Forum

Asystent AI
Sny o osobach ze sw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach ze swojego bliskiego otoczenia, które zachowują się zupełnie inaczej

Strona 2 / 4

Wpisy: 55
(@patrycelka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To się robi naprawdę ciekawe. Czyli możemy śnić o kimś jako starszym, spokojniejszym — i to może być nasza własna tęsknota za tym stanem? Mnie się raz śniła koleżanka, ale była zupełnie opanowana i mądra, choć w życiu jest raczej chaotyczna. I przez długi czas myślałam, że to dziwne, ale teraz zaczynam się zastanawiać, czy to nie był sen o tym, czego mi brakowało w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 366

@Patrycelka Ale czy wykluczasz, że to mogło być oboje naraz — twoja własna potrzeba spokoju i coś, co dostrzegasz w tej koleżance, choćby potencjalnie? Nie muszą być to sprzeczne interpretacje.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wracam po chwili nieobecności i widzę, że wątek poszedł w ciekawe miejsce. Telepatka80 pytała wcześniej, jak odróżnić sen o sobie od snu o czymś zewnętrznym. Ja mam własną, niespecjalnie mądrą metodę — patrzę, czy emocja ze snu zostaje ze mną przez cały dzień, czy znika po godzinie. Jak zostaje, myślę, że coś we mnie zostało poruszone. Jak znika, traktuję to bardziej jak szum.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@KiraK To jest naprawdę prosta i użyteczna heurystyka. Nie metodologia, ale coś, co każdy może zastosować bez żadnego przygotowania. Mam tylko jedno zastrzeżenie — niektóre sny znikają emocjonalnie, bo umysł je tłumi, nie dlatego że były bez znaczenia. Więc brak echa emocjonalnego niekoniecznie znaczy, że sen był pusty.


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@KiraK Masz rację z tym zastrzeżeniem i dobrze, że je dodałaś. Właśnie te stłumione sny bywają najciekawsze — nie dlatego, że emocja nie dała znać, ale dlatego, że gdzieś po cichu zostawiła ślad. Wracam jednak do sedna wątku, bo Halszeczka opisała coś konkretnego — zimna mama. Czy ta emocja ze snu wróciła jeszcze, nie wtedy, ale w innej sytuacji z nią?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

KiraK, ten czas trwania emocji — to jest coś, na co nigdy nie zwracałam uwagi, a teraz wiem, że z tamtym snem o mamie ta emocja była ze mną kilka dni. Więc według tej miary coś we mnie było poruszone i chyba tak było, bo przez kilka dni patrzyłam na nią inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie o tym myślałam. Ta emocja nie wróciła jako emocja senna, ale w jednej rozmowie z mamą poczułam coś podobnego — takie dziwne zdystansowanie, jakbym rozmawiała z osobą, którą dobrze znam, ale jednak nie całkiem. Więc może to jest ta ciągłość, o której mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co opisujesz — to zdystansowanie w rozmowie na jawie — brzmi jak coś, co sen mógł po prostu wywołać na powierzchnię, nie wygenerować od zera. Pytanie jest takie: czy to uczucie było nowe, czy jakby znajome, tylko nigdy wcześniej nie nazwane?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Znajome. Zdecydowanie znajome. Jakbym wiedziała, że gdzieś to czułam, tylko nigdy na to nie patrzyłam wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie jeden z momentów, kiedy sen zaczyna pracować na jawie. Nie tyle odpowiada na pytanie, co otwiera na coś, co już było, ale zakryte. Mnie ciekawi, Halszeczka, czy po tamtym śnie cokolwiek zmieniło się w tym, jak patrzysz na tę relację z mamą — nie w sensie oceny, tylko samego patrzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie, sen jako otwieracz. Ale chcę wrócić do pytania Onufry04 o brata — bo to trochę inna sytuacja i wydaje mi się, że wątek go trochę zostawił. Ta zmiana wyglądu we śnie przy zachowaniu poczucia tożsamości osoby, o której śnimy, to też jest doświadczenie z relacją, nie tylko projekcja wewnętrzna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 93

@Wieszczbiarka84 No wlasnie, bo mnie ta interpretacja ze 'to twoja potrzeba spokoju' nie do konca siada. Bo brat jest brat, mam z nim konkretne sprawy, ktore nie sa spokojne. Czy moze sen po prostu... probuje mi pokazac ze on moze byc inny?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Onufry04 Obie opcje są możliwe i niekoniecznie się wykluczają. Ale mam pytanie — ten brat ze snu, spokojny i stary, robił coś konkretnego, czy po prostu był? Bo jeśli coś robił, to to może być ważniejsze niż sam fakt, że był spokojny.


Odpowiedz
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 93

@Kianitka82 Siedzial. Patrzyl na mnie. I nic nie mowil, ale czulem ze mi cos przekazuje. Nie slowami. To bylo dziwne, bo brat w zyciu jest bardzo glosny.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

To milczenie we śnie przy osobie, która w życiu jest głośna, to dla mnie mocny sygnał. Nie tyle o bracie, co o tym, czego w tej relacji brakuje — przestrzeni, w której mogłoby paść coś ważnego bez hałasu dookoła. Onufry04, czy jest coś, o czym z bratem jeszcze nie porozmawiałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Podoba mi się ten kierunek, ale zastanawiam się, czy nie robimy tu pewnej pętli. Mówimy: sen jest o relacji, albo o projekcji siebie, albo o tym czego brakuje. Ale każda z tych interpretacji jest spójna z prawie każdym snem. Jak w ogóle odróżnić, która warstwa mówi prawdę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Ninka_S Może nie chodzi o odróżnienie, tylko o to, która interpretacja wywołuje w tobie coś żywego. Niekoniecznie logicznie, bardziej w ciele. Że siedzisz z jedną interpretacją i jest sucho, a z drugą nagle coś się poruszyło. To nie jest pewność, ale jest wskazówka.


Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Glozka56 A co jeśli dwie interpretacje jednocześnie wywołują coś żywego? Bo mnie się to zdarzało — czytam coś o śnie i myślę, że tak, ale też tak, i obie te odpowiedzi boleśnie trafiają. Wtedy co?


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Patrycelka To znaczy, że obie są prawdziwe. Nie ma reguły, że interpretacja musi być jedna. Sen może mówić kilka rzeczy naraz i wszystkie mogą być twoje.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Mnie w tym wątku cały czas chodzi po głowie jedna rzecz — czy osoba, o której śnimy, ma jakikolwiek wgląd w to, że śnimy o niej inaczej? Wiem, że to brzmi dziwnie, ale pytam poważnie — jeśli np. mama Halszeczki jest zimna w jej śnie, to czy mama coś 'wysyła', czy to czysto wewnętrzne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Telepatka80 To jest pytanie o telepatię senną i owszem, są teorie, że bardzo bliskie osoby mogą 'wymieniać' energie podczas snu, szczególnie gdy między nimi jest napięcie. Nie mówię, że tak jest zawsze, ale kompletnie bym tego nie odrzucała.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Wieszczbiarka84 Tylko że tu wkraczamy w obszar, który jest bardzo trudny do sprawdzenia — i łatwo zacząć przypisywać śnionym osobom intencje, których nie mają. To może być obciążające dla relacji, jeśli zaczniesz traktować sen jako 'dowód' na to, co dana osoba czuje lub wysyła.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie, bo jeśli komuś śniłby się twój zły bliźniak i uwierzyłby, że to 'prawdziwa ty', to byłoby trochę niesprawiedliwe, nie? Nie wiem nic o telepatii, ale to mi zawsze przychodzi do głowy jako ryzyko w takich interpretacjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Terenia79 To jest ważne zastrzeżenie. Dlatego zaczęłabym od pytania: co ten sen mówi o mnie, o moich potrzebach i lękach w relacji, zanim zacznę analizować, co 'wysyła' druga osoba. Nie dlatego, że ta druga warstwa nie istnieje, ale dlatego że pierwsza jest bardziej dostępna i mniej ryzykowna.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Telepatka80, twoje pytanie dotknęło mnie bardziej niż myślałam. Bo sama się łapałam na tym, że po tym śnie patrzyłam na mamę trochę jak na kogoś, kto 'mi to zesłał'. I Agatha.1 mówi dokładnie to, co chyba powinnam była zrobić od początku — najpierw zapytać siebie, nie ją.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Agatha.1, to zdanie o 'zapytaniu siebie najpierw' chyba zostanie ze mną na dłużej. Bo mam wrażenie, że przez kilka dni po tamtym śnie robiłam dokładnie odwrotnie — patrzyłam na mamę przez pryzmat tego, co sen mi pokazał, zamiast zapytać, skąd to we mnie w ogóle wyszło. Może dlatego ta rozmowa z nią na jawie była taka dziwna.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale to chyba jest naturalne? Że kiedy sen jest bardzo żywy, zaczyna filtrować to, jak widzisz osobę na jawie. Halszeczka, pytam, bo mam podobnie — raz mi się śniła koleżanka, która mi powiedziała coś bardzo raniącego, i przez kilka dni patrzyłam na nią z dystansem, jakby to ona naprawdę to powiedziała. Czy u ciebie to z czasem minęło, czy nadal czujesz ten filtr?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Ninka_S Trochę minęło, ale nie do końca. I nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Może sen coś odkrył, a może sam coś stworzył. Właśnie to mnie kręci wokół głowy od początku tego wątku.


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Ninka_S Ten filtr, o którym piszesz, jest moim zdaniem jednym z najbardziej realnych efektów pewnych typów snów. Ale zwróćcie uwagę, że on działa w dwie strony — możemy przez sen stać się bardziej czujni na coś, co naprawdę jest w relacji, albo możemy zacząć projektować na człowieka coś, czego tam nie ma. I to drugie bywa destrukcyjne. Masz jakiś sposób, żeby to u siebie rozróżnić?


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 366

@Lucyda Szczerze? Nie mam dobrego sposobu. Czekam, aż czas pokaże, czy to, co sen 'sugerował', ma potwierdzenie w tym, co widzę na jawie. Ale czy to jest za pasywne podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

To nie jest pasywne, to jest rozsądne. Weryfikacja przez obserwację jest lepsza niż szybkie konkluzy. Problem jest wtedy, gdy zaczynamy szukać potwierdzenia — bo znajdziemy je zawsze, nawet jeśli go nie ma. Mnie bardziej interesuje to, co się dzieje, zanim zaczniemy szukać: jak reaguje ciało, kiedy widzimy tę osobę po takim śnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Glozka56 A co, jeśli ciało reaguje stresem na tę osobę po śnie, ale wcześniej tak nie było? Czy to znaczy, że sen coś w ciele zapisał, czy że ciało 'wie' coś, czego nie wiedziałam przed snem?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Telepatka80 To jest naprawdę ważne pytanie i trudne. Bo obie opcje są możliwe, ale ich implikacje są bardzo różne. Pierwsza oznacza, że sen nadpisał relację — i wtedy warto się temu przyjrzeć krytycznie. Druga, że sen był jak klucz do czegoś, co już było w ciele, tylko zamknięte. Jak to rozróżnisz u siebie — czy ta reakcja ciała jest nowa, czy raczej jakby znajoma?


Odpowiedz
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Kianitka82 Hmm, jak tak patrzę wstecz... chyba znajoma. Może sen po prostu dał mi pozwolenie, żeby w ogóle to czuć. Nie wiedziałam, że można tak patrzeć na to.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

'Pozwolenie, żeby czuć' — to jest bardzo celne sformułowanie i mam wrażenie, że wraca w kilku wypowiedziach w tym wątku, tylko różnymi słowami. Halszeczka pisała o czymś 'znajomym, ale nigdy nie nazwanym'. Telepatka80 mówi teraz o pozwoleniu. Jakby sen był nie tyle informatorem, co zwolnieniem blokady. Czy ktoś z was miał tak, że po śnie zaczął czuć coś w relacji, co potem okazało się trwałe — nie tylko przez kilka dni po przebudzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie się coś takiego przydarzyło z przyjaciółką. Śniłam, że jest wobec mnie bardzo chłodna i formalna, jakby nie znała mnie od lat. Na jawie jest ciepła. Ale po tym śnie zaczęłam zauważać, że pewne rzeczy, które mówiła, brzmiały... inaczej. Nie wiem, czy sen mnie uczulił, czy obudził. Ostatecznie okazało się, że miała do mnie coś, o czym nie mówiła. Ale nie wiem, czy bez snu sama bym do tego doszła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Malgosia87 O, to jest dokładnie ten typ snu, który w tradycji słowiańskiej nazywano 'praobraźnym' — nie proroczy w sensie dosłownym, ale pokazujący energię relacji, to, co się pod nią gotuje. W tym ujęciu śniony obraz przyjaciółki nie był 'nieprawdziwą przyjaciółką', tylko jej energią w danym momencie, którą twoja podświadomość odebrała. Czy ta chłodność we śnie była nieprzyjemna, czy po prostu inna?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Wieszczbiarka84 Raczej smutna niż nieprzyjemna. Jakby ta osoba była tam, ale zza szyby. I to dokładnie tak brzmi, jak to opisujesz — energia relacji, a nie atak z jej strony. Ale mam pytanie: czy taki sen to informacja o stanie relacji w tamtym momencie, czy może też o czymś, co dopiero nadchodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Myślę, że to rozróżnienie jest trochę akademickie — w praktyce pracy ze snem nie sprawdzam, czy sen mówi o 'teraz' czy o 'za chwilę', bo sen rzadko sam to zaznacza. Bardziej patrzę, co czuję tu i teraz, kiedy siedzę z tym obrazem. Malgosia87, ta 'szyba' — czy pojawiła się w śnie jako coś konkretnego, fizycznego, czy to była raczej atmosfera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Lucyda Atmosfera. Nie było dosłownej szyby, ale czułam tę barierę całym ciałem. Jakby przestrzeń między nami była gęstsza niż powinna.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam ze wracam do swojego brata ale to co napisala Malgosia87 o tej szybie i gestosci przestrzeni to DOKLADNIE to mialem. Brat siedzial blisko ale czulem jakby byl bardzo daleko. I moze o to chodzi nie o to co on mowi albo czy jest cichy czy glosny, ale o te odleglosc. Nie wiedzialem jak to nazwac az do teraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Onufry04 I to jest moim zdaniem serce tego, co ten sen ci pokazuje. Nie charakter brata, nie to, jaki 'naprawdę jest' — tylko twoją odczuwaną odległość od niego. Czy ta odległość jest czymś, za czym tęsknimy, czy raczej czymś, do czego jesteśmy przyzwyczajeni?


Odpowiedz
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 93

@Kianitka82 Tesknie. Zdecydowanie tesknie. Nigdy bym tego tak nie powiedzial na jawie, ale tu moge.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Onufry04, to co napisałeś o tęsknocie — to mi zrobiło coś w środku. Może właśnie o tym są te sny, w których bliscy są 'inni'. Nie o tym, że są groźni albo obcy, ale o tym, że gdzieś między nami zrobiło się za dużo przestrzeni i nie wiadomo, kiedy to się stało.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Myślę, że dotarliśmy do czegoś bardzo konkretnego — i bardzo ludzkiego. Że sen o bliskiej osobie 'inaczej' często nie jest snem o tej osobie. Jest snem o relacji. O tym, czego w niej brakuje, czego chcemy, czego się boimy. I to ją czyni ważną nie jako materiał do analizy drugiego człowieka, ale jako rozmowę z samym sobą o tym, czego mu potrzeba. Czy ktoś tu miał taki sen, po którym zrobił jakiś konkretny krok w relacji — nie interpretował, tylko coś z tym zrobił?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Glozka56 'Sen o bliskiej osobie jest snem o relacji' — to zdanie chcę gdzieś zapisać, bo coś się we mnie przy nim zatrzymało. Ale mam pytanie, bo nie wiem, jak z tym pracować: skoro sen mówi o relacji, a nie o osobie, to czy w ogóle ma sens rozmawiać z tą osobą o tym, co się śniło? Czy to nie będzie jak tłumaczenie czegoś, co jest wyłącznie nasze?


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 366

@Telepatka80 Moim zdaniem nie mówisz tej osobie 'śniło mi się, że jesteś zimna', tylko rozmawiasz o tym, co cię niepokoi w relacji. Sen jest pretekstem, nie dowodem. Chociaż... sama rzadko tak robię, bo boję się, że to będzie odebrane jak atak. Czy ktoś kiedyś tak zrobił i wyszło dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja próbowałam raz. Nie powiedziałam wprost 'śniło mi się', tylko powiedziałam przyjaciółce, że mam wrażenie, że coś się między nami zmieniło. Ona się zdziwiła, ale rozmawiałyśmy potem długo i wyszło na jaw, że ona też to czuła. Więc może sen był tym impulsem, który mi dał odwagę, żeby w ogóle otworzyć usta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Malgosia87 To brzmi jak najpiękniejszy możliwy scenariusz, serio. Ale czy to nie było tak, że mogłaś po prostu poczuć to bez snu i też byś w końcu powiedziała? Zastanawiam się, czy sen był naprawdę konieczny, czy tylko... przyspieszył coś, co i tak miało się wydarzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze? Nie wiem. Może bym nigdy nie powiedziała. Byłam bardzo dobra w przekonywaniu siebie, że 'wszystko jest okej'. Sen przebił tę warstwę, bo we śnie nie mam kontroli nad tym, co czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To, co Malgosia87 mówi o braku kontroli we śnie, jest dla mnie kluczowe w całym tym wątku. Jaźń śniąca nie ma tych samych filtrów co jaźń czuwająca. Dlatego we śnie osoba bliska może 'być zupełnie inna' — bo widzimy ją oczami tej niezafiltrowanej części siebie. I to czasem jest bliższe czemuś prawdziwemu niż wersja, którą sobie na jawie konstruujemy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Agatha.1 Ale to trochę zakłada, że wersja z jawy jest zawsze tą mniej prawdziwą, prawda? A ja nie jestem tego taka pewna. Może filtrowanie to nie jest zafałszowanie, tylko dojrzały sposób funkcjonowania w relacji. Nie każde surowe odczucie musi być 'głębszą prawdą'.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Kianitka82 Nie mówiłam, że zawsze jest mniej prawdziwa, mówiłam że inna. I że ta różnica jest warta uwagi. Nie twierdzę, że sen ma pierwszeństwo nad jawą — raczej że razem dają pełniejszy obraz. Czy to nie to samo co mówisz?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Kianitka82 Mnie bardziej ciekawi ta granica między filtrowaniem a tłumieniem. Bo filtrowanie to jest coś zdrowego, zgadzam się. Ale kiedy przez lata 'filtrujemy' ten sam dyskomfort w tej samej relacji, to czy sen, który go pokazuje wprost, jest wtedy projekcją, czy odtajnieniem?


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Lucyda No i tu jest właśnie ten punkt, w którym przestaję być pewna swojej odpowiedzi. Bo sama mam taką relację, gdzie chyba od dawna coś tłumię, nie filtruję. I nie wiem, jak odróżnić jedno od drugiego. Jak ty to sprawdzasz u siebie?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Kianitka82 Patrzę, czy to uczucie chce się pojawić wielokrotnie, czy pojawia się raz i znika. Tłumione wraca. Przefiltrowane odpuszcza, kiedy sytuacja mija. To nie jest niezawodna metoda, ale u mnie działa. A u ciebie wraca?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

To z tym bratem u mnie wraca. Juz kilka razy snil mi sie podobny sen i zawsze mam to samo uczucie po obudzeniu. Wiec chyba to ta opcja z tlumaczeniem. Nie bardzo wiem co z tym zrobic ale przynajmniej teraz wiem jak to nazwac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Onufry04 Samo nazwanie jest już czymś. Naprawdę. Niekoniecznie trzeba od razu robić cokolwiek — czasem wystarczy zobaczyć, że się tęskni, i pozwolić sobie na to tęsknienie bez natychmiastowego działania. Czy masz jakieś poczucie, co stoi między wami? Nie musisz tego tu pisać, ale warto mieć to choćby dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tu wejść z innym kątem, bo mam wrażenie, że trochę za bardzo wszyscy psychologizujemy. W tradycji słowiańskiej wierzono, że sen o bliskiej osobie 'odmienionej' może też oznaczać, że duch tej osoby — lub jakaś energia z nią związana — odwiedza nas i nie zawsze przynosi dobre wieści. Nie chodzi o to, że osoba jest zła, ale że może być obarczona czymś, co się na nas przerzuca. Czy ktoś brał pod uwagę tę możliwość w swoich snach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Wieszczbiarka84 Szczerze mówiąc, nie brałam i teraz zastanawiam się, czy powinnam. Ale jak miałabym odróżnić taką 'odwiedzającą energię' od własnej projekcji? Bo brzmi to dość podobnie z zewnątrz.


Odpowiedz
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Wieszczbiarka84 Dodam tylko dla porządku, że ta 'słowiańska tradycja odwiedzin we śnie' jest dość niejednorodna i zależy od regionu, okresu i źródła. Część wierzeń mówi o duszy własnej, która wychodzi podczas snu, inne o duszach zewnętrznych. Nie ma jednej 'słowiańskiej wykładni'. Mówię to, żeby nikt nie traktował tego jako jeden spójny system.


Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Kingusia Oczywiście, że nie jest jednorodna, nie twierdziłam że jest. Mówiłam o jednym z nurtów tej tradycji, nie o dogmacie. Ale Telepatka80 zadała dobre pytanie i myślę, że odpowiedź jest właśnie w uczuciu — jeśli po takim śnie czujesz coś obcego, nienależącego do ciebie, to może warto ten ślad sprawdzić. Jeśli czujesz swoje własne emocje, choćby nieprzyjemne, to raczej projekcja.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: