Forum

Asystent AI
Otwieranie oczu we ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Otwieranie oczu we śnie i widzenie innego pokoju - zmiany międzywymiarowe

Strona 1 / 2

Wpisy: 432
Rozpoczynający temat
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio zaczęło mi się zdarzać coś dziwnego i nie wiem, jak to nazwać. Zasypiamy z koleżanką przez telefon, rozmawiamy przed snem o snach, o tym co ostatnio śniłyśmy, i kilka razy już mi się przydarzyło, że we śnie ona po prostu... była. Nie jako postać symboliczna, tylko jakby naprawdę ona. I potem ona mi opowiada swój sen, i okazuje się, że jakieś elementy się pokrywają. Nie całe sceny, ale klimat, jakieś szczegóły. Najbardziej mnie zdziwiło, że raz obydwie śniłyśmy o jakimś korytarzu. Ona mówiła o długim przejściu z cegły, ja miałam coś podobnego. Ale do rzeczy, bo to nie jest nawet główna sprawa. Zaczęłam się zastanawiać nad czymś innym. Czy zdarza wam się we śnie otworzyć oczy i zobaczyć zupełnie inny pokój niż ten, w którym śpicie? Nie mam na myśli przebudzenia, bo to nie było przebudzenie. Leżałam w łóżku, niby w swojej sypialni, ale ściany były inne, okno było gdzie indziej, a za nim inne drzewa. Jakbym była w tym samym miejscu, ale w innej warstwie. Słyszałam o czymś takim w kontekście zmian międzywymiarowych, ale nie wiem, czy to w ogóle ma sens jako pojęcie.


Odpowiedz
82 odpowiedzi
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz z tym pokojem brzmi jak klasyczny sen lucydny w fazie hipnagogicznej albo tuż po niej, ale nie chcę od razu szufladkować. Powiedz mi jedno: czy miałaś świadomość, że śpisz? Tzn. czy w tym momencie, kiedy widziałaś ten inny pokój, wiedziałaś, że to sen, czy byłaś przekonana, że się obudziłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Wrotycz byłam przekonana, że się obudziłam. Zupełnie. Nawet sprawdziłam godzinę na telefonie, tylko że telefon też był inny. Taki stary model, który mam gdzieś w szufladzie. I dopiero jak naprawdę się obudziłam, to zrozumiałam, że tamto było snem. Ale to przebudzenie było bardzo płynne, bez skoku ani szarpnięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Miałam coś bardzo podobnego z rok temu. Ten stary telefon mnie uderzył, bo u mnie były inne drzwi do pokoju, i też zupełnie naturalnie, bez paniki. Mój mąż spał obok, tylko że jego twarz była jakby niewyraźna, zamglona. Jakby był, ale go nie było. Czy u ciebie też były jakieś osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Sliwka nie, byłam sama. Ale ta niewyraźna twarz męża, którą opisujesz, to mnie trochę przechodzi ciarki. Co potem? Po prostu się obudziłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, po prostu się obudziłam, ale miałam bardzo dziwne uczucie przez cały kolejny dzień. Jakby coś się przesunęło. Trudno to wytłumaczyć. Nie strach, bardziej taki niepokój, że coś przeoczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę się zatrzymać przy tym, co powiedziałaś na początku, bo tam jest coś, co moim zdaniem jest ważniejsze niż sam widok pokoju. Napisałaś, że rozmawiasz z koleżanką o snach przed zaśnięciem i że potem obydwie macie podobne elementy. To nie jest przypadkowe i nie jest też aż tak rzadkie, jak by się wydawało. Nazywa się to różnie, od telepatiyi sennej przez wspólne pole oniryczne aż do połączenia świadomości przez skupioną intencję. Pytanie brzmi: czy wy o tym rozmawiacie intencjonalnie, tzn. czy to jest celowe, że opowiadacie sobie sny, czy to wychodzi naturalnie? Bo to zmienia interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Strzybog naturalnie, nie ma w tym żadnej intencji. Rozmawiamy o snach, bo obie lubimy to robić, to wszystko. Nigdy nie próbowałyśmy tego robić celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

A czy zauważyłaś, że te podobieństwa pojawiają się częściej akurat wtedy, kiedy rozmawiacie dłużej albo kiedy jesteście bardziej rozluźnione przed snem? Pytam, bo z mojego doświadczenia z medytacją wiem, że pewne stany świadomości, szczególnie tuż przed zaśnięciem przy spokojnym oddechu, bardzo otwierają na połączenie z inną osobą. Nie twierdzę, że to jedyne wytłumaczenie, ale ciało i oddech mają tu dużo do powiedzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Pranava teraz jak tak mówisz, to chyba tak. Kiedy jesteśmy bardziej pobudzone, podekscytowane rozmową, to rzadziej. Ale jak rozmowa jest cicha, taka senna, to wtedy częściej. Wcześniej na to nie zwracałam uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy nie jest tak, że skoro rozmawiałyście o śnie z korytarzem, to podświadomość po prostu wygenerowała ten obraz? Tzn. słyszysz "korytarz z cegły" i twój mózg to zapisuje i odtwarza w nocy. To by było dużo prostsze wyjaśnienie niż wspólne pole oniryczne, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Mistyk tak, to jest jedno z wyjaśnień i byłoby przekonujące, gdyby nie to, że czasem te pokrywające się elementy nie pojawiały się w rozmowie przed snem. Gosia napisała, że koleżanka opowiada sen, a Gosia wtedy rozpoznaje szczegóły ze swojego. Jeśli koleżanka nie wspominała wcześniej o korytarzu, to skąd Gosia miała go we śnie? To jest właśnie to, co warto tu wyjaśnić.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wrotycz dobra, to ma sens. Ale jak to w ogóle sprawdzić? Chyba że pisałyby sobie sny zaraz po przebudzeniu, zanim porozmawiają, i potem porównywały.


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Mistyk właściwie to dobry pomysł. Nigdy tak nie robiłyśmy. Może warto spróbować, żeby mieć jakiś zapis.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tego pokoju. Bo ta kwestia z koleżanką jest ciekawa, ale to co opisałaś na początku, z tym otwieraniem oczu i widzeniem innego wnętrza, to brzmi osobno. Mam pytanie: czy to się zdarzyło raz, czy więcej razy? I czy zawsze w tym samym miejscu, tzn. w tej samej sypialni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Feliks73 dwa razy. Oba razy w tej samej sypialni. Za pierwszym razem byłam bardziej przestraszona, bo nie wiedziałam co się dzieje. Za drugim trochę spokojniej to przyjęłam, bo już wiedziałam, że to nie jest normalne przebudzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Czytałam gdzieś, że takie doświadczenia są częstsze w miejscach, które mają silną historię albo gdzie przez wiele lat mieszkało dużo osób. Jakby ślad po poprzednich mieszkańcach. Ten inny pokój, który widziałaś, to były inne meble, inne ściany, czy to było jak bardziej puste pomieszczenie? Bo to by mogło naprowadzać na to, czy chodzi o miejsce, czy o ciebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Goplana inne meble, inne kolory ścian, inne okno. Nie puste, po prostu inne. Jakby ktoś mieszkał, ale ktoś inny. Mieszkanie mam stosunkowo nowe, ale budynek stary, z lat pięćdziesiątych.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że może banalne pytanie, ale jak rozumieć te zmiany międzywymiarowe w tytule? Czy chodzi o to, że we śnie przechodzisz do innego wymiaru, który istnieje równolegle? Bo czytałam ostatnio coś o teorii równoległych światów i zastanawiam się, czy to jest to samo, tylko opisane innym językiem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Cisowa to jest jedno z podejść, ale nie jedyne. W tradycjach ezoterycznych mówi się raczej o warstwach lub planach, nie o odrębnych wszechświatach jak w fizyce. Cienka granica między nimi bywa przekraczana właśnie w stanach granicznych świadomości, sen jest jednym z nich. Nie twierdzę, że to samo co fizyczna teoria wielu światów, ale punkt wspólny to założenie, że to co widzimy na co dzień nie jest jedyną warstwą rzeczywistości. Natomiast co do Gosi i jej pokoju, mnie bardziej interesuje czy to pomieszczenie miało jakiś klimat. Czy czułaś coś poza samym widokiem?


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Strzybog Dobra, ale jak rozumiem, w tym co napisał Strzybog, te warstwy czy plany to nie są miejsca, do których się jedzie, tylko raczej coś, co współistnieje z naszą rzeczywistością? Bo jeśli tak, to ten inny pokój który widziała Gosia mógłby być dosłownie tym samym miejscem, tylko z innej warstwy?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Cisowa mniej więcej tak, choć to uproszczenie. W różnych tradycjach mówi się o tym inaczej, ale wspólny mianownik jest taki, że to co postrzegamy jako jedyną rzeczywistość to tylko jeden z poziomów. Sen jest naturalnym stanem, w którym ta granica robi się cieńsza. Pytanie, które mnie bardziej tu nurtuje, to czy Gosia w tym momencie cokolwiek czuła. Bo widzenie to jedno, ale odczucie towarzyszące temu przejściu jest według mnie ważniejszą wskazówką niż sam obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 432
Rozpoczynający temat
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Czułam coś w rodzaju ciężkości. Nie nieprzyjemnej, ale jakby powietrze było gęstsze. I ten dziwny spokój, który wspominałam wcześniej, taki zupełnie niepasujący do sytuacji. Normalnie powinnam być przestraszona, a nie byłam. Czy to coś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta ciężkość powietrza pojawia się w opisach osób, które mają świadome sny albo wychodzenie z ciała. Ja to miałam raz i też tak to zapamiętałam, jakby zmiana ciśnienia. Ale mam pytanie do Gosi: czy przed tym obudzeniem cokolwiek czułaś w samym śnie, jakieś ostrzeżenie, że coś się zaraz zmieni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Wrotycz chyba nie. Śniłam coś normalnego, zupełnie bez związku, i nagle otworzyłam oczy. Nie było żadnego "przejścia", po prostu był jeden stan i drugi.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co opisujesz z tym ciężkim powietrzem, to może być coś więcej niż metafora. Podczas głębokiej medytacji, kiedy zwalniamy do granicy snu, ciało migdałowate przestaje filtrować bodźce i możemy odbierać rzeczy, które normalnie są wytłumiane. Ale ciekawi mnie jedno: czy te dwa razy, kiedy to przeżyłaś, różniły się od siebie? Czy drugi raz był intensywniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Pranava drugi raz był dłuższy. Za pierwszym razem trwało to może kilka sekund i zamknęłam oczy ze strachu. Za drugim patrzyłam dłużej i zdążyłam zobaczyć więcej szczegółów. Tamte meble były stare, takie powojenne chyba. Solidne, ciemne drewno.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

To szczegół z meblami jest dla mnie bardzo ważny. Budownictwo z lat pięćdziesiątych, powojenne meble. To mogłoby być echo tego co w tym miejscu kiedyś było, nie z równoległego wymiaru, ale z przeszłości tego konkretnego miejsca. Są miejsca, które silnie przechowują ślad po tym, co się w nich działo. Czy wiesz cokolwiek o historii tej kamienicy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Goplana nie za wiele. Wiem, że budynek jest z pięćdziesiątego pierwszego, bo jest tabliczka na klatce. Nigdy szczególnie nie zagłębiałam się w historię, może warto by się dowiedzieć.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Goplana to ciekawy trop, ale mam wątpliwość. Jeśli to byłby tylko ślad przeszłości miejsca, to skąd synchronizacja ze snami koleżanki? Te dwa wątki, pokój i wspólne sny, jakoś chyba ze sobą nie pasują, chyba że są od siebie niezależne i tu się po prostu zbiegły.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Feliks73 masz rację, to są dwa różne zjawiska i może nie mają ze sobą nic wspólnego. Ja skupiłam się na tym pokoju, bo tam jest coś bardzo konkretnego. Te meble, ta ciemność, ten budynek. To jest namacalne. Wspólne sny to osobny temat.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Feliks73 Ja właśnie myślę, że Feliks ma tu dobry punkt. Bo albo to jest jedno zjawisko z dwoma twarzami, albo dwa osobne. I zanim zaczniemy szukać skomplikowanych wyjaśnień, może Gosia powinna wiedzieć, który wątek ją bardziej niepokoi albo bardziej ciekawi? Bo dyskutujemy o obydwu naraz i robi się z tego kaszka.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Powiem wprost, bo trochę mnie tu gubi ta rozmowa. Mamy powojenne meble we śnie i mamy koleżankę, która śni to samo. Czy ktoś rozważył, że Gosia po prostu widywała podobne meble u kogoś, może u rodziców albo babci, i mózg to odtworzył w znajomym miejscu? Sen nie potrzebuje wymiaru równoległego żeby wygenerować stary kredens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Mistyk ale to samo można powiedzieć o każdym śnie. Że mózg coś odtwarza. Problem w tym, że takie wyjaśnienie nie tłumaczy uczucia przebudzenia, które nie było przebudzeniem, ani tego ciężkiego powietrza, ani spokoju, który nie pasuje do sytuacji. Te elementy są trudniejsze do zbycia.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wrotycz no dobra, uczucie fałszywego przebudzenia to jest znane zjawisko, ma nawet nazwę. False awakening. Opisywane w literaturze neurologicznej zupełnie bez ezoterykinazywam to tu dla porządku, nie żeby kogoś zawieść. Gosia, czy słyszałaś o czymś takim?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Mistyk słyszałam. I rozumiałam to tak, że to fałszywe przebudzenie. Ale wtedy skąd te konkretne meble, których nie pamiętam żebym gdzieś widziała? I skąd ten inny telefon, który naprawdę mam w szufladzie? Jakby sen korzystał z rzeczy, które są, tylko inaczej poukładał.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo istotne co powiedziałaś, ten stary telefon. Bo on był realny, istniejący, a nie wymyślony. Sen nie stworzył czegoś nowego, tylko przesunął rzeczy. To jest jeden z charakterystycznych wzorców przy doświadczeniach progowych, rzeczy są rozpoznawalne, ale nie na swoim miejscu. Pytanie do Wrotycz albo Pranava: czy w waszych doświadczeniach też pojawiały się takie przesunięte, realne przedmioty?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Strzybog u mnie tak. Raz podczas bardzo głębokiej medytacji, na granicy snu, widziałem swoją poduszkę pod stołem w kuchni. Wiedziałem, że to moja poduszka, rozpoznałem wzór. Tylko miejsce było zupełnie nie to. Długo myślałem o tym potem.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Pranava U mnie podobnie. Moje okulary leżały na parapecie, których normalnie tam nie kładę. Drobiazg, ale takie szczegóły jakoś zostają. Jakby coś chciało, żebyś wiedziała, że to jest twój świat, tylko trochę inaczej.


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Wrotycz To okno po drugiej stronie, to mnie zatrzymało. Bo ja też mam jedno okno w swoim śnie, które wychodzi na inne miejsce niż powinno. Zawsze myślałam, że to po prostu mój sen, coś mojego. Ale tutaj tyle osób opisuje podobne szczegóły, że zaczyna mi się kręcić w głowie.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Filomena.2 a to okno w twoim śnie wychodzi na konkretne miejsce, które rozpoznajesz, czy na coś zupełnie obcego?


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Sliwka na coś obcego. Jakiś dziedziniec, którego nigdy nie widziałam. Ale jest bardzo szczegółowy, takie stare bruki i ceglana ściana z boku.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Pranava To już jest trzecia osoba w tym wątku, która opisuje konkretne szczegóły architektoniczne z powojennej epoki. Gosia ma meble, Pranava miał poduszkę i kuchenne ustawienie, Filomena ma bruk i cegłę. Czy to może być coś, co dotyczy konkretnej warstwy czasu, nie wymiaru?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Goplana to interesujące spostrzeżenie, ale uważałbym z takim grupowaniem. Architektura powojenna jest po prostu bardzo charakterystyczna wizualnie i wielu z nas ją zna, bo wychowaliśmy się w takich budynkach albo odwiedzaliśmy kogoś. Żeby mówić o wspólnej warstwie, potrzebowałbym czegoś, czego nikt z nas nie mógłby znać z doświadczenia. Tymczasem to są rzeczy ze wspólnego dziedzictwa kulturowego. Gosia, czy tamte meble miały coś specyficznego, czego nie widziałaś nigdy wcześniej na jawie?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Strzybog Myślę, że tak. Był taki kredens z przeszklonymi drzwiczkami i metalową klamką w kształcie, którego nie umiem opisać. Nie prostokątną, nie okrągłą, coś pomiędzy. Próbowałam potem szukać czegoś podobnego i nie trafiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to od początku i nie odzywałam się, bo nie wiem co właściwie powiedzieć. Ale ta poduszka pod stołem i okulary na parapecie, to wszystko brzmi jak coś co znam z jednego snu, który mam chyba od lat. Zawsze jest moje mieszkanie, tylko jedno okno jest tam gdzie go nie ma. Nigdy nie myślałam o tym jako o czymś ważnym.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Gosia, serio pytam, bo mnie to nurtuje. Ile razy po obudzeniu próbowałaś coś narysować albo zapisać, zanim wspomnienie zblakło? Bo detal klamki mógłby być mniej konkretny niż ci się wydaje po czasie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Mistyk za pierwszym razem nic nie zapisałam. Za drugim narysowałam ten kredens na marginesie notatnika. Mam to gdzieś. Ta klamka jest tam narysowana, więc to nie jest kwestia pamięci.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Mistyk właśnie, Gosia ma rysunek. To zmienia trochę parametry tej rozmowy, bo to już nie jest sam sen, ale coś utrwalonego. Gosia, czy w trakcie rysowania coś wracało, jakieś nowe szczegóły, czy rysowałaś to co pamiętałaś i koniec?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Wrotycz wróciło jeszcze jedno. Kiedy rysowałam okno, przypomniałam sobie, że przez to okno w tamtym pokoju widziałam latarnie. Nie widziałam ich wcześniej świadomie, ale ręka jakoś to pamiętała. Dorysowałam je i wiedziałam, że to dobrze.


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 190

@Mistyk Zaraz, zaraz. Kredens opisała bez podpowiedzi? To jest naprawdę mocne. Choć zaraz zada mi ktoś to samo pytanie co Mistyk Gosi, skąd wiadomo, że ona wcześniej gdzieś nie widziała takiego samego mebla i nie śniła po prostu o podobnej rzeczy przez przypadek. Ale jednak. Dwie osoby, ten sam mebel, zero rozmowy wcześniej.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Marylka właśnie to pytanie o przypadek jest uczciwe, ale jest jakiś próg, za którym statystyka przestaje wystarczać jako wyjaśnienie. Kredens z przeszklonymi drzwiczkami pod ścianą to już konkretna kombinacja. Gosia, a ten pokój, w którym stał kredens, czy obie widziałyście go jako ten sam pokój, czy może podobne, ale różne miejsca?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Pranava tego dokładnie nie porównywałyśmy. Ona opisywała głównie meble, ja zaczęłam od przebudzenia we śnie i otwierania oczu. Może powinnam ją zapytać o szczegóły pomieszczenia. Teraz tego żałuję.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

To z tą ręką jest ważne. Ciało przechowuje inaczej niż głowa. Przy niektórych stanach medytacyjnych podobnie jest z ruchem, ktoś zaczyna gestykulować albo rytmicznie kołysać się i dopiero potem rozumie dlaczego. Gosia, te latarnie, to były stare latarnie, gazowe może, czy zwykłe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Pranava patrząc na rysunek, chyba stare. Nie słupki z żarówką, tylko coś wyższego, bardziej ozdobnego. Nie wiem czy gazowe, ale innego kształtu niż dzisiejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, chcę zebrać to co tu jest, bo mi się trochę rozłazi. Mamy pokój z meblami i latarniami, które brzmią jak konkretna epoka. Mamy klamkę, której Gosia nie może znaleźć w rzeczywistości. I mamy w tle ten wątek z koleżanką i wspólnymi snami. Czy ktoś wie, czy te dwa zjawiska, pokój i koleżanka, pojawiły się w zbliżonym czasie? Bo jeśli tak, to może jednak nie są niezależne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Feliks73 właściwie tak. Koleżanka powiedziała mi o swoim śnie mniej więcej tydzień po moim drugim przebudzeniu w tamtym pokoju. Wcześniej nie rozmawiałyśmy o snach w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Ta koleżanka śniła coś z Gosią, jeszcze zanim Gosia jej o tym powiedziała? Czy po? Bo to dla mnie kluczowe.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Cisowa ona mi powiedziała o swoim śnie pierwsza, nie wiedziała nic o moich. Dopiero po jej opowiadaniu powiedziałam, że ja też coś podobnego miałam. Żadna z nas nie sugerowała drugiej.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Cisowa właśnie, to wydaje mi się ważniejsze niż te meble. Meble można sobie wytłumaczyć na sto sposobów. Ale dwie osoby śniące coś wspólnego bez wiedzy o sobie, to już trudniej zamknąć w normalnym wyjaśnieniu, nie?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Cisowa Cisowa podnosi dobry punkt. Choć dodam, że sama zbieżność treści snu to jeszcze nie dowód na wspólne śnienie. Pytanie brzmi, na ile opisy były podobne w szczegółach, a na ile tylko w ogólnym klimacie. Bo klimat możemy dzielić przez wspólne emocje albo przez kontakt w innym czasie. Gosia, czy wasza koleżanka opisała cokolwiek, co tylko ty mogłaś wiedzieć?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Strzybog opisała ten kredens. Nie wiedziała, że ja go widziałam. Powiedziała że stał pod ścianą i miał przeszklone drzwiczki. Wtedy mi zrobiło się zimno.


Odpowiedz
Wpisy: 432
Rozpoczynający temat
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Kredens opisała tak, jak go widziałam. Przeszklone drzwiczki, stał pod ścianą. Nie powiedziała nic o klamce, tego jej nie pytałam, żeby nie sugerować. Ale reszta się zgadzała. I ona nie wiedziała wcześniej nic o moim śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy jest szansa, żebyś tę rozmowę jeszcze odbyła? Bo jeżeli ona pamięta ten sen, to porównanie opisu pokoju z twoim rysunkiem byłoby naprawdę warte zachodu. Szczególnie te latarnie za oknem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Wrotycz możemy porozmawiać, tak. Minęło trochę czasu, ale ona raczej pamięta, bo sama wraca do tego tematu czasem. Napiszę do niej i jak coś z tego wyjdzie, to dam znać tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymałbym się na chwilę przy samym mechanizmie. Mówimy o dwóch osobach, które śnią coś wspólnego. W literaturze dotyczącej snów lucydnych i stanów granicznych pojawiają się opisy tak zwanego śnienia wzajemnego, mutual dreaming po angielsku. Nikt tego nie udowodnił w warunkach laboratoryjnych w sposób, który by zamknął dyskusję, ale opisy są powtarzalne i mają pewną strukturę. Ciekawi mnie jedno, czy wy obie w tym śnie byłyście obecne jako postacie, czy raczej każda z was była obserwatorem tego samego miejsca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Strzybog a czy to robi różnicę? Pytam serio, bo nie wiem jak to działa. Czy jeśli jesteś obserwatorem, to nie liczy się jako wspólne śnienie?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Cisowa robi, i to spore. Jeżeli obie są obserwatorami tego samego miejsca, to można mówić o wspólnym dostępie do jakiegoś obrazu, czegoś w rodzaju wspólnego pola. Jeżeli jedna widzi drugą jako postać w śnie, to jest już coś innego, coś bardziej narracyjnego. Te dwa scenariusze mają różne interpretacje niezależnie od tego, czy podchodzimy do tego ezoteryczne czy psychologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie zastanawia coś innego. Gosia pisała na początku, że otwiera oczy we śnie i widzi inny pokój. Nie że śni o pokoju, tylko że otwiera oczy i on jest tam zamiast jej sypialni. To jest konkretny rodzaj doświadczenia. Czy twoja koleżanka też opisywała to wejście do tamtego miejsca w podobny sposób, czy po prostu była w tym pokoju i tyle?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Sliwka ona mówiła, że po prostu tam była. Nie pamiętała momentu wejścia. U mnie było właśnie to otwieranie oczu, ten konkretny próg. Może to dlatego pamiętam to tak wyraźnie, bo był taki wyraźny moment przejścia.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Sliwka To co mówi Sliwka wydaje mi się kluczowe dla całego tematu wątku. To otwieranie oczu i widzenie innego pomieszczenia to jest właśnie ta zmiana, o której Gosia pisała na początku. Czy ktoś z was miał podobne? Nie śnienie o pokoju, ale to uczucie, że naprawdę się przebudziłeś, a jesteś zupełnie gdzie indziej?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Feliks73 Miałam coś, co mogłoby pasować. Obudziłam się, a przynajmniej myślałam, że się obudziłam, i byłam w pomieszczeniu, które wyglądało jak moja sypialnia, ale proporcje były inne. Sufit za wysoki, okno za małe. Trwało to może kilkanaście sekund, a potem wszystko wskoczyło na miejsce. Nie wiem czy to to samo, o czym mówi Gosia, bo u mnie pokój był podobny, tylko jakby rozciągnięty, a nie zupełnie inny.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Goplana czy nie jest tak, że to, co opisujesz, to klasyczne przebudzenie z fazy REM, kiedy mózg jeszcze nie zsynchronizował przestrzeni? Bo ten efekt ze złymi proporcjami brzmi jak hipnagogiczne zaburzenie percepcji, nie jak inne wymiary. Nie mówię, że jedno wyklucza drugie, ale skąd wiadomo, że to nie jest zwykła neurologiczna przesiadka?


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Mistyk nie wiadomo i nie twierdzę, że wiem. Ale w tym, co opisujesz jako neurologię, też jest coś ciekawego. Jeśli mózg potrafi przez kilkanaście sekund konstruować przestrzeń, która jest spójna i szczegółowa, tylko trochę inna, to co to mówi o tym, jak na co dzień budujemy to, co uważamy za rzeczywistość?


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Mistyk Dobrze, że Mistyk to podniósł, bo w tym wątku trochę brakuje odróżnienia fazy, w której to się dzieje. Gosia, czy ty w momencie otwierania oczu i widzenia tamtego pokoju miałaś pewność, że nie śpisz? Pytam o subiektywne odczucie, nie o to, jak to potem zinterpretowałaś.


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Martusia61 tak. To jest właśnie to, co jest trudne do opisania. Byłam pewna, że się obudziłam. Czułam ciężar kołdry, słyszałam coś z zewnątrz, ulicę chyba. A jednak pokój był inny. Nie miałam wątpliwości, że nie śpię, dopóki nie okazało się, że jednak śpiałam, bo potem się naprawdę obudziłam.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest opis fałszywego przebudzenia, false awakening. To konkretny stan, nie przenośnia. Możesz mieć w nim pełne odczucie zmysłowe i przekonanie o jawie, a nadal być w śnie. Nie mówię przez to, że twoje doświadczenie jest nieważne, absolutnie nie. Ale warto wiedzieć, że ten stan jest dobrze opisany i że właśnie w nim niektóre osoby raportują widzenie innych pomieszczeń albo miejsc, których nie znają. Pytanie, co z tym zrobić dalej, to już inna sprawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Martusia61 a czy fałszywe przebudzenie wyklucza możliwość, że to, co ktoś widzi w tym stanie, ma jakieś znaczenie? Bo jeśli to jest stan graniczny między jawą a snem, to może właśnie dlatego jest dostępem do czegoś, a nie tylko błędem systemu.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Wrotycz nie wyklucza, i to jest uczciwe rozróżnienie. Stan graniczny to stan graniczny, niezależnie od tego jak go nazwiemy. Mówiłam tylko o tym, żebyśmy wiedzieli, co opisujemy, bo to pomaga w dalszej rozmowie. Gosia może to badać dalej bardzo świadomie, właśnie dlatego, że wie, co to za stan.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Dziękuję za to wyjaśnienie z tym fałszywym przebudzeniem, bo nie wiedziałam, że to ma swoją nazwę. Gosia, to niesamowite, że masz ten rysunek. Czy kiedyś próbowałaś wejść w ten stan świadomie, żeby wrócić do tamtego pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Pelagiusza97 próbowałam. Kilka razy zasypiałam z takim nastawieniem, żeby wrócić do tamtego pokoju. Raz miałam coś, co mogło być bliskie, jakaś ciemna przestrzeń z podobnym układem okna, ale nie byłam pewna. Tamten oryginalny był bardzo konkretny, miał fakturę, miał zapach nawet. Tego w kolejnych razach nie było.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: