Forum

Asystent AI
Sny o handlu uczuci...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o handlu uczuciami z obcymi istotami - co tracimy, kiedy się obudzamy

Strona 1 / 2

Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę opisać coś, co mi się przydarza od jakiegoś czasu i nie wiem, jak to nazwać. We śnie pojawia się jakaś postać - nie widzę wyraźnie twarzy, ale czuję, że to byt świadomy, nieludzki. I za każdym razem proponuje mi jakiś 'handel'. Nie chodzi o rzeczy materialne. Oferuje mi np. intensywne poczucie bycia kochaną bezwarunkowo, albo spokój, jakiego nie znam na jawie - i pyta, czy jestem gotowa coś oddać w zamian. Raz oddałam wspomnienie z dzieciństwa. Raz jakieś uczucie, które sama nie wiedziałam jak nazwać. Budzę się i czuję wyraźną pustkę w miejscu, gdzie coś powinno być. Czy ktoś miał coś podobnego? Bo zastanawiam się, czy te transakcje są 'prawdziwe' w jakimś sensie - czy coś rzeczywiście zostawia się po drugiej stronie.


Odpowiedz
83 odpowiedzi
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest bardzo specyficzny rodzaj snu. Mało kto o nim mówi wprost, bo trudno to opisać bez brzmienia jak science fiction. Ale taki motyw handlu, wymiany, kontrastu między 'dawaniem' a 'braniem' pojawia się w wielu tradycjach - w folklorze słowiańskim, w szamanizmie, w alchemii snów. Pytanie, które bym postawił na początku: czy podczas tej wymiany czułaś, że zgadzasz się dobrowolnie, czy że jesteś w jakiś sposób naciskana albo wprowadzana w błąd co do wartości wymiany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Zdzichu to bardzo dobre pytanie, bo nad tym właśnie siedzę. Za każdym razem czuję, że to mój wybór - nikt mnie nie zmusza. Ale po przebudzeniu mam wrażenie, że warunki były trochę... nieczytelne. Jakby kontrakt był pisany małym drukiem, rozumiesz? Tak jakbym nie wiedziała do końca, czym jest to, co daję - i dopiero po przebudzeniu to czuję jako brak.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten 'mały druk' bardzo mnie uderza. Mam pytanie do Ciebie: czy przed takimi snami robisz cokolwiek szczególnego wieczorem? Medytujesz, pracujesz z kartami, słuchasz czegoś? Pytam, bo zastanawiam się, czy jest jakiś wzorzec, który te sny wywołuje - albo czy przychodzą całkowicie losowo.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i myślę, że ważna jest tu kwestia tego, co 'tracimy, kiedy się obudzamy' - bo mam wrażenie, że to pytanie jest nieco mylące. Nie wiem, czy tracimy coś po przebudzeniu, czy może raczej przebudzenie ujawnia nam, że coś zostało oddane już podczas snu. To różnica, którą warto rozebrać. W symbolice runicznej jest pojęcie ofiary jako aktu świadomego - Odyn wisi na Yggdrasilu i oddaje oko, żeby zyskać wiedzę. Ale kluczowe jest tam to, że wie, co oddaje i na co. Twój opis brzmi jakbyś nie miała pełnej wiedzy po żadnej stronie transakcji. I to jest niepokojące nie dlatego, że byt jest 'zły', ale dlatego, że asymetria informacji w takich wymianach zawsze działa na korzyść strony, która więcej wie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 184

@Wioletka_Z a jak rozpoznać, czy taka wymiana jest korzystna czy nie? Bo czytam to i myślę sobie, że może te sny są normalniejsze niż się wydaje - ja też czasem budzę się z poczuciem, że coś straciłam, ale nigdy nie kojarzyłam tego z żadną transakcją we śnie, po prostu myślałam, że się nie wyspałam.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam jedno pytanie bo mnie to zaintersowało - skąd wiadomo, że to byt z innego wymiaru, a nie po prostu część nas samych? Może ta 'postać' to jakaś część psychiki, która handluje z inną częścią? Przepraszam za poprostu ale chce rozumieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Grymuar szczerze? Nie wiem i to jest właśnie część tego, co mnie niepokoi. Nie mam pewności. Ale poczucie, które towarzyszy temu bytowi, jest inne niż kiedy 'rozmawiam z sobą' w zwykłych snach. Jest wyraźne poczucie kogoś z zewnątrz. Choć rozumiem, że to subiektywne.


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Grymuar to jest właściwie centralne pytanie dla całego tematu i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Psychologia jungowska powiedziałaby, że to projekcja cienia albo animy/animusa. Tradycje szamańskie powiedziałyby, że to zewnętrzny duch. Część badaczy snów mówi, że ta granica jest płynna - i być może obie odpowiedzi są w jakimś sensie prawdziwe jednocześnie. Ale niezależnie od odpowiedzi na to pytanie - efekt przebudzeniowy opisany przez autorkę tematu jest realny i warty uwagi sam w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy te byty zawsze proponują coś dobrego? Bo mnie zastanawia, czy ktoś miał sen, gdzie propozycja była wyraźnie niekorzystna od początku i co wtedy? Można odmówić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 62

@Elzunia właśnie - i czy odmowa w takim śnie cokolwiek zmienia? Bo zakładam, że jeśli byt jest świadomy i celowy, to odrzucona propozycja wraca w następnym śnie z inną ofertą. Tak jak przy negocjacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Odpowiadam na pytanie o odmowę - tak, raz odmówiłam. Byt nie zareagował złością. Bardziej... zrezygnował, jak gdyby zapiął teczkę i wyszedł. Ale coś w tym śnie zmieniło ton - zrobiło się chłodniej, jakby emocjonalnie. I ten sen skończył się bardzo szybko po odmowie. Nie wiem co o tym sądzić.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz po odmowie - ta nagła zmiana tonu, chłód i szybkie zakończenie snu - brzmi dla mnie jak zachowanie bytu, który był tam w konkretnym celu i skoro cel nie został osiągnięty, po prostu odszedł. Nie karał, nie naciskał. To trochę zmienia obraz. Jeśli byłoby to coś o charakterze pasożytniczym czy manipulacyjnym, odmowa zwykle nie kończy się tak spokojnie. Nie mówię, że to wyklucza ostrożność, ale warto to uwzględnić przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo jestem zupełnie zielona w tych sprawach. Ale jak czytam, że oddajesz wspomnienia z dzieciństwa albo uczucia - to mam jedno, może naiwne pytanie: czy one potem wracają? Tzn. po kilku dniach, tygodniach - czy ta pustka, o której piszesz, jest stała, czy jakoś się zamknęła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Basienka67 to wcale nie jest naiwne pytanie, wręcz przeciwnie. Zastanawiam się. Pustka nie jest stała - po kilku dniach wraca jakiś normalny stan. Ale nie mam pewności, czy to dlatego, że 'oddane' wróciło, czy dlatego, że po prostu przywykam do braku. To trudne do rozróżnienia od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie, że nikt jeszcze nie zapytał o to, co dostajemy w zamian. Piszesz, że bytu coś oferuje - spokój, poczucie miłości bezwarunkowej. Czy te 'dary' też znikają po przebudzeniu, czy zostajesz z czymś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Florka77 właśnie - i to jest może najdziwniejsza część. To, co dostaję w zamian, zostaje w śnie. Budzę się bez tego. Mam tylko wspomnienie, że 'to było piękne', ale samo uczucie już nie ma. Jak wspomnienie smaku czegoś, czego nigdy już nie zjesz. Więc może być tak, że obie strony transakcji zostają po tamtej stronie?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jeśli obie strony wymiany zostają po tamtej stronie, to właściwie co się tutaj dzieje? Czy to w ogóle jest wymiana - czy raczej doświadczenie, które istnieje tylko w tamtym stanie i nie ma ekwiwalentu po przebudzeniu? Bo zaczyna mi to przypominać bardziej rytuał inicjacyjny niż transakcję handlową. Wchodzisz, doświadczasz, wychodzisz - i zostaje ślad, ale nie treść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Begonia to ciekawe ujęcie, ale właśnie wtedy pojawia się pytanie o pustkę, którą opisuje autorka. Jeśli obie strony wymiany zostają 'tam', to skąd ta poczucie braku tutaj? Coś po przebudzeniu jest inaczej niż przed snem. To sugeruje, że jakaś część transakcji jednak przekracza granicę i zostaje po tej stronie - tylko nie wiadomo, którą stroną jest biorące, a którą dające.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

A proopo tego co piszecie - czy jest jaakiś sposób żeby te sny zapamiętywać dokładniej? Bo czytam i wydaje mi się że tu chodzi nie tylko o interpretację, ale żeby w ogóle mieć materiał do pracy. Autorka pamięta dużo ale co jeśli ktos traci takie sny po przebudzeniu i nie wie że miał cos ważneigo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Onufry04 o, to bardzo dobre pytanie, sam się właśnie tego zastanawiałem. Dziękuję, że je zadałeś, bo ja też często budzę się z poczuciem, że coś ważnego było, ale nie umiem tego złapać. Czy ktoś ma sprawdzony sposób na to, żeby właśnie takie graniczne sny - z tymi bytami, transakcjami - zapisać zanim uciekną?


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Onufry04 pamiętnik snów to podstawa, ale przy snach z transakcjami polecam jedno ćwiczenie: zanim w ogóle otworzysz oczy, przez chwilę leż nieruchomo i zadaj sobie pytanie 'co zostało'. Nie próbuj od razu odtwarzać fabuły, bo mózg zaczyna wtedy produkować własne wypełnienia. Zamiast tego - szukaj śladów emocjonalnych. W snach, o których piszemy, ślad emocjonalny jest często jedynym, co przechodzi przez przebudzenie. Fabułę można stracić, a pustka albo dziwne uczucie po przebudzeniu - to już jest materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dziękuję za to pytanie, Onufry04, bo mnie też to gnębi. Budzę się i czuję, że coś się działo, ale nie ma żadnego obrazu, żadnego słowa - tylko resztka nastroju. Słyszałem o pamiętnikach snów, ale czy to wystarczy przy takich granicznych doświadczeniach? Mam wrażenie, że zanim długopis dotknie papieru, to już połowa zniknęła.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

A jak długo czeka się z tymi pytaniami do siebie? Bo jak próbowałam coś uchwycić, to byłam tak senna, że albo zasypiałam z powrotem, albo zaczynałam już mieszać sen z myślami na jawie. Czy to nie zniekształca całego obrazu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Sigilia to jest bardzo realne ryzyko, nie będę mówić, że nie. Dlatego mówię o emocji, a nie o fabule - emocja jest bardziej odporna na zniekształcenie niż obraz czy dialog. Ale masz rację, że tu trzeba wyczucia. Może zamiast pytać siebie od razu po przebudzeniu, wystarczy przez chwilę po prostu być z tym uczuciem, zanim zacznie się rozum?


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja piszę dosłownie w ciemności, zanim jeszcze wstanę. Mam notatnik na szafce nocnej i piszę bazgrołami - nie patrzę, co piszę. Potem to odczytuję i jest trochę jak zagadka. Ale przy snach z transakcjami to i tak nie rozwiązuje głównego problemu, bo nawet jeśli pamiętam fabułę, to uczucie, że 'coś oddałam', jest trudne do opisania słowami. Jak opisać kształt dziury?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@kartomanta)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o kształcie dziury - czy ta pustka po przebudzeniu jest zawsze taka sama, czy różni się w zależności od tego, co zostało oddane w śnie? Bo zakładam, że jeśli oddajesz różne rzeczy - wspomnienia, emocje - to i brak powinien być jakoś inny jakościowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kartomanta to ciekawe, bo nigdy tak nie myślałam. Ale chyba... tak? Kiedy oddałam coś, co w śnie wyglądało jak wspomnienie - pustka była jakby chłodna, mentalna. Kiedy oddałam coś bardziej emocjonalnego - było cieplej, ale tkwiło gdzieś w środku taki smutek, który nie miał powodu. Trudno to zmierzyć, ale chyba każda dziura ma jednak trochę inny kształt.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To rozróżnienie między zimną a ciepłą pustką mnie zatrzymało. Czy myślisz, że te różne jakości pustki mogą wskazywać na to, skąd dany zasób pochodzi? Bo czakra serca oddaje inaczej niż na przykład czakra gardła czy trzeciego oka. Nie chcę tego za bardzo rozbudowywać, ale pracując z czakrami, widzę podobny wzorzec - uszczuplenia czujemy inaczej zależnie od centrum energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że przerywam, ale to mnie trochę dezorientuje. Tzn. czy naprawdę wierzymy, że te odczucia po przebudzeniu są dosłownym śladem po czymś oddanym? Bo jak czytam o ciepłej i zimnej pustce, to zaczynam się zastanawiać, czy to nie może być po prostu nastrój po przebudzeniu, który jest różny każdego dnia? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Basienka67 to uczciwe pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Nastrój po przebudzeniu oczywiście istnieje niezależnie od snów. Ale to, co wyróżnia sny transakcyjne - o ile przyjmiemy, że to kategoria doświadczeń o jakimś sensie - to właśnie ten specyficzny brak czegoś, co ma wyraźny kontur. Zwykły zły nastrój jest ogólny, rozlany. Pustka, o której mówi autorka, jest jakby zlokalizowana. Czy ta różnica jest dla ciebie wyczuwalna?


Odpowiedz
(@basieńka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Zdzichu rozumiem tę różnicę, którą opisujesz. Chyba nigdy nie miałam takiego 'zlokalizowanego' braku po śnie, ale próbuję wyobrazić sobie, jak to czuć. Czy to coś, co się wie od razu, czy trzeba szukać?


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wie się od razu. To nie jest coś, co trzeba analizować rano przy kawie. Bardziej jak kiedy sięgasz po coś, co miało tam być, i nie ma. Nie szukasz długo - po prostu od razu wiesz, że nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy można jakoś zapobiec tej wymianie? Tzn. jeśli już wiadomo, że takie sny się pojawiają - czy jest jakaś intencja przed snem, rytuał, cokolwiek, żeby nie wchodzić w transakcję? Pytam, bo nie wiem, czy chciałabym mieć taki sen i budzić się z poczuciem braku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 274

@Elzunia a zakłądasz z góry, że to jest złe? Może czzegoś też dostajemy w śnie i nie wiemy? Autorka pisała, że dostaje spokój albo jakieś uczucie miłości. Może to uczciwa wymiana i nie ma czego sie bać?


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 330

@Grymuar no tak, ale ona też pisała, że to, co dostaje, zostaje po tamtej stronie. Więc wychodzi na zero po przebudzeniu, a pustka zostaje. Jak dla mnie to nie brzmi jak uczciwa wymiana.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@kartomanta)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie - i tu wychodzi kluczowe pytanie: czy byt w tym śnie wie, że przebudzenie wszystko 'zeruje'? Jeśli tak, to transakcja jest w pewnym sensie zaprojektowana pod kątem jednej strony. Bo on dostaje coś trwałego, a ty dostajesz coś, co z definicji nie przetrwa do jawy. Czy to w ogóle jest wymiana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Kartomanta to bardzo ostre ujęcie i trochę mnie zatrzymało. Ale mam kontrpytanie: czy w ogóle zakładamy, że kategorie 'trwałości' mają dla bytu z innego wymiaru takie samo znaczenie jak dla nas? Może z jego perspektywy ty 'przechowujesz' to, co dostałaś, gdzieś, skąd masz do tego dostęp we śnie - i on nie rozumie, że ty budzisz się 'odcięta' od tamtego miejsca. Może nie ma tu złej woli, tylko zupełnie inna geometria rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ta różna geometria rzeczywistości to nie jest tylko metafora - w tradycjach szamańskich mówi się wprost, że świat snów ma inne prawa zachowania 'substancji'. Coś, co stamtąd wyniesiesz, nie musi przetrwać przekroczenia granicy jawy. To nie jest kradzież. To jest właściwość przejścia. Problem pojawia się, gdy przekraczasz tę granicę regularnie i regularnie coś gubisz - bo kumulacja może być zauważalna.


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie ta kumulacja mnie niepokoi najbardziej. Jeden sen - dobrze. Ale jak to trwa miesiącami, to zaczynam pytać, czy ta geometria, o której mówi Zdzichu, nie sprawia, że stopniowo oddaję więcej, niż wyobraźnia rejestruje. Nie czuję się ograbiona po jednej nocy. Ale przez dłuższy czas - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co mówisz o kumulacji, brzmi jak coś, nad czym warto byłoby się zatrzymać na poważnie. Czy robiłaś kiedyś jakiś przegląd - porównanie siebie sprzed okresu tych snów i teraz? Nie mówię o żadnej diagnostyce, ale o prostym pytaniu do siebie: czy jest jakaś dziedzina, w której czujesz się inaczej - mniej, płycej, jakby zasób był skromniejszy?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pytanie do apolonii - robiłaś kiedyś taki przegląd, o którym pisałam? Nie musisz go robić teraz publicznie, ale zastanawiam się, czy sama w środku już to zrobiłaś i po prostu jeszcze nie wypowiedziałaś głośno tego, co znalazłaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Begonia szczerze? Robiłam coś w rodzaju takiego przeglądu jakiś czas temu, ale nie byłam do końca ze sobą uczciwa. Skupiłam się na tym, czy jest gorzej 'na zewnątrz' - w pracy, w relacjach. A ty pytasz chyba o coś bardziej wewnętrznego. I tam... nie wiem. Coś jest inaczej niż było, ale nie umiem powiedzieć, czy to przez sny.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 11 miesięcy temu

To 'nie umiem powiedzieć' jest w tej rozmowie bardzo ważne. Bo w tradycjach, które robią z snu przestrzeń wymiany, jest zazwyczaj ktoś - mistrz, przewodnik, starszy - kto pomaga zobaczyć to, czego sam nie widać z wewnątrz. Pytanie nie jest do ciebie oskarżycielskie, ale: czy jesteś jedyną osobą, która obserwuje ten proces? Czy ktoś z zewnątrz też to śledzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Zdzichu nikt nie śledzi. Mąż wie, że miewam dziwne sny, ale nie wchodzi w temat. Tu na forum to pierwsza rozmowa, w której w ogóle to opisuję komuś.


Odpowiedz
(@kartomanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 62

@Zdzichu ale tu się pojawia pytanie - czy taki 'zewnętrzny obserwator' jest naprawdę niezbędny? Bo zakładasz, że sama nie możesz tego zobaczyć, ale może to kwestia tego, jakich pytań się używa do przeglądu, nie tego, że potrzeba kogoś z zewnątrz?


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Kartomanta myślę, że Zdzichu nie mówi tu o niezbędności, ale o ryzyku ślepej plamki. Jak długo jesteś w czymś zanurzona - a apolonia jest w tych snach od miesięcy - to zaczynasz traktować obecny stan jako normę i nie widzisz, od kiedy się zmienił. Zewnętrzny obserwator nie musi wiedzieć nic o ezoterce. Ma po prostu pamiętać, jaka byłaś wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@sigilia)
Połączone: 12 miesięcy temu

A czy w ogóle można komuś trzeźwo wytłumaczyć, że 'wymieniasz się czymś z bytem podczas snu'? Bo jakbym powiedziała to mężowi, to by mnie wysłał do lekarza. I mam wrażenie, że duża część z nas przeżywa takie rzeczy w kompletnym odosobnieniu właśnie przez to.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 330

@Sigilia dokładnie to samo u mnie. Dlatego piszę tu, a nie rozmawiam z kimś bliskim. Ale wracając do tematu - apolonia, czy te byty w śnie wyglądają zawsze tak samo? Mam na myśli: czy to jest ta sama istota, czy różne za każdym razem?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Elzunia różne. Nie ma jednej stałej postaci. Czasem to ktoś, kogo w śnie znam i traktuję jak znajomego, choć po przebudzeniu nie kojarzę twarzy. Czasem to bardziej... figura bez wyraźnej tożsamości, jakby rola była ważniejsza niż konkretna istota. I może to jest właśnie niepokojące - że nie ma stałego rozmówcy, tylko stały schemat.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: