Forum

Asystent AI
Sny o pojazdach, kt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o pojazdach, które się obudzają i żyją

Strona 1 / 2

Wpisy: 429
Rozpoczynający temat
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Śnił mi się ostatnio samochód, który... nie wiem jak to inaczej opisać... oddychał. Siedziałam w środku, silnik był wyłączony, ale czułam jak karoseria unosi się i opada rytmicznie, jakby ktoś spał obok mnie. Nie byłam przestraszona, wręcz przeciwnie - miałam poczucie, że ten samochód mnie zna i jakoś... dba o mnie. Zastanawiam się, czy pojazdy we śnie mogą być rodzajem istoty, nie tylko symbolem. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
121 odpowiedzi
Wpisy: 357
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tak, i to nieraz. U mnie to był pociąg - jechał sam, bez maszynisty, ale nie sprawiał wrażenia uciekającego ani niebezpiecznego. Miał jakiś spokojny, celowy ruch. Jakby wiedział, dokąd jedzie lepiej niż ja. Zawsze interpretuję pociąg jako symbol drogi życiowej, ale to coś innego niż zwykły symbol - to była żywa obecność. Ciekawe, że u ciebie też było to uczucie troski, nie zagrożenia.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

W tradycji onirycznej pojazdy od dawna traktuje się jako wyraz tego, co kontroluje nasz ruch przez życie - nie tylko dokąd idziemy, ale kto lub co nas prowadzi. Jeśli pojazd ożywa, to może być sygnał, że kontrola nad własną ścieżką jest gdzieś poza tobą - albo że oddajesz ją czemuś, czemu w głębi ufasz. Ale pytam wprost: czy w którymś z tych snów próbowałaś przejąć kierownicę albo zatrzymać pociąg?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Arnold59 Nie, nawet mi nie przyszło do głowy, żeby próbować cokolwiek zmienić. To jest właśnie dziwne - nie czułam potrzeby kontroli. A ja na jawie jestem osobą, która musi wszystko trzymać w garści. We śnie byłam kompletnie spokojna, jakby... jakby samochód przejął za mnie odpowiedzialność i to było w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie to mnie zastanawia - bo co to w ogóle znaczy, że pojazd 'żyje'? Czy to, że oddycha i się porusza, to nie jest po prostu wyobraźnia nakładająca ludzkie cechy na obiekt? Nie zarzucam nic Sliwce, po prostu chcę zrozumieć, jak wy to interpretujecie jako coś więcej niż sen o aucie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Gerwazy73 To zasadne pytanie, ale w pracy ze snami rozróżniamy między symbolem a obecnością. Symbol to coś, co coś oznacza - auto jako kontrola, pociąg jako przeznaczenie. Obecność to coś innego - coś, z czym wchodzimy w relację. Jeśli we śnie czujesz, że obiekt cię poznaje, reaguje na ciebie, ma wobec ciebie intencje - to nie jest już tylko symbol. I właśnie to jest interesujące w tych relacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zina83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam pytanie, bo dopiero zaczynam rozumieć te rzeczy - czy pojazdy we śnie mogą być przewodnikami duchowymi? Tak jak zwierzęta, które pojawiają się we śnie i coś komunikują? Albo to zupełnie inna kategoria?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Zina83 Myślę, że to możliwe, choć rzadko się o tym mówi wprost. Przewodnik może przybrać dowolną formę - nie tylko ludzką czy zwierzęcą. Jeśli forma jest spójna, powtarzalna i towarzyszy jej poczucie kierowania tobą ku czemuś, to forma pojazdu ma nawet sens - bo pojazd z definicji cię gdzieś wiezie. Pytanie jest takie: czy ten twój pociąg, Sliwka, wracał w snach więcej niż raz?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Runomiraa Tak, wracał trzy razy mniej więcej w tym samym okresie, kiedy zmieniałam pracę. Za każdym razem był spokojny, za każdym razem jechał w tym samym kierunku - zawsze na wschód, jeśli cokolwiek to znaczy. Po tej zmianie życiowej sen przestał wracać.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wschód w symbolice sennej to zazwyczaj nowe początki, odrodzenie - słońce wschodzi. Ale to co mówisz o tym, że sen przestał wracać po zmianie - to jest dla mnie ważniejsze niż kierunek. Jakby ten pojazd odprowadził cię do miejsca, do którego miałaś trafić, i zniknął. Czy to znaczy, że spełnił zadanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Baska84 Dokładnie tak to poczułam po fakcie. Nie rozumiałam tego podczas snów, ale patrząc wstecz - jakby czegoś doglądał i przestał, kiedy byłam już na miejscu. To brzmi jak przewodnik, tak.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to co napisałaś bardzo uderza, bo mam podobną historię tylko z samolotem. Leciał bezszelestnie, bez pilota, i wiedziałam we śnie, że to on decyduje, gdzie lądujemy. Ale to nie był strach - czułam że lecę dokładnie tam gdzie trzeba. Czy wy też nie czuliście żadnego lęku? Bo zazwyczaj sny o pojazdach bez kierowcy ludzie opisują jako koszmary.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Laurencja83 Też to zauważyłam - w większości opisów w internecie 'pojazd bez kierowcy' to symbol utraty kontroli i strachu. Ale tutaj wszyscy mówicie o spokoju. Czy to może zależy od tego, kim jest ten pojazd, nie od samego faktu braku kontroli?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Myślę, że emocja w śnie jest kluczem. W tarocie to samo dotyczy kart - ta sama karta może być pozytywna lub negatywna zależnie od kontekstu i od tego, co czujesz patrząc na nią. Jeśli ożywiony pojazd budzi spokój i poczucie opieki, to przekaz jest zupełnie inny niż gdy budzi panikę. Może to nie 'utrata kontroli' a 'oddanie kontroli' - i to różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Marcysia86 To ciekawe rozróżnienie, ale jak rozpoznać w śnie, czy oddajesz kontrolę świadomie, czy po prostu jesteś bezradna? Bo jedno brzmi jak zaufanie duchowe, a drugie jak blokada. Czy wewnętrzne odczucie wystarczy jako kryterium?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@mistral)
Połączone: 5 dni temu

Dorzucę coś z innej strony - Merkury rządzi komunikacją i transportem, a kiedy jest w opozycji albo retrogradacji, sny o pojazdach potrafią intensywnieć. Nie wiem, w jakim momencie cyklu były te wasze sny, ale jeśli ktoś prowadzi dziennik snów i notuje daty, to warto sprawdzić, czy nie nakładają się na tranzyty Merkurego. Ja miałem serię takich snów i po sprawdzeniu okazało się, że trzy z czterech były dokładnie w czasie jego retrograde.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Mistral To mnie bardzo ciekawi, bo staram się łączyć różne podejścia. Prowadzę notatki, ale rzadko zapisuję datę wystarczająco dokładnie żeby sprawdzić tranzyty. Od teraz będę. Ale mam pytanie - czy mówisz o Merkurym jako o energii symbolicznej, czy dosłownie uważasz, że transyt planety wywołuje konkretne sny?


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 340

@Heliosa Dla mnie to nie jest 'wywołuje' w sensie mechanicznym - raczej współbrzmienie. Kiedy pewne energie są aktywne w polu zbiorowym, to nasze podświadome odbiory mogą się na nich nastrajać. Nie wiem, czy to dowód, ale korelacje są na tyle powtarzalne, że je notuję. Może to też być odpowiedź na twoje pytanie Dziedzilia - bo jeśli coś zewnętrznego współgra z twoim wewnętrznym stanem, to trudno odróżnić, skąd impuls.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które mi chodzi po głowie - czy ktoś próbował we śnie porozmawiać z tym pojazdem? Nie zatrzymać go, nie przejąć kierownicy, tylko po prostu... zagadać? Ciekawi mnie, czy taka istota odpowiada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Czarodziej To jest świetne pytanie i właśnie o to chciałam się zapytać. Bo ja mam wrażenie, że w snach bardziej się komunikujemy uczuciami niż słowami - ten pojazd który 'oddycha' czy 'zna moje imię' niekoniecznie musałby mówić, żeby się komunikować. Ale próba nawiązania kontaktu w świadomym śnie - to już brzmi jak temat na kolejną rozmowę. Czy ktoś z was ćwiczy lucid dreaming i próbował czegoś takiego z ożywionym obiektem?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do mojego pytania, bo zostawiłem je w powietrzu - czy ktoś rzeczywiście próbował porozmawiać z takim pojazdem we śnie? Niekoniecznie na głos, może przez intencję albo dotyk? Pytam, bo mam wrażenie, że to mogłoby dać odpowiedź, czy to symbol, czy coś więcej.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Czarodziej Ja nie próbowałam. Szczerze - nie przyszło mi do głowy. Byłam w tym śnie tak... zaabsorbowana samą jazdą, tym spokojem, że żadna część mnie nie szukała kontaktu. Ale teraz żałuję, że nie spróbowałam. Ciekawe, czy w ogóle byłoby możliwe.


Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Czarodziej Próbowałam czegoś podobnego, choć nie z pojazdem - z drzewem, które chodziło w moim śnie. Nie powiedziałam nic, ale wyciągnęłam rękę i dotknęłam kory. I poczułam coś w rodzaju odpowiedzi - nie słowa, bardziej... falę. Nie wiem jak inaczej to opisać. Czy to jest 'rozmowa'? Nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Runomiraa To co opisujesz z drzewem - 'fala' zamiast słów - mi też jest bliskie. Chodzi mi po głowie, że te istoty ze snów mogą w ogóle nie operować językiem w naszym sensie. Może pytanie 'czy odpowiada' zakłada zbyt ludzki model komunikacji?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Wrenna Dobry punkt. Ale to otwiera kolejne pytanie - jeśli nie język, to jak w ogóle rozpoznać, że mamy do czynienia z odpowiedzią, a nie z własną projekcją? To chyba największy problem w interpretacji snów z 'żywymi' obiektami.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Kianitka82 Właśnie o to mi od początku chodziło. Skąd wiadomo, że ta 'fala' albo 'spokój' to nie jest po prostu to, czego sami chcemy poczuć? Mózg jest świetny w podsuwaniu nam tego, co chcemy zobaczyć. Nie mówię, że tak jest - pytam serio, jak to rozróżniacie.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 349

@Gerwazy73 W tarocie mam podobny problem z intuicją - skąd wiem, że 'czuję' kartę, a nie po prostu projektuję? Nauczyłam się jednej rzeczy: kiedy interpretacja mnie zaskakuje albo jest niekomfortowa, to rzadziej jest projekcją. Projekcja daje nam to, czego chcemy. Może to samo dotyczy snów?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawy trop z tym zaskoczeniem. Sliwka, czy cokolwiek w tych snach cię zaskoczyło albo było niezgodne z tym, czego byś oczekiwała? To by mogło coś powiedzieć o tym, czy to była projekcja, czy coś zewnętrznego wobec ciebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Baska84 Tak, właściwie tak. Spodziewałabym się, że pojazd bez kierowcy mnie przestraszy - bo nie lubię braku kontroli. A tu był spokój, który kompletnie do mnie nie pasował. To był pierwszy sygnał, że coś jest inne w tym śnie. Jakby emocja przychodziła z zewnątrz, nie ode mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest mocna obserwacja. Emocja niezgodna z twoim zwykłym wzorcem reakcji - to brzmi jak coś, co warto traktować poważniej niż zwykły sen. Ale chcę zapytać - czy ten spokój był neutralny, obojętny, czy raczej ciepły? Bo to chyba też różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Dziedzilia Zdecydowanie ciepły. Jakby ktoś powiedział 'mam cię, jedź spokojnie'. Nie obojętność - opiekuńczość. To jest słowo, którego szukałam od początku tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Opiekuńczość - tak, dokładnie to samo słowo pasuje do mojego samolotu. I teraz się zastanawiam, czy przypadkiem te pojazdy we śnie nie są jakąś formą tego, co niektóre tradycje nazywają strażnikiem progu. Nie przewodnikiem, który cię prowadzi za rękę, ale czymś, co kontroluje przejście między stanami. Czy ktoś się z czymś takim spotkał w literaturze onirycznej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Laurencja83 W tradycji hermetycznej jest pojęcie 'woźnicy duszy' - coś pośredniego między psychopompem a strażnikiem. Nie prowadzi cię do celu, ale dba o to, żebyś dotarła bezpiecznie przez granicę stanu. Pojazd jako forma dla takiej energii ma sens, bo pojazd z definicji przekracza granice przestrzeni.


Odpowiedz
(@zina83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Arnold59 Psychopomp - to słowo kojarzę z mitologią, Charon i takie rzeczy. Ale czy to znaczy, że te sny z pojazdami mogą być związane z jakimiś przejściami w życiu, nie tylko z codzienną nawigacją? Sliwka miała zmianę pracy, Laurencja - czy u ciebie też coś się wtedy działo?


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Zina83 O, dobre pytanie. Właściwie tak - te sny z samolotem miałam podczas długiego okresu, kiedy nie wiedziałam, czy zostaję w Polsce czy wyjeżdżam na stałe. Trwało to prawie rok. Skończyły się, kiedy podjęłam decyzję. Nigdy wcześniej tak tego nie zestawiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam i mi się układa pewien wzór - u Sliwki zmiana pracy, u Laurencji decyzja o miejscu życia, oboje mówią, że sny skończyły się po rozstrzygnięciu. Czy to jest reguła? Że pojazdy-istoty towarzyszą tylko przez czas niepewności i odchodzą, kiedy już wiadomo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Pokrzywka_H Notowałam podobne korelacje u siebie, choć nie z pojazdami - z powracającymi miejscami. Też znikały po podjęciu decyzji. Muszę sprawdzić, czy mam zapisane daty wystarczająco dokładnie, żeby porównać z tranzytami Merkurego, o których mówił Mistral. Ciekawi mnie, czy te 'okresy decyzyjne' mają jakiś wspólny wzór astrologiczny.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 340

@Heliosa Spróbuj też sprawdzić tranzyty Saturna po piątym domu - Saturn tam potrafi generować sny z motywem drogi i kontroli, szczególnie kiedy przechodzi przez opozycję do twojego Ascendentu. Ale do tego potrzeba dokładnej godziny urodzenia. Masz?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Mistral Mam, ale to temat na osobny wątek, bo bym tu za bardzo odeszła od pojazdów. Powiem tylko, że Saturn mam ciężki i raczej nie brakuje mi snów tego typu. Wracając do tematu - czy ktoś miał sen z pojazdem-istotą w momencie, który nie był związany z żadną decyzją? Ciekawi mnie, czy to naprawdę warunek konieczny.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja miałam. Tramwaj, który sam otwierał drzwi i czekał na mnie na przystanku - czułam, że mnie zna. Nic szczególnego wtedy nie decydowałam, był to spokojny czas. Może nie każdy taki sen jest związany z przełomem? Może czasem po prostu coś nas odwiedza, bez agendy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Wrenna A właśnie to mnie zastanawia - ten tramwaj czekał na ciebie bez żadnego kontekstu, bez decyzji w tle. Może to ważne, że odwiedził cię w spokojnym czasie? Jakby nie był potrzebny do czegoś konkretnego, a po prostu... przyszedł?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Wrenna To co mówisz trochę rozbija ten wzorzec, który próbowaliśmy tu ułożyć. Bo jeśli tramwaj przyszedł bez agendy, bez progu do przekroczenia - to może pojazdy we śnie nie są tylko psychopompami. Może to szerza kategoria i my zbyt szybko przyklejamy im jedną etykietkę?


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Kianitka82 No właśnie, bo przez ostatnią godzinę czytania tego wątku miałem wrażenie, że zmierzamy do jednej teorii: pojazd-istota równa się przejście, próg, zmiana. A Wrenna to właśnie wywróciła. Jak odróżnić tramwaj-strażnika od tramwaja, który po prostu... jest?


Odpowiedz
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Gerwazy73 Nie wiem, czy daje się odróżnić na poziomie samego snu. Może różnica jest w tym, co czujemy po przebudzeniu? Mój tramwaj zostawił ciepło, ale nie niepokój, nie pytanie, które muszę rozwiązać. Może strażnik progu zostawia zadanie, a tamten był po prostu obecnością?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co Wrenna opisuje - ciepło bez zadania - brzmi jak coś, co w tarocie nazwałabym kartą Gwiazdy. Nie wezwanie do działania, po prostu sygnał, że jesteś widziana. Nie musi być nic do zrobienia. Czy ktoś inny miał taki sen z pojazdem, po którym nie zostało żadne pytanie do rozwiązania?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Marcysia86 Przepraszam, że wchodzę z innej strony, bo dopiero się uczę i może pomieszam - ale skąd wiemy, że coś, co nie zostawia pytania, jest ważne duchowo? Myślałam, że właśnie te trudne, natrętne sny są tymi znaczącymi?


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 349

@Pokrzywka_H To jest naprawdę dobre pytanie i sama długo tak myślałam. Ale potem miałam kilka snów, po których nie zostało nic prócz spokoju, i okazały się ważniejsze niż te dramatyczne. Nie wiem, czy to reguła - raczej moje osobiste odkrycie.


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Pokrzywka_H Dodałabym, że sny, które nie zostawiają pytania, mogą zostawiać coś subtelniejszego - zmianę nastroju na dni, inaczej widziane decyzje. Czasem to nie jest od razu widoczne. Ale wracając do pojazdów - czy ktoś tu miał sen, w którym pojazd-istota coś od ciebie chciał, nie tylko towarzyszył?


Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Dziedzilia To ciekawe rozróżnienie - pojazd jako towarzysz versus pojazd jako petent. W hermetycznych tekstach o snach takie istoty często 'proszą' o przejście przez nie, a nie odwrotnie. Jakby ty miała być środkiem transportu dla nich, nie one dla ciebie. Ktoś miał coś takiego?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Arnold59 To mnie zatrzymało. Bo w jednym z tych snów, nie w tym głównym który opisywałam na początku, miałam wrażenie, że samochód jedzie, bo ja jestem w środku - jakby moja obecność była warunkiem jego ruchu. Ale nie wiedziałam jak to ująć i pominęłam.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Czekaj, to jest coś zupełnie innego niż 'pojazd, który mnie wiezie'. Tu ty jesteś paliwem albo kluczem? Czy ten samochód w ogóle mógłby jechać bez ciebie, miałaś takie poczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Laurencja83 Właśnie - miałam poczucie, że nie. Że gdybym wysiadła, stanąłby. Nie był moim środkiem transportu, ja byłam jego. To było dziwniejsze niż tamten spokojny sen, bardziej niepokojące, ale nie złe. Bardziej... poważne.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

'Ty byłaś jego' - to zdanie gdzieś mnie uderzyło. Czy to mogło być coś w rodzaju relacji wzajemnej, nie jednostronnej? Bo we wszystkich snach tu opisywanych pojazd coś daje śniącemu. A tu może też bierze?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy ten wątek 'pojazd potrzebuje mnie' nie pojawia się częściej niż myślimy, tylko że nie umiemy go opisać i kasujemy go jako dziwny detal. Ktoś jeszcze to miał, tylko może inaczej to czuł - że coś na ciebie czeka, nie dla ciebie, ale przez ciebie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Heliosa Ja miałem coś takiego z łodzią. Stała przy brzegu i nie mogła odpłynąć, dopóki nie wszedłem. A kiedy wszedłem, ruszyła sama. Myślałem, że to głupi sen bez sensu, a teraz po raz pierwszy wydaje mi się, że coś tam było.


Odpowiedz
(@zina83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Czarodziej Łódź która czeka - to chyba najsilniejszy obraz, jaki tu padł. Czy ona wyglądała jak zwykła łódź, czy coś w niej było inne, żywe? I dokąd popłynęła?


Odpowiedz
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Zina83 Wyglądała normalnie z zewnątrz, ale w środku było ciemniej niż powinno i cicho zupełnie inaczej niż nad wodą. Nie jak cisza brak dźwięku, ale cisza która coś robi. Popłynęła w stronę horyzontu, ale horyzont się nie przybliżał. I obudziłem się zanim cokolwiek.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Czarodziej 'Cisza która coś robi' - to jest naprawdę precyzyjny opis czegoś, czego nie ma słowa w polszczyźnie. Ale właśnie takie detale są według mnie diagnostyczne. Nie symbolika z sennika, nie archetyp z książki - tylko ten jeden szczegół, który nie pasuje do zwykłego snu.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Czarodziej A pamiętasz, co się działo w twoim życiu kiedy miałeś ten sen z łodzią? Bo z tego co tu czytam, to te pojazdy-istoty lubią pojawiać się w konkretnym kontekście - może uda się znaleźć wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego wszystkiego i myślę - czy my tu nie budujemy teorii wstecznie? Każdy dopasowuje sen do momentu w życiu po fakcie. Gdybyście nie wiedzieli, że miałyście zmianę pracy albo decyzję do podjęcia, czy w ogóle zwróciłybyście uwagę na pojazd ze snu? Nie atak, serio pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, sam zadałem to pytanie, ale teraz chcę się upewnić, że rozumiem zarzut, który zgłaszam. Mówię, że dopasowujemy wstecznie - ale czy to w ogóle dyskwalifikuje te sny? Bo może właśnie taka jest natura symbolu: ujawnia się, kiedy masz kontekst. Bez kontekstu jest tylko łódź, samochód, pociąg.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Gerwazy73 To jest dokładnie ten moment, w którym przestaję myśleć o sensie snów jako o kodzie do złamania, a zaczynam myśleć o nich jako o języku relacyjnym. Symbol nie istnieje sam - istnieje między tobą a nim, w momencie spotkania. Więc tak, kontekst jest częścią znaczenia, nie jego zakłóceniem.


Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Kianitka82 Ale to by oznaczało, że sen o pojeździe-istocie u osoby, która akurat przechodzi przez wielką zmianę, i ten sam sen u kogoś w stabilnym momencie życia - to są dwa różne sny? Nawet jeśli obrazy są identyczne?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Runomiraa Tak. I uważam, że to nie jest problem tej teorii, tylko jej sedno. Myślę, że senniki są przez to zawodne - dają ci słownik, kiedy ty potrzebujesz gramatyki.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do Czarodzieja i tej łodzi, bo tam zostało jedno pytanie bez odpowiedzi. Pytałam, co działo się w twoim życiu w tamtym czasie. I naprawdę jestem ciekawa, bo ta łódź, która czeka na ciebie żeby odpłynąć, a potem i tak nie dociera - to brzmi jak coś bardzo konkretnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodziej)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 289

@Baska84 Zastanawiałem się, czy odpowiedzieć, bo to prywatne. Ale dobra - miałem wtedy decyzję do podjęcia w pracy, którą odkładałem kilka miesięcy. I po tym śnie jakoś przestałem odkładać. Nie wiem, czy to sen mnie pchnął, czy po prostu czas sam przyszedł.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Czarodziej Ale to jest właśnie ten wzorzec, o którym mówiłam wcześniej. Pojazd-istota pojawia się nie kiedy decyzja jest już podjęta, tylko kiedy jest zaległa. Jakby coś czekało razem z tobą, a nie wiozło cię do celu.


Odpowiedz
Wpisy: 429
Rozpoczynający temat
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

To 'czekało razem z tobą' - to mnie uderza, bo w moim głównym śnie, tym z samochodu, on też nie pędził, nie uciekał. Stał i patrzył. Dopiero kiedy podeszłam, coś się zmieniło. Jakby moja decyzja o zbliżeniu się była ważniejsza niż jakikolwiek ruch z jego strony.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś z was miał pojazd-istotę, która była wyraźnie niecierpliwa albo nagląca? Bo tu wszyscy opisujecie spokój, oczekiwanie, ciszę. Zastanawiam się, czy możliwy jest wariant w którym ten pojazd wywiera presję.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Laurencja83 Ja chyba miałam. Pociąg, który odjechał, zanim weszłam, i miałam wrażenie, że zrobił to celowo - nie że się spóźniłam, tylko że on wybrał odejście przede mną. I zostało po tym coś nieprzyjemnego, jakiś niesmak, który siedział kilka dni.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Dziedzilia To brzmi jak zupełnie inny rodzaj relacji niż u Sliwki czy Czarodzieja. Czy masz poczucie, że to był komunikat - zostaw to, nie jedź - czy raczej coś ci zabrało wybór?


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Laurencja83 Dokładnie to było w tym nieprzyjemne - nie wiedziałam, czy mnie ostrzega, czy po prostu mnie odrzuca. I do dziś nie wiem. Sen nie zostawił jasności, tylko to uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słuchając Dziedzilii myślę, że może nie każdy pojazd-istota jest po twojej stronie. Większość naszych rozmów zakłada, że to coś przyjaznego - strażnik, towarzysz, energia, która pomaga. A może niektóre są neutralne albo wręcz antagonistyczne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Marcysia86 W symbolice hermetycznej pojazdy poruszające się bez woźnicy bywają łączone z siłami, które nie mają intencji moralnej - po prostu są. Tak jak wiatr nie jest ani dobry, ani zły. To raczej twoja pozycja wobec nich decyduje o tym, co dostajesz. Ale to nie jest pociechą dla Dziedzilii, bo pytanie brzmi - jak rozpoznać, której kategorii masz do czynienia?


Odpowiedz
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Arnold59 A czy to w ogóle jest rozpoznawalne w trakcie snu? Czy dopiero po przebudzeniu wiemy, jak to sklasyfikować?


Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Pokrzywka_H Szczerze? Myślę, że ciało wie w trakcie, głowa klasyfikuje po. To uczucie, które opisuje Dziedzilia - niesmak - jest prawdopodobnie tym, co ciało zarejestrowało w śnie jako sygnał. Umysł tylko szuka potem nazwy.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie dlatego przez lata prowadziłam dziennik snów i notowałam nie tylko obrazy, ale też to pierwsze uczucie zaraz po przebudzeniu, jeszcze przed myśleniem. Bo to uczucie znika najszybciej i jest chyba najuczciwsze. Dziedzilia, czy pamiętasz, co poczułaś w pierwszej sekundzie po przebudzeniu z tym pociągiem - zanim zaczęłaś to analizować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Wrenna Smutek. Nie strach, nie złość. Smutek, jakby ktoś bliski odszedł bez pożegnania. I dopiero potem przyszło to myślenie, czy mnie ostrzegał, czy odrzucił.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: