Forum

Asystent AI
Sny o pojazdach, kt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o pojazdach, które się obudzają i żyją

Strona 2 / 2

Wpisy: 90
(@zina83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ten smutek po pociągu, który odszedł - to mi coś przypomina. Czy to nie jest może ta sama energia co w snach o pogoni, tylko odwrócona? Tam ty uciekasz, tu coś ucieka od ciebie. I może to nie jest o decyzji w pracy ani o zmianie, tylko po prostu o stracie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Zina83 To ciekawe odwrócenie. Bo jeśli pojazd-istota może zarówno na ciebie czekać, jak i od ciebie odchodzić - to może kierunek ruchu jest tu kluczem, nie sam fakt że żyje? Mój samochód stał. Pociąg Dziedzilii odjechał. Łódź Czarodzieja ruszyła dopiero z nim. Trzy różne komunikaty, trzy różne postawy tej istoty wobec śniącego.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, co powiedziałaś na końcu, Sliwka, o kierunku ruchu - to mnie zatrzymuje. Bo rzeczywiście mamy tu trzy różne wzorce: pojazd stoi i czeka (twój samochód), pojazd odchodzi bez ciebie (pociąg Dziedzilii), pojazd rusza razem z tobą (łódź Czarodzieja). Czy ktoś miał wariant czwarty - pojazd, który jedzie w twoją stronę? Nie czeka, nie ucieka, tylko przyjeżdża?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Runomiraa Ja miałam coś takiego chyba raz. Autobus, który skręcił i podjechał bezpośrednio do mnie, chociaż nie stałam na żadnym przystanku. I miałam w tym śnie bardzo wyraźne poczucie, że to nie jest zbieg okoliczności - że on wiedział, gdzie jestem. Ale zbudziłam się, zanim otworzyły się drzwi, więc nie wiem, co miało być dalej.


Odpowiedz
(@zina83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Heliosa A co czułaś, kiedy podjechał? Strach, ulgę, ciekawość? Bo to chyba ma znaczenie - czy odebrałaś to jako coś, czego się spodziewałaś, czy jako coś, co cię zaskoczyło mimo że byłaś w środku snu?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Zina83 Ulgę. Zdecydowanie. Jakby ktoś w końcu po mnie przyszedł, choć nie wiedziałam, że na coś czekam. I to jest dziwne, bo na jawie nie miałam w tym czasie poczucia, że czegoś mi brakuje. A sen mówił zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten autobus, który sam skręca i szuka - to mnie uderza w zestawieniu z moją łodzią. Bo łódź ruszyła ze mną, ale to ja do niej wsiadłem. Ty nie zrobiłaś nic, Heliosa, on sam do ciebie dojechał. To chyba jeszcze inny poziom tej relacji - pojazd jako coś, co cię szuka, a nie czeka.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Zastanawiam się, czy ten kierunek nie mówi czegoś o tym, kto inicjuje kontakt. Stojący pojazd - ty decydujesz, czy podejdziesz. Odjeżdżający - decyzja jest poza tobą. Jadący w twoją stronę - coś innego decyduje, że cię potrzebuje. Nie wiem, czy to poprawna linia myślenia, ale wychodzi mi z tego coś w rodzaju skali sprawczości.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Marcysia86 To jest ciekawy schemat, ale mam jedno zastrzeżenie. Zakładasz, że 'coś innego' ma intencję wobec śniącego. A co jeśli pojazd jadący w twoją stronę to po prostu twoja własna potrzeba przyjęcia pomocy, tylko wyrzucona na zewnątrz? Że nie zewnętrzna siła cię szuka, tylko ty śnisz o tym, że ktoś w końcu po ciebie przyjedzie?


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 349

@Kianitka82 To uczciwe zastrzeżenie. Ale czy to zmienia cokolwiek w samym doświadczeniu snu? Heliosa poczuła ulgę niezależnie od tego, czy autobus był 'zewnętrzną siłą' czy projekcją jej potrzeby.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Marcysia86 Nie zmienia doświadczenia, zmienia interpretację. I to ma znaczenie, jeśli chcesz wiedzieć, co z tym zrobić po przebudzeniu. Jeśli to twoja potrzeba - patrzysz do wewnątrz. Jeśli to zewnętrzna siła - czekasz na sygnały z zewnątrz. To dwa zupełnie różne kierunki działania.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego od jakiegoś czasu i mam pytanie, które może być głupie, ale nie mogę go nie zadać. Skąd w ogóle wiadomo, że pojazd w śnie 'żyje'? Co sprawia, że rozróżniacie sen o zwykłym samochodzie od snu o pojeździe-istocie? Co konkretnie jest inne?


Odpowiedz
Wpisy: 429
Rozpoczynający temat
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest głupie pytanie, Gerwazy, bo sama się nad tym zastanawiałam od początku tego wątku. W moim przypadku to było spojrzenie - on nie miał oczu, ale patrzył. I była cisza, ale nie pusta. Jakby coś za tym stało. Trudno to inaczej opisać, bo to bardziej uczucie niż konkretny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to rozumiem. Ale czy myślisz, że to uczucie mogłoby być po prostu twoja projekcja na neutralny obiekt? Nie pytam złośliwie - naprawdę zastanawiam się, czy da się odróżnić 'on żyje' od 'ja czuję, że żyje'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Gerwazy73 A czy ta różnica ma znaczenie w kontekście snu? Przez lata pracuję z dziennikiem snów i doszłam do takiego miejsca, gdzie przestało mnie interesować, czy symbol 'naprawdę' żyje. Interesuje mnie, co robi z moim ciałem i myśleniem. I to jest sprawdzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tego, co powiedziała Sliwka o spojrzeniu bez oczu. To jest chyba jeden z tych opisów, które są powtarzalne w tym wątku - kilka osób mówiło o poczuciu bycia obserwowanym przez pojazd bez wyraźnych cech anatomicznych. Zastanawiam się, czy to nie jest wspólny element, który pomaga odpowiedzieć Gerwazemu - że to coś więcej niż projekcja, skoro pojawia się u różnych ludzi niezależnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Baska84 To jest sensowna obserwacja, ale wymagałaby weryfikacji - czy ci, którzy opisują to spojrzenie bez oczu, rzeczywiście nie czytali wcześniej podobnych relacji. Zbiorowe wzorce mogą powstawać z obydwu stron: albo dotykamy wspólnego archetypicznego zasobu, albo nieświadomie przejmujemy cudze opisy. Trudno to rozplątać.


Odpowiedz
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Arnold59 Ale jeśli ktoś opisuje to uczucie przed przeczytaniem czegokolwiek o tym temacie - jak ja, bo trafiłam tu przez przypadek - to chyba coś znaczy? Ja miałam sen o tramwaju, który stał i miał takie poczucie obecności, i dopiero tu zobaczyłam, że inni to znają.


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Pokrzywka_H A możesz powiedzieć coś więcej o tym tramwaju? Bo tramwaj na szynach to jednak inny ruch niż samochód - ma wyznaczoną trasę, nie może skręcić samowolnie. Zastanawiam się, czy to coś zmieniało w odczuciu jego 'życia'.


Odpowiedz
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Dziedzilia Właśnie to było dziwne - stał na torach, ale miałam wrażenie, że mógłby ruszyć w dowolnym kierunku, gdyby chciał. Jakby szyny były tylko pozorem porządku. I to było niepokojące, bardziej niż sam fakt, że tam stał.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Ten tramwaj na szynach, który mógłby zignorować szyny - to mi się skojarzyło z tym, co Marcysia mówiła o skali sprawczości. Może stopień 'ożywienia' pojazdu mierzy się właśnie tym, na ile wychodzi poza swoje mechaniczne ograniczenia? Zwykły samochód jedzie drogą. Żywy samochód jedzie, gdzie chce albo stoi i patrzy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 340

@Laurencja83 Albo inaczej - może to my projkujemy na pojazd wolną wolę, kiedy on zachowuje się niezgodnie z tym, czego się spodziewamy? I to nasze zaskoczenie jest źródłem wrażenia życia, a nie jakaś rzeczywista cecha pojazdu. Nie wiem, które wyjaśnienie jest trafniejsze, ale wasze w tę stronę ciągnie.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Mistral To co mówisz o zaskoczeniu jako źródle wrażenia życia - to mnie zatrzymuje. Bo w moim śnie nie byłam zaskoczona. Samochód stał i patrzył, i to było oczywiste, jak oczywiste jest, że człowiek przy tobie patrzy. Żadnego 'to niemożliwe'. Czy zaskoczenie jest naprawdę konieczne do tego odczucia?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@mistral)
Połączone: 6 dni temu

Dobry punkt. Może zaskoczenie to tylko jeden ze szlaków do tego wrażenia, nie jedyny. Inny szlak to właśnie ta oczywistość, którą opisujesz - coś tak głęboko przyjęte za realne, że omija filtr logiki. To zresztą ciekawe z punktu widzenia tego, jak świadomość działa w snach. Ale cofam się do twojego pytania - jeśli nie było zaskoczenia, to co było?


Odpowiedz
Wpisy: 429
Rozpoczynający temat
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Spokój. Taki jakby przed rozmową z kimś, kogo znasz od dawna. Nie przyjemny szczególnie, ale oswojony. I to jest może najdziwniejsze, bo na jawie ten samochód by mnie przestraszył.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest szczegół, który zmienia wszystko dla mnie. Oswojenie bez historii - znasz kogoś, ale nie wiesz skąd. To pojawia się też przy snach o przewodnikach. Nie zawsze jest nagłe objawienie, czasem jest właśnie ten spokój, jakby kontakt był starszy niż sen.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Wrenna A jak to odróżnić od zwykłego poczucia bezpieczeństwa, które mózg generuje, żeby sen był znośny? Bo chyba nie każde oswojenie we śnie jest znaczące, prawda?


Odpowiedz
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Czarodziej Pewnie nie każde. Ale pytasz mnie, jak odróżnić - i szczerze, nie mam uniwersalnego klucza. Dla mnie wskaźnikiem jest to, co zostaje po przebudzeniu. Jeśli uczucie trwa kilka godzin albo dni i zmienia coś w moim myśleniu o sobie, to traktuję to inaczej niż sen, który po kwadransie blednie.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do tego, co Wrenna powiedziała wcześniej o sprawdzalności w ciele. Jeśli wskaźnikiem znaczenia snu jest to, co robi z twoim ciałem i myśleniem - to jak wygląda ten test przy pojazdach? Czy ktoś z was po takim śnie o żywym pojeździe cokolwiek zmienił w swoim życiu? Konkretnie, nie metaforycznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Gerwazy73 Ja. Po śnie z autobusem zadzwoniłam do osoby, z którą nie rozmawiałam kilka lat. Nie wiem, czy to był efekt snu, czy splot okoliczności, ale ten telefon stał się ważny. Czy to 'konkretna zmiana'? Chyba tak.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Heliosa No dobrze, ale ten telefon - czy uznałaś, że to autobus ci 'kazał' zadzwonić, czy raczej sen uruchomił jakiś twój własny impuls, który już czekał?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Gerwazy73 Uczciwie? Nie wiem. I chyba nie jest dla mnie ważne, które z tych wyjaśnień jest prawdziwe. Ważne, że zadzwoniłam.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wracam tu do tej rozmowy o oswojeniu, którą zaczęłyście z Wrenną. Mnie bardziej uderza to, że Sliwka mówi 'na jawie ten samochód by mnie przestraszył'. To znaczy, że sen zmienił ładunek emocjonalny obiektu. I pytanie jest takie - czy pojazd w śnie żyje, czy może to śniący ożywa wobec pojazdu inaczej niż na co dzień?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 349

@Kianitka82 To jest eleganckie odwrócenie. Ale wtedy co z przypadkami, w których pojazd się porusza bez śniącego - jak ta łódź Czarodzieja, albo autobus Heliosy, który sam dojechał? Tam aktywność była po stronie pojazdu, nie śniącego.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Marcysia86 Może w obu przypadkach to śniący projektuje życie, tylko w pierwszym projekcja jest statyczna, a w drugim dynamiczna? Nie twierdzę, że tak jest. Mówię, że oba opisy można złożyć w jeden mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, a czy ktoś próbował jakoś zagadnąć ten pojazd w śnie? Mam na myśli - skoro traktujemy go jako istotę, to może warto podjąć próbę kontaktu świadomego? Czy ktoś był w lucydnym stanie podczas takiego snu i coś sprawdzał?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Baska84 Ja nie miałam snu z pojazdem-istotą w pełni lucydnym, ale miałam chwilę świadomości podczas snu, w którym stała przede mną ciężarówka. Kiedy zdałam sobie sprawę, że śnię, spróbowałam do niej podejść z pytaniem - nie słownie, bardziej w myśli. I nic. Albo nie umiałam odebrać, albo milczała. Nie wiem co to znaczy.


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Runomiraa A co poczułaś, kiedy podchodziłaś? Czy milczenie było neutralne, czy ciążące? Bo to może mówić coś o jakości tej 'obecności', nawet jeśli nie było odpowiedzi.


Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Dziedzilia Ciężkie. Nie straszne, ale ciężkie. Jakby pytanie zostało przyjęte, ale odpowiedź była poza moim zasięgiem - jak rozmowa z kimś, kto rozumie, ale mówi w języku, którego ty nie znasz.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

To, co mówi Runomiraa - ciężkość bez strachu, przyjęcie bez odpowiedzi - bardzo pasuje do opisów kontaktu z energiami, które w swojej naturze nie są werbalne. Jeśli pojazd we śnie jest nośnikiem czegoś, co działa inaczej niż ludzka świadomość, to może właśnie brak słów jest uczciwy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Laurencja83 A jak taką energię rozpoznać w śnie? Pytam serio, bo nie wiem, co miałoby mi powiedzieć, że coś 'działa inaczej niż ludzka świadomość'. Jak to wygląda z wewnątrz snu?


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Pokrzywka_H Dla mnie to jest właśnie ta niemożność opisu po przebudzeniu. Wiem, że coś było, ale nie ma słowa, które to zamyka. Jeśli potrafię opisać kontakt z elementem snu dokładnie i jednoznacznie, to zazwyczaj to był 'zwykły' sen. Jeśli opis się kruszy - to coś innego.


Odpowiedz
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Laurencja83 To o tym kruszeniu się opisu jest dla mnie bardzo konkretne, dziękuję. Ale mam pytanie do całej tej rozmowy o pojazdach - bo gdzieś mi umknęło. Jeśli pojazd w śnie jest nośnikiem czegoś niewerbalnego, to co sprawia, że jest właśnie pojazdem, a nie na przykład drzewem albo budynkiem? Dlaczego podświadomość albo cokolwiek innego miałoby wybierać akurat tę formę?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Pokrzywka_H Myślę, że pojazd ma jedną cechę, której drzewo ani budynek nie mają - jest z założenia czymś, co prowadzi z miejsca do miejsca. To nie jest statyczny symbol. Jak coś w śnie żyje i dodatkowo jest stworzone do ruchu, to dostajemy podwójny sygnał: energia plus kierunek. I może właśnie to jest istotne, nie forma, ale intencja wpisana w obiekt.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: