Forum

Asystent AI
Sny o osobach bez o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach bez odbiciu w lustrze, ale widocznych dla nas

Strona 2 / 2

Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pustka w przekazie jako źródło niepokoju - to bardzo konkretna wskazówka. W pracy z energią mówimy czasem o bytach bez intencji, które są bardziej jak zakłócenie niż podmiot. Nie komunikują bo nie ma czego komunikować. Wiolka, czy ta postać miała jakiś cel w tej przestrzeni snu, szła dokądś, stała, coś robiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Edek_70 stała i tyle. Nie wiem nawet czy widziała mnie. Było w tym coś z automatyzmu, jak figura zapomniana w jakimś rogu. To brzmi dziwnie, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@ksawera65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie brzmi dziwnie. Jest coś w literaturze sennej o 'echach' - postaciach, które nie są bytami z intencją, ale swoistymi odciskami energetycznymi w przestrzeni. Brak odbicia może dotyczyć różnych warstw. Edek, czy ta kategoria 'zakłócenia bez intencji' pojawia się gdzieś w kontekście czakr albo pracy z polem energetycznym? Bo mam wrażenie, że tamta moja kobieta z pierwszego snu i echo które opisuje Wiolka to dwa zupełnie różne zjawiska.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Ksawera65, 'echo energetyczne' to bardzo trafne określenie na to co opisuje Wiolka. Pojawia się to w kilku tradycjach - residuum, odcisk, ślad po czymś co było, ale już nie ma własnej woli. W pracy z przestrzenią mówimy o miejscach nasyconych takim ładunkiem. Czy według ciebie 'echo' może pojawić się też w lustrze, to znaczy - czy lustro utrwala takie ślady inaczej niż otwarta przestrzeń snu?


Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Edek_70 to ciekawe pytanie. W moich snach lustro nigdy nie było miejscem, gdzie echa 'zostawały' - raczej lustro ujawniało różnicę. Ale twoje pytanie sugeruje coś innego: lustro jako pojemnik, nie tylko jako wskaźnik. Nie wiem. Nie miałam takiego snu. Masz powód, żeby tak myśleć?


Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Edek_70 to mnie nakierowuje na coś z notatek. Miałam sen, gdzie lustro pokazywało obraz sprzed kilku chwil, jakby z opóźnieniem. Nie brak odbicia, ale odbicie nieaktualne. Czy to może być ten sam mechanizm - utrwalony ślad, nie żywa postać?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Damellaa opóźnione odbicie w lustrze pojawia się w kilku tradycjach jako znak obecności bytu, który 'przykleja się' do miejsca, nie do osoby. To inny mechanizm niż brak odbicia, ale powiązany - oba dotyczą relacji między bytem a materialnym medium, które powinno go rejestrować. Czy w tym śnie postać fizycznie była przy lustrze, czy tylko obraz był przesunięty?


Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Gnostyk nie było żadnej postaci. Lustro pokazywało pokój taki jaki był minutę wcześniej w śnie - pamiętałam, że przestawiałam coś, a w odbiciu tego czegoś nie ma. Teraz kiedy to opisuję, mam wrażenie, że to zupełnie inny rodzaj dziwności.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wrócę do mojego pytania z poprzednich postów, bo mi się wydaje, że wciąż nie mamy odpowiedzi. Mamy postaci bez odbicia, które są spokojne, neutralne, ciepłe. Mamy jedną u Wiolki, która wywołała panikę bez żadnego działania z jej strony. I teraz 'echa' bez intencji. Czy ktoś ma doświadczenie z postacią BEZ odbicia, która zachowywała się aktywnie negatywnie? Nie panikę z naszej strony, tylko jej działanie w stronę nas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Obsydiana uczciwie - nie. Ani moja aktywna postać, ani ta z paniką nic do mnie nie zrobiły. Ale twoje pytanie jest ważne bo my wyciągamy wnioski z braku złego zachowania, a może po prostu nikt z tych, którzy mieli naprawdę złe doświadczenie, jeszcze tego tutaj nie napisał.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnie to samo sobie myślę. Może po prostu nie ma tu takich osób, albo nie chcą pisać. To trochę zmienia perspektywę na tę całą rozmowę, nie? Robimy wnioski na podstawie wybranych przypadków.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

No i co teraz? Mamy się bać czy nie bać? Bo zaczynam się gubić. Najpierw było, że brak odbicia to nie czerwona flaga, potem, że jednak są różne kategorie, teraz że może ktoś ma złe doświadczenia i nie napisał. Czy jest jakiś praktyczny sposób, żeby w samym śnie ocenić czy ta postać jest bezpieczna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Serpentynka jest, ale nie jest niezawodny. Ciało w śnie reaguje zanim umysł zdąży ocenić - jeśli czujesz skurcz w klatce, odrazę albo chęć ucieczki bez powodu, to jest sygnał do posłuchania. Nie musi znaczyć, że postać jest niebezpieczna, ale znaczy, że coś w tobie mówi 'nie teraz'. I to wystarczy, żeby zachować dystans w tym konkretnym śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

A czy ten 'skurcz w klatce' jak to Ksawera nazywa różni się od normalnego strachu sennego? Bo ja często budzę się przestraszona zupełnie zwykłymi snami i nie wiem jak miałabym odróżnić naturalny lęk senny od jakiegoś ostrzeżenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Cytrynka ja też miałam ten problem na początku. U mnie różnica była taka, że normalny strach senny znika przy przebudzeniu, a ten inny zostaje jako uczucie jeszcze przez jakiś czas. Ale nie wiem czy to reguła, czy tylko moje doświadczenie.


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Tamarka_79 u mnie podobnie. Ta panika ze snu z postacią bez twarzy - minęła szybko, bo jakby nie miała za sobą żadnego zakorzenienia. Ale wspomnienie jej jest inne niż wspomnienie normalnego koszmarku. Trudno to opisać słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówicie o pamięci po przebudzeniu jest ważne. Różnica między snem, który zostawia ślad energetyczny, a snem, który 'spiera się' jak zwykły obraz - to jest jedno z kryteriów, o których mówi się przy pracy z doświadczeniami nocnymi. Ksawera, czy twoje pierwsze doświadczenie z postacią bez odbicia zostawiło taki trwały ślad pamięciowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Edek_70 zostawiło. Do tej pory pamiętam szczegóły, których normalnie po tylu latach bym nie pamiętała - kolor ściany za nią, fakturę podłogi. Jakby sen był wyostrzony w miejscach, gdzie ona była. I to jest jedna z rzeczy, która sprawiła, że zaczęłam traktować te sny inaczej niż resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam bardzo podstawowe pytanie, przepraszam jeśli to głupie. Skąd wiadomo, że ta postać bez odbicia w lustrze jest w ogóle osobna od nas? Znaczy, co jeśli to jest część nas samych, coś z własnej psychiki, co nie ma odbicia bo jeszcze nie jest 'nasze'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Franus65 to nie jest głupie pytanie, to jest jedno z dwóch głównych podejść interpretacyjnych w ogóle. Psychologiczne: postać bez odbicia jako aspekt jaźni niezintegrowany, nierozpoznany, wyparty. Duchowe: postać jako byt odrębny od śniącego. Oba są spójne wewnętrznie i oba mają literaturę. Problem polega na tym, że nie mamy kryterium z zewnątrz, które by rozstrzygnęło.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie akurat ta niepewność nie przeraża. Wolę zostawić otwarte pytanie niż przyklejać etykietkę. Ale ciekawi mnie co Ksawera czuje intuicyjnie w tej konkretnej kwestii - ta postać ze swojego snu, który opisywała na początku wątku. Własna część czy coś zewnętrznego?


Odpowiedz
Wpisy: 147
Rozpoczynający temat
(@ksawera65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zewnętrzna. Bez wahania. Ale rozumiem, że to jest moje odczucie, nie dowód. Mam takie wewnętrzne kryterium: części siebie rozpoznaję, nawet gdy są dziwne, nawet gdy są ciemne. Ta postać była mi zupełnie obca - nie wywołała żadnego poczucia 'to jestem ja'. Jak ktoś, kogo nie znam, a nie jak aspekt siebie, którego nie chcę znać.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to zdanie Ksawery coś mi wyjaśniło - że własne części siebie rozpoznajemy nawet jak są dziwne. Ja zawsze myślałam, że jak coś w śnie jest obce, to musi być 'z zewnątrz'. A tutaj jest subtelność, że obcość może być własna albo naprawdę zewnętrzna i trzeba to wyczuć. Jak długo trwa, żeby nauczyć się tej różnicy?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

To co Ksawera napisała o rozpoznawaniu - że własne części siebie rozpoznajemy nawet gdy są dziwne - siedzi mi w głowie od jakiegoś czasu. Ale mam pytanie do niej albo do kogokolwiek, kto miał podobne doświadczenie: czy to rozpoznanie przychodzi od razu w śnie, czy dopiero po przebudzeniu? Bo zastanawiam się, czy w trakcie snu w ogóle mamy dostęp do takiego osądu, czy to jest coś, co rekonstruujemy na jawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Promyczka53 u mnie - w trakcie. To nie była myśl, bardziej coś jak błysk, 'nie znam tej osoby' zanim jeszcze zdążyłam się zastanowić. Ale podejrzewam, że nie każdy ma ten dostęp równie szybko i może zależy to od tego, ile czasu się pracuje ze snami. Mnie bardziej interesuje teraz twój wątek z początku - że obcość może być własna albo zewnętrzna. Jak ty to rozróżniasz u siebie, kiedy coś we śnie jest ci obce?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: