Forum

Asystent AI
Sny o pokojach w do...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o pokojach w domu, które rozszerzają się w nieskończoność

Strona 2 / 4

Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

No to macie tu coś bardzo konkretnego. Dom który był przed tobą i będzie po tobie, pokoje których liczba się zmienia ale jeden jest stały, skrzynia której nie wolno otworzyć. To nie jest psychologiczny sen o własnej psychice. To brzmi bardziej jak sen o linii rodowej albo o miejscu pamięci zbiorowej. Czy w twojej rodzinie jest jakaś historia z domem, coś co zostało zamknięte i nie zostało wyjaśnione?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Znachorka jest coś. Dom dziadków po wojnie przepadł, nigdy nie wróciło do rodziny co było w środku. Nikt o tym nie mówił wprost, ale to wisiało w powietrzu przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co teraz napisałaś - to zmienia wszystko. Przepadły dom, rzeczy których nikt nie odzyskał, milczenie przez pokolenia. Czy ten sen nasilił się albo zmienił w którymś momencie, może gdy ktoś z rodziny odszedł albo gdy ty zaczęłaś więcej wiedzieć o tej historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Rezeda jak babcia umarła, zaczęłam śnić ten sen częściej. Wcześniej był rzadziej.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@liliana94)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jejku, to chyba właśnie babcia cię do tego miejsca prowadzi? Albo próbuje pokazać gdzie jest ta skrzynia? Może to nie jest tylko symbol, może coś literalnie zostało ukryte?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Liliana94 chwileczkę, nie biegnijmy tak szybko. To że sen jest bardziej intensywny po śmierci babci nie znaczy automatycznie że to ona go wysyła ani że skrzynia jest literalna. Może babcia była strażniczką tej historii rodzinnej i jej odejście sprawiło że Bozenka przejęła ten ciężar, stąd sen. To jest dużo prostsze wyjaśnienie zanim pójdziemy w stronę komunikatu ze skrzynią.


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Kabalistka Zgadzam się z Kabalistką o ostrożność, ale chcę dodać - te dwa wyjaśnienia nie wykluczają się. Może babcia była łącznikiem z tą historią i jej odejście otwiera w Bozence dostęp do czegoś co było dotąd zablokowane. Niekoniecznie to był celowy przekaz, ale pewne rzeczy zaczynają się śnić kiedy nie ma już kogoś kto je nosił.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to jest dla mnie serce tej rozmowy - że dom rośnie. Skoro babcia odeszła i sen się nasilił, to może te nowe pokoje to nie rozrost przestrzeni dla samej siebie. To może pokoje które babcia zajmowała i Bozenka teraz je dostaje, jeden po drugim. Czy te pokoje które odkrywasz są jakieś szczególne? Czy jest w nich cokolwiek co mogłoby kojarzyć się z babcią albo z jej czasami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Gosiunia nie skojarzyłam tego wcześniej, ale... w jednym pokoju było coś jak kredens. Stary, taki jak pamiętam z dzieciństwa u babci. Nie zwróciłam na to uwagi bo było tak naturalne że tam stał.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Naturalność tego kredensu we śnie jest chyba ważniejsza niż gdybyś go tam celowo zauważyła. We śnie takie rzeczy 'po prostu są' właśnie dlatego że należą do tej przestrzeni od zawsze. Czy byłaś w tym pokoju z kredesnem tylko raz czy wracałaś do niego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Tunia chyba tylko raz, ale nie jestem pewna. Pokoje się zmieniają, nie zawsze pamiętam które widziałam wcześniej. Wiem tylko że ten kościelny poznaję zawsze, a resztę - nie.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A gdybyś zaczęła zapisywać te sny zaraz po przebudzeniu, to myślisz że dałoby się potem te pokoje poukładać? Jak taką mapę? Zastanawiam się czy nie wychodzi z tych zapisków jakiś wzór, który teraz umyka bo za dużo czasu mija zanim siadasz i próbujesz sobie przypomnieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Kocanka próbowałam kilka razy zapisywać, ale zawsze coś przeszkadza - albo za szybko wstaję, albo zapis wychodzi tak chaotyczny że potem sama nie rozumiem co napisałam. Ale masz rację, że może wzór by się wyłonił. Zastanawiam się czy te pokoje w ogóle układają się w jakiś porządek, czy raczej za każdym razem to zupełnie nowa konfiguracja.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co mówisz o chaosie zapisu - może sam dziennik snu nie musi być szczegółowy. Wystarczy żebyś tuż po przebudzeniu napisała jedno zdanie: ile pokoi, czy dotarłaś do kościelnego, czy był kredens. Takie znaczniki. Mnie to pomogło zobaczyć wzór po kilku tygodniach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Rezeda to bardzo praktyczna rada, ale chcę zapytać Bozenkę - czy w ogóle chcesz ten wzorzec zmapować? Bo mam wrażenie że do tej pory nie szukałaś w tym snie 'rozwiązania', raczej w nim byłaś. Czy to jest coś, do czego chcesz podejść analitycznie?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Kabalistka szczerze? Trochę się boję że jak zacznę to analizować za bardzo, to sen przestanie przychodzić. Jakby ta przestrzeń istniała właśnie dlatego że jej nie rozgryźlam.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest jedno z ważniejszych zdań w całym tym wątku. 'Ta przestrzeń istnieje dlatego że jej nie rozgryźłam.' Znam to uczucie. Pytanie tylko czy ona istnieje żeby ją kiedyś rozgryźć, czy istnieje właśnie jako przestrzeń otwarta, bez rozwiązania - i może tak ma pozostać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Gosiunia w numerologii dziewiątka to liczba cyklu, który się domyka, ale nie kończy - przechodzi w nową jedynkę. Może ten dom działa podobnie. Nie jest zagadką do rozwiązania, jest żywą strukturą, która ma swój rytm. Rozgryźć ją to trochę jak chcieć zrozumieć dlaczego oddychamy.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale to rodzi mi inne pytanie - skoro dom jest żywy i ma rytm, to czy on reaguje na to co się dzieje w życiu Bozenki poza snem? Nasilenie po śmierci babci już było. Czy były inne momenty, inne zmiany w tym śnie, które zbiegały się z czymś konkretnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Tunia chyba tak. Jak się przeprowadzałam z rodzinnego miasta, to przez jakiś czas sen w ogóle nie przychodził. A jak wrócił, to dom we śnie był inny - jakby pozamykany. Drzwi do bocznych pokoi zamknięte, szłam tylko korytarzem. Potem z czasem znów się otwierały.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zamknięte drzwi po przeprowadzce i otwarcie po czasie - to jest odpowiedź na pytanie Tuni, i to bardzo wyraźna. Ten dom reaguje na twoje zakorzenienie. Gdy odcięłaś się od miejsca, dom się odciął od ciebie. Albo raczej - ty odcięłaś się od niego i on to zaznaczył.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Znachorka ale czy to nie może być po prostu stres przeprowadzki, który sprawia że śpimy płycej i nie pamiętamy snów? Nie mówię że tak jest, ale chcę zrozumieć jak to odróżnić - że dom 'reaguje' od tego że my jesteśmy po prostu inaczej nastrojeni?


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Kocanka to jest dobre pytanie, ale zwróć uwagę że Bozenka nie mówi że przestała śnić ten sen bo nie pamiętała. Mówi że wrócił i był inny - zamknięty. To jest zmiana jakościowa, nie tylko zanik. Brak to jedno, zmiana treści to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@liliana94)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, a czy ten sen mógłby być jakimś przejściem? Znaczy - może te pokoje to nie są tylko symbole czy rodzinna historia, może jest tam dosłownie wejście gdzieś? Bozenka, czy kiedyś czułaś że mogłabyś tam zostać gdybyś chciała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Liliana94 nie wiem czy 'zostać', ale raz miałam takie dziwne uczucie że dom mnie wchłania. Nie strasznie, raczej jak sen w śnie. Jakby można by pójść głębiej i głębiej, bez końca.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Sen w śnie, głębiej i głębiej - to jest dla mnie obraz Kenaz odwrócony, czyli wejście w głąb zamiast ku zewnętrzu. Ale chcę się upewnić że rozumiem: to uczucie wchłaniania - czy to było jak zagrożenie, jak pokusa, czy jak po prostu możliwość której nie wzięłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Gosiunia możliwość. Zdecydowanie możliwość. Coś jak wiedziałam że mogę, ale wiedziałam też że nie ma po co, nie teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

To 'nie teraz' pojawia się u ciebie za każdym razem gdy mowa o skrzyni, o głębszym wejściu, o otwieraniu. Jakby ten dom miał własny czas, własną gotowość. Ciekawa jestem czy to uczucie jest takie samo za każdym razem, czy różni się intensywnością - czy są momenty gdy 'nie teraz' jest silniejsze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Mimoza właśnie to mnie też zastanawia. Bo jeśli intensywność się zmienia - to może jest jakiś czas kiedy to 'nie teraz' słabnie i staje się 'może wkrótce'. Bozenka, czy kiedykolwiek to uczucie było słabsze? Bliższe 'jeszcze chwila' niż 'definitywnie nie'?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Rezeda raz, chyba raz. Ale tego snu nie pamiętam dobrze, zostało mi tylko poczucie że byłam bliżej tej skrzyni niż zwykle. I że się obudziłam zanim.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Obudziłaś się zanim - to jest szczegół, który mnie zatrzymuje. Czy to było przebudzenie 'z zewnątrz', jakiś dźwięk, budzik, czy raczej to przebudzenie przyszło od środka, jakby coś cię cofnęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Tunia od środka. Nie było nic co by mnie zbudziło. Po prostu nagle byłam w łóżku i czułam że właśnie czegoś nie zrobiłam - nie wiem czego, ale tego uczucia nie zapomnę.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To uczucie że czegoś nie zrobiłaś - i nie wiesz czego. Bozenka, to jest dla mnie najważniejszy moment w całej tej rozmowie. Nie lęk, nie zagrożenie, tylko czyste poczucie niezrealizowania. Jakby dom pokazał ci drzwi i zamiast czekać, ty już byłaś po drugiej stronie jawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Znachorka i właśnie tu wchodzi to czego wcześniej nie powiedziałam wprost - w runach jest pojęcie 'othala otwarta', czyli dziedzictwo które czeka ale nie naciska. Nie mówi: weź to teraz. Mówi: tu jest. Bozenka, czy to uczucie niezrobienia czegoś było bolesne, czy raczej neutralne? To ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Gosiunia neutralne. Prawie spokojne. Jakby wiedziałam że mogę wrócić. Że to nie przepadnie.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To 'że to nie przepadnie' jest dla mnie kluczowe. Skąd ta pewność? Bo w snach zazwyczaj jak coś się kończy to się kończy, a ty mówisz o czymś co czeka. Czy ten dom kiedykolwiek sprawiał wrażenie że mógłby zniknąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Tunia nigdy. To jest właśnie dziwne, bo normalnie bałabym się że sen nie wróci. Ale z tym domem tego nie mam. On jest jak... jak coś co zawsze było i będzie. Trwałego.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Trwałość bez przywiązania do czasu - to jest dla mnie jedynka w numerologii, ale jedynka archetypiczna, nie chronologiczna. Punkt który nie ma początku ani końca, tylko jest. Zastanawiam się czy ta pewność trwałości domu to jest cecha snu, czy też budzisz się z nią i zostaje przez jakiś czas po przebudzeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Mimoza zostaje. Przez dobre kilka godzin po tym śnie mam takie poczucie że gdzieś jest coś stabilnego. Nie wiem jak to lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Kilka godzin to długo jak na emocjonalny ślad po śnie. Większość snów zanika razem z narotem jawy, a ty opisujesz coś co działa odwrotnie - jakby sen był źródłem, które cię napełnia zamiast opróżniać. Czy to uczucie stabilności pojawia się po każdym wariancie tego snu, nawet po tych cięższych z zamkniętymi drzwiami?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Kabalistka nie, po zamkniętych drzwiach budziłam się jakoś płytko. Nie źle, ale bez tego spokoju. Ta stabilność jest tylko po snach gdzie dom jest otwarty i idę dalej.


Odpowiedz
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Bozenka63, a czy zauważyłaś jakiś związek między tym jak się czujesz przed zaśnięciem a tym która wersja snu przychodzi? Znaczy - czy jak jesteś zmęczona albo smutna, to drzwi są zamknięte, a jak spokojna to otwarte? Czy to jest w ogóle przewidywalne?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Kocanka próbowałam to obserwować i nie umiem tego rozgryźć. Raz spałam po bardzo ciężkim dniu i dom był szeroko otwarty. Raz byłam spokojna i drzwi stały jak mur. Nie ma reguły.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Kocanka widzisz, i to jest właśnie powód dla którego wolę nie przykładać do takich snów klucza 'nastrój wieczoru'. Dom nie jest lustrem dnia, jest czymś własnym. Ma swoją logikę i swój czas. Może reaguje na coś głębszego niż to co Bozenka świadomie czuje przed zaśnięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@liliana94)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale to co mówisz, Znachorka, to w sumie trochę niepokojące? Jeśli dom ma własną logikę i własny czas i nie reaguje na nas, to właściwie kto tu decyduje? Bo z jednej strony to brzmi jak coś co jest dla Bozenki, a z drugiej jak coś co działa według własnych zasad.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Liliana94 to nie jest koniecznie niepokojące - drzewo też ma własną logikę wzrostu i nie pyta cię o zdanie, a mimo to daje cień. Pytanie nie brzmi 'kto decyduje' tylko 'w jakim celu'. Myślę że tu wracamy do pytania o skrzynię - bo jeśli dom ma własny czas, to skrzynia też go ma.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie, skrzynia. Bozenka, wróćmy do niej na chwilę - skoro byłaś raz bliżej niż zwykle i obudziłaś się zanim, to chcę zapytać o samą skrzynię. Jak ona wygląda? Jest zawsze taka sama czy też zmienia się jak pokoje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Rezeda zawsze taka sama. Drewniana, ciemna, stara. Bez zamka, ale zamknięta. I jest zawsze w tym samym miejscu - w tym ostatnim pokoju który jeszcze nie zdążyłam obejść. Jakby cofała się razem z domem.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Cofa się razem z domem - to jest obraz który mnie zatrzymał. Jakby dom rósł żeby ją chronić, nie żeby cię zatrzymać. Może granica nie jest przeciwko tobie, tylko wokół czegoś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Tunia albo skrzynia i dom to jedno - i skrzynia jest sercem tej architektury, a pokoje to po prostu przestrzeń wokół niej. Bozenka, czy w ogóle wiesz co jest w środku? Nie co chcesz żeby było - czy masz jakieś przeczucie, intuicję, cokolwiek?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Kabalistka mam wrażenie że wiem, ale jakbym powiedziała głośno to by przepadło. To jest jedno z tych rzeczy które się wie tylko w śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

To zdanie powinno zostać jak jest. Nie próbujcie jej wyciągać tego na jaw - jest dużo rzeczy w obrębie doświadczeń sennych które giną w kontakcie z językiem. Dziewiątka zamyka się po cichu, nie na pokaz.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co powiedziała Mimoza jest ważne - nie próbujmy wyciągać tego na siłę. Ale Bozenka, chcę się upewnić że rozumiem: ty to coś czujesz nawet teraz, na jawie, czy to wrażenie zostaje wyłącznie w tych kilku godzinach po przebudzeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Gosiunia teraz, kiedy piszę, to jakoś tak... mgliście. Jakby daleko. Ale kiedy się budzę po tym śnie to jest bardzo wyraźne. Nie słowa, bardziej jak poczucie że coś tam siedzi i czeka.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czeka - to słowo mnie uderza za każdym razem kiedy Bozenka coś mówi o tej skrzyni. Wszystko w tym śnie zdaje się czekać. Dom rośnie, skrzynia się cofa, pokoje się otwierają... ale żaden z tych ruchów nie jest w stronę Bożenki. To ona idzie, nie dom przychodzi. Czy ktoś jeszcze to czuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Rezeda tak, i zastanawiam się czy to nie jest celowe. Jakby ten sen uczył pewnego rodzaju aktywności - że nic samo nie przyjdzie, trzeba iść. Bozenka, czy ty kiedykolwiek w tym śnie stałaś w miejscu i czekałaś? Czy zawsze idziesz?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Tunia zawsze idę. Nie pamiętam żebym kiedykolwiek stała. Jak wchodzę do domu to od razu wiem że mam iść dalej i po prostu idę.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ciekawe z punktu widzenia dynamiki snu - nie ma tu wahania, jest tylko ruch. Ale Bozenka, czy ten ruch jest swobodny? Znaczy, czy możesz się zatrzymać albo zawrócić, czy masz wrażenie że jesteś prowadzona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Kabalistka mogę zawrócić, raz nawet zawróciłam i wyszłam z domu. Ale to było dziwne, jakbym robiła coś wbrew sobie. Nie byłam zatrzymywana, ale... nie wiem jak to powiedzieć. Jakby to był zły kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@liliana94)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zły kierunek, ale nikt nie każe ci iść naprzód - to jest chyba najważniejsza rzecz jaką do tej pory powiedziałaś? Że możesz zawrócić ale nie chcesz. To nie jest przymus, to wybór.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Liliana94 i właśnie to odróżnia ten sen od snów lękowych czy nawiedzających. W snach które coś złego robią z człowiekiem, nie ma wyboru. Tu jest wybór, i to wybór który wraca każdej nocy tak samo. To jest coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgadzam się ze Znachorką. I chcę dodać jeszcze jeden element który mnie tu niepokoi w dobrym sensie - Bozenka mówiła że dom jest zawsze ten sam, że trwa. Ale pokoje za każdym razem są inne, prawda? Czy jest jakiś pokój który widziałaś więcej niż raz, dokładnie taki sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 527

@Gosiunia jest jeden. Pierwszy pokój za wejściem. Zawsze dokładnie taki sam, z oknem po lewej i jakimś starym stołem. Reszta się zmienia, ale ten jest zawsze.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: