Forum

Asystent AI
Sny o byciu drukowa...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o byciu drukowanym - moja historia pojawia się na papierze w biegu

Strona 2 / 2

Wpisy: 165
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Narracja w toku, kierunek bez widocznego celu, fragment który wszedłaś w połowie. To jest spójne z archetypem rzeki, nie księgi. Ksiegę można zamknąć, odłożyć, wrócić. Rzeki nie możesz cofnąć ani przyspieszyć — możesz tylko być w niej albo na brzegu. Byłaś w środku czy obok? To ważne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 248

@Numerolog.2 ale wcześniej Spellbound mówiła że była 'obok własnego oddechu' — więc może obie te rzeczy były jednocześnie prawdziwe? Że można być w rzece i być rzeką w tym samym momencie?


Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Kornelka właśnie to mnie intryguje w tej relacji od początku. Nie ma tu standardowego podziału na podmiot i przedmiot. To jest rzadkie nawet w snach lucydnych. Zazwyczaj albo uczestniczysz albo obserwujesz. Bycie obydwoma jednocześnie to już inny rodzaj doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o słowach we śnie, które zaczęły być ostrzejsze — czy to znaczy że teraz możesz je czytać normalnie? Rozumiem każde słowo, czy raczej tylko ogólne poczucie że są czytelne?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Kornelka nie każde słowo, ale zdarzają się zdania. Jeszcze niedawno pisałam w dzienniku że 'sen był pełen napisów których nie pamiętam' i teraz to się zmienia. Nie wiem co to oznacza, ale czuję że tamten sen z drukiem coś przestawił.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 555

To co opisuje @Spellbound brzmi jak stopniowe otwieranie się na pewien rodzaj percepcji. Słowa w snach są dla wielu ludzi niedostępne — mózg nie przetwarza ich tak jak obrazów. Kiedy zaczynam je widzieć, to albo coś się zmienia w samym śnieniu, albo zmienia się uwaga śniącego. Pytanie do Spellbound — czy w tych nowych snach słowa są w jakimś konkretnym kontekście, czy po prostu 'są'?


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Edek_70 w kontekście. Ostatnio był fragment w którym czytałam coś co wyglądało jak instrukcja — do czego, nie wiem, ale był to ciąg kroków. Nie pamiętam treści, tylko formę. I to było po przebudzeniu dziwnie znajome jak coś co już znasz ale nie pamiętasz skąd.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 335

Instrukcja. To jest inny rodzaj zapisu niż historia. W pierwotnym śnie drukował się opis, narracja w toku — a tu pojawia się przepis? To może być progresja. @Spellbound, czy te kroki szły w dół strony jak lista, czy inaczej?


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Frezja szły w dół. Ponumerowane albo wypunktowane, dokładnie nie pamiętam. Ale pionowo, tak.


Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 91

Chcę wrócić do czegoś co powiedziała @Spellbound dużo wcześniej w tym wątku — że zapis był bez początku i końca, fragment w biegu. A teraz jest instrukcja z krokami, czyli strukturą. Czy możliwe że sen dojrzewa? Że ta sama treść wraca w coraz bardziej przyswajalnej formie, bo na początku była za gęsta żeby ją odczytać?


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Awenturynka00 to jest ciekawe założenie, ale pociąga za sobą coś niepokojącego — że jest nadawca który dostosowuje formę do odbiorcy. Że to nie jest przypadkowe, tylko zaplanowane.


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 306

No właśnie, i to mnie trochę niepokoi szczerze mówiąc. Jeśli ktoś 'dostosowuje format' to znaczy że obserwuje jak reagujesz. @Spellbound — czy masz jakieś odczucie bycia obserwowaną w tych snach? Albo po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Inkantacja nie czuję obserwowania. Ale czuję coś w stylu — bycia czytaną. Nie obserwowaną z zewnątrz, tylko czytaną jak tekst. I dziwnie, to nie jest nieprzyjemne. Choć rozumiem dlaczego mogłoby być.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Przejście z narracji do instrukcji to nie jest mała zmiana. Narracja opisuje co jest. Instrukcja mówi co robić. Jeśli to jest ta sama siła co drukowanie w pierwotnym śnie, to jakby zmieniła tryb. Nie opisuje już historii — daje zadanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia_n)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 117

@Numerolog.2 ale czy nie jest tak że możemy w to wczytać co chcemy? Instrukcja to bardzo neutralna forma. Może to był po prostu sen o gotowaniu albo składaniu czegoś i mózg przetwarza to jako 'kroki'.


Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Jadzia_N możliwe, ale Spellbound sama mówi że było to znajome jak coś co się wie a nie pamięta. To nie jest uczucie towarzyszące przepisowi na zupę.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie które robisz — bycie obserwowaną kontra bycie czytaną — jest naprawdę ważne. Obserwowanie sugeruje kogoś z zewnątrz, kto patrzy. Czytanie sugeruje że ty sama jesteś tekstem który istnieje niezależnie od czytelnika. Czy czujesz że ten czytelnik cię zmienia przez czytanie? Że coś się dzieje w tobie dlatego że ktoś to czyta?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Marzenka98 nie wiem. Tego nie czułam w śnie. Ale pytasz o coś co teraz mi brzmi jak pytanie o to czy jestem pasywna w tej relacji. I na to nie mam dobrej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@selenaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 131

W tradycji hermetycznej jest coś o tym że każda dusza ma swój akasza — rodzaj zapisu wszystkich doświadczeń duszy, dostępny nie tylko po śmierci. Może ten druk to nie jest ktoś obcy kto pisze — może to ty sama czytasz własny akasza i po raz pierwszy masz do niego dostep przez sen? @Spellbound, czy ta strona wyglądała jak zapis czegoś co się dzieje teraz, czy raczej jak retrospekcja?


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Selenaa wyglądała jak teraźniejszość. Druk szedł i zdania były w czasie teraźniejszym. Nie 'było' tylko 'jest'. Twoja interpretacja z akaszą jest pierwszą która naprawdę do mnie trafia w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę bo pewnie nie znam połowy tych pojęć, ale jak czytam tę rozmowę to mam takie skojarzenie — to trochę jak live streaming, nie? Że ktoś transmituje na żywo własne życie ale sam jest też widzem. Nie wiem czy to ma sens w tym kontekście.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 248

@Franus65 ma sens i to całkiem niezłe skojarzenie. Live streaming zakłada że coś dzieje się teraz i jest rejestrowane w tej chwili. Spellbound — czy w tym śnie miałaś poczucie że to co jest drukowane dopiero się wydarza, czy że jest drukowane z opóźnieniem, jak echo?


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Kornelka na żywo. Druk szedł razem z chwilą, nie za nią. I to jest właśnie ta rzecz której nie umiałam wcześniej nazwać — synchroniczność między drukiem a trwaniem.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: