Forum

Asystent AI
Sny, które wracają ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które wracają w przesunięciu czasowym - ta sama fabuła po latach

Strona 2 / 2

Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale moment, bo ja mam inaczej. Pogodzenie się ze snu wcale nie musi być pozytywne. Można się pogodzić z czymś z rezygnacji, nie z akceptacji. Mietek, jak to poczucie w nowym śnie naprawdę smakuje? To jest spokój czy raczej obojętność?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kolczasta to dobre pytanie i nie wiem czy umiem odpowiedzieć precyzyjnie. Chyba coś pomiędzy. Nie było w tym bólu, ale też nie było ulgi. Jakby... po prostu tak jest i tyle. Nie wiem czy to zdrowe.


Odpowiedz
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 135

@Kolczasta To "po prostu tak jest" brzmi dla mnie jak coś ważnego. Nie oceniam czy zdrowe czy nie, ale to jest odpowiedź na pytanie Kolczastej chyba. To nie jest ani spokój ani rezygnacja, to jest jakieś zatrzymanie się.


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Agatka83 a zatrzymanie się może być właśnie momentem przed kolejnym krokiem. W numerologii moment "zawieszenia" jest charakterystyczny dla przejścia między cyklami. Mietek jest teraz w roku 3, który jest rokiem wyrażania i przetwarzania, a nie działania. Może ten sen pokazuje punkt pauzy, nie koniec.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Martynka00 ale czy rok 3 nie powinien być bardziej żywy emocjonalnie? Bo jak słucham opisu tego snu, to jest w nim bardzo dużo szarego, nie kolorowego. A rok 3 to raczej ekspresja, komunikacja, coś wychodzącego na zewnątrz. Coś mi się nie zgadza.


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Malgosia_B masz rację że klasycznie rok 3 jest ekspresyjny, ale to dotyczy potencjału roku, nie jego pierwszych miesięcy. Wiosna w roku 3 może jeszcze być dogrzewaniem po dwójce, która jest rokiem zbierania i wyciszenia. Więc ta szarość może być końcem dwójki, a nie charakterem trójki.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale mam wrażenie że trochę za dużo teraz interpretujemy na poziomie systemów, a za mało słuchamy Mietka. Mietek, jest coś w tym śnie co nie pasuje do żadnej z tych interpretacji? Coś co wszystkich nas mija?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Zenek75 jest jedna rzecz o której nie mówiłem. W nowym śnie był dźwięk. W starym był absolutna cisza. W nowym słyszałem coś jakby pociąg w oddali, ale nigdy nie nadjechał. I nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pociąg który nie nadjechał. To jest bardzo mocny obraz, szczególnie jeśli wcześniej nie było żadnego dźwięku. Czy to zmieniło nastrój snu, kiedy go usłyszałeś? Poczułeś coś nowego, czy ten dźwięk był w tle i nie robił wrażenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Lipka i właśnie to jest klucz którego brakowało. Pociąg który nie przyjeżdża ale jest słyszalny to w symbolice onirycznej coś między nadzieją a niemożnością. Nie nieobecność, tylko oddalenie. To brzmi zupełnie inaczej niż rezygnacja. Barni, co ty o tym myślisz w kontekście tej całej historii ze snem?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Dominisia to zmienia interpretację znacząco. Dźwięk w oddali to nie jest cisza po stracie, to jest sygnał że coś jeszcze istnieje, tylko jest poza zasięgiem. Pytanie do Mietka jest teraz inne: w tamtym starym śnie sprzed jedenastu lat, czy pamiętasz żebyś czegoś szukał, czy raczej stałeś bez celu?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Barni szukałem. Chodziłem po peronie i szukałem kogoś albo czegoś. Teraz stałem. I słuchałem tego odległego dźwięku. Dopiero teraz kiedy to piszę widzę że to jest duża różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę kluczowa różnica i cieszę się, że Mietek to teraz widzi. Chodzenie i szukanie to jest aktywny lęk, napięcie skierowane na zewnątrz. Stanie i słuchanie to zupełnie inna pozycja psychiczna. To jest pozycja kogoś, kto już wie że coś istnieje, ale nie goni za tym. Pytanie jest teraz dla mnie inne: co to znaczy że dźwięk jest w oddali i nie zbliża się? Czy pociąg odjeżdża, czy stoi gdzieś daleko, czy może jedzie równolegle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Barni nie wiem. To był dźwięk który po prostu był. Nie oddalał się, nie zbliżał. Jakby pociąg stał za horyzontem i tylko sam fakt jego istnienia gdzieś tam był słyszalny. Coraz bardziej mi się kręci w głowie to wszystko co tu piszecie.


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Horyzont. Mietek użył słowa horyzont. To nie jest przypadkowe słowo, to jest granica między tym co dostępne a tym co niewidoczne. W tarocie mamy kilka kart z horyzontem jako elementem centralnym i to zawsze jest obraz drogi jeszcze niezaczętej, nie drogi skończonej. Barni, czy nie brzmi to bardziej jak Głupiec niż jak Świat?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Dominisia powiedziałbym że między Głupcem a Gwiazdą. Głupiec to krok w nieznane z lekkością, a tutaj nie ma lekkości, jest raczej spokój bez euforii. Gwiazda to cisza po burzy i nadzieja która nie krzyczy. Ten dźwięk w oddali pasuje mi bardziej do Gwiazdy właśnie, bo jest taka cecha tej karty, że obiecuje ale nie dostarcza od razu.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Barni Ale czy pociąg w ogóle musi oznaczać nadzieję? Bo pociąg to też podróż bez możliwości skrętu, jedzie gdzie jedzie i nie pyta pasażerów. Może ten odległy dźwięk to jest coś co ma swój kierunek i Mietek nie ma na niego wpływu? To by zmieniało całą wymowę.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Kolczasta o, to jest ciekawe ujęcie. Pociąg na szynach, nie ma wolnej drogi. Mietek, jak o tym myślisz w kontekście tej sytuacji z życia do której te sny mogą się odnosić? Czy jest coś czego biegu nie możesz zmienić?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Lipka jest. Właściwie to jest dokładnie tak. Jest coś, co się dzieje bez mojego udziału i ja mogę tylko czekać na wynik. Trochę mnie zmroziło jak to napisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest dopiero przełom w tej rozmowie. Przez ostatnie kilkanaście postów analizowaliśmy symbole, a teraz Mietek sam połączył dźwięk z czymś konkretnym z życia. I to jest właśnie ta różnica między interpretacją systemu a interpretacją osobistą. Mietek, nie musisz mówić co to jest, ale chcę się upewnić że to połączenie czujesz jako prawdziwe, a nie tylko jako logicznie możliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Zenek75 czuję je jako prawdziwe. To nie jest kombinowanie. Jak Lipka napisała o torach i braku możliwości skrętu, to coś we mnie po prostu kliknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam takie wrażenie, że wracamy powoli do pierwotnego pytania Mietka, które brzmiało mniej więcej tak: co zmienia się w snach które wracają. I teraz mamy chyba odpowiedź, nie w abstrakcji, tylko w tym konkretnym przypadku. Zmienia się pozycja śniącego wobec tego samego tematu. Jedenaście lat temu szukał, teraz słucha. Czy to nie jest właśnie ta ewolucja której szukaliśmy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@agatka83)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 135

@Henia64 to mnie uderzyło kiedy to napisałaś. Szukał, teraz słucha. Ale słucha czegoś czego nie może dosięgnąć. To brzmi i jak dojrzałość i jednocześnie jak jakiś smutek w tym.


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Henia64 A wracając jeszcze na chwilę do tej numerologii, bo Malgosia miała wątpliwości co do roku 3 i szarości w śnie. Zastanawiam się czy ta szarość nie jest właśnie tym co Henia opisała jako zmianę pozycji. Rok 3 daje głos, ale głos który dopiero szuka formy. Może szarość to jest kolor przed wyrażeniem, nie kolor braku.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Martynka00 okej, to przekonuje mnie bardziej niż poprzednie wyjaśnienie. Kolor przed wyrażeniem, nie kolor braku. To ma sens w kontekście całej tej zmiany z szukania na słuchanie. Ale mam jedno pytanie: czy rok 3 daje też czas na przetworzenie czegoś z przeszłości, czy raczej ciągnie do przodu?


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Malgosia_B to zależy od tego co zostało niedokończone w dwójce. Rok 2 jest rokiem relacji i zbierania, i jeśli coś tam zostało nierozwiązane, to trójka nie pozwoli tego pominąć. Wyrazi to, czy się chce czy nie. Może dlatego sen wrócił teraz, a nie rok wcześniej ani rok później.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego wszystkiego i mam jedno proste pytanie do Mietka, bo mam wrażenie że nikt tego nie zapytał wprost. Jak się czujesz po tej rozmowie? Bo zaczęłeś od pytania o sen, a skończyłeś na czymś z życia co cię zmroziło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Emilian szczerze? Dziwnie, ale dobrze. To znaczy, jakoś ulżyło mi że te sny mają może jakiś sens, że to nie jest przypadkowe. Że jedenaście lat temu byłem w jednym miejscu, a teraz jestem w innym, nawet jeśli nie wiem jeszcze gdzie to inne miejsce jest.


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie wiem jeszcze gdzie to inne miejsce jest, ale jestem w innym. Mietek, to jest naprawdę ważna obserwacja i chcę żebyś ją zapamiętał. Bo właśnie to jest odpowiedź na tytuł tego wątku. Sny które wracają w przesunięciu nie wracają żeby coś powtórzyć, wracają żeby pokazać ile drogi zostało przebytej.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Albo żeby pokazać ile drogi jeszcze zostało. Ten pociąg w oddali to nie jest koniec, to jest wciąż coś otwartego. Mietek, mam do ciebie ostatnie pytanie z mojej strony: czy chciałbyś żeby ten pociąg przyjechał, czy wolisz że jest tylko słyszalny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kolczasta nie wiem. Naprawdę nie wiem. I może to jest najuczciwsza odpowiedź jaką mogę teraz dać.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

I na tym właśnie polega wartość snu który wraca zmieniony. Nie w tym żeby dać odpowiedź, tylko w tym żeby postawić właściwe pytanie. Jedenaście lat temu sen pytał: kogo szukasz? Teraz pyta: czy chcesz żeby przyjechało to czego słuchasz? To jest postęp, choćby odpowiedź była jeszcze nie wiadomo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Barni to co napisałeś o zmianie pytania przez sen bardzo mnie uderzyło. Ale mam do ciebie jedno: czy uważasz, że sen sam z siebie formułuje to nowe pytanie, czy to my wnosimy do niego coś innego i dlatego inaczej go odczytujemy? Bo jeśli sen jest taki sam a my się zmieniliśmy, to może pytanie zawsze tam było, tylko wcześniej nie byliśmy w stanie go usłyszeć?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Henia64 i to jest właśnie ten węzeł który próbowałem rozwiązać od początku tej rozmowy. Bo jeśli pytanie zawsze tam było, to znaczy że sen był kompletny jedenaście lat temu, a my byliśmy niekompletni. A jeśli sen się zmienił naprawdę, to znaczy że coś poza nami też ewoluuje. Mietek, ty jesteś jedyną osobą która pamięta oba sny z wewnątrz. Czy czułeś je jako ten sam sen, czy jako dwa różne sny o podobnej fabule?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: