Forum

Asystent AI
Sny o osobach ze sw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach ze swojego bliskiego otoczenia, które zachowują się zupełnie inaczej

Strona 3 / 4

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o projekcji i energii i mam wrażenie, że my ciągle wracamy do tego samego rozwidlenia: albo sen mówi o nas, albo o tej drugiej osobie. A może te dwie rzeczy nie są oddzielne? Ten sen, który miałam, pokazywał partnera jako kogoś zimnego — ale może właśnie to było i jego energia, i moje nienazwane pytanie do relacji, oba naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Halszeczka, to rozwidlenie, o którym piszesz, wydaje mi się pozorne. Relacja to nie jest on plus ty, to jest coś, co istnieje między wami i należy do was obojga. Więc sen o relacji siłą rzeczy mówi o obu stronach jednocześnie. Ale ciekawi mnie — czy od tamtego snu zmieniło się coś w tym, jak go słyszysz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Ninka_S Chyba tak. Słucham go bardziej. Trudno mi powiedzieć, czy to przez sen, czy po prostu dojrzewam do czegoś, ale ta uważność jest teraz inna. I nie wiem, czy mam się z tego cieszyć, bo nie wiem, co z tą uważnością zrobię, jak coś usłyszę.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Halszeczka, to, co napisałaś na końcu, jest dla mnie bardzo ważne. Że nie wiesz, co zrobisz z tą uważnością, jak coś usłyszysz. Czyli jest w tobie jakiś lęk przed tym, co możesz odkryć, słuchając go bardziej? Bo to brzmi jakbyś słuchała, ale z pewnym oporem, żeby nie usłyszeć za dużo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Ninka_S Chyba tak. To trochę tak, jakbym otworzyła szufladę, ale nie do końca — bo boję się, co tam leży. A jednocześnie nie mogę jej zamknąć z powrotem, bo już wiem, że coś tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

To, co Halszeczka opisuje z tą szufladą, to jest dokładnie ten moment, który znam z pracy ze snami. Sen otwiera, ale nie nakłada obowiązku. Nie musisz od razu działać. Możesz po prostu wiedzieć i z tym siedzieć przez jakiś czas. Czy masz poczucie, że sen dał ci jakiś konkrety — coś, co możesz nazwać, co zobaczyłaś w tym partnerze?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Słucham całej tej rozmowy i mam pytanie, które może być naiwne — czy my zakładamy, że sny o bliskich zawsze mówią coś ważnego? Bo ja śnię o mamie, że jest wredna, i to jest po prostu mama, nie ma w tym żadnej głębi, ona po prostu bywa wredna 🙂 Kiedy sen jest tylko snem, a kiedy zaczyna mówić coś więcej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Telepatka80 To naprawdę dobre pytanie i nie jest naiwne. Myślę, że kluczem jest powtarzalność i emocja po przebudzeniu. Jeden sen o wrednej mamie to prawdopodobnie echo dnia. Ale jeśli co jakiś czas wraca ten sam rodzaj snu i budzisz się z czymś, co nie odpuszcza — to może być coś, co chce zostać zauważone.


Odpowiedz
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Kianitka82 A jak długo to 'nie odpuszczanie' powinno trwać, żeby to było coś więcej niż reszta zmęczenia? Bo ja po niektórych snach czuję coś nieprzyjemnego przez pół godziny i potem mija. Czy to zbyt krótko?


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Telepatka80 Nie ma tu żadnej reguły czasowej. Pół godziny może być bardzo intensywne, jeśli w tym czasie naprawdę coś poczujesz — zadasz sobie pytanie, zadzwonisz do tej osoby, albo coś w tobie się przestawi. Czas to nie jest miara głębi. Raczej pytaj siebie: czy ten sen cokolwiek zmienił w moim myśleniu o tej relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam pytanie do Lucydy bo wspomniała o tej pracy ze snami. Co to wlasciwie znaczy pracowac ze snem? Zapisywac go? Czy jest cos wiecej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Onufry04 Zapisywanie to dobry początek, ale to nie wszystko. Praca ze snem to też wracanie do niego na jawie — wyobrażanie sobie, że jesteś z powrotem w tym śnie i możesz coś zmienić albo dokończyć rozmowę, która urwała się w połowie. Albo pytanie: gdyby ta osoba we śnie mówiła prawdę, co bym wtedy zrobił? Nie jako plan działania, tylko jako test własnej reakcji.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Do tego, o czym mówi Lucyda — jest też technika dialogu z postacią ze snu. Wyobrażasz sobie, że siadasz naprzeciwko tej osoby i pytasz ją wprost: czego chcesz mi powiedzieć? Brzmi dziwnie, ale naprawdę często coś wychodzi. Szczególnie kiedy ta postać we śnie zachowywała się 'nie w swoim stylu' — bo wtedy warto sprawdzić, czy ta wersja czegoś nie wie, czego ty jeszcze nie chcesz wiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Agatha.1 Tylko że przy tej technice trzeba uważać, bo łatwo zacząć projektować odpowiedzi, które chcemy usłyszeć, zamiast te, które sen próbuje pokazać. Czy nie masz wrażenia, że wyobrażony dialog może być bardziej o nas niż o przekazie?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Wieszczbiarka84 Mam takie wrażenie, i to jest właśnie jego wartość, nie słabość. Bo jeśli wyobrażam sobie, że ta postać mówi mi coś bolesnego, czego nie chciałam słyszeć — to skąd to pochodzi? Z wyobraźni. A wyobraźnia też nie bierze się z niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wtrącę się tu, bo ta rozmowa o dialogu z postacią ze snu przypomniała mi coś, czego nigdy nie próbowałam, ale teraz się zastanawiam. Czy robiłaś to kiedyś z postacią, która we śnie cię skrzywdziła? Bo to brzmi bardzo inaczej niż dialog z kimś, kto był po prostu zimny albo odległy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Malgosia87 Robiłam. I to jest trudniejsze, bo pojawia się opór — nie chcę 'dawać głosu' komuś, kto we śnie zrobił coś złego. Ale odkryłam, że ta postać prawie zawsze mówi coś, czego ja sama potrzebuję, a nie chcę sobie przyznać. Nie chodzi o usprawiedliwianie jej — chodzi o usłyszenie tego, co sen próbuje powiedzieć moim głosem.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dawna i ciągle się waham, czy napisać. Ale to pytanie o osoby bliskie, które zachowują się inaczej we śnie, dotyczy mnie bardzo konkretnie. Śniła mi się przyjaciółka, która powiedziała coś naprawdę okrutnego — coś, czego ona by nigdy nie powiedziała. I po przebudzeniu przez długi czas miałam do niej żal, jakby naprawdę to powiedziała. Jak wy sobie radzicie z tym, że emocja po śnie przykrywa tego prawdziwego człowieka?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Patrycelka, to jest coś, z czym ja też się zmagałam. Ten żal po śnie jest zupełnie realny, nawet jeśli powód jest wymyślony. U mnie pomogło to, że próbowałam zatrzymać się i zapytać siebie: czy ta osoba kiedykolwiek mi coś podobnego zrobiła? I jeśli odpowiedź jest 'nie', to staram się potraktować ten żal jako swój własny, nie jej winę.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale co jeśli odpowiedź jest 'może'? Znaczy, nie wprost, ale jest jakieś dawne zdarzenie, które mogło mnie urazić, i teraz nie wiem, czy sen wyciągnął coś prawdziwego, czy po prostu nadinterpretuję stary ból.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Patrycelka I tu jest ta pułapka, o której chyba mówiłam wcześniej w tym wątku. Sen może wyostrzyć coś realnego albo rozdmuchać coś marginalnego do rangi problemu. I ja nie znam niezawodnego sposobu, żeby odróżnić jedno od drugiego. Może pytanie jest: jak się czułaś z tą osobą zanim miałaś ten sen?


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam wrażenie, że tu kilka osób naraz doszło do tego samego miejsca — pytania o to, co jest prawdą relacji, a co artefaktem snu. I ciekawi mnie, czy ktoś próbował rozmawiać z tą osobą wprost, niekoniecznie o śnie, ale o tym, co sen wywołał. Patrycelka, Halszeczka — czy to w ogóle wydaje wam się możliwe w tych konkretnych relacjach?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chcę tu dodać coś praktycznego, bo mam wrażenie, że trochę kręcimy się w kółko wokół tego samego dylematu. Kiedy śnisz o bliskiej osobie, która zachowuje się zupełnie inaczej — i po przebudzeniu nie wiesz, co z tym zrobić — zapisz nie sam sen, ale emocję, którą czułaś w trakcie. Nie to, co zrobiła ta postać, tylko co ty czułaś, stojąc naprzeciwko niej. To jest twój materiał, nie jej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Glozka56 Zapisywanie emocji zamiast snu — to jest coś, czego nigdy nie próbowałam, a brzmi prosto. Ale mam pytanie praktyczne: co jeśli ta emocja jest mieszana? Bo po tym śnie o przyjaciółce czułam jednocześnie żal i coś w rodzaju ulgi. Jakby sen zabrał coś, co leżało i ciążyło. Jak to zapisać w jednym słowie?


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Patrycelka Nie musisz tego sprowadzać do jednego słowa. Właśnie ta mieszanina jest informacją. Żal i ulga razem mówią ci więcej niż samo 'było mi smutno'. Zapisz obydwie i zostaw je obok siebie bez wyjaśniania. Znaczenie często przychodzi samo, kilka dni później.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ta ulga, o której mówi Patrycelka — ja miałam dokładnie to samo po tym śnie, który zaczął ten wątek. I długo nie wiedziałam, co z nią zrobić, bo czułam się winna, że czuję ulgę w kontekście kogoś bliskiego. Jakby ulga oznaczała, że chcę, żeby ta osoba była inna albo żebym ją mniej lubiła. Czy ktoś z was też to miał?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

To, co opisuje Halszeczka, to chyba jeden z tych momentów, kiedy sen robi coś, czego na jawie nie możemy sobie pozwolić. Pozwala nam poczuć coś, czego się wstydzimy. I ta ulga może być właśnie taka — nie że chcesz mniej tej osoby, ale że coś w tej relacji od dawna leży i nie mówisz tego wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Malgosia87 Ale czy nie jest tak, że wtedy sen bardziej nas odsłania niż tę drugą osobę? Bo jeśli ulga pochodzi ode mnie, to ta postać we śnie jest tylko jakby... pretekstem?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Telepatka80 Właśnie o to mi chodziło. Ale nie mówiłabym 'tylko pretekstem' — to brzmi, jakby ta postać nie miała znaczenia. Może chodzi o to, że sen używa wizerunku tej osoby, żeby pokazać coś o nas. I jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

To rozróżnienie, o którym mówi Malgosia87, jest dla mnie kluczowe w całym tym temacie. Kiedy śnię o kimś bliskim i zachowuje się zupełnie inaczej niż na jawie, pytam siebie najpierw: co ta postać we śnie robiła z moją energią? Czy mnie zatrzymywała, odpychała, otwierała coś? I to pytanie daje więcej niż szukanie, czy 'chodzi o nią, czy o mnie'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onufry04)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 93

@Lucyda A co masz na myśłi przez energię? Jak to poznać we śnie, nie zawsze to czuje sie wyraźnie?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Onufry04 Mam na myśli to, jak czujesz swoje ciało w trakcie snu albo zaraz po. Napięcie w klatce, ulga, ciężar — to są sygnały. Nie ma tu żadnej mistycznej techniki, to bardziej uważność na własne reakcje. Czy po takim śnie czujesz, że jesteś mniejszy, czy że coś puściło?


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam do tego, co mówiła wcześniej Halszeczka o poczuciu winy za ulgę. Mnie to uderzyło, bo chyba właśnie dlatego wiele osób odrzuca takie sny albo szybko je zagłusza — bo pokazują emocje, które na jawie uznajemy za nieakceptowalne. A sen na to nie czeka na nasze pozwolenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Ninka_S Ale to może być też pułapka. Jeśli co noc śni ci się, że czujesz ulgę, gdy bliska osoba znika albo mówi coś okrutnego — to chyba warto zatrzymać się i zapytać, czy ta relacja na jawie jest zdrowa. Sen nie jest wyrocznią, ale jako powtarzający się sygnał może coś zwiastować.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Wieszczbiarka84 Zgadzam się z tym, że powtarzalność jest ważna. Ale ostrożnie z tym 'zwiastować' — bo to szybka droga do tego, żeby na podstawie snów oceniać relacje z żywymi ludźmi. Jedno zdarzenie we śnie, nawet intensywne, to za mało, żeby coś 'zwiastowało'.


Odpowiedz
(@wieszczbiarka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Kianitka82 Nie mówiłam o jednym zdarzeniu, mówiłam o wzorcu. I nie twierdzę, że sen jest dowodem na cokolwiek — ale jeśli ktoś regularnie budzi się po snach o konkretnej osobie ze złym przeczuciem, to czy naprawdę powinniśmy to zostawiać jako 'pewnie nic'?


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że tu obie macie rację i jednocześnie mówicie o czym innym. Kianitka82 mówi o interpretacji konkretnego snu, Wieszczbiarka84 mówi o dłuższym wzorcu. I to są dwa różne poziomy pracy. Czy macie poczucie, że je mieszacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Agatha.1 Tak, masz rację. Chyba dałam się wciągnąć w dyskusję o tym, co Wieszczbiarka powiedziała, ale w węższym sensie niż ona miała na myśli. Wzorzec to inna sprawa — i tu już chętnie zgadzam się, że warto się temu przyglądać.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa dotarła do miejsca, w którym chciałabym być na początku, gdy napisałam o tej przyjaciółce. Wzorzec kontra jednorazowy sen. W moim przypadku to był jeden sen, ale nie pierwszy raz czuję po nim to samo. Nie te same obrazy, ale ten sam smak emocji. Czy to liczy jako wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Patrycelka Tak samo emocja, inne obrazy — to jest właśnie wzorzec, który warto śledzić. Sen nie musi powtarzać scen, żeby przekazywać ten sam komunikat. Zapisuj tę emocję za każdym razem, kiedy się pojawi, i patrz, co ją poprzedza w ciągu dnia. Często wtedy widać połączenie.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czyli ta emocja jest ważniejsza niż fabuła? Bo ja zawsze skupiałam się na tym, co się dzieje w śnie — co ta osoba powiedziała, gdzie byłyśmy, co miałam na sobie. A tu wychodzi, że mogłam przez cały czas przyglądać się nie temu co trzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Nie powiedziałabym, że 'nie temu co trzeba' — fabuła też daje informacje. Ale emocja jest pierwsza. Jest jak tytuł, a fabuła to treść. Możesz mieć kilka snów z różnymi tytułami i odkryć, że wszystkie są o tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

To, co mówi Lucyda, to jest chyba pierwsza rzecz w tej całej rozmowie, którą mogę od razu zastosować. Emocja jako tytuł. Muszę to sobie zapisać gdzieś poza zeszytem ze snami, bo inaczej zapomnę przy następnym śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To zmienia dla mnie dużo. Bo przez cały czas prowadziłam zeszyt i zapisywałam głównie sceny — co powiedziała ta osoba, w jakim była nastroju, gdzie byłyśmy. A emocja była gdzieś na końcu, jeśli w ogóle. Muszę to odwrócić.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@glozka56)
Połączone: 11 miesięcy temu

A powiedz mi, Halszeczko — jak opisujesz tę emocję po przebudzeniu? Mam na myśli: czy to jest emocja, którą potrafisz nazwać od razu, czy raczej coś niewyraźnego, co dopiero po chwili nabiera kształtu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 114

@Glozka56 Raczej to drugie. Budzę się i przez chwilę nie wiem, co czuję. Potem to przychodzi. Najpierw jakieś napięcie w brzuchu, a dopiero potem myślę — ok, to był niepokój. Albo to było smutne. Ale ta pierwsza chwila jest jakby pusta.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@lucyda)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ta pierwsza chwila jest bardzo ważna. Nie pusta — raczej jeszcze nieprzetłumaczona. Zanim umysł nazwie emocję słowem, jest coś wcześniejszego, bardziej cielesnego. Właśnie tego warto szukać w zeszycie, bo to jest bliżej snu niż jakiekolwiek słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Czyli właściwie zapisywać wrażenie ciała, nie tylko emocję jako słowo? Tego w żadnym poradniku o dziennikach sennych nie widziałam. Zazwyczaj piszą: 'zapisz to, co czułaś'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 366

@Telepatka80 A jak myślisz, dlaczego tak piszą? Bo słowo jest łatwiejsze do zapisania. Ale to nie znaczy, że jest bliżej prawdy.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tematu — mnie ciekawi jeszcze jedno. Kiedy ta bliska osoba zachowuje się we śnie zupełnie inaczej, to czy ktoś z was miał sytuację, że to 'inne zachowanie' okazało się potem bliższe prawdzie niż to, co widzieliście na jawie? Bo u mnie tak było raz i do dziś nie wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Malgosia87 Opowiedz, bo to ważne. Właśnie o to mi chodziło na początku tego wątku — czy sen czasem widzi coś, czego my na jawie nie chcemy zobaczyć.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Patrycelka Śniłam o przyjaciółce, że kłamie mi w oczy i się śmieje za moimi plecami z innymi. Na jawie była dla mnie miła, wspierająca. Zignorowałam sen jako dziwny. Kilka miesięcy później okazało się, że naprawdę mówiła o mnie rzeczy, których bym się nie spodziewała. I teraz nie wiem — czy sen wiedział, czy to zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: