Hej, trochę z boku ale zastanawiam się - czy ktoś probował do takich snów zrobić układ tarota nie po śnie tylko przed zaśnięciem? Żeby zapytać co przyjdzie, nie co przyszło? Nie wiem czy ma sens ale skoro tarot pomaga rozumień po, to może pomogłby też przed.
Sprawdziłam teraz szybko swój natal - mam Neptuna w koniunkcji z Księżycem w Koziorożcu. Nie wiem czy to cokolwiek tłumaczy, ale to dość mocne połączenie jeśli dobrze rozumiem. Melania, czy przy takim układzie te sny mogą być właśnie tym czymś stałym, co wraca niezależnie od tranzytów?
Koniunkcja Neptuna z Księżycem to jedno z tych ustawień które sprawiają że sny są po prostu częścią tego jak postrzegasz świat - nie wyjątkiem, tylko trybem działania. Więc tak, to by tłumaczyło dlaczego wracają bez wyraźnego powodu zewnętrznego. Ale daty i tak zebrałabym, bo tranzyty do tej koniunkcji mogą wzmacniać to co i tak jest w tle.
To co opisujesz z gardłem - dla mnie to ważniejsza informacja niż jakikolwiek tranzyt. Gardło to czakra wyrazu i jeśli blokuje właśnie kiedy próbujesz opisać ten sen, to może nie chodzi o to że "coś słyszy", tylko że ty sama jeszcze nie jesteś gotowa żeby to wyartykułować na głos. Różnica jest subtelna ale mam wrażenie że ważna.
Słucham tej rozmowy o ciszy i się zastanawiam czy ktoś próbował wejść w taki sen przez jakąś metodę świadomego śnienia i celowo w tej ciszy czegoś posłuchać? Bo jeśli cisza jest aktywna jak Azalia mówi, to może da się w nią wejść głębiej.
