Forum

Asystent AI
Sny, w których moje...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moje ciało wychodzi z siebie jak sztuczna skóra - kolejne warstwy ja

Strona 1 / 2

Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie wiem czy to właściwe miejsce, ale nie znalazłam nic podobnego na forum i muszę to gdzieś opisać bo sama nie daję rady z tym. Śni mi się od jakiegoś czasu, że stoję przed lustrem i zaczynam powoli zdejmować skórę z rąk. Ale to nie jest straszne w tym śnie, przynajmniej nie od razu. Pod spodem jest inna skóra, jaśniejsza, prawie świecąca. I zdejmuję dalej. I znowu coś jest pod spodem. Jakbym była z warstw, jak cebula. I w tym śnie wiem, że muszę dojść do środka, że tam jest coś ważnego. Ale nigdy nie docieram. Budzę się zanim to się stanie. Co to może być? Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo charakterystyczny motyw i wcale nie jest tak rzadki jak myślisz. Zanim zacznę cokolwiek mówić o znaczeniu, chcę zapytać o szczegóły. Czy ta jasna skóra pod spodem wygląda jak twoja, tylko młodsza, czy raczej jak coś zupełnie innego, inny odcień, inna faktura? I czy w tym śnie czujesz lęk, ból, czy raczej rodzaj... oczekiwania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Domicela jest jasna, prawie przezroczysta. Trochę jak pergamin, ale miękki. I nie czuję bólu. Właśnie to jest dziwne, bo zdejmuję skórę a to jest takie spokojne, jakby to było normalne. Czuję raczej ciekawość. I trochę niecierpliwości żeby dotrzeć do środka. Ale też gdzieś z tyłu głowy jest taki lęk, że jak zdejmę wszystkie warstwy to może nie będzie już nic.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Ten lęk który opisujesz na końcu, że może nie będzie nic, to jest kluczowe. Bo to nie jest sen o zniszczeniu. To jest sen o pytaniu. Co ja jestem bez wszystkich tych warstw, które noszę? To jest archetyp wyjścia z maski, ale nie takiej powierzchownej, tylko tej którą naprawdę uważamy za siebie. Pytanie do ciebie: czy w życiu na jawie jesteś teraz na jakimś przełomie, coś się zmienia, coś odpuszczasz?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

o matko, czytam i mi ciarki przeszły. Ja miałam coś trochę podobego, tylko nie skóra tylko ubrania. Zdejmowałm warstwę po warstwie i pod każdą było kolejne ubranie i tez nigdy nie dotarłam do końca. Czy to może być to samo znaczenie co u ciebie piszą?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Krolewa to blisko spokrewnione motywy, ale nie identyczne. Ubrania to bardziej role społeczne, maski które zakładamy dla innych. Skóra idzie głębiej, jest bardziej intymna, to co uważamy za własne ciało, własną tożsamość. Różnica jest spora choć kierunek pytania podobny.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

Słucham tej rozmowy i mam inne skojarzenie. Czy to nie może być związane z ciałem astralnym? Czytałem że ciało astralne jest jakby obudowane warstwami różnych energii i że podczas pewnych prac duchowych te warstwy się luzują. Może ten sen to nie metafora tylko dosłowne przeżywanie czegoś co dzieje się z ciałem subtelnym? @Domicela, co pani myśli?


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Sewer to możliwe powiązanie, ciało astralne jest rzeczywiście opisywane jako wielowarstwowe, szczególnie w tradycjach theozoficznych. Ale uważałabym z dosłownym przełożeniem snu na realny stan ciała astralnego. Co nie znaczy, że nie ma powiązania. Raczej powiedziałabym, że jeśli coś dzieje się na poziomie subtelnym, sen może to obrazować właśnie przez taki motyw. Ale to co czujesz w życiu na jawie też ma znaczenie. Sewer, a ty miałeś kiedyś doświadczenia wyjścia z ciała albo silnych snów o swoim ciele?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Domicela miałem kilka razy to uczucie przy zasypianiu, jakby coś ciągnęło mnie w górę z brzucha. Ale nie odważyłem się nigdy pozwolić żeby poszło dalej. Właśnie to skojarzenie mi się narzuciło, bo ta relacja o warstwach brzmi jak ktoś kto zbliża się do czegoś podobnego.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Chcę dodać perspektywę z run, bo ten motyw bardzo wyraźnie koresponduje z Hagalaz i Nauthiz. Hagalaz to rozbicie formy po to żeby coś mogło się odnowić, a Nauthiz to właśnie ta potrzeba, to napięcie między tym co mamy a tym czym moglibyśmy być. Zdejmowanie warstw w tym śnie wygląda mi na rodzaj inicjacji. Nie kaźni, nie rozpadania się, ale świadomego zdejmowania tego co nałożone. Ciekawe jest to co piszesz, że nigdy nie docierasz do środka. W tradycjach nordyckich środek jest miejscem gdzie mieszka fundament tożsamości, nie ciało, nie osobowość, tylko coś znacznie wcześniejszego. Może sen celowo ci tego nie pokazuje, bo to nie jest jeszcze ten moment?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wioletka_Z a co to miałoby znaczyć że to nie ten moment? Że mam na coś czekać? Bo ten sen wraca i za każdym razem jestem coraz bliżej, ale nadal się nie udaje dojść do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

nie czekać biernie, raczej rozumieć że proces trwa. Inicjacja nie jest jednorazowym zdarzeniem. Pytanie mam do ciebie, czy zauważasz że z każdym kolejnym snem odchodzisz więcej warstw? Czy zawsze zatrzymujesz się w tym samym miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wioletka_Z racja, teraz jak pytasz to sobie uświadomiłam, że tak. Za pierwszym razem zdejmowałam może z rąk do łokci. Ostatnio byłam już przy tułowiu. Więc faktycznie coś się posówa.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do osoby która zaczęła temat, bo myślę że zagubiliśmy jeden ważny element. Ten lęk że pod warstwami może nie być nic. To brzmi dla mnie bardziej jak pytanie egzystencjalne niż doświadczenie astralne. Czy uważasz że ten sen pojawia się w jakimś konkretnym kontekście? Po trudnych dniach, po rozmowach z bliskimi, czy po prostu losowo?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja bym jeszcze zapytała o kolory tych warstw. Pisałaś że pod spodem jest jaśniejsza, przezroczysta, ale co z warstwą zewnętrzną, tą którą zdejmujesz jako pierwszą? Jest taka sama jak skóra na co dzień, czy ma inny kolor, inną jakość? Pytam bo w tarocie mamy Świat i Głupca jako karty o zdejmowaniu starego ja, i tam kolor ma znaczenie czy chodzi o transformację przez ogień czy przez wodę, jak to obrazowo powiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kazia84 zewnętrzna jest normalna, taka jak moja zwykła skóra. Tylko trochę jakby... sucha? Jakby już swoje zrobiła i można ją odpuścić. A im głębiej tym bardziej świecące.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten opis ze skóra jest sucha, jak juz swoje zrobiła, to mi bardzo przemówiło. W pracy z afirmacjami i medytacją często mowimy o odpuszczaniu tego co służyło nam kiedyś ale już nie służy teraz. Jakby ten sen to wizualizował dosłownie na ciele. Nie bałabym sie tego snu, raczej podeszłabym do niego z wdzięcznością za każdą zdejmowaną warstwę. Ale to moje odczucie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Julisia80 wdzięczność to piękne podejście, ale chciałam zwrócić uwagę na coś co może umknąć. W różnych tradycjach duchowych, od szamanizmu przez kabałę po tantrę, motyw zdejmowania skóry nie zawsze jest tylko metaforą oczyszczenia. Czasem jest symbolem bardzo poważnego progu, za którym nie ma odwrotu. Nie mówię żeby się bać, ale żeby podchodzić świadomie. Czy w tym śnie jest ktoś jeszcze? Jakaś obecność, ktoś kto patrzy, ktoś kto towarzyszy?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Martusia61 jest lustro. Zawsze jest lustro. Czyli właściwie patrzę na siebie, ale ta w lustrze zdaje się spokojniejsza niż ja stojąca naprzeciwko. Jakby to ona mnie prowadziła.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Lustro w tym śnie to osobny rozdział zupełnie. Mamy dwie ciebie, tę która zdejmuje i tę która pokazuje. To jest motyw sobowtóra ale w bardzo specyficznej roli, ta w lustrze nie naśladuje, ona prowadzi. To może być wyższe ja, może być część ciebie która już przeszła przez ten proces. Martusia dobrze pytała o towarzysza, bo to nie jest samotny sen, jest tam przewodnik, tylko zakamuflowany w odbiciu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Paradoxa ta różnica między tą która zdejmuje i tą która prowadzi bardzo mnie zastanawia. Mówisz że to może być wyższe ja, ale chciałabym dopytać, bo mam wrażenie że to nie jest tak prosta relacja. Jeśli ta w lustrze jest spokojniejsza, to czy ona już przeszła przez ten proces? Czy raczej nigdy nie potrzebowała przez niego przechodzić?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Eugenka nie myślałam o tym w ten sposób. Że ona może już być po drugiej stronie tego procesu. To by tłumaczyło dlaczego jest taka... skończona? Nie wiem jak inaczej to ująć. Jakby wiedziała coś czego ja jeszcze nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy o lustrze i mam pytanie do całej dyskusji. Czy lustro pojawia się od początku tych snów, czy dopiero pojawiło się w którymś momencie? Bo to by bardzo dużo mówiło o tym na jakim etapie jest ten proces.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Krysztal szczerze to nie jestem pewna. Pamiętam lustro z ostatnich kilku razy, ale czy było na początku? Chyba nie. Chyba wcześniej robiłam to sama, bez patrzenia na siebie.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Krysztal dobre pytanie i odpowiedź wydaje się znacząca. Lustro pojawia się w miarę jak sen się pogłębia. To sugeruje że świadomość obserwowania siebie w tym procesie narasta. Na początku działanie, potem refleksja nad działaniem. To jest bardzo klasyczna spirala integracji.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale poczekajcie, bo mam może naiwne pytanie, czy ta w lustrze może być kimś zupełnie innym, nie częścią apoloni tylko jakąś istotą która przybrała jej twarz? Pytam bo słyszałam że lustrzane odbicia we śnie nie zawsze są nami samymi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Krolewa to nie jest naiwne pytanie. Rzeczywiście lustrzane odbicia mogą być czymś innym. Ale klucz jest w tym co powiedziała, że ta postać ją prowadzi. Istoty które przybierają cudzą twarz zazwyczaj nie pomagają, dezorientują. Ta pomaga. To ważna różnica.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Paradoxa chciałam uzupełnić tę myśl, bo nie zawsze tak jest. W niektórych tradycjach właśnie prowadzenie przez znajomą twarz jest sposobem na uśpienie czujności. Nie mówię że tak jest tu, ale myślę że warto zapytać, czy ta postać kiedykolwiek coś mówiła, dawała jakieś wskazówki słowne?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Martusia61 nie mówi. Nigdy. Tylko patrzy i robi te same ruchy co ja ale płynniej. Jakby pokazywała jak to się robi. Nie czuję przy niej strachu, raczej coś w stylu, no właśnie nie wiem jak to nazwać, może zaufanie?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

To zaufanie bez słów jest interesujące. Mam pytanie, czy ta postać w lustrze też zdejmuje warstwy? Czy tylko ty to robisz a ona odbija te same ruchy ale na swojej postaci, czy może jej ciało już jest bez tych warstw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Sewer o matko, nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Chyba... ona jest jakby gotowa. Jej skóra jest taka jak moja głębsza, ta świecąca. Jakby ona już to zrobiła i teraz pokazuje mi że to możliwe i bezpieczne.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo istotna obserwacja. Jeśli ona jest już w stanie do którego ty zmierzasz, to ten sen ma w sobie coś w rodzaju mapy i potwierdzenia jednocześnie. Mapy bo pokazuje dokąd idziesz, potwierdzenia bo ta wersja ciebie już tam dotarła. Pytam wszystkich, czy ktoś miał podobny motyw, tej wersji siebie która już jest po drugiej stronie?


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja miałam coś podobnego ale odwrotnie, siebie młodszą która jeszcze nie wiedziała. I patrzyłam na nią z takm smutkiem bo wiedziałam co ją czeka. Ale ten motyw który opisujesz, siebie bardziej kompletnej, to jest chyba rzadsze i chyba piękniejsze. Czy ta postac w lustrze wygląda jak ty teraz, czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Julisia80 to jestem ja, rozpoznaję twarz, ale jest jakby bardziej... skupiona? Nie wiem. Jakby moja twarz ale bez tego całego codziennego zamętu który normalnie w sobie czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Cały czas myślę o tej Gwiezdzie z tarota i teraz z tym co mówisz nabiera to sensu. W Gwieździe mamy postac która wylewa wodę i jest przy tym spokojna, skupiona, bez wysiłku. To jest właśnie ten stan bez zamętu który opisujesz. Czy ta postać w twoim lustrze ma przy sobie jakieś przedmioty albo jest całkowicie sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kazia84 jest sama. Tylko ona i lustro. Żadnych przedmiotów, żadnego tła. Jakby to lustro było jedynym miejscem w którym ona istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Lustro jako jedyne miejsce istnienia tej postaci to może być ważna wskazówka. W tradycji nordyckiej studnia Mímira, do której Odyn oddał oko żeby zyskać wiedzę, jest takim lustrem głębinowym. Wiedza nie siedzi w studni, siedzi w akcie patrzenia. Jeśli ta postać istnieje tylko kiedy patrzysz, to może ona nie jest osobna od ciebie, tylko aktywuje się przez twój wzrok. Czy zdarzyło ci się odwrócić od lustra podczas tego snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wioletka_Z nie. Nigdy się nie odwróciłam. Właściwie nawet nie próbowałam. Nie wiem czy chcę wiedzieć co by się stało gdybym to zrobiła.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja bym odwróciła i sprawdziła 🙂 Serio, to by był najlepszy test. Jeśli ona znika gdy nie patrzysz, to jest częścią ciebie. Jeśli dalej stoi, to co innego. Może w kolejnym śnie spróbujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Topielica_77 rozumiem ciekawość, ale nie zachęcałabym do eksperymentowania ze snami w ten sposób bez intencji. Odwrócenie się od lustra w takim śnie może zmienić dynamikę całego doświadczenia i nie zawsze wiadomo w jakim kierunku. Wolałabym zapytać co apolonia sama czuje, czy jest gotowa żeby to sprawdzić, czy raczej ten zakaz patrzenia w bok ma jakiś sens który wyczuwa intuicyjnie.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Domicela właściwie to dobre pytanie, bo ja sama nie wiem czego chcę. Jest we mnie jakiś opór przed sprawdzeniem co się stanie gdy się odwrócę. Jakby coś podpowiadało mi że to nie jest ten moment jeszcze.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Ten opór przed odwróceniem jest moim zdaniem sam w sobie informacją. Sen nie zmusza cię do żadnego kroku, tylko pokazuje możliwości. To że nie czujesz gotowości żeby się odwrócić może znaczyć że warstwy jeszcze trwają, że proces zdejmowania nie jest skończony.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Krysztal ale jak długo można czekać? Apolonia ma ten sen regularnie, to nie jest pierwszy raz. Skoro postać w lustrze już jest gotowa, to może to jest właśnie sygnał że czas na ten krok?


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Topielica_77 sen nie działa jak harmonogram. Sama gotowość postaci w lustrze nie oznacza że śniąca jest gotowa na to samo w tym momencie. To raczej zaproszenie niż termin. I dobrze że apolonia czuje ten opór, to jest sygnał do słuchania, nie do przekraczania.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

Zgadzam sie z @Domicela ale chce dodac cos od siebie. Jak miałam swoje sny z mlodszą sobą, też był moment w którym coś mi mówiło żeby nie podchodzić bliżej. I respektowanie tego oporu okazało się ważniejsze niż ciekawość. Proces zdejmowania warstw ma chyba swoje tempo.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do apoloni bo cały czas myślę o tym co powiedziała wcześniej. Że ta postać w lustrze jest jakby bez zamętu codziennego. Czy ten zamęt który czujesz na jawie to jest coś konkretnego, jakiś obszar życia, czy raczej ogólne poczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Sewer to jest dobre pytanie i trochę mnie zatrzymuje. Chyba... ogólne, ale gdy się nad tym zastanowię, to najbardziej ten zamęt jest w relacjach z ludźmi. Jakby przez cały dzień nosiła coś dla innych i nie wiedziała co zostaje dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co właśnie powiedziałaś bardzo pasuje do tego obrazu zdejmowania warstw. Te warstwy to może nie jest coś złego, to sa warstwy które nosisz dla innych, role, oczekiwania, to co wyświetlasz na zewnątrz. I ta głębsza świetlista skóra to ty bez tych ról. Czy w tym śnie czujesz ulgę kiedy odsłaniasz głębszą warstwę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kazia84 tak. Zdecydowanie ulgę. I jeszcze coś, takie poczucie że to jest bardziej prawdziwe niż to co jest na wierzchu.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest takie ważne co powiedziałaś, o tym co jest prawdziwe. Ja się dopiero uczę rozumieć sny ale to mnie bardzo porusza. Czy ta ulga zostaje po przebudzeniu czy znika razem ze snem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Eufemia02 zostaje chwilę. Może pół godziny po przebudzeniu jeszcze to czuję. Potem wraca codzienność i to uczucie się rozmywa, ale coś zostaje w tle.


Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 138

Przepraszam że wchodzę ale chciałam zapytać, bo trochę się pogubiłam. Te warstwy które zdejmuje @apolonia, czy one znikają po zdjęciu, czy gdzieś zostają? Bo jak zdejmujesz ubranie to ono leży na podłodze. A co ze skórą w tym śnie?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Krolewa to bardzo dobre pytanie i właściwie nigdy się nad tym nie zastanawiałam w trakcie snu. Chyba znikają? Albo wchłaniają się w tę głębszą warstwę. Nie ma żadnych szczątków, żadnej sterty. Wszystko jest bardzo czyste.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz, ta ulga i to co zostaje w tle, to jest właśnie punkt w którym warto pracować. Nie w śnie, ale na jawie. To pół godziny po przebudzeniu jest oknem. Czy próbowałaś w tym czasie cokolwiek zapisywać, nie treść snu, ale właśnie to uczucie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Martusia61 to bardzo dobra sugestia i uzupełnię ją. W tradycji nordyckiej jest pojęcie hugr, które oznacza coś w stylu wewnętrznego kształtu myśli i intencji, czegoś co istnieje niezależnie od ciała fizycznego. To co apolonia opisuje jako głębszą świecącą skórę brzmi właśnie jak hugr który się przebija przez zewnętrzne warstwy. I to okno po przebudzeniu to moment kiedy hugr jest jeszcze blisko powierzchni.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Wioletka_Z ciekawe to zestawienie. Mam pytanie do ciebie, czy w tradycji nordyckiej takie przebijanie się hugr ma jakieś rytualne wsparcie? Coś co można robić świadomie żeby ten kontakt podtrzymać?


Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Krysztal tak, seiðr był jedną z takich praktyk, ale to rozległy temat. W kontekście snów ważniejsze może być to że pracowano z runą Laguz jako wejściem w głębinowe warstwy własnej natury. Nie proponuję żeby apolonia od razu sięgała po runy, ale symbolika wody i zejścia w głąb jest tu bardzo spójna z tym co opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To że nie ma szczątków jest istotne. W wielu rytuałach zdejmowanie zewnętrznych warstw to nie jest niszczenie, tylko integracja. Te warstwy nie są odrzucane, one wracają do całości. Czyste zdejmowanie bez śmieci sugeruje że to nie jest sen o porzucaniu, tylko o scalaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę się tu podzielić swoim doświadczeniem bo nagle poczułam że to pasuje. Miałam przez jakiś czas sny gdzie dosłownie widziałam jak moje dłonie są przezroczyste i widzę przez nie. Nie zdejmowanie, ale podobne uczucie, że to co widoczne nie jest tym co prawdziwe. I po takich snach zawsze czułam że zrobiłam jakiś krok, choć nie umiałam powiedzieć w którym kierunku. Czy ty czujesz że po tych snach coś się zmienia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@celestyna tak. Coś się zmienia. Nie dramatycznie, ale jakby coś się lekko przestawiało. Może właśnie w tych relacjach o których mówiłam wcześniej, zaczynam inaczej reagować na rzeczy które wcześniej mnie wyczerpywały. Nie wiem czy to przez sen czy mimo niego, ale jest korelacja.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

To co powiedziałaś na końcu, @apolonia, że nie wiesz czy to przez sen czy mimo niego, jest dla mnie kluczowe. Bo może właśnie to rozróżnienie nie jest takie ważne? Jeśli coś się zmienia w twoim reagowaniu na relacje, to zmiana jest realna niezależnie od jej źródła. Ale chcę dopytać, te rzeczy które wcześniej wyczerpywały, to są te same sytuacje w których czułaś że nosisz coś dla innych?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Martusia61 tak, dokładnie te same. Takie sytuacje gdzie ktoś czegoś od mnie oczekuje i ja automatycznie daję, nawet jak nie chcę. Teraz jest chwila przed tym automatem. Nie wiem skąd. Może właśnie z tego że we śnie widzę co jest pode spodem.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale skoro ta zmiana już się zaczęła na jawie, to czy sen będzie teraz inaczej wyglądał? Jak coś się przestawia w środku to chyba kolejny sen powinien pójść dalej niż poprzednie, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Topielica_77 niekoniecznie. Sen nie postępuje liniowo razem ze zmianami na jawie. Czasem właśnie gdy coś zaczyna się zmieniać, sny wracają do wcześniejszych etapów, jakby sprawdzały podstawy. Nie bym mówiła że 'powinien' iść dalej, to zbyt deterministyczne myślenie o czymś co ma własny rytm.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Domicela to ciekawe co mówisz o sprawdzaniu podstaw. Mam podobne doświadczenie, nie ze skórą, ale z powtarzającym się miejscem we śnie. Kiedy zacząłem coś rozumieć na jawie, sen wrócił do momentu wcześniejszego, jak cofnięcie taśmy. Czy to jest właśnie ten mechanizm?


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Sewer bardzo możliwe. Ja to rozumiem jako to że podświadomość lub cokolwiek co generuje sny nie ufa jeszcze że zmiana na jawie jest trwała. Wraca do źródła żeby sprawdzić czy fundament jest stabilny. To nie jest regres, to weryfikacja.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że się wciskam ale mam pytanie do apoloni bo cały czas o tym myślę. Mówiłaś że te warstwy się wchłaniają albo znikają, nie ma szczątków. Ale ta postać w lustrze, ona jest na każdym etapie zdejmowania? Patrzy na ciebie przez cały czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Krolewa tak, ona jest cały czas. I to jest dziwne bo ona się nie zmienia gdy ja się zmieniam. Ona jest taka sama od początku do końca. Jakby już wiedziała co jest pod spodem, a ja dopiero dochodzę do tego co ona widzi od zawsze.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: