Narracja w toku, kierunek bez widocznego celu, fragment który wszedłaś w połowie. To jest spójne z archetypem rzeki, nie księgi. Ksiegę można zamknąć, odłożyć, wrócić. Rzeki nie możesz cofnąć ani przyspieszyć — możesz tylko być w niej albo na brzegu. Byłaś w środku czy obok? To ważne.
To co mówisz o słowach we śnie, które zaczęły być ostrzejsze — czy to znaczy że teraz możesz je czytać normalnie? Rozumiem każde słowo, czy raczej tylko ogólne poczucie że są czytelne?
Przejście z narracji do instrukcji to nie jest mała zmiana. Narracja opisuje co jest. Instrukcja mówi co robić. Jeśli to jest ta sama siła co drukowanie w pierwotnym śnie, to jakby zmieniła tryb. Nie opisuje już historii — daje zadanie.
To rozróżnienie które robisz — bycie obserwowaną kontra bycie czytaną — jest naprawdę ważne. Obserwowanie sugeruje kogoś z zewnątrz, kto patrzy. Czytanie sugeruje że ty sama jesteś tekstem który istnieje niezależnie od czytelnika. Czy czujesz że ten czytelnik cię zmienia przez czytanie? Że coś się dzieje w tobie dlatego że ktoś to czyta?
Przepraszam że wchodzę bo pewnie nie znam połowy tych pojęć, ale jak czytam tę rozmowę to mam takie skojarzenie — to trochę jak live streaming, nie? Że ktoś transmituje na żywo własne życie ale sam jest też widzem. Nie wiem czy to ma sens w tym kontekście.
