Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które się starzeją wraz z nami każdej nocy

Strona 2 / 2

Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tego i chcę powiedzieć wprost - nie czuję się po tych snach wyczerpana. Raczej odwrotnie. Ale może właśnie to powinno mnie niepokoić bardziej? Bo skoro ona coś bierze, a ja nie czuję braku, to może bierze coś, czego nie umiem zauważyć?


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest pytanie, które mnie samego dręczy od pewnego czasu. Mój rybak też zostawia mnie raczej spokojnym, nigdy zmęczonym. Ale zastanawiam się - czy te starzejące się postacie mogą po prostu istnieć na innym poziomie, gdzie wymiana energii nie działa tak zero-jedynkowo? Że i oni dostają coś od nas, i my od nich, tylko w sposób, którego nie umiemy skatalogować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Adept właśnie to mnie niepokoi trochę bardziej niż wasz spokój. Mówisz 'nie umiemy skatalogować' jakby to był powód do akceptacji. Ale brak rozumienia czegoś to nie jest dowód na to, że jest bezpieczne. Pytam szczerze - czy ktoś z was próbował kiedyś aktywnie sprawdzić, czym ta postać jest? Nie obserwować, ale zapytać wprost w śnie?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Weronka83 to jest bardzo praktyczne pytanie i myślę, że ważne. W świadomym śnieniu jest taka technika - zamiast pytać 'co to jest', pytasz 'czego potrzebujesz ode mnie'. Odpowiedź często mówi więcej niż wygląd postaci. Czy ktoś tu miał dość kontroli w tym śnie, żeby w ogóle spróbować?


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Próbowałem raz. Mój rybak odwrócił się i popatrzył na mnie w sposób, który... trudno opisać. Nie odpowiedział słowami. Miałem poczucie, że pytanie było dla niego czymś w rodzaju niedorzeczności. Jakby zapytać rzekę, dlaczego płynie. Nie wiem, czy to znaczy, że nie chce mówić, czy że nie ma kategorii, w których mógłby odpowiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Wolchw a to jest ciekaawe bo moja pani też nigdy nie mówi do mnie wprost. Jakby nie było między nami rozmowy tylko... obecność? I teraz sie zastanawiam czy to dlatego ze nie moze czy dlatego ze nie ma potrzeby. Czy ktoś miał taką postać która jednak MÓWIŁA?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@lilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam! W sensie mam postać, która mówi, ale mówi tak, jakby cytowała coś, a nie odpowiadała mnie. Starszy mężczyzna, chyba ze dwie głowy wyższy niż w życiu spotykam, i mówi zdania, które brzmią jak coś zasłyszanego, nie wymyślonego. Nie mam pojęcia, czy to ma związek z numerologią cyklu życia, ale pojawia się zawsze przy numerze 8 w dacie. Przypadek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@lilka a czy on starzeje sie tak jak tu opisujecie? Bo jezeli tak i pojawia sie przy jedynkach dat to moze jest naprawde jakis wzorzec i nie jest to przypadek tylko cos co dziala wedlug regul ktore my nie rozumiemy?


Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 133

@Tobiasz85 tak, starzeje się. Ostatnim razem miał wyraźnie głębsze zmarszczki niż wcześniej i chodził trochę wolniej. I właśnie ta zbieżność z ósemką w dacie mnie zastanawia, bo ósemka to cykl, karma, równowaga. Może te postacie są powiązane z naszymi cyklami karmicznymi i dlatego się starzeją razem z nami?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę tu trochę zwolnić, bo rozmowa zaczyna iść w kilka stron naraz. Mamy kwestię bezpieczeństwa tych postaci, mamy pytanie czy mówią, i teraz wątek karmiczny. Wszystkie są ciekawe, ale czy moglibyśmy na chwilę wrócić do podstawowego pytania z tematu - czy te postacie mają własne życie poza naszymi snami? Bo wszystkie te szczegóły chyba do tego zmierzają, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 345

@Anusia67 masz rację, że tu jest rdzeń. I powiem tak - jeśli postać starzeje się niezależnie od treści snu, niezależnie od tego, co śnimy i w jakiej atmosferze, to jest to argument za tym, że ma jakiś rodzaj ciągłości poza nami. Bo nasze sny są nieciągłe, skaczemy po scenach, po czasach, a ta zmiana jest konsekwentna. Coś musi tę konsekwencję podtrzymywać.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie może z innej strony - czy ktoś próbował medytować z intencją spotkania tej postaci na jawie, poza snem? Nie w sensie wywołania wizji, ale uważna medytacja z pytaniem do niej. Mam wrażenie, że jeśli te byty mają jakiś rodzaj ciągłości, to może są dostępne nie tylko w nocy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Konstancja próbowałam czegoś podobnego z inną postacią, nie tą starzejącą się, i mogę powiedzieć tyle: kontakt w medytacji jest inny jakościowo. Sen daje więcej szczegółów, medytacja daje więcej... czystości przekazu, ale mniej formy. Jakby ta sama istota komunikowała się przez inne kanały i każdy dawał co innego. Nie wiem, czy to odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@martusia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że sie wtrącam bo jestem tu trochę z boku, ale mam taki sen od paru lat i dopiero teraz rozumiem, że może o nim tutaj powinnam była pisać. Mężczyzna, który stoi zawsze przy drzewie, i za każdym razem gdy go widzę, drzewo jest wyższe. Nie on się starzeje - drzewo rośnie. Czy to ten sam rodzaj zjawiska?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Martusia to jest piękny wariant tego samego tematu. Drzewo rosnące obok stałej postaci może być innym sposobem mierzenia czasu przez tę postać - nie przez własne ciało, ale przez symbol, który ją otacza. Pytam - czy ten mężczyzna wygląda zawsze tak samo, czy jednak też się zmienia, tylko bardziej subtelnie?


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Martusia napisała coś, co mnie bardzo uderzyło. Bo może moja kobieta też nie starzeje się fizycznie tak bardzo, jak ja to opisuję - może to co się zmienia to jej otoczenie, tło, kontekst. I ja to odczytuję jako starzenie, bo tak działa mój umysł. Ale ona sama może być właśnie takim drzewem - tym, co trwa, a wokół niej zmienia się świat.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

To zmienia trochę całą perspektywę tej rozmowy. Jeśli nie starze się postać, ale zmienia się jej środowisko - to ona nie jest tym, co podlega czasowi, tylko tym co czas mierzy. Może te postacie to nie byty żyjące 'razem z nami', ale coś w rodzaju zegarów sennych. I dlatego są spokojne, nie walczą, nie pytają - bo ich rola jest inna.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wolchw napisał coś, co chcę chwilę potrzymać, zanim rozmowa pójdzie dalej. 'Zegar senny' to ciekawa metafora, ale zegar nie ewoluuje - pokazuje tylko upływ. Tymczasem te postacie, jak je tutaj opisujecie, zmieniają się jakościowo: nie tylko idą w czasie, ale coś w nich dojrzewa albo traci. To jest różnica. Czy ktoś zauważył, że postać w którymś momencie wyglądała inaczej niż 'powinna' według prostego kalendarza? Jakby przeskok był za duży albo za mały?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 18

@Edek_70 właśnie! Bo u mnie ten mężczyzna przy drzewie raz wyglądał jakby był wyraźnie starszy niż poprzednim razem, a potem w kolejnym śnie jakby cofnął się o krok wstecz. I to mnie zastanawiało, bo gdyby był zwykłym zegarem to by szedł tylko do przodu. To nie był błąd pamięci, naprawdę miałam poczucie że coś się cofnęło.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Martusia to jest dokładnie ten szczegół, który podważa moją własną metaforę z zegarem. Jeśli może się cofnąć, to nie mierzy czasu linearnie. Mierzy coś innego. Może coś, co dotyczy ciebie, nie czasu jako takiego? Zapytam wprost - kiedy on wyglądał młodziej, co wtedy działo się w twoim życiu?


Odpowiedz
(@martusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 18

@Wolchw myślę... to był czas kiedy byłam chyba spokojniejsza wewnętrznie. Mniej napięcia. Ale nie wiem czy to przypadek czy coś więcej, bo nie prowadziłam wtedy żadnego dziennika snów i dopasowuję to teraz z pamięci. Mogę się mylić co do kolejności.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, co Martusia opisuje z cofnięciem, mnie uderza, bo moja kobieta raz wyglądała jakby była zmęczona w zupełnie inny sposób niż zwykle. Nie starsza, ale jakby... zużyta? I to był sen w bardzo trudnym dla mnie tygodniu. Więc może Wolchw ma rację że te postacie mierzą nasze stany, nie czas zegarowy. Ale wtedy kim one właściwie są - lustrem czy kimś oddzielnym?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zatrzymuję się przy tym 'lustrem czy kimś oddzielnym', bo to jest chyba najważniejsze rozwidlenie tej rozmowy. W tradycji hermetycznej mamy pojęcie sobowtóra eterycznego, który rejestruje stany energetyczne ciała i psyche - i on rzeczywiście mógłby wyglądać jak zewnętrzna postać, a jednocześnie być odzwierciedleniem właściciela. Ale mamy też tradycję niezależnych bytów opiekuńczych, które współbrzmią z właścicielem, bo są z nim połączone, nie dlatego że są nim. Czy któreś z was czuje, że ta postać jest częścią was, czy raczej że jest obok was?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Halineczkaa to jest pytanie, na które mam dwie różne odpowiedzi w zależności od snu. Czasem moja postać czuje się jak coś wyciągniętego ze mnie, jak kawałek mnie który dostał formę. A czasem jest wyraźnie osobna - reaguje niezależnie, robi coś czego bym sama nie zrobiła. I wtedy właśnie to drugie bardziej mnie niepokoi, bo niezależna reakcja sugeruje własną wolę.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Onyksowa06 to rozróżnienie jest kluczowe. Mój rybak też czasem robi rzeczy, które mnie zaskakują - raz odwrócił się i poszedł w kierunku, który nie miał sensu fabularnie, jakby reagował na coś poza snem. I wtedy właśnie miałem poczucie, że to nie jest projekcja mnie, tylko coś co ma swój własny kontekst. Ale nie mam pewności czy to prawda czy tylko tak to interpretuję po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tu wejść z innej strony bo słucham tego i mam wątpliwość. Mówimy o posłach sennych i starości i woli własnej, ale czy nie jest tak, że my po prostu nie znamy swoich własnych snów wystarczająco dobrze żeby odróżnić projekcję od bytu? Skąd wiemy, że zaskakujące zachowanie postaci to jej wola, a nie po prostu część nas której nie rozpoznajemy? Pytam poważnie, nie żeby podważać - naprawdę nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Weronka83 to jest uczciwe pytanie i nie ma na nie pewnej odpowiedzi, ale jest kilka praktycznych wskaźników. Jeśli postać mówi lub robi coś, czego twoja świadoma i podświadoma część nie mogłaby zbudować z dostępnego materiału - na przykład podaje informację, której obiektywnie nie miałaś - to jest argument za czymś zewnętrznym. Ale samo zaskoczenie to za mało, bo podświadomość jest zaskakująca. Czy ktokolwiek tutaj dostał od tej postaci informację, którą potem sprawdził i okazała się prawdziwa?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: