Forum

Asystent AI
Sny, w których nauk...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których nauki z poprzednich wcieleń powracają jako instynkt

Strona 1 / 2

Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Miałam ostatnio sen, który mnie zupełnie rozbił. Śniło mi się, że gram na instrumencie - wyglądał jak coś między lutnią a cytrą - i robiłam to płynnie, bez żadnego zastanowienia, z taką swobodą, jakbym grała od zawsze. Na jawie nie gram na niczym, nigdy nie uczyłam się muzyki. Ale w tym śnie miałam poczucie, że to jest MOJE, że tak właśnie powinno być. Obudziłam się i jeszcze przez chwilę czułam palce ułożone na strunach. Zastanawiam się, czy to mogło być coś więcej niż zwykły sen - jakieś wspomnienie z innego życia? Czy ktoś miał podobne doświadczenie, że we śnie robił coś, czego nigdy się nie uczył, i to wychodziło całkowicie naturalnie?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To, co opisujesz, w tradycji słowiańskiej nazywało się 'nawia pamięć' - wiedza zakorzeniona w duszy, nie w ciele. Ciało umiera, ale pewne wzorce zostają zakodowane głębiej. Muzyka jest jednym z tych obszarów, które wracają najczęściej, bo dźwięk jest wibracją - a wibracja to coś, czego dusza nie traci. Ale mam do Ciebie pytanie - czy w tym śnie byłaś sobą? Znaczy, miałaś poczucie, że to Twoje własne ręce, Twoja twarz, czy raczej byłaś 'w kimś', kto grał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Jarylo to ciekawe pytanie, bo musiałam się nad tym chwilę zastanowić. Byłam sobą, ale jakby... cieńszą wersją siebie? Nie miałam poczucia, że oglądam kogoś innego. Ręce były moje, ale jednocześnie miałam świadomość, że 'zawsze tak robiłam'. Jakby dwa czasy istniały jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz - to 'cieńsza wersja siebie' - jest bardzo charakterystyczne dla snów, w których nakładają się na siebie wspomnienia z różnych wcieleń. W takiej chwili nie jesteś ani całkowicie tamtą osobą, ani w pełni sobą z obecnego życia. Coś w rodzaju przezroczystości ego. W pracy z czakrami - szczególnie z czakrą Manipura i czakrą Anahata - obserwuje się, że ludzie mający dostęp do przeszłych żyć często opisują właśnie to 'podwójne poczucie czasu', o którym wspominasz. Serce trzyma wspomnienia emocjonalne, a splot słoneczny tę sprawczość, tę pewność 'ja to potrafię'. Ale mam pytanie do Ciebie - czy po obudzeniu zostało Ci coś fizycznego? To uczucie ułożenia palców, o którym wspomniałaś - jak długo trwało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Dadzbog.x może z minutę, góra dwie. Siedziałam i patrzyłam na swoje ręce, bo czułam, że jak ruszę, to to zniknie. I rzeczywiście - jak tylko wstałam, żeby wziąć dziennik snu, już go nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@jagienka_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam i zastanawiam się - a skąd właściwie wiadomo, że to 'pamięć z poprzedniego wcielenia', a nie po prostu wyobraźnia, która przez sen potrafi dać nam coś, czego sami chcemy? Pytam szczerze, bo mi się też zdarzają sny, gdzie coś 'umiem', ale nigdy nie myślałam o tym w kategoriach innego życia. Raczej myślałam, że mózg po prostu produkuje przyjemne scenariusze.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Jagienka_J i tu jest właśnie sedno całej dyskusji, bo nikt tego do końca nie rozstrzygnie. Ale jest jedna rzecz, która moim zdaniem odróżnia sen-życzenie od snu-wspomnienia: ton emocjonalny. Marzenie spełnione, wymyślone - to daje euforię, radość. Ale wspomnienie z innego wcielenia ma zupełnie inny ciężar. To jest coś spokojnego, pewnego, wręcz oczywistego. Jakby wracało do miejsca, które zna się na pamięć. Autorka pierwszego posta napisała 'jakbym grała od zawsze' - to nie brzmi jak spełnienie marzenia. To brzmi jak pamięć.


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Skorpionica zgadzam się z tym rozróżnieniem na poziomie emocjonalnym, ale mam wątpliwość - czy ta spokojność nie może być po prostu stanem snu? W fazie REM emocje działają inaczej, czasem są wyciszone, bardziej płaskie. Nie mówię, że to 'tylko fizjologia', ale chyba warto zapytać: czy jest jakiś sposób, żeby zweryfikować, że to właśnie ta historia, a nie inna?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Westalka jest jedna rzecz, którą obserwuję w relacjach ludzi pracujących z regresją: szczegóły. Wyobraźnia senna jest płynna, niekonkretna. Natomiast sny-wspomnienia mają często absurdalną precyzję - nazwy, zapachy, faktura materiałów, inne twarze, geografię, której nie znamy. Kwarcowa_G - czy instrument w tym śnie był konkretny? Czy pamiętasz coś jak zapach, otoczenie, inne osoby?


Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Jarylo to teraz mi chodzi po głowie, bo pamiętam deski pod stopami, lekko nierówne. I było dużo świec. I jeszcze coś - byłam w otoczeniu ludzi, którzy słuchali, ale ich twarzy nie pamiętam dokładnie, tylko że to nie była sala koncertowa, bardziej jakaś izba. Duże, drewniane pomieszczenie. Nie wiem skąd to, ale to było wyraźne.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Jagienka_J Drewniana izba, świece, nieformalne grono słuchaczy - to jest opis, który pasuje do bardzo różnych epok i miejsc, ale sam fakt, że to środowisko jest tak precyzyjne w pamięci po przebudzeniu, jest znaczący. Nasze mózgi podczas snu nie konstruują zazwyczaj faktur podłogi, jeśli nie ma powodu. To jeden z tych szczegółów, które badacze regresji uważają za 'ślad autentyczny'. Chciałem też nawiązać do tego, co powiedziała Jagienka_J - to naprawdę dobre pytanie, bo rozróżnienie nie jest oczywiste. Myślę, że kluczowe jest to, czy po takim śnie pojawia się tęsknota. Nie za snem, ale za tamtym stanem. Za tym poczuciem sprawności, przynależności. Czy to masz?


Odpowiedz
(@jagienka_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Dadzbog.x ta tęsknota to coś, nad czym nie myślałam wcześniej. Mam jedno takie wspomnienie - sen o chodzeniu po wąskich uliczkach, jakieś stare miasto, i ta pewność drogi. Wstawałam potem z poczuciem, że coś straciłam wchodząc do swojego życia. Czy to mogłoby być właśnie to?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Zapisuję tę rozmowę, bo to ciekawe zestawienie. Mam w notatniku kilka snów, które pasują do tego schematu. Jeden z nich - od kilku lat wraca - jestem kowalem. Nie wiem jak kowalem, nigdy nie miałem z tym nic wspólnego, ale w śnie mam pełną wiedzę o stopach metali, temperaturach, o tym jak metal 'słucha'. To nie jest wiedza, którą sobie wyobrażam, bo gdy próbuję to przełożyć na jawie, nic nie wychodzi. We śnie jest płynna i oczywista. Zastanawiam się, czy ktoś próbował kiedyś weryfikować takie senne 'umiejętności' - na przykład podchodzić do czegoś w życiu i sprawdzać, czy ciało coś 'pamięta'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Stachu07 ale jak miałbyś to zweryfikować? Nie za bardzo możesz sobie tak po prostu wejść do kuźni i sprawdzić, czy metal 'słucha'. To trochę trudne do sprawdzenia. Chociaż... rozumiem, o co pytasz. Ja sama miałam sen, że szyję - i szybko, sprawnie, nie tak jak szyję na jawie, bo na jawie jestem bardzo powolna. Po tym śnie spróbowałam i nadal szłam jak zwykle. Więc u mnie nie ma transferu do jawy.


Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Wahadelka.pl właśnie to mnie zastanawia - czy ta pamięć zostaje tylko w przestrzeni snu, czy może przebudzić się przez jakiś bodziec? Czytałem kiedyś o przypadkach, gdzie ktoś dotknął instrumentu po raz pierwszy na jawie i miał nagłe przyspieszenie uczenia się. Jakby ciało rozpoznało, nie uczyło się od zera. Autorka tego tematu - czy kiedykolwiek próbowałaś wziąć do ręki jakiś strunowy instrument? To byłoby interesujące.


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nigdy nie próbowałam, bo zawsze zakładałam, że 'nie jestem muzyczna'. Ale po tym śnie... szczerze, rozważam. Tylko nie wiem, od czego zacząć, bo nie wiem nawet, co to był za instrument dokładnie. Właśnie to mnie zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Mogłabyś spróbować pracy z wizualizacją przed snem - skupić się na tym obrazie instrumentu, prosić we śnie o więcej szczegółów. Technika 'wchodzenia z powrotem' do konkretnego snu jest prosta: tuż przed zaśnięciem odtwarzasz scenę, jakbyś cofała film, i intencjonalnie wchodzisz do niej. Jeśli to jest autentyczne wspomnienie, sen sam podpowie więcej. Możesz też dosłownie narysować to, co widziałaś - nieraz samo rysowanie aktywuje inną część pamięci i szczegóły wychodzą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Konradek technika 'wchodzenia z powrotem' działa, ale bym tu trochę uważała z tym 'intencjonalnym wchodzeniem' - jeśli ktoś mocno chce potwierdzenia, to mózg potrafi podrzucić bardzo przekonującą kontynuację, która będzie już bardziej projekcją niż wspomnieniem. To może zamazać to, co autentyczne. Myślę, że lepsza jest po prostu intencja przed snem - bez konkretnego scenariusza, coś w stylu: 'chcę zobaczyć to, co jest do zobaczenia' - bez kierowania.


Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Skorpionica ale właśnie - jak ta bariera miałaby działać? Że po prostu nie jesteśmy w stanie się czegoś nauczyć, bo dusza blokowała to wcześniej? Czy raczej coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od początku i mam jedno spostrzeżenie, bo widziałam wiele podobnych historii. Mamy tu kilka wątków naraz - pytanie o instynkt jako pamięć duszy, pytanie o to jak odróżnić prawdziwe wspomnienie od projekcji, i pytanie o transfer tej wiedzy na jawę. To są trzy różne zagadnienia i często je mieszamy. Co do instynktu - moim zdaniem nauki poprzednich wcieleń nie wracają jako 'wiedza do zastosowania'. Wracają jako predyspozycja, jako pewien kierunek magnetyczny. Kowal ze snu Stacha07 - to nie znaczy, że on będzie lepszy w kowalstwie. To może znaczyć, że ma szczególną relację z materią, z konkretem, z rękami. I to może się manifestować zupełnie inaczej w obecnym życiu. Kwarcowa_G - czy muzyka jest czymś, co Cię zawsze w jakiś sposób ciągnęło, nawet jeśli nie grałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Glozka56 tak, ale myślałam, że to tyle co u każdego. Lubię muzykę, ale zawsze mi się wydawało, że to bierna przyjemność, nie coś, w czym jestem dobra. Chociaż... mam też to dziwne uczucie przy pewnych melodiach. Nie wzruszenie, tylko właśnie ta pewność. Jakbym wiedziała, dokąd dźwięk idzie, zanim tam dotrze.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba właśnie ten 'magnetyczny kierunek', o którym pisała Glozka56, nie? Że nie jesteś od razu muzyczką, ale masz tę wewnętrzną mapę dźwięku. Zastanawia mnie, czy to mogłoby też działać jako ostrzeżenie albo bariera - że jakieś umiejętności z poprzednich wcieleń są zablokowane właśnie dlatego, że coś w nich poszło nie tak? Że dusza celowo tego nie aktywuje?


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie tyle blokada, co coś w rodzaju niechęci bez wyraźnego powodu. Znasz to uczucie, gdy przy jakiejś aktywności masz wyraźny opór, choć racjonalnie nie ma ku temu podstaw? Może właśnie to jest ślad - nie umiejętności, ale zranienia z innego wcielenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Skorpionica to jest ciekawy trop, bo w niektórych tradycjach mówi się, że karma działa nie tylko przez to, co 'przenosimy', ale też przez to, czego dusza celowo się wyrzeka. Trauma z poprzedniego życia może właśnie przejawiać się jako instynktowna rezygnacja.


Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Jarylo Mam pytanie do tego, co mówił Jarylo o precyzji szczegółów. W tym śnie z kowalstwem - pamiętam zapach metalu, ciepło pieca, nawet siłę w rękach. To nie jest moje ciało, bo fizycznie nie jestem zbudowany do takiej pracy. Jak to wyjaśnić, że w śnie mam inną fizyczność?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Stachu07 to jest jeden z silniejszych argumentów za tym, że to nie projekcja. We śnie konstruowanym przez wyobraźnię masz zazwyczaj swoje ciało - przyzwyczajenia, ograniczenia. Kiedy masz ciało, które jest inne, sprawniejsze w konkretnym kierunku, to dużo trudniej wytłumaczyć samym marzeniem sennym.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@jagienka_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Poczekajcie - to znaczy, że ten lęk przed czymś, który nie ma wyraźnej przyczyny, mógłby wskazywać na coś konkretnego z poprzedniego wcielenia? Nie wiedziałam, że to można tak odczytywać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Jagienka_J tak, ale tu jest ważne rozróżnienie: lęk bez przyczyny to nie to samo co głęboka, spokojnego rodzaju awersja. Lęk może być zupełnie obecnozyciowy. Natomiast ta specyficzna niechęć - bez napięcia, bez historii - to już inny kaliber. Masz jakiś przykład, który masz na myśli?


Odpowiedz
(@jagienka_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Dadzbog.x mam jedno: nigdy nie mogłam nauczyć się pływać, mimo że próbowałam wiele razy i woda mnie nie przeraża. Po prostu ciało nie chce. I śniło mi się raz, że tonę, ale spokojnie - jakbym wiedziała, co się dzieje i godziła się z tym. Może to nic, ale teraz myślę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest niesamowite, bo to całkowite odwrócenie - zamiast instynktu, który pomaga, masz instynkt, który zatrzymuje. Czy to się gdzieś opisuje? Że sny mogą pokazywać takie 'negatywne' ślady?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Opisuje się, i to dość szeroko. W pracy z regresją często wychodzi, że opory mają konkretne źródło w poprzednim wcieleniu - szczególnie przy gwałtownym zakończeniu życia. Sen w takim przypadku może być nie wspomnieniem sukcesu, ale wspomnieniem zakończenia. To nie jest blokada w sensie kary, raczej niezamknięty gest duszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Glozka56 'niezamknięty gest duszy' - to brzmi metaforycznie, ale też całkiem konkretnie. Czy jest jakiś sposób, żeby taki gest zamknąć? Albo chociaż sprawdzić, czy o to chodzi?


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Wahadelka.pl regresja to jedno, ale nie każdy chce tam iść. Można próbować przez sny właśnie - prowadzić dziennik i szukać wzorców. Jeśli ten sam rodzaj zakończenia albo ta sama emocja przy przebudzeniu wraca w różnych sceneriach, to jest już sygnał wart uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

a mi śni się ciągle że umiem naprawiać zegary, ale na jawie nie mam pojęcia jak się coś takiego robi. czy to też może btyć taka pamięć? bo ze mnie niezbyt techniczna osoba raczej


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Idzi91 zegarmistrzostwo to świetny przykład, bo to zawód bardzo specyficzny - wymaga i cierpliwości, i precyzji, i znajomości mechaniki. Gdybyś miał we śnie poczucie pewności, a nie tylko obserwacji, to bym to potraktowała poważnie. Pamiętasz, czy w tym śnie byłeś pewny, co robisz?


Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Westalka tak, jakby to było oczywiste. nawet wiedziałem gdzie są jakoś narzędzia, co po czym brać. i byłem bardzo spokojny, jakby to codzienność


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokładnie to, o czym Skorpionica pisała wcześniej - spokój zamiast euforii. Idzi, a czy po obudzeniu miałeś jakiś żal albo tęsknotę, czy raczej neutralne uczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 160

@Kabalistka05 tęsknotę to za mocno powiedziane, ale poczucie że coś urwało. że to było ważne i że za wcześnie się skończyło


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie - to 'za wcześnie' jest takie charakterystyczne. Jakby sen wiedział, że kończy coś, czego my nie chcemy kończyć. Miałam dokładnie to samo z tym snem o muzyce. Wstawałam i przez chwilę stałam w miejscu, żeby nie 'zgubić' tamtej siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

a próbowałaś zapisać coś zaraz po przebudzeniu - nie tyle fabułę, ale właśnie to uczucie? Bo z mojego doświadczenia emocja po przebudzeniu znika szybciej niż obraz, i to właśnie ona jest najważniejsza do odczytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Tajemniczka mam dziennik snu, ale piszę raczej to, co widziałam. Uczucia opisuję mniej dokładnie, bo wydaje mi się, że trudno je ubrać w słowa. Może powinnam to zmienić?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Zdecydowanie powinnaś zmienić podejście do dziennika. Uczucie po przebudzeniu to często jedyna nitka, która łączy cię z tym, co naprawdę było w śnie. Obraz można zrekonstruować, emocję - nie. Spróbuj zaraz po obudzeniu zapisać jedno zdanie, nawet niedokończone, o tym, co czujesz w ciele. Nie w głowie - w ciele.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Tajemniczka 'w ciele' - to mnie zatrzymało. Nigdy nie myślałam o tym tak konkretnie. Czyli bardziej 'mam ściśnięte gardło' albo 'coś w klatce' niż 'byłam smutna'?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

dokładnie tak. Bo 'byłam smutna' to już interpretacja. A 'ciężkość w ramionach' albo 'ciepło w dłoniach' - to zapis surowy. I często kiedy wrócisz do tego za kilka dni, to te somatyczne ślady mówią więcej niż cała narracja snu.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

To samo z pamięcią z poprzednich wcieleń - ona nie wraca jako narracja, prawda? Wraca właśnie jako ciało. Stachu pisał o sile w rękach, Idzi o spokoju przy zegarach. Żadne z nich nie opisywało fabuły, tylko to, jak działało ich ciało w tamtym momencie. To nie przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Skorpionica masz rację, i to mnie uderzyło dopiero teraz jak to piszesz. Ja naprawdę nie opisuję 'widziałem siebie przy kowadle' - opisuję 'miałem inne dłonie i wiedziałem jak uderzyć'. To jest opis od środka, nie z zewnątrz. Czy to ma jakieś znaczenie przy interpretacji?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Stachu07 ma ogromne znaczenie. Perspektywa pierwszoosobowa od wewnątrz - nie obserwacja siebie, ale bycie w ciele - to jeden z sygnałów, który odróżnia doświadczenie zakorzenione od konstruktu wyobraźni. Wyobraźnia chętnie produkuje obrazy. Znacznie trudniej jej odtworzyć propriocepcję - czyli właśnie to poczucie, gdzie są twoje kończyny, jak duże jest twoje ciało, jak ciężka jest twoja ręka. Kiedy masz w śnie właściwą propriocepcję innego ciała, to jest pytanie, skąd twój mózg ma ten wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@jagienka_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo jestem tu trochę z boku, ale to co Dadzbog napisał - ta propriocepcja - to znaczy, że można by to jakoś sprawdzić? Że jeśli mam takie doświadczenie, to wiem, że to nie zwykły sen?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Jagienka_J nie ma prostego testu, żeby to 'potwierdzić' w sensie pewności. Ale jest kilka sygnałów, które razem tworzą obraz. Masz propriocepcję innego ciała - to jeden. Masz emocję spokoju zamiast fascynacji - to drugi. Masz umiejętność, której nie posiadasz na jawie - to trzeci. Jeden z nich to za mało. Trzy naraz - wtedy warto się zatrzymać i zapytać głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

A co z sytuacją odwrotną - bo ja śniłam, że robię coś, co na jawie umiem, ale we śnie robiłam to zupełnie inaczej, jakby inną metodą. Czy to też może być ślad? Że ta sama umiejętność była nabyta inną drogą w innym życiu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Wahadelka.pl to jest bardzo ciekawy wariant, o którym rzadko się mówi. Jeśli technika jest inna, ale efekt podobny - i jeśli ta inna metoda ma w sobie spójność wewnętrzną, a nie jest chaotyczna - to tak, to może być właśnie to. Dusza nie pamięta podręcznika, pamięta drogę, którą chodziła.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Wahadelka.pl Zostawmy na chwilę numerologię, bo chcę wrócić do czegoś, co powiedziała Wahadelka - ta inna metoda wykonania tej samej czynności. Mam podobne doświadczenie z rytułami. Śniłem, że wykonuję coś, co rozpoznałem jako rytuał ognia, ale sekwencja gestów była inna niż wszystko, co znam z tradycji słowiańskiej. I przez długi czas myślałem, że to moja wyobraźnia miesza. A potem natknąłem się na opis z zupełnie innego kręgu kulturowego i zobaczyłem tę sekwencję niemal dokładnie.


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Jarylo i co wtedy poczułeś? Bo to musi być dziwne - znaleźć w tekście coś, czego szukałeś, ale nie wiedziałeś, że szukasz.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Westalka to był spokój, nie ekscytacja. Dosłownie jak 'aha, więc tak'. Żadnej radości odkrycia. Raczej coś jak potwierdzenie czegoś, co już wiedziałem, tylko nie miałem słów. I to paradoksalnie mnie utwierdziło - bo gdyby to było odkrycie, ekscytowałbym się. A tak - po prostu zamknąłem stronę i poszedłem spać.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tylko dodać, że w numerologii każde wcielenie ma swój numer ścieżki życia i te umiejętności, o których mówimy, często odpowiadają właśnie temu numerowi z poprzedniego wcielenia. Można to policzyć i sprawdzić, czy to się zgadza z tym, co pojawia się w snach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Konradek ale jak konkretnie miałbyś powiązać numer z poprzedniego wcielenia z snem? Żeby wyliczyć taki numer, musisz znać datę urodzenia tamtej osoby - której nie znasz. To trochę zamknięte koło, nie?


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Skorpionica no, są techniki intuicyjnego przypisywania numerów przez medium albo przez regresję, to nie jest niemożliwe. Ale przyznam, że sam nie próbowałem tego z własnym przypadkiem, więc nie wiem jak to działa w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Ten spokój zamiast ekscytacji pojawia się w tym wątku już chyba czwarty raz. Czy to jest jakiś ogólnie przyjęty sygnał w pracy z poprzednimi wcieleniami, że prawdziwa pamięć nie szokuje - po prostu wraca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Kabalistka05 tak to opisuje większość osób, z którymi pracowałam przy regrsjach. Szok jest reakcją na coś nowego. Spokój jest reakcją na coś znajomego. I właśnie ta znajomość - bez racjonalnego uzasadnienia - jest jednym z głównych markerów, które biorę poważnie. Nie gwarantuje nic, ale pyta o coś ważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

to teraz mam pytanie bo nie dawało mi spokoju - a co jeśi ktoś naprawdę chce żeby to były poprzednie wcielenia i przez to interpretuje tak sny? nie mówię że kłamie, ale że sam siebie przekonuje? jak to odróżnić od siebie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Idzi91, właśnie o to mi też chodziło na początku tego wątku, kiedy zaczęłam. Sama się zastanawiałam, czy nie projektuję za dużo na coś, co może być tylko bardzo ładnym snem. Nie mam odpowiedzi, ale dobrze, że to pytasz.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Idzi91 to jedno z ważniejszych pytań w tej dyskusji i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Projekcja jest realna - umysł jest w stanie wygenerować dokładnie to, czego pragnie, łącznie z emocją spokoju, bo spokój też można sobie wyobrazić. Ale jest jedna rzecz, której projekcja robi inaczej: ona dostarcza. Sen z projekcją zazwyczaj daje satysfakcję, poczucie spełnienia, potwierdzenie. Sen z prawdziwą pamięcią często jest po prostu neutralny. Nie daje nic, czego chciałeś. Bywa wręcz nieefektowny. Pytanie do siebie: czy byłbyś rozczarowany, gdyby to był 'tylko' sen bez znaczenia? Jeśli tak - warto to wziąć pod uwagę.


Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Dadzbog.x Wracam tutaj bo cały czas myślę o tym, co napisał Dadzbog - to pytanie 'czy byłabym rozczarowana, gdyby to był tylko sen'. I uczciwie: chyba tak. Ale jednocześnie ten sen, od którego zaczęłam ten wątek, nie dał mi nic, czego chciałam. Nie miałam w nim żadnej magicznej umiejętności, żadnej mocy. Miałam tylko przekonanie, że wiem, jak coś zrobić - a to przekonanie było spokojne i bez ekscytacji. Więc może rozczarowanie by mnie spotkało niezależnie od tego, czym to jest?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

no i właśnie to pytanie mnie rozbraja trochę. bo chyba trochę chciałbym żeby to miało znaczenie. więc może jednak projekuję. ale skąd ta wiedza o kowalstwie u Stacha? on przecież jej na jawie nie ma, to skąd by miał ją wyobraźnia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Idzi91 dobre pytanie, tylko że wyobraźnia korzysta ze wszystkiego, co kiedykolwiek widziałeś, czytałeś, słyszałeś. Ja w dzieciństwie oglądałem dokumenty o rzemiośle, czytałem historyczne powieści. Nie pamiętam żeby był tam opis kowalstwa, ale to nie znaczy, że umysł nie zebrał tych fragmentów gdzieś w tle. To mnie też zastanawia. Nie wiem, jak to rozdzielić na pewno.


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Stachu07 i właśnie dlatego pytanie Idziego jest uczciwe. Nie ma narzędzia, które to jednoznacznie rozdzieli. Ale mam inne pytanie do ciebie - czy ta wiedza ze snu była operacyjna? To znaczy, czy po przebudzeniu cokolwiek z niej zostało jako umiejętność, nawyk ciała, coś, co zrobiłeś inaczej rękami niż zwykle?


Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Glozka56 zastanawiam się. Miałem ostatnio moment, kiedy coś naprawiałem i chwyciłem młotek inaczej niż normalnie - z innym ułożeniem kciuka. I zadziałało lepiej. Ale nie wiem czy to ze snu, czy po prostu trafiłem na wygodniejszy chwyt. To jest właśnie problem, że te rzeczy są nierozdzielalne w codzienności.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

A może to nie jest problem? Może właśnie o to chodzi, że pamięć duszy nie przychodzi jako osobna szuflada z napisem 'poprzednie wcielenie', tylko wchodzi do ciała i staje się twoja? I wtedy nie możesz jej odróżnić, bo już jest zintegrowana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Wahadelka.pl to ma sens i dobrze to ujęłaś. W tradycjach, które znam, nie mówi się o pamięci poprzednich wcieleń jako o archiwum do przeglądania. Mówi się o tym jako o właściwościach duszy - coś, co ona po prostu nosi. Sen jest momentem, kiedy to wychodzi na powierzchnię, bo nie blokują tego filtry codzienności. Po przebudzeniu to nie znika, tylko schodzi z powrotem pod skórę.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: