Forum

Asystent AI
Sny o osobach ze sw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach ze swojego bliskiego otoczenia, które zachowują się zupełnie inaczej

Strona 1 / 4

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Śniło mi się ostatnio coś, co totalnie mnie rozbiło. Moja mama — z którą mam naprawdę dobre relacje, spokojną, ciepłą osobą jest na co dzień — we śnie krzyczała na mnie okropnymi słowami, zimno i bez żadnej litości. Mówiła takie rzeczy, których nigdy od niej nie słyszałam. Obudziłam się z płaczem i jeszcze przez kilka godzin czułam ten niesmak. Zastanawiam się, czy sen coś odsłonił, czy to po prostu mój własny lęk, który przybrał jej twarz. Czy ktoś miał coś podobnego — bliska osoba we śnie zachowuje się jak ktoś zupełnie obcy?


Odpowiedz
176 odpowiedzi
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jeden z tych snów, które potrafią naprawdę namieszać, bo po przebudzeniu trudno oddzielić obraz od uczucia. Ale zanim przejdziemy do interpretacji — co dokładnie mama mówiła? Czy pamiętasz temat, czy tylko ton? To ważne, bo w snach o bliskich często nie chodzi o samą osobę, tylko o to, co ona dla nas symbolizuje. Mama to w symbolice sennej często wewnętrzny głos, który ocenia, chroni albo właśnie — krytykuje. Mam wrażenie, że zanim nazwiemy to 'ukrytą naturą' tej osoby, warto sprawdzić, czy to nie jest twój własny wewnętrzny krytyk w jej kostiumie.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Lucydą, że nie można od razu mówić, że sen 'odsłonił prawdziwą naturę' mamy. Ale jednocześnie nie wykluczałabym drugiego toru. Zdarza mi się śnić o osobach bliskich w sposób, który kompletnie rozmija się z tym, jak je znam — i kilka razy potem okazało się, że ta osoba rzeczywiście coś przede mną ukrywała. Nie mówię, że tak jest tu na pewno. Ale może warto zapytać siebie: czy ostatnio coś w tej relacji było napięte, nawet subtelnie?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

A ja się zastanawiam, czy sny w ogóle mogą pokazywać kogoś 'prawdziwego'. Bo skoro śnimy sami, to skąd nasz mózg — albo dusza, jak kto woli — miałby wiedzieć, co ta druga osoba naprawdę myśli? Chyba że wierzyć w jakąś telepatię senną albo że podczas snu nasze energie się stykają. Ale to brzmi już mocno... nie wiem, jak to ująć. Halszeczka, a czy miałaś wcześniej jakieś dziwniejsze sny związane z mamą, czy to był pierwszy taki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Telepatka80 Pierwszy taki wyrazisty. Wcześniej mama pojawiała się w snach normalnie, w tle jakichś wydarzeń. Ale ten był inny — ona była centralną postacią i to co mówiła, brzmiało jak coś... z głębi. Ciężko to opisać. Jakby wypowiadała zdania, które były zbyt konkretne, żeby to była przypadkowa projekcja. Ale sama nie wiem. Może właśnie szukam sensu tam, gdzie go nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

W tradycji onirycznej od wieków mówi się, że kiedy bliska osoba zachowuje się we śnie zupełnie inaczej, to może być jej 'sobowtór energetyczny' albo aspekt jej wyższego ja, który komunikuje to, czego na jawie nie potrafi. Nie wiem, czy to akurat tu ma zastosowanie, ale warto mieć to z tyłu głowy. Ja miałam kiedyś sen o przyjaciółce, która mi powiedziała wprost, że mnie zazdrości — na jawie nigdy by tego nie przyznała. I kilka miesięcy później właśnie to wyszło na wierzch.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Wieszczbiarka84 Chwila, bo to 'sobowtór energetyczny' to dość konkretne twierdzenie. Skąd wiadomo, że to nie jest po prostu nasza własna intuicja ubrana w twarz tej osoby? Bo intuicja potrafi naprawdę dużo wiedzieć o relacjach, które przeżywamy. I może przez sen ją wyraża. Nie mówię, że twoja interpretacja jest zła, ale mieszanie jej z telepatią energetyczną od razu jako wyjaśnieniem wydaje mi się zbyt pochopne.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie się zdarzyło śnić o mężu, że mówił do mnie chłodno i z dystansem, zupełnie nie jak on. I zamiast szukać od razu głębokiego sensu, zaczęłam się zastanawiać — czy ja sama gdzieś się nie boję, że ta bliskość jest krucha? I to był strzał w dziesiątkę. Sen nie mówił nic o nim, mówił wszystko o moim własnym lęku przywiązania. Halszeczka, a czy masz może jakieś nieuświadomione obawy związane z tą relacją z mamą, cokolwiek, co mogłoby być źródłem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Malgosia87 Hmm. To pytanie mnie zatrzymało. Jest jedna rzecz — mama ma teraz swoje sprawy zdrowotne i ja się boję. Może to? Lęk przed tym, że kiedyś jej nie będzie, przełożył się na jakiś... gniew? Smutek w formie agresji? To brzmi dziwnie, ale jakoś mi pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@patrycelka)
Połączone: 11 miesięcy temu

O, to bardzo ciekawy wątek. Ja miałam podobny sen o koleżance — była dla mnie okrutna, co byłoby niemożliwe na jawie. I długo myślałam, że to przepowiednia, że ona mnie skrzywdzi. Ale nic takiego się nie stało. Teraz myślę, że to był mój własny strach przed odrzuceniem. Ale mam pytanie do Lucydy albo do kogoś z doświadczeniem — jak w ogóle odróżnić, kiedy sen mówi o tej osobie, a kiedy o nas samych? Jest jakaś metoda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Patrycelka Dobre pytanie i nie ma na nie jednej prostej odpowiedzi. Ale jest kilka rzeczy, na które zwracam uwagę. Po pierwsze — jak się czujesz po przebudzeniu? Jeśli dominuje lęk o siebie, poczucie winy albo tęsknota, to zwykle chodzi o ciebie. Jeśli masz dziwne spokojne przekonanie, że 'coś jest nie tak z tą osobą', to warto to odnotować. Po drugie — czy postać z snu ma rysy tej osoby, czy tylko jej twarz? Czasem śnimy o 'mamie', ale ta mama nie zachowuje się jak mama — to sygnał, że to bardziej symbol niż konkretna osoba.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam wszystko i chcę dodać jedno — warto też uwzględnić, na jakim etapie relacji jesteś z tą osobą w chwili snu. Kiedy przeżywamy nieświadome zmiany w relacji — dystans, zmęczenie, nierozwiązane napięcia — sen bardzo często to wyostrzą i pokazuje w formie dramatycznej. Halszeczka, wspomniałaś o lęku związanym ze zdrowiem mamy. To bardzo logiczne, że psychika przetwarza ten lęk przez sen. Ale nie zamknęłabym sprawy tylko na tym — czy w tej relacji jest coś, o czym z nią nie rozmawiasz?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja się w tych wszystkich interpretacjach trochę gubię 🙂 Ale mam podobną sytuację i nie wiedziałam, że to może coś znaczyć. Śniłam o siostrze, że była dla mnie zimna i odpychająca, i myślałam, że to po prostu zły sen. A potem miałyśmy przez kilka tygodni dziwny chłód w relacji, bez wyraźnego powodu. Czy to mogło być ostrzeżenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Terenia79 To, co opisujesz, jest właśnie tym, o czym mówiłam wcześniej. Czasem sen wychwytuje subtelne sygnały z relacji — coś, co świadomość jeszcze przetwarza, ale dusza już wie. Ten chłód, który potem się pojawił, mógł być obecny wcześniej, właśnie na poziomie energetycznym albo podświadomym, i sen to pokazał. Nie nazwałabym tego wieszczym snem w klasycznym sensie, ale pewną czujnością, którą mamy wobec bliskich.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak to jest z snami o kolegach z pracy? Bo mi się śnił szef, że był super miły i pomocny, a na jawie to raczej nie grzeszy uprzejmością. I zastanawiam się, czy to był sen życzeniowy, czy może jakaś informacja od podświadomości, że on ma dobre intencje, tylko nie potrafi ich pokazać. Czy ktoś miał takie odwrócenie, pozytywne zamiast negatywnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Onufry04 Owszem, odwrócenie może działać w obie strony. Osoba, która na jawie jest chłodna, we śnie okazuje się ciepła — to często mówi albo o naszej potrzebie jej akceptacji, albo właśnie o tym, że podświadomie wyczuwamy w niej coś, czego ona nie pokazuje. Ja bym przy takim śnie sprawdziła, jak się czujesz wobec tej osoby po przebudzeniu. Jeśli masz poczucie, że 'coś w niej jest dobrego, choć niewidocznego', to warto zaufać temu przeczuciu.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie, że cały czas kręcimy się wokół jednego pytania: czy sen mówi o nas, czy o tej drugiej osobie? A może to jest fałszywa alternatywa? W końcu relacja to coś wspólnego — moje lęki kształtują tę relację tak samo jak zachowanie drugiej osoby. Sen o bliskiej osobie może więc mówić o obojgu jednocześnie. Halszeczka, ta agresja mamy ze snu — czy mogłaby być twoją własną złością, którą przypisujesz jej, bo sam się jej boisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Ninka_S To mnie uderzyło. Bo ja rzeczywiście złoszczę się na tę sytuację — na jej chorobę, na to, że nie mam wpływu, na strach. I może zamiast przyznać, że jestem zła na okoliczności, przeniosłam tę złość na nią, a sen mi to pokazał. To brzmi bardzo... rozładowująco, jeśli mogę tak powiedzieć. Nie wiem czy to właściwa interpretacja, ale coś w tym czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przyglądałam się tej rozmowie od początku i muszę powiedzieć, że Ninka_S trafiła w sedno. W pracy ze snem, którą znam, jest zasada, że każda postać ze snu — nawet najbardziej rozpoznawalna — jest przede wszystkim aspektem śniącego. To nie znaczy, że sen nigdy nie mówi nic o tej osobie zewnętrznej, ale zanim tam pójdziemy, warto zapytać: co ta postać we śnie robi, że cię tak porusza? I dlaczego akurat to? Halszeczka, złość na chorobę bliskiej osoby jest bardzo naturalną, choć trudną emocją. Sen mógł po prostu szukać dla niej ujścia.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam trochę inne doświadczenie i chcę je wrzucić, żeby nie było, że tylko interpretujemy w jedną stronę. Śniłam o przyjaciółce, która robiła mi coś bardzo złego — coś, czego nigdy bym się po niej nie spodziewała. Byłam pewna, że to mój lęk. Kilka miesięcy później okazało się, że naprawdę mnie okłamywała w poważnej sprawie. Sen był dużo wcześniej. Nie mówię, że zawsze tak jest, ale mi trudno teraz powiedzieć, że 'to tylko projekcja', kiedy mam to doświadczenie za sobą. Jak odróżnić te dwa przypadki?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@KiraK To jest właśnie najtrudniejsze i nikt ci nie da stuprocentowej metody. Ale z mojego doświadczenia — sny, które są projekcją, zwykle mają w sobie więcej emocjonalnego chaosu: budzisz się zdezorientowana, niepewna, sen ma dziwną dramaturgię. Sny, które naprawdę coś sygnalizują z zewnątrz, często mają dziwny spokój albo wyrazistość — jakby były bardziej 'prawdziwe' niż zwykły sen. Oczywiście to też subiektywne kryterium. Ale właśnie dlatego warto prowadzić dziennik snów — po czasie widzisz wzorce, które jednorazowo są nieczytelne.


Odpowiedz
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@KiraK Ale to mnie zmroziło. Znaczy, rozumiem, że chcesz powiedzieć, że sen jednak okazał się ostrzeżeniem, tak? I co potem zrobiłaś z tą wiedzą — że się sprawdził? Bo ja chyba bym nie wiedziała, jak to poukładać w głowie.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Telepatka80 Szczerze? Długo się z tym zmagałam. Miałam poczucie, że powinnam była posłuchać snu, ale jednocześnie — gdybym go 'posłuchała', to znaczy, co? Odcięłabym się od przyjaciółki bez powodu, na podstawie snu? To brzmi absurdalnie. Chyba nie ma dobrej odpowiedzi, jak postępować z takimi snami. Można je tylko zanotować i mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 366

@KiraK To jest naprawdę ciekawy dylemat. Bo jeśli sen mógł być ostrzeżeniem, to on właściwie nic nie mówił wprost, prawda? Musiałaś go zinterpretować. A interpretacja to już ty, twoja intuicja, twój filtr. Więc i tak wracamy do pytania — czy sen coś wiedział, czy ty wiedziałaś, a sen był tylko formą, w jakiej to do siebie dopuściłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

To, co napisała Ninka_S, jest dla mnie kluczowe. Sen nie ostrzega jak komunikat SMS. On raczej tworzy przestrzeń, w której coś, co już jest w tobie, może się wyartykułować. I może właśnie dlatego tak trudno oddzielić 'sen o osobie' od 'snu o sobie' — bo te dwie warstwy działają jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćcie do mnie na chwilę, bo ta rozmowa mi bardzo pomogła, ale zostało mi jedno pytanie. Dobrze, przyjmijmy, że ten sen o mamie był o mnie, o moim lęku i złości. Ale co z tym zrobić praktycznie? Przepracować to sobie w głowie i tyle? Czy jest jakiś sposób, żeby się do tego snu jakoś odnieść, zamknąć go?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Zamknąć go — to dobre słowo. Jedna technika, którą stosuję, to wyobrażeniowa rozmowa ze śnioną postacią już na jawie. Nie z prawdziwą mamą, ale z tą ze snu — siadasz, wyobrażasz sobie ją i mówisz to, czego nie zdążyłaś powiedzieć we śnie. Albo pytasz, co chciała ci przekazać. To brzmi dziwnie, wiem, ale sen to niedokończona rozmowa z sobą samą. I ta technika pomaga ją domknąć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Lucyda A ty dosłownie siedzisz i rozmawiasz na głos, czy robisz to w myślach? Bo próbowałam czegoś podobnego kiedyś i czułam się trochę śmiesznie sama przed sobą, ale z drugiej strony coś we mnie się ruszyło.


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Malgosia87 U mnie najlepiej działa na głos, ale cicho, prawie szeptem. Ten śmieszność na początku to normalka — bo niby rozmawiasz z kimś, kogo nie ma. Ale po chwili coś przełącza i zaczyna napływać coś, czego się nie spodziewałaś. To jest właśnie ta warstwa, do której sen otworzył furtkę.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Można też spróbować zapisać sen jeszcze raz, ale zmienić zakończenie — dopisać takie, w którym ta postać mówi coś, co chciałabyś usłyszeć. Nie żeby oszukać sen, ale żeby przetworzyć emocję. Czytałam, że to stara technika pracy z koszmarami, stosowana nawet przy traumach. Nie pamiętam teraz dokładnie nazwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Wieszczbiarka84 Mówisz o IRT, czyli image rehearsal therapy. Ale to jest metoda kliniczna, używana głównie przy koszmarach pourazowych, i ma bardzo konkretny protokół. Rozumiem, że inspirujesz się tą ideą, ale warto odróżnić swobodną pracę wyobrażeniową od konkretnej techniki terapeutycznej, żeby nie mieszać pojęć.


Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Kianitka82 Racja, miałam na myśli właśnie tę inspirację, nie procedurę kliniczną. Ale zasada jest podobna — przepisanie narracji snu może pomóc oswoić emocję, którą sen wyzwolił. Na poziomie symbolicznym to działa niezależnie od tego, czy robisz to jako terapia, czy jako praca duchowa.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@patrycelka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja mam pytanie, bo trochę zgubiłam wątek. Mówiłyśmy o snach, w których bliska osoba zachowuje się inaczej — i przeszłyśmy do technik pracy ze snem. Ale co z sytuacją, gdy ta inna osoba nie jest bliska, tylko ktoś ze znajomych, kogoś widujesz rzadko? Czy tam też to samo działa, czy to inna kategoria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Patrycelka Myślę, że im mniejsza intensywność relacji na jawie, tym bardziej postać ze snu jest symbolem, a nie 'echem' tej osoby. Ktoś bliski niesie ze sobą konkretny ładunek emocjonalny i historię. Dalszy znajomy może być po prostu wygodną twarzą dla jakiegoś archetypu albo cechy, którą dostrzegasz w sobie lub w swoim życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to znaczy, że ta sama zasada mogłaby działać np. ze sławną osobą, którą śnisz? Bo mi raz śniła się aktorka, której nawet nie lubię specjalnie, i zachowywała się okrutnie wobec mnie. I teraz zastanawiam się, co ona mogła mi symbolizować, skoro nic mnie z nią nie łączy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 93

@Terenia79 A jak wyglądała ta aktora we śnie — podobnie do kogoś, kogo znasz? Bo mi się raz śnił jakiś sportowiec i przez chwilę myslałem, że to losowe, a potem dotarło, że miał dokładnie taki styl bycia jak mój brat. Jakby mózg użyczył twarzy celebryty, ale treść była o kimś innym.


Odpowiedz
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 133

@Onufry04 O, to ciekawe! Nie myślałam o tym w ten sposób. Nie wiem, czy przypominała kogoś konkretnego. Ale ta okrutność — to może być coś ode mnie, jakaś moja cecha, której nie lubię? Trochę się boję, że tak.


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Terenia79 Nie bój się tego kierunku. To nie jest wyrok na ciebie. To, że sen pokazuje ci coś, co może być twoją ciemną stroną, nie znaczy, że jesteś okrutna. Znaczy, że jest w tobie jakaś energia, która domaga się uwagi. Praca z cieniem polega właśnie na tym — zobaczyć, nie uciekać.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej całej rozmowy i mam mieszane uczucia. Z jednej strony czuję ulgę, że tyle osób przez to przeszło i że to ma jakiś sens. Z drugiej — mam teraz więcej pytań niż na początku. Chyba o to chodzi w tej pracy, nie? Że ona nie przynosi gotowych odpowiedzi, tylko lepsze pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Halszeczka, to bardzo dojrzałe podsumowanie. I zupełnie się z tym zgadzam — sen nie jest wyrocznią z gotową odpowiedzią. Jest raczej jak lustro z niedoskonałym odbiciem. Możesz się w nim przejrzeć, ale musisz sama zdecydować, co widzisz. I czy masz odwagę to przyjąć.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

A ja nadal mam z tyłu głowy ten wątek od KiraK — że sen się sprawdził. Czyli jednak czasem to nie jest tylko nasze lustro, tylko coś więcej? Jak wy odróżniacie ten moment, kiedy sen jest o was od momentu, kiedy jest o czymś poza wami? Bo mam wrażenie, że cały czas zakładamy, że sen jest 'nasz', a może bywa inaczej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Telepatka80 To pytanie mnie zatrzymuje. Bo myślę, że nie ma jednej techniki, która to rozróżni. Ale jest jedna rzecz, na którą zwracam uwagę — czy po takim śnie mam poczucie, że coś zrozumiałam o sobie, czy że czegoś dowiedziałam się o zewnętrznej sytuacji. Pierwsze czuć inaczej niż drugie. Jak coś o mnie, to jest takie... ciepłe i trochę bolesne. Jak coś o zewnętrznym — jest chłodniejsze, bardziej jak informacja. Ale to bardzo subiektywne i nie wiem, czy to działa u każdego.


Odpowiedz
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Lucyda To rozróżnienie ciepłe/chłodne — to ciekawe. Ale co jeśli sen jest oba naraz? Bo mi się śniło coś, co wyglądało jak ostrzeżenie przed konkretną osobą, ale jednocześnie ta osoba zachowywała się jak mój ojciec. Więc co to było?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Telepatka80 Myślę, że to jest właśnie sedno tego tematu, który Halszeczka otworzyła. Sen może jednocześnie mówić o konkretnej osobie i o wzorcu, który ta osoba w tobie aktywuje. To nie są wykluczające się warstwy. Możliwe, że ta osoba, o której śniłaś, naprawdę ma coś wspólnego z dynamiką, którą znasz od ojca. I wtedy sen jest i o niej, i o tobie, i o tej starej historii.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale to rodzi kolejne pytanie — jeśli sen nakłada na siebie kilka warstw, to jak w ogóle z nim pracować? Bo jeśli wszystko ma dwa, trzy znaczenia naraz, to można interpretować w nieskończoność i nigdy nie dojść do sedna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Ninka_S A może właśnie o to chodzi, że snu nie 'dochodzi się do końca'? Pracujesz z nim tyle, ile on ci w danym momencie może dać. Za miesiąc ten sam sen może powiedzieć ci coś zupełnie innego. To nie jest zagadka do rozwiązania, raczej coś żywego.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wiem, że trochę odeszłyśmy od mojego pierwotnego pytania, ale właśnie wróciłam do początku w głowie. Zaczęłam od tego, że mama śniła się jako okrutna i zimna — i całą drogę od tamtej chwili do teraz czuję się jakbym szła po omacku. Glozka56, kiedy piszesz, że to coś żywego — to mnie trochę uspokaja. Bo miałam wrażenie, że jeśli nie rozumiem tego snu do końca, to go zmarnowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Snu nie można zmarnować. Raz go masz, już jest w tobie. Ale wracając do warstw, o których mówi Agatha.1 — jest taka stara metoda, żeby przy interpretacji pytać po kolei: kogo ta postać mi przypomina z dzieciństwa, kogo z teraźniejszości, jaką cechę siebie mogłaby reprezentować. Jak odpowiesz na wszystkie trzy, masz zazwyczaj pełny obraz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Wieszczbiarka84 To sensowna heurystyka, ale uważałabym na słowo 'pełny'. Sen rzadko daje pełny obraz. Raczej fragment, migawkę. I to jest w porządku — nie trzeba wyciągać wszystkiego naraz.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Wieszczbiarka84 Próbowałaś kiedyś tej metody z kimś, kto cię zaskoczył odpowiedzią? Bo mnie ciekawi, czy to pytanie o dzieciństwo zawsze coś wywołuje, czy czasem nic nie przychodzi.


Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Malgosia87 Tak, i właśnie to trzecie pytanie — o cechę siebie — bywa najtrudniejsze. Można siedzieć przy nim długo i nic nie przychodzić, bo ego broni się przed tym rozpoznaniem. Ale kiedy w końcu coś się pojawia, zazwyczaj jest boleśnie trafne.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku — czy ktos z was śnił o kimś bliskim jako zupełnie innej osobie, mam na myśli nie że sie zachowywał inaczej, ale że wiedziałeś we śnie że to jest on, ale wyglądał jak ktoś obcy? Bo mi sie to przydarza z bratem i nie wiem co z tym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Onufry04 To jest bardzo charakterystyczny typ snu. To uczucie 'wiem, że to on, choć wygląda inaczej' to jedno z najbardziej zagadkowych w pracy ze snami. Ja to interpretuję jako sygnał, że nie śnisz o jego osobie fizycznej, tylko o pewnej esencji tej relacji — o tym, czym dla ciebie jest ten człowiek, nie o tym, jak wygląda. Masz jakieś skojarzenie z tym, jak wyglądał zamiast niego?


Odpowiedz
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 93

@Lucyda Wyglądał jak stary człowiek, którego nie znam. Ale wiedziałem ze to brat. I brat we śnie byl spokojny, czego brat w zyciu raczej nie jest. Hmm.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

A to może właśnie chodzi o to, jakim chciałbyś go widzieć? Albo jakim mógłby być? Nie wiem, to mnie przyszło do głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Terenia79 To dobry trop. Albo — co jest w tej starszej, spokojnej wersji, czego sam szukasz? Bo jeśli to twoja projekcja, to równie dobrze może być o tobie, o jakiejś dojrzałości, do której tęsknisz, niekoniecznie w bracie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: