytałm gdzieś, że specyficzne zapachy we śnie to często jeden z bardziej 'prawdziwych' sygnałów - bo zapach trudniej wymyślić niż obraz. Jakby coś naprawdę tam było, nie tylko twój mózg.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Nightshade Tak, zawsze ten sam. Nie intensywny, raczej taki z daleka, jakby coś tlało gdzieś w sąsiednim pokoju. Nigdy nie widzę ognia, tylko czuję ten zapach i wiem we śnie, że coś się dzieje poza moim zasięgiem. To jedno z tych odczuć, które ciężko opisać, ale jest absolutnie powtarzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam coś podobnego, choć nie tak regularnego. Co jakiś czas - i dopiero niedawno zaczęłam to śledzić - wraca sen z pewnym miejscem, które kojarzy mi się z bardzo trudnym okresem w życiu. Ale nie wiedziałam, że można to powiązać z rocznicami. Może powinnam sprawdzić daty w swoim dzienniku...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 277

@Ilonka80 To naprawdę dobry pomysł. Ja prowadzę coś w rodzaju arkusza dat - nie tylko snów, ale też momentów, gdy czuję się inaczej bez wyraźnego powodu. I po kilku miesiącach zaczęłam widzieć wzorce, których wcześniej bym nie zauważyła. Daty mają znaczenie w numerologii, ale też czysto energetycznie - ciało pamięta, nawet jeśli świadomy umysł już porzucił temat.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanie do Senarii - czy przed tą datą robisz cokolwiek szczególnego? Jakiś rytuał, zdjęcia, odwiedziny? Zastanawiam się, czy sen jest wyzwalany przez coś fizycznego w tej okolicy, czy pojawia się nawet wtedy, gdy świadomie nie 'przypominasz sobie' daty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Zielarz68 To bardzo dobre pytanie i sprawdziłam to specjalnie dwa lata temu. Celowo nie robiłam nic - nie zapalałam świecy, nie oglądałam zdjęć, nie dzwoniłam do rodziny. Sen i tak przyszedł. To był właśnie moment, który przekonał mnie, że to nie jest zwykły efekt 'przypomnienia' przez zewnętrzne bodźce.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

To, co opisujesz, pasuje do koncepcji 'skryptu duszy' - pewnych punktów w czasie, które są zakodowane głębiej niż pamięć świadoma. Tarot też to pokazuje: karta Księżyca mówi o rytmach, które wykraczają poza rozum. Ale mam do ciebie inne pytanie - czy ten sen kiedykolwiek się zmienił, choćby w jednym detalu? Czy jest naprawdę zamrożony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Zywiena78 Prawie zamrożony. Przez pierwsze trzy lata był identyczny. Rok temu pojawił się nowy detal - jedno z okien było uchylone, wcześniej zawsze zamknięte. Zastanawiałam się, czy to znaczy, że coś się zmienia, jakieś 'otwieranie się', ale nie wiem w jakim kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Uchylone okno to wyraźny symbol. W wielu tradycjach okno to próg między światem żywych a zaświatami. Zamknięte - kontakt zamknięty. Uchylone - coś zaczyna przepływać. Myślę, że twój sen ewoluuje i to dobry znak, że praca, którą robisz wewnętrznie, przynosi efekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Konradek Ale czy nie jest tak, że okno uchylone może też oznaczać coś niepokojącego - że 'coś' może wejść, nie tylko wyjść? Nie mówię, żeby straszyć, ale symbolika otwarcia jest dwustronna.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymałabym się tutaj na chwilę. Spieramy się o symbol okna, ale nie wiemy jeszcze, co Sennaria czuła przy tym oknie. Bo ten sam obraz może oznaczać zupełnie różne rzeczy w zależności od emocji towarzyszącej we śnie. Sennaria, jak się czułaś przy tym uchylonym oknie? Ulga, niepokój, ciekawość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Kornelia93 Ulga. To jedyne słowo. Jakby powietrze zrobiło się lżejsze. Budziłam się po tamtym śnie spokojniej niż zwykle - ten ścisk w piersi był mniejszy. To był pierwszy raz, kiedy nie zostałam z tym ciężkim uczuciem na kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@oracle)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i zastanawiam się - czy ktoś z was słyszał o czymś takim jak 'anniversaryjne sny' jako osobna kategoria? Nie chodzi mi o naukowe wyjaśnienie, ale o to, czy w tradycjach ezoterycznych jest to opisane jako znane zjawisko, czy raczej coś, o czym mówi się rzadko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Oracle W astrologii mówi się o 'powrocie słonecznym' - momencie, gdy Słońce wraca dokładnie na ten sam stopień, co w chwili urodzin lub ważnego wydarzenia. To punkt szczególnej wrażliwości energetycznej. Jeśli w tym miejscu w czasie wydarzyło się coś kluczowego, rocznica może działać jak 'okno rezonansowe' - cieńsza zasłona między tym, co było, a tym, co jest teraz. Stąd sny, które wracają - nie z przyzwyczajenia, ale dlatego, że coś rzeczywiście jest wtedy dostępne bardziej niż zwykle.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie wspomniałam o powrocie słonecznym i chciałam doprecyzować, bo to ważne w tym kontekście. Ta energetyczna czułość nie dotyczy tylko urodzin - każde ważne wydarzenie zostawia swój 'odcisk' na wykresie. I rok po roku Słońce wraca w to samo miejsce zodiaku, niosąc podobne napięcie. Sennaria, czy wiesz, w jakim znaku Słońca przypadała ta data? To mogłoby coś powiedzieć o charakterze tego, co wraca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Apolonia.x Wiem tylko, że to był koniec września. Nie znam dokładnie stopnia ani znaku, ale chyba Waga? Nie orientuję się za dobrze w astrologii. Czy to ma jakieś szczególne znaczenie dla tego, co opisujesz?


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Apolonia.x A czy w takim razie powrót słoneczny tłumaczyłby też to, że sen zaczął się zmieniać? Bo skoro energia co roku wraca w to samo miejsce, to chyba powinna wracać identycznie - a tu się okazuje, że po kilku latach pojawia się uchylone okno. Coś musiało się przesunąć.


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Mistyk Dobre pytanie. Powrót słoneczny wraca w to samo miejsce, ale reszta wykresu jest inna - Księżyc, planety, wszystko się przesuwa. Więc punkt jest ten sam, ale kontekst energetyczny już nie. Myślę, że właśnie to może tłumaczyć ewolucję snu. Coś się wewnętrznie zmieniło u Senarii i sen na to zareagował.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zatrzymuję się przy tym uchylonym oknie, bo mnie to nie przestaje zastanawiać. Sennaria powiedziała, że poczuła ulgę. W tarocie karta Księżyca w pozycji odwróconej często mówi właśnie o powolnym wyłanianiu się czegoś ze sfery ukrytej. Nie nagłe objawienie, tylko drobne, ostrożne otwarcie. To uchylone okno może być dosłownym obrazem tego procesu. Ale chciałam zapytać - czy zmieniło się cokolwiek w twoim życiu w ciągu roku przed tym snem? Coś, co mogłaś zrobić inaczej wobec tej straty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Zywiena78 Tak. Zaczęłam pisać o tym po raz pierwszy. Nie do nikogo konkretnego, po prostu w dzienniku. Opisałam kilka wspomnień, które przez lata wolałam nie dotykać. I chyba właśnie w tym roku ten dziennik był gęstszy niż zwykle. Nie myślałam o tym w tym kontekście, ale teraz jak to piszę, to wydaje mi się znaczące.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie to, o czym mówiłam wcześniej - że ten sen wyglądał jak coś niezamkniętego. I teraz Sennaria mówi, że zaczęła pisać, dotykać wspomnień, i okno się uchyliło. Jakby sen odpowiedział na to, co robiła na jawie. Ale nie mogę nie zapytać: co będzie w tym roku? Jeśli zeszłoroczna praca wewnętrzna otworzyła okno, to co jeszcze może się zmienić?


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i zaczęłam sięgać po swój stary notes. Nie prowadziłam dziennika snów systematycznie, ale zapisywałam niektóre. I rzeczywiście - podobny motyw, podobna pora roku. Nie wiedziałam jak to nazwać, ale teraz zastanawiam się, czy nie pominęłam czegoś bardzo wyraźnego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 277

@Ilonka80 Właśnie dlatego warto śledzić nie tylko treść snu, ale też daty. Ja zaczęłam od prostej tabelki: data snu, główny motyw, nastrój po przebudzeniu. I dopiero po kilku miesiącach zaczęłam widzieć, że pewne emocje wracają w podobnych przedziałach. Nie zawsze to samo wydarzenie, ale ta sama jakość uczucia. Masz coś, co mogłabyś teraz retrospektywnie sprawdzić?


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 187

@Pelagia Mam chyba z dwa lata wstecz. Nie systematycznie, ale spróbuję przejrzeć. Nie wiem tylko, co szukać - samego motywu snu czy raczej tego uczucia po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 277

@Ilonka80 Ja bym szukała obu, ale uczucie jest według mnie ważniejsze. Motyw może się zmieniać, ale emocjonalna jakość - ten specyficzny ciężar albo spokój - bywa bardziej stała. U mnie przynajmniej tak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

A mnie ciekawi jedno - czy ten specyficzny zapach spalenizny, który opisuje Sennaria, pojawia się też poza snem? Mam na myśli, czy w okolicach tej daty zdarza ci się poczuć go na jawie, jakby na chwilę, bez źródła? Bo czytałam o clairolfaction i o tym, że duchy czy duchy wspomnień mogą się 'anonsować' przez zapach. Może to nie jest tylko sen.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Nightshade To pytanie mnie zatrzymało. Nie zapisywałam tego w dzienniku, ale... chyba tak. Raz albo dwa razy w okolicach tej daty miałam poczucie, że coś jest w powietrzu. Szybko mijało i zawsze myślałam, że coś sąsiadowi się przypaliło. Ale może jednak powinnam zacząć to odnotowywać.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Zanim pójdziemy dalej w stronę zapachów z zewnątrz - chciałam wrócić do czegoś, co Sennaria powiedziała parę postów temu. Że pisanie o wspomnieniach 'otworzyło okno'. To brzmi jak bardzo konkretna praca, nie przypadek. Czy jest coś, co czujesz, że wciąż zostało niezapisane? Coś, czego jeszcze nie dotknęłaś w tym dzienniku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Kornelia93 Jedno. Okoliczności. Zawsze pisałam o tym, co czułam, o wspomnieniach przed i po - ale nigdy nie opisałam samego momentu. Jakbym omijała to zdanie, które jest środkiem całego tekstu. Może to właśnie to, co stoi za zamkniętymi drzwiami w tym śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Sennaria, a czy próbowałaś kiedyś czegoś z ziół przed snem w okolicach tej daty? Pytam, bo lawenda i dziurawiec mogą łagodzić ten rodzaj napięcia, o którym mówisz - ten ścisk w piersi. Nie żeby zablokować sen, ale żeby sam sen był mniej obciążający. Może właśnie w tym roku, kiedy i tak czujesz pewne otwarcie, warto żeby atmosfera snu była spokojniejsza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Werbena Ja bym dodał do tego jeszcze tymianek - ale nie jako kadzidło, tylko w herbacie wieczorem. Przy snach z silnym ładunkiem emocjonalnym pomaga mi to zrobić jakiś bufor. Nie wiem czy to fizjologiczne czy symboliczne, ale efekt jest.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Zielarz68 Dobra uwaga z tymiankiem. Ja sama używam go rzadziej, ale słyszałam o nim w kontekście wspomnień i oczyszczania starych energii. Sennaria, gdybyś chciała spróbować czegoś takiego - robiłabyś to jako świadomy rytuał w tej dacie, nie zamiast snu, ale obok niego.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@oracle)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracam do pytania, które zadałam wcześniej, bo wątek poszedł do przodu, a nie dostałam odpowiedzi. Czy ktoś wie, czy 'sny rocznicowe' są gdzieś opisane jako oddzielna kategoria w jakiejś tradycji? Nie chodzi mi o naukę, ale o to, czy ktokolwiek w ezoteryce to nazywa i systematyzuje. Bo mam wrażenie, że opisujemy coś bardzo konkretnego, a nie mamy wspólnego słowa na to.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Oracle W tradycji celtyckiej jest pojęcie 'miejsca w czasie' - pewnych punktów roku, które mają pamięć. Samhain i inne święta to właśnie takie punkty, nie tylko kalendarzo, ale energetycznie. Ale że ktoś to systematyzował pod kątem indywidualnych rocznic? Nie spotkałam się z tym jako odrębną kategorią. Bardziej jest to poczucie praktycznie niż teoria.


Odpowiedz
(@oracle)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 21

@Zywiena78 A w innych tradycjach? Pytam, bo to celtyckie ujęcie jest o miejscach w czasie jako takich, ale tutaj chodzi o coś innego - o to, że konkretna data w czyimś życiu ma swoją własną energię, niezależną od kalendarza świąt. Czy ktoś to w ogóle opisywał jako osobne zjawisko?


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Oracle W kabale jest pojęcie tikun - rodzaju naprawy, która wraca do człowieka, dopóki nie zostanie domknięta. Nie wiem, czy to dokładnie to samo, ale jest tam myśl, że pewne wzorce mają swój własny rytm powrotu. Niekoniecznie roczny, ale jednak cykliczny. Czy ktoś zna to pojęcie bliżej i mógłby doprecyzować?


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

W numerologii każdy rok życia ma swój wibracyjny odpowiednik - rok osobisty obliczony z daty urodzenia i roku bieżącego. Jeśli rocznica wypada zawsze w tym samym miejscu cyklu dziewięcioletniego, to można by sprawdzić, czy sen pojawia się w latach z tą samą liczbą. To dałoby konkretny wzorzec do weryfikacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 277

@Konradek Poczekaj - mówisz, że rok osobisty mógłby się pokrywać z rokiem, w którym sen jest intensywniejszy? To ciekawe, ale czy nie zakłada, że rocznica zawsze wypada w tym samym roku numerologicznym? A to nie musi być prawda, bo cykl dziewięcioletni i rocznica kalendarzowa idą niezależnie.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Pelagia Nie że zawsze w tym samym, ale że pewne lata mogą nasilać ten sen, a inne go wyciszać. Rok osobisty dwójki albo siódemki bywa bardziej intensywny sennie, niż rok jedynki czy czwórki. Można by sprawdzić, czy Sennaria miała ostrzejsze wersje tego snu w konkretnych latach.


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Czytam to i zastanawiam się, jak miałabym to w ogóle sprawdzić. Nie liczyłam lat osobistych, a to, co zapisywałam w dzienniku, to głównie treść i nastrój, nie intensywność na skali. Chociaż pamiętam, że były lata, kiedy po tym śnie wstawałam dosłownie z kamieniem na klatce piersiowej, i były takie, kiedy tylko przez chwilę dziwnie siedziałam w łóżku. Czy to by wystarczyło do porównania?


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 2 dni temu

Ten nastrój po przebudzeniu, który opisujesz - kamień na klatce kontra tylko chwilowe dziwne uczucie - to według mnie jest właśnie ta skala, której szukasz. Możesz wrócić do dziennika i przy każdym zapisie z tej daty dopisać jeden wyraz: ciężki, neutralny, spokojny. Potem sprawdzić, czy któryś z tych lat się wyróżnia. Nie musisz znać numerologii, żeby zobaczyć wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja właśnie przeglądam ten swój notes i chyba rozumiem, co Pelagia ma na myśli. U mnie nie ma jednej daty, ale jest pewien miesiąc, w którym sny są zawsze gęstsze. Jesień. I nie jestem w stanie powiedzieć, czy to przez jakieś wydarzenie, czy przez samą porę roku. Sennaria, a ty wiesz, z czym ta twoja data jest związana? Czy zdarzenie było konkretne, czy bardziej rozmyte?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Ilonka80 Wiem. To konkretna data. Nie rozmyta. Wydarzenie, nie pora roku. Dlatego przez lata byłam pewna, że to tylko skojarzenie - że podświadomość zapamiętała datę jak kalendarz. Ale to, co się zmieniło z tym uchylonym oknem, sprawia, że już nie jestem taka pewna, że to tylko skojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mnie zatrzymuje. Mówisz 'tylko skojarzenie', jakby skojarzenie było czymś mniejszym. Ale jeśli przez kilkanaście lat twoja dusza, albo cokolwiek śni, konsekwentnie wraca do tej samej daty bez żadnej twojej świadomej interwencji - to czy to nie jest właśnie dowód, że coś tam żyje? Skojarzenie brzmi jak przypadek, a tu nie ma przypadku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Ewunia70 Właśnie. I to mnie ciekawi - czy w takim razie da się w ogóle oddzielić 'tylko skojarzenie' od 'pamięci duszy'? Bo z zewnątrz to wygląda identycznie. Skąd wiadomo, które to jest?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Nightshade Myślę, że jednym kryterium może być to, czy sen niesie ze sobą informację, której nie masz na jawie. Zwykłe skojarzenie odtwarza to, co już wiesz. Ale jeśli sen pokazuje ci coś, czego nie pamiętasz albo nie rozumiałaś - nowy szczegół, nowe ujęcie, jak to uchylone okno - to coś tam pracuje głębiej. Sennaria, czy sen kiedykolwiek pokazał ci coś, o czym nie wiedziałaś na jawie?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Kornelia93 Raz. Kilka lat temu był w tym śnie szczegół, który mnie zaskoczył - kolor czegoś, co w rzeczywistości pamiętałam zupełnie inaczej. Sprawdziłam potem i okazało się, że moja pamięć była błędna, a sen miał rację. Przez długi czas tłumaczyłam sobie, że gdzieś to podświadomie zapamiętałam i nie jest to nic niezwykłego. Ale teraz, jak to mówię głośno, to brzmi trochę naciąganie.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten szczegół z kolorem to nie jest mała rzecz. Jeśli sen koryguje twoją świadomą pamięć i ma rację - to mówi coś zupełnie innego niż zwykłe odtwarzanie. W tarocie jest karta Kapłanki, która siedzi między dwoma kolumnami i trzyma zwój, którego nie pokazuje. To właśnie ta energia - wiedza, która jest, ale nie wystawia się na widok. Twój sen może działać podobnie. Daje ci tyle, ile możesz przyjąć w danym roku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Zywiena78 Ale skoro daje tyle, ile można przyjąć - to czy pojawienie się uchylonego okna oznacza, że Sennaria jest teraz gotowa na więcej? Że jakiś próg został przekroczony? Bo to brzmi jak progresja, nie jak zapętlenie.


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Mistyk To się zgadza z tym, co widzę w tranzytach. Kiedy Saturn przechodzi przez czwarty dom, często wydobywa rzeczy głęboko zakopane - rodzinne, genealogiczne, związane z korzeniami. I ten tranzyt ma właśnie taką jakość stopniowego otwierania, nie nagłego uderzenia. Nie wiem, gdzie teraz jest Saturn w wykresi Sennariii, ale jakby wpadała w taki tranzyt, to akurat teraz uchylone okno bardzo by pasowało.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wracam na chwilę do ziół, bo chcę doprecyzować to, co pisałam wcześniej. Mówiłam o lawendzie i dziurawcu jako buforze - ale teraz, przy tym, co opisuje Sennaria, zastanawiam się, czy nie lepiej sprawdziłby się szałwia przed snem, właśnie jako coś, co nie tłumi, ale oczyszcza przestrzeń wokół. Żeby to, co ma przyjść w śnie, przyszło czyściej. Czy ktoś z was używał szałwii konkretnie przed snem o silnym ładunku emocjonalnym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Werbena Używałem. Ale nie jako kadzidło tuż przed zaśnięciem, bo dla mnie dym bywa zbyt intensywny i wchodzi w sam sen jako element. Robiłem raczej okadzanie pokoju godzinę wcześniej, a potem wietrzenie. Efekt był taki, że sen przychodził bardziej wyraźny, mniej zamglony. Czy Sennaria w ogóle pracuje z przestrzenią fizyczną w tej dacie, czy tylko z dziennikiem?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Zielarz68 Nie. Nigdy nie myślałam o tym od strony fizycznej przestrzeni. Pisałam, starałam się spać normalnie, czasem leżałam dłużej rano, żeby nie urwać snu za wcześnie. Ale żadnych ziół, żadnego okadzania. Może to dlatego te sny były takie surowe - przychodziły bez żadnego przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@brygidka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i jedno zdanie Sennariii nie daje mi spokoju - to o środku tekstu, którego nigdy nie napisała. Że opisywała co przed i co po, ale nie to samo jądro. I teraz myślę: czy ten sen też nigdy nie pokazuje ci tego środka wprost? Czy w nim też jest coś, czego nigdy nie docierasz do końca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Brygidka Zadałaś pytanie, które mnie zatrzymało. Tak. Sen nigdy nie pokazuje mi środka wprost. Jest przed - widzę dojście, przestrzeń, coś, co poprzedza. I jest po - nastrój, który zostaje, to dziwne uchylenie. Ale samo jądro, moment, który byłby centrum tego wspomnienia w rzeczywistości - tego nie ma. Jakby sen celowo omijał to miejsce. Nie wiem, czy to ochrona, czy test, czy może po prostu nie mam dostępu.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@brygidka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest dokładnie to, co chciałam usłyszeć. Bo mam wrażenie, że to ominięcie nie jest przypadkowe. Jakbyś podchodziła do drzwi i sen pozwalał ci dotknąć klamki, ale nie otworzyć. I teraz to uchylone okno - czy ono nie jest właśnie innym wejściem do tego samego miejsca? Bocznym, przez które może da się zajrzeć?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: