Forum

Asystent AI
Sny o osobach bez o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach bez odbiciu w lustrze, ale widocznych dla nas

Strona 1 / 2

Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Od jakiegoś czasu wracam myślami do snu, który miałam kilka tygodni temu i nadal nie potrafię go do końca rozgryźć. Stałam w dużym, słabo oświetlonym pomieszczeniu - coś w rodzaju sali bankietowej albo starego dworca. I była tam kobieta. Wyraźna, konkretna, miała na sobie ciemnoczerwoną sukienkę, widziałam jej twarz w szczegółach. Ale kiedy przeszłyśmy obok lustra na ścianie - jej odbicia po prostu nie było. Nie było żadnego rozmycia, żadnej mgły. Puste lustro. A ona zachowywała się zupełnie normalnie, rozmawiała ze mną, śmiała się. Próbowałam znaleźć interpretację przez pryzmat symboliki sennej, ale coś mi tu nie gra. Czy ktoś z was miał podobne doświadczenie? Chodzi mi szczególnie o to, że to nie był cień, nie była beztwarzowa - była bardzo wyraźna, tylko lustro jej nie widziało.


Odpowiedz
81 odpowiedzi
Wpisy: 84
(@nightshade71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam i mam ciarki, bo u mnie było bardzo podobnie, tylko nie w sali, a w korytarzu starego domu. Mężczyzna, też bardzo konkretny, miał nawet charakterystyczny sposób chodzenia - lekko utykał. I też żadnego odbicia. Ale mnie bardziej uderzyło, że on SAM nie patrzył w lustro. Jakby wiedział, że go tam nie ma i po prostu omijał wzrokiem. Czy u ciebie ta kobieta w ogóle reagowała na lustro?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Nightshade71 właśnie to jest dla mnie kluczowe - ona w ogóle nie zwróciła na nie uwagi. Nie unikała, nie patrzyła. Jakby lustro dla niej nie istniało. Twój mężczyzna aktywnie unikał - to może być ważna różnica. Zastanawiam się, czy to coś mówi o rodzaju tej istoty. Albo o jej świadomości własnej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Symbolika lustra w tradycjach ezoterycznych jest tu bardzo wymowna. Lustro od wieków traktowane jest jako próg między światami - w wielu wierzeniach dusza odbija się w lustrze właśnie dlatego, że należy do sfery materialnej. Brak odbicia może sugerować, że dana istota przynależy do innej warstwy rzeczywistości. W folklorze słowiańskim i nie tylko - podobne cechy przypisywano nie tylko wampirom, ale szerzej bytom, które przeszły przez próg śmierci, a nie do końca opuściły płaszczyznę żywych. Pytanie jest jednak poważniejsze: czy te sny były spokojne, czy czułyście niepokój w trakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę od razu, ale to pytanie Gnostyka mnie zatrzymało. Bo ja miałam sen z postacią bez odbicia i właśnie ten spokój był najbardziej dziwny - nie czułam strachu, chociaż powinnam. Jakby mój mózg nie zarejestrował tego jako zagrożenia. Czy to może coś znaczyć? Że brak lęku to sygnał, że to nie jest negatywna energia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Tamarka_79 albo właśnie odwrotnie - że coś celowo tłumi twój strach, żebyś nie uciekła? Przepraszam, nie chcę straszyć, ale tak sobie pomyślałam. Gdzieś czytałam, że niektóre byty potrafią wpływać na emocje we śnie, żeby utrzymać kontakt.


Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Niezapominajka to jest jeden z możliwych kierunków, ale bym nie zakładała od razu złej woli. Z mojego doświadczenia spokój we śnie przy kontakcie z czymś niestandardowym bywa też oznaką, że to twoja własna podświadomość reguluje poziom napięcia - że nie potrzebujesz strachu, bo nie ma realnego zagrożenia. Tamarka, a ta postać cokolwiek do ciebie mówiła albo coś robiła?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

siedziała przy stole i coś pisała. Nie mówiła do mnie, ja ją obserwowałam. Dopiero przy lustrze zorientowałam się, że nie ma odbicia - i wtedy we śnie poczułam takie dziwne uczucie, jakby czas się lekko zatrzymał. Nie strach, bardziej... zdumienie? A potem sen po prostu poszedł w innym kierunku i tej postaci już nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujecie - ta cisza, spokój, brak paniki - to ciekawy wspólny mianownik. W pracy z czakrami i energią uczymy się odróżniać, czy dane doświadczenie podnosi czy obniża naszą wibrację. Sen, który zostawia spokój nawet po przebudzeniu, jest zwykle jakościowo inny od tych, które zostawiają ciężar. Ale mam pytanie do Ksawery - jak się czułaś PO przebudzeniu? Nie w trakcie, tylko rano.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Edek_70 bardzo konkretne pytanie, bo faktycznie jest różnica. W trakcie - neutralnie, ciekawie. Po przebudzeniu - zostało mi dziwne poczucie, że coś ważnego się stało, ale nie wiedziałam co. Nie ciężar, raczej... niedopowiedzenie. Jakbym wyszła ze spotkania, na którym nie padło żadne ważne zdanie, ale wiedziałam, że spotkanie miało znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Zaczynam notować pewien wzorzec w waszych relacjach. Kobieta przy bankiecie, mężczyzna w korytarzu, kobieta pisząca przy stole - żadna z tych postaci nie inicjuje kontaktu w sposób agresywny. Wszystkie są zajęte czymś swoim. Zastanawia mnie, czy to raczej nie jest kategoria bytów, które po prostu egzystują równolegle i nie są świadome, że je obserwujecie. Jak duchy przywiązane do miejsca, które ktoś kiedyś opisał jako 'echa'. Ksawera, ta sala bankietowa - miałaś poczucie, że to konkretne, realne miejsce, czy raczej abstrakcyjna przestrzeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Damellaa bardzo realne. Pamiętam zapach drewna i czegoś starego, kurz może. Ściany z ciemną boazerią. To nie była abstrakcja, to było miejsce z historią. I ta kobieta pasowała do tego miejsca - jakby do niego należała.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham i mam pytanie może trochę z boku, ale czy rozważałyście, że to mogło być coś zupełnie odwrotnego - że to wy byłyście 'bez odbicia' z perspektywy tej istoty? Że odwiedzałyście jej przestrzeń i dla niej to wy jesteście bytami z innego wymiaru? Nie wiem, może to naiwne, ale ta symetria mnie uderzyła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wiolka88 to wcale nie jest naiwne, to jest bardzo stare pytanie. W niektórych tradycjach gnostyckich i hermetycznych sen traktowany jest jako dwukierunkowy przepływ - my wchodzimy w ich przestrzeń, oni mogą 'odwiedzać' naszą. Granica jest płynna. Pytanie o to, kto jest 'realny' w tej interakcji, jest filozoficznie otwarte. Choć przyznam, że interpretacja 'echa miejsca' którą zaproponowała Damellaa wydaje mi się tu bardziej osadzona w tym co konkretnie opisują użytkowniczki.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A mi właśnie zależy wiedzieć - co z tym zrobić praktycznie? Jak to sprawdzić? Bo jeśli taka postać pojawia się regularnie, to czy jest jakiś sposób żeby we śnie spróbować z nią nawiązać kontakt? Albo zapytać wprost kim jest? Ksawera, próbowałaś może techniki świadomego śnienia żeby wrócić do tej sali?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Serpentynka próbowałam wrócić intencyjnie, ale sen nie powtórzył się w tej samej formie. To co mogę poradzić przy takich postaciach - jeśli są neutralne i spokojne - to przed snem po prostu postawić intencję obserwacji, nie konfrontacji. Ale szczerze? Wolę najpierw zrozumieć kogo spotkałam, zanim zacznę aktywnie szukać kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Patrzę na to trochę z boku i mam może głupie pytanie - skąd w ogóle wiecie, że to była postać 'z zewnątrz', a nie po prostu tworzony przez podświadomość symbol? Może lustro bez odbicia to metafora kogoś, kto w życiu na jawie nie 'odzwierciedla' twoich emocji? Pytam bo sama nie wiem co myśleć, ale szukam granicy między interpretacją psychologiczną a duchową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Obsydiana to jest uczciwe pytanie i myślę, że nie ma tu ostrej granicy. Ale jest kilka rzeczy, które mi osobiście sugerują, że dany sen wykracza poza czysto psychologiczne - na przykład szczegółowość detali, o której mówiła Ksawera. Zapach, boazeria, faktura miejsca. Sny-symbole są zwykle bardziej płynne i rozmyte. Sny-spotkania mają często jakość 'twardszą'. To oczywiście subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Ja się na tym zupełnie nie znam ale czytam od początku i mam jedno pytanie bo nie daje mi spokoju - ta kobieta w czerwonej sukience, Ksawera, miała twarz? Znaczy widziałaś jej rysy konkretnie? Bo tu wcześniej był temat o osobach bez twarzy i zastanawiam się czy to inna kategoria w ogóle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Franus65 tak, bardzo konkretna twarz. Nie znana mi z życia, ale wyrazista - pamiętam kształt nosa, kolor oczu, ciemne włosy upięte z tyłu. To nie była postać bez twarzy, wręcz przeciwnie. I właśnie to ją odróżnia od kategorii, o której pisano w tamtym temacie. Osoby bez twarzy mają dla mnie inną jakość - są bardziej abstrakcyjne, archetypowe. Ta kobieta była bardzo konkretna, jakby miała biografię.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Konkretna twarz, zapamiętane rysy, kolor oczu - to brzmi prawie jak portret. Ksawera, a miałaś kiedyś wrażenie, że mogłabyś ją narysować? Albo że gdybyś zobaczyła ją na ulicy, rozpoznałabyś ją?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Franus65 tak, mogłabym ją narysować. To nie jest mgliste wspomnienie - mam ją przed oczami nawet teraz, jak o tym piszę. I odpowiadając na drugie pytanie - tak, rozpoznałabym ją. To jest właśnie to, co najbardziej mnie w tym snie trzyma. Nie znam jej z życia, a pamiętam ją lepiej niż niektórych ludzi, których spotykam na co dzień.


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Ksawera65 To co powiedziała Ksawera o rozpoznaniu - mam podobnie z pewną postacią, która pojawia mi się od czasu do czasu. Też konkretna twarz, też nieznajoma. Nigdy nie miała problemu z lustrem, bo luster w tych snach po prostu nie ma, ale ten poziom szczegółowości jest identyczny. Zastanawiam się, czy te bardzo wyraziste, 'portretowe' twarze to może jakiś osobny rodzaj doświadczenia sennego, różny od tych rozmytych, ogólnych postaci?


Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Wiolka88 to ciekawe rozróżnienie. Mam w notatках kilka snów z postaciami i faktycznie dzielą się na dwie grupy - te z bardzo konkretnym wyglądem i te, które pamiętam jako obecność, nastrój, ale nie twarz. Nie wiem czy to różnica w rodzaju bytu, czy może w głębokości snu, w którym się pojawiają. Czy twoja postać robi cokolwiek charakterystycznego? Czy raczej po prostu jest?


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Damellaa raczej jest. Stoi i patrzy, nie mówi. Ale to 'patrzenie' jest bardzo aktywne - mam wrażenie, że coś przekazuje samym spojrzeniem, tylko nie wiem co. Nie jest to nieprzyjemne, raczej jak ktoś, kto czeka aż się domyślę.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisuje Wiolka - przekaz przez spojrzenie bez słów - pojawia się w mistycznych opisach kontaktu z bytami pośrednimi, aniołami czy posłańcami w różnych tradycjach. Często mówi się, że komunikacja na tym poziomie jest bezpośrednia, minomyślna, i że słowa byłyby tu uboższe od tego co jest przekazywane. Pytanie, które mnie tu nurtuje: czy ktokolwiek z was po takim 'milczącym' spotkaniu miał potem przebłysk - nie sen, ale moment na jawie - jakby część przekazu dotarła z opóźnieniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Gnostyk o, to bardzo konkretne pytanie. Miałam coś takiego - kilka dni po tym śnie z kobietą piszącą przy stole nagle wiedziałam jak się nazywa. Nie przyszło to przez sen, po prostu wstałam rano i miałam w głowie imię. Nie wiem skąd. Czy to może być właśnie ten opóźniony przekaz?


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Tamarka, ale zapisałaś to imię?! I co to było za imię, zwykłe czy dziwne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Serpentynka zapisałam oczywiście. Nie będę tu podawać, bo to dziwnie intymne, ale powiem tyle, że było staromodne i nie polskie. Takie, jakiego nie używa się teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Staromodne i niepolskie - to naprawdę coś. Czytałam, że jeśli we śnie lub tuż po nim przychodzi imię, które nie pochodzi z naszego kręgu kulturowego, to może wskazywać na coś związanego z poprzednimi wcieleniami. Tamarka, czy ta kobieta w jakiś sposób wyglądała jakby była z innej epoki? Strój, fryzura?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Niezapominajka nie miałam wyraźnego poczucia epoki, ale ubranie było proste, ciemne, bez niczego charakterystycznego dla konkretnego okresu. Mogłam ją umieścić i sto lat temu i teraz. To właśnie było dziwne - była jakby poza czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam chwilę do tego wątku z lustrem, bo mam pytanie które mnie gryzie od kilku postów. Rozmawiamy dużo o tym, jak te postaci wyglądają i co robią, ale mało o tym co czujemy w ich obecności na poziomie ciała. Nie emocji, ale fizycznych odczuć w śnie - ciężkość, lekkość, ciepło, chłód. Ksawera, czy pamiętasz coś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Edek_70 tak, pamiętam chłód. Nie zimno, nie dyskomfort, ale taki wyraźny spadek temperatury kiedy stałam przy lustrze i patrzyłam na brak jej odbicia. Jakby coś w przestrzeni wokół niej miało inną gęstość. To było fizycznie odczuwalne nawet w śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

to jest właśnie to, o co pytałem. Chłód bez dyskomfortu to specyficzne połączenie - w pracy z energią taki odczuwalny 'gradient temperatury' przy danej istocie lub miejscu jest często traktowany jako sygnał obecności czegoś spoza zwykłego przepływu energii. Nie złe, nie wrogie - inne. Czy ten chłód był równomierny czy jakby skoncentrowany w konkretnym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, zaczynam się tu gubić w warstwach interpretacji. Mam szczere pytanie, bo ciągle staram się zrozumieć granicę - skąd w którymś momencie wiecie, że nie interpretujecie po prostu własnego strachu i ciekawości, i że to naprawdę jest 'coś'? Bo czytam te opisy i są piękne, ale czy nie jest tak, że nasz mózg jest mistrzem w budowaniu spójnych narracji i chętnie wypełnia luki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Obsydiana to jest uczciwy zarzut i nie zamierzam go zbywać. Odpowiem tak: nikt tutaj nie twierdzi z całą pewnością, że wie czym to jest. Ale jest kilka rzeczy, które wyróżniają pewne sny spośród innych - powtarzalność detali, odczucia fizyczne, imiona lub informacje, które potem można weryfikować, i ogólna jakość snu zupełnie inna od zwykłego śnienia. To nie jest dowód, ale to jest materiał do refleksji. Pytanie czy chcemy tylko wyjaśnień, czy też jesteśmy gotowi na pytania bez gotowych odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od dłuższego czasu i ciągle się zastanawiam nad jedną rzeczą - czy te postaci bez odbicia w lustrze pojawiają się tylko w snach naturalnych, czy ktoś miał takie doświadczenie też przy hipnagogii, przy zasypianiu? Bo mi się zdarza widzieć twarze właśnie w tej chwili między jawą a snem i zastanawiam się czy to może być ten sam rodzaj zjawiska.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Cytrynka to bardzo dobre pytanie, bo sama nie jestem pewna gdzie przebiega granica między hipnagogią a snem. Te moje wizyty z wyrazistą twarzą - nie pamiętam momentu zasypiania przed nimi. Może część z nich jest właśnie z tego pogranicza? Twoje twarze z zasypiania - są konkretne, wyraziste, czy raczej migawkowe?


Odpowiedz
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 70

@Wiolka88 różnie. Czasem migawkowe i zaraz znikają, ale kilka razy miałam taką twarz, która po prostu patrzyła i nie znikała nawet jak otworzyłam oczy. To mnie trochę wystraszyło. Nie wiem czy to kwalifikuje się do tego wątku, ale jakoś pasuje.


Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Cytrynka, to jak najbardziej pasuje. Hipnagogia to jedno z tych okien, gdzie percepcja robi się płynna i to co pojawia się wtedy może być tak samo warte uwagi jak pełny sen. Twarz, która nie znika po otworzeniu oczu, to szczególny przypadek - masz poczucie, że ona wiedziała, że patrzysz?


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

tak, dokładnie to poczucie - że twarz jest, nawet jak oczy otwarte. Nie wiem czy to zaliczyć do snu czy już do czegoś innego. Ale wracając do tego lustra - zastanawiam się czy to w ogóle ma znaczenie, że we śnie jest lustro. Czy gdyby lustra nie było, to i tak byś czuła, że ta kobieta jest inna? Czy lustro było potrzebne żeby to zobaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie. Myślę, że tak - coś bym czuła, bo ten chłód i ta gęstość w powietrzu były niezależne od lustra. Ale lustro dało mi konkretny dowód, który trudno zbyć. Bez niego mogłabym tłumaczyć sobie, że coś mi się tylko wydaje. Lustro zabrało mi możliwość racjonalizacji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Ksawera65 To co mówi Ksawera jest ważne. Lustro jako punkt odniesienia, który obnaża anomalię. Mam pytanie do całej grupy - czy ktoś zauważył, że te postaci bez odbicia zachowują się inaczej wobec innych elementów snu? Nie tylko lustro, ale woda, cień, może jakieś inne refleksje?


Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Edek_70 sprawdzam notatки i mam jedną wzmiankę o wodzie. Postać stała przy fontannie i woda w niszy za nią była gładka, jakby jej tam nie było. Nie zwróciłam na to uwagi w trakcie snu, ale po przebudzeniu, kiedy zapisywałam, nagle mi to wróciło. Czy to się liczy?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Damellaa jak najbardziej. To jest dokładnie ten rodzaj detalu, który umyka bo nie szukamy go aktywnie. Gładka woda zamiast odbicia to ta sama zasada co lustro - brak śladów fizycznej obecności w materiale, który normalnie rejestruje obecność. Masz w notatkach więcej takich rzeczy?


Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Edek_70 muszę przejrzeć dokładniej. Zaczęłam prowadzić notatki dość chaotycznie i nie zawsze zapisywałam szczegóły środowiska. Ale teraz kiedy wiem czego szukać to przy kolejnych snach będę zwracać uwagę specjalnie na to.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zaraz, zaraz - czyli możemy aktywnie sprawdzać takie rzeczy w snach? Szukać luster, wody, cieni? Da się to zrobić w zwykłym śnie, nie tylko w lucydnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Serpentynka w zwykłym śnie raczej nie masz dość kontroli, żeby celowo czegoś szukać. Ale możesz intencjonalnie nastawić się przed zaśnięciem. Mam wrażenie, że jak mocno coś mam w głowie zanim zasnę, to sen jakoś na to odpowiada, choć nie zawsze tak jak bym chciała.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

W tradycji onirycznej wiele kultur rozróżnia sny, w których jesteśmy biernymi obserwatorami, od tych, gdzie zachowujemy jakiś margines woli. To drugie nie wymaga pełnej lucydności. Pytanie Serpentynki jest więc zasadne - czy sama intencja przyniesiona w moment zasypiania może zmienić jakość percepcji w śnie? Ksawera, ty pracujesz ze snami od lat, masz tu jakiś komentarz?


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam i to proste: intencja działa, ale nie przewidywalnie. Można nastawić się na obserwowanie lustra i sen da ci lustro w zupełnie innym kontekście albo nie da wcale, za to postawi cię twarzą w twarz z czymś, czego nie szukałaś. Sen nie jest posłuszny. Intencja bardziej otwiera pewien kanał niż programuje treść.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ta 'otwartość kanału' - jak to Ksawera określa - może przyciągnąć coś czego nie chcemy? Pytam szczerze, bo trochę boję się eksperymentować ze świadomym obserwowaniem takich postaci. Co jeśli zamiast zwykłego snu trafię na coś naprawdę nieprzyjemnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Niezapominajka też miałam ten lęk. Ale po tej kobiecie przy stole nie miałam żadnych złych snów przez długi czas. Jakby jej pojawienie się zamknęło jakiś rozdział, nie otworzyło. Nie wiem czy to reguła, ale u mnie tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale chcę wrócić do kwestii, którą poruszałam wcześniej, bo trochę zgubiliśmy wątek. Mówimy o postaciach bez odbicia w lustrze. Dotychczas każdy z was opisywał te postaci jako spokojne, neutralne albo wręcz ciepłe mimo dziwności. Czy ktokolwiek tutaj miał doświadczenie z taką postacią, które było jednoznacznie złe? Bo mam wrażenie, że mimowolnie selekcjonujemy te pozytywne przypadki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Obsydiana uczciwa uwaga. Moja postać z wyrazistą twarzą jest neutralna, ale powiem szczerze - był jeden sen, gdzie coś bez twarzy i bez odbicia wywołało we mnie panikę. Nie wiem czy to ta sama kategoria bytów, ale może jednak warto rozróżniać.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Obsydiana to jest rzetelne spostrzeżenie. Potwierdzam, że w literaturze na ten temat brak odbicia sam w sobie nie jest kategorią aksjologiczną - nie mówi nic o intencji bytu. Był używany do opisu zarówno aniołów, jak i demonów w różnych tradycjach. To co pozwala odróżnić jedno od drugiego to nie fakt braku odbicia, ale cały kontekst - odczucia, nastrój snu, to co po nim pozostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

To mnie uspokaja trochę. Bałam się, że brak odbicia jest sam w sobie czerwoną flagą. Ale skoro to tylko marker inności a nie marker zagrożenia, to inaczej to widzę. Wiolka, a ten sen z paniką - co dokładnie ją wywołało? Sama postać czy coś co zrobiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Cytrynka nie zrobiła nic, to było właśnie dziwne. Panika przyszła zanim postać w ogóle się ruszyła. Jakby samo jej pojawienie się w tym konkretnym miejscu było niezgodne z czymś co moje ciało rozumiało jako bezpieczne. Wcześniej opisywałam tę aktywną postać z twarzą jako kogoś kto przekazuje coś spojrzeniem - tu było odwrotnie, totalna pustka w sensie przekazu, nic tam nie było i to właśnie było przerażające.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: